wizyta w grodzie kraka...

05.03.04, 22:11
Skonczylem zajecia o 19.30, puscilem studentow do domu tak jak prosili. Cholerny swiat. Myslalem ze godzine pozniej bede sie usmiechal do Jasia a tu co? Szyba na siedzeniu, radia nima. Pieprzeni bandyci. Nogi z dupy powyrywac to malo...
Godzinnna wizyta na policji, potem powrot autostrada z "otwartym" oknem przy temperaturze -10 stopni.
Zamordowac. A wczesniej wybatozyc...

Pozdrawiam

PS. Kult na Dniach Tyskich juz prawie pewien :-)
    • katek18 Re: wizyta w grodzie kraka... 05.03.04, 23:24

      >
      > PS. Kult na Dniach Tyskich juz prawie pewien :-)
      >

      No to super. A te Dni Tyskie to w jakich dniach konkretnie :-)?
      I może jeszcze - gdzie się to bedzie odbywać? Oprócz tego że w Tychach :-)
    • salo Re: wizyta w grodzie kraka... 06.03.04, 06:31
      Matko ! Perło Ty faktycznie jesteś Łotrem :) Takie wyrazy w miejscu
      publicznym ?! no, no, no ;)
      Co Ty alarmu nie masz ? Gdzieś te auto zostawił ?

      Współczuję, kiedyś nam przednia szyba wypadła w trakcie jazdy, też był mróz.
      • perlailotr Re: wizyta w grodzie kraka... 06.03.04, 09:31
        Jak na te wyrazy, ktore mi do glowy przychodzily uzylem i tak najbardziej dyplomatycznych :-)
        Auto ma alarm, stalo na osiedlowym parkingu, zaraz obok szkoly podstawowej, pod latarnia.
        Agrhhhhhhhhwwwrrrrruuuuummmmm :-Z
        • salo Re: wizyta w grodzie kraka... 06.03.04, 14:08
          perlailotr napisał:

          > Jak na te wyrazy, ktore mi do glowy przychodzily uzylem i tak najbardziej
          > dyplomatycznych :-)

          Tak myślałem, mnie by się dużo gorsze na usta pchały :)
    • radexior Re: wizyta w grodzie kraka... 06.03.04, 09:14
      Doktorze Perełko, czy jesteś ostrym egzaminatorem?:>
      Taki niesmaczny żart, współczuję i dołączam się do akcji wybatożania(?)!
    • Gość: Darek Re: wizyta w grodzie kraka... IP: *.local.pl / 62.233.185.* 06.03.04, 12:55
      perlailotr napisał:

      > Skonczylem zajecia o 19.30, puscilem studentow do domu tak jak prosili.
      > Cholerny swiat. Myslalem ze godzine pozniej bede sie usmiechal do Jasia a tu
      > co? Szyba na siedzeniu, radia nima. Pieprzeni bandyci. Nogi z dupy powyrywac
      > to malo... Godzinnna wizyta na policji, potem powrot autostrada z "otwartym"
      > oknem przy temperaturze -10 stopni.
      > Zamordowac. A wczesniej wybatozyc...

      Ja dwa lata temu też pozbyłem się radia z samochodu. Nie zdziwiłoby mnie to,
      gdyby nie fakt, że moje radio było rozsypującym się, chyba 15-letnim rzęchem.
      Od tej pory zaparłem się i nie kupiłem radia do samochodu - cierpię z tego
      powodu, bo bardzo lubię go słuchać. Niestety, widzę, że nie ma chyba modeli, na
      które nie znalazłby się jakiś amator :-(. Na szczęście, choć jeżdżę samochodem
      dość często, to jednak głównie na krótkich trasach, więc jakoś bez radia da się
      wytrzymać.

      > PS. Kult na Dniach Tyskich juz prawie pewien :-)

      Byłoby super - dorastałem na ich muzyce i tekstach. Ich twórczość po
      płycie "Your eyes" troche mniej mi odpowiada niż wcześniejsza, niemniej chętnie
      ich słucham do dziś. Miło byłoby po raz kolejny zobaczyć ich na żywo w
      rodzinnym miescie (kiedyś już bawiłem się na ich koncercie w Jazzowej).

      POzdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja