Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fantasie?

09.12.09, 14:13
Dlaczego w polskich sklepach jest tak mały wybór w/w marek? A może źle szukam?

Gdzie śliczna Lara Elomi, gdzie Savannah Fantasie w wersji turkusowej (w
Intimo - trzy rozmiary...), gdzie śliwkowa Ava Fantasie, gdzie Mia Fauve? Tyle
pięknych, eleganckich, świetnych jakościowo modeli z jesienno-zimowej kolekcji
jest w naszym kraju nie do dostania, a karnawał tuż tuż, nie mówiąc już o tym,
że na gwiazdkowe prezenty już niemal czas minął ;)

No więc - gdzie może zrobić zakupy miłośniczka marek tytułowych - oprócz
Figleaves, Bravissimo czy ebay?
    • rudy_wyjec Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 14:18
      Nie mam sklepu, ale wiem, jaka będzie odpowiedź, ty nie wiesz? Przecież
      to są drogie marki, po 200-300 zł, kto to kupi w polskim sklepie?
      • kasienka.b Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 14:21
        zgadzam się niestety z poprzedniczką - to są dość drogie marki, zwłaszcza Fauve.
        Nie sprzedają się tak jak te tańsze.
        Klientki wolą polować na Fauva reject na ebayu niż kupić nowego w sklepie -
        niestety :(
        • kasica_k Drogie? 09.12.09, 14:25
          A Simone Perele czy Aubade nie są drogie?
          A jednak dadzą się kupić w każdym centrum handlowym...

          Rozumiem, że nie każdy polski sklep może sobie na droższe marki pozwolić, ale
          żeby tak prawie żaden? :)
          • kasienka.b Re: Drogie? 09.12.09, 15:13
            Kasico, ale podejrzewam, że ów Simone Perele czy Aubade nie są w pełnej
            rozmiarówce, a w "standardowej", co daje zaledwie kilka sztuk z modelu. A
            "nasze" sklepy musiałyby wziąć dużo więcej i często muszą dokonywać wyboru -
            między droższymi modelami, które nie koniecznie będą się dobrze sprzedawać a
            tańszą "bazówką", która jest zdecydowanie bardziej potrzebna :)
            Pewnie nie wszystkie, ale część na pewno.
          • aksanti Re: Drogie? 10.12.09, 11:20
            No chyba jednak nie w każdym.. jeśli weźmiemy pod uwagę Warszawę, Wrocław to możliwe, że tak, ale np. w Lublinie, Rzeszowie i nawet w Krakowie zazwyczaj mijam sklepy La Senza, Esotiq, Intimissimi i oczywiście Triumph. Dużo rzadziej droższe.

            Może zatem marki, o których pisze Kasica miałyby szanse powodzenia w największych miastach?
            • kasienka.b Re: Drogie? 10.12.09, 11:38
              Amatorki droższej bielizny znajdą się pewnie wszędzie, ale w takiej Warszawie
              czy Wrocławiu pewnie jest to jedna klientka na dziesięć, w Lublinie np. jedna na
              sto :)
              • aksanti dokładnie tak:) n/t 10.12.09, 13:44
              • nessie-jp Re: Drogie? 18.01.10, 16:03
                kasienka.b napisała:

                > Amatorki droższej bielizny znajdą się pewnie wszędzie, ale w takiej Warszawie
                > czy Wrocławiu pewnie jest to jedna klientka na dziesięć,

                W Warszawie AMATOREK droższej bielizny to może jest i dziesięć na dziesięć, ale
                osób, które mogą sobie pozwolić na kupowanie stanika za 300 zł jest naprawdę
                niewiele. Masz romantyczne wyobrażenia o stolicy jako krainie mlekiem i miodem
                płynącej :)
    • yaga7 Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 14:31
      Widziałam pojedyncze sztuki w różnych rozmiarach w różnych polskich sklepach.
      Elomi, ale nie Lara, jest w Peachfieldzie, mają chyba też czerwoną Carlottę z
      tego co pamiętam.

      Moim zdaniem polskie ceny tych staników są zbyt wysokie, żeby miały wzięcie. Ale
      oczywiście rozumiem politykę dystrybutora i to, że każdy musi zarobić ;)

      Ale skoro stanik Fauve mogę sprowadzić z UK za 40 funtów, to nie będę w polskim
      sklepie wydawać na niego 350 zeta, a chyba tyle kosztuje halfcup Carlotta.

      Natomiast zupełnie nie rozumiem polityki cenowej Elomi w Polsce - na allegro
      Larę widziałam za prawie 250 zeta w jakimś allegrowym czy internetowym polskim
      sklepie, a cena regularna to ok 30 funtów, czyli tyle co maskaradki. A
      maskaradki kosztują przecież maks 180 zeta w polskich sklepach.

      Cóż, ja na pewno przepłacać nie będę i nadal będę kupować w UK :)
      • kasica_k Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 14:39
        Larę znalazłam w jednym z polskich sklepów za 279 zł... trochę szczękopad.
        • roza_am Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 14:44
          W ebras jest po 242, ale tylko 4 rozmiary do wyboru:
          ebras.pl/?m=2/1/2/524
      • bajka60 Jak nie, jak tak 09.12.09, 14:43
        No właśnie, że tak.
        U Margot jest Lara, jest gorset Occasions, Caitlyn, Simone i
        genialny nowy Deco. A lada dzień Emmanuelle i wiele wiele innych....
        Zapraszam na kawkę i przymiarkę :)))
        Wszystkie Panie :))))
        • kasica_k Re: Jak nie, jak tak 09.12.09, 14:54
          Bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza o Deco.

          Kto da więcej? ;)

          I druga sprawa: czy sklepy stacjonarne nie będące internetowymi nie mogłyby
          wystawiać przynajmniej katalogów z ofertą na www? Byłoby poręczniej :)
          • bajka60 Re: Jak nie, jak tak 09.12.09, 15:00
            Właśnie planuję tak zredagować www, żeby znalazły sie tam wszelkie
            informacje dotyczące akcji, które przeprowadzam, jak i wszelkich
            nowości
            Ma to zrobić mój brat ale ciągle nie ma czasu .... ( on faktycznie
            jest bardzo zajęty, nie, że nie dla siostry... )
          • kasienka.b Re: Jak nie, jak tak 09.12.09, 15:16
            Ja więcej chyba nie dam ;) Ale też coś dorzucę - u mnie w tej chwili Elomi
            Smoothing, Fantasie Simone i Fauve India berry, niebawem pojawi się też Fantasie
            Savannah i Rhianon (piękny nudziarz!)
    • madziaost Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 15:31
      No coś tam mam:)
      Elomi:
      sklep.milla.net.pl/catalogue/search/manufacturer/2/m/Elomi/
      Fauve:
      sklep.milla.net.pl/catalogue/search/manufacturer/9/m/Fauve/
      Fantasie:
      sklep.milla.net.pl/catalogue/search/manufacturer/3/m/Fantasie/
      Oferta stacjonarnego jest dużo bogatsza, między innymi dodatkowo staniki
      sportowe Elomi, ale dopiero wprowadzam towar na stronę sklepu.

      Zapraszam:)
      Magda
    • karoline.pl W KAROline jest Elomi i Fantasie 09.12.09, 15:37
      Elomi:
      karoline.pl/index.php?d=szukaj&producent=179
      Fantasie:
      karoline.pl/index.php?d=szukaj&producent=155
      Ze względu na ceny bielizna tych marek dostępna jest głównie na
      zamówienie, ale niektóre modele mamy od ręki.
    • agata_peachfield Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 15:44
      Ja napiszę tylko, że Mia ma zupełnie nierozciągliwy obwód i dlatego musieliśmy
      ją odesłać - nie nadawała się za bardzo do noszenia...
      Z wymienionych marek (poza bazówką) w sklepie na Bruna mamy czerwoną Caitlyn,
      czarną Tamarie, złotą Celine, czarno-fioletową Emmanuelle. Na Żeromskiego jest
      też Elomi Smoothing i India berry, a także gorsety Elomi Occasions.
      • yaga7 Mia... 09.12.09, 16:14
        Nie zgadzam się. Albo trafiliście na fatalną partię, albo ja mam fuksa. :)
        Moja Mia ma normalny obwód - w części bocznej i tylnej ma obwód rozciągliwy, a w
        części pod miskami jest faktycznie nierozciągliwa, ale taką budowę ma wiele
        staników.
        W każdym razie mam ją w swoim normalnym rozmiarze i jest wygodna.

        Aha, macie już czarno-fioletową Emmanuelle? To znaczy, że już została
        wyprodukowana? Bo to chyba miała być kolekcja na wiosnę z tego co mi się
        wydawało - ale może błędnie.
        • azymut17 Re: Mia... 09.12.09, 17:19
          Mia half cup, którą dostaliśmy, miała zupełnie nierozciągliwy obwód - był dwuwarstowy, dolna część rzeczywiście się rozciągała, ale górna (ten sam materiał, co na miseczkach) była nie do ruszenia (logiczne, bo miseczki też nie powinny się rozciągać). Stanik dał się ogółem rozciągnąć 2 cm, ale tylko z powodu rozciągnięcia fiszbin. Ja z 66 cm pod nie dałam rady zapiąć 30E, cała przedłużka pozwoliła stanik zapiąć, ale o oddychaniu nie mogło być mowy :-( Paniom z tabelkowym obwodem 60 też nie odpowiadał. Dlatego poszedł do zwrotu.

          > Aha, macie już czarno-fioletową Emmanuelle? To znaczy, że już została
          > wyprodukowana? Bo to chyba miała być kolekcja na wiosnę z tego co mi się
          > wydawało - ale może błędnie.

          Ano mamy, też jesteśmy zdziwione, bo czekamy na resztę kolekcji jesiennej.
          • yaga7 Re: Mia... 09.12.09, 17:32
            Aaaa, ja mam balkonetkę-plandża, nie halfcup. To może halfcup im się tak
            fatalnie uszył? Bo balkonetka się rozciąga normalnie i obwód jest normalny.
            Wobec tego dobrze, że tego halfcupa nie robili do G, bo bym pewnie narzekała ;)
    • azymut17 Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 09.12.09, 17:28
      > Dlaczego w polskich sklepach jest tak mały wybór w/w marek? A może źle szukam?
      >
      Cena... jeśli za cenę jednego Fauve'a (280-350 zł) da się kupić w tym samym sklepie nawet 3 inne staniki (na przykład Cleo, lub maskaradki z promocji), to niewiele pań się zdecyduje na pierwszą opcję.

      Z Avą od Fantasie jest ten problem, że mieliśmy bardzo złe doświadczenia ze straplessem. Mało kiedy leżał dobrze, lub chociaż akceptowalnie i nikt nie chciał go kupić, dlatego wrócił skąd przyszedł :-(
      • kasica_k Ava 09.12.09, 17:44
        Problemów ze straplessem nawet doświadczyłam, bo przymierzałam go i rzeczywiście
        zupełnie nie leżał :( Ale balkonetka ma szanse funkcjonować całkiem inaczej, a
        śliwkowa jest taka ładna... Zresztą to tylko przykład, znajdzie się więcej
        fajnych modeli z Fantasie, których w Polsce jakoś brakuje.

        Co do porównania z Masquerade/Cleo - ogólnie Fantasie, a już zwłaszcza Fauve czy
        Elomi są trochę w innym stylu i mają inny "target" niż Masquerade czy Cleo, poza
        tym, pomimo całej mojej olbrzymiej sympatii do Maskaradek czy Cleowego Dżordża,
        to jednak jakością Fauve z nimi wygrywa. Gdybym uważała, że Maskaradki spełniają
        wszelkie potrzeby polskiej konsumentki, nie marudziłabym w tym wątku :)
        • azymut17 Re: Ava 09.12.09, 18:04
          Do jakości Fauve'ów nie trzeba mnie przekonywać - jak pierwszy raz założyłam Emmanuelle to oniemiałam z zachwytu :-) Tak wygodnego stanika (i to do dekoltów w dodatku) nie miałam nigdy na sobie. Ale cena jak na moje możliwości finansowe za wysoka :-(

          Problem w tym, ze target Fauve'owy kupuje Chantelle i inne fhancuskie kohonki i nie trafia do naszych lobbowych sklepów tak często, by opłacało się poszerzenie tej oferty.
          • kasica_k Re: Ava 09.12.09, 23:18
            A kto trafia do lobbowych sklepów? Czy nie jest tak, że te dziewczyny i kobiety
            wcześniej kupowały inną bieliznę, także tę droższą?

            Jeszcze a propos Peachfieldu - coś się dziś dzieje ze sklepem internetowym, od
            rana mi się nie otwiera :(
            • azymut17 Re: Ava 09.12.09, 23:34
              W Peachfield awaria strony od wczoraj wieczór, bardzo nam przykro :-( Jest to naprawiane, mamy nadzieję, że szybko znów będzie działać.

              > A kto trafia do lobbowych sklepów? Czy nie jest tak, że te dziewczyny i kobiety
              > wcześniej kupowały inną bieliznę, także tę droższą?
              >
              Takich klientek, które wcześniej kupowały droższą bieliznę, jest na tyle niewiele, że każdą się zapamiętuje i wspomina jako wyjątek na zasadzie "a jednak nie dla wszystkich jest tu tak drogo".

              Działa tutaj taka psychologiczna zasada podświadomego wyszukiwania dodatkowych argumentów na poparcie swojej tezy, co do której ma się wątpliwości (zapomniałam nazwy, pewnie jak kliknę 'wyślij' to od razu sobie przypomnę...): "jak już kupuję stanik za kilka stów, mam w szafie sporo takich, to na pewno są w dobrym rozmiarze, przecież nie jestem taka głupia by wydawać masę kasy na niepasujące staniki". Łatwiej przyjąć do wiadomości, że nosi się zły rozmiar, jeśli wcześniej kupowało się zwykłe biustonosze, a nie super cudeńka.
              • azymut17 przypomniałam sobie... 10.12.09, 00:48
                Redukcja dysonansu poznawczego.
              • pierwszalitera Re: Ava 10.12.09, 00:54
                azymut17 napisała:

                > Działa tutaj taka psychologiczna zasada podświadomego wyszukiwania dodatkowych
                > argumentów na poparcie swojej tezy, co do której ma się wątpliwości (zapomniała
                > m nazwy, pewnie jak kliknę 'wyślij' to od razu sobie przypomnę...): "jak już ku
                > puję stanik za kilka stów, mam w szafie sporo takich, to na pewno są w dobrym r
                > ozmiarze, przecież nie jestem taka głupia by wydawać masę kasy na niepasujące s
                > taniki". Łatwiej przyjąć do wiadomości, że nosi się zły rozmiar, jeśli wcześnie
                > j kupowało się zwykłe biustonosze, a nie super cudeńka.


                Tu się niecałkiem zgodzę. Przed uświadomieniem wydawałam o wiele mniej pieniędzy na staniki i dopiero po uświadomieniu sięgnęłam po Chantelle, Simone Perele, Barbarę i inne drogie francuskie staniki. Poświęcam bowiem mojemu biustowi teraz więcej uwagi i uważam, że należy mu się coś ładnego. Mam szczęście, że mieszczę się jeszcze w rozmiarówce wyżej wymienionych firm, na granicy już, ale ujdzie. Chętnie wypróbowałabym w sklepach inne dobre i droższe marki, bo wszechobecna Freya i Panache nie zachęcają mnie do bieliźnianych zakupów. I marzą mi się jeszcze sklepy z egzotycznymi markami takimi jak na przykład Agent Provocateur, najbliższy jest chyba w Berlinie. Moim zdaniem, nawet marki z nieco ograniczoną rozmiarówką mają na uświadomionym rynku szansę, widać po sukcesie onlyher. Te nieco droższe na pewno też, tylko by zdobyć mocną finansowo klientkę trzeba jej coś zaproponować.
                • kasica_k Re: Ava 10.12.09, 02:30
                  pierwszalitera napisała:
                  > azymut17 napisała:
                  >
                  > > Działa tutaj taka psychologiczna zasada podświadomego wyszukiwania dodatk
                  > owych
                  > > argumentów na poparcie swojej tezy, co do której ma się wątpliwości (zapo
                  > mniała
                  > > m nazwy, pewnie jak kliknę 'wyślij' to od razu sobie przypomnę...): "jak
                  > już ku
                  > > puję stanik za kilka stów, mam w szafie sporo takich, to na pewno są w do
                  > brym r
                  > > ozmiarze, przecież nie jestem taka głupia by wydawać masę kasy na niepasu
                  > jące s
                  > > taniki". Łatwiej przyjąć do wiadomości, że nosi się zły rozmiar, jeśli wc
                  > ześnie
                  > > j kupowało się zwykłe biustonosze, a nie super cudeńka.
                  >
                  >
                  > Tu się niecałkiem zgodzę. Przed uświadomieniem wydawałam o wiele mniej pieniędz
                  > y na staniki i dopiero po uświadomieniu sięgnęłam po Chantelle, Simone Perele,
                  > Barbarę i inne drogie francuskie staniki.

                  Azymut17 napisała o przypadku, gdy kobieta przed uświadomieniem wydaje dużo, a
                  potem niby głupio jej wyrzucać te drogie niepasujące i kupować drogie pasujące.
                  Swoją drogą, ja też się z tym nie zgadzam - osoba wydająca sporo pieniędzy na
                  bieliznę z łatwością przerzuci się na wydawanie sporo pieniędzy na inną bieliznę
                  :) Konieczność wymiany szuflady staników u takiej osoby nie będzie raczej
                  wzbudzała oporów - jeśli stać mnie na Aubade, to stać mnie także na rezygnację z
                  niej na rzecz Fauve. Nie widzę powodu, dla którego miłośniczki droższych,
                  bardziej luksusowych miarek miałyby być trudniej uświadamialne od tych mniej
                  przyzwyczajonych do luksusu. A nawet przeciwnie - jeśli dotychczasowej
                  nosicielce Aubade zaproponujemy Tango II, to ucieknie, gdzie pieprz rośnie :)
                  Więc jeśli faktycznie w sklepach odczuwa się, że brakuje klientek na droższe
                  marki, to przyczyna jest taka, że albo brakuje ich generalnie wszędzie, albo
                  sklepy lobbowe za słabo do nich docierają.
                  • ciociazlarada U mnie nastąpiło zjawisko odwrotne 10.12.09, 11:36
                    Zawsze wydawałam sporo na staniki, mama od małego tłukła mi do głowy, że mają
                    być porządne (szkoda tylko, że nie zaglądała mi do szafy, jakby zobaczyła że 20
                    lat później noszę ten rozmiar, który mi pomogła dobrać na początku liceum, to by
                    była draka:)) Swego czasu kupowałam Aubade i Lejaby, bo bardzo mi się stylistyka
                    podobała. A teraz odwrót o 180% Fhancuskie kohonki? Błe... Podoba mi się Freya,
                    Fauve niestety słabo. Mam pewne granice, nie założę Freyi Tigerlilly:), ale gust
                    stanikowy zmienił mi się drastycznie.
                    Ceny to druga sprawa. Nawet jak klientkę stać, to nie znaczy, że klientka nie
                    umie liczyć... Skoro może kupić Fauve za 50 funtów, to nie kupi za +300 PLN.
                    • pierwszalitera Re: U mnie nastąpiło zjawisko odwrotne 10.12.09, 13:38
                      ciociazlarada napisała:

                      Fhancuskie kohonki? Błe...Podoba mi się Freya,
                      > Fauve niestety słabo.

                      Nie wiem, czy twoja wyraźnie wyrażona niechęć odnosi się do stylistyki, czy jakości, ale francuskie marki wyrobiły sobie już pewną pozycję na rynku bieliźnianym i ignorowanie tego faktu nie przydaje się w uświadamianiu innych kobiet. Freya za to w luksusowym asortymencie w ogóle się nie liczy.


                      > Ceny to druga sprawa. Nawet jak klientkę stać, to nie znaczy, że klientka nie
                      > umie liczyć... Skoro może kupić Fauve za 50 funtów, to nie kupi za +300 PLN.

                      Być może tak nie do końca potrafisz wczuć się w target. Ja bardzo często uzależniam moje zakupy od faktorów nie mających wiele wspólnego z ceną, jeżeli nie jest ona od razu wielokrotnie większa. A na pewno nie jestem bogaczką i są kobiety, którym oszczędzanie w ogóle w pewnych momentach nie przychodzi do głowy.
                      • ciociazlarada Re: U mnie nastąpiło zjawisko odwrotne 10.12.09, 14:23
                        Oj pierwszalitera, Ty to potrafisz czytać między wierszami:) powinni Cię w
                        wywiadzie zatrudnić;)

                        Czy ja gdzieś napisałam, że fhancuskie kohonki są złej jakości? NIE! Było
                        pytanie, czemu kobiety kupujące Aubade nie kupują Fauve, więc odpowiedziałam, ZA
                        SIEBIE. Nie kupuję Fauve choć kupowałam kiedyś Aubade, bo mi się przestała taka
                        stylistyka podobać, a zaczęła inna, na przykład Freyowa. Jak mi się zacznie znów
                        podobać, to niestety nie wrócę do francuskich koronek, bo nie robią dla mnie
                        rozmiaru. Więc zacznę pewnie kupować Fauve. Jasno jest teraz:)?


                        Target jest owszem, różny. Jeśli piszesz o kompulsywnym, bądź chociażby
                        impulsywnym kupowaniu, to ja do takich osób nigdy nie należałam. Zawsze staram
                        się kontrolować zakupowe decyzje i patrzę również na ceny. Ale rozumiem, że są
                        osoby, które wolą wydać xPLN więcej bo mogą mierzyć, bo dostaną kawę, bo nagle
                        poczuły potrzebę, itd, etc. Na szczęście ludzie są różni.
                        • pierwszalitera Re: U mnie nastąpiło zjawisko odwrotne 10.12.09, 14:35
                          ciociazlarada napisała:

                          > Czy ja gdzieś napisałam, że fhancuskie kohonki są złej jakości? NIE!


                          A czy ja ci to zarzuciłam? Może też powinnaś mniej interpretować, a więcej trzymać się napisanego słowa.


                          Jeśli piszesz o kompulsywnym, bądź chociażby
                          > impulsywnym kupowaniu, to ja do takich osób nigdy nie należałam. Zawsze staram
                          > się kontrolować zakupowe decyzje i patrzę również na ceny.

                          Wcale nie chodzi mi o kompulsywne zakupy, tylko o ekonomię. Często opłaca się zapłacić za coś więcej, gdy na przykład poszukiwania i sprowadzenie tańszego produktu związane jest z jakimiś niedogodnościami i ryzykiem. Ludzie cenią sobie różne rzeczy, jak zauważyłaś i wcale nie chodziło mi o dodatkową kawę, albo kaprys.
                  • pierwszalitera Re: Ava 10.12.09, 13:13
                    kasica_k napisała:

                    > Azymut17 napisała o przypadku, gdy kobieta przed uświadomieniem wydaje dużo, a
                    > potem niby głupio jej wyrzucać te drogie niepasujące i kupować drogie pasujące.

                    Zrozumiałam, dlatego napisałam, że zgadzam się niecałkiem. Niecałkiem, bo również mam trudności z uogólnieniem tego zjawiska na wszystkie zamożniejsze kobiety. Klientek na droższe marki nie brakuje, ludzie z pieniędzmi nigdy nie brakowało nawet w Polsce, Dlaczego sklepy do tego targetu nie docierają, to na pewno sprawa na dłuższą dyskusją, która będzie wywoływać spore kontrowersje. W Polsce istnieje bowiem podświadoma niechęć do ludzi z pieniędzmi i mało kto ma ochotę ich dodatkowo rozpieszczać. ;-) Moim zdaniem jednak, sklepy powinny zdawać sobie sprawę na kim mogą lepiej zarobić i odpowiednio ustawić kierunek, by nie mieć powodów do skarg się, że klientki przychodzą mierzyć, a potem kupują taniej w necie. ;-)
                    • azymut17 Re: Ava 10.12.09, 13:34
                      pierwszalitera napisała:

                      > kasica_k napisała:
                      >
                      > > Azymut17 napisała o przypadku, gdy kobieta przed uświadomieniem wydaje du
                      > żo, a
                      > > potem niby głupio jej wyrzucać te drogie niepasujące i kupować drogie pas
                      > ujące.
                      >
                      > Zrozumiałam, dlatego napisałam, że zgadzam się niecałkiem. Niecałkiem, bo równi
                      > eż mam trudności z uogólnieniem tego zjawiska na wszystkie zamożniejsze kobiety

                      Jak tak się zastanowiłam, to w sumie też nie zgadzam się sama ze sobą :-) Taka postawa, o której pisałam, to chyba inna wersja "noszę rozmiar X od 20 lat to na pewno jest dobry!". A nie jedyna występująca u zamożniejszych klientek. Nie miałam na myśli zresztą tylko takiej grupy, a osoby oszczędzające i odkładające ostatnie pieniądze na ulubioną bieliznę - i im chyba najciężej będzie się przestawić, bo będą musiały zaakceptować fakt, że poświęcały się (np. nie chodząc do kina, nie kupując książek itp.) dla czegoś, co nie miało większej wartości.
                      • pierwszalitera Re: Ava 10.12.09, 14:50
                        azymut17 napisała:

                        Nie m
                        > iałam na myśli zresztą tylko takiej grupy, a osoby oszczędzające i odkładające
                        > ostatnie pieniądze na ulubioną bieliznę - i im chyba najciężej będzie się przes
                        > tawić, bo będą musiały zaakceptować fakt, że poświęcały się (np. nie chodząc do
                        > kina, nie kupując książek itp.) dla czegoś, co nie miało większej wartości.

                        Taka grupa kobiet się też na pewno znajdzie, tylko, że bielizna, nawet ta najdroższa ma to do siebie, że się zużywa. Kiedyś trzeba wymienić każdy stanik i wtedy karty są na nowe rozdane. ;-)
                        Może nawet łatwiej wywalić kiedyś drogi, ale znoszony już stanik, gdy zdajemy sobie sprawę, że rozmiar by i tak niedobrze dobrany. Ja też miałam takie zwłoki w szafie. Cudowny, haftowany half cup od MarieJo w rozmiarze... 80A. ;-) Jak kupowałam, to się nawet w niego upychałam, po lekkim przytyciu już niestety nie. Nie mogłam jednak wyrzucić, bo przecież czasem chudnę i moje 80B stanie się za duże, wtedy to cacko znowu będzie dobre. ;-) Jak przekonałam się, że mam raczej coś koło 70DD-E, to wyrzuciłam ten stanik jednym ruchem do śmieci. Teraz nawet żałuję, bo mogłam sobie przynajmniej ramiączka do robótek zostawić. ;-)
    • ania.kar Elomi, Fauve,Fanta w Lingerii i Secret Hills 09.12.09, 18:52
      Elomi, Fauve, Fantasie są też stacjonarnie w warszawskim Secret Hills:
      www.secrethills.pl/index2.html
      i Lingerii:
      www.lingeria.com.pl/index.php
    • ania.kar www.biel.com.pl 09.12.09, 18:57
      A tu chyba dość duży wybór:
      www.biel.com.pl/
      Sama się nimi wcześniej nie interesowałam, ale tak mi się jakoś rzuciły w tych
      sklepach w oczy.
      • kasica_k Re: www.biel.com.pl 09.12.09, 23:13
        W tym sklepie straszą ceny, np. Fantasie Olivia - 249 zł :)

        Poza tym:

        "CZAS OCZEKIWANIA NA PRODUKTY FIRM:
        Chantelle,Passionata może wydłużyć sie do 30 dni.
        Flexees,Freya,Fantasie,Maidenform,Panache,Rigby&Peller ,Goddess,Susa może
        wydłużyć się do 60 dni.
        Dotyczy to również nietypowych rozmiarów z innych firm."

        Ja bym się bała tam kupować, jeśli mam być szczera.
        • anna-pia Re: www.biel.com.pl 09.12.09, 23:46
          Bać to bym się nie bała, ale takie terminy realizacji zamówień na głupie Tango
          Panache oferowała Bellissima w 2005 roku - może ktoś mnie poprawi, jeśli się
          mylę, ale tak czy inaczej, ładnych parę lat temu. Sklepu Bellissima już nie ma,
          a Panache i Freya są dostępne od ręki. To po co miałabym czekać 2 miesiące?
        • ania.kar Re: www.biel.com.pl 10.12.09, 00:27
          kasica_k napisała:

          > W tym sklepie straszą ceny, np. Fantasie Olivia - 249 zł :)

          Ceny bielizny tych marek straszą mnie w każdym sklepie ;-)



          > Ja bym się bała tam kupować, jeśli mam być szczera.

          W tym sklepie jeszcze niczego nie zamawiałam i raczej nie zamówię po
          przeczytaniu tego wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,76396358,76396358,BIEL_COM_PL.html

          Ale jak ktoś bardzo chce kupić w polskim sklepie, a nie ma tego gdzie indziej,
          to może się poświęci i coś zamówi, a później będzie ćwiczyć cierpliwość...
    • olabrassiere Elomi, Fauve, Fantasie w Łodzi 23.12.09, 12:22
      Witam.
      W Łodzi na Piotrkowskiej 59 (lewa oficyna) w Salonie Brassiere
      dostępne są modele Caitlyn i Energise (bielizna sportowa)z Elomi,
      Evie, Cleo, Allure, Simone i Elodie z Fantasie oraz Christina z
      Fauve.
      Gorąco zapraszam.
      Ola.
    • braheaven Elomi i Fantasie w Braheaven 18.01.10, 15:37
      Zapraszam na strone www.braheaven.pl. Mamy duzy wybor Fantasie, wybrane rozmiary
      juz od 119zl. Zachecamy na strony naszej wyprzedazy

      www.braheaven.pl/wyprzedaz-magazynu.html
      Juz niebawem nowe modele z wiosennej kolekcji Fantasie.

      Od niedawna mamy w ofercie rowniez Cleo i Caitlyn Elomi w cenie 169zl.
      www.braheaven.pl/index.html?search=product&rozmiary=&producenci=10&kolory=&kategorie=&string=&search_button=wyszukaj

      Niebawem kolejne modele i kolory. Chetnie poznamy sugestie dotyczace
      ewentualnych modeli jakie chcialybyscie widziec w naszej ofercie. Prosimy o
      kontakt mailowy na adres agnieszka@braheaven.pl

      Zapraszamy

    • braheaven Fantasie Evie i Savannah Latte! 07.03.10, 15:48
      Nowe wiosenne modele juz na braheaven.pl w cenie 168.99!
      Evie w gorącym odcieniu różu:
      www.braheaven.pl/index.html?search=product&rozmiary=&producenci=&kolory=&kategorie=&string=evie&search_button=wyszukaj
      oraz Savannah w nowym delikatnym kolorze latte:
      www.braheaven.pl/index.html?search=product&rozmiary=&producenci=&kolory=&kategorie=&string=savannah&search_button=wyszukaj
      Zapraszamy:)
    • tigga Re: Polskie sklepy- czemu brak Elomi, Fauve,Fanta 17.03.10, 17:49
      W obu dobrych sklepach w szczecinie The Boob (większy wybór, przynajmniej na
      razie, ale to sklep stacjonarny) i ebras (nie tylko stacjonarnie, za to na razie
      niewielki wybór od ręki)
    • braheaven Nowy model Fantasie Amber juz w Braheaven 23.03.10, 20:28
      Najnowszy model Fantasie Amber juz w Braheaven w cenie 167.99zl
      Amber jest dostepny w fasonie plunge oraz jako balkonik z panelem bocznym

      www.braheaven.pl/index.html?search=product&rozmiary=&producenci=&kolory=&kategorie=6&string=amber&search_button=wyszukaj
      Zapraszamy
    • aleksandralm z punktu widzenia przyszlego sklepu 09.10.10, 01:23
      sklepu...
      Ja mam wnerwa stanikowego. Wiecie ze szykuje sie do otworzenia sklepu z uswiadomiona rozmiarowka i brafittingiem... Dostalam wlasnie katalogi i cenniki z Evedenu - czyli Freya, Fantasie, Elomi i Fauve. Przegladam jedno i drugie i tu ceny tych marek nawet w hurcie sa powalajace. Poniekad zaczynam rozumiec czemu te marki w Polsce i genralanie poza granicami UK sa tak drogie... Po prostu kretynska polityka cenowa dystrybutorow (pewnie narzucona przez gore). Czemu, potam sie czemu, pierwsze trzy marki w Figleaves mozna kupic od 38-45 Euro w przeliczeniu, a Fauve za jakies 60-65 (uwzgledniajac koszt przesylki), a cena sklepu poza UK musi byc odpowiednio 50-55E i 70-75za Fauve???? Powiedzialabym ze normalna potrafiaca liczyc klientka po prostu kupi wtedy w necie z UK. Pocieszam sie tym ze po pierwsze Portugalczycy wogole za bardzo nie sa nastawieni na zakupy netowe. Po drugie nawet glupie Triumfy kosztuja tu 50-60 Euro w centrum handlowym...

      W Polsce sklepy pewnie licza sie z tym ze czesc klientek i tak tych stanikow w takich cenach nie kupi. Nie odmawiam sklepowi zarobku, w koncu charytatywnie nie dziala,koszty ma (tak samo mnie to bedzie dotyczyc w przyszlosci). Ale naprawde trzeba naciskac na dystrybutorow Evedenu, ze taka polityka cenowa jest poniekad bez sensu. Ta roznica w cenie nie powinna byc az tak duza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja