inquisition
06.06.09, 15:31
Krążą po całym Śląsku, dziś spotkałem ich na parkingu koło Saturna, ale biorąc
pod uwagę tempo przemieszczania jutro mogą krążyć po Katowicach.
Schemat działania zawsze ten sam: na szybko próbują sprzedać jakiś wspaniały
przedmiot za ułamek wartości. Oczywiście cały czas pośpieszają, a przedmiotu
nie chcą pokazać "żeby ich nikt nie nakrył".
To co "oferują" to najczęściej, bezwartościowa atrapa aparatu fotograficznego.
Teoretycznie rzut okiem powinien wystarczyć, by wykryć oszustwo, ale oni
dbają, żebyście nie przyjrzeli się dokładniej produktowi.