inquisition
16.11.05, 10:24
Przykład A
Urząd miasta - gigantyczny budynek wypełniony po brzegi urzędnikami. Tychy
Chwalą się że wprowadziły elektroniczny system przyspieszajacy obieg
dokumentami. Tymczasem na odpowiedź od sz. p. prezydenta się nie doczekasz a
na pozwolenie na zabudowanie okna balkonowego trzeba czekać ok 10 miesięcy.
Przykład B
Urząd Pracy - jedynym efektem jego działania są posady dla multum osób
zajmujących ponad 2 piętra! Te dokumenty które wypaełnia każdy bezrobotny aby
się zarejestrować to zwykła kpina. Język obcy możesz znać 1-słabo 2-biegle,
nie mam miejsca na nowe umiejętności (np obsługa komputera) załatwić coś to
latanina od drzwi do drzwi
Przykład C
Spółdzielnia Oskard - jak ktoś kupował u nich mieszkanie to wie. Cztery osoby
w pokoju dwie na podobieństwo mnichów sprzepisują coś z jednej księgi do
drugiej jedna robi herbatę a ostatnia obsługuje petentów - przynajmniej
wiadomo na co idą pieniądze z funduszu remontowego...
Przykład D
Agencja Promocji i Rozwoju Gospodarczego Miasta Tychy - zajmują się
organizowaniem szkoleń (przeważnie za pieniądze PUP)i pośredniczeniem w
wynajmowaniu lokali od miasta tychy. Z ich storny dowiesz się o cenach
obowiązujących w ich kawiarence internetowej. Reszta informacji zakopana
gdzieś głębiej
Przykład E
WSZINS pomomo, iż nie są w stanie zodbyć uprawniwń do produkcji magistrów
cieszą się wsparciem ze strony instytucji z przykłądu A