tych
11.03.04, 23:33
Do 1 lutego z krytej pływalni przy ul. Edukacji mogła bezpłatnie korzystać
wąska grupa uprzywilejowanych osób, w skład której wchodzili między innymi
prezydent Tychów, jego zastępcy, radny. Szacuje się, że z tego powodu do kasy
nie wpłynęło około 10.000 zł. Nazwiska niektórych osób, którym Miejski
Ośrodek Sportu i Rekreacji wydał bezpłatne karty wstępu, zostały utajnione.
Nie można też na przykład uzyskać informacji, ile razy zażywano bezpłatnych
kąpieli w 2001 r., 2002 r. i w styczniu 2004 r., kto wówczas korzystał z tego
przywileju i dokładnie o jaką kwotę uszczupliło to przychody ośrodka. Jedyną
osobą obdarowaną kartą bezpłatnego wstępu, ale nie korzystającą z tego
przywileju była Agnieszka Dmytryszyn, szeregowy pracownik UM Tychy.
Aferę z bezpłatnymi kartami wstępu dla VIP-ów ujawniła 20 stycznia w "Gazecie
Wyborczej" Małgorzata Goślińska. Na sesji Rady Miasta, która odbyła się 29
stycznia, klub radnych Porozumienie Tyskiej Prawicy Prawo i Sprawiedliwość
złożył interpelację w tej sprawie. Andrzej Dziuba, prezydent Tychów -
przyznał wówczas, że przyznanie bezpłatnych kart wstępu na basen było
niesłuszne, zostaną one unieważnione. Przedstawiciele władz miasta, według
słów prezydenta, będą musieli płacić za wstęp na wszystkie imprezy
organizowane przez gminne ośrodki.
Zródło: "Echo" z ostatniej środy