lisia312
08.01.07, 20:44
jestem oburzona na Urząd Pracy!! Córka skończyła w czerwcu studia, poszła do
UP, gdzie jej powiedzieli,że jak sama znajdzie jakiś zakład, to dostanie
skierowanie.Zakład znalazła, ale okazało się, że UP nie ma pieniędzy na
staże. Po tygodniu zadzwonili do niej, że mają dla niej staż w państwowym
molochu w Katowicach.Szlag mnie trafił, bo od razu jej w molochu powiedzieli,
że nie ma szans na zatrudnienie po stażu!!!! To pytam po ki licho ten staż -w
założeniu ma służyć przyszłemu pracodawcy dla sprawdzenia, czy ewentualny
pracownik nadaje się do danej pracy- chyba po to ,żeby znowu marnować nasze
pieniądze.STAŻ POLEGA NA PRZERZUCANIU PAPIERÓW NA BIURKU, a nie na nauczeniu
się czegokolwiek.