mariusz766
09.11.06, 20:21
Chcą zakazać używania prezerwatyw
Prezerwatywy staną się "towarem zakazanym"?
Na ten temat
» Poseł Piłka: antykoncepcja rozregulowuje organizm kobiety
Posłowie pracujący nad "Narodowym Programem Wspierania Rodziny" chcą ustawowo
ograniczyć używanie środków antykoncepcyjnych. Antykoncepcja "prowadzi do
niepłodności" - twierdzą autorzy projektu, z którymi rozmawiało "Metro".
Kilkudziesięciu posłów PiS i LPR pracuje nad projektem ograniczającym
używanie tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw. Pomysł powstaje w ramach
pakietu ustaw składających się na "Narodowy Program Wspierania Rodziny",
którym niebawem zajmie się rząd.
Polska rodzina jest zagrożona, bo mamy mało urodzeń. A prezerwatywy są jednym
z nich - twierdzi Anna Sobecka z LPR. Antykoncepcja rozregulowuje organizm
kobiety i prowadzi do niepłodności - alarmuje z kolei Marian Piłka z PiS,
który od dawna był orędownikiem walki ze środkami antykoncepcyjnymi. Według
niego problem z niepłodnością ma w Polsce blisko milion kobiet.
Posłowie chcą, by na każdym opakowaniu prezerwatyw i pigułek
antykoncepcyjnych pojawiły się przestrogi podobne do tych, które umieszczane
są na papierosach. Innym pomysłem jest zorganizowanie kampanii społecznej z
budżetu ministerstwa zdrowia, informującej o zagrożeniach związanych z
używaniem antykoncepcji - podaje dziennik.
Trzeba przerwać to milczenie - postuluje poseł Piłka. Młodzi ludzie nie mają
żadnej wiedzy na ten temat. A przecież to tak samo duże zagrożenie jak
narkotyki czy papierosy - dodaje.
Co ciekawe - podkreśla gazeta - resort zdrowia wcale nie wyklucza, że się w
tą akcję włączy. Nie jest wcale tak, że antykoncepcja nie jest szkodliwa -
mówi wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Faktycznie, należałoby doprowadzić
do lepszego informowania o tych zagrożeniach. W dużej kwestii ten obowiązek
powinien spoczywać na lekarzach ginekologach - twierdzi.
Walczący z antykoncepcją poseł Piłka podpiera się badaniami, które mają
świadczyć o tym, że m.in. prezerwatywy zwiększyły niepłodność u kobiet.
Zapytani o nie naukowcy i lekarze dziwią się. Twierdzą, że takich badań nigdy
nie było i nie ma. Żadna poważna publikacja medyczna nie opublikowała takiej
tezy - mówi dr Anna Marzec-Bogusławska z krajowego centrum do spraw AIDS.
"Metro" przypomina, że rząd zajmie się "Narodowym Programem Wspierania
Rodziny" w przyszłym roku. Zadecyduje, czy program wejdzie w życie i na
jakiej zasadzie. (PAP)
wiadomosci.wp.pl/kat,41794,wid,8589242,wiadomosc.html