odszkodowanie

19.12.06, 22:04
Czy warto walczyć o odszkodowanie za złamanie nogi na miejskiej dziurze w
jezdni? Jeżeli tak, to jak i gdzie to załatwić? Może już ktoś z forumowiczów
zna taki przypadek i jego historię. Myślę, że taka informacja nie tylko mnie
zainteresuje.
    • ajwenhou Re: odszkodowanie 20.12.06, 08:57
      Ja w kwestii formalnej:
      - za następstwa nieszczęśliwych wypadków wypłaca się świadczenie
      (po orzeczeniu stopnia uszczerbku przez komisję lekarską)
      - odszkodowanie możesz dostać za zniszczone ubranie, jeśli tak wyrżnąłeś;
      możesz też się domagać się wyrównania straty poniesionej w zarabku w związku
      z przebywaniem na L4 (z tym gorzej, ale da się na upartego udowodnić)
      To tak, żebyś wiedział jak pisać pismo roszczeniowe (oczywiście po skończonym
      leczeniu - zbieraj dokumentację lekarską). Odszkodowanie - przywrócenie do stanu
      sprzed szkody (wyrównanie strat). Zdrowia nie da się wycenić, dlatego płaci
      się świadczenie.
      PS. Jak nie masz świadków z miejsca zdarzenia albo wezwanej na miejsce karetki,
      to marne szanse (nie udowodnisz winy).
    • matams Re: odszkodowanie 20.12.06, 09:24
      Dopisuje sie do przedmówcy.

      Złamana noga na jezdni? Po jezdni jezdza samochody a pasy sa po to aby po nich
      chodzic.

      PS. w jaki sposob ja zlamales bo nie jestem w stanie tego sobie wyobrazic?
      Wszedłeś z większą prędkością? Byłeś slepny? Pijany? Naćpany? Ja pomimo tego ze
      jestem posiadaczem okularów widzę nawet najmniejszą dziure a ta chyba musiała
      byc WIELKA skoro sie połamałes?
      • tytus41 Re: odszkodowanie 20.12.06, 22:56
        ślepy? bardzo śmieszne!
        Twoje rady jak chodzić po fakcie, to jak przysłowiowa "musztarda po obiedzie".
        Może źle określiłem miejsce wypadku, bo powinno być "droga osiedlowa", która
        podlega pod MZUiM. A jak dziura jest przysypana liśćmi to też ją widziszisz?
        Czytaj ze zrozumieniem.
        Moje pytanie nie dotyczyło nauki chodzenia, zachowaj to dla swoich dzieci.
    • amelka99 Re: odszkodowanie 22.12.06, 21:42
      czy warto walczyc ? jak masz duzo cierpliwosci to czemu nie .Z tego co piszesz musialbys zlozyc do sadu sprawe cywilna ..okreslic przyczyne , skutki i forme zadoscuczynienia lub tez odszkodowania .Oczywiscie w sprawach cywilnych to Ty wplacasz na dzien dobry pieniadze za zlozenie pozwu mogac domagac sie oczywiscie o powoda zwrotu kosztu postepowania .Jezeli chodzi o czas to ok. 1 roku nim spraawa trafi na wokande.Jak masz swiadkow , dokumentacje lekarska , zgloszenie tej szkody itd. to sprobuj .Aha skladajac pozwe masz prawo domagac sie odsetek od dnia zlozenia pozwu (jest to zwiazane z dlugimi terminami )-jednak zeby to osiagnac musialbys miec potwierdzenie tego samego pozwu zlozonego npz ZUIM (jako informacje o podjetym postepowaniu i twoich oczekiwaniach wzgledem nich ) O wiele latwiej jest toczyc sprawy cywilne po wczesniejszym przeprowadzeniu sprawy np.przez zgloszenie jej na policje, prokurature .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja