Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie tylko!

30.09.06, 11:38
Balowałes w Tokarni, pobiłes chłopaka przy barze uderzyłes leżacego z buta w
twarz ! Zaczepiasz ludzi w clubach z moich obserwacji -U Przewoznika
Powiem ci tylko jedno pewniaku z uśmiechem na twarzy uważaj !!!!!!!!!!!
.....bo jestes na celowniku
    • atizylak Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 30.09.06, 23:29
      Hehe to jakiś żart??
    • pytka50 Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 01.10.06, 12:06
      Zamiast straszyc kogos na forum trzeba było zgłosic sprawe na policje.
      • depozyt24 Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 01.10.06, 22:42
        Obawiam sie ze policja sie takim zgloszeniem nie przejmie za bardzo, a ten koles
        w ogole
    • atizylak Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 01.10.06, 18:25
      No chyba tak bo raczej marne szanse że ten osobnik to przeczyta i będzie grzeczny.
      • roman_wawa Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 01.10.06, 19:24
        Nie chodzi o to rzeby był grzeczny ... pomysl najpierw i potem pisz...
        Koleś jest na celowniku
    • atizylak Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 01.10.06, 23:54
      Sądzę że marna szansa że on to przeczyta, więc raczej się nie przestraszy tych
      gróźb. Czyli to takie pisanie pod publiczkę. Chyba ze sie mylę?
      • roman_wawa Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 02.10.06, 07:55
        To nie są groźby słoneczko tylko informacja która ciebie nie dotyczy.
    • atizylak Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 02.10.06, 10:25
      To co to jest jak piszesz do kogoś uważaj bo jesteś na celowniku? i nie jestem
      słoneczko.
      • tipp01 Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 02.10.06, 19:30
        Dziwi mnie, czemu nie powiesz mu tego prosto w twarz?
        • mariusz766 Re: Do takiego jednego chłopaka z Tokarni i nie t 02.10.06, 20:34
          tipp01 napisał:

          > Dziwi mnie, czemu nie powiesz mu tego prosto w twarz?

          a mnie już nic nie dziwi , zakładam że z takim gościem taka konfrontacja
          skończyła by się w najlepszym wypadku przed lokalem , zakładając że nie
          powalasz takiego gościa pierwszym pie........ to pobrudzisz sobie ubranko jest
          to dość mało komfortowa sytuacja , dlatego gość najpierw go ostrzega a później
          być może dopadnie w mniej oficjalnym miejscu
          podoba mi się taka taktyka .


Pełna wersja