Dodaj do ulubionych

Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochowskiej

IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 19:16
Tajna jawność
Tychy
Tyscy radni zafundowali sobie z kasy miasta wyjazdowe posiedzenie połączonych
komisji. Aby mogli się skupić nad tematem obrad (budżet na 2005 rok), w
piątek, 19 listopada, specjalnie zamówionym autokarem udali się do Podlesic,
miejscowości w Jurze Krakowsko-Czestochowskiej, oddalonej od Tychów o około
80 km. Tam dołączyli do nich Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, jego zastępcy:
Daria Szczepańska, Elżbieta Kania oraz Urszula Dryka, skarbnik i Ewa
Turlewicz, sekretarz miasta. Jeszcze później dojechał wiceprezydent Henryk
Borczyk. Wszyscy zamieszkali w trzygwiazdkowym hotelu "Ostaniec". Dwudniowy
pobyt tyskich samorządowców w Podlesicach (wraz z przejazdem) kosztował kasę
miasta około 10.000 zł. Tylko jeden radny - Stefan Moćko nie wziął udziału w
wyjazdowym posiedzeniu.

Mieszkańcy miasta mają prawo wstępu na sesje Rady Miasta i posiedzenia
komisji. Gwarantuje im to statut Tychów, czyli najważniejszy dokument prawa
lokalnego (coś w rodzaju konstytucji gminy). Informacja o tym, kiedy obradują
poszczególne komisje samorządowe dostępna jest w Biurze Rady Miasta i na
tablicy ogłoszeń przed biurem. Plan pracy Rady i jej komisji ustalany jest na
każdy kolejny miesiąc. Specjalny harmonogram wywieszany m.in. w BRM pokazuje,
kiedy która komisja będzie pracować. Na jej posiedzenia zapraszani są również
członkowie nie będący radnymi, tak zwani eksperci. Członkowie-nieradni mogą
na równi z radnymi zabierać głos w dyskusji, nie mogą tylko brać udziału w
głosowaniach.
Harmonogram listopadowych prac nie uwzględniał żadnego wyjazdu do Podlesic.
Wszystko się jednak zmieniło. Radni zadecydowali, że zamiast kilku
oddzielnych posiedzeń komisji, zaplanowanych w poszczególnych dniach
listopada, odbędzie jedno wspólne superposiedzenie i to poza Tychami. Na
obrady te członkowie-nieradni nie zostali zaproszeni. Wprost przeciwnie -
poinformowano ich, by nie fatygowali się na próżno do Urzędu Miasta, bo
posiedzenia komisji, w których będą uczestniczyć, odbędą się dopiero w
grudniu. Tymczasem trwały przygotowania do wyjazdu. Znaleziono miejsce, gdzie
tyscy samorządowcy mogliby w spokoju poobradować. Wybór padł na położone w
Jurze Krakowsko-Częstochowskiej Podlesice, a konkretnie na trzygwiazdkowy
hotel "Ostaniec". Załatwiono również przewóz autokarem. Wszystkie informacje
uzyskane przez "Echo" dotyczące superposiedzenia komisji Rady Miasta Tychy w
Podlesicach pochodzą z relacji tyskich radnych.

Źródło: dzisiejsze Echo
Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:38
        Jeszcze nawiązując do kwoty - zapewne pojawią się głosy krytyki, że te 10
        tysięcy można było wydać lepiej etc. Mnie jednak się wydaje, że w te 10 tysięcy
        ginie w miesięcznych kosztach administracyjnych związanych z utrzymaniem
        magistratu i prawdopodobnie na oszczędnościach wypracowanych tutaj pozwolono
        sobie na zafundowanie wycieczki (nie sądzę przecież, aby odbierano te pieniądze
        z innych potrzebnych funduszy). Skoro tak to tylko pochwalić oszczędność, a
        wyjazd myślę, że warto potraktować jako inwestycję w radnych - pracownik
        wypoczęty to pracownik lepszy, a dodatkowo taki wyjazd integruje i motywuje.
        Jura Krakowsko-Częstochowska to nie Majorka, więc osobiście nie czuję się tym
        wyjazdem zbulwersowany.
        • aralski Pawle to Ty uprawiasz demagogie niestety 01.12.04, 21:37
          nie wiem co to znaczy, ze 10tysiecy ginie w kosztach administracyjnych, co to
          znaczy?
          przyslowiowa zlotowka nie powinna zginac
          a radny, to zaden pracownik UM, magistratu, czy jak to zwal
          to reprezentant wyborcow, ktory zdecydowal sie na dzialanosc publiczna
          i pwinien uwazac, co robi i za co robi, niech jedzie gdzie chce wypoczywac, ale
          za wlasne pieniadze, niedobrze jak jestna "na garnuszku Prezydenta Miasta
          poza tym, albo wycieczka, albo konkretna robota
          Ok, Majorka, to tez nie, ja wiem Las Vegas, Rio de Janeiro, czy co tam jeszcze
          tu nie chodzi o podawnie bardziej drastycznych przykladow, wazne, zeby tego w
          ogole nie bylo
            • Gość: wyborca Re: Pawle to Ty uprawiasz demagogie niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 22:45
              ja sądzę, że odpoczywać powinien każdy - ZA SWOJE PIENIĄDZE.
              radny ostał wybrany, aby dbać o interesy miasta i ich mieszkańców.
              ja poproszę z kasy magistratu też 10.000 zł. przecież gdzieś znikną i nie
              będzie widać.
              WSTYD WSTYD i jeszcze raz wstyd, jak można coś takiego pomyśleć, a już
              napisać ????????????????
              kłaniają się wszystkie afery w polsce. cóż skoro góra może, to dlaczego doły
              mają być gorsze.
              nie pozdrawiam pawła i takich, którzy tak samo jak on myślą.

              • Gość: Paweł Re: Pawle to Ty uprawiasz demagogie niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 23:26
                No proszę, wiedziałem, że wywołam polemikę. Wyszło, że popieram afery III RP, a
                to wniosek wzięty z sufitu. Bo gdzie tu afera przestępcza? Był tam jakiś
                przedstawiciel półswiatka przestępczego? Były jakieś ślady korupcji? Nie, po
                prostu robocze spotkanie. Jak ktoś chce to może to nazywać skandalem, ale już
                pisanie, że "kłaniają się wszystkie afery w polsce" to chyba lekka przesada.
                Tyle tytułem wstępu.

                > radny ostał wybrany, aby dbać o interesy miasta i ich mieszkańców.
                > ja poproszę z kasy magistratu też 10.000 zł. przecież gdzieś znikną i nie
                > będzie widać.

                Nie rozumiesz. To był wyjazd roboczy, co potwierdził PerłaIŁotr. To nie jest
                tak, że te 10 tysięcy ktoś sobie wziął do kieszeni. Nie wiem jak to dokładnie
                było (jeżeli ktoś jest lepiej poinformowany to proszę o wyprowadzenie mnie z
                błedu), ale swój pogląd opieram na następującym wyobrażeniu: miasto przeznacza
                rocznie jakąś kwotę na funkcjonowanie Rady Miasta. Za te pieniądze prowadzi
                bieżącą działalność, płaci za prąd, prowadzi remonty, zakupuje nowy sprzęt
                biurowy, komputerowy i elektroniczny. Jeżeli w ramach tych środków radnym udało
                się oszczędzić na czymśtam i w zamian pojechać do Jury to ja nie widzę w tym
                niczego złego. Gdyby to było wyłącznie prywatne spotkanie to rzeczywiście
                uważałbym, że powinni za to płacić ze środków prywatnych. Ale jeżeli był to
                wyjazd służbowy to niby dlaczego? Perła i Łotr pisze, że było to związane z
                pracą nad budżetem. Zastanawiałem się nad tym i dochodzę do wniosku, że tak
                ważna uchwała wymaga bardzo wiele uwagi i czasu, do tego bardzo licznych
                konsultacji. Być może radni doszli do wniosku, że dobrym wyjściem będzie
                wygospodarowanie dwóch dni, w czasie których wszyscy obecni na raz będą mogli
                dokonywać konsultacji? To spora oszczędność czasu i ułatwienie.

                Wrócę jeszcze do tego co napisałem na samym początku. Ja nie mówię, że jest to
                100% doskonały pomysł. Po prostu przyjmuję, że były racjonalne powody i jestem
                w stanie to zaakceptować, bo przecież takie wyjazdy nie odbywają się
                regularnie. Nasza Rada Miasta w przeciwieństwie do sporej części świata
                polityki nie skompromitowała się w moich oczach, a to daje mi podstawy wierzyć,
                że były racjonalne przesłanki do zorganizowania takiego wyjazdu. To co chciałem
                przekazać w swoim poście zawarte było w pierwszym zdaniu - że Echo
                przedstawiając wszystko tylko w krytycznym świetle w moim odczuciu zastosowało
                gonienie za tanią sensacją.

                > WSTYD WSTYD i jeszcze raz wstyd, jak można coś takiego pomyśleć, a już
                > napisać ????????????????

                Słucham? Przykro mi, ale się nie rozumiemy. Wstyd to by mi było jakbym coś
                ukradł, ale jeżeli dyskutuje i przedstawiam jasne argumenty to nie widzę tu
                powodu do wstydu. Nawet jeżeli mam odmienny od większości (jak sądzę) pogląd.

                > nie pozdrawiam pawła i takich, którzy tak samo jak on myślą.

                Ani ja Ciebie.
    • perlailotr Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow 01.12.04, 22:48
      Tradycyjnie dla Autora artykułu sporo w nim nieprawd, półprawd i manipulacji - oczywiście wszystko "w obronie biednych tyszan". Może nie powinienem się wypowiadać jako osoba bezpośrednio z tematem związana ale:
      - żaden z radnych nie spędził dwóch dni w Podlesicach;
      - oprócz gloryfikowanego Stefana Moćki który w ogóle nie przyjechał na komisję, było paru radnych, którzy przyjechali wyłącznie na obrady swoimi samochodami, nie korzystając z noclegów ani wyżywienia co zresztą wcześniej zgłosili w biurze rady miasta i o czym Autor artykułu wiedział bo mu sam to powiedziałem (ale w tekście zawsze lepiej brzmi "24 radnych przez 2 dni balowało na koszt mieszkańców" albo coś w tym stylu);
      - argument o "tajności" obrad jest strzałem kulą w płot; kilka dni później odbyła się anonsowana od miesięcy Komisja Finansów Publ. w Urzędzie Miasta (najważniejsza z komisji podsumowująca prace nad budżetem) i na posiedzenie tej komisji nie przyszedł żaden z mieszkańców; w ogóle obecnośc "ludzi z zewnątrz" na posiedzeniach komisji należy do rzadkości;
      - żaden z wyjazdów radnych nie miał charakteru wycieczki czy odpoczynku (w poprzedniej kadencji wyjeżdżaliśmy pracować nad strategią rozwoju miasta), może dla sprawdzenia warto się kiedyś na taki wyjazd wybrać z radnymi? zapewniam, że przebieg takiego posiedzenia nie wytrzymuje konfrontacji z relacją w "Echu" w której najbardziej istotnym słowem-kluczem jest hasło "trzygwiazdkowy hotel";
      - na temat wyjazdów radnych mam swoje zdanie, ale robienie sobie igrzysk z bogu ducha winnych prezydenta czy przewodniczącej za wyjazd radnych poświęcony pracy nad budżetem miasta to dowód totalnego niezrozumienia specyfiki prac nad budżetem - kto raz zadał sobie trud przeczytania tego dokumentu wie o co mi chodzi.

      Tyle na ten temat, teraz mnie możecie zjeść :)
      Pozdrowienia
      • Gość: osF Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 23:35
        Perło i Ł., można prosić o wyjaśnienie, czym rózni się praca nad budżetem w
        budynku Urzędu Miasta (albo innym publicznym lokalu w Tychach) od takiej samej
        pracy w jakimkolowiek innym miejscu, na Jurze, w górach czy nad morzem?
        Bo nie bardzo rozumiem, dlaczego komisje muszą pracować na wyjeździe. W Tychach
        nie ma spokoju, powietrze gorsze, petenci i goście przeszkadzają (ale "w ogóle
        obecnośc ludzi z zewnątrz na posiedzeniach komisji należy do rzadkości")?
        Skoro "żaden z wyjazdów radnych nie miał charakteru wycieczki czy odpoczynku"
        to dlaczego nie można spotkać się w Urzędzie?
        Nie jestem złośliwy, ale naprawde nie widzę różnicy.
      • Gość: embi Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 00:37
        > - oprócz gloryfikowanego Stefana Moćki który w ogóle nie przyjechał na
        komisję,
        > było paru radnych, którzy przyjechali wyłącznie na obrady swoimi samochodami,
        > nie korzystając z noclegów ani wyżywienia co zresztą wcześniej zgłosili w
        biurz
        > e rady miasta i o czym Autor artykułu wiedział bo mu sam to powiedziałem (ale
        w
        > tekście zawsze lepiej brzmi "24 radnych przez 2 dni balowało na koszt mieszkań
        > ców" albo coś w tym stylu);

        To jeszcze gorzej, autokar pewnie byl wynajety na 40 osob a pojechalo nim
        kilka. Jezeli zaden radny nie byl przez 2 dni i neiktorzy nie korzystali z
        wyzywienia to oznacza, ze nalezy cieszyc sie z tego ze nie wszyscy zdecydowali
        sie zostac i jesc na koszt miasta bo kwota bylaby o wiele wyzsza. To tak
        pomijajac sensownosc wyjazdu i wydawania publicznych pieniedzy.

        Czy naprawde nie ma innych metod motywowania radnych do pracy?
      • Gość: bty Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 00:39
        tez wolalbym zeby te 10tys zostało w kasie miasta i też nie widze potrzeby
        przenoszenia obrad poza miasto.

        ,,żaden z wyjazdów radnych nie miał charakteru wycieczki czy odpoczynku (...)
        może dla sprawdzenia warto się kiedyś na taki wyjazd wybrać z radnymi? ''
        - to ja reflektuje, prosze przy nastepnej okazji dac mi znac to na pewno sie
        wybiore, rozumiem, że w ramach zapewnienia jawności obrad nie bede musial za to
        placic?

        ,,żaden z radnych nie spędził dwóch dni w Podlesicach''
        a dalej PiŁ pisze
        ,,było paru radnych, którzy przyjechali wyłącznie na obrady swoimi samochodami,
        nie korzystając z noclegów'' czyli byli tacy co korzystali z noclegów

        czy te dwa zdania nie pozostaja w sprzecznosci? piszę to po to żeby pokazać, że
        moze i owszem w tekście z Echa sa pewne niescislosci, ale PiL tez ich nie
        uniknał

        • perlailotr Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow 02.12.04, 08:07
          Gość portalu: bty napisał(a):

          > czy te dwa zdania nie pozostaja w sprzecznosci? piszę to po to żeby (...)

          Ja nie piszę o nieścisłościach tylko o ordynarnych manipulacjach. Oczywiście wszystko zależy od sposobu zdefiniowania słowa "2 dni". Plan wyjazdu zakładał - przyjechali o 14 w piątek, wyjechali po 12 w sobotę. Można to nazwać "2 dni", można napisać "doba". Brzmi inaczej?
          Podkreślam, to szczegół i rzecz dla całej sprawy nieistotna. Ale dla mnie ten i inne "szczegóły" są dowodami złej woli Autora. Tak myśle i nic na to nie poradzę.

          Pozdrowienia
          • aralski dwa dni to dwa dni 02.12.04, 15:33
            byl piatek, byla sobota, byla nocleg
            doba w tym miejscu bylaby niescisla

            to w koncu nie redaktorzy pojechali na ta Jure, wiec nie powinno sie na nich
            tyel "jezdzic"
            fajnie, ze to napisali
          • salo Perlailotr, możesz podać bardziej szczegółowy 03.12.04, 16:00
            plan wyjazdu ?
            Piszesz: "przyjechali o 14 w piątek, wyjechali po 12 w sobotę." To dosyć
            interesujące. Zazwyczaj ciąg dalszy jest taki: czas na zameldowanie i
            zakwaterowanie to jakieś 30 min., 14.30 obiad, 15.30 rozpoczęcie obrad, 18.30
            może 19.00 bankiet albo kolacja. Pierwszy dzień mija. Dzień drugi: śniadanie,
            wymeldowanie, wykwaterowanie i odjazd (jeśli był o 12.00). Trochę drogo jak na
            3 godzinne obrady.
            Nawet jeśli obrady trwały dłużej przyłączam się do tych, którym ten wyjazd się
            nie spodobał. Dziesięć tysięcy złotych to spora sumka, nie należy jej
            bagatelizować.
    • basturk chęć znalezienia taniej sensacji przez Echo.. 02.12.04, 22:45
      chęć znalezienia taniej sensacji przez Echo - bo tak okresle ich artykuł
      zrozumiałbym gdyby to była kwota 100 000 zł czy 1 000 000 w jakimś 5
      gwiazdkowym hotelu w Warszawie, Międzyzdrojach czy Egipice.... Ale obiektywnie
      patrząc z jednorazowego wyjazdu na jure do 3 gwiazdkowego hotelu za 10 tys
      złotych na posiedzenie robić afere o marnotrawstwo?? no cóż echo bawiąc sie w
      NIK przekroczyło chyba pewną granice moim zdaniem absurdu.
      Takie obrady odbywajac się w Tychach i tak pochłonęłby pewne koszty a wyjazd
      przyniesie wiele pożytku, ba uważam ze takie wyjazdy raz na półroku czy 2 razy
      do roku powinny mieć miejsce co roku, bo koszty 10 000 to są tak naprawde żadne
      koszty, a mogą przynieść sam pożytek-odbicie od rutyny dla niektórych. WARTO
      ZAZNACZYĆ ZE TE 10 tys TO KOSZTY OGÓLNE A NIE "NA GŁOWĘ" I NIKT DO KIESZENI
      PZRECIEŻ TEGO NIE WZIĄŁ.
      Myśle ze echo robiąc afere za 10 tys złotych mogło sie troche bardziej
      pofatygowac i przedstawić bilans strat po orkanie który przetoczył się min
      przez teren naszego miasta. Ale to wymaga znacznie większego nakładu sił..
        • Gość: basturk 10 000 z blisko 300 000 000 IP: 80.51.254.* 02.12.04, 23:25
          hmm pomoc dla bezdomnych juz istnieje i i na nią przeznaczane są pieniądze z
          miejskiej kasy. Kwota 10 000 by tej kwoty nie wzbogaciła i rzucanie hasła "na
          obiady" nie jest dobrym argumentem, ba przekazanie 10 000 złotych na obiady
          byłoby odczytane jako lekceważenie i rzucanie "na odczpenego" pieniędzy i
          kolejnym pretekstem dla echa do artykułu./nie oszukujmy sie kwota 10 000 zł
          jest niską kwotą, ba kwota 10 tys w miejskich wydatkach NA OBRADY z blisko 300
          mln złotych jest naparwde niską kwotą-w dodatku nie w celach rekreacyjnych i
          nie w 5 gwiazdkowym hotelu i nie w warszawie czy międzyzdrojach, a w 3
          gwiazdkowym hotelu w podlesicach i na obrady.
          Uwazam ze takie wyjazdy raz do roku czy dwa razy do roku nie byłyby czymś nie
          stosownym. NIE SA TO CELE REKREACYJNE I NIE SA TO KWOTY DUŻE
            • Gość: basturk dodam jeszcze jedno IP: 80.51.254.* 03.12.04, 00:04
              Jeszcze dodam to:
              Wiadomo, że bezkrytycznie na władze nie można patrzeć i "na ręce" mieszkańcy
              powinni patrzeć jak najbardziej, ale też nie można wierzyć do końca we wszystko
              co pisza gazety bo czesto piszą na wyrost, aby dac powód do "zjechania kogoś"
              Sami mieliśmy kilka takich okazji. Pamiętacie sprawe budowy stacji przy Armii
              Krajowej/Jana Pawła II chyba shella, sami o tym dyskutowaliśmy- oczywiscie echo
              szybko podchwyciło temat no i powód do kolejnej afery bo włodarze wydali
              decyzje ze potrzebna jest nowa stacja (w domyśle ze za wydanie decyji coś
              zostało wręczone). Ale nikt nie zastanowił się nad tym i nie sprawdził czy UM
              miał prawo odmówić wydania takiej decyzji-jednostki samorządu terytorialnego
              działają w ramach prawa a ich decyzje zwłaszcza jak chodzi o wydanie decyzji o
              budowie czegoś reguluje plan zagospodarowania przestrzennego i jeżeli zgłosi
              się inwestor z inwestycją zgodną z planem zagosp. przestrzenego miasto nei ma
              prawa odmówić wydania takiej decyzji-MUSI sie zgodzić jeżeli inwestycja
              inwestora odpowiada planowi zagospodarowania przestrzennego. To samo było w
              przypadku budowy kilku supermarketów. Przecież od dawna tereny na kórych są
              budowane były przeznaczone pod działalnosć usługową i handlową. Tak sie złożyło
              że zgłosili się w krótkim czasie. Decyzja musiała byc tylko na tak bowiem raz
              że zgadzało sie to z planem zagospodarowania przestrzennego a dwa że ich
              powierzchnia nie przekroczyła bariery bodajże 2000 m2. Pamiętacie ten
              nieszczesny wątek o łapówce. poleciało wtedy sporo ostrych słów, ba Prezydent
              został obsmarowany od góry do dołu błotem za za nic. Oczywiscie przed
              obrzuceniem błotem nikt nie sparwdził i nie zadał sobie trudu żeby sprawdzić
              czy decyzja mogła być odmowna. Oczywiście iskierke rzuciło echo ukrywając
              informacje że decyzji o budownie zarząd miasta nie mógł odmówić-klasyczny
              przykład manipulacji, a później już wiele osób nie sprawdzając tego obrzuciło
              błotem i zarzuciło łapownictwo. Było też o budowie czegoś juz nie pamiętam
              dokładnie czego /chyba chodzi o ten nowy budynek przy dąbrowskiego/ ze tereny
              zielone sa sukcesywnie zabudowywane. Ale tez przy okazji ktos zarzucaja to nie
              wiedział że nie wszystko co zielone i gdzie rośnie trawa nie jest terenem
              zielonym w rozumieniu prawa... ale to juz inna bajka
              takich spraw było więcej ale po co je odswieżać i obiektywnie patrząc te 10 000
              to nie jest powód do afery /hotel 3 gwiazdkowy w podlesicach w celach debaty/
              rozumiem gdyby by 5 gwiazdkowy w międzyzdrojach czy warszawie i w celach
              prywatnych ale nie 10 tys przeznaczone na obrady w dodatku sytuacja jednorazowa
              • Gość: embi Re: dodam jeszcze jedno IP: *.junisoftex.pl 03.12.04, 15:47
                > błotem i zarzuciło łapownictwo. Było też o budowie czegoś juz nie pamiętam
                > dokładnie czego /chyba chodzi o ten nowy budynek przy dąbrowskiego/ ze tereny
                > zielone sa sukcesywnie zabudowywane.Ale tez przy okazji ktos zarzucaja to nie
                > wiedział że nie wszystko co zielone i gdzie rośnie trawa nie jest terenem
                > zielonym w rozumieniu prawa... ale to juz inna bajka

                O tym to pisalem chyba ja i nadal tak uwazam. Mam gleboko gdzies co jest
                terenem zielonym w sensie prawnym a co nie. Mnie interesuje to co sie dzieje w
                Tychach mieszkasz sobie na spokojnym zielonym osiedlu. Pewnie bys zmienil
                zdanie jak na kazdym trawniku na "Z" powstal by dodatkowy 11 pietrowy budynek.
                Juz wczesniej byly klopoty z zaparkowaniem auta w tym miejscu gdzie powstaje
                budynek wiec pewnie na skwerze obok powstanie kolejny parking. Ciekawe na
                ktorej ulicy/parkingu beda sie bawic dzieci z tego budynku. W ten sposob
                powstaja slumsy. Z ktorych ludzie jezeli ich tylko stac uciekaja.

                I jeszcze co do terenow zielonych, poczta powstala na skwerze miejskim, tak
                samo na skwerze ma powstac stacja benzynowa. Mc Drive zbudowano w parku jako
                mala gastronomie. To sa chyba tereny zielone?

                • Gość: basturk Re: dodam jeszcze jedno IP: 80.51.254.* 03.12.04, 22:52
                  > O tym to pisalem chyba ja i nadal tak uwazam.

                  Nie tylko ty, niechce na nowo rozdrapywac pewnego wątku o dosyć ostrym tytule.
                  Każdy wie o jaki chodzi. chodzi o to ze wiele osób nie sprawdzi informacji, ba
                  nie wie na co ma wpływ miasto a na co NIE MA WPŁYWU LUB MA WPŁYW MOCNO
                  OGRANICZONY!! Ja wiem że łatwiej jest zwyzywać władze od osób z głębokimi
                  kieszeniami pozarzucac łapownictwo i przy okazji obrzucić innym "mięsem". Ale
                  możeby wykazac troche wiecej fatygi i poczytać ustawe o j.s.t.?? albo zajrzeć
                  do planu zagospodarowania przestzrennego. Nie mówie tu konkretnie o 11
                  pietrowcu , stacji która pwosatnie przy rondzie, czy sklepach, chcoiaz te
                  sytuacje najlepiej pokazują jak łatwo kogoś zmiesząc z błotem a póxniej nie
                  powiedzieć nawet przeparszam. Moze lepiej przed wydaniem osądu dwa albo trzy
                  razy sie zastanowić, sparwdzić informacje??

                  > terenem zielonym w sensie prawnym a co nie. Mnie interesuje to co sie dzieje
                  w
                  > Tychach mieszkasz sobie na spokojnym zielonym osiedlu. Pewnie bys zmienil
                  > zdanie jak na kazdym trawniku na "Z" powstal by dodatkowy 11 pietrowy
                  budynek.
                  > Juz wczesniej byly klopoty z zaparkowaniem auta w tym miejscu gdzie powstaje
                  > budynek wiec pewnie na skwerze obok powstanie kolejny parking. Ciekawe na
                  > ktorej ulicy/parkingu beda sie bawic dzieci z tego budynku. W ten sposob
                  > powstaja slumsy. Z ktorych ludzie jezeli ich tylko stac uciekaja.
                  > I jeszcze co do terenow zielonych, poczta powstala na skwerze miejskim, tak
                  > samo na skwerze ma powstac stacja benzynowa. Mc Drive zbudowano w parku jako
                  > mala gastronomie. To sa chyba tereny zielone?

                  tak sie składa ze z miejscami parkingowymi wszedzie jest kłopot.. nie tylko u
                  Ciebie bo i u mnie jest i w każdym innym mieście. Plan zagospodarowania
                  przestrzenengo jak sama nazwa wskazuje reguluje zagospod. przestrzenne miasta.
                  dzieli ózne terny na działaln. usługowa , handlową blablabla. są tereny od
                  dawna przeznaczone pod np takową działalność ale np obecnie jest tam trawa i
                  troche samosiejek. Wiadomoż ejeżeli zgłosi sie inwestor którego inwestycja
                  bedzie zgodna z planem to zainwestuje tam i miasto będzie MUISAŁO wydać
                  pozwolenie. nie polega to na tym że tam gdzie jest trawa i kilka drzew to od
                  razu jest skwer/park miejski. prostokąt jana pawła II armii krajowej
                  dabrowskiego grota roweckiego i dalej w strone h pzrecież od dziesiatek lat
                  jest przeznaczony pod centrum, pod rózne działalnosci. żadnej stacji benzynowej
                  w tym rejonie nie ma, a więc siła rzeczy w koncu inwetsor sie znajdzie i marosć
                  wąłdz polega na tym że wybrała taki teren który bedzie w najmniejszym stopniu
                  dotyczy centrumstratnym dla centrum. Ba sa grunty w miescie należące do
                  prywatnych wąłscicieli jak np działka która wykupił inwestor i postawił swój
                  sklep Lidl. Ile osób wiedziało o tym ze teren należał do prywatnego wąłsciciela-
                  bardzo mało albo nikt, a ile osób zarzuciło prezydentow łapownictwo??
                  pozostawiam to bez odpowiedzi. pobnie było w przypadku innych supermarketów.
                  jeżeli chodzi o małą gastronomię /nie wiem czy chodzi o ten MC drive w dolinie
                  jaworkowej/ ale jak tak to wiesz przecież co kryje sie pod pojęciem małej
                  gastronomi. równie dobrze mogła tam powstać większa budka z pieczonymi
                  kurczakami. MC drive zalicza sie do małej gastronomi i jeżeli sie zgłosił a
                  jego działalnosć jest zgodna z planem zagospod. przestrzennego. a jest bo
                  zalicza sie do małej gastronomi to władze nie mogły odmówić... NIEMOGŁY!!

                  • Gość: embi Re: dodam jeszcze jedno IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 07.12.04, 11:12
                    > tak sie składa ze z miejscami parkingowymi wszedzie jest kłopot.. nie tylko u
                    > Ciebie bo i u mnie jest i w każdym innym mieście. Plan zagospodarowania
                    > przestrzenengo jak sama nazwa wskazuje reguluje zagospod. przestrzenne
                    miasta.

                    U mnie z miejscami parkingowymi bylo dobrze dopoki nie zamienily sie na
                    stragany.

                    > dzieli ózne terny na działaln. usługowa , handlową blablabla. są tereny od
                    > dawna przeznaczone pod np takową działalność ale np obecnie jest tam trawa i
                    > troche samosiejek. Wiadomoż ejeżeli zgłosi sie inwestor którego inwestycja
                    > bedzie zgodna z planem to zainwestuje tam i miasto będzie MUISAŁO wydać

                    Tak ale jak miasto moze wydac pozwolenie na budowe obiektu handlowego, oraz
                    mieszkalnego bez zabezpieczenia miejsc parkingowych dla nich. Budynek jest tak
                    zaprojektowany ze obecnie nawet materialy budowlane skladuja na chodniku i
                    ulicy Dabrowskiego. Nie pomiescili sie na tych paru metrach kwadratowych ktore
                    pozostaly po postawieniu budynku.

                    > pozwolenie. nie polega to na tym że tam gdzie jest trawa i kilka drzew to od
                    > razu jest skwer/park miejski. prostokąt jana pawła II armii krajowej
                    > dabrowskiego grota roweckiego i dalej w strone h pzrecież od dziesiatek lat
                    > jest przeznaczony pod centrum, pod rózne działalnosci. żadnej stacji
                    benzynowej

                    Według UM jest to skwer.

                    > dabrowskiego grota roweckiego i dalej w strone h pzrecież od dziesiatek lat
                    > jest przeznaczony pod centrum, pod rózne działalnosci. żadnej stacji
                    benzynowej
                    > w tym rejonie nie ma, a więc siła rzeczy w koncu inwetsor sie znajdzie i
                    marosć

                    Ciekawe ze te "dzialalosci" koncza sie na budynkach mieszkalnych, stacjach
                    benzynowych, kosciolach. Zapobiec budowie stacji przez wybudowanie stacji jest
                    wspanialym pomyslem. Tym bardziej ze bedzie tam centrum a co za tym idzie to
                    nie zniecheci kolejnego inwestora do budowy stacji. Zapomnialem ostatnio jakims
                    cudem trafił się supermarket z trzema salami kinowymi.

                    Czas skonczyc z bredniami na temat centrum. To co tu powstanie bedzie w
                    najlepszzym przypadku kolejnym osiedlem mieszkaniowym. Tylko bez np bazy
                    sportowej takiej jak jest na innych osiedlach


                    > jeżeli chodzi o małą gastronomię /nie wiem czy chodzi o ten MC drive w
                    dolinie
                    > jaworkowej/ ale jak tak to wiesz przecież co kryje sie pod pojęciem małej
                    > gastronomi. równie dobrze mogła tam powstać większa budka z pieczonymi
                    > kurczakami. MC drive zalicza sie do małej gastronomi i jeżeli sie zgłosił a
                    > jego działalnosć jest zgodna z planem zagospod. przestrzennego. a jest bo
                    > zalicza sie do małej gastronomi to władze nie mogły odmówić... NIEMOGŁY!!


                    Masz racje już samo "drive" wskazuje na to ze to gastronomia nadajaca sie do
                    parku.

                    Jak wladza nic nie moze to po co wladza?

                    • Gość: basturk Re: dodam jeszcze jedno IP: 80.51.254.* 14.12.04, 00:08
                      >
                      > Tak ale jak miasto moze wydac pozwolenie na budowe obiektu handlowego, oraz
                      > mieszkalnego bez zabezpieczenia miejsc parkingowych dla nich. Budynek jest
                      tak
                      > zaprojektowany ze obecnie nawet materialy budowlane skladuja na chodniku i
                      > ulicy Dabrowskiego. Nie pomiescili sie na tych paru metrach kwadratowych
                      ktore
                      > pozostaly po postawieniu budynku.

                      budynek raczej zaprojektowany jest dobrze, tylko moze budowa nie prowadzona tak
                      jak powinna, projekt budynku do miejsca składowania mat. budowl. ma sie nijak..
                      i sorki ale to nie jest wina UM ze inwestor zaczął składowac materiały na
                      chodniku..
                      co do miejsc parkingowych to wiesz tez ze problem z nimi bedzie coraz wiekszy,
                      planowane centrum w podziemiach będzie miało parkingi..

                      > benzynowej
                      >
                      > Według UM jest to skwer.

                      nie wiem co to jest dokładnie dlatego sie nie wypowiem..


                      > Ciekawe ze te "dzialalosci" koncza sie na budynkach mieszkalnych, stacjach
                      > benzynowych, kosciolach. Zapobiec budowie stacji przez wybudowanie stacji
                      jest wspanialym pomyslem. Tym bardziej ze bedzie tam centrum a co za tym idzie
                      to nie zniecheci kolejnego inwestora do budowy stacji. Zapomnialem ostatnio
                      jakims cudem trafił się supermarket z trzema salami kinowymi.

                      nawet nie wiesz jak dobrym pomysłem jest ta stacja ale to juz inna kwestia.
                      Lepiej jest jak coś co nie unknione powstaje w sposób kontrolowany niż nie..
                      manhatam w na terenach przyszłego centrum nie powstanie, raczej place, oraz
                      obikety handlowo-rozrywkowo-usługowo-mieszkalne, oraz obiekty uzyteczności
                      publicznej. Poza tym to nie miasto ma budować multipleksy etc..
                      jezeli sie nie zgłosi to go nie ma.. pamietasz sparwe muliplexu na O spzred
                      kilku lat/???

                      >
                      > Jak wladza nic nie moze to po co wladza?
                      >

                      drive czy nie drive - nalezy do gastronomii-tu nie ma kwesti pasuje nie pasuje
                      tylko kwestia zgadza sie z planem czy nie.. /bo tak stanowi prawo/ skoro nalezy
                      do gastronomii, zgadza sie z planem to na jakiej podstawie mozna wydać
                      odmowę?? spójrz z tej strony co mozna a czego nie..

                      gminy powiaty województwa czyli każdy szczebel samorządu terytorialnego
                      działają w ściśle określonych ramach, mają sowje zadania-czesto nie jasno
                      okreslone i czesto powstajac z tego tytułu konflikty co nalezy do wojeództwa a
                      co do powiatu etc.., wg prawa którego muszą przestzregać (ustawa o j.s.t.)..
                      na temat jej jakości nie bede sie wypowiadał bo ani ekspertem nie jestem ani
                      nie o to chodzi. Władze j.s.t. nie moga ograniczać konkurencji.
          • radexior 10000 to też nie 10001 03.12.04, 06:19
            Basturk, czytaj ze zrozumieniem. Przecież napisałem, że populistyczne argumenty też są mi obce, ale i tak lepsze niż Twoje.
            Tu nie chodzi o licytację co to duża kwota (po raz kolejny myślę jak Aralski:) ? Tu chodzi o zasadę, ideę służby społecznej. I każdy grosz w ten sposób wydany powinien być rozliczany.
          • Gość: embi Re: 10 000 z blisko 300 000 000 IP: *.junisoftex.pl 03.12.04, 15:13
            Basturk wez nie draznij ludzi! TO sa prawie moje roczne zarobki. Kazdy
            pracujacy mieszkaniec Tychów dal na ten cel 0,25 zl dosc wysokie koszty jak na
            jeden dzien obrad.

            10 tys to moze w skali budzetu miasta mala kwota ale niektore organizacje po
            rekach by cie calowaly za te "marne pieniadze".

            Ile np. kosztuje zorganizowanie sylwestra pod zyrafa (z powodu brakow budzecie
            w tym roku pewnie tez nie bedzie).

            PUBLICZNE PIENIADZE WYDAWAC LATWO ALE JAKI BYL CEL WYDANIA TYCH PIENIEDZY!!!
            JAKIES 350 ZL NA OSOBE ZA JEDEN DZIEN OBRAD. I TO CHYBA NIE SA JESZCZE PELNE
            KOSZTY WYJAZDU.
            • Gość: osF Re: 10 000 z blisko 300 000 000 IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 21:00
              Kwota 10.000 zł może nie jest wielką w skali budżetu miasta, ale to "grosz
              publiczny", pochodzący z naszych podatków. Zwróćcie uwagę na to tradycyjne
              okreslenie - "grosz", bo każdy grosz się liczy przy wydawaniu publicznych
              pieniędzy.
              Rzucanie hasła "Ile by za to było obiadów" uważam za demagogię, ale nie zmienia
              faktu że mam wątpliwości, czy te pieniądze zostały słusznie wydane. Zgadzam się
              z Embi'm że taka kwota pozwoliłaby na realizację jakiegoś przedsięwzięcia. Jak
              zauwazył wczesniej bty, nawet Perła i Łotr nie potrafił podać przekonywujących
              argumentów o konieczności tego wyjazdu. "Lepiej się pracuje" to dla mnie za
              mało, niestety...
              Można się czepiać Echa i dziennikarzy w ogóle. Ale pomyślcie, kto by wiedzial o
              tej sesji, gdyby nie Echo? Nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych. A kto ją
              finansował? Wszyscy tyszanie. Nie jestem w stanie zweryfikować szczegółów
              informacji z Echa, ale trudno zaprzeczyć, że gminne pieniądze wydano w dośc
              ukryty sposób i właśnie gazeta to ujawiniła.
              Czytałem poprzednie posty i wydaje mi się, że dobrze byłoby opublikować
              szczególowy program obrad, tzn. co od której do której godziny robiono. To
              propozycja dla pani Barbary z UM, której PerłaiŁotr obiecał wydrukować ten
              wątek!
              • Gość: basturk Re: 10 000 z blisko 300 000 000 IP: 80.51.254.* 03.12.04, 22:13
                Napisałem w postach wczesniejszych ze kazda złotówka i kazdy grosz powinien byc
                rozliczony i ujawniony na co został wydany. Bo to są finanse publiczne. Ale
                uważam że akurat afera z tego powodu nie jest potrzebna bo był to wyjazd
                jednorazowy nie w celach rekreacyjnych i nie w 5 gwiazdkowym hotelu nad morzem
                czy gdziekolwiek tylko w 3 gwiazdkowym hotelu na obrady. I uwazam z etakei
                obrady raz do roku czy anwet dwa razy do roku nie są czymś co mogłoby
                zbulwersować.
                Zresztą zauwazyłem ze to juz nie chodzi o pieniadze ale o pewną idee.
                Roczne wydatki na administrację /rady gmin etc/ wynoszą około 18 mln więc te 10
                000 różnicy naprawde nie robi a i tak było gdzieś wkalkulowane. Starsznie nie
                lubie określen typu "za ansze pieniądze" Przepraszam ale czy radni nie płacą
                podatków?? też płacą jak każdy.. w dodatku pieniadze przeznaczane na
                administrację nie pochdżą tylko z podatków od tyszan..
                Przecież tych pieniezy nikt do kieszeni nie wziął, nie były to pieniądze zeby
                radni wypoczywali, opalali sie czy co kolwiek na nasz koszt. rozumiem tez gdyby
                takie wyjazdy odbywały się po kilka razy w miesiącu to oczywiscie wątpliowsci
                mozna miec, ale to był wyjazd jednorazowy.. kazdy wie po co.

                > Nie jestem w stanie zweryfikować szczegółów
                > informacji z Echa, ale trudno zaprzeczyć, że gminne pieniądze wydano w dośc
                > ukryty sposób i właśnie gazeta to ujawiniła.

                dlaczego w dosyć ukryty sposób??? kwota ogólna przeznaczana na administrację a
                wiec i obrady jest podana w budzecie miasta /BIP/. poza tym czy radni mają
                chodzić po ulicy i krzyczeć jedziemy gdzieś tam gdzieś tam...
                a jeżeli ktoś przelicza ten wydatek już na głowę mieszkańca to wyniósł on 7
                groszy..
            • Gość: basturk Re: 10 000 z blisko 300 000 000 IP: 80.51.254.* 03.12.04, 22:31
              Gość portalu: embi napisał(a):

              > Basturk wez nie draznij ludzi! TO sa prawie moje roczne zarobki. Kazdy
              > pracujacy mieszkaniec Tychów dal na ten cel 0,25 zl dosc wysokie koszty jak
              na jeden dzien obrad.

              moje tez są to roczne zarobki.. i wcale nie uwazam ze taki wyjazd jest
              marnostrawstwem. te 10 000 i tak zostałyby wydane. Wydatki na administarcje
              wynoszą ok 18 -20 mln rocznie i te 10 000 jest w tą sumę przecież
              wkalkulowane..!! a jak już przeliczasz te koszty na głowę tyszaniną również
              moją to są to koszty rzędu 7 groszy.. a nie 25

              > 10 tys to moze w skali budzetu miasta mala kwota ale niektore organizacje po
              > rekach by cie calowaly za te "marne pieniadze".

              hmm jednostki samorządu terytorialnego nie moga wszystkiego finansować i
              fszytskich oraganizacji /ustawa o j.s.t./ a kwota przeznaczana na pomoc
              społeczną z budzetu miasta jest rzędu ok 30 mln złotych

              > Ile np. kosztuje zorganizowanie sylwestra pod zyrafa (z powodu brakow
              budzecie
              > w tym roku pewnie tez nie bedzie).

              napewno nie 10 000. też taką impereze bym chciał bo spaja ona mieszkańców. Ale
              koszty zorganizowania sylwestra nie zamykają sie w 10 000, ba ta kwota jest
              kroplą w morzu kosztów zwiazanych ze zorganizowaniem takiej imprezy. Policz
              opłacenie "gwiazd muzyki", koszty zwiazane ze sparwami technicznymi, ochrony,
              fajerwerków, osób obsługujących impreze i tak dalej i tak dalej. Poza tym ta
              kwota pochodzi z działu budzetu z którego finansowane są obrady, sesje.....!!!
              Pzrecież dobrze wiecie ze budzet jest budzetem, składa sie z różnych działów i
              kwoty są przyporzadkowane do tych działów w zależności od ich potrzeb.
              Skoro np na administrację jest przeznaczana suma ok 18 mln złotych to te 10 000
              jest wpisane w tą sumę!!
              poza tym tak jak pisałem to nie jest kwota duza, w dodatku nie wydana na
              solarium czy na coś innego, w dodatku nie w 5 gwiazdkowym hotelu gdzieś nad
              morzem...
              • perlailotr Re: 10 000 z blisko 300 000 000 03.12.04, 23:30
                Moim zdaniem Basturk powinieneś odpuścić.
                Zastanawiałem się wczoraj wieczorem i doszedłem do wniosku, że tej sprawy nie da się obronić. Istota rzeczy - wyjazd na komisję za publiczne pieniądze - jest w moim odczuciu błędem. I tyle. Posypać głowę popiołem i starać się unikać takich zdarzeń na przyszłość. Ot co pozostaje.

                Jestem natomiast przekonany, że żaden z nas, radnych nie chciał źle. Może z wyjątkiem Stefana - dla mnie negatywnego bohatera tej historii. Ale to temat na zupełnie inną opowieść.

                Pozdrawiam
                • Gość: basturk Re: 10 000 z blisko 300 000 000 IP: 80.51.254.* 03.12.04, 23:44
                  zgadza sie. ja negatywnie jednak tego nie ocenie- a próby zrobienia z tego
                  afery typu orlengate uważam za dużą przesadę. Tak jak napisałem wcześniej -
                  widze wiele "okolicznosci" łagodzących, któe skłądaja sie nato co napisałemw
                  pierwszym zdaniu. A to z uwagi na: jednorazowy wyjazd, koszty, hotel gdzie sie
                  zakwaterowano bo równie dobrze mozna było w jakims powiedzmy 5 gwiazdkowym w
                  międzyzdrojach czy na mazurach i cel. oczywsice wiadomo ze obrady nie toczyły
                  sie od 8.00 do 23.00.
                  Ba nawet uważam ze takie obrady raz do roku mogłyby się dobywać poza UM
                  oczywiscie z zachowaniem umiaru jak chodzi o koszty i miejsce pobytu.
                  Dlatego od poczatku popieram Pawła.
                  • radexior Re: 10 000 z blisko 300 000 000 04.12.04, 00:24
                    Gość portalu: basturk napisał(a):

                    > zgadza sie. ja negatywnie jednak tego nie ocenie- a próby zrobienia z tego
                    > afery typu orlengate uważam za dużą przesadę.

                    Z tego typu retoryką 'nie pogodosz'. Basturk, nikt tu nie wywiesza pomarańczowych kokardek z tego powodu. To zwykły wątek po którym idę spać albo na imprezę. Nikt złej woli panującym w mieście nie zarzuca. My po prostu patrzymy na ręcę - taki nasz obywatelski obowiązek, jak ich godnie nas reprezentować i wspomianych rzeczy nie wyprawiać.
                    Czynnik ludzki, rozumiem. Ale nie podoba się i krzyczymy!
                    Perło, brawo za skruchę. Może kiedyś uda Ci się bez podjrzliwości przeczytać jakiś artykuł w Echu:P
                • Gość: osF brawo za odwagę IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 20:04
                  > Zastanawiałem się wczoraj wieczorem i doszedłem do wniosku, że tej sprawy nie
                  d
                  > a się obronić. Istota rzeczy - wyjazd na komisję za publiczne pieniądze -
                  jest
                  > w moim odczuciu błędem. I tyle. Posypać głowę popiołem i starać się unikać
                  taki
                  > ch zdarzeń na przyszłość. Ot co pozostaje.

                  Brawo za odwagę i przyznanie się do błędu. W pewnym sensie dla mnie ten post
                  jakby zamyka dyskusję o tej sprawie.
    • Gość: Wera Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: 213.216.81.* 03.12.04, 21:11
      Brawo Echo , brawo radny Moćko, jedyny , który zna wartość prawdziwej pracy i
      pieniądza. Radni pojechali na kilka godzin do "pracy", a my płacimy za to 10
      000 . Śmiechu warte. Osczędności nasze miasto robi tam, gdzie bieda aż
      piszczy.Brak pieniędzy na wszystko. Chciałabym, aby mój dyrektor(budżetówka)
      wysłał mnie do pracy do Podlesic. W życiu.Za wszystkie szkolenia, służące
      również pracodawcy, muszę płacić sama, często niemałe pieniądze.Jeśli RM
      zaoszczędziła pieniądze, powinna skierować je tam,gdzie niezaspokojone są
      podstawowe potrzeby mieszkańców. Można było zapłacić za obiady głodnym dzieciom
      (a jest ich niemało- wiem co mówię), zakupić im podręczniki. Z rzeczonej sumy
      dobry gospodarz mógłby zrobić wspaniały użytek.No, ale cóż, jak się ma duże
      dochody 10 000 to pryszcz nie wart zastanowienia.
      • aralski Basturk z Ciebie to menedzer 03.12.04, 22:57
        a jezeli wydatki na administracje bylyby rzedu 40 mln, to znaczy, ze radni
        mogliby pojeczhac za 20000, czy jeszcze wiecej,jakby "zaoszczedzono"?

        z czym do ludzi?

        a poza tym, czy administracja i obsluga Rady Miejskiej sa w tym samym dziale
        budzetu?
        pokaz mi wydatki na obsluge Rady Miejskiej i wydatki przeznaczone na diety,
        delegacje, ryczalty radnych, to bylby jakis postep w tej dyskusji
        • Gość: basturk Re: Basturk z Ciebie to menedzer IP: 80.51.254.* 03.12.04, 23:33
          no niestety aralski nie chcesz zrozumieć..
          przeciez nie twierdze ze wydatki na obrady raz do roku poza urzedem powinny
          wzrstac proporcjonalnie do wydatków przeznaczanych na całą amdinistracje...
          uwazam ze kwota 10000 przeznaczona na tej jeden wyjazd nie jest powodem do
          robienia az takiej afery!!!

          > a poza tym, czy administracja i obsluga Rady Miejskiej sa w tym samym dziale
          > budzetu?
          > pokaz mi wydatki na obsluge Rady Miejskiej i wydatki przeznaczone na diety,
          > delegacje, ryczalty radnych, to bylby jakis postep w tej dyskusji

          zajrzyj sobie do budżetu miata obojętnie z którego roku..
          masz dział po stronie wydatków budżetu miasta zatytułowany Administracja
          publiczna w ramach tego działu są takie pozycje jak dotyczace rady miasta:
          diety radnych, wydatki rzeczowe, rady osiedlowe, wybory do tych rad. Później
          masz pozycje dotyczacą Urzędu Miasta (cały czas w tym dziale administracja
          publiczna): wydatki bieżące: wynagr. osobowe, trzynasta pensja, odpis na FŚŚ,
          inne osobowe, wpłaty na PFRON, prace remontowe, energia, inne wydatki oraz
          znajdują sie tez wydatki inwestycjyne. W dziale tym też znajduja sie pozycje
          dotyczące wyatków związnych z poborem podatków .. Jest też dział pozostała
          działalność gdzie ewidencjonowane sa wydatki związane min z promocją miasta i
          działalnością informacyjną oraz inne pozycje.
          jest jeszcze inny dział dotyczący wyborów do rady miasta amianowicie dział
          urzędy naczelnych organów włądzy państw, kontroli i ochrony prawa oraz
          sądownictwa-dotacja z b.p.
            • Gość: bty Re: Basturk z Ciebie to menedzer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 11:50
              a przy okazji to Twój legalizm jest irytujacy! jak (przepraszam za porównaniem,
              które nie jest do konca na miejscu) w III rzeszy, gdzie wszystko sie wszak
              działo w majestacie prawa! Jak zapiszą w budzecie ze na administracje ma isc
              10000 a na np. drogi 10 i potem co do grosza ten budzet zrealizuja to jest
              cacy! jak uchwala koslawy plan zagospodarowania przestrzennego, na podstawie
              którego potem bedzie sie wydawac pozwolenia na budowe i te pozwolenia beda
              zgodne z planem to tez super!

              Nie krasnoludki stworzyly budzet lub plan zagospodarowania przestrzennego,
              więc bronienie poszczególnych wydatków czy poszczególnych pozwoleń na budowę
              przy pomocy agumentu, ze nic sie nie da zrobic, bo tak jest w budzecie/
              PZP jest śmieszne.



    • salo Dobrze, Kolego B, powiem Ci 04.12.04, 17:46
      na czym np. "zaoszczędzono" kasę. Nie pamiętam dokładnie tematu wątku, ale
      chodziło o oszczędzanie na oświetleniu. Załączano oświetlenie w późnych
      godzinach wieczornych - oczywiście w ramach oszczędności. Nie pamiętam jaki
      miałeś do tych "oszczędności" stosunek, ale chyba się da sprawdzić. Co by nie
      mówić zostałeś tym razem obrońcą rzeczy nie do obronienia.

      Ale i tak Cię jeszcze lubię, pozdrawiam - Salo :)
      • Gość: basturk Re: Dobrze, Kolego B, powiem Ci IP: 80.51.254.* 04.12.04, 18:57
        salo napisała:

        > na czym np. "zaoszczędzono" kasę. Nie pamiętam dokładnie tematu wątku, ale
        > chodziło o oszczędzanie na oświetleniu. Załączano oświetlenie w późnych
        > godzinach wieczornych - oczywiście w ramach oszczędności. Nie pamiętam jaki
        > miałeś do tych "oszczędności" stosunek, ale chyba się da sprawdzić. Co by nie
        > mówić zostałeś tym razem obrońcą rzeczy nie do obronienia.
        >
        > Ale i tak Cię jeszcze lubię, pozdrawiam - Salo :)
        >
        heh dzięki ja Was wszytskich lubię
        Jaki miałem stosunek?? są takie dziedziny na których się oszczędzać nie powinno
        a wiec sprawa oswietlenia, bezpieczęnstwo publiczne edukacja i służba zdrowia.
        Reszta to pole do polemiki
              • perlailotr Re: Dobrze, Kolego B, powiem Ci 04.12.04, 20:20
                Gość portalu: osF napisał(a):

                > Działy w budżecie są działami, ale kwestia racjonalności wykorzystania
                > pieniędzy w poszczególnych z nich to co innego. I na pewno możliwe są
                > przesunięcia między działami. A propos racjonalności - to ten wyjazd moim
                > zdaniem racjonalny nie był. I już nawet radny Perła się z tym zgodził.

                Ejże, radny Perła miał swoje zdanie od początku. Jakbyś dobrze przeczytał artykuł to byś wiedział, zresztą na forum też wypowiadałem się nie tyle na temat zasadności czy niezasadności wyjazdu (bo tego, jak już napisałem obronić się nie da) ile na temat rzetelności tyskiego echowego chryzostoma.
                "Przyznawać się do błędu" jest mi łatwo, bo jestem niejako poza sprawą - z niezależnych ode mnie przyczyn od początku wiedziałem, że w piątek wieczorem zmykam z powrotem do domu. Takich jak ja było zresztą jeszcze kilku.

                Pozdrawiam.
                Wszystkim krytykującym życzę obiektywizmu i ważenia proporcji...
        • Gość: piotr.piotr Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 20:11
          to nie są pomówienia to jest tylko zastanawianie się nad faktami które mają
          miejsce w naszym mieście bo jak inaczej wytłumaczyć zachodzące zjawiska które
          postępują małymi kroczkami. Był zamysł likwidacji szkoły muzycznej w Tychach
          Tylko dlatego, że nie wyszła z niej żadna wybitna osobistość, aby nie być
          posądzonym o pomówienia nie będę pisał kto wypowiedział te słowa, komu
          potrzebna była taka aula w tak reprezentacyjnym miejscu.Co będzie z ludźmi
          którzy postawili strupa w postaci Szkoły Municypalnej Czy Tychy przestaną
          kojarzyć się z miastem niedokończonych budów.
          • Gość: basturk Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: 80.51.254.* 07.12.04, 17:18
            Co będzie z ludźmi
            > którzy postawili strupa w postaci Szkoły Municypalnej Czy Tychy przestaną
            > kojarzyć się z miastem niedokończonych budów.

            co do szkoły municypalnej to chyba nie jesteś na bieżąco i chyba nie wiesz jaki
            udział mają obecne władze miasta z tą sprawą.

            PS Tychy kojarzone z neidokończonymi inwestycjami...??!! naprawd enie wiem o
            czym piszesz. Narazie ejst jedna inwestycja czyli szkoły municypalne na kórą
            już w części znalazł się inwestor. Do tej pory Tychy były stawiane jako jedno z
            wzorowych miast w Polsce jak chodzi o transformacje systemową oraz jak chodzi o
            ściaganie inwestorów. Jak chodzi o miejską kase to można wymieniać inwestycje
            zakonczone. Moze wymien te inwestycje niedokończone...
            • Gość: piotr.piotr Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:14
              Ja nie mówię, że obecne władze mają coś wspólnego z budową szkoły municypalnej
              interesuje mnie czy osoby odpowiedzialne za jej budowę (rozpoczęcie) poniosą
              jakieś konsekwencje. Tak naprawdę (i tu być chyba Cię zaskoczę) bardzo
              pozytywnie oceniam obecne władze miasta i dostrzegam wszystkie pozytywne strony
              jego rządów Tyskie Hale Targowe, Giełda Kwiatowa, którą tak bardzo chciał
              zniszczyć poprzednik są to jedne z większych i bardziej widocznych elementów
              naszego krajobrazu. A niedokończoną od lat inwestycją (powiesz, że to nie
              obecne władze ją zaczynały, ale obecne władze ją zastały, aczkolwiek tu należy
              się kolejny pean na ich cześć zrobiły wiele, aby znaleźć inwestora, wykop
              kolejowy biegnący przez całe Tychy
              • Gość: basturk Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: 80.51.254.* 07.12.04, 20:02
                Gość portalu: piotr.piotr napisał(a):

                > Ja nie mówię, że obecne władze mają coś wspólnego z budową szkoły
                municypalnej
                > interesuje mnie czy osoby odpowiedzialne za jej budowę (rozpoczęcie) poniosą
                > jakieś konsekwencje.

                oki. odczytałem to w inny sposób dlatego tak napisałem. co do osób
                odpowiedzialnych za szkielet municypalnych to jak wiesz sprawa jest w toku w
                naszym sądzie w wydziale II karnym. W twoim poprzednim poscie napisałeś ze
                tychy słyną z niedokończonych inwestycji dlatego zapytałem jakich??? oprócz
                municypalnych których po częsci problem został rozwiązany. co do wykopu to
                myśle ze wiesz co jest w planach czyli jego reaktywacja

    • Gość: Paweł Inna sprawa dla Pani Przewodniczącej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 01:36
      Witam,

      Korzystając z faktu, że wątek ma trafić do Pani Przewodniczącej chciałbym
      poruszyć jeszcze jedną trapiącą mnie osobiście kwestię.

      Sprawa dotyczy zezwolenia na przewóz rowerów w autobusach MZK Tychy. Regulamin
      tego niestety u nas zabrania. Nie jest to jednak standardowa praktyka,
      chociażby w KZK GOP rowery przewozić można, w wielu innych miastach także (nie
      wiem którego poglądu jest więcej, nie ma to z resztą znaczenia dla sprawy).

      Tymczasem ja dużo korzystam z roweru i miałem już parę sytuacji, gdzie naprawdę
      chętnie bym wpakował rower do autobusu. Na przykład kiedyś za Orzeszem zepsuł
      mi się rower. Czekało mnie 20 km marszu, bo do autobusu wsiąść nie mogłem. Poza
      tym regularnie jeżdżę na rowerze do Katowic, ale czasem się zdarza, że rano
      jest piękne słońce, a popołudniu jak wracam - pada deszcz. Pozostaje mi pociąg,
      ale tu muszę zapłacić 5 zł za przejazd razem z rowerem. To samo z masą
      krytyczną (comiesięczna akcja-protest rowerzystów). Kończy się on około godziny
      19-tej i latem można było jeszcze spokojnie wracać na rowerze do Tychów, ale
      teraz jest ciemno i wracając przez Brynów, Kostuchnę, Podlesie i Mąkołowiec
      ryzykuje się guza i kradzieży roweru. A przypominam, że Tychy po pierwsze
      podobno wspierają jeżdżenie na rowerze, a po drugie - patronują
      akcji "Bezpieczne Tychy".

      W Katowicach przewożenie roweru jest dla posiadaczy biletu miesięcznego
      bezpłatne (mają tam podobnie jak w Tychach bezpłatny przewóz bagażu dla
      posiadaczy biletu miesięcznego). U nas tego ja osobiście nawet nie oczekuję,
      niechbym nawet musiał skasować 2,20 zł opłaty za bagaż, ale żebym mógł
      przejechać. To i tak taniej niż na PKP, a poza tym pociąg nie wszędzie dojeżdża.

      Ja rozumiem, że włożenie roweru do zapełnionego po brzegi autobusu nie jest ani
      grzeczne, ani nie jest dobrym pomysłem, ale nie popadajmy w skrajności - nie
      każdy kurs jest przepełniony, a są linie, które jeżdżą raczej puste niż pełne.

      A więc pragnę zaapelować o rozważenie zmiany tego absurdalnego przepisu (zdaje
      się, że regulamin przewozowy uchwala Rada Miasta, a nie MZK), a przynajmniej
      przedstawienie argumentacji dlaczego taki zakaz obowiązuje. Żebym mógł
      przynajmniej spróbować go zrozumieć. Jeżeli potrzeba więcej podpisów, jakąś
      petycję czy coś takiego bardziej formalnego to chętnie poruszę ten temat przy
      okazji następnej tyskiej masy krytycznej (jutro już pewnie nie da rady, bo
      najpierw poczekam na odpowiedź). Sądzę, że znalazłoby się więcej
      zainteresowanych zmianą przepisów.

      To tyle, przepraszam, że nie na temat wątku, ale chciałem wykorzystać planowaną
      obecność Pani Przewodniczącej do zwrócenia uwagi na tę sprawę. Oczywiście
      opinię Perły i Łotra także poznam, jak i wszystkich forumowiczów, może ktoś
      widzi sens utrzymywania takiego przepisu, ja niestety nie...
        • Gość: kier Pytanie do p. redaktora IP: *.238.88.164.adsl.inetia.pl 07.12.04, 08:31
          Nie będzie, niestety, o rowerach, ale jeszcze o sprawie wyjazdu radnych. A
          właściwie nie o wyjeździe, tylko o śledczym redaktorze "Echa", którego tekst
          skłonił Was do tej dyskusji. Wśród wielu pochwał i podziękowań dla p. redaktora,
          zabrakło mi jednego. Jednego pytania. Zadaję je więc ja:
          Proszę mi wytłumaczyć, jak to jest, że z wyjazdu 24 radnych do Podlesic za kwotę
          10.000 zł z budżetu gminy, robi pan aferę na całą stronę swego periodyku (i
          dodatkowo na zapowiedź tego tekstu przeznaczona jest str. 1 Echa), natomiast
          wtedy, gdy były prezydent Tychów, nazywany obecnie Aleksandrem G. poleciał sobie
          na parę dni samolotem do Nowego Jorku za 20.000 zł z naszych pieniędzy - to
          jakoś pan nie widział znamion afery i nie nazywał pan tego marnotrawieniem
          publicznych pieniędzy???
          Jest jakaś różnica pomiędzy tymi faktami? Chyba tak, skoro jedno jest aferą, a
          drugie nie! Ja zresztą też uważam, że różnica jest ogromna. Po pierwsze - tutaj
          24 radnych "zmarnowało" 10 tysięcy, a tam prezydent Aleksander G. z tłumaczem
          "zmarnowali" 20 tysięcy. Po drugie - Aleksander G. pojechał tylko do Nowego
          Jorku, zaś Ci aferzyści radni aż do Podlesic!!! Skandal. Po trzecie - z wyjazdu
          radnych jest konkretny efekt w postaci opinii do projektu budżetu (inna sprawa,
          że można zaopiniować budżet i onim dyskutować także na miejscu - ale nie o tym
          piszę), natomiast korzyść, efekt z wyjazdu pana G. jest żaden! Dokładnie żaden!!!
          Panie wybitny redaktorze "Echa" - nie chcę, żebyś pan przestał opisywać to, co
          dzieje się w Tychach. Apeluję tylko o jedno - sprawiaj pan przynajmniej pozory
          rzetelności, bądź pan przynajmniej śladowo etyczny i pamiętaj pan o tym, że w
          życiu należy być konsekwentnym. Jeśli na całej stronie krytykujemy kogoś za
          kradzież 10 złotych, a milczeniem pomijamy to, że inny (bliski nam ideowo i może
          jeszcze jakoś) podpieprzył 20 złotych - to nie jest to dziennikarstwo, tylko aż
          boję się nazwać co.
          O tyle tylko proszę, panie Rzetelny Inaczej, choć doskonale zdaję sobie sprawę,
          że apel mój pozostanie bez "Echa"...
    • Gość: Ewa Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.12.04, 11:30
      Dopiero dziś przeczytałam opinie na ten temat. Muszę jeszcze dodać swoje zdanie
      bo najważniejszego nie napisał nikt. Przecież nie poto robi sie wyjazdowe
      posiedzenia komisji aby radni mogli pracować w spokoju tylko po to aby zwykli
      radni mogli się lepiej zbratać z grupą trzymającąw Tychach władze to jest z
      prezydentem i jego najbliższymi klakierami.Jak się przy kolacji wypije z
      prezydentem piwo albo coś mocniejszego to potem nie wypada radnemu głosować
      przeciwko budżetowi.A poza tym niech sobie radni myślą że skoro po koleżeńsku
      mogą z prezydentem załatwić przy piwie załatanie jakiejś dziury w drodze na
      swoim osiedlu, to że są bardzo ważni i dzięki temu niech nie roztrząsają gdzie
      idzie pozostałe 99% publicznych pieniędzy.
      Czy wydatek 10000 zł na takie "zbratanie" władzy z tyskimi radnymi był
      potrzebny? Całkowicie niepotrzebny!!! Zdecydowana większość Tyskich radnych i
      tak zagłosuje tak, jak grupa trzymająca władzę im każe, bo prawie każdy ma
      dzięki temu dietę okilkaset złotych wyższą niż tych kilku radnych z tzw.
      "opozycji", albo etat dla siebie lub członka rodziny w gminnej firmie lub w
      firmie której właściciele są zaprzyjaźnieni z prezydentami. Zresztą już w
      zeszłym roku radni dali dowód, że ich budżet nie obchodzi. Przegłosowali co
      prezydent kazał, a jak jeden radny tylko się o coś zapytał, to drugi radny
      (biorący wyższą dietę) zaraz zaprotestował,bo przecież nie można mieć żadnych
      wątpliwości do prawdy objawionej przez prezydenta. W poprzednich latach gdy w
      radzie byli jeszcze ludzie przejmujący się losem miasta, dyskusje nad budżetem
      zawsze trwały wiele godzin. W ubiegłym roku radni wydali 300 mln. zł. naszych
      pieniędzy po dyskusji trwającej 5 minut!
      • Gość: basturk Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: 80.51.254.* 13.12.04, 23:45
        Nie lubie postów gdzie na lewo i prawo rzuca sie podtekstami czytaj obrzuca
        błotem wiele osób zarzucając łapówkarstwo, kieszenie bez dna etc.....

        Jak się przy kolacji wypije z
        > prezydentem piwo albo coś mocniejszego to potem nie wypada radnemu głosować
        > przeciwko budżetowi.

        droga Ewo tak na marginesie to prezydent nie "dzieli pieniędzmi", budżetu nie
        tworzy prezydent i nie bardzo ma możliwosć decydowania którą drogę ma któremuś
        radnemu załatać za piwo podczas spotkania w podlesicach ;)
        A może cobyś sie przekonała to przejrzyj budżet na rok 2005 -zwłaszcza
        inwestycje drogowe, policz wszystkie dziury w drogach przeznaczonych do
        remontu, sprawdź którzy i ilu radnych przy niej mieszka, czy sie kwalifikowała
        do remontu czy nie a nastepnie sprawdź jeszcze czy któryś radny aby sie wkupić
        właski prezydenta a tym samym "załatwić" remont ulicy postawił piwo lub jak
        piszesz mocniejszy trunek..
        o efektach powiadom

        > potrzebny? Całkowicie niepotrzebny!!! Zdecydowana większość Tyskich radnych i
        > tak zagłosuje tak, jak grupa trzymająca władzę im każe, bo prawie każdy ma
        > dzięki temu dietę okilkaset złotych wyższą niż tych kilku radnych z tzw.
        > "opozycji", albo etat dla siebie lub członka rodziny w gminnej firmie lub w
        > firmie której właściciele są zaprzyjaźnieni z prezydentami.

        kontynuj.. zwłaszcza o tej diecie o kilkaset złotych wyższej.. od diety radnych
        z opozycji..

        Przegłosowali co
        > prezydent kazał, a jak jeden radny tylko się o coś zapytał, to drugi radny
        > (biorący wyższą dietę) zaraz zaprotestował,bo przecież nie można mieć żadnych
        > wątpliwości do prawdy objawionej przez prezydenta. W poprzednich latach gdy w
        > radzie byli jeszcze ludzie przejmujący się losem miasta, dyskusje nad budżetem
        > zawsze trwały wiele godzin. W ubiegłym roku radni wydali 300 mln. zł. naszych
        > pieniędzy po dyskusji trwającej 5 minut!

        czyżbyś była z "poprzedniem ekipy trzymającej władze" i twoje rozgoryczenie
        powoduje taki post?? /ostatnio dosyć modne sformułowanie/
        wiem ze napewno sie nie zgodzisz na to co napisze ale własnie to obecnie Tychy
        zarządzane są przez ludzi którym naparwde zalezy na rozwoju miasta. Nie bede
        sie na ten temat rozpisywał.. kazdy sam może to ocenić. Podaj przykłady
        swiadczące ze obecnym osobom niezalezy na rozowju miasta.
        PS budzety są jawne, zawsze mozesz porównać sobie poczytać..
        Poza tym zauwazyłem że "masz coś" do Prezydenta.. chcesz sie "czepić czegoś"
        ale sama nie abrdzo wiesz czego, chciałabyś ale nie możesz,
        nie bardzo wiem co chcesz zarzucić przy okazji i o co Ci chodziło w tym
        poscie..
        • Gość: Ewa Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.12.04, 11:13
          Nie, nie jestem ani z poprzedniej, ani z żadnej ekipy, tylko do niedawna
          obserwowałam z bliska to co się działo w mieście z powodów zawodowych. I choć
          teraz już w Tychach nie pracuję i przyjeżdżam tu raczej jak do sypialni, to mam
          dużą wiedzę na temat tego co się tu dzieje. Niestety Ty Kolego tej szczegółowej
          wiedzy nie masz, co widać z Twojej odpowiedzi, a ja nie mam czasu wszystkiego Ci
          tłumaczyć, bo siedzę na walizkach, a od jutra jestem na dłużej za granicą.
          Napiszę Ci tylko o dietach radnych. Zasada w Tychach jest taka: Swój radny jest
          przewodniczącym lub wiceprzewodniczącym rady lub komisji. Komisji jest chyba 7
          to jest 14 stanowisk przewodniczących i wiceprzewodniczących, 3 stanowiska
          prezydium rady, razem 17 stanowisk na których diety są wyraźnie wyższe. Jeśli
          ktoś nie dostosowywuje się do decyzji grupy trzymającej w Tychach władzę, to się
          go z tej funkcji odwołuje i dostaje kilkaset złotych miesięcznie mniej. W tej
          kadencji chyba takich odwołan nie było bo nikt nie miał odwagi rezygnować z
          poborów dla jakichś tam "głupich" ideałów.
          A budżet ustala właśnie Prezydent miasta - rada tylko go zatwierdza. I wiele bym
          miała na ten temat do powiedzenia, ale naprawdę nie mam czasu.... Przepraszam.
          Może jak za kilka miesięcy wrócę to coś więcej napiszę. Pozdrawiam!
          • Gość: bty Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 12:11
            zdziwiło mnie jak Ewa napisała, że diety są różnej wysokości, a teraz już wiem
            skąd to się bierze, że też na to nie wpadłem! proste.

            Tylko nie zgodziłbym się, że jest coś zdrożnego w tym że GTW obsadza swoimi
            radnymi poszczególne stanowiska w RM, po to się zdobywa władze żeby realizować
            swój program, a do tego są potrzebni zaufani ludzie, którzy będą go realizować,
            a nie będą robić V kolumny we własnych szeregach.

            Więc to raczej nagana się należy dla radnych opozycji, którzy dla ,,głupich''
            kilkuset złotych miesięcznie sa skłoni zdradzać swoje ,,ideały'' zamiast
            krzyczec jak sie cos złego dzieje.
            • Gość: bty Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 12:17
              w lokalnych układach politycznych sie nie łapie wiec jesli moglby mnie ktos
              oswiecic kto jest z kim i przeciwko komu.
              Rozumiem ze GTW to prez Dziuba + KWPAD no ale to za mało do większośc w radzie,
              wiec kto jeszcze?
              i czy na stronie UM sa wyniki głosowań, szukalem przez chwile ale nei znalazłem

              1 Porozumienie Tyskiej Prawicy - Prawo i Sprawiedliwość - 3 radnych
              2 Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy - 4 radnych
              3 Tychy Naszą Małą Ojczyzną - 5 radnych
              4 Komitet Wyborczy Prezydenta Andrzeja Dziuby - 6 radnych
              5 Liga Polskich Rodzin - 3 radnych
              6 Niezależny - 4 radnych
            • Gość: bty haha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 12:23
              oglądam właśnie jakąs uchwałe RM ( w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność
              Prezydenta Miasta, Zastępcy Prezydenta i Przewodniczącej Rady Miasta Tychy)

              w skardze ktoś zarzucił władzom miasta ze w Tychach buduje firma z krakowa co
              zdaniem skarżącego jest niezgodne z konstytucja

              oj szkoda ze nie mam duzo wolnego czasu to bym sobie poczytal i inne uchwaly,
              na pewno wesola lektura
              • Gość: basturk Ewo IP: 80.51.254.* 14.12.04, 17:20
                no i pewno wg Ewy prezydent takim działaniem nie wspiera rozwoju miasta..
                rany Ewo może i przygladałas sie z bliska ale nie dokońca wiesz na czym polega
                rządzenie..
                sesje rady to nie kary ze mają trwać po kilka godzin, mają być długie
                burzliwe .. i na poziomie " z wiejskiej"..
                zresztą co ja sie bede rozpisywał opisz jak to grupa trzymajaca władzę rządzi i
                dzieli kase, a biedni radni z opozycji nie mają odwagi mężnie stawić czoła..
                ehh
                nie bede sie rozpisywał bo zgadzam sie w całej rozciągłości z wojtkiem i bty
                • radexior Re: Ewo 14.12.04, 17:39
                  Gość portalu: basturk napisał(a):

                  > nie bede sie rozpisywał bo zgadzam sie w całej rozciągłości z wojtkiem i bty

                  No to mamy dysonans, bo moim zdaniem BTY jest w dużym stopniu skłonny uznać posty pani Ewy za racjonalne.
                  Mnie też zainteresowały. Jeśli dobrze zrozumiałem to pani Ewa odgrywała rolę obserwatora (inna kwestia czy bezstronnego?), który miał inne zadania w UM, ale z ciekawości spisał uwagi na temat rzekomej GTW.
                  • Gość: basturk Ewo -przesada IP: 80.51.254.* 14.12.04, 18:44
                    Wiecie co moze to źle zabrzmi ale co poniektórzy plotą straszne głupoty typu
                    GTW.., radni wkupiający sie w łąski Prezydenta przy pomocy piwa tudzież
                    mocniejszego trunku, niepodnoszących głosu w obawie o stołek, zastraszonych
                    radnych opozycji przez obecne władze, bojących sie zagłosować przeciwko
                    budżetowi etc
                    przeciez to smieszne... czymże jest budżet żeby nim szantazować radnych z
                    opozycji, czymże on jest zeby radni bali sie zabierać głosu w jego sparwie
                    zwłaszcza innego stanowiska niż Prezydent.. w obawie o stołek??!! przeciez to
                    tylko zestawienie dochodów i wydatków miasta.. na co ile bedzie przeznaczone..
                    przeciez to nie jest podział miejskich pieniedzy miedzy siebie zeby radni
                    opozycji mieli sie bac zagłosowac inaczej w obawie ze zostaną im grosze..
                    totalna paranoja bo juz inaczej nie mozna tego nazwać
                    a na temat układów typu-ja wyremontuje Ci jezdnie na osiedlu a ty zagłosujesz
                    tak i tak.. juz sie nie wypowiem...
                    Ewo przelicz dziury w jezdnaich które bedą wyremontowane, sprawdź ilu radnych,
                    jaki radny i z jakiej opcji tam mieszka i podaj wnioski..
                    Pewno przy weźle Beskidzka/Sikorskiego mieszka któryś radny i aby sobie
                    polepszyć dojazd do miasta to postawił prezydentowi jak piszesz piwo lub
                    mocniejszy trunek, albo zastraszony powiedział/obecał prezydentowi ze zagłosuje
                    za budzetem w zamian z ten powstanie węzła. Zreszta pewno przy wszystkich
                    remontowanych i przebudowywanych drogach mieszkają wg Ciebie sami radni...
                    Ewo piszesz o poprzednich ekipach dzikei ktorym miasto to sie rozwijało nie to
                    co teraz..
                    Co by nie pisać Tychy najlepiej sie rozwijają obok Bielska Gliwic Katowic czy
                    Dąbrowy włąsnie dzieki takim ludziom jak Prezydent Dziuba wraz z innymi
                    osobami. Ewo kilka lat temu miasto było w stagnacji bezrobocie znacznie wyższe
                    niż obecne, brak inwestycji,
                    dzięki obecnym wąłdzom boiska ze sztuczną trawą powstają, na wielu osiedlach,
                    są inwestycje drogowe, powstały hale targowe-najnowoczesnijeszy taki obiekt w
                    kraju, gigantyczna inwestycja jaką jest kanalizacja obrzeznych dzielnic która
                    ruszy i bezie trwała 3 lata, program eTychy jedyny w Polsce, znalezienie
                    inestora dla municypalnych, zameczku przy katowickiej naprzeciwko browaru,
                    powstanie Muzeum mijskiego wraz z z muzeum browarnictwa które sie ze sobą
                    scisle wiązą i łaczą, inwestycje proekologiczne, jak wymiana kotłów grzewczych
                    w domkach jednorodzinnych-może, odpowiednia gospodarka odpadami-dzieki czemu
                    miasto jest stawiane za wzó w kraju /był m.in. o tym reportaż swego czasu w tv/
                    modernizowany i przebudowywany bedzi erynek, w przyszłym roku bodajze ma ruszyc
                    remont stadionu.. Fakt że pozostały tez kwestie do rozwiazania jak targ obok
                    azetu czy budowa nowego centrum, ale też miasto samo centrum nie wybuduje-do
                    tego potrzebni sa inwestorzy. W zacznie bogatszych katowicach podona inwestycja-
                    przebudowa rynku jest jeszcze bardziej odległa niż u nas wybudowanie centrum.
                    Przepraszam ze tak napisze ale moze obserwowałas z bliska sesje rady miasta w
                    przeciwieństwie do mnie ale na rządzeniu sie zupełnie nei znasz. Pomówić
                    człowieka jest bardzo łatwo ale odkręcić tego juz sie nie da, bo zawsze
                    pozostaje smród po nawet wymyslonych aferach i sprawach. Zanim zaczniesz
                    pomawiac wiele osób pamietaj ze i Ciebie moż ektoś pomówić a smród pomówienia
                    pozostanie na długie lata i bezie sie za tobą ciągną..
                    no chyba że o to Ci chodzi..
                    PS czy to nie ty nie zarzuciłas ze przedszkola są likwidowane a budynki
                    przejmowane przez Panią Szczepańską/?? bo taka kwestia juz ie raz sie
                    przewineła prze forum..
                    • Gość: bty BASTURK!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 21:43
                      > Wiecie co moze to źle zabrzmi ale co poniektórzy plotą straszne głupoty typu
                      > GTW.., radni wkupiający sie w łąski Prezydenta przy pomocy piwa tudzież
                      > mocniejszego trunku, niepodnoszących głosu w obawie o stołek, zastraszonych
                      > radnych opozycji przez obecne władze, bojących sie zagłosować przeciwko
                      > budżetowi etc
                      > przeciez to smieszne...
                      @basturk wiesz kto o tym piwe pisał? tylko Ty!!! a nie Pani Ewa, smiejesz sie z
                      głupot ktore sam wczesniej napisales?

                      > przeciez to smieszne... czymże jest budżet żeby nim szantazować radnych z
                      > opozycji, czymże on jest zeby radni bali sie zabierać głosu w jego sparwie
                      > zwłaszcza innego stanowiska niż Prezydent.. w obawie o stołek??!! przeciez to
                      > tylko zestawienie dochodów i wydatków miasta

                      tego to juz zupelnie nie rozumiem?!? to jaka jest wazniejsza uchwala w miesice
                      od tej budzetowej?!?! o co Ci chodzi?

                      > a na temat układów typu-ja wyremontuje Ci jezdnie na osiedlu a ty zagłosujesz
                      > tak i tak.. juz sie nie wypowiem...

                      a ty myslisz ze jak sie wiekszsc budzetowa konstruuje?!? wlasnie tak jak
                      opisales! jeden radny chce zeby ktoras ulica zostala wyremontowana a drugi zeby
                      w ktorejs szkole byly nowe okna i gdy takie pozycje sie znajda w budzecie to
                      go popra a jak nie to nie. tak to sie odbywa a nie inaczej, w przypadku budzetu
                      panstwa tak samo, przeciez to normalne. wiec jak prezydent chce zeby jego
                      budzet przeszedl to musi go tak skonstuowac zeby zaspokajal zyczenia
                      przynajmniej tylu radnych zeby zostal on przeglosowany. Przeciez radni wrecz
                      sie chwala tym ze taka i taka ,,dziura'' zostala zalatana bo oni o to walczyli.
                      Doprawdy jestem ciekaw jak to wg Ciebie wyglada.

                      > przeciez to nie jest podział miejskich pieniedzy miedzy siebie zeby radni
                      > opozycji mieli sie bac zagłosowac inaczej w obawie ze zostaną im grosze..
                      Pani Ewa napisała czemu radni głosuja (wg niej, wydaje mi sie to całkiem
                      prawdopodobne) tak jak chce GTW, poniewaz nie chca stracic lepiej platnych
                      posad w radzie. Wg Ewy to żle, że GWT tak zdobywa poparcie, moim zdaniem tak
                      jak juz napisalem to raczej zle swiadczy o radnych ktorzy sa skorzy popierac
                      uchwaly ktore im sie nie podobaja ze wzgledu na utrate lepiej platnego
                      stanowiska,

                      basturk jeszcze raz Cie prosze przestan byc klakierem, bo to sie robi
                      nieznosne.
                      • Gość: basturk BTY!!!!!!!!!!!!! ;) IP: 80.51.254.* 14.12.04, 23:28
                        najpier zacytuje jeden fragment:
                        Gośc portalu: Ewa napisał(a):

                        "[...]Przecież nie poto robi sie wyjazdowe
                        posiedzenia komisji aby radni mogli pracować w spokoju tylko po to aby zwykli
                        radni mogli się lepiej zbratać z grupą trzymającąw Tychach władze to jest z
                        prezydentem i jego najbliższymi klakierami.Jak się przy kolacji wypije z
                        prezydentem piwo albo coś mocniejszego to potem nie wypada radnemu głosować
                        przeciwko budżetowi.A poza tym niech sobie radni myślą że skoro po koleżeńsku
                        mogą z prezydentem załatwić przy piwie załatanie jakiejś dziury w drodze na
                        swoim osiedlu,..[...]"

                        Gość portalu: bty napisał(a):
                        > @basturk wiesz kto o tym piwe pisał? tylko Ty!!! a nie Pani Ewa, smiejesz sie
                        z głupot ktore sam wczesniej napisales?

                        bty chyba jednak NIE JA poruszyłem temat piwa i innych mocniejszych trunków,
                        co do reszty sie nie zgodze. Przekonaj mnie że tak sie załatwia sie u nas
                        remonty dróg jak napisałeś czy wymiane okien... pełne pole do popisu.
                        do reszty sie nie ustosunkuje bo i tak zostane "klakierem"
                        łatwo co po niektórym przychodzi pomawianie ale jeszcze nikt za to nie przprosił
                        nie myśle tu bty akurat miedzy innymi o tym wątku ale nieco innym o bardziej
                        ostrym tytule-tam pało wiele słów o wiele za dużo... wiesz o który chodzi.
                        jestem zawsze otwarty naparawde wieć jezeli to wszytsko prawda to przekonajcie
                        mnie dowodami ze tak jest..
                        czasami sie dziwie jak łatwo w Polakom przychodzi oczernianie siebie nawzajem
                        bez sparwdzenia informacji a jak trudno póxniej siebie przeprosić..



                        • Gość: bty Re: BTY!!!!!!!!!!!!! ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 23:53
                          > Przekonaj mnie że tak sie załatwia sie u nas
                          > remonty dróg jak napisałeś czy wymiane okien... pełne pole do popisu.

                          a co w tym dziwnego?!? co w tym zdroznego?!?! przyjrzyj sie temu jak konstruuje
                          sie budzet panstwa, jednia ciagna na metro w warszawie inni na DTŚ w
                          Katowicach, tak to sie odbywa, i tak smao odbywa sie to w Tychach tylko na inna
                          skale chodzi o chodnik o remont sali gimnastycznej itp. Radni sie chwala w
                          ulotkach wyborczych ze dzieki nim zostala zrobiona ta a nie inna droga itd!!

                          Basturk jak wg Ciebie sie to odbywa? i co w tym złego, że ktoś zagłosuje za
                          remontem drogi bo ktos inny w zamian zaglosuje za budowa chodnika

                          • Gość: basturk Re: BTY!!!!!!!!!!!!! ;) IP: 80.51.254.* 15.12.04, 00:09
                            bty nie chce sie czepiać, ale co z tym piwem i mocniejszymi trunkami które to
                            opisała P. Ewa?? napisałeś że P. Ewa nic takiego nie napisała i to ja
                            sobie "wmówiłem".
                            co do reszty wypowiedzi.

                            Gość portalu: bty napisał(a):

                            > a co w tym dziwnego?!? co w tym zdroznego?!?! przyjrzyj sie temu jak
                            konstruuje
                            >
                            > sie budzet panstwa, jednia ciagna na metro w warszawie inni na DTŚ w
                            > Katowicach, tak to sie odbywa, i tak smao odbywa sie to w Tychach tylko na
                            inna
                            >
                            > skale chodzi o chodnik o remont sali gimnastycznej itp. Radni sie chwala w
                            > ulotkach wyborczych ze dzieki nim zostala zrobiona ta a nie inna droga itd!!


                            tu po częsci sie zgodze, że niektóre inwetsycje mogą być/są i kiedyś
                            będą "inwestycjami wyborczymi" i jeżeli sa realizowane to bardzo dobrze, gorzej
                            jeżeli pozostają w sferze marzeń /nie mam na mysli tu zadnej konkretnej/
                            ale chce zwrócić uwage co napisała i z czym sie nei zgodze P. Ewa: napisała to
                            w inny sposób, że radni załatwiają sobie remonty dróg swych ulic etc przy piwie
                            za jakieś tam milczenie i tego typu sprawy o zastarszonych radnych opozycji..
                            blablabla
                            to juz lekka przesada
                            czy nie lepiej wyważyc słowa i myśl ubrać w słowa tak aby oddać to co było
                            faktycznie na myśli?? słowa padają, pomówienia też i jak wczesniej napiałem
                            smród pomówienia pzostaje na długie lata. co z tego ze coś było nieprawdą. Nikt
                            za jakiś czas ni bedzie sie zastanawiał, wracał pamiecią czy tak było czy nie,
                            tymbardziej ze sprostowania, przeprosiny rzadko sie zdarzają, tylko bedzie
                            pamietam pomówienie i w domyśle w stosunku do tej osoby bedzie miał przekonanie
                            ze to jest ta osoba, która coś tam coś tam..
                            budzet jest jawny-wszystko idzie w łątwy sposób sprawdzić
                            • radexior Re: BTY!!!!!!!!!!!!! ;) 15.12.04, 06:26
                              Gość portalu: basturk napisał(a):

                              > ze to jest ta osoba, która coś tam coś tam..
                              > budzet jest jawny-wszystko idzie w łątwy sposób sprawdzić

                              Chyba doszliśmy do sedna wątku! Bo właśnie sposób jego tworzenia przeczy jawności...
                            • Gość: bty zmeczylem sie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 10:39
                              generalnie to sie juz zmeczylem ta rozmowa

                              > bty nie chce sie czepiać, ale co z tym piwem i mocniejszymi trunkami które to
                              > opisała P. Ewa?? napisałeś że P. Ewa nic takiego nie napisała i to ja
                              > sobie "wmówiłem".
                              > co do reszty wypowiedzi.

                              tak basturk nikt tak dokładnie jak ty nie czyta tych postów, chyle czoła!


                              • Gość: osF Re: zmeczylem sie! IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 23:14
                                Wróćmy do początku historii i pomyslmy skad się biorą takie ploty na nasiadówce
                                przy trunkach. Radni bez rozgłosu pojechali poza miasto i obradowali w miejscu
                                niedostępnym dla mieszkańców miasta. I po co im to było? Bo niby lepiej się
                                pracuje? Takie swoiste uciekanie od swoich wyborców tylko może sprzyjać
                                rodzeniu się takich plotek czy wręcz pomówień.
                                Dlatego wracam do początku - moim zdaniem ten wyjazd był niepotrzebny i mam
                                nadzieję że w przyszłości budżet Tychów nie będzie musiał ponosić tego typu
                                wydatków, a radni będą pilnie pracować tu, na miejscu.
      • Gość: Wojtek Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow IP: *.238.85.249.adsl.inetia.pl 14.12.04, 11:09
        Pani Ewo,
        pisze Pani:
        W ubiegłym roku radni wydali 300 mln. zł. naszych
        > pieniędzy po dyskusji trwającej 5 minut!
        I o to właśnie chodzi!!! Miejscem na wielogodzinne dyskusje nie jest sesja Rady
        Miasta. Tak uważają tylko Ci, którym nie zależy na budżecie, na dobru miasta,
        ale wyłącznie na zrobieniu reklamy samemu sobie. Na sesji są dziennikarze, więc
        jest to znakomita okazja do jakichś populistycznych wystąpień, które
        "redaktorzy" potem chętnie przeniosą na łamy.
        Chodzi o to, żeby tę najgorszą, najbardziej czasochłonną robotę zrobić
        wcześniej. Do tego służą m.in. wyjazdowe posiedzenia komisji, podczas których
        radni zamykają się i kłócą się, spierają, szukają optymalnych rozwiązań. A potem
        na sesję przychodzą już z wypracowanym projektem budżetu, nad którym wystarczy
        pięciominutowa dyskusja. I nie ma w tym nic złego.
        Ale takie cos się na pewno nie spodoba radnym, którzy chcą politycznie
        błyszczeć, którzy chcą budżet wykorzystać do kampanii swojej i swojej partyjki.
        Oni na komisjach częstokroć milczą, bo tam nie ma dziennikarzy, ale za to na
        sesji chcą pokazać, jacy to są "obrońcy publicznych pieniędzy".
        • perlailotr Re: Tajne obrady radnych w Jurze Krak.-Czestochow 12.01.05, 14:20
          Całą treść wątku przekazałem Pani Przew. z sugestią, żeby może jakoś tu
          napisała. Zrobiłem to jeszcze przed świętami.
          Co do dzisiejszego artykułu, to znowu moim zdaniem stek kłamstw małych i dużych
          - a przede wszystkim manipulowanie rzeczywistością.
          Kiedy wyrzuciłem z uchwały o dietach obowiązek potrącania ich za nieobecność
          Echo podniosło raban, że potrąceń nie będzie a być powinny. Kiedy potrącenia są
          Echo podnosi raban, że ich być nie powinno. Bądż tu człowieku mądry...

          Poza tym zachowanie Stefana w sprawie tego wyjazdu jest nie tyle "uczciwe" co
          nieodpowiedzialne. Ale to temat na inną opowieść.

          Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka