man_x
07.10.06, 10:53
"Super Express": Jak coś mi się podoba, chcę to mieć - mówi poseł Piotr Misztal. Tym razem spodobała mu się Piramida zbudowana w Tychach przez bioenergoterapeutę Tadeusza Ceglińskiego. - Daję 100 milionów euro - deklaruje Misztal.
To jednak tylko czcze przechwałki, bo poseł szpaner zwyczajnie nie dysponuje nawet ułamkiem takiej sumy - pisze "Super Express".
- Było tu wielu milionerów. Jeszcze nikt nie zaproponował mi takiej ceny. Ale Piramida nie jest na sprzedaż - stwierdza stanowczo Tadeusz Cegliński. Współpracy z posłem jednak nie wyklucza.
- Takiego miejsca bezskutecznie można szukać w całej Europie. Pana Tadeusza oczywiście bym zatrudnił. Nie wyobrażam sobie Piramidy bez niego. Mam tylko nadzieję, że byłoby mnie stać na wynagrodzenie - mruży oko poseł. - Miejmy nadzieję, że pan Cegliński się zastanowi. Zawsze może zbudować druga Piramidę. Oby nie większą - zastrzega.
Piramida to nie jedyny zakup, jaki w najbliższym czasie planuje Piotr Misztal. - Myślę o ferrari - zdradza. - Oglądałem też lamborghini, ale jest do bani. Ferrari ma regulowane zawieszenie, a to ważne na naszych drogach - tłumaczy poseł szpaner. Sęk w tym, że go nie stać. Na koncie ma 100 tys. zł, a i maybach, którym tak lubi bić po oczach, nie należy do niego. Jest tylko jego współwłaścicielem.