nowa siedziba ttbs

23.04.07, 12:13
ttbs ma nową siedzibę i nie ma w tym nic dziwnego, ale:
po pierwsze - na drzwiach pomieszczeń, w których mieściło sie dotychczas jest
informacja, że nowe pokoje znajdują się na Ip (120 i 120A-jesli dobrze
pamiętam). Tyle tylko, ze na Ip pod tymi numerami znajdziecie ośrodek pomocy
społecznej. A za magicznymi drzwiami, na klatce następnej dopiero ttbs.
trzeba trochę poszukać:) to jednak nic, ponieważ istotniejsze jest, że
owe "magiczne drzwi", to przejście służbowe, więc są zamknięte.
po drugie - klatka schodowa prowadząca do nowej siedziby ttbs jest wąska i -
niestety-pełna stromych schodów, co oznacza, że osoba na wózku inwalidzkim
bądź też matka z małym dzieckiem nie ma szans, zeby załatwić jakiekolwiek
sprawy - było nie było - urzędowe.
ja dziś próbowałam - jak już udało mi się znaleźć ową instytucję (tylko
dzięki uprzejmości pana, który posiadał klucze do "magicznych drzwi"), pani z
administracji bardzo grzecznie poinformowała mnie, ze mogę zejść klatka
schodowa - z wózkiem, w którym siedziało moje dziecko. gratuluję wyobraźni
nie tylko pani z administracji, ale również konstruktorom klatki schodowej
    • tipp01 Re: nowa siedziba ttbs 23.04.07, 16:13
      Najśmieszniejsze jest to, że drzwi oddzielające UM i TTBS to wyjście
      ewakuacyjne... zamknięte na klucz:)))
    • matams Re: nowa siedziba ttbs 23.04.07, 17:16
      Ludzie nie narzekajcie. ttbs stara się wynając jak największą ilość pomieszczeń,
      sami przebywajac w miejscu jak sama zauwazylas malo ciekawym. Gdyby
      przeprowadzili sie do wielkich pomieszczen na partzerze juz widze te glosy na
      forum o marnowaniu publicznych pieiedzy!
      • joda2 Re: nowa siedziba ttbs 24.04.07, 12:05
        aha-wynająć jak największą ilosć pomieszczeń:) pusty śmiech mnie ogarnia, bo
        widziałam, na co akurat idą publiczne pieniądze... a - niestety - można mieć
        wiele pretensji do pracujących tam ludzi - zwłaszcza co poniektórych...akurat
        na ttbs można ponarzekac, więc skoro nie dbają o swoich mieszkańców, mogli
        przynajmniej zadbać o łatwy dostęp:)))tyle, ze wtedy byłoby jeszcze mniej
        sympatycznie czasami, więc po co się naażać na odwiedziny petentów...
    • kasemi Siedziba jak siedziba ale plac zabaw 24.04.07, 12:11
      Siedziba siedzibą, ale mam kilka uwag dotyczących placu zabaw. Osiedle na którym
      przeważnie mieszkają ludzie młodzi z małymi dziećmi. Do dyspozycji naszych
      dzieci są dwie zjeżdzalnie, dwie małe huśtawki, dwie większe, piaskownica
      wielkości kuwety dla kota i dwa "zwierzatka' do bujania. W ciepłe dni jak
      dzisiaj plac jest tak obleżony że dzieci muszą wykazać się dużą cierpliwościa
      żeby sie pohuśtać czy coś w tym stylu. Piasek nie wymieniony od zeszłego roku,a
      urzadzenia też trzeba konserwować czy naoliwić. Lubie to osiedle ale przykro mi
      ze spółdzielnia nie myśli o najmłodszych lokatorach.
      • joda2 Re: Siedziba jak siedziba ale plac zabaw 24.04.07, 14:21
        nie tylko o najmlodszych... w ogole nie mysli o swoich lokatorach... a trzeba
        tak niewiele
    • aneta.pawica Re: nowa siedziba ttbs 12.05.07, 22:11
      Najłatwiej jest oceniać i krytykować ludzi, ale żeby pomyśleć i postarać się
      zrozumieć, należało by włączyć szare komórki. Nigdy nie przeszło Wam przez
      myśl, że urzędnik to też człowiek i jesli w ciągu dnia spotka 550 mam, których
      jedynym problemem egzystencji jest taszczenie ze sobą dzieci do urzędu,
      ewentualnie "magiczne drzwi" i szerzący się wtórny analfabetyzm, to puszczają
      mu nerwy?
      • hashi-tess Re: nowa siedziba ttbs 13.05.07, 09:59
        aneta.pawica napisała:

        > Najłatwiej jest oceniać i krytykować ludzi, ale żeby pomyśleć i postarać się
        > zrozumieć, należało by włączyć szare komórki.



        Czy Ty naprawdę myślisz tak jak napisałaś????

        Jeśli Twoja odpowiedż jest twierdząca, to powinnaś jak najszybciej zmienić
        pracę. Dla dobra Twojego i przy okazji mieszkańców.
        • hashi-tess Re: nowa siedziba ttbs 13.05.07, 10:00
          Dodam, że z tym osiedlem nie mam nic wspólnego.
Pełna wersja