W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie!

11.12.05, 17:46
cześć! termin mam na kwiecień i jeśli to możliwe to chciałabym się dowiedzieć
jak najwięcej o tyskim położniczym (wiem ze pare watkow juz bylo na ten temat
ale nie znalazlam nic np o tym czy ciecie jest rutynowe czy jednak ochrona
krocza albo o szkole rodzenia, czy warto chodzic, kto prowadzi zajecia itp.
itd.)i nie tylko bo o sklepach i komisach wartych polecenia tez (wyprawka na
razie zerowa ale mam chyba jeszcze czas) poprostu każa rada czy uwaga bedzie
mile widziana, i plizzz nie odsylajcie mnie na inne forum bo na nich wiele
mozna sie dowiedziec i juz na nich jestem ale teraz chodzi mi o tyskie
konkrety :) ooo np usg 3d/4d, w tychach nie znalazlam i bede miala niedlugo w
katowicach :) sama tez bede pisac co wiem jesli tylko znajde
zainteresowane/zainteresowanych do wymiany informacji dzieki czekam z
niecierpliwoscia miafruzia :)
    • bazylia73 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 11.12.05, 18:05
      nie chodziłam do szkoły rodzenia, położne były z tego bardzo niezadowolone ...

      cięcie krocza nie jest rutynowe, ale często wykonywane.

      w Tychach nie ma problemu z informacją, wystarczy przejechać się do szpitala
      wojewódzkiego, wejść na porodówke, a położne są bardzo miłe i uczynne i chętnie
      udzielą informacji na nurtujące Cię pytania. przy okazji możesz zobaczyć
      porodówke.
      • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 11.12.05, 19:16
        czesc bazylia! dziekuje za odpowiedz,
        co znaczaja te wymowne trzy kropki odnosnie tego ze nie chodzilas do szkoly
        rodzenia (domyslam sie ze polozne wola jak sie zaplaci blisko 300 zl i 10 razy
        jest na zajeciach z nimi ale czy to byl dla nich problem zeby poprowadzic porod
        z dziewczyna bez szkoly rodzenia? na tym w koncu m.in. polega ich praca a szkola
        rodz to nie obowiazek!), czy to oznacza gorsze traktowanie? myslisz ze
        odwiedziny na porodowce na wlasna reke to dobry pomysl? bo ja wlasnie pomyslalam
        ze uslysze "idz dziewczyno do szkoly rodzenie i glowy nie zwracaj" no jesli
        czesto wykonywane ciecie oznacza 90% to znaczy jest rutynowe... napisz prosze
        cos wiecej bo pewnie dla ciebie to juz kwestia wspomnien i jestes juz po, jesli
        wolisz na priv to ok, czekam na kazdy odzew, jeszcze raz dzieki!!! :)
        • bazylia73 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 11.12.05, 19:23
          chodziło o problem z osobą bez szkoły rodzenia a konkretnie o nieumiejętność
          oddechu. rzeczywiście to trudne, bo boli i trudno się skupić na oddychaniu,
          lepiej mieć to wyuczone. te trzy kropeczki to komentarz jaki usłyszałam po
          przyznaniu się, że nie chodziłam "kolejna bez szkoły rodzenia, o boże "
          ja miałam nacięcie, ale ze mną na sali była dziewczyna, która urodziła chłopaka
          5100 (do końca życia zapamiętam, bo nie mogę się nadziwić) siłami natury, bez
          nacięcia. mój syn miał 2950, a bez nacięcia było by trudno. więcej rzeczywiście
          mogę ci na priva opowiedzieć, ale nie teraz bo syna trza kąpać hihi
          • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 12.12.05, 14:19
            wow! dzieki! zobacze jeszcze czy zdecyduje sie na szkole rodzenia, ze wzgledu
            na niektore umiejetnosci ktore mozna wyniesc to pewnie warto ale wiadomo ze nie
            koniecznie,
            to co piszesz o nacinaniu swiadczy o tym ze moze rzeczywiscie podchodza do tego
            indywidualnie ale z drugiej strony to ten 5cio kg bobas to jest dopiero!
            jaka jest diagnostyka przedporodowa czy wogole jakiekolwiek badanie robine?
            przeciez to musiala byc masakra! i dla tej mamy i dla tego bobasa no i jak
            swiadczy o lekarzach ze dopuscili do porodu sn przy takiej wadze?
            az strach pomyslec jak daleko moze siegac ignorancja na tyskim oddziale bo
            nawet jesli taki porod skonczyl sie szczesliwie to i tak bardzo zle swiadczy o
            lekarzach ze do tego dopuscili bo waga od 4,5 kg to juz jest bezwzgledne
            wskazanie do cc...
            jesli bedziesz miala chwile to napisz na priv albo na forum jak wolisz,
            pozdrawiam :)
            • bazylia73 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 12.12.05, 21:36
              ta dziewczyna była przywieziona rodząca, niewiem czy chodziła do lekarza w
              ciąży, nie dopytywałam. sprawiała wrażenie zagubionej, nie radzącej sobie z
              sytuacją, bała się nawet przewinąć dziecko. ale to nieważne.
            • bazylia73 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 12.12.05, 21:42
              co do diagnostyki to ja nie narzekałam, leżałam na oddziale już tydzień przed
              porodem, bo trochę przesuwał się termin. dwa razy dziennie miałam mierzone
              skurcze (to nie standart, bo jak są to wtedy mierzą częściej), kilka razy byłam
              w tych ostatnich dniach na usg. na porodówke wysłano mnie już po wykazaniu na
              aparacie skurczów, tam podano mi coś na przyspieszenie porodu.
              o 11 - tej podłączono mnie do kroplówki, o 13,30 miałam syna.
              niestety, miałam komplikacje przez złe oddychanie i niskie ciśnienie, dziecko
              traciło tetno i mało brakowało do cesarki. ja natomiast po porodzie była,
              podłączona do tlenu
        • kaczkabig Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 22:28
          Nie rozumiem dlaczego tak wy wszystkie obawiacie się nacinania krocza. Ja kiedy
          byłam w ciązy wogóle o tym nie myślałam. Myślałam raczej o swoim dziecku: jakie
          będzie, jak wygląda, pragnęłam żeby było zdrowe. A poród... jak najbardziej
          optymalny dla dziecka - nie dla mnie. Boli... ? To dobrze - im silniejszy ból
          tym mocniejsze skurcze - nie krzyczała - bo szkoda tlenu - raczej należy
          oddychać głęboko tak aby poruszał się brzych, wtedy tlen dajesz dziecku. Co do
          krocza - miałam nacinane i nie wiem w czym problem - przyjemne może to nie jest
          ale na prawdę nie ma zmian w jego wyglądzie bądź w moich odczuciach w
          późniejszym pożyciu z moim mężem.
    • viveca Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 11.12.05, 23:00
      Hej usg 3d/4d znajdziesz w szpitalu wojewodzkim na oddziale u prof Poręby
      Pozdrawiam Viv
      • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 12.12.05, 14:25
        hej! wiesz niby cos tam mi sie o uszy obilo ze jest taka mozliwosc ale podobno
        jeszcze wszystko nie gra tak jak powinno z tym usg, na pewno nie ma mozliwosci
        dostac zdjec, kasety czy plyty no i obslugujacy tez podobno nie wprawieni
        jeszce odpowiednio... a mi zalezy i na wykonaniu dobrego badania i na cudnej
        pamiatce w postaci czegos wiecej niz tylko wspomnienie :) ale moze moje
        wiadomosci nie sa juz takie aktualne ani kompetentne wiec jesli wiesz wiecej
        albo dokladniej to pisz prosze! :) pozdrawiam dzieki!
        • izula75 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 13:18
          Witam!
          Na początku powiem Ci ze zazdroszczę ciąży:)Jakis taki sentyment mi pozostał:)
          Rodziłam w Tychach ale miałam planowaną cesarkę. Chociaz do końca myslałam że
          będę rodzić naturalnie bo mała była główką odwrócona juz dawno.No ale cóż i tak
          tez bywa. Dzieki mojemu lekarzowi-dr.Krzystyniak-GORĄCO POLECAM!!dzidzia jest
          zdrowa i wszystko przebiegło bez komplikacji.Po prostu ocenił sytuacje i
          stwierdził że mała ma dużą główkę i jest duża (waga 4020)i może mi się nie
          wstawić do kanału rodnego.Pewnie niejeden lekarz by kazał rodzić ale na
          szczęście trafiłam do tego a nie innego.
          Co do oddziału to jeszcze dokończę tylko mała się obudziła...
          • izula75 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 15:03
            Musze powiedzieć że byłam mile zaskoczona pobytem w tyskim szpitalu. Połozne
            miłe, ze dwie może trochę mniej ale nie żeby zaszły za skórę. Jak tylko
            poprosiłam o pomoc bez gadania ją otzrymałam i to z uśmiechem na twarzy.Jedyne
            co mozna się doczepić to mało pryszniców bo tylko 3 kabiny czynne na cały
            oddział i trzy kibelki ale jakoś sobie radziłysmy.
            odwiedziny były mozliwe ale na korytarzu, co powiem szczerze było trochę jednak
            uciązliwe jak schodziły się całe rodzinki z kuzynostwem i zachowywali się jak
            by byli na targu.
            Ogólnie wspomnienia dobre i takowych równiez Tobie zyczę.:)
            Pozdrawiam
            Iza
            • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:31
              pisz mi tak jeszcze :D !!! tyle dziewczyn narzeka na tyski oddzial a podnosi na
              duchu jak czytam pozytywne opinie bo raczej na pewno bede rodzic w tychach,
              wiem ze odwiedziny na korytarzu ale chyba tak wole, bo sama nie wiem czy
              odwiedziny na oddziale to dobry pomysl (jakby te rodzinki i kuzynostwa mogly
              wchodzic na sale..., niewiadomo co gorsze...),
              wogole dziekuje za odp i pozdrawiam jeszcze raz :)
            • mariusz766 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:58


              e narzekacie tak na tą porodówke a tam nie jest tak źle po godz 16
              spokojnie można soboie po chasać po oddziale pani Oliwa zrobi ładne fotki
              lekarze na poziomie a pielęgniarke zawsze można spie...... zresztą to tylko 3-
              5 dni i do domu ....
              • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:14
                mariusz766 napisał:

                >
                >
                > e narzekacie tak na tą porodówke a tam nie jest tak źle po godz 16
                > spokojnie można soboie po chasać po oddziale pani Oliwa zrobi ładne fotki
                > lekarze na poziomie a pielęgniarke zawsze można spie...... zresztą to tylko
                3-
                > 5 dni i do domu ....
                nie narzekam! pytam! :) oby to bylo 3-5 dni... bardzo bym chciala zeby to nie
                musialo byc dluzej... ale nigdy nie wiadomo... widze ze tobie bardzo sie
                podobalo w roli odwiedzajacego? :D
                • mariusz766 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:21
                  miafruzia napisała:

                  > nie narzekam! pytam! :) oby to bylo 3-5 dni... bardzo bym chciala zeby to nie
                  > musialo byc dluzej... ale nigdy nie wiadomo... widze ze tobie bardzo sie
                  > podobalo w roli odwiedzajacego? :D


                  aż tak to nie nie lubie szpitali i odwiedzin też nie lubie
                  ale nie mażna sobie tak odrazu obrzydzać wszystkiego
                  najważniejsze jest zdrowie dziecka i matki jak będzie wszystko spoko to
                  chwilowy brak dostępu do kibla czy upierdliwa piguła nie powinny stanowić
                  problemu .

                  moja żona tam rodziła siostra i aż tak bardzo nie narzekają .
                  • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:32
                    meskie spojrzenie na sprawe :) pewnie masz racje a zone i siostre skieruj na
                    forum zbeby sie podzielily doswiadczeniami albo sam spisz relacje :D,
                    pozdrawiam dzieki :)
          • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:22
            czesc! a ja tobie zazdroszcze jak czytam "jeszcze dokończę tylko mała się
            obudziła..." :) albo jak bazylia napisala: musze konczyc bo syna trzeba
            kapac :D bycie w ciazy tez mi sie podoba, szczegolnie jak kopie :) ale z
            pominieciem 2 i 3 miesiaca to to byly jedne wielkie mdlosci i czas z zycia
            wyciety (przynajmniej u mnie)
            ja tez chodze do doktora krzystyniaka i jak na razie jestem bardzo zadowolona,
            jakos tak czuje ze on wlasnie dba zeby zadna krzywda sie nie stala :D a
            wiekszosc opinii jakie o nim sie slyszy czy czyta tylko to potwierdza,
            np na stronie rodzic po ludzku w opisach tyskiego szpitala to w pozytywnym
            kontekscie wymieniane jest tylko jego nazwisko,
            gratuluje wyboru lekarza tobie i mam nadzieje sobie jak tak dalej pojdzie :D
            pozdrawiam!!!
            • tipp01 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:33
              Jaskółka wiosny nie czyni.
              Tyle złego się nasłyszałem o tym szpitalu, że dziękuję...
              • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:40
                nie strasz prosze takimi ogolnikami,
                to ja juz wole konkretne zarzuty bo wtedy wiadomo na co zwrocic uwage,
                chetnie poczytam nawet opowiesci z dreszczykiem :D
                • tipp01 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 18:54
                  Hehe... nie dam się wciągnąć w żadne polemiki, tym bardziej publicznie.
                  Poczytaj sobie wypowiedzi i opinie innych.
                  Niewiele osób będzie Cię przekonywać do tego szpitala...
                  • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:07
                    poczytalam i mysle ze jest 50/50, i ze opinie na forum to wlasnie sa w miare
                    anonimowe i fakt to moze byc polemika ale daleko im do polemiki publicznej,
                    moze nie wielu bedzie mnie przekonywac do szpitala tyskiego ale takie opinie
                    jak twoja nie zniechecaja bo nic z nich nie wynika, to tak jakbys chcial zeby
                    cie za jezyk ciagnac bo dajesz do zrozumienia ze "wiem ale nie powiem",
                    dziwne...
                    • tipp01 Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:31
                      Może inaczej.
                      Jak jesteś pewna, masz dobre doświadczenie z tym szpitalem, usłyszałaś dobre o
                      nim opinie, którym ufasz, to po prostu idź tam:)
                      Bo będziesz się tylko niepotrzebnie do kwietnia zamęczać i stresować.
                      • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:40
                        tipp01 napisał:

                        > Może inaczej.
                        > Jak jesteś pewna, masz dobre doświadczenie z tym szpitalem, usłyszałaś dobre
                        o
                        > nim opinie, którym ufasz, to po prostu idź tam:)
                        > Bo będziesz się tylko niepotrzebnie do kwietnia zamęczać i stresować.
                        doswiadczen "ginekologicznych" z wojewodzkiego jeszcze nie mam zadnych i
                        dlatego pytam, opinie slyszalam rozne, czasami skrajnie sprzeczne i z roznych
                        zrodel wiec sam rozumiesz, akurat do forum mam zaufanie a czy slusznie to
                        zobaczymy ale z gory sie staram nie uprzedzac,
                        moje zaiteresowanie tematem to na razie dla mnie zaden stres, ale to sie moze
                        zmienic z czasem bo na razie to ten planowy kwiecien to dosc daleki mi sie
                        wydaje :)
                      • miafruzia Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 19:41
                        doswiadczen "ginekologicznych" z wojewodzkiego jeszcze nie mam zadnych i
                        dlatego pytam, opinie slyszalam rozne, czasami skrajnie sprzeczne i z roznych
                        zrodel wiec sam rozumiesz, akurat do forum mam zaufanie a czy slusznie to
                        zobaczymy ale z gory sie staram nie uprzedzac,
                        moje zaiteresowanie tematem to na razie dla mnie zaden stres, ale to sie moze
                        zmienic z czasem bo na razie to ten planowy kwiecien to dosc daleki mi sie
                        wydaje :)
                        • magi104 trochę OT:) 13.12.05, 22:01
                          Hehehehe, jaki fajny wątek:) Same znajome elementy: ciąża, dr Krzystyniak, tyski
                          szpital, Mariusz766 i... nieoczekiwanie, dawna szkolna koleżanka: pozdrowienia
                          dla Izuli75:):):)
    • bomblina Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 13.12.05, 22:15
      Ja rodziłam dwa razy w Tychach.Opieka na porodówce extra,zainteresowanie
      rodzącą,miłe położne;nie mam nic złego do powiedzenia.Na oddziale leżałam ,to
      prawda na sali z 4 innymi mamami ale to wcale nie jest minus bo można podzielić
      się uwagami i poradzić innych pań co do sposobu opieki nad dziećmi.Z każdym
      problemem dotyczącym dziecka było się do kogo zwrócić-mam na myśli personel
      medyczny.A że odwiedziny na korytarzu?pomyśl ile zarazków nosimy na sobie po co
      dzidzie narażać!A czy to nie krępujące jak Ty leżysz z cycem a wchodzą panowie
      tatusiowie?Zresztą to tylko 3 dni a potem możesz całe rzesze zapraszać do domu a
      w końcu masz dość odwiedzin.Każdy ma inne zdanie na temat szpitali.Jedni
      narzekają a inni zachwalają.Tak to już jest.
      • aggie Re: W ciąży w Tychach! Piszcie co wiecie! 20.12.05, 16:23
        Manfruzia! proszę podaj swojego maila na priva :)

        A.
Pełna wersja