kinioslawa
08.09.05, 08:00
Czytaliście może już dzisiejszy Dziennik? To, co szykuje nam MZK poprosi woła
o pomstę do nieba. Ze względu na to, że dostali mniej kasy, będą cięcią na
trasach. I nie, nie na tych, na których autobusy świecą pustkami. Będą cięcia
na tych, które i tak są po prostu zawalone pasażerami.
I tak: 1 nie ma jeździć do Dworca, wystarczy przecież, żeby jeździła do Subli.
To, że 1 przy okazji załatwiała dużą część transportu w samych Tychach to już
mały problem przecież, inne autobusy to przejmą.
C ma mieć pocięte kursy.
Za to to, co się szykuje na trasie do Gliwic jest po prostu straszne. Ani 33
ani E-2 nie będą już jeździły po mieście, bo po co po drodze zebrać ludzi?
Lepiej ludzion kazać dojechać rano na Dworzec (bardzo ciekawa propozycja,
skoro 1 nie będzie tam jeździć, a np. do A już teraz rano nie można się dostać
na niektórych przystankach), a po południu znowu z Dworca do domów. I to
wszystko dlatego, że MZK dostało za mało pieniędzy. Jak mi ich jest żal. Będą
ich mieli jeszcze mniej, bo przecież połowa ludzi, którzy jeżdżą E-2 nie
będzie nimi jeździła (co za tym idzie nie wykupią dopłat do ekspresów), bo
zysk czasowy na jeździe E-2 w stosunku do 33 będzie po prostu znikomy. I ile
ich będą kosztowały dodatkowe kursy autobusów z różnych części miast, żeby
pomieścić tych wszystkich ludzi, którzy rano będą się musieli dostać na Dworzec?
Mieliśmy nadzieję, że E-2 dostanie nowe kursy, może jakieś większe autobusy
(E-1 może jeździć ładnymi autobusami, które śmigają co chwile, ale E-2 nie),
przecież rano w tych autobusach jest ciaśniej niż w puszce sardynek, a tu coś
wprost przeciwnego.
To jest po prostu skandal i mam nadzieję, że jeśli ktoś z szanownych
zarządzających komunikacją miejską w Tychach to czyta, to zdaje sobie sprawę,
że to nie będzie przyjęte z cichym przyzwoleniem. Nie zostawimy tak tego!
Takie zmiany nie mogą być wprowadzone!