misior1976
01.04.10, 23:16
Jeszcze 30 lat temu kolej miejska łącząca Tychy Miasto z Katowicami, Wesołą,
Lędzinami, Krakowem czy Kielcami była normą. Kursy pociągów zaczęły być
ograniczane dopiero na początku lat 90tych. Później kursowały jedynie pociągi
łączące Tychy ze stacją Tychy Miasto, a pod koniec XX wieku również te kursy
zostały zlikwidowane. Tory wykorzystywano jedynie do celów transportowych.
Podobno w 2001 roku istniała koncepcja zasypania wykopu dzielącego Tychy na
dwie połowy i świetnie tłumiącego odgłosy jadącego pociągu. Jednak radni
miejscy, którzy mieli po kolei w głowie, przewidzieli obecne korki na drogach
i sprawę skierowano na boczny tor.
Znaczące zmiany przyniósł rok 2008. Wtedy to dzięki jednemu z członków zarządu
województwa Śląskiego przeforsowano koncepcję przywrócenia kolei miejskiej
łączącej Katowice ze stacją Tychy Miasto. Pociągi mimo usterek świetnie
wywiązywały i wywiązują się ze swoich zadań. Są przejrzyste, monitorowane i
zabezpieczone z każdej strony. Konduktor przchodząc w celu np. kontroli
biletów może bez problemu obserwować, co dzieje się na drugim końcu pociągu.
Ludzie są zadowoleni, że nie tkwią w korkach, obserwują wieś z pociągu i
docierają do centrum Katowic w niecałe 30 minut. Dzięki temu również ulice są
odciążone, a studenci korzystający niegdyś z rannych autobusów nie muszą stać
na pomostach. Lecz na mniej uczęszczanych trasach potrzebne są wagony
mniejsze. W Czechach i na Slowacji na tego typu trasach dużą popularnością
cieszą się pociągi o wielkości dużego autobusu, który spełnia wymogi
większości pasażerów:
i.pravda.sk/06/091/skcl/P041597a7_Vlak_zeleznica.jpg
Wrocławska fabryka „Adtranz Pafawag” oraz zakłady produkcji pojazdów szynowych
w Poznaniu i Bydgoszczy rozważają rozpoczęcie produkcji mini – szynobusów,
które byłyby małe, energooszczędne i mogłyby tym samym jeździć często po
trasach uczęszczanych przez małą ilość pasażerów. Jeżeli koncepcja ta zostanie
przeforsowana, w Tychach nastąpi rewitalizacja trasy do Lędzin, Mysłowic,
Wesołej oraz do Orzesza przez Łaziska Średnie. Ponadto planowane są rozbudowy
sieci trakcyjnych, dzięki czemu mogłoby dojść do wprowadzenia linii kolejowej
Katowice – Kraków przez Tychy Miasto oraz Oświęcim – Bielsko również przez
Tychy Miasto. Zapomniany dworzec zyska w końcu na znaczeniu. Niewykorzystany
nasyp w okolicach Glinki w końcu będzie spełniał swoją funkcję. Pracownicy
Fiata kursujący między fabrykami pokonają ten dystans w znacznie krótszym
czasie przed nastąpieniem finalizacji budowy wschodniej obwodnicy GOP.
Pracownicy strefy ekonomicznej i fabryki Fiata z niecierpliwością oczekują na
udogodnienia w komunikacji zbiorowej, gdyż nie będą musieli tkwić w korkach na
Oświęcimskiej. Ruch drogowy może zostać w końcu rozładowany. Rewitalizacja
kolejowej sieci trakcyjnej jest znacznie tańsza niż budowa dróg. Czekamy na
pozytywne rozwiązania.