Niemcy 1:0 Polska

14.06.06, 22:52
    • metgreg Re: Niemcy 1:0 Polska 14.06.06, 22:58
      ale udowodnili mi chociaż, że jak chcą to potrafią. szkoda że niezbyt często...
      ale jestm pod wrażeniem pozytywnym
      • martinet16 Re: Niemcy 1:0 Polska 14.06.06, 23:06

        Masz racje zgadzam się z tobą.Mogli nam pokazać to co dziś zrobili juz w
        pierwszym meczu ale teraz licze na Kostarykę jutro bedzie 2:0 dla Costa Rica
        a my z kostaryką wygramy 3:1 a niemcy z ekwadorem przegrają 0:2 Myśle że tak
        będzie
        JESZCZE TEGO LATA JESZCZE TEGO LATA POLSKA BĘDZIE MISTRZEM ŚWIATA

        (do melodi jeszcze po kropelce poki wódka jest w butelce..)
    • basturk odrą do domu.... 14.06.06, 23:23
      odrą do domu....

      Janas nic nie uczy sie na błędach... juz pomine ekwador bo gdzie mógł popełnic
      błedy tam popełnił... dzis juz nie zagrał co prawda swoją diamentowa taktyką,
      ale zmiany... jak mozna w najwazniejszym, kluczowym meczu-meczu o wszystko
      pierwszą zmiane robic w blisko 80 minucie... no przeciez jak to mówi smuda
      chłopaki włóczyli juz jezykiem po trawie... od 55 min na co on czekał???

      szkoda ze janas zdał sobie sprawe z tego dopiero po meczu udzielając wywiadu w
      polsacie..

      Jest jeszcze cien szansy ale chyba wówczas musiałby sie zdarzyc cud wiekszy niz
      nad wislą ehhhhhh, a miałobyc tak pieknie, wręcz jak nigdy..., w tak pozornie
      łatwej grupie....

      no i jeszcze własnie słysze reklame przegladu sportowego
      janasa.......beznadzieja



      • egon17 Re: odrą do domu.... 14.06.06, 23:42
        basturk napisał:

        > Janas nic nie uczy sie na błędach... juz pomine ekwador bo gdzie mógł
        popełnic
        > błedy tam popełnił... dzis juz nie zagrał co prawda swoją diamentowa taktyką,
        > ale zmiany... jak mozna w najwazniejszym, kluczowym meczu-meczu o wszystko
        > pierwszą zmiane robic w blisko 80 minucie... no przeciez jak to mówi smuda
        > chłopaki włóczyli juz jezykiem po trawie... od 55 min na co on czekał???
        >
        > szkoda ze janas zdał sobie sprawe z tego dopiero po meczu udzielając wywiadu
        w
        > polsacie..

        Wg mnie Janas postąpił dobrze. Ja na jego miejscu też czekałbym ze zmianami
        prawie do samego końca (no, może zdjąłbym z boiska bezproduktywnego Żurawskiego
        już około 60. minuty). Plany pokrzyżował dureń Sobolewski. Żewłakow był już
        całkiem wykończony i zmiana na Dudkę była uzasadniona. Nikt nie zaręczy, że
        Żewłakow nie popełniłby takiego samego błędu nawet wcześniej.

        > Jest jeszcze cien szansy ale chyba wówczas musiałby sie zdarzyc cud wiekszy
        niz
        >
        > nad wislą ehhhhhh, a miałobyc tak pieknie, wręcz jak nigdy..., w tak pozornie
        > łatwej grupie....

        Szansa na awans Polaków jest całkiem spora. Kostaryka jest w stanie wygrać z
        Ekwadorem, a jak w ostatnim meczu Niemcy się nie podłożą, a Polacy zagrają tak
        jak dziś, to na Kostarykę powinno to wystarczyć. Szkoda tylko, że to nie my
        rozdajemy te karty. Przegrana z Niemcami była wkalkulowana, ale zmarnowanego
        meczu z Ekwadorem szkoda.
        • basturk Re: odrą do domu.... 15.06.06, 00:14
          co do samych zmian to uwazam ze zamiast jelenia zmieniony powinien byc
          zurawski, co do czasu zmian to uwazam ze janas znów przespał... musi byc swieza
          krew bo od 60-65 min nasi nie mieli sił, ofensywy juz praktycznie nie było,
          pojawiła sie obrona, na co tu było czekać??? skoro niemcy po zmianach dzieki
          nowej sile nabierali wiatru w zagle..to musiało sie skonczyc straconą
          bramką..ktos musi pociagnąć zespół, czekac juz nie było na co... bo podczas gdy
          u nas janas czekał do 80 min z pierwszą zmianą niemcy byli juz po 2 czy nawet
          po 3 zmianach-chyba nie trzeba pisac jak to wpłynęło bo kazdy
          widział...poprostu dostali nowych skrzydeł,

          odnosnie sobolewskiego, no cóż gościu chciał dobrze, chciał przerwać akcje,
          tyle ze ten faul "taktyczny" mu troche nie wyszedł... i poszedł w inną strone..
          tu tez mozna gdybac jakby było gdyby... gdybac nie ma co, faul bezsensowny,
          który ukarał całą ekipe

          > Szansa na awans Polaków jest całkiem spora. Kostaryka jest w stanie wygrać z
          > Ekwadorem, a jak w ostatnim meczu Niemcy się nie podłożą, a Polacy zagrają
          tak
          > jak dziś, to na Kostarykę powinno to wystarczyć. Szkoda tylko, że to nie my
          > rozdajemy te karty. Przegrana z Niemcami była wkalkulowana, ale zmarnowanego
          > meczu z Ekwadorem szkoda.

          szansa spora jest ale chyba tylko teoretycznie... choc w piłce nie
          takie "jaja" sie zdarzału-zresztą zobaczymy jutro

          szkoda meczu z ekwadorem...
          • egon17 Re: odrą do domu.... 15.06.06, 01:06
            basturk napisał:

            > co do samych zmian to uwazam ze zamiast jelenia zmieniony powinien byc
            > zurawski,

            W tym momencie było prawie obojętne, kto zstanie zmieniony.

            > co do czasu zmian to uwazam ze janas znów przespał... musi byc swieza
            > krew

            To zależy, kogo ma się na ławce.

            > bo od 60-65 min nasi nie mieli sił, ofensywy juz praktycznie nie było,
            > pojawiła sie obrona, na co tu było czekać???

            Niemcy też stracili sporo sił. Chyba pierwszy raz oglądałem ich zmęczonych
            (przynajmniej tych z wyjściowego składu).

            > skoro niemcy po zmianach dzieki
            > nowej sile nabierali wiatru w zagle..to musiało sie skonczyc straconą
            > bramką.

            Bramkę straciliśmy przez lukę w obronie, powstałą przez idiotę Sobolewskiego.

            > u nas janas czekał do 80 min z pierwszą zmianą niemcy byli juz po 2 czy nawet
            > po 3 zmianach-chyba nie trzeba pisac jak to wpłynęło bo kazdy
            > widział...poprostu dostali nowych skrzydeł,

            Jeżeli widać wyraźnie, że meczu wygrać się nie da, wtedy należy poświęcić się
            obronie i zrobić wszystko, żeby go przynajmniej zremisować. Tak naprawdę Polacy
            nie byli w stanie stworzyć żadnej sytuacji bramkowej, a Niemcy 4-krotnie
            zaliczyli pecha. Nie wierzę, że jakakolwiek zmiana dodałaby Polakom "skrzydeł".
            Obrona zawsze pochłania mniej sił niż atak.

            > odnosnie sobolewskiego, no cóż gościu chciał dobrze, chciał przerwać akcje,
            > tyle ze ten faul "taktyczny" mu troche nie wyszedł... i poszedł w inną
            > strone..

            To był faul bezmyślny, głupi, durnowaty, kretyński (mógłbym tu przytoczyć
            jeszcze wiele epitetów), popełniony w niegroźnej sytuscji.

            > szkoda meczu z ekwadorem...

            Właśnie... Na nich to, co nasi zaprezentowali dziś, starczyłoby z nawiązką :-(
            • radexior Re: odrą do domu.... 15.06.06, 10:00
              Zmiany były w dobrym momencie. Ci co grali, póki mieli siły grali dobrze. Ale rzeczywiście zamiast Jelenia zdjąłbym Żurawskiego i (gdyby nie czerwona karta, która spowodowała, że już tylko trza bronić remisu) wprowadziłbym Szymkowiaka, może jako zmiennik poszalałby trochę.
              Mecz się fajnie oglądało, czekamy na zwycięstwo Kostaryki :)
              • radexior Re: odrą do domu.... 15.06.06, 10:01
                Zwycięstwo Kostaryki z Ekwadorem rzecz prosta :>
Pełna wersja