praca w spółkach z udziałem miasta Tychy

IP: *.tsi.tychy.pl 22.08.04, 13:05
czy jest tam szansa dostać sie bez znajomości............czy takie firmy
zgłaszają że poszukują pracowników w biurze pracy np
Elektrociepłownia ,Wodociągi , MPK, TLT ,Tyskie drogi i inne

lub np Urząd miasta czy bez znajomości tam jest szansa sie dostać
    • Gość: swerd Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 15:10
      jasne że się mozna dostać bez znajomości, ale sugeruję jednak je mieć :-)))
    • perlailotr Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy 22.08.04, 20:06
      Elektrocieplownia nie jest firmą miejską.
      Pozostałe z wymienionych przez Ciebie często prowadzą rekrutację za pośrednictwem gazet lokalnych. Często też z tego co wiem sięga się do dokumentów pozostawionych przez ludzi szukających pracy w tychże firmach.
      Agencja Promocji i Rozwoju Gospodarczego m. Tychy ostatnio ogłosiła nawet konkurs na prezesa - ja wiem o dwudziestu kilku zgłoszeniach do tego konkursu.
      Podobnie Urząd Miasta i jednostki budżetowe. Zwykle szuka się tam po prostu ludzi znających się na rzeczy; najlepsze tego przykłady można znaleźć w Wydziale Promocji - dla mnie pełen profesjonalizm.

      Margines jakiś na pewno istnieje, nikt nie jest święty ale powszechne przekonanie o roli "znajomości" wydaje mi się mocno przesadzone. Wiem to chociażby po mojej Żonie, która szukała pracy na Śląsku bez żadnego wsparcia (zależało nam na tym, żeby pracowała poza Tychami ze zrozumiałych względów) i tę pracę w końcu znalazła. I to całkiem niezłą.

      Pozdro
      • perlailotr Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy 22.08.04, 20:16
        Jeszcze jedno.
        Szukając pracy w Tychach warto zahaczyć o PUP czyli Urząd Pracy. Bardzo często korzysta się tam z programów polegających na tym, że pracownik kierowany jest na staż do jakiejś firmy - staż jest finansowany lub współfinansowany przez państwo. Z doświadczenia wiem, że często firmy zatrudniają takich stażystów (pod warunkiem oczywiście, że się sprawdzą). Lepiej przecież mieć kogoś znanego sobie niż ryzykować szukanie od początku.
        Z tego co wiem, to w Urzędzie Pracy też pracuje spora grupa fachowców dobrze znających meandry rynku pracy w Polsce.

        Pozdro
        • Gość: swerd Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:17
          o stażu zapomnij, już się skończyły na to pieniądze w tym roku
          • Gość: Paweł Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:31
            > o stażu zapomnij, już się skończyły na to pieniądze w tym roku

            To dobrze, że w ogóle były, bo opinie na temat środków na kredyty w ramach
            rządowego programu "Przede wszystkim przedsiębiorczość" są taki, że tych
            pieniędzy w ogóle nikt nie widział...
            • Gość: Paweł Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:33
              Sorki, pomyliło mi się. Chodziło mi o program 1praca.
        • Gość: magi Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: 62.233.231.* 22.08.04, 21:45
          perlailotr napisał:

          > Z tego co wiem, to w Urzędzie Pracy też pracuje spora grupa fachowców dobrze zn
          > ających meandry rynku pracy w Polsce.


          Czy mówisz o tyskim Urzędzie Pracy????????????!!!!!
          O tych "fachowcach" świetnie znających trudny rynek pracy i zabezpieczający go
          dla wszystkich krewnych i znajomych Królika????????? Tylko nie dla naprawdę tej
          pracy potrzebujących???
          Eeeee, chyba jednak nie mówisz o tyskimPUPie....
          ;)
          • radexior Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy 22.08.04, 22:07
            Wow, jak się Magi na poważnie wtrąca to musi coś w tym być.
          • Gość: swerd Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:16
            nie jest aż tak źle jak piszesz z tym pupem.
            wprawdzie przyjaźniej jest np w chrzanowie, no ale i tak pomagają bardziej niż
            się wydaje
          • perlailotr Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy 23.08.04, 00:41
            Od dawna znam szefową PUP-u (panią która szefuje jednostce od dwóch lat, poprzednią wspominam niemile) i uważam, że jest świetną profesjonalistką, ma wizję tego co chce robić, prezentuje duże obycie i ogładę. Co ważniejsze - ma efekty. Nawet "Echo" trąbi o tym, że bezrobocie w Tychach spada, a tej gazecie rzadko się zdarza pisać dobrze o mieście.
            Miałem też okazję współpracować z dwojgiem młodych ludzi pracujących w PUP - przy okazji targów pracy. Nic im nie można zarzucić. DObrze przygotowani, sprawni, kreatywni młodzi ludzie.

            Magi, napisałem, że nikt nie jest święty - może trafiłaś na innych, może ktoś miał słabszy dzień. Ja oceniam przez pryzmat tego co widzę. Nie mam powodów, żeby pisać o PUP-ie coś innego...

            Pozdrawiam
            • Gość: swerd Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:38
              no ja z dwoma osobami z tyskiego pup też miałem okazję współ pracować przy
              okazji jednej z giełd pracy poza tychami i byli trochę nierozgarnięci. ale może
              mieli zły dzień ?
            • Gość: embi Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 25.08.04, 08:28
              > go co chce robić, prezentuje duże obycie i ogładę. Co ważniejsze - ma efekty.
              N
              > awet "Echo" trąbi o tym, że bezrobocie w Tychach spada, a tej gazecie rzadko
              si
              > ę zdarza pisać dobrze o mieście.

              Z tego co wiem wskaznik bezrobocia (nie mylic z bezrobociem) mozna oceniac
              najwczesniej w pazdzierniku. Jak sie wtedy okaze ze bezrobocie spadlo to
              pogratuluje.
        • Gość: embi Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 25.08.04, 08:14
          > Z tego co wiem, to w Urzędzie Pracy też pracuje spora grupa fachowców dobrze
          zn
          > ających meandry rynku pracy w Polsce.

          To chyba sie cos ostatnio zmienilo :)
      • Gość: osF Język bardzo obcy IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 22:49
        > Podobnie Urząd Miasta i jednostki budżetowe. Zwykle szuka się tam po prostu
        lud
        > zi znających się na rzeczy; najlepsze tego przykłady można znaleźć w Wydziale
        P
        > romocji - dla mnie pełen profesjonalizm

        A mi się akurat przypomina, jak kiedyś czytałem w Dzienniku Zachodnim (tyskie
        strony) o wizycie w naszym mieście grupy uczniów ze Szwecji lub Norwegi (nie
        pamiętam...). I tam było o spotkaniu, które im Urząd urządził. Autor tekstu
        opisywał, że pokazywano na rzutniku zdjęcia z miasta, a pracownik tegoż
        Wydziału Promocji niezbyt ciekawie opowiadał. Ciekawie czy nie - nie byłem, to
        nie mogę ocenić.

        Ale utkwiło mi w pamięci jedno. Ten urzędnik mówił tylko po polsku, a tłumaczka
        musiala to na angielski przekładać!!! Widać jakich mamy urzędników
        wykształconych, znających języki obce. Ale sobie musieli Skandynawowie o nas
        pomysleć... Nic to nie miało wspólnego z profesjonalizmem.
        • perlailotr Re: Język bardzo obcy 23.08.04, 00:50
          Mało prawdopodobne.
          W Wydziale Promocji swobodnie porozumiewają się po angielsku, niemiecku i chyba po francusku. Zaryzykowałbym, że angielski znają wszyscy - niemiecki i francuski niektórzy. Angielski zna też świetnie obecna szefowa Wydziału Rozwoju Miasta (poprzednia świetnie znała polski :-)
          Tych uczniów ze Szwecji miałem też u siebie w MCK, z tego co pamiętam, to wycieczka miała swoich "tłumaczy" - naszych licealistów. Nie korzystałem z nich, bo zdecydowałem się sam opowiedzieć o pracy firmy.

          Obawiam się w związku z powyższym, że brakiem profesjonalizmu wykazała się gazeta a nie nasi urzędnicy.

          Pozdrawiam
      • Gość: embi Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 25.08.04, 09:36
        > Pozostałe z wymienionych przez Ciebie często prowadzą rekrutację za
        pośrednictw
        > em gazet lokalnych.

        Przejrzałem kilka miejskich jednostek organizacyjnych oraz spolek. Moze to
        zbieg okolicznosci ale na stanowiskach prezesow dyrektorow itd. jest tam wiele
        znajomych nazwisk z obecnego i poprzedniego skladu rady.

        Przyklad:
        Aleksandra Spisak-Golemo (Nr 1 na liscie Komitetu Wyborczego Wyborcow
        Prezydenta Andrzeja Dziuby w wyborach 2002) byla radna, czlonek Rady Nadzorczej
        TTBS, Z-ca Dyrektora ds Pomocy Rodzinie i Dziecku MOPS Tychy.

        Jesli chodzi APiRGMT to podoba mi sie ich strona (www.tychy.org.pl/) a
        zwlaszcza jej angielska wersja :)
        • perlailotr Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy 25.08.04, 19:01
          Szanuje Cie embi ale moim zdaniem dopuszczasz sie manipulacji.
          Znam czworo byłych radnych sprawujących funkcje dyrektorów (MCK) lub wicedyrektorów (MZK, MOPS i MOSiR) jednostek budżetowych. Jeden z wspomnianych wicedyrektorów powołany został jeszcze przez poprzedniego prezydenta - obecny go nie odwołał, co chyba najlepiej świadczy o profesjonaliźmie tegoż wicedyrektora). Pozostałe jednostki i zakłady budżetowe (MZBM, Teatr Mały, Biblioteki, MZUiM, wodociągi, MZO, coś pominąłem ale nie wiem co) nie mają radnych na kierowniczych stanowiskach.
          Ola, którą przywołałeś w swoim poście jest jedną z najlepszych znanych mi specjalistek z dziedziny którą się zajmuje. Poprzednio przez całe lata działała w różnych stowarzyszeniach tą problematyką się zajmujących.
          Wracając do radnych: obecny radny jest szefem hotelu Tychy ale to suwerenny wybór nowego właściciela, była radna jest dyrektorem administracyjnym wyższej szkoły - to suwerenny wybór rektora tejże, w żaden sposób nie związany z władzami miasta.
          Wśród prezesów i wiceprezesów spółek nie ma radnych byłych ani obecnych.

          Czyli Twoje "wiele znajomych nazwisk" sprowadza się do czterech osób, z czego obecne władze miasta powołały 3 osoby.
          Teraz oczywiście można snuć rozważania na temat "czy 3 to wiele" ;-)

          Pozdrawiam

          PS. zmień logo PPP na swoich stronach, bo używasz starego ;-)
          • Gość: embi Re: praca w spółkach z udziałem miasta Tychy IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 26.08.04, 10:00
            > Szanuje Cie embi ale moim zdaniem dopuszczasz sie manipulacji.
            Umiejetnosc manipulacji to przydatna rzecz, wiec staram sie tego nauczyc. Wkolo
            tylu nauczycieli a mnie caly czas marnie to wychodzi. :)

            > tałe jednostki i zakłady budżetowe (MZBM, Teatr Mały, Biblioteki, MZUiM,
            wodoci
            > ągi, MZO, coś pominąłem ale nie wiem co)

            Wodociagi to spolka a pominiete to MSdZ, MZT, IW, to ostanie lepiej omijac ;)

            > Ola, którą przywołałeś w swoim poście jest jedną z najlepszych znanych mi
            specj
            > alistek z dziedziny którą się zajmuje. Poprzednio przez całe lata działała w

            > żnych stowarzyszeniach tą problematyką się zajmujących.

            Problematyka budownictwa mieszkaniowego w TBS ??? Moze dlatego ze w nazwie
            jest "Spolecznego"? ;)

            > Wśród prezesów i wiceprezesów spółek nie ma radnych byłych ani obecnych.
            A wsrod czlonkow rad nadzorczych spolek? Jest jeden byly radny co prawda nie
            miejski ale za to SWŚ, obecnie szef UW w Tychach (moze juz nie) chyba nawet
            szef slaskiej UW oraz prezes jednego z klubow sportowych. Zgadza sie?

            > Czyli Twoje "wiele znajomych nazwisk" sprowadza się do czterech osób, z czego
            > obecne władze miasta powołały 3 osoby.
            > Teraz oczywiście można snuć rozważania na temat "czy 3 to wiele" ;-)

            Nie obchodzi mnie ile powolaly obecne wladze. Nie atakuje tu zadnych
            konkretnych wladz, osob ani partii. Polityka przestala mnie interesowac odkad
            przekonalem sie ze najlepsze miejsce programow i obietnic wyborczych jest w
            ksiegarni na polce z fantastyka. Chodzi mi bardziej o przedstawienie tego ze
            jak sie juz ma znajomosci (nalezy sie do elity) to stanowisko latwiej dostac.

            Nawet te cztery osoby na kierowniczych stanowiskach to duzo jezeli spojrzec na
            to z perspektywy 140 tys. mieszkancow miasta, 12 wymienionych jednostek
            organizacyjnych i ograniczonej liczby radnych bylych i obecnych.

            > PS. zmień logo PPP na swoich stronach, bo używasz starego ;-)

            Dzieki, zmienie.
            Pozdrawiam
    • basturk ja sobie staż z PUPu bardzo chwale bo dzieki niemu 25.08.04, 15:53
      ja sobie staż z PUPu bardzo chwale bo dzieki niemu teraz mam umowe..
      staz zacząłem w naszym sądzie a teraz od kilku7 miesięcy jestem juz tam na
      umowie i jest super
      dlatego polecam wsyztskim staze..
Pełna wersja