Geneza datków podczas kolędy

21.01.07, 15:32
Oświećcie moją pustą głowę nieoświeconą i wlejcie tam kielich wiedzy - skąd wziął się zwyczaj dawania księdzom datków podczas kolędy (tzw. koperta)? Czy jest jakieś uzasadnienie historyczne? No i pytam się również ile zwykle dajecie podczas wizyty kolędowej?
    • jarod1974 Re: Geneza datków podczas kolędy 21.01.07, 20:09
      księżom a nie KSIĘDZOM. Jedynie w tym mogę Cię uświadomić.:)
      • n.o.w.y Re: Geneza datków podczas kolędy 22.01.07, 16:03
        Jarod dziękuję za poprawkę, co nie zmienia faktu, że nadal nikt mi nie potrafi
        odpowiedzieć na zadane proste pytanie :)
    • basturk Re: Geneza datków podczas kolędy 22.01.07, 16:53

      n.o.w.y napisał:

      > Oświećcie moją pustą głowę nieoświeconą i wlejcie tam kielich wiedzy - skąd
      wzi
      > ął się zwyczaj dawania księdzom datków podczas kolędy (tzw. koperta)? Czy
      jest
      > jakieś uzasadnienie historyczne? No i pytam się również ile zwykle dajecie
      podc
      > zas wizyty kolędowej?

      zwyczaj dawania datku podczas kolędy jest taki sam jak złożenia ofiary/datku do
      koszyka podczas Mszy.
      Księża nie mają wypłat, utrzymują parafie i siebie tylko i wyłącznie z tego co
      wrzucą ludzie do koszyka czy też dostaną podczas kolędy.
      Z tego prostego powodu, ludzie rozumiejący to wrzucają i do koszyka i dają tzw
      koperte podczs kolędy.
      Co do kwoty to kazdy daje tyle na ile go stać.
      • ryl77 Re: Geneza datków podczas kolędy 29.01.07, 13:10
        EEEE1 Chyba ściemniosz! A za pochówki i msze to gdzieidzie kasa? Som daja na
        kolyndzie 70 zeta! Wiym, że to mało, ale inna kwotawysyłom na świontynia
        Opaczności!
        • basturk Re: Geneza datków podczas kolędy 29.01.07, 16:59
          hmmm wdawac w dyskusje bardzo sie nei chce bo widze ze nie ma wiekszego sensu.
          Jeszcze raz napisze: ksiadz nie ma wypłat ani z kurii ani z innych źródłe-
          utrzymuje całą parafie i siebie TYLKO i WYŁĄCZNIE z ofiarnosci parafian- tego
          co parafianie wrzucą do "koszyka" podczs Mszy, kolęd no i też z pogrzebów czy
          ślubów. Co do ślubów to koszty jakie ponosi kapłan z tytułu jednego ślubu jakie
          musi opłacić w UC /z tytułu slubu konkordatowego/ to 150 zł.
          wszystkie ofiary są dobrowolne, cenników nie ma /pomijam tu przypadki gdzie
          takie są co oczywiscie jest naganne/, wiec każdy daje tyle ile może, na ile go
          stac i ile uwaza, choć jak chodzi o slub to wydaje mi sie, że przyzwoitością
          jest chociaz pokrycie kosztów związanych z dopełnieniem formalnosci w UC.
          • wiemalenicniepowiem Re: Geneza datków podczas kolędy 29.01.07, 20:42
            Owszem utrzymują się jedynie (a raczej aż) z tego co dostaną od wiernych, ale
            warto w tym miejscu wspomnieć że te pieniążki nie są opodatkowane i jest ich
            piekielnie dużo, co widać po świątyniach i samochodach, a że o domach w górach
            i na Zawiści ks. Wyciślika ze św. Krzysztofa to nie wspomnę ;)
            • basturk Re: Geneza datków podczas kolędy 29.01.07, 22:03
              wiemalenicniepowiem napisał:

              > Owszem utrzymują się jedynie (a raczej aż) z tego co dostaną od wiernych, ale
              > warto w tym miejscu wspomnieć że te pieniążki nie są opodatkowane i jest ich
              > piekielnie dużo

              piekielnie duzo?? na utrzymanie całej parafii?? wiesz zawsze mozesz isc zapytac
              o koszty związane z jej funkjcownowniem-mysle ze proboszcz sie nie obrazi a
              ucieszy, ze chcesz zburzyc pewien mit przynajmniej w swoim wyobrazeniu a mówie
              ci serio ze naprawde legnie w gruzach. tak sie skąłda że kosciół nie ejst
              wyłczony z zycia matrialnego w dzisiejszym swiecie, w wiadrach nikt wody nie
              donosi, prądu tez, ogrzewania tez, organista, opłata należnąa państwu z tyt
              slubów konkordatowych, remonty, ubezpieczenie, koszty funkcjonowania orgnziacji
              charytatywnych przy parafiach, wyjazdy dla njbidniejszych, inwetsycje sportow
              bo wiele z naszych parafii buduje tez przy parafii obiekty sportowe, wyliczac
              mozna dłuugo + bieżące zakupy. wcale tego nie ma mało jakby miało sie wydawac.

              Wiesz wrzucając do koszyka wcale nie widze ich tam piekielnie duzo jak
              piszesz...wiecej w koszyku jest tylko w wiekszych parafiach gdzie kosty tez są
              większe, a czy jest to duzo to nei wiem, wg mnie nie jest to wiecej niz troche
              ponad -głupio to brzmi ale "koszty funkcjonowania parafii" które często
              zaciągają kredyty na inwestycje ze względu na mozliwosci finansowe prafaii.
              Tutaj dodam, ze do parafii nie jest kierowanych tylu kapłnów jakie są
              rzeczywiste potrzeby a jakie są mozliwoci finansowe parafii-własnie z wzgledu
              na to, ze utrzymuja się jedynie z tego co wierni wrzucą do przysłowiowego
              koszyka.

              > piekielnie dużo, co widać po świątyniach i samochodach, a że o domach w
              górach

              Co do światyń to jak wiesz nie mieszkają w nich księża -świątynie są miejscem
              sczególnego spotkania człowieka z Bogiem i służą parafionom-zresztą obecne
              światynie są ubogie w stosunko do tych budowanych w minionych epokach -raptem
              beton, cegły i szkło. Co do ich wielkosci to są budowane stosunkowo do
              wielkości parafii. To tak pokrótce nie bede tu robił wykładu czym jest i do
              czego słuzy światynia.
              Co do domów to ja o takich sytuacjach w mojej parfii /św Maksymilian/ nie wiem,
              ale jezeli jakichś kapłan zbiera sobie całe kilkdziesiąt lat swpjej posługi /z
              dobrowalnych datków wiernych np podczs slubów, chrztu, intencji czy pogrzebu/
              na dom na czas emerytury to czemu nie? ma do tego takie same prawo.. oczywiscie
              jezeli nie cierpi na tym finansowo parafia -chodzi mi np o sytuacje kiedy
              parafia jest zadłużona a kapłan z datków wiernych takze tych przenczonych na
              funkcjonowanie parafii buduje dom. Takiej sytuacji nie ma wiec ma prawo
              odkładac sobie czesc datków wiernych przeznaczonych na "siebie" na budowe domu
              a sa to oszczednoci kilkudzisicioletniej posługi wiec sie uzbiera.
              co do samochodów to duchowni kupuja je taniej. Jeden jezdzi lepszym autem drugi
              kilkunastoletnim polonezem. Zreszta obiektywnie patrząc otrzymując "na siebie"
              datki od parafian /juz po odjeciu kosztów funkcjonowania parafii/ szybciej
              uzbiera na auto niz ty zarabiajac wiecej ano dlatego, ze tych pieniedzy "na
              siebie" utrzymuje tylko "siebie" -osoba świecka jeszcze rodzine, vide tez
              sytuacja z domem.
              Finanse parafii są jawne bo są to datki wiernych, kazdy ma dostęp do nich
              jezeli ktos ma wątpliwosci, albo poprostu z ciekawosci chciałby zburzyc swój
              mit na temat gigantycznego bogactwa księży to może zajrzec do nich a zdziwi sie
              na pewno i to bardzo.
              • grifagno Re: Geneza datków podczas kolędy 30.01.07, 08:03
                Basturk, akurat w Twojej parafii proboszcz to się niezłą bryką wozi. ;)
              • wiemalenicniepowiem Re: Geneza datków podczas kolędy 21.02.07, 18:44
                basturk napisał:



                > dobrowalnych datków wiernych np podczs slubów, chrztu, intencji czy pogrzebu/


                to jest najfajniejsze w tym całym Twoim elaboracie. Nie chce mi się tego
                ko0mentować, bo widzę że i tak do niczego to nie doprowadzi
          • bty_tychy Re: Geneza datków podczas kolędy 30.01.07, 14:26
            > musi opłacić w UC /z tytułu slubu konkordatowego/ to 150 zł.
            te 150 zł to jak sobie umyśłiłeś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja