gadzik3
13.07.07, 11:25
Oto krótka historia o banku PKOBP przy al. Niepodległosci a w szczególnosci
jednej Pani która zajmuje sie kontami osobistym. Jakis czas temu załozyłem
sobie za posrednictwem tamtego oddziału konto internetowe. Tak wiec po
przybyciu do domu nie mogłem sie zaoglowac na konto, wiec poszedłem do
oddziału na Niepodległosci wyjasnic sprawe jak sie okazało było cos
namieszane, przy zakładaniu konta pani, która sie to sprawa zajeła ( ta sama
co mi zakładała konto ) był zdziwona ze ona cos źle zrobiła. Kilka miesiecy
pozniej chcialem wziasc kredyt tez za posrednictwem tego oddziału jak sie
okazało nie miałem zdolnosci kredytowej, wiec poszedłem PKO tylko ze przy
Halach Targowych gdzie kredyt dostałem bez wiekszych problemów. Kolejne
problemu zaczeły sie gdy chciałem dodac osobe upowazniona do mojego konta
(zone) niestety na Al Niepodległosci nie udało mi sie tego zrobic dopiero w
PKO przy ul . Dmowskiego załatwiono wszytko od reki. Teraz zastanawia mnie
jedna rzecz, po co trzymac w Banku takie osoby które nie maja pojecia o swojej
pracy?