Gość: Darek
IP: *.local.pl / 62.233.185.*
19.09.04, 14:33
Wracając do tematu modernizacji ul. Beskidzkiej w Tychach (DK1 + DK86) i do
tego, co w tej sprawie powiedział prezydent miasta podczas ostatniego czatu:
"...Planujemy modernizację trasy Beskidzkiej, która jest
najniebezpieczniejszym miejscem w Tychach. Złożyliśmy wniosek do Ministerstwa
Infrastruktury o przyznanie stosownych środków finansowych (ponad 60 mln
zł)...".
Przed chwilą przeczytałem w Rzeczpospolitej o środkach, które można uzyskać z
unijnego Funduszu Spójności (FS) na inwestycje drogowe i kolejowe (ponad 2
mld euro):
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040917/ekonomia/ekonomia_a_12.html
Przypuszczam, że te sprawy są ze sobą związane, tzn., że miasto złożyło
wniosek do ministerstwa infrastruktury z myślą o skorzystaniu z pieniędzy
Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR)? Czy może chodzi o jakieś
inne środki, którymi dysponuje Ministerstwo?
Może przy okazji tego, że resort infrastruktury chce przesunąć spore środki
do puli przeznaczonej na usprawnienie przejazdów drogami krajowymi przez
miasta, udałoby sie w szybkim tempie stworzyć także projekt usprawnienia
przejazdu DK44 przez Tychy? Może w końcu byłaby szansa na tyską północną
obwodnicę?
Czy jest ktoś na tym forum, kto zna sie coś wiecej na tematyce unijnej i
mógłby naświetlić mi/nam, o jakie środki, z jakich funduszy i na jakich
warunkach mozemy sie ubiegać (chodzi mi w tej chwili głównie o drogi)?
Czytając takie zdania artukułu:
"Nieco gorsza sytuacja jest w przypadku EFRR. Do 14 września do ministerstwa
infrastruktury wpłynęło 81 wniosków na ogólną kwotę 4 mld 40 mln zł.
Tymczasem w ramach tego funduszu możemy wykorzystać - licząc w złotych - 5
mld 340 mln zł. Wnioski można składać do 30 listopada"
...wydawałoby się, że nie ma nic prostszego, jak sięgnąć po te pieniadze. W
praktyce jednak wyciągnięcie tych pieniędzy nie jest pewnie aż tak banalne.
Pewnie trzeba dysponować sporym "wkładem własnym". Fajnie by było gdyby ktos
mógł wyjaśnić forumowiczom jak z tym naprawdę jest :-). Mam nadzieję, że
znajdzie się ktoś taki, kto potrafił bedzie w sposób zrozumiały dla
wiekszości wytłumaczyć na czym to wszystko polega. Liczę na to tym bardziej,
że ostatnio powstało wiele różnych kierunków studiów związanych pośrednio i
bezpośrednio z "Europą" :-) i pewnie wielu ludzi orientuje się w temacie dużo
lepiej niz ja :-)
POzdrawiam