dr_ircia
30.01.07, 22:35
uwazam po wnikliwych obserwacjach, ze jest niczym innym jak tuba propagandowa
obecnej wladzy.
Przeklejam tu jeden komentarz, ktory przeraza celnoscia zadania pytania:
"Tyski portal widać bardzo skrupulatnie informuje o każdym ruchu personalnym
w mieście! Czy oby na pewno?
Kilkanaście dni temu na łamach Dziennika Zachodniego, a co za tym idzie i w
portalu internetowym tej gazety, ukazała się zdawkowa notka prasowa na temat
zmian personalnych, na niektórych kluczowych stanowiskach w Gminie Tychy. Do
dzisiaj jednak nie doczekaliśmy się jakiejkolwiek choćby informacji na
najważniejszym tyskim portalu internetowym redagowanym przez władze
samorządowe. Interesujące jest to, że zmiana dotyczyła jednego z najbardziej
newralgicznych stanowisk – naczelnika wydziału architektury. Nie padło ani
jedno słowo wyjaśnienia i ani jeden fakt, który mógłby stanowić jakiekolwiek
racjonalne uzasadnienie tej decyzji. Jak podaje Pan Preiss za rzecznikiem
miasta, zmiana wynikała z kontroli jaka została dokonana w UM Tychy.
Przyznam, że to dość niepokojące, że tyska władza nie informuje opinii
publicznej na temat przedmiotu przeprowadzonej kontroli i jakichkolwiek
wniosków pokontrolnych! Czy wyniki tej kontroli obnażyły brak czyjejkolwiek
kompetencji, przekroczenie uprawnień, naruszenie przepisów prawa?? Jeżeli
tak, to kogo?? Kto, wreszcie, tę kontrolę przeprowadził i czy nie jest
niepokojące to, że ruchy personalne w magistracie niebezpiecznie zasklepiają
się razem z działaniami prokuratury i ABW w sprawie nieprawidłowości przy
zamianie miejskich gruntów. Czyżby zacieranie śladów? Czyżby odwracanie
uwagi?? Czyżby zemsta??? Sprawa wygląda mocno nieprzejrzyście, co w obliczu
udziału tyskiego magistratu w akcji Przejrzysta Gmina, stawia pod wielkim
znakiem zapytania działania Pana Prezydenta. Jest jeszcze inny wątek tej
sprawy. Osoba piastująca to stanowisko, o ile nam wiadomo, pracowała w
urzędzie miasta od kilkunastu lat. Jakie były kulisy tego zwolnienia można
się dowiedzieć z ponurej plotki krążącej po mieście. Czy tak traktuje się
swoich pracowników po kilkunastu latach pracy? Czy to prawda, że Pan Dziuba
nie miał cywilnej odwagi zrobić tego osobiście, tylko wyręczył się swoim
podwładnym?? Jeżeli tak, to świadczy to o żenująco niskim poziomie kultury i
osobistej i organizacyjnej, jaką Pan Dziuba sobą prezentuje. Naczelnik nie
jest szeregowym pracownikiem, a Pan Dziba nie jest braminem, którego nie
winni dotykać pariasi. Po prezydencie miasta należy spodziewać się
staranniejszych reguł obcowania z ludźmi, zwłaszcza zaś z zasłużonymi
pracownikami. No chyba, że jest drugie dno całej tej sprawy i zwolnienie to
jest efektem kolejnego szantażu personalnego Pani Elżbiety Kani, która jak
donoszą pracownicy UM Tychy wcale się nie kryje ze swą mściwą i destrukcyjną
naturą, zastraszając kolejnych niewygodnych jej pracowników utratą pracy.
Pytanie zatem dlaczego Pan Dziuba ulega tego rodzaju szantażom? Czyżby
wspólnota interesów?
Pytań jak widać rodzi się sporo. Kolejnym jest wzmiankowana w tym samym
numerze DzZ zmiana na stanowisku prezesa, w nie wiedzieć, po co komu
istniejącej spółce „Śródmieście”. Jak donosi ten sam rzecznik powodem były
rozbieżności w wizji rozwoju spółki, która rzekomo nie zgadza się z linią
polityki miasta. To miasto ma jakąkolwiek politykę w tej kwestii??? Jeżeli
tak, to dlaczego my, tyszanie, nie mamy o tym bladego pojęcia, a oficjalne
media ekipy trzymającej władzę w Tychach na ten temat milczą?? Pytanie
kolejne: jakie tym razem były kulisy rozstania z Panem Dziubą? No i kwestia
najważniejsza, dlaczego po raz kolejny nie ogłoszono konkursu na piastowanie
tego eksponowanego stanowiska tylko wręczono je podstolikowo niejakiemu Panu
Białowąsowi zamieszanemu w nieprawidłowości w kopalni Wesoła, jak o tym
donosi Gazeta Wyborcza.
Jak widać wiele ciekawych i niejasnych rzeczy dzieje się przy alei
Niepodległości, o których lokator gabinetu na drugim piętrze nie chciałby
mówić mieszkańcom miasta szczerze. Pytanie ostatnie: dlaczego? "
wlasnie? dlaczego?
za moje tez pieniadze prowadzi sie www.tychy.pl wiec czekam na odpowiedz na
zadane pytania.