j.oker
27.05.06, 09:45
Mecz piłkarski pamięci trenera Alfreda Potrawy - świetny niegdyś zawodnik
zmarł nagle w nocy z soboty na niedzielę. Jutro na stadionie miejskim zagrają
ku jego pamięci między innymi Mariusz Czerkawski oraz Radosław Gilewicz.
STADION MIEJSKI, SOBOTA, GODZINA 12.30, WSTĘP WOLNY!
Na murawie zobaczymy miedzy innymi: drużynę vice mistrza kraju GLS TYCHY z
1976 roku i jednocześnie przyjaciół Pana Alfreda oraz Mariusz Czerkawski,
Radek Gilewicz, Klaudiusz Sevkowicz, Krzysztof Bizacki i wielu innych.
Alfred Potrawa, piłkarski wicemistrz kraju z 1976 roku. Odchodząc do
piękniejszego ze światów zostawił żonę, dwóch synów i rzeszę piłkarzy,
których wychował przez 25 lat pracy z tyskimi juniorami. Całkowicie oddana
piłce postać miała 59 lat.
Pochodzący z Bytomia wysoki i szczupły blondyn trafił do Tychów w 1974 roku.
Dwa lata później z GKS Tychy świętował swój życiowy sukces. - Nigdy w życiu
nie podejrzewałbym, że zajdę tak daleko. W międzyczasie tak bardzo polubiłem
Tychy, że później tylko raz opuściłem je na rok, kiedy wyjechałem do USA.
Trzeba się było jednak zbierać do domu, gdzie czekała na mnie żona z dwójką
dzieci - wspominał jeszcze kilkanaście dni temu.
Po skończeniu kariery piłkarskiej całkowicie poświęcił się pracy z tyskimi
juniorami. Mimo problemów z sercem nie wyobrażał sobie życia bez piłki. Był
jednym z najbardziej cenionych tyskich trenerów, wśród swoich podopiecznych
zawsze cieszył się dużym szacunkiem i autorytetem. Przez kilka lat prowadził
tyskie zespoły w Śląskiej Lidze Juniorów. W ostatnim czasie postanowił zrobić
sobie przerwę, a przed tygodniem na meczu swoich ostatnich podopiecznych
pojawił się z żoną i wnuczkami, które były oczkiem w głowie dziadka.
Po Jego śmierci tyskie środowisko piłkarskie pogrążyło się w żałobie -
trenerze, pamiętamy o Tobie!
info www.naszetychy.com