Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu

28.02.10, 02:20
Oczywiście to, czy obwód jest dobrze dopasowany, czy już za ciasny,
to bardzo indywidualna sprawa. Ja na przykład dotychczas byłam
przekonana, że staniki 65F/FF (przy moich obwodach 79/92) są nie
najgorzej dobrane. Ale ostatnio usłyszałam kilka teorii, po których
już nie wiem, czy nie mam przypadkiem za luźnego.

Mianowicie: spotkałam się ze stwierdzeniem, że jeżeli tył stanika da
się odciągnąć na więcej niż 4-5 cm od pleców, to znaczy że obwód
jest za luźny. Tak przynajmniej informują w tym filmiku - jest
trochę ogólnikowy, ale ogólnie wydaje się sensowny. Link:

www.videojug.com/film/tell-tale-signs-of-a-bad-fitting-bra
Inna zasłyszana teoria (na jakiejś angielskiej stronie o dobieraniu
bielizny, niestety nie pamiętam adresu) jest taka, że jeżeli pod
gumkę da się włożyć więcej niż 2 palce, to obwód na pewno jest za
luźny.

Z tego wynika, że chyba noszę o wiele za luźny obwód (noszę różne
firmy: masquerade, keia pink i freya). Tylko że w 60kach zwykle
jeżeli akurat nie oddycham, to nie boli aż tak bardzo. Czy
przytoczone przeze mnie sposoby są wiarygodne? Jeżeli nie, to czy
znacie jakieś lepsze? Dzięki.
    • po.prrostu Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 02:49
      To, co piszesz jest bardzo ważne, bo przesada jest zła w obie strony.

      Przede wszystkim - wkładanie dwóch palców pod obwód, odciąganie go od ciała na określoną (i nie daj Boże większą!) ilość centymetrów i inne tego typu praktyki zakrawają na fanatyzm obwodowy.
      Bywają staniki, które można odciągnąć daleko od ciała, ale wykonane z "pracujących" (wracających do stanu sprzed naciągnięcia) materiałów.

      Dobry obwodowo stanik to taki, który podczas ruchu, po m. in. symulacji biegu do autobusu, pozostaje na miejscu.

      Za ciasny stanik:
      - zjeżdża w kierunku talii, szukając węższego miejsca
      - robi "skrzydła" - podcina skórę/tłuszczyk pod pachami zniekształcając ciało
      - często zostawia nieznikające ślady i otarcia
      - rozciąga obwodem fiszbiny -> zniekształca miskę -> nie zapewnia odpowiedniego podtrzymania piersi
      - powoduje różne inne nieprzyjemne dolegliwości

      Czasami zapomina się, że w staniku ma być WYGODNIE, a stanik NIE MOŻE sprawiać bólu.

      Z tego wynika, że chyba noszę o wiele za luźny obwód (noszę różne
      > firmy: masquerade, keia pink i freya). Tylko że w 60kach zwykle
      > jeżeli akurat nie oddycham, to nie boli aż tak bardzo.
      Na pewno 79, nie 69?
      Ja bym się pokusiła o stwierdzenie, że nosisz za ciasny obwód. Z reguły na 79cm ciasno pod biustem powinno pasować 70 lub 75. Czemu sięgnęłaś po 65?
      • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 03:01
        >
        > Za ciasny stanik:
        > - robi "skrzydła" - podcina skórę/tłuszczyk pod pachami zniekształcając ciało

        To nie jest zawsze oznaka zbyt ciasnego obwodu. U mnie na przykład "skrzydełka"
        pojawiają się, gdy miska jest zbyt mała. Wzięcie większej miski i wygarnięcie
        likwiduje ten efekt.
        Zaznaczam, że absolutnie nie owijam się miskami.

        taką przyczynę pojawiania się skrzydełek zaobserwowałam też u innych osób,
        którym dobierałam staniki. Tak więc nie trzeba odróżnić skrzydełka pochodzące od
        zbyt ciasnego obwodu od tych pochodzących od zbyt małej miski.

        Jaka szkoda, że stanikologia nie jest nauką ścisłą :(
        • po.prrostu Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 03:22
          wiem ;), też zaobserwowałam. poza za małą miską i za ciasnym obwodem, na "skrzydełka" wpływa też szerokość pasa obwodu, ale tu nie o tym ;).
          doprecyzuję - "skrzydełka" same w sobie nie są wyznacznikiem za ciasnego obwodu, ale może on je powodować.
          • effuniak Taaaa.... 28.02.10, 09:12
            masz rację.... powinnaś nie 65 nosić tylko 55 i będzie super !
            wiem co mówię !
        • felisdomestica Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 03.03.10, 10:15
          Miska też stanowi część obwodu, nie jest od niego niezależna. Jeśli jest za ciasna, obwód też jest za ciasny i podcina tłuszcz. Generalnie chodzi o to, że za ciasny stanik zniekształca ciało.
      • turzyca Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 11:09
        > Na pewno 79, nie 69?
        > Ja bym się pokusiła o stwierdzenie, że nosisz za ciasny obwód. Z reguły na 79cm
        > ciasno pod biustem powinno pasować 70 lub 75. Czemu sięgnęłaś po 65?

        A ja bym sie o takie stwierdzenie nie pokusila, bo sama tak dobralam stanik. W
        przymierzalni i nie patrzac na metki, tylko probujac tak dlugo, az bedzie
        wygodnie. 70 byly za luzne, jechaly do gory przy byle poruszeniu, 65 wygodne, 60
        dopinalne ale ciasne. A moja siostra nosi 70 przy 73 cm pod biustem, bo 65 jest
        za ciasne. Scisliwosc jest kwestia indywidualna.
        • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 11:26
          turzyca napisała:

          > > Na pewno 79, nie 69?
          > > Ja bym się pokusiła o stwierdzenie, że nosisz za ciasny obwód. Z reguły n
          > a 79cm
          > > ciasno pod biustem powinno pasować 70 lub 75. Czemu sięgnęłaś po 65?
          >
          > A ja bym sie o takie stwierdzenie nie pokusila, bo sama tak dobralam stanik. W
          > przymierzalni i nie patrzac na metki, tylko probujac tak dlugo, az bedzie
          > wygodnie. 70 byly za luzne, jechaly do gory przy byle poruszeniu, 65 wygodne, 6
          > 0
          > dopinalne ale ciasne. A moja siostra nosi 70 przy 73 cm pod biustem, bo 65 jest
          > za ciasne. Scisliwosc jest kwestia indywidualna.

          Dokładnie. Dobierałam kiedyś stanik koleżance na zasadzie wygodnie -
          niewygodnie, dobre podtrzymanie - złe podtrzymanie. Koleżance powiedziałam tylko
          podstawowe zasady doboru stanika - obwód ma być stabilny i nie podjeżdżać, dobre
          miseczki, fiszbiny na mostku itp. Wybrałyśmy na jej 78 pod biustem 70tkę. Przy
          kupowaniu następnego stanika sama stwierdziła, że chce coś ciaśniejszego.
          Upewniałam się jeszcze kilka razy, ale ostatecznie najwygodniej jej w 65tkach.

          Tylko w effuniakach nosi 70tkę, bo nie pozwoliłam jej zamówić 65tki, bo zapewne
          65tka aż tyle się nie rozciąga.
        • po.prrostu Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:57
          oczywiście zdarza się, że czasami potrzeba większego zaniżenia. Ty piszesz, że
          60 jest "dopinalne ale ciasne", ale autorka wątku pisze, że 60 sprawia jej ból,
          stąd mój wniosek.
      • ko_kartka Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 15:00
        m. in. symulacji biegu
        > do autobusu

        Przepraszam, że trochę OT wprowadzam, ale jak się symuluje bieg do autobusu...?
        W przymierzalni o powierzchni 1,2 m2? Czy trzeba przegalopować przez sklep...?
        • kocio-kocio Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 15:18
          Moja metoda symulacji:
          Pochylasz się tak żeby mieć korpus równolegle do podłogi i bardzo
          mocno i szybko rękami i rozluźnionymi ramionami do i od podłogi.
          Osiągasz efekt obijających się o siebie piersi.
          Jeśli po wyprostowaniu masz stanik na miejscu i nie masz buł, albo
          znikną za chwilkę, wszystko jest ok.
          • ko_kartka Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:39
            Dziękuję, spróbuję.
        • kalina29 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:46
          > Przepraszam, że trochę OT wprowadzam, ale jak się symuluje bieg do autobusu...?
          > W przymierzalni o powierzchni 1,2 m2? Czy trzeba przegalopować przez sklep...?

          uwielbiam to forum:)))) juz sie widze jak biegne przez sklep i zwracam uwage czy
          mi cos dynda!
        • po.prrostu Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:54
          ja truchtam w miejscu i podskakuję ;) i obowiązkowo skłony.
    • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 02:57
      Centymetry nic nie znaczą. W staniku ma być Ci wygodnie, obwód ma trzymać się
      stabilnie na plecach, nie podjeżdżać w górę i w dół oraz zapewniać odpowiednie
      podtrzymanie biustu. Jeżeli Twoje staniki spełniają te cechy, nie ma co się
      przejmować.

      A branie 60tek na 79 ciasno mierzone pod biustem to jednak przesada, warto
      szukać staników, które mają dość ścisły obwód, żeby zbytnio nie zaniżać.
    • festung.breslau Jeżeli pod obwód dałoby się włożyć tylko dwa palce 28.02.10, 09:55
      To jak można w nim wziąć głęboki oddech? I jak w ogóle wytrzymać w
      tak bardzo naprężonym obwodzie?

      Niedawno jedna z forumek pisała, że wszystkie staniki są na nią zbyt
      szerokofiszbinowe. Na początku nie brała pod uwagę opcji, że być
      może ma zbyt ciasny obwód, który rozciąga za mocno fiszbiny, bo
      przecież obwody o rozmiar szersze dają się odciągnąć bardzo daleko,
      aż o 10 cm. Te które noszę (o odpowiednim dla mnie obwodzie), mogę
      odciągnąć mocniej, o jeszcze parę cm (co przypadkiem jest zbieżne z
      obserwacjami wielu forumek). Mając ok. 64 cm pod biustem zmierzone
      bardzo ciasno i na wydechu oraz ok. 72-73 zmierzone luźno, noszę
      effuniaki z jesiennej kolekcji o obwodach 70 (przedłużone o 1
      haftkę).

      Przyznaję, że sama wpadłam kiedyś w podobną pułapkę - zastanawiam
      się nad założeniem osobnego wątku omawiającego (na moim własnym
      przykładzie) różne błędy, jakie może popełnić początkująca, niuanse
      których może nie zauważyć.
      • festung.breslau Re: Jeżeli pod obwód dałoby się włożyć tylko dwa 28.02.10, 10:00
        Przypomniałam sobie, że niedawno na Balkonetce narzekano na
        wyjątkowo szerokie fiszbiny w effuniakach - może to również efekt
        zbyt ciasnego obwodu?
    • turzyca Angielskie teorie 28.02.10, 11:16
      > Mianowicie: spotkałam się ze stwierdzeniem, że jeżeli tył stanika da
      > się odciągnąć na więcej niż 4-5 cm od pleców, to znaczy że obwód
      > jest za luźny.

      > Inna zasłyszana teoria (na jakiejś angielskiej stronie o dobieraniu
      > bielizny, niestety nie pamiętam adresu) jest taka, że jeżeli pod
      > gumkę da się włożyć więcej niż 2 palce, to obwód na pewno jest za
      > luźny.


      W staniku trzeba moc oddychac. Objetosc klatki piersiowej zwieksza sie przy
      oddechu. U mnie 5 cm, ale sa i takie osoby, ktore osiagaja nawet ponad 10.
      Stanik nie moze byc wiec tak ciasny, zeby dalo sie poden wsadzic tylko 2 palce
      lub odciagnac na 4-5 cm, bo po prostu nie bedzie sie dalo w nim oddychac. A to
      moze doprowadzic do niewydolnosci oddechowej - bardzo ciezkiego schorzenia, wiec
      lepiej nie ryzykowac. Obwod jest w porzadku wtedy, kiedy z jednej strony nie
      jezdzi nam po plecach, a z drugiej nie sciska nadmiernie.
      • nomina Obwód a oddychanie 28.02.10, 11:29
        Ja mam jeszcze trzeci pomiar na własny użytek - stanik musi się rozciągnąć na
        tyle, ile mam pod biustem na głębokim wdechu, plus ok. 2 cm na wypadek
        spuchnięcia (krążenie, czas przedmiesiączkowy itp.). Sprawdza się.
        • yaga7 Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 11:49
          U mnie też się musi dużo rozciągać, bo sporo poszerza mi się klata w czasie
          oddychania - ciasno pod biustem mam 79 cm, luźno 85, ale na głębokim wdechu mam
          95 :)
          • nomina Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 14:27
            Yaga, jesteś śpiewaczką czy trenujesz jakieś sporty wysiłkowe :)?
            • yaga7 Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 19:46
              Ja mam taką budowę ;)
              To jest pomiar z dzisiaj, nie wiem, jak było kiedyś, ale fakt faktem, że od
              zeszłych wakacji w końcu zaczęłam łazić na fitness, ale też ćwiczę klatę
              (sztanga i te sprawy ;)) Więc może to też :)
              Ale od zawsze twierdzę, że mam szerokie plecy / bary i mam czym oddychać (i tu
              nie chodzi mi o biust :))
          • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 14:45
            uhm, ja mam luźno 78-79, na maksymalnym wdechu 81. Obwód powinien mieć w naciągu
            jakieś 82-85, żeby był wygodny. Oczywiście wg niektórych naciąganie stanika jest
            bezsensowne, a potem dochodzi do takiej sytuacji, że ja na ciasno mierzone 72-73
            pod biustem (i to i tak jest trochę tłuszczu, bo kiedyś miałam i 70...) powinnam
            brać czarnego plisiaka z obwodem 85, żeby mi było wygodnie...
            te 65-tki na ciasno mierzone 79 mnie zadziwiły, ale być może jeszcze sporo z
            tych 79 to tłuszcz, a rzeczone staniki są np. klasycznymi rozciągliwcami.
            • turzyca Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 17:21
              > te 65-tki na ciasno mierzone 79 mnie zadziwiły, ale być może jeszcze sporo z
              > tych 79 to tłuszcz, a rzeczone staniki są np. klasycznymi rozciągliwcami.

              Jesli Rio jest rozciagliwcem, a BMI rowne 20 zostawia "sporo" na "tluszcz" to
              owszem. ;->
              • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 17:34
                nie wiem kogo masz na myśli, bo qrczaque nie pisała jakie konkretnie modele
                (tylko marki) nosi i jakie ma BMI ;) (ale ciasno 79cm i BMI 20 to pięknie brzmi
                ;)) )
                a oczywiście Rio nie jest rozciągliwcem, a mając BMI 20 nie ma się raczej wiele
                tłuszczu na żebrach.
              • pierwszalitera Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 18:42
                turzyca napisała:

                > Jesli Rio jest rozciagliwcem, a BMI rowne 20 zostawia "sporo" na "tluszcz" to
                > owszem. ;->


                BMi nie mówi aż tak wiele o ilości tłuszczu na ciele, a już zupełnie nic o jego rozłożeniu. Ja przy BMI około 21 zaniżam tylko o 4cm i to prawdopodobnie wcale nie przy takich ściśliwcach, więc nie licytujmy się kto jak ciasno nosi, jakby była to jakaś sportowa dyscyplina. Na zdrowy rozsądek lepiej być mniej ściśliwym, bo ma się większy wybór, a i miski mogą lepiej leżeć. Za ciasny obwód wcale nie jest lepszy od za luźnego, o tym też trzeba koniecznie przypominać.
                • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 18:58
                  pewnie, że nie mówi wiele, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić dziewczynę o BMI
                  20 (która nie uprawia intensywnie sportu i jest przeciętnego wzrostu) mającą
                  CIASNO mierzone pod biustem 79cm i do tego nie mającą prawie tłuszczu na żebrach
                  przy takim wymiarze.
                  nie wiemy zresztą do czego Turzyca się odnosiła ;) tak jakby do mojego postu,
                  ale ja nic nie pisałam nigdzie odnośnie Rio i szczuplakach z BMI 20 :DDD a jej
                  post był przecież czysto ironiczny
                  • turzyca Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 19:10
                    Odnosilam sie do Twojego postu, bo probowalam zwrocic uwage na fakt, ze Twoje
                    wyobrazenia o rzeczywistosci (65 na 79 to stanik-rozciagliwiec i sporo tluszczu
                    w 79 cm) i rzeczywistosc to dwie rozne rzeczy.
                    Scisliwosc nie jest kwestia ilosci tluszczu (a dokladniej - nie tylko). I sa
                    osoby wrecz otyle ale o ciele zbitym, malo ugniotliwym i z tego powodu
                    zanizajace bardzo malo i sa osoby nawet bardzo szczuple, ale o ciele luzniejszym
                    w konsystencji, ktore daje sie dosc mocno ugniatac. Oraz - o czym zapominamy
                    caly czas w dyskusjach, a na co zwrocil mi uwage znajomy naukowiec zajmujacy sie
                    tym zawodowo - ludzie maja rozna odpornosc na nacisk.
                    • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 28.02.10, 20:24
                      och, oczywiście, że nie tylko kwestia ilości tłuszczu, np. moja mama ma pod
                      biustem jakieś 83cm z czego oczywiście ileś tam cm to tłuszcz i jest mało
                      ściśliwa, tzn. nie wyobrażam sobie jej wciskającej się w obwód mniejszy niż 75.
                      a co do tego co napisałam, to cóż, ścisło 79cm, to ta 65-tka musi się rozciągnąć
                      chyba minimum do 79cm, żeby ta osoba była w ogóle w stanie ten stanik zapiąć. a
                      65-tka rozciągająca się do 79, to nie jest jakoś szczególnie ścisły stanik, ani
                      też, muszę przyznać, szczególnie rozciągliwy. Jeśli osobie o takich wymiarach
                      jest w takiej 65-tce wygodnie, to nie ma dyskusji ;)
                      • turzyca Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 00:53
                        Arabella - znany rozciagliwiec - 60 rozciaga sie do 80 cm. 65 do 90.
                        Polyanna - znany scisliwiec - 65 rozciaga sie do 83 cm.
                        Effuniak - super scisliwiec - 70 rozciaga sie do 86 cm.

                        to cóż, ścisło 79cm, to ta 65-tka musi się rozciągną
                        > ć
                        > chyba minimum do 79cm, żeby ta osoba była w ogóle w stanie ten stanik zapiąć

                        A wg moich obserwacji - niekoniecznie. Szeroka tasma stanika pracuje na ciele
                        inaczej niz waska miarka.
                        A jak sie kobitka obmierzala samodzielnie, to juz w ogole ma duze szanse, bo
                        przy takim mierzeniu wynik zawsze jest nieco zawyzony. Co zreszta widac bylo na
                        zlotach jak Effuniak osiagala wyniki mierzenia i ponad 10 cm nizsze niz
                        dziewczyny myslaly.
                        • pierwszalitera Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 01:05
                          turzyca napisała:

                          > Arabella - znany rozciagliwiec - 60 rozciaga sie do 80 cm. 65 do 90.
                          > Polyanna - znany scisliwiec - 65 rozciaga sie do 83 cm.
                          > Effuniak - super scisliwiec - 70 rozciaga sie do 86 cm.

                          Poważnie? To jak noszę 70-tki, które rozciągają się do 84cm, to noszę ściśliwce? Ha, ha, ha, więc wcale nie jestem taka wrażliwa na ścisk. :-D
                        • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 02:17
                          z tego co widać w katalogu Balkonetki, to "effuniaki" 70-tki rozciągają się do
                          nie więcej niż 80cm (te z nowej kolekcji, najczęściej coś ok 73-74cm podawały
                          dziewczyny)
                          nie bardzo rozumiem, co chcesz udowodnić - to, że można nosić sporo zaniżony
                          obwód i się nie dusić? owszem, część dziewczyn może. A chciałabym taką osobę
                          znaleźć, która by mnie wymierzyła pod biustem na mniej niż 72cm ;) i ciekawe też
                          co by to zmieniło, gdyby faktycznie okazało się, że ciasno mierzone mam
                          powiedzmy 69cm ;)
                          i to, czy osobie z ciasno mierzonym 79 pod biustem może być wygodnie w "znanym
                          ściśliwcu" o obwodzie 65, 70. jeśli tak, to super, tylko takich osób chyba nie
                          jest na pęczki, bo jakoś nie widzę dziewczyn masowo zaniżających obwodów
                          "effuniaków", Pour Moi czy Keia Pink. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. No
                          chyba, że będziemy się bić do upadłego, że jakiś procent się dopnie w każdy
                          stanik, nie zamierzam temu przecież przeczyć ;)))
                          • turzyca Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 16:12
                            > z tego co widać w katalogu Balkonetki, to "effuniaki" 70-tki rozciągają się do
                            > nie więcej niż 80cm (te z nowej kolekcji, najczęściej coś ok 73-74cm podawały
                            > dziewczyny)
                            Mialam w reku okolo 15 effuniakow w roznych rozmiarach, 70 rozciagaly sie do od
                            76(srebrny) do 86 cm(Chili). Nie powiedzialabym, ze mam pare w lapach, wiec cos
                            tu nie gra, np. effuniaki maja niska powtarzalnosc jakosci albo Ewa wysyla na
                            eksport inne staniki niz w kraju.

                            > nie bardzo rozumiem, co chcesz udowodnić - to, że można nosić sporo zaniżony
                            > obwód i się nie dusić? owszem, część dziewczyn może.

                            Chce wskazac, ze istnieja kobiety o wysokiej scisliwosci, ktora nie jest
                            wynikiem posiadania oponki na zebrach - rzucone przez Ciebie pare postow wyzej
                            "sporo tluszczu" - czy wybierania rozciagliwych stanikow. Niektorzy sa bardziej
                            scisliwi, bo taka ich juz uroda. A inni mniej.

                            tylko takich osób chyba nie
                            > jest na pęczki, bo jakoś nie widzę dziewczyn masowo zaniżających obwodów
                            > "effuniaków", Pour Moi czy Keia Pink. Wyjątki tylko potwierdzają regułę.

                            Owszem, ale tym wyjatkom nalezy powiedziec "jesli stanik Cie nie dusi, jesli
                            wieczorem mozesz nadal spokojnie gleboko oddychac czy ziewac, jesli na skorze
                            nie zostaja Ci trwale slady, to widocznie taka jest Twoja uroda, jesli Ci
                            wygodnie, to tak sie nos", a nie krzyczec o probach duszenia sie, bezsensownym
                            sciaganiu sie w zanizaniu i czym tam jeszcze. Po prostu pozwolic innym na
                            dopasowywanie stanikow do ich cial, a nie poslugiwac sie przy tym wlasna miara.
                            • agafka88 Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 18:40
                              turzyca napisała:

                              > > z tego co widać w katalogu Balkonetki, to "effuniaki" 70-tki rozciągają s
                              > ię do
                              > > nie więcej niż 80cm (te z nowej kolekcji, najczęściej coś ok 73-74cm poda
                              > wały
                              > > dziewczyny)
                              > Mialam w reku okolo 15 effuniakow w roznych rozmiarach, 70 rozciagaly sie do od
                              > 76(srebrny) do 86 cm(Chili). Nie powiedzialabym, ze mam pare w lapach, wiec cos
                              > tu nie gra, np. effuniaki maja niska powtarzalnosc jakosci albo Ewa wysyla na
                              > eksport inne staniki niz w kraju.

                              Mój osobisty Mech rozciąga się do 87 (a Kokietka Masquerade 70g do 88), przed
                              chwilą mierzyłam. Ale obwód jest wciąż stabilny. Jednak nie dziwię się
                              wspomnianej wyżej koleżance, która z 79 pod biustem bierze Effuniaki 70tki - ma
                              jeszcze 8 centymetrów luzu na oddychanie (też oddycha przeponą). I nie,
                              dziewczyna absolutnie się nie krzywdzi, w życiu nie była na lobby czy
                              balkonetce, kieruje się tylko wygodą.
                            • felisdomestica Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 19:29
                              turzyca napisała:

                              > Chce wskazac, ze istnieja kobiety o wysokiej scisliwosci, ktora nie jest wynikiem posiadania oponki na zebrach - rzucone przez Ciebie pare postow wyzej "sporo tluszczu" - czy wybierania rozciagliwych stanikow. Niektorzy sa bardziej
                              > scisliwi, bo taka ich juz uroda. A inni mniej.

                              czy mogłabyś turzyco, zamiast powoływać się na jakąś hipotetyczną budowę ciała uprawniającą do 15cm zaniżania obwodu po prostu opisać tę budowę?
                              • justinehh Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 20:25
                                To może być kurdupel z figurą typu jabłko, czyli tłuszcz gromadzi się w okolicy
                                brzucha i wyżej.
                                • agafka88 Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 20:36
                                  justinehh napisała:

                                  > To może być kurdupel z figurą typu jabłko, czyli tłuszcz gromadzi się w okolicy
                                  > brzucha i wyżej.

                                  Moja koleżanka zaniżająca zwykle 15cm ma 170 i figurę klepsydry. Nic
                                  szczególnego. Waga ok. 63 kg, biust 30h/32G
                                • fanka_tomcia Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 23:03
                                  ale ta teoria odpada, bo Turzyca twierdzi, że większa ilość tłuszczu nie ma nic
                                  do rzeczy (większa, tzn mam tu na myśli większą kumulację tkanki tłuszczowej w
                                  danym miejscu u osoby o typie budowy wymienionym przez justinehh, w stosunku do
                                  np. "gruszki", tak jakby ktoś się chciał poczepiać :P)
                                  • turzyca Re: Obwód a oddychanie 02.03.10, 01:54
                                    Turzyca twierdzi, ze ilosc tkanki tluszczowej nie jest jedynym elementem
                                    ukladanki majacym wplyw na wynik, wiec nie nalezy sprawy sprowadzac tylko do
                                    tluszczu.
                              • turzyca Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 20:37
                                > czy mogłabyś turzyco, zamiast powoływać się na jakąś hipotetyczną budowę ciała
                                > uprawniającą do 15cm zaniżania obwodu po prostu opisać tę budowę?

                                forum.gazeta.pl/forum/w,32203,107981492,108006822,Re_Obwod_a_oddychanie.html?wv.x=3
                                • felisdomestica Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 21:26
                                  No ale nadal na temat samej figury nic nie wiem. Jakieś rozważania na temat stopnia ubicia ciała (ale nie chodzi o tłuszcz jak rozumiem). Osoby bardzo szczupłe o miękkim, poddającym się ściskaniu ciele musiałyby mieć miękkie kości.
                                  a argument znajomego naukowca o róznym stopniu wrażliwości na nacisk jest argumentem na niekorzyść koncepcji zaniżania. Wszak nie po to trzeba zaniżać, żeby czuć nacisk.
                                  I potem pojawiają się takie sformułowania: "obwód przyjemnie ścisły", powtarzane jak mantra przy opiach staników. Masochizm jakiś...
                                  aha, i jeszcze jedno mnie uderzyło. W którymś poście napisałaś:
                                  "Calkiem mozliwe, ze autorka watku ma wlasnie takie luzne cialko i dlatego 65 jej dobrze pasuje. Calkiem mozliwe tez, ze za pare miesiecy to cialko sie jej ugniecie i bedzie miala pod biustem pare cm mniej, np. 74 cm, ale nadal najlepiej bedzie jej pasowac 65, a 60 beda za ciasne".
                                  Dopuszczasz więc możliwość deformowania ciała przez stanik?
                                  • justinehh Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 21:56
                                    Ugniecie albo zmigruje w obwód biustu
                                  • turzyca Re: Obwód a oddychanie 01.03.10, 22:05
                                    Jesli Ci sie nie podobaja moje laickie opisy, to polecam publikacje z zakresu
                                    antropologii przemyslowej.



                                    > I potem pojawiają się takie sformułowania: "obwód przyjemnie ścisły", powtarzan
                                    > e jak mantra przy opiach staników. Masochizm jakiś...

                                    Masochizm to by byl, gdyby chwalone byly staniki zadajace bol.


                                    > Dopuszczasz więc możliwość deformowania ciała przez stanik?

                                    Znasz kogos, kto nie dopuszcza i rzuca gromy na ujedrnienie piersi spowodowane
                                    przez noszenie dobrze dopasowanego stanika? A co za roznica, gdzie znajduje sie
                                    poddawane formowaniu cialo?
                      • bez-nikowa Re: Obwód a oddychanie 19.03.10, 19:08
                        fanka_tomcia napisała:
                        > och, oczywiście, że nie tylko kwestia ilości tłuszczu, np. moja mama ma pod
                        > biustem jakieś 83cm z czego oczywiście ileś tam cm to tłuszcz i jest mało
                        > ściśliwa, tzn. nie wyobrażam sobie jej wciskającej się w obwód mniejszy niż 75.

                        Jak dobrze widziec taka informacje, a u mnie jest jeszcze "gorzej" pod tym
                        wzgledem. Pod koniec zeszlego roku mialam obwod 83 cm (ciasno oczywiscie) i
                        dopięcie w 75-kę w ogole nie bylo mozliwe! Nawet jak to sie mowi "na chama" nie
                        moglam sie zapiac, predzej uszkodzilabym stanik. Po jakichs 3 m-cach od tego
                        czasu ciut mi spadlo na wadze i mam obwod 81 cm. 75-kę juz zapne, ale jest tak
                        ciasna, ze nie moge w niej wytrzymac. Efekt-przy 81 cm nadal nosze obwod
                        80-tylko zapinany na srodkowa haftke, a nie najluzniejsza. Rowniez mnie szokuje
                        drastyczne zanizanie obwodow, ale moze cos jest w tych wlasciwosciach ciala.
                        Generalnie do chudzinek nie naleze i np. na plecach mam niewielkie waleczki, ale
                        juz z przodu i po bokach latwo mi sie "dokopać" do żeber, nie czuje tu nadmiaru
                        tluszczu, wiec i sciskac nie bardzo jest co. Myslalam, ze jakis dziwolag jestem,
                        a widze, ze niekoniecznie.
            • akj77 OT plisiaki, ile mozna 28.02.10, 23:06
              fanka_tomcia napisała:

              > uhm, ja mam luźno 78-79, na maksymalnym wdechu 81. Obwód powinien mieć w naciąg
              > u
              > jakieś 82-85, żeby był wygodny. Oczywiście wg niektórych naciąganie stanika jes
              > t
              > bezsensowne, a potem dochodzi do takiej sytuacji, że ja na ciasno mierzone 72-7
              > 3
              > pod biustem (i to i tak jest trochę tłuszczu, bo kiedyś miałam i 70...) powinna
              > m
              > brać czarnego plisiaka z obwodem 85, żeby mi było wygodnie...

              S^H Fanko Tomcia... Ile razy mozna pisac, ze z tymi plisiakami to byla wpadka
              producenta i to nie jest dowod ani na Twoja wielka tusze, ani w ogole na nic,
              poza tym, ze wpadki sie zdarzaja i mialas pecha? :-)
              • fanka_tomcia Re: OT plisiaki, ile mozna 01.03.10, 00:08
                do upadłego xD a na serio, to moim zdaniem problem by prawdopodobnie nie istniał
                albo byłby o wiele mniejszy, gdyby były podawane do wiadomości klientek wymiary
                tych obwodów. Nawet jeśli Effuniak uważa, że to nie ma najmniejszego znaczenia,
                to ja tak sobie myślę, że jednak dla niektórych dziewczyn ma to znaczenie... Nie
                każda ma możliwość mierzenia stacjonarnego, na zlotach, zamrażania kasy na kilka
                sąsiednich rozmiarów.
                Myślę, że tabela realnych obwodów staników pozwoliła przynajmniej części
                dziewczyn podjąć trafną decyzję co do kupna danego rozmiaru danego stanika
                internetowo, a przynajmniej zmniejszyła nieco ryzyko drastycznego trafienia kulą
                w płot (typu wzięcie obwodu 65 zamiast 75). Tak samo jak z wymiarami podanymi w
                katalogu Balkonetki, czy w wątkach producenckich na forum. Jeśli to nie jest
                potrzebne, to oczywiście możemy nie wypisywać wymiarów i pisać "na mnie jest
                ścisły, wymiar w cm nic ci nie powie, próbuj sama".
                • fanka_tomcia Re: OT plisiaki, ile mozna 01.03.10, 00:09
                  * pisać tak oczywiście ZAMIAST podania wymiarów
    • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 11:19
      > Inna zasłyszana teoria (na jakiejś angielskiej stronie o dobieraniu
      > bielizny, niestety nie pamiętam adresu) jest taka, że jeżeli pod
      > gumkę da się włożyć więcej niż 2 palce, to obwód na pewno jest za
      > luźny.

      Ta teoria, to jest chyba przeinaczona i zmutowana wersja teorii która była chyba
      na listach figowych, według której powinno się być w stanie przesunąć swobodnie
      2 palce wzdłuż całego obwodu oraz przodu i boków stanika, wtedy stanik nie jest
      zbyt ciasny.
      • lavaenn Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 11:50
        ja mam inną teorię dwóch palców, która mi pasuje - muszą się dać włożyć pod
        obwód kiedy jestem na wdechu :) czyli mniej więcej to samo co u Nominy.
        • roza_am Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 15:10
          Ja oddycham przeponą, więc 2 palce mierzę podczas skłonu :)

          Co do teorii listkowej - przesuwanie palców pod obwodem na plecach i po bokach - OK, ale z przodu to IMO zło. Jeśli obwód daje się odciągnąć z przodu, to znak, że będę musiała wielokrotnie w ciągu dnia poprawiać fiszbiny, a i tak na koniec dnia ich odciski nie znajdą się tuż pod biustem, tylko parę cm niżej.

          A w temacie głównym polecam odpowiedni wątek z FAQ:
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,64532723,95274281,O_WLASCIWYM_zanizaniu_obwodow.html
    • bathilda Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 12:03
      Ja tam uważam, że statystyka kłamie i nie da się dopracować algorytmu który
      zadziała na każdą z nas, za dużo zmiennych. Najważniejsze jest żeby było
      wygodnie i tyle. Ja mam pod biustem 70, noszę obwód 65 i jest ok. Bo taką mam
      budowę ciała i tyle.
    • madzioreck Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 13:41
      Bo to jest, widzisz, tak: od czegoś trzeba wyjść, dobierając rozmiar, istnieje
      taki ogólny algorytm dobierania rozmiaru stanika. Natomiast, doradzając kobietom
      czy to w realu, czy przez internet, zawsze podkreślam, że w procesie
      dopasowywania stanika najmniej ważne jest to, co jest napisane na metce.
      Powiedzmy, że masz pod biustem 79 cm. Ja też mam tyle. Teoretycznie powinny
      pasować obwody 75, 70. Tyle teorii, której nie należy ślepo się trzymać, należy
      natomiast pamiętać o celu nadrzędnym, czyli jakie jest zadanie stanika, i jak ma
      on leżeć prawidłowo. Czyli, stanik ma podtrzymywać biust, obwód ma się nie
      przesuwać, nie podjeżdżać, ale nie może się wrzynać, dusić, czy uniemożliwiać
      wdechu pełną piersią!
      Wracając do przykładu: powinno pasować 70,75, ale w praktyce mam staniki z
      obwodami 70 - szt. 3, 75 - szt. 2, 80 - szt.2, a jeden 65, bo jest po prostu
      pierońsko rozciągliwy. Gdybym, trzymając w ręku stanik z obwodem 80 uparła się,
      że będzie za luźny i muszę zaniżyć, cierpiałabym w za ciasnym staniku. Dlatego
      właśnie staram się nauczyć babki, którym doradzam, nie tabeli rozmiarów i
      wzorów, tylko tego, jak wygląda dobrze dobrany stanik. Dzięki temu taka osoba
      może dobrać sobie biustonosz tak, by spełniał swoją rolę, a jednocześnie był
      wygodny :)
    • pierwszalitera Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 13:44
      Jest jeszcze inna sprawa zagadnienia. Staniki, które rozciągają się tam mocno, że osoba z 79cm pod biustem musi brać 60-tkę, to wyjątkowe buble i nie warto wydawać na nie pieniędzy. I jak ktoś takie nosi, to nie można mówić o dużej ściśliwości nosicielki, tylko o wyjątkowej rozciągliwości stanika. Staniki mogą być bardzo różne, ja przy 74cm na ciasno noszę tylko 70-tki. I 70-tki różnych firm i modeli różnią się miedzy sobą. W jednym noszę na najluźniejszej, w innym na najciaśniesjzej haftce i daję odciągnąć obwód o wiele więcej niż 5cm, mimo tego obwód trzyma, bo nie pomiar odciągania świadczy o tym, czy stanik jest dobry. Bardzo mocno podciągnięte ramiączka w celu zakamuflowania zadużości miski, też mają skłonność do ciągnięcia obwodu z tyłu do góry. W końcu stanik nie jest do ciała przyklejony butaprenem, więc zawsze da się go ruszyć. Poza tym chciałabym wiedzieć, u ilu osób ten niski obwód nie spowodowany jest po prostu za szeroką fiszbiną, bo mnie druty kończą się w moim rozmiarze idealnie za piersią. 2cm dalej (z każdej strony) i już przez 4 dodatkowe miskowe centymetry, które dochodzą do obwodu, potrzebowałabym obwodu o oczko niższego. Zła konstrukcja (przy większych miseczkach) nie pozwala często na lepsze dobranie fiszbin, ale tu też nie można mówić o "ściśliwości" nosicielek.
    • akj77 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 13:58
      Dla mnie dobry obwod to taki, ktory pod ciezarem biustu mi nie jedzie co godzine
      w gore po plecach (ze wzgledu na moja budowe - najwezsze miejsce pod biustem -
      nie mam problemu zjezdzania czegokolwiek w dol) i nie musze go sciagac pod
      bluzka w dol w ciagu dnia.
      I oczywiscie wygodny, w innym bym nie wyszla z domu.
      W praktyce u mnie sprawdzaja sie nowe 75-tki, jesli nie sa znanymi
      rozciagliwcami. Noszone jakis czas - juz niekoniecznie.
    • black_halo Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:13
      Uleglam za pierwszym razem manii zanizania obwodu i dostalam za swoje.
      Kupilam Georga Cleo z obwodem 75 na 86-87 pod biustem i cierpialam
      okrutnie chodzac z otarciami i myslalam, ze tak mialo byc. Teraz kupuje
      sobie 80tki chociaz pod biustem mam nieco mniej: tak 84-85 cm i
      znacznie lepiej mi sie zyje. Najbradziej ublewam nad brakiem
      stacjonarnych sklepow gdzie moglabym sobie pomierzyc to i owo u siebie.
    • ko_kartka Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 16:55
      A na mnie teoria, że obwód może być niewyczuwalny i doskonale podtrzymywać - nie
      sprawdza się. JA muszę odczuwać obwód, niewyczuwalny jest za luźny i podjeżdża.
      Bo ja mam ciężkie, mało jędrne piersi, które bardzo ciągną w dół (85GG).
      Oczywiście nie ściskam się do bólu dla idei, muszę swobodnie oddychać, ale
      jednak lubię pewien stopień ciasnoty. Nie mam sposobu na sprawdzenie ciasności
      stanika, nie mierzę staników na rozciągnięciu, nie wkładam dwóch palców pod
      obwód itp. Przymierzam i czuję, po prostu.

      Ale tak się zastanawiam, bo ja zaniżam w sumie 7-9 cm (94 cm ciasno, ale mogę
      zatrzeszczeć miarką, to będzie i 92 cm), a mam dużo tłuszczyku, nie jestem
      enerdowską pływaczką. No i zastanawiam się nad obiektywną wygodą kobitek, które
      przy 79 cm ciasno pod biustem noszą 65-tki. Oczywiście, że to indywidualna
      sprawa, ale jednak czuję się mocno skołowana.
      • akj77 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 23:04
        ko_kartka napisała:

        > A na mnie teoria, że obwód może być niewyczuwalny i doskonale podtrzymywać - ni
        > e
        > sprawdza się. JA muszę odczuwać obwód, niewyczuwalny jest za luźny i podjeżdża.
        > Bo ja mam ciężkie, mało jędrne piersi, które bardzo ciągną w dół (85GG).

        Mam dokladnie to samo, mimo rozmiaru "zaledwie" 75GG. Obwod musi u mnie byc
        odczuwalny, a nawet zostawiac slady, bo inaczej po prostu nie bedzie trzymal.
        Nie przeszkadza mi to - duzo bardziej mi niewygodnie w luznych obwodach.

        Ciasny obwod poznaje po tym, ze po kilku minutach mam ochote go rozpiac, bo nie
        moge swobodnie oddychac. Samo odczuwanie obwodu jest OK.
        To swiadczy tylko o tym, ze przy podobnych obwodach pod biustem dla kazdej z nas
        sprawdza sie inna metoda dobierania obwodu stanika. Nigdy nie testowalam, na ile
        mi sie odciaga, nie wydaje mi sie, zeby to mialo jakis wiekszy sens.
        • ko_kartka Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 01.03.10, 17:40
          Obwod musi u mnie byc
          > odczuwalny, a nawet zostawiac slady, bo inaczej po prostu nie bedzie trzymal.

          Tak właśnie i ja to czuję, doprecyzowując :) Ślady też mam, ale gorsze i głębsze
          miewam po skarpetkach.

          > Ciasny obwod poznaje po tym, ze po kilku minutach mam ochote go rozpiac, bo nie
          > moge swobodnie oddychac. Samo odczuwanie obwodu jest OK.

          A jak się wgłębię w swoje przeżycia przymierzalniane, to stwierdzam, że już na
          etapie podejścia do zapięcia pierwszej haftki widzę ciasnotę :D Bo zapinam z
          przodu, a potem przekręcam zapięcie i siłą rzeczy naciągam obwód. Ale nie
          wpadłam na to, żeby liczyć ile cm naciągnięcia stosuję. Jak dam radę przekręcić
          (z trudem, ale bez trzasków), to będzie ok.
    • festung.breslau Mnie niepokoiły posty ... 28.02.10, 17:31
      ... w których dziewczyny pisały: "podobno effuniaki są bardzo ścisłe
      i nie trzeba w nich zaniżać obwodu, ale ja jednak wezmę 60-tkę
      zamiast 65-tki, bo lubię, jak jest ciasno". Oczywiście, gdyby
      pojawiło się stwierdzenie "Wezmę 60-tkę, bo jestem bardzo ściśliwa i
      65-tka może nie podtrzymywać wystarczająco", to jego wymowa byłaby
      zupełnie inna. MOŻE pierwsze z podanych sformułowań jest skrótem
      myślowym, ALE jeżeli przeczyta je osoba początkująca...

      Trudno mi sobie wyobrazić niewyczuwalny obwód, który pozostaje na
      swoim miejscu i podtrzymuje biust - chodzi o to, aby był komfortowy.

      Ku przestrodze początkującym (sprawdziłam doświadczalnie, gdy
      uczyłam się dobierać rozmiary) - zapięcie o 2 haftki ciaśniej obwodu
      o optymalnej ścisłości może powodować ciągły brak apetytu, mdłości,
      wymioty problemy z obddychaniem, i, naturalnie, wbijające w żebra
      niczym stalowy pancerz zjeżdżając nisko fiszbiny:)
      • ko_kartka Re: Mnie niepokoiły posty ... 28.02.10, 17:44
        > Trudno mi sobie wyobrazić niewyczuwalny obwód, który pozostaje na
        > swoim miejscu i podtrzymuje biust - chodzi o to, aby był komfortowy.

        A ja właśnie czytuję opinie o tym, że obwód może podtrzymywać i nie być
        wyczuwalny. Ale to raczej w biustach bardziej jędrnych i mniejszych niż moje,
        uważam. Takich, którym wystarcza małe zaniżenie obwodu (lub w ogóle nie
        zaniżanie), a problemem jest wielkość miseczki i jej dopasowanie do naturalnego
        kształtu biustu.

        > ... w których dziewczyny pisały: "podobno effuniaki są bardzo ścisłe
        > i nie trzeba w nich zaniżać obwodu, ale ja jednak wezmę 60-tkę
        > zamiast 65-tki, bo lubię, jak jest ciasno".

        I właśnie tutaj ja zastanawiam się nad obiektywną wygodą - bo skoro subiektywnie
        ktoś lubi się tak ściskać, to nic mi do tego, ale trudno mi sobie wyobrazić
        sobie rzeczywistą potrzebę zaniżenia obwodu o 15 cm u szczuplaka (pomijając
        wyjątkowe rozciągliwce, chodzi mi o zasadę, którą opisujesz).
      • nomina Re: Mnie niepokoiły posty ... 28.02.10, 21:39
        Brak apetytu? Może kupię sobie za mały stanik, ostatnio znowu mi się troszku
        przytyło :P.
    • qrczaque Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 21:43
      Zmierzyłam się jeszcze raz - 78. Hurra, schudłam o cały 1 cm :P
      po.prrostu, turzyco, agafko: tak, dokładnie, dobieram staniki
      empirycznie na "wygodnie-niewygodnie." Za pierwszym razem gdy
      próbowałam kupić już "zreformowany" rozmiar, wyszło mi, że powinnam
      nosić 70 E (przed uświadomieniem nosiłam triumphowskie 75 C-D, tak
      więc już wtedy instynktownie trochę zaokrąglałam obwód). Kupiona
      soria 70 E miała dobre miski, obwód był niewyczuwalny, ale tył mi
      podjeżdżał. Więc zeszłam jeszcze o 5 cm w dół. i o 1-2 rozmiary
      miski w górę. Większą potrzebuję zwykle w stanikach zabudowanych
      górą, żeby nie bułkowały albo z płytszymi miskami, przy czym nawet z
      tej samej firmy potrzebuję czasami różnych rozmiarów (dla przykładu -
      georgiana i minuet - 65 FF, a antośka i madison - 65 F). Obwody są
      lekko wyczuwalne. Poprawiać w ciągu dnia nie muszę - jeżeli raz w
      ciągu dnia muszę sobie coś podciągnąć, to jest święto. Jeżeli druty
      mają celować w środek pachy - dobrze pamiętam? - to chyba też są ok.

      Ewo, Twoja sugestia dotycząca obwodu 55 była na poważnie, czy
      ironicznie? Jak poważnie, to na jakiej zasadzie tak uważasz? Jedyna
      60tka jaką mierzyłam i która nie była na mnie za ciasna, to
      arabelka. Ale mierzyłam ją z różnymi rozmiarami misek i moim zdaniem
      nieładnie leżała. Kto wie, może gdzieś znajdzie się na tyle
      rozciągliwe 55...

      nomina i lavaenn, Wasz sposób sprawdziłam na celii 65 FF, którą
      akurat miałam na sobie i wg tego jest ok. Ciekawa teoria swoją
      drogą... Jak tak obserwuję, oddycham głównie brzuchem, a nie górą
      klatki. Mój kolega, który jest śpiewakiem operowym twierdzi, że tak
      jak ja oddychają mężczyźni, a nie kobiety, tak więc nie wiem skąd mi
      się to wzięło.

      Ad. BMI, nie pamiętam jak się toto liczy, ale mam 169 wzrostu, a
      ważę w zależności od dnia cyklu 56-58 kg. Jak tyję, idzie mi głównie
      w brzuch i tyłek, ale trochę tłuszczu na żebrach też by się chyba
      znalazło.

      Oprócz wymienionych modeli, mam jeszcze fifi i georgie z Keia Pink,
      oba 65 FF.

      roza_am, dzięki za wątek, zabieram się do czytania :)

      Dziękuję wszystkim za duży odzew, ale trochę skołowana nadal jestem,
      raz że jaką dziwną budowę muszę mieć, skoro tyle z Was nie potrafi
      sobie wyobrazić jak mogę nosić 65 gdy powinnam 70-75, a dwa, teraz
      to mi trochę szkoda że niepotrzebnie wyrzuciłam pieniądze na
      tandetne staniki które za bardzo się rozciągają :/
      • fanka_tomcia Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 22:23
        wiesz, ja też oddycham przeponą i stąd być może mała różnica w cm pomiędzy
        obwodem mierzonym luźno a wdechem. Gdybym miała np. teraz brać wdech do płuc to
        faktycznie byłoby mi niewygodnie. Ale po co zmieniać coś, co jest wygodne, tzn.
        to oddychanie przeponą ;)
        Dla dziewczyn, które głównie biorą wdech do płuc, to pewnie ma duże znaczenie.
        • felisdomestica Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 23:19
          Z całym szacunkiem, ale gdzie jeszcze można brać wdech jak nie do płuc?
        • nomina Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 23:29
          Ej, ale przy oddechu przeponowym bardziej rozszerza się klatka piersiowa?
          • fanka_tomcia Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 01.03.10, 00:00
            nie wiem, przy takim jaki ja mam na myśli, na pewno nie, tzn jak biorę wdech
            "przeponą", to nie czuję nacisku obwodu, jak "płucami", to tak ;)
            w książce o jodze Maliny Michalskiej są zdjęcia i opisy takiego oddychania (jest
            jeszcze oddech "łączony") i dobrze widać wypchnięty brzuch/klatkę piersiową
            zależnie od techniki.
      • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 22:49
        > Ewo, Twoja sugestia dotycząca obwodu 55 była na poważnie, czy
        > ironicznie? J

        Ja nie Ewa, ale sugestia Ewy była ironiczna.

        > Oprócz wymienionych modeli, mam jeszcze fifi i georgie z Keia Pink,
        > oba 65 FF.
        >
        > Dziękuję wszystkim za duży odzew, ale trochę skołowana nadal jestem,
        > raz że jaką dziwną budowę muszę mieć, skoro tyle z Was nie potrafi
        > sobie wyobrazić jak mogę nosić 65 gdy powinnam 70-75, a dwa, teraz
        > to mi trochę szkoda że niepotrzebnie wyrzuciłam pieniądze na
        > tandetne staniki które za bardzo się rozciągają :/

        Dwa modele keia pink, które wyieniłaś mają akurat według opini użytkowniczek
        ścisłe obwody, więc nie ma co się przejmować. Dlatego też wydaje mi się, że
        możliwe, że trochę pomyliłaś się w pomiarach. Mierzysz się na wydechu, ściśle?
        Warto poprosić drugą osobę o zmierzenie, możliwe, że jak się mierzysz miarka
        idzie na skos.

        Najważniejsze: noś staniki w jakich Ci wygodnie, wcale nie jesteś dziwna. To, że
        inne osoby nie mogą sobie tego wyobrazić nie jest zbyt ważne - najważniejsze,
        żebyś Ty była zadowolona.

        Tak jak pisałam wyżej, moja koleżanka z ścisło mierzonym 78 teź nosi głównie
        65tki, 70tkę ma tylko siennę, fauve nicole i effuniaka.
      • strawberry_field Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 22:58
        qrczaque piszesz, że na 78 cm ciasno pod biustem masz Fifi 65FF. Szczerze mówiąc
        nie mogę sobie wyobrazić jak się w nim (niej) dopinasz, a tym bardziej jak w
        niej oddychasz. Ja mam ciasno pod biustem 67-68 cm, luźno 73-74 cm i przez
        pierwsze kilka tygodni nosiłam Fifi z przedłużką. Bez przedłużki owszem
        zapinałam się bez problemu, ale było mi w niej bardzo ciasno. Nawet teraz gdy
        już się trochę obwód rozciągnął odczuwam Fifi jako jeden z moich ciaśniejszych
        biustonoszy.

        • agafka88 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 23:21

          strawberry_field napisała:

          > qrczaque piszesz, że na 78 cm ciasno pod biustem masz Fifi 65FF. Szczerze mówią
          > c
          > nie mogę sobie wyobrazić jak się w nim (niej) dopinasz, a tym bardziej jak w
          > niej oddychasz. Ja mam ciasno pod biustem 67-68 cm, luźno 73-74 cm i przez
          > pierwsze kilka tygodni nosiłam Fifi z przedłużką.

          Dlatego podejrzewam błąd w pomiarze. W sumie nieważne, ile qrczaque (jaki fajny
          nick, tak przyjemnie się pisze ;)) sobie wymierzy centrymetrów pod o ile kupuje
          stacjonarnie, lub też te staniki, które zamawia pasują na nią i są wygodne.

          Ale pomiar wykonany przez drugą osobę może zmienić to 78, w które wątpię.
          • qrczaque Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 28.02.10, 23:47
            Albo kupuję stacjonarnie, albo jeżeli zamawiam, to szukam głównie
            tych modeli i rozmiarów, które już kiedyś mierzyłam i wiem że będą
            pasować.

            Nie wiem, może faktycznie okazałoby się że mam mniej...

            Quooo...
    • avarie To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 15:00
      Receptory ucisku w skórze po pewnym czasie trwania bodźca adaptują się do niego i przestajemy ten bodziec odczuwać. Tak jest właściwie ze wszystkimi receptorami (np. po pewnym czasie nie czujemy zapachu, wyłączamy się na jakiś monotonny dźwięk z otoczenia), ale to wyłączenie się ma miejsce tylko wtedy, gdy bodziec nie jest na tyle silny by uszkadzać tkanki - wtedy załączają się wolne zakończenia nerwowe, które wysyłają sygnał o czymś, co stanowi zagrożenie.

      Przekładając to teraz z medycznego na stanikowe:
      -wyczuwalny obwód jest ok - pod warunkiem, że nie sprawia bólu i po jakimś czasie przestajemy go w ciągu dnia czuć. Nie chodzi mi tu o to, że zupełnie nie wiemy, że mamy go na sobie, tylko, że podczas wykonywania normalnych czynności spokojnie o nim zapominamy i nie myślimy "o jaki przyjemnie ścisły stanik mam" w czasie oglądania filmu czy siedzenia w biurze.
      -jeśli obwód sprawia ból - na 90% możemy być pewne, że po pewnym czasie zauważymy uszkodzenia skóry. Tak po prostu jesteśmy skonstruowani i jeśli coś sprawia nam ból to nie jest to jakieś widzimisię organizmu tylko alarm, że coś jest nie tak.
      -nowouświadomione mogą na początku odczuwać stanik jako ciasny i jest szansa, że się przyzwyczają, ale jeśli tylko pojawia się uczucie bólu to obwód jest do skorygowania.

      Po przeczytaniu wszystkich postów mam wrażenie, że w pogoni za dobrze podtrzymanym biustem trochę zapominamy o tym, że nasz organizm ma swoje ograniczenia i naprawdę nie jest dla nas złośliwy. Bierzemy piekielnie ścisłe obwody (bo za taki uważam 65tki na 79cm pod) żeby było "przyjemnie" ciasno i nieważne, że pobolewa, nieważne, że na ciele zostają pręgi - liczy się, że biust nie obwiśnie. A co do słynnej metafory o tym, że skarpetki też zostawiają ślady - ja staram się kupować takie, które śladów mi nie zostawią, bo to też jest ucisk, zblokowanie krążenia na danym odcinku i uszkadzanie tkanek.

      A teraz moja recepta na dobry obwód, może nie do zastosowania w sklepie, ale ja stacjonarnie nie kupuję, więc dla mnie się to sprawdza:
      Siadam sobie wygodnie przy biurku lub w pozycji półleżącej na łóżku i próbuję się zająć np. czytaniem, oglądaniem filmu, czymkolwiek relaksującym. Jeśli nie mam z tym problemu, nie poprawiam stanika, nie odciągam go, żeby sobie ulżyć - jest ok.
      • avarie A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 15:12
        Faktycznie - przeponą częściej oddychają mężczyźni, kobiety raczej klatką piersiową. Wyłączam z tego śpiewaczki i sportsmenki, które uczą się oddychać w zupełnie inny sposób.

        Natomiast uwarunkowania kulturowe sugerują, że nawet jeśli kobieta oddycha przeponą to ładniej będzie oddychać klatką piersiową. Takim oto sposobem moja mama oduczyła mnie falowania brzuchem ;)

        No i stwierdzenie o oddychaniu tylko przeponą lub tylko klatką jest dość niefortunne bo choćbyśmy nie wiadomo jak mocno się starały to i tak ta klatka się rusza, bo zwiększa się objętość płuc, więc trzeba to uwzględnić przy dobieraniu stanika mimo, że święcie przekonane jesteśmy o tym, że rusza nam się tylko brzuch ;)
        • akj77 Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 15:20
          > Natomiast uwarunkowania kulturowe sugerują, że nawet jeśli kobieta oddycha prze
          > poną to ładniej będzie oddychać klatką piersiową. Takim oto sposobem moja mama
          > oduczyła mnie falowania brzuchem ;)

          A to szkoda, oddychanie klatą jest po prostu mniej wydajne.
          Chodzę na zajęcia z emisji głosu (nie jestem śpiewaczką ani aktorką, ale
          potrzeba mi pracy nad głosem, takim zwykłym, codziennym i czasem na jakiś
          wykład) i pierwsze, czego tam się trzeba nauczyć, to oddychania przeponą - tak,
          aby weszło w nawyk.
          • avarie Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 15:25
            Ale jest wystarczająco wydajne dla kogoś, kto nie śpiewa i nie uprawia wyczynowo sportu. Inaczej byśmy się podusiły :D
            • fanka_tomcia Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 23:08
              nie śpiewam i nie uprawiam sportu ;) odczuwam różnicę (w sensie, czuję obwód
              stanika) pomiędzy moim normalnym oddechem, a specjalnym oddechem klatką
              piersiową. To jestem szczególnym wyjątkiem? ;)
        • roza_am Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 16:21
          > No i stwierdzenie o oddychaniu tylko przeponą lub tylko klatką jest dość niefor
          > tunne bo choćbyśmy nie wiadomo jak mocno się starały to i tak ta klatka się rus
          > za, bo zwiększa się objętość płuc, więc trzeba to uwzględnić przy dobieraniu st
          > anika mimo, że święcie przekonane jesteśmy o tym, że rusza nam się tylko brzuch
          > ;)

          Ale przy oddychaniu przeponowym klatka rusza się naprawdę minimalnie. Mogę
          trzymać miarkę pod biustem w stałej pozycji i swobodnie oddychać, do głębszego
          oddechu potrzebuję może 1 cm więcej. I tyle. Nie każda z nas ma płuca wyczynowej
          pływaczki.
          • avarie Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 16:28
            A próbowałaś robić doświadczenie jak weźmiesz oddech, kiedy coś Cię zaskoczy? Pewnie nie, bo to niemożliwe do wykonania samemu, ale wtedy właśnie różnie to bywa z tym typowym dla siebie oddychaniem ;) Polecam zwrócić uwagę na to, jak w nietypowych sytuacjach zachowuje się organizm - ciekawe różnice się pojawiają.
            • roza_am Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 16:37
              Tylko jak często doświadczasz takich nietypowych sytuacji? Jak sama nazwa
              wskazuje są one rzadkim wyjątkiem, a nie codzienną rutyną.
              A margines obwodowy i tak mam przewidziany - jak pisałam wyżej mój obwód ma być
              wygodny także podczas skłonu, gdy robię mały koci grzbiet.
              • avarie Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 16:46
                Nie twierdzę, że źle dobrałaś obwód. Po prostu zalecam większą pokorę co do stwierdzeń o oddychaniu przeponą.
            • fanka_tomcia Re: A jeszcze uwaga co do oddychania ;) 01.03.10, 23:10
              jak raz mnie ktoś zaskoczy, to od jednego wdechu nie uduszę się obwodem :DDD
              zresztą moje staniki (te noszone bez przedłużki) mają zazwyczaj tyle lub
              ździebko więcej ile mam na maksymalnym wdechu...
      • wera9954 Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 15:38
        avarie napisała:

        A co do słynnej metafory o tym, że skarpetki też zostawiają ślady - ja staram
        się kupować takie, które śladów mi nie zostawią, bo to też jest ucisk,
        zblokowanie krążenia na danym odcinku i uszkadzanie tkanek.
        >


        Co do śladów - ja tam mam je zawsze. Na mojej skórze łatwo się pojawiają, po
        prostu taka moja uroda. Nigdy nie miałam niezostawiających śladów skarpetek,
        chyba że były po prostu szersze od mojej łydki. Tak samo ze stanikiem. Swoich 65
        nie czuję na sobie, a mam po nich ślady. Nawet za luźne staniki (podjeżdżają, a
        nie podciągam przesadnie ramiączek) zostawiają mi ślady na skórze. Oczywiście to
        nie są jakieś sinoczerwone, trwałe ślady, takie sobie po prostu, rano już ich
        nie ma.
        • avarie Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 16:01
          Dlatego nie pisałam o zwykłych śladach tylko o pręgach, które już nie świadczą o niczym dobrym.
      • kocio-kocio Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 15:45
        avarie napisała:

        > A teraz moja recepta na dobry obwód, może nie do zastosowania w
        sklepie, ale ja
        > stacjonarnie nie kupuję, więc dla mnie się to sprawdza:
        > Siadam sobie wygodnie przy biurku lub w pozycji półleżącej na łóżku
        i próbuję s
        > ię zająć np. czytaniem, oglądaniem filmu, czymkolwiek relaksującym.
        Jeśli nie m
        > am z tym problemu, nie poprawiam stanika, nie odciągam go, żeby
        sobie ulżyć - j
        > est ok.

        I długo tak siedzisz w tym staniku?
        • avarie Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 15:58
          kocio-kocio napisała:

          > I długo tak siedzisz w tym staniku?


          Wiem do czego zmierzasz i nie, nie siedzę w tym staniku długo. Zwłaszcza, że jeszcze nie zdarzyło mi się stanika odesłać z powodu obwodu.
      • turzyca Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrze? 01.03.10, 15:50
        Bierzemy piekielnie ścisłe obwody (bo za tak
        > i uważam 65tki na 79cm pod) żeby było "przyjemnie" ciasno i nieważne, że pobole
        > wa, nieważne, że na ciele zostają pręgi - liczy się, że biust nie obwiśnie.

        SA KOBIETY, KTORE BIORA 65 NA 79, NIE DLATEGO ZE "LUBIA, GDY IM CIASNO", BO IM W
        65 WYGODNIE, ALE DLATEGO ZE IM 70 JEZDZI PO PLECACH.
        I jest to tak samo normalne jak to, ze sa osoby biorace 70 na 73, bo 65 je dusi,
        a 70 im nie jezdzi, wiec jest optymalnym wyborem. Czy to naprawde tak trudne do
        zrozumienia, ze INNI ludzie sa INNI? Ze maja inna budowe ciala, inny rodzaj
        skory, tkanek lacznych, inny sposob oddychania, inne piersi - po prostu inne
        potrzeby? Kryteria doboru stanika sa jasne: ma byc na tyle ciasny, zeby nie
        jezdzil po ciele i na tyle luzny, zeby bylo wygodnie. W jaki sposob ktos to
        realizuje, to jest jego sprawa, zalezna od wymagan jego ciala. A przypisywanie
        innym absurdalnych pogladow i powodow dzialania tylko dlatego, ze my w danej
        sytuacji czulybysmy sie inaczej, jest co najmniej niegrzeczne, zeby nie okreslic
        tego dosadniej.


        Calkiem mozliwe, ze autorka watku ma wlasnie takie luzne cialko i dlatego 65 jej
        dobrze pasuje. Calkiem mozliwe tez, ze za pare miesiecy to cialko sie jej
        ugniecie i bedzie miala pod biustem pare cm mniej, np. 74 cm, ale nadal
        najlepiej bedzie jej pasowac 65, a 60 beda za ciasne.
        • avarie Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 15:57
          Nie musisz mnie atakować. Moje uwagi odnosiły się do osób, które twierdzą, że lubią jak im ciasno i pręgi to przecież drobnostka, a obwód 65 na 79cm sama przyznasz, że ciasny jest.
          • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:09
            , a obwód 65 na 79cm sama przy
            > znasz, że ciasny jest.

            Nie przyznam. Powiem, ze jest akurat, wygodnie dopasowany, a w rozciagliwcach
            wrecz za luzny - jesli akurat ktos ma taka budowe ciala, ze potrzebuje tego typu
            stanikow. Tak samo jak powiem to o 70 na 73 cm pod biustem, o ile zobacze, ze
            tej osobie ten stanik nie jezdzi po ciele.

            Moje uwagi odnosiły się do osób, które twierdzą, że l
            > ubią jak im ciasno i pręgi to przecież drobnostka,
            A gdzie Ty w tym watku widzisz takie osoby?
            • avarie Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:25
              turzyca napisała:

              > Nie przyznam. Powiem, ze jest akurat, wygodnie dopasowany, a w rozciagliwcach
              > wrecz za luzny

              Mam nadzieję, że żartujesz i zaprzeczasz z czystej przekory. Nie twierdzę, że nikomu nie będzie to odpowiadało, ale ja nikomu nie polecałabym takiego obwodu. No chyba, że właśnie z rozciągliwców, ale wtedy też zastanawiałabym się, czy w ogóle polecać taki stanik.
              79cm to nie są gabaryty, które są przewidziane dla obwodu 65.
              • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:34
                > Mam nadzieję, że żartujesz i zaprzeczasz z czystej przekory.

                No to moze do Ciebie w koncu dotrze, ze nie zartuje. Wrecz przeciwnie jest tak
                powazna, jak rzadko mi sie zdarza, bo jestem przerazona Twoja postawa. Sa
                kobiety, ktore maja takie potrzeby i odmawianie im tych potrzeb, a takze
                sugerowanie, ze pozwalaja, zeby zbyt ciasne staniki uszkadzaly ich ciala, jest
                po prostu ordynarnym brakiem szacunku dla odmiennosci drugiego czlowieka.
                • avarie Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:44
                  Wiesz, sugerowanie komuś, żeby coś "dotarło" do niego też szczytem szacunku nie jest - nie jestem betonem. Używanie wielkich liter w wypowiedziach również.

                  Z mojej strony to koniec dyskusji i raczej pisania na Lobby, bo widzę, że odmienne zdanie i zdrowy rozsądek ma tu małe znaczenie. Ciekawa tylko jestem, czy naprawdę poleciłabyś komuś z 79cm pod biustem 65tkę, czy raczej poszukałabyś jej lepszego obwodowo stanika.

                  Czy ja gdzieś czegoś komu odmówiłam? Twierdzę tylko, że na prawdziwie ciasne 79cm, przy całkiem niewielkim biuście i odpowiednio dobranej misce, której nie trzeba będzie naciągać ramiączkami jest to obwód za ciasny. I założę się, że gdyby na balko pokazało się zdjęcie takiej osoby to zasugerowanoby jej zmianę obwodu.
                  Owszem, zbyt ciasny stanik uszkadza ciało - będę się tego kurczowo trzymać, ale ponieważ opinie lekarzy nie raz pojawiały się w wątkach o durnych tekstach to spodziewam się, że mojego zdania nikt pod uwagę nie weźmie.
                  • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 17:19
                    Ciekawa tylko jestem, czy na
                    > prawdę poleciłabyś komuś z 79cm pod biustem 65tkę, czy raczej poszukałabyś jej
                    > lepszego obwodowo stanika.

                    Jesli scisliwe 70 na niej jezdza, to owszem polecilabym jej wyprobowanie 65.
                    Ale tez w druga strone - jesli osoba majaca np. 72 cm pod biustem rozebrawszy
                    sie ze stanika w rozmiarze 65, w ktorym spedzila caly dzien, nie jest w stanie
                    swobodnie ziewnac, to beda ja goraco namawiac na 70. A jak 70 bedzie jej
                    jezdzic, to bede szukac stanikow o specyficznym typie rozciagania.
                    Moj zdrowy rozsadek mowi: stanik trzeba dopasowac do danej osoby szanujac
                    indywidualne wlasciwosci jej ciala.

                    > Czy ja gdzieś czegoś komu odmówiłam? Twierdzę tylko, że na prawdziwie ciasne 79
                    > cm, [...] jest to obwód za ciasny.
                    Niesamowite, ze umiesz zdanie po zdaniu sobie samej przeczyc. Twierdzenie z
                    drugiego zdania jest wlasnie odmowieniem komus o znacznie wyzszej scisliwosci
                    ciala takiej wlasnosci. A takie osoby sie trafiaja.

                    > Owszem, zbyt ciasny stanik uszkadza ciało
                    A temu nikt nie przeczy. Wiadomo, jakie sa objawy za ciasnego stanika - trwale
                    slady (a dokladniej: slady trwalsze od innych), niemoznosc zaczerpniecia pelnego
                    oddechu, szczegolnie jesli utrzymuje sie tez po zdjeciu stanika, stale poczucie
                    dyskomfortu, bol. Ale odgorne okreslanie - taka kombinacja jest za ciasna, a
                    taka ok, jest po prostu bezsensowne. Ludzie maja rozne ciala i rozne potrzeby.



                    > Z mojej strony to koniec dyskusji i raczej pisania na Lobby, bo widzę, że odmie
                    > nne zdanie i zdrowy rozsądek ma tu małe znaczenie.

                    A to ja od razu cale lobby jestem? O.o

                    > Wiesz, sugerowanie komuś, żeby coś "dotarło" do niego też szczytem szacunku nie
                    > jest
                    Kto mieczem wojuje... ;P
                    • pierwszalitera Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 00:11
                      turzyca napisała:

                      Jesli scisliwe 70 na niej jezdza, to owszem polecilabym jej wyprobowanie 65.


                      Nie bardzo rozumiem dlaczego nigdzie nie odnosisz się do możliwości dobrania za dużej fiszbinowo miski i spowodowania tym konieczności większego zaniżania obwodu. Przecież jak fiszbiny kończą się prawie na plecach, to chyba normalne, że prawidłowo dobrany obwód staje się za luźny i lata? Co to ma jednak wspólnego z mniejszą czy większą ściśliwością? Takie osoby wcale nie są bardziej ściśliwe i nie potrzebują mniejszego obwodu, tylko owijają się miseczkami. A nie sądzę, by przy obecnych konstrukcjach było to zjawisko aż tak rzadkie. Mnie też polecano rozmiar, który był dla za szeroki w fiszbinie. I za duży miseczkowo. Tylko przy odrobinie szczęścia, bo nie jestem kompatybilna z balkonikami uniknęłam przypłaszczania biustu za dużą michą naciągniętą ramiączkami. Dlaczego tak mało się mówi, że balkoniki nie pasują na wszystkie biusty i na biustach innych niż kule wrzynająca się górna krawędź sugeruje za małą miskę, która wcale taką nie jest? Dziewczyny kupują więc te rozciągliwe Freye z końcami fiszbin kilka centymetrów za biustem i dziwią się, że na 79cm potrzebują 60-tki.
                      • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 01:43
                        > Nie bardzo rozumiem dlaczego nigdzie nie odnosisz się do możliwości dobrania za
                        > dużej fiszbinowo miski i spowodowania tym konieczności większego zaniżania obw
                        > odu.

                        Bo mam w zwyczaju metodyczne rozwiazywanie problemow.
                        Jesli fiszbiny koncza sie za piersia, to w ogole nie powinno byc mowy o
                        wyciaganiu portfela (pomijajam strefe, w ktorej dominuja trojkatne kobiety, bo
                        to inne zagadnienie - "jak sie nie ma, co sie lubi..."). Szukamy tak dlugo az
                        znajdziemy model o wlasciwych fiszbinach.
                        Jesli ktos dobieral stanik pod moim okiem i ten stanik juz nosi, to znaczy, ze
                        fiszbiny sa ok. Jesli mu nadal jezdzi, to trzeba szukac czegos mocniej
                        dopasowujacego sie do ciala. Drogi sa dwie - albo szukac stanika o
                        rozciagliwosci, ktorej wykres bedzie bardziej zblizony do wykresu funkcji
                        eksponencjalnej, albo, w przypadku braku stanikow o takim parametrze, zanizenie
                        obwodu.


                        Tak na marginesie odkrylysmy ostatnio z Ja_joanna, dlaczego Freye sa tak
                        popularne na lobby. Ja_joanna mierzyla moja (na nia duzo za duza w miskach)
                        Antoinette i byla niesamowicie zaskoczona, jak szalenie wygodny jest ten stanik.
                        Tyle ze w jej rozmiarze uklada sie bardzo zle. Na mnie lezy idealnie i daje
                        przepiekny efekt.
                        Pierwszy zrab lobby tworzyly osoby sredniobiusciaste (bryt. F-H), ktore jednak
                        juz wypadly z polskiej rozmiarowki, i biusciaste (bryt. H+). Tym drugim
                        brytyjskie marki oferuja biustonosze dalekie od idealu, ale jednak przynajmniej
                        we wlasciwym rozmiarze. Ale dla tej pierwszej grupy brytyjskie marki to wlasnie
                        ideal - akurat w tych rozmiarach zarowno freya jak i panache leza zazwyczaj
                        bardzo dobrze, a wygoda przez nie oferowana jest nieporownywalna z zadna polska
                        marka. Teraz owszem nieco sie to zmienia, ale jeszcze 1,5 roku temu nie bylo o
                        czym rozmawiac. Przyzwyczajenie + rzeczywista wygoda = popularnosc.
                        Mysle, ze wlasnie dlatego ze na srednich biustach brytyjczyki leza bardzo
                        dobrze, nie bedzie na "duzym" lobby jakiegos zasadniczego odwrotu od nich. Ale
                        na "malym" - to zupelnie inna historia. Ale tez po to mamy dwa fora, zeby o
                        problemach roznych biustow mowic i nie zagluszac niechcacy cudzych glosow.
                        • pierwszalitera Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 01:59
                          turzyca napisała:

                          > Mysle, ze wlasnie dlatego ze na srednich biustach brytyjczyki leza bardzo
                          > dobrze, nie bedzie na "duzym" lobby jakiegos zasadniczego odwrotu od nich. Ale
                          > na "malym" - to zupelnie inna historia. Ale tez po to mamy dwa fora, zeby o
                          > problemach roznych biustow mowic i nie zagluszac niechcacy cudzych glosow.
                          >

                          Ok, nie ma sprawy, ale wtedy może faktycznie ostrzegać osoby poniżej F-H, a nie upiękniać, że biuściastość, to stan umysłu. Wydaje mi się też, że bohterka tego wątku z niewielką różnicą pomiędzy biustem, a podbiuściem nie zalicza się do tej średniej kategorii i powinno wysłać się ją na Lobby Małobiuściastych, gdzie można by było zacząć od dyskusji, czy staniki, które sobie dobrała w ogóle nadają się na jej typ biustu. Być może nie byłoby wtedy ani problemów z latającym obwodem, ani konieczności 60-tek.
                          • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 12:51
                            Być może nie byłoby wtedy ani problemów z latającym
                            > obwodem, ani konieczności 60-tek.

                            Czy my czytamy te same posty? Ja przeczytalam, ze dziewczyna nosi 65, jest jej
                            wygodnie, staniki pasuja, fiszbiny tez, ale wyszlo jej na podstawie jakichs tam
                            poradnikow, ze taki obwod jest za luzny, ergo powinna nosic 60 - nie wydaje sie
                            jej to sensowne, wiec przyszla zweryfikowac wiedze. Weryfikacja w pierwszych
                            postach tego watku byla: akurat te poradniki nie maja sensu, porady sa nielogiczne.

                            A potem zaczal sie jakis offtopiczny lament o uszkadzaniu sobie ciala przez za
                            ciasne staniki. Czy osoby maloscisliwe nie moglyby przyjac do wiadomosci, ze
                            istnieja osoby bardziej scisliwe i nie nalezy im wpierac jakichs dziwnych
                            intencji? Przy 79 cm pod biustem rownie uprawnionym rozmiarem jest 75, 70 i 65,
                            wszystko zalezy od budowy ciala i preferencji osobniczych. Wiekszosci bedzie
                            pasowac 70, ale tym ktorzy na podstawie doswiadczen (a autorka watku nie rzucila
                            sie na 65, tylko zaczela od 70) stwierdzaja, ze potrzebuja mniej powszechnego
                            rozmiaru, tez trzeba dac do tego prawo.
                            • strawberry_field Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 19:59
                              jeśli autorka postu zaczynającego dyskusję pisze, że ma ciasno 79 cm to ile ma
                              luźno pod biustem? Ile ma w biuście i jaki rozmiar staników nosi? Nie wiem czy
                              gdzieś to było napisane, nie jestem tu super-częstym gościem. Częściej "siedzę"
                              na balkonetce i tam jest sporo dziewczyn, które zaczynały swoją przygodę z
                              uświadomionym rozmiarem w stanikach zaniżonych o kilkanaście cm, za szerokich
                              fiszbinach a w konsekwencji o za dużych miskach. Balkonetka daje tą przewagę, że
                              możemy obejrzeć jak dany stanik leży na użytkowniczce. Ktoś wcześniej pisał, że
                              być może qrczaque po prostu "owija się miskami". Na początku mojej drogi z
                              ostanikowanie różnica między ciasno a luźno pod biustem u mnie wynosiła 7-9 cm.
                              I wydawało mi się, że jestem osobą ściśliwą. Jeśli ktoś, kto wymierzył sobie 78
                              cm ciasno pod biustem stwierdza, że 65 są wystarczająco ciasne (przynajmniej na
                              razie) to co mają nosić osoby, mające ciasno kilka cm mniej? 60? 55? Czytałam
                              swego czasu blog Avy, która ściska się do 69 cm, a luźno ma 80 i jakie ślady
                              zostawiały na niej staniki o obwodzie 65, które kiedyś nosiła. Ale dzielnie to
                              znosiła bo przecież ma być ciasno. Do tego dochodzą te wszystkie filmiki i
                              teorie, których autorki mówią, że stanik można odciągnąć od pleców max na 2 cm.
                              A jeśli można na więcej to oznacza, że jest za luźny. Dlatego mam pytanie do
                              qrczaque, czy swoje biustonosze kupuje w sklepie z dobrym braffitingiem i czy
                              ktoś "uświadomiony w kwestii dobrego rozmiaru" (np. braffiterka) widział ją w
                              tych biustonoszach i ma pewność, że są dobrze dobrane?
                              • agafka88 Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 22:39
                                strawberry_field napisała:

                                > jeśli autorka postu zaczynającego dyskusję pisze, że ma ciasno 79 cm to ile ma
                                > luźno pod biustem?

                                Po pierwsze, w wątku padła wątpliwość co do ściśle wymierzonych 79 cm autorki.
                                Przydałoby się, żeby zmierzyła ją inna osoba.

                                > Jeśli ktoś, kto wymierzył sobie 78
                                > cm ciasno pod biustem stwierdza, że 65 są wystarczająco ciasne (przynajmniej na
                                > razie) to co mają nosić osoby, mające ciasno kilka cm mniej? 60? 55?

                                Widzisz, ja mam pod biustem ciasno mierzone 72, chodzę w 65 i 70, czyli zaniżam
                                niewiele. Ale jednak widziałam na żywo osoby, które potrzebują tego zaniżenia
                                większego niż parę centymetrów i one naprawdę nie owijają się miskami. Każdy ma
                                nosić takie staniki, w jakich danej osobie jest _najwygodniej_ i czy ktoś zaniża
                                3 cm, czy 10 to mnie nic do tego. Nie ma żadnych prawnych norm dotyczących tego,
                                ile kto powinien zaniżać, każdy musi dopasować stanik indywidualnie.

                                A skoro siedzisz na balkonetce, to pewnie widziałaś zdjęcia mauzonki, która ma
                                77cm pod biustem w staniku z obwodem 65:
                                balkonetka.pl/katalog/bra/panache-ariza#comments
                                Do tego mauzo w wyjątkowo ścisłym effuniaku w obwodzie 70:
                                balkonetka.pl/2010/1/24/mistrzowska-konstrukcja-ewa-michalak-plunge
                                Ja tu żadnego owijania się miskami nie widzę.

                                > Do tego dochodzą te wszystkie filmiki i
                                > teorie, których autorki mówią, że stanik można odciągnąć od pleców max na 2 cm.

                                Podaj proszę linki do tych filmików, bo ja takich filmików nie widziałam. Raczej
                                istnienie takich filmików uważam za urban legend.
                                • justinehh A propos Balkonetki 02.03.10, 22:43
                                  Ktoś nam chyba ją podmienił, albo ja źle widzę ...
                                • miss-alchemist Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 03.03.10, 07:36
                                  wydaje mi się, aczkolwiek pewności nie mam, że Mauzonkowe 77 zostało już zweryfikowane przez kogoś, chyba nawet przez Effuniak :P pod którąś notką ktoś coś pisał :P

                                  ponadto Mauzonka jest jednak dużobiuściasta i to zaniżenie ma konkretny cel, a autorka tegoż wątku jest bliższa małobiuściastych i miska F/FF nawet przy obwodzie 65 wedle tych wymiarów powinna być za duża. kiedy różnicę 13 cm (92-79 = 13) ubieramy w miskę o głębokości 27 cm, to prawdopodobieństwo owijania się miskami jest bardzo duże. o ile w przypadku dużego biustu tego można nawet nie zauważyć, a i te szersze fiszbiny są czasem lepsze, do małobiuściastym ta głębokość robi duuuuużą różnicę.

                                  cóż, ciężko jednak powiedzieć coś, nie widząc chociażby zdjęć, być może autorka jest jednak takim szczególnym przypadkiem :)

                                  oczywiście, wierzę, że w 65 może być jej wygodnie, ale najbardziej prawdopodobny wydaje mi się błąd pomiaru.
                                  • fanka_tomcia Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 03.03.10, 15:58
                                    tak, ja też pamiętam, że pod którąś notką ktoś coś pisał, że Mauzonka wymierzona
                                    gdzieś kiedyś przez kogoś ma pod biustem na pewno mniej niż 77, może coś ok. 74 (??)
                                • felisdomestica Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 03.03.10, 10:13
                                  agafka88 napisała:
                                  "A skoro siedzisz na balkonetce, to pewnie widziałaś zdjęcia mauzonki, która ma 77cm pod biustem w staniku z obwodem 65:balkonetka.pl/katalog/bra/panache-ariza#comments
                                  Do tego mauzo w wyjątkowo ścisłym effuniaku w obwodzie 70:
                                  balkonetka.pl/2010/1/24/mistrzowska-konstrukcja-ewa-michalak-plunge
                                  Ja tu żadnego owijania się miskami nie widzę".

                                  Jeśli przyjrzysz się dokładnie Arizie, zobaczysz fiszbiny sięgające dobre dwa cm za krawędź biustu. Być może miska mniej i oczko więcej w obwodzie zlikwidowałoby to zjawisko. Być może nie, ale spróbować można.
                                  • madzioreck Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 04.03.10, 15:29
                                    felisdomestica napisała:

                                    > Jeśli przyjrzysz się dokładnie Arizie, zobaczysz fiszbiny sięgające dobre dwa c
                                    > m za krawędź biustu. Być może miska mniej i oczko więcej w obwodzie zlikwidował
                                    > oby to zjawisko. Być może nie, ale spróbować można.

                                    Można, jasne, tylko, że często kończy się to latającym obwodem.
                                    Mogę sobie zamienić standardowe 32J na 34H lub 34HH, naciągnięcie obwodu
                                    przestanie zniekształcać miseczki, fiszbina przestanie się układać 2 cm za
                                    krawędzią piersi, ale za to obwód pięknie podjeżdża i co 3 minuty muszę go
                                    poprawiać. Wolę więc mieć fiszbinę kawałek za pachą, niż dyndający, pomimo
                                    noszenia stanika, biust.
                                    • felisdomestica Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 04.03.10, 15:41
                                      to nie lepiej przepiąć na najciaśniejszą haftkę obwód 34 niż zniekształcać 32?
                                      • akj77 Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 04.03.10, 17:32
                                        Nie lepiej, bo to się ponosi tydzień-dwa, zacznie podjeżdżać i trzeba kupić nowe
                                        34. Kosztowna zabawa :D
                                        • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 04.03.10, 17:46
                                          Jeśli stanik rozciąga się pod dwóch tygodniach, to z założenia bubel. Z mojego
                                          doświadczenia wynika, że nawet skorupki od chińczyków wytrzymują trochę więcej.

                                          Za to jeśli mocno zaniżymy obwód, to nie ma się co dziwić, że z każdym tygodniem
                                          posuwamy się haftkę do przodu. Naciągając stanik o te naście centymetrów więcej,
                                          niż przewidział producent, nie możemy mieć pretensji.

                                          Do czego zmierzam - dopasowywanie stanika koniecznie tak, żeby zapinał się na
                                          pierwszą haftkę "na zapas" wydaje mi się błędem i samospełniającą się
                                          przepowiednią. Stanik musi pasować na nas biust, tu i teraz, a nie być kupowany
                                          "na rozciągnięcie", "na migrację" itd.
                                      • madzioreck Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 04.03.10, 21:25
                                        Felisdomestica, uwierz mi, że nie jestem nowicjuszką w temacie i wpadłam na tego
                                        typu rozwiązania. Powtarzam: mam wybór pomiędzy dobrym podtrzymaniem i lekkim
                                        zniekształceniem fiszbin, a za luźnym obwodem, który nie podtrzyma niczego.
                                        • madzioreck Małe doprecyzowanie 04.03.10, 21:33
                                          Oczywiście, nie chciałam powiedzieć, ze zawsze zaniżam i zniekształcam, ale w
                                          przypadku takiej Arabelli na przykład wzięcie obwodu 34 to strata pieniędzy,
                                          skoro 32 lata mi po plecach i trzeba podszyć. Ale już Pollyanna wystarcza
                                          spokojnie z obwodem 34, który od początku zapinałam na najciaśniejszą haftkę, i
                                          się trzyma jak trzeba. Nie zawsze się jednak da w ten sposób, przynajmniej przy
                                          biuście moich gabarytów. Zależy, z czego jest stanik uszyty, zależy, jakie ma
                                          fiszbiny.
                                          • effuniak To i ja cóś dodam 05.03.10, 06:27
                                            Opowiem o ostatnim zlocie w W-wie
                                            Tam sprawdzałam między innymi obwody i miseczki w dużych rozmiarach
                                            Małe też były - rzecz jasna
                                            Jednym słowem - pełen asortyment

                                            Że moje staniki są szyte na realne wymiary - wszystkim wiadomo

                                            A podczas tego zlotu były takie oto przypadki :
                                            1) dziewczyny z obwodami realnymi 85, 90 - potrzebujące MOICH 75, 70

                                            2) dziewczyny z obwodami realnymi jw czyli 85, 90 - potrzebujące moich 85, 90

                                            3) dziewczyny z realnymi obwodami 65 - potrzebujące moich 70 !!!
                                            gdy tymczasem inne dziewczyny z takimi samymi wymiarami i TĄ SAMĄ MISKĄ na
                                            które pasowały 65
                                            I to wszystko w ramach jednego modelu

                                            Najbardziej skrajne przykłady
                                            Pani z obwodem ciut ponad 65 która dobrze się czuła dopiero w 75ce
                                            i
                                            Pani z obwodem prawie 90 która pozytywnie oceniła dopiero 70tke

                                            Nie ma reguły !
                                            Zwyczajnie - nie ma stałej, ściśle określonej reguły !!

                                            Jest to indywidualna ocena osoby mierzącej dany stanik

                                            A wszystkie osoby poddające to w wątpliwość są po prostu zbyt mało doświadczone
                                            by móc rzetelnie wypowiadać się w tym temacie !

                                            Mnie też się to czasem nie mieści w granicach wyobraźni mimo, że czego jak czego
                                            ale doświadczenia z realnymi biustami mi nie brak
                                            dlatego rozumiem zadziwienie niektórych z Was
                                            Ba...sama mam odruch zaczepno/obronny gdy czytam o tak dużym zaniżaniu obwodów
                                            Ale realia są inne od naszych wyobrażeń a stanikologia nie jest nauką ścisłą
                                            :)
                                            • agafka88 Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 11:06

                                              Dziękuję Effuniaku za te słowa - Tobie może ktoś uwierzy ;) Też
                                              jestem przeciwniczką przesadnego ściskania - ale jak dobrze
                                              napisałaś, stanikologia nie jest nauką ścisłą, nie liczą się
                                              centymetry, tylko komfort i wygoda.

                                            • felisdomestica Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 11:48

                                              > A wszystkie osoby poddające to w wątpliwość są po prostu zbyt mało doświadczone
                                              > by móc rzetelnie wypowiadać się w tym temacie !

                                              Ewo, argument typu: "bo wy się nie znacie" do mnie nie przemawia :-).
                                              Być może twój stanik 70 na osobie 90 dobrze bedzie trzymał biust i ta osoba będzie się czuła komfortowo, ale na pewno bedzie jej z pleców robił baleron. To troche kwestia wyboru, czy chce się miec biust wyniesiony bardzo wysoko a na plecach reklamę Michelina, czy też warto jednak zrezygnować z jednego na korzyść drugiego. Złoty środek...
                                              • akj77 Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 13:32
                                                > Być może twój stanik 70 na osobie 90 dobrze bedzie trzymał biust i ta osoba będ
                                                > zie się czuła komfortowo, ale na pewno bedzie jej z pleców robił baleron. To tr
                                                > oche kwestia wyboru, czy chce się miec biust wyniesiony bardzo wysoko a na plec
                                                > ach reklamę Michelina, czy też warto jednak zrezygnować z jednego na korzyść dr
                                                > ugiego. Złoty środek...

                                                Nie ma złotego środka, ponieważ przy odpowiedniej ilości ocieplacza na plecach
                                                nie ma fizycznej możliwości, żeby trzymający stanik nie robił michelina na
                                                plecach. Ba, za luźny - tzn. nietrzymający biustu - stanik też będzie robił.
                                                A jak się ma 90 pod biustem, to trudno mieć kościste plecy.
                                                • jul-kaa Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 14:34
                                                  akj77 napisała:
                                                  > Nie ma złotego środka, ponieważ przy odpowiedniej ilości ocieplacza na plecach
                                                  > nie ma fizycznej możliwości, żeby trzymający stanik nie robił michelina na
                                                  > plecach.

                                                  Chwila! Mam pod biustem prawie 100, a baleronu brak - nawet wysłałam odpowiednie
                                                  zdjęcie do galerii.
                                                  • akj77 Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 14:50
                                                    Jul-ka, chyba widziałam :-) No ale Ty jesteś w ciąży, to ten obwód trochę
                                                    skądinąd się bierze.
                                                    Oczywiście dużo też zależy od stanika, i to jest indywidualne, i w ogóle, ale ja
                                                    doskonale rozumiem, że ktoś POTRZEBUJE
                                                  • akj77 Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 14:51

                                                    kurczę, coś nacisnęłam i mi się wysłało :-(

                                                    akj77 napisała:

                                                    > Jul-ka, chyba widziałam :-) No ale Ty jesteś w ciąży, to ten obwód trochę
                                                    > skądinąd się bierze.
                                                    > Oczywiście dużo też zależy od stanika, i to jest indywidualne, i w ogóle, ale j
                                                    > a
                                                    > doskonale rozumiem, że ktoś POTRZEBUJE zaniżenia o 20 cm, bo inaczej mu biust
                                                    jedzie w dół, a obwód w górę. I wkurza mnie, że na balkonetce za każdym razem,
                                                    jak ktoś wrzuci stanik zaniżony o 10 cm, są komentarze, że za dużo. To kto potem
                                                    od tych dziewczyn odkupi luźne staniki?
                                                  • jul-kaa Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 15:03
                                                    akj77 napisała:

                                                    > Jul-ka, chyba widziałam :-) No ale Ty jesteś w ciąży, to ten obwód trochę
                                                    > skądinąd się bierze.

                                                    A nie :)
                                                    Miałam taki sam obwód (92-98cm) i takie same plecy PRZED ciążą :) Tylko wtedy
                                                    mogłam nosić jeszcze bardziej zaniżone obwody i nadal nic mnie nie cisnęło ani
                                                    nic nie baleronowało.
                                                  • effuniak Obwód w centymetrach to nie argument 05.03.10, 21:45
                                                    Ważna jest konsystencja czyli gęstość ciała
                                                    I tak np.dwie kobiety o takich samych wszystkich wymiarach a różnej gęstości
                                                    ciała będa potrzebowały realnie różnych obwodów staników
                                                    i jednej z nich szybciej bedą się micheliniły plecy niż tej drugiej
                                              • fanka_tomcia Re: To i ja cóś dodam 05.03.10, 22:10
                                                ja mam we wszystkim Michelina na plecach :( czy jest to ciut ciasnawa 65-tka czy
                                                sporo już rozciągnięta 70-tka czy w miarę ścisłe 75... nie cierpię widoku swoich
                                                boków/pleców w przylegającej bluzce, czuję się niekomfortowo :/ czy to wina
                                                gumek obwodów?
                                                • effuniak Fanko 06.03.10, 07:58
                                                  nie , nie gumek tylko właściwośći Twojego ciała
                                                  • fanka_tomcia Re: Fanko 06.03.10, 19:08
                                                    tzn niezależnie od stanika (rozmiaru, materiału obwodu) nie mam szans na gładkie
                                                    plecy? :( no, chyba że schudnę 10kg...
                                                  • kotwtrampkach Re: Fanko 07.03.10, 22:54
                                                    Masz szansę.

                                                    [Dawno, dawno temu, kiedy na lobbowym forum (ale się poczułam staro, hihi), były
                                                    porady na baleronikowe, miękkie plecy: szeroki, super ciasny obwód + miska z
                                                    zapasem + wygarnianie+ wpychanie pod obwód..]

                                                    Ja mam kłopot z utrzymaniem stałej wagi, a każde wahniecie odbija się najpierw
                                                    na moim biuście - a widać głównie na plecach.
                                                    Jak miseczka jest mała - wyłażą mi bułki "motylki" po bokach pleców ("bułki
                                                    tylne podpachowe", hehehehe) + fałd ciała wystający ponad obwodem. Lepiej mi
                                                    wtedy w staniku z szerszym obwodem i nawet ciut za dużą miseczką (CIASNA emilka
                                                    o miseczce i fiszbinach w rozm.HH jest idealna w takim momencie) - chociaz przez
                                                    dwa dni. POtem już mogę nosić bardziej wycięty i jest ok (byle się do miski
                                                    zmieścić).
                                                    I jeszcze jedno - zawsze wąski obwód muchomorowego effuniaka tnie mi plecy -
                                                    chyba że akurat jest dosyć luźny (obwód, bo ten stanik mam jeden), no ale wtedy
                                                    podjeżdża :-| Mam tez czarnego effuniaka, zapinanego na 3 haftki (realna różnica
                                                    szerokości niewielka), a plecy fajne, efekt o niebo lepszy. Z tego powodu też
                                                    nie kupiłam georga, chociaz jestem pewna, ze miseczki pasowałyby mi cudnie ;-|
                                • strawberry_field Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 03.03.10, 11:36
                                  zdaje sobie sprawę, że są osoby które muszą zaniżyć obwód trochę więcej niż
                                  kilka cm, ale zazwyczaj mają one większy, ciężki biust. Widziałam zdjęcia
                                  Mauzonki na balko podobnie jak innych osób mocno zaniżających obwody. Jak
                                  pisałam w swoim wcześniejszym poście, widziałam też osoby, które za bardzo
                                  zaniżały obwód i nie wyglądało to dobrze. Nie chcę odbierać nikomu prawa do
                                  dobierania sobie ciasnego obwodu. Żyjemy przecież w wolnym kraju.
                                  A propos ciasnych obwodów i owijania się miskami polecam lekturę bloga:
                                  stanikologia.blox.pl/html.
                                  Gdy odkryłam Lobby i inne uświadomione strony, kalkulatory itd natknęłam się na
                                  brytyjski filmik, w któym występowała modelka prezentująca ubiegłoroczne
                                  kolekcje Curvy Kate i była w tym filmiku mowa, że pod stanik można włożyć
                                  maksymalnie 2 palce.
                      • black_halo Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 18:09
                        Zastanawiam sie wlasnie czy pasuka akurat na kule bo ja mùam taki biut,
                        pelny od gory czyli kulisty i nie wiem czy mi Freye pasuja. Wydaje mi
                        sie, ze w tym biustonoszu lepiej wygladaja biusty pelne od dolu bo
                        miska Frei troche przyplaszcza od gory.
          • roza_am Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:10
            Kto mówi, że pręgi to drobnostka? Owszem, częste są opinie, że ślady po staniku
            nie stanowią problemu. Ale przecież pomiędzy śladami a pręgami jest ogromna
            różnica (ślady zostawiały mi nawet obwody, które mogłam swobodnie zapiąć wokół
            bioder).
            Miłośniczki pręg są z reguły dość szybko przywoływane do rozsądku i
            przestrzegane przed szkodliwością nadmiernego ściskania się. Walka ze śladami to
            nadmiar gorliwości. Czy poduszki też mamy powyrzucać, bo zostawiają ślady?
          • agastrusia Ja mogę przyznać, że... 01.03.10, 17:51
            ...NIE obwód nie jest ciasny. Dla 79 nosze 65. Nie cisną mnie nic a nic. Mam
            tylko jeden stanik, gdzie posiłkuję się przedłużką (jakiś 1 cm więcej). I
            naprawdę nie jestem masochistką ;-)
        • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:07
          Avarie napisała, że jej zdaniem to jest piekielnie ścisły obwód, nie ma prawa napisać, że tak uważa? Ja sądzę tak samo. I nie potępiam osób, które tak noszą, chociaż uważam, że takie zaniżenie warto zawsze jeszcze raz przemyśleć. Bo:
          a) jeśli fiszbiny są za szerokie, to idą w obwód, dając tym samym złudzenie, że stanik jest luźny
          b) podjeżdżanie samego zapięcia nie oznacza, że obwód jeździ po plecach, o ile boki stanika trzymają się dobrze.
          • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:28
            Ma prawo to napisac, gdyby nie fakt, ze przypisuje kobietom, ktore decyduja sie
            na takie zanizenie dosc dziwaczne pobudki i sugeruje, ze ignoruja one
            uszkodzenia swojego ciala w imie podtrzymania biustu.
            • avarie Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:30
              A uważasz, że część kobiet nie postępuje właśnie w taki sposób? Nigdzie nie pisałam o kobietach w TYM wątku. Dlatego uważam, że zbytnio się unosisz, bierzesz do siebie moją wypowiedź i ją nadinterpretujesz. Trochę dystansu i okaże się, że można mój wpis odczytaj poprawnie - tak jak pinupgirl_dg.
              • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:41
                Nigdzie nie pis
                > ałam o kobietach w TYM wątku.

                "Po przeczytaniu wszystkich postów mam wrażenie" - jesli ten zwrot nie oznacza
                "wszystkich postow w tym watku" to co chcesz nim wyrazic? Ze przeczytalas
                wszystkie 207508 postow na Lobby? Jesli tak, to pograzasz sie tym bardziej, bo
                nawolywan do zanizania z glowa, tlumaczenia, co to jest niewydolnosc oddechowa i
                przypominania, ze stanik dobiera sie do czlowieka bylo mnostwo.

                > A uważasz, że część kobiet nie postępuje właśnie w taki sposób?
                Ale robienie bledu pars pro toto jest doprawdy glupota. Szczegolnie jesli
                wypowiedz pada w miejscu, gdzie omawia sie inny aspekt.

                Trochę dystansu i okaże się, ż
                > e można mój wpis odczytaj poprawnie

                Jesli mialas na mysli cos innego niz napisalas, to trzeba bylo napisac cos
                innego. Jesli Ci to nie wyszlo, to mozesz dopisac kolejny post, w ktorym
                skorygujesz swoja wypowiedz. Jesli nie zrobilas ani jednego ani drugiego, to
                bedzie on odczytywany tak, jak moze byc odczytany, a nie wg. jedynej slusznej linii.
                • avarie Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:45
                  Nie szafowałabym tak tą niewydolnością oddechową.
                • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:52
                  Turzyco - zamiast obrażać i krzyczeć przeczytaj jeszcze raz pierwszy post(swoją drogą - w pierwszym odruchu wydawało mi się, że to prowokacja) i zrozumiesz, co Avarie miała na myśli.
                  • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 17:26
                    Przeczytalam go mniej wiecej 5 razy. Wciaz widze to, co widze. Jak sie bardzo
                    upre, przymkne oczy na pare zestawien i powiem sobie "nie, ona wcale nie chciala
                    napisac tego, co napisala", to nawet umiem go przeczytac tak, jak Ty go czytasz.
                    Ale nie bardzo widze sens wyczyniania tych sztuk. Mam wlasne, doglebnie
                    przemyslane zdanie i dopoki ktos logicznie nie wykaze, ze sie myle, to bede przy
                    nim pozostawac. I wykazywac bledy drugiej strony.


                    I teraz czekam, az ktos mnie przekona, ze twierdzenie "stanik trzeba dobierac do
                    czlowieka, szanujac jego osobnicze wlasciwosci" jest bledne. ;]
                    • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 20:13
                      Dobrze turzyco, ułatwię Ci sprawę i powiem, że chodzi o ten fragment:
                      "Tylko że w 60kach zwykle jeżeli akurat nie oddycham, to nie boli aż tak bardzo."
                      Jeśli ktoś mimo wszystko rozważa te 60, bo przecież da się jeszcze wytrzymać a gdzieś napisali, że jak wchodzą dwa palce, to już jest za luźno, to chyba mamy prawo przypuszczać, że przyda się kilka słów na temat tego, że za ciasny obwód wcale nie jest lepszy od za luźnego.
                      Jeśli chcesz wykazywać błędy, odnieś się do któregoś z tych punktów, to pociągniemy nasze rozważania dalej. Jeśli nie, niech stanie na tym, że każdy wygłosił swoją opinię a autorka wątku sama rozsądzi, która jej bardziej pasuje.
                      • qrczaque Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 14:32
                        to co napisałam o 60tkach z założenia miało być ironiczne...
            • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 16:38
              Nie chcę nikomu nic przypisywać, ale zawsze warto się zastanowić. Też kiedyś się męczyłam w za ciasnym obwodzie, podobnie jak wcześniej w za luźnym, bo myślałam, że tak ma być. I wcisnęłam moją mamę z pomocą brafitterki w 70H, a teraz ona uważa, że dopiero obwód 75 lub 80 jest komfortowy, nawet kosztem bujania biustu przy biegu do autobusy.
              Osobiście podejrzewam, że za tak dużym zaniżeniem stoją któreś z wyżej wymienionych punktów, albo błąd pomiaru albo... za duże wymagania co do biustonosza. Innego potrzymania można oczekiwać od stanika sportowego, innego od codziennej balkonetki, a innego od stanika do dekoltów.
              • aadrianka Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 20:08
                Wymagania co do biustonosza to też tak naprawdę kwestia samego
                biustu. Niewielkie, lekkie, samonośne mogą rezygnować z podtrzymania
                i unieruchomienia na rzecz nawet całkowicie luźnego obwodu, jeśli
                takie są upodobania właścicielki. Kobiety mające biusty ciężkie i z
                natury "bujające się" będą bardziej tolerancyjne wobec śladów po
                obwodzie, jeśli za cenę tych śladów (schodzących, nie trwałych ran)
                uzyskają odciążenie i unieruchomienie biustu.
                • pinupgirl_dg Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 20:23
                  Odciążenie - tak. Ale unieruchomienie (zwłaszcza dużego) biustu wymaga już
                  konstrukcji godnej shock absorbera.
                  I jak najbardziej jestem za tym, żeby producenci zaczęli szyć szerokie, stabilne
                  obwody i szerokie ramiączka, które będą lepiej odpowiadały za potrzymanie i
                  zminimalizują ryzyko wrzynania się i śladów. Ale jeśli chcemy wyciętych
                  kusidełek to trzeba im odpowiednio obniżyć poprzeczkę. Biustonosz jak sama nazwa
                  wskazuje ma podrzymywać biust, ale biegi, skoki i pajacyki zostawmy stanikom do
                  tego stworzonym.
                • akj77 Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 01.03.10, 23:50
                  aadrianka napisała:

                  > Kobiety mające biusty ciężkie i z
                  > natury "bujające się" będą bardziej tolerancyjne wobec śladów po
                  > obwodzie, jeśli za cenę tych śladów (schodzących, nie trwałych ran)
                  > uzyskają odciążenie i unieruchomienie biustu.

                  O, to dokładnie ja i mój biust. Nawet niezbyt wygodne ramiączka effuniaków jestem
                  w stanie zaakceptować, jeśli mam w nich naraz dekolt, podtrzymanie i jeszcze mogę
                  do letniej koszulki założyć.

                  Doskonale sobie wyobrażam zresztą sytuację, w której obwód jest dla właścicielki za
                  ciasny, a już podjeżdża - w takim przypadku cała lobbowa mądrość zawodzi.
                  • turzyca Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 01:51
                    > Doskonale sobie wyobrażam zresztą sytuację, w której obwód jest dla właścicielk
                    > i za
                    > ciasny, a już podjeżdża - w takim przypadku cała lobbowa mądrość zawodzi.

                    Ja sobie to wyobrazam w postaci dwoch zbiorow - "zbior w ktorym stanik nie
                    jezdzi" i "zbior, w ktorym stanik nie jest za ciasny". Idealnie jest, gdy te
                    zbiory sie pokrywaja i daja szerokie pole do wyboru. Im zadania stawiane przed
                    stanikiem trudniejsze, tym czesc wspolna tych zbiorow jest mniejsza i niestety
                    moze sie i tak zdarzyc, ze nie zaistnieje. :(
                    Rozwiazaniem jest zmiana technologiczna stanika, ktora poszerzy zbior pierwszy
                    czyli wyprodukowanie takiego obwodu, ktory bedzie bardzo sprezyscie pracowal.
                    Parametry krancowe nie sa bowiem tak wazne, jak to w jaki sposob stanik dochodzi
                    do swojego maksymalnego rozciagu - czy pod wplywem malej sily rozciaga sie od
                    razu do wiekszej czesci swojego zakresu, czy potrzeba duzej sily, zeby osiagnac
                    male rozciagniecie. To drugie - pozadane - rozwiazanie zdaje sie latwiejsze do
                    osiagniecia w stanikach, w ktorych pracuje caly obwod, a nie tylko gumki na
                    krawedziach.
                    • fanka_tomcia Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 03:29
                      "To drugie - pozadane - rozwiazanie zdaje sie latwiejsze do
                      osiagniecia w stanikach, w ktorych pracuje caly obwod, a nie tylko gumki na
                      krawedziach. "
                      a które to modele i jakich firm?
                      • kryklu Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 10:38
                        w stanikach, w ktorych pracuje caly obwod, a nie tylko gumki na
                        > krawedziach. "
                        > a które to modele i jakich firm?

                        Moim zdaniem takie są staniki Curvy Kate - Showgirl i nowe effuniaki
                        (pod warunkiem, że mają podwójną siateczkę w obwodzie).

                        • justinehh Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 17:05
                          Freye- moim zdaniem
                        • fanka_tomcia Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 02.03.10, 17:08
                          dzięki za odpowiedź. ja też to tak zrozumiałam, że nie będą to obwody, które
                          robią "baleronik" na plecach, tzn. gumki bardziej ściskają niż pas obwodu.
                          "Effuniaka" mam faktycznie z podwójną warstwę siateczki, ale przez dołożenie
                          przedłużki nie mogę ocenić realnej pracy obwodu ;/
                • selvermane Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 03.03.10, 09:51
                  > takie są upodobania właścicielki. Kobiety mające biusty ciężkie i z
                  > natury "bujające się" będą bardziej tolerancyjne wobec śladów po
                  > obwodzie, jeśli za cenę tych śladów (schodzących, nie trwałych ran)
                  > uzyskają odciążenie i unieruchomienie biustu.

                  Otototo. I dlatego moje wymiary mierzone a staniki noszone maja ze soba az tak
                  malo wspolnego - u mnie obwod nie moze sie ruszac, kiedy obrócę ramiona, bo to
                  znaczy, że biust nie jest prawidlowo "złapany", a jak nie jest, to po licho mi
                  taki stanik... Poza tym dowolny luz obwodu - powieszenie biustu na ramiączkach -
                  a on jest, drań, ciężki :>
        • doris.bytom Re: Napisze to po raz ostatni. Moze w koncu dotrz 24.03.10, 10:15
          turzyca napisała:

          > SA KOBIETY, KTORE BIORA 65 NA 79, NIE DLATEGO ZE "LUBIA, GDY IM CIASNO", BO IM
          > W
          > 65 WYGODNIE, ALE DLATEGO ZE IM 70 JEZDZI PO PLECACH.
          > I jest to tak samo normalne jak to, ze sa osoby biorace 70 na 73, bo 65 je dusi
          > ,
          > a 70 im nie jezdzi, wiec jest optymalnym wyborem. Czy to naprawde tak trudne do
          > zrozumienia, ze INNI ludzie sa INNI? Ze maja inna budowe ciala, inny rodzaj
          > skory, tkanek lacznych, inny sposob oddychania, inne piersi - po prostu inne
          > potrzeby?

          Całkowicie się zgadzam z powyższym. Z pomiarów wynika, że w obwodzie 60. powinno
          mi być zbyt ciasno, a 60-tki są czasami na mnie wręcz za luźne (tzn. od razu
          zapinam się na środkową haftkę, a szybko na najwęższą). Po prostu taka budowa. W
          sklepach mam to samo (oczywiście "uświadomionych sklepach") - sprzedawczyni
          zaczyna od 70-65 (bo przecież nie będzie jeździło), a potem jest zdziwienie i
          "no rzeczywiście tu by się 60. przydała".
      • pinupgirl_dg Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 15:53
        > A co do słynnej metafory o tym, że skarpetki też zostawiają ślady
        > - ja staram się kupować takie, które śladów mi nie zostawią, bo
        > to też jest ucisk, zblokowanie krążenia na danym odcinku i
        > uszkadzanie tkanek.

        Też mi słabo, jak czytam, że obwód powinien zostawiać śladu, które znikają po
        godzinie, tak jak dżinsy czy skarpetki... a mam bardzo podatną na odciski skórę.
        • ko_kartka Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 18:06
          A mój obwód zostawia mi ślad, dżinsy mi zostawiają ślady oraz skarpetki również.
          I rajstopy. I szwy od obcisłych bluzek. I tak od prawie 30 lat. A obwód MUSI
          zostawiać mi ślad, bo inaczej mam cycki w okolicy pępka. I co, mam się obrazić
          na to Twoje: "Też mi słabo, jak czytam..."?

          Może wam się mylą obtarcia ze śladami po obwodzie?
          • justinehh Re: To teraz trochę fizjologii... 01.03.10, 20:20
            To może rozróżnijmy, czym innym są zwykłe odciski, znikające po paru godzinach,
            czym innym są zaczerwienione, bolące obtarcia.
            • ko_kartka Re: To teraz trochę fizjologii... 02.03.10, 12:21
              Tak, właśnie, dokładnie, kwintesencja.
              • myff Trochę refleksji:) 02.03.10, 16:44

                Skoro dziewczynie jest wygodnie w 65, to w czym rzecz? Po co te
                wszystkie pytania? jakie ma wtedy znaczenie, czy wciska 1, 2 palce
                całą pięść albo jakieś inne częsci ciała, grunt to wygoda! Mam
                wrażenie, że za dużą wagę się przykłada do tego co się przeczyta, co
                myślą i radzą inne kobiety tutaj- z całym szacunkiem- to niemal
                dogmat, coś z czym się nie dyskutuje.
                • ko_kartka Re: Trochę refleksji:) 02.03.10, 21:31
                  Refleksja dla mnie jest taka, że ośmielam się dziwić, że ktoś sporo szczuplejszy
                  ode mnie może mieć większą ilość tłuszczyku na żebrach i ściskać się obwodem
                  jeszcze bardziej niż ja. Jakoś przeoczyłam dotąd istnienie takich przypadków, bo
                  nie jestem brafitterką i się dziwię.

                  W gruncie rzeczy to nawet może być pocieszające, jeśli wysnuć z tego wniosek, że
                  nie jestem tak otłuszczona, jak mi się dotąd wydawało...
    • vesper_lynd Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 01.03.10, 19:06
      Tylko że TERAZ łatwo zabrać do sklepu stacjonarnego nieuświadomioną i mierzyć dziesiątki 65-tek, 70-tek, itd, która pasuje, zaskoczy i będzie wygodna. Sama doceniam ten luksus, zabierając do Intimo znajome, z którymi nie bawię się już w tłumaczenia: na wydechu, odejmij minimum 5cm, itp. tylko pytam, ile ma pod biustem. Potem się dobiera stanik na czuja, na koniec ogląda metkę: o, wyszedł taki rozmiar. Potem same sobie kupują okolice swojej rozmiarówki, zwykle z tendencją do coraz ciaśniejszego obwodu i z większą miską. Bez grożenia palcem ;) i nakazów stanikologicznych, instynktownie "nowicjuszki" wyczuwają, że mocno tkwiący na ciele obwód trzyma biust w miejscu i JEST TO DOBRE.

      Ale kiedyś nie było tylu stacjonarnych (albo było ich dosłownie kilka w Polsce) i trzeba było przyjąć pewną uproszczoną regułę, która ZWYKLE działała. A że każde ciało jest inne i każdy obwód ma inną zdolność kompresji (sama mam otłuszczony korpus i noszę 65 przy 75/78 - mam spore wahania wagowe ;> i jest super wygodnie) to nie ma sensu się oburzać, że ktoś zbytnio zaniża/nie zaniża. Może na początku wiele dziewczyn z nadgorliwości są masochistkami i zbytnio zaniżają, ale szybko wygoda i zdrowy rozsądek biorą górę.

      Na szczupłej "w kośćcu" ;) klatce piersiowej może być sporo tłuszczu, albo przeciwnie - na szerokiej klatce dużo mięśni. I wtedy wszystkie metody biorą w łeb. Tylko że jak się doradza wirtualnie, kupuje tylko przez internet to trzeba mieć od czego wyjść. Potem już z konkretnym stanikiem w garści można wyliczenia dopasowywać do indywidualnej budowy ciała.

      Tak z innej beczki, ale zbliżonej (odciski) - ładnie mi znikły bułki przypachowe, które sobie raczyłam wyhodować, ale mam teraz paskudne, sine pręgi w tym miejscu, gdzie miska koryguje to co sobie latami psułam. Czy te odciski znikną, bo wygląda to naprawdę niefajnie...
    • femalespirit Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 02.03.10, 22:39
      Ciekawa dyskusja. Ja sie w ogole nie wpisuje swoimi wymiarami w rozmiarowke i
      zasady. Mam 91cm pod biustem i 110 w biuscie, nosze 75FF lub 75G (to pierwsze
      czesciej). Wedle wszelkich zasad powinnam nosic 80-85, ale te staniki (prowadze
      od roku badania empiryczne na bardzo wielu juz stanikach ;-) sa zawsze za luzne
      - jada do gory. Jedyne 80F jakie mam to dwa staniki sportowe - Freya Active (bo
      w 75 nie bylam sie w stanie zapiac). Te staniki (wymienie tylko te, ktore uwazam
      za dobrane i komfortowe - ciasne, ale nie pozostawiajace trwalych sladow) to:
      Freya Jolie, Krisline Porcelaine, Vanity Fair Pure i Verity, Freya Retro Plunge.
      Oddycham w nich swobodnie. Budowe mam typu klepsydra, troszke tluszczu na klatce
      piersiowej, ale niezbyt wiele, natomiast plecy dosc szerokie. Jak widac, nie ma
      reguly.
    • myrtle0610 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 03.03.10, 12:44
      Bo nie ma reguły i nie da się tak generalizować. Jednej wystarczy zaniżenie 2
      cm, a inna będzie potrzebować 15 cm. Ludzie, każdy jest inny i ma inną budowę,
      nie oceniajcie jak nie widziałyście na żywo. A jak ktoś usilnie zaniża za mocno,
      mimo że go boli, to już jego sprawa... i jego zdrowie. Pozdrawiam wszystkie
      forumki :) [tak na marginesie ja zaniżam 4 cm i pollyanne z obwodem 65 przy 69
      pod biustem ledwo zapinam]
      • moniach_1 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 03.03.10, 15:29
        > Bo nie ma reguły i nie da się tak generalizować. Jednej wystarczy zaniżenie 2
        > cm, a inna będzie potrzebować 15 cm.

        A ja myślę, że to nawet nie rozbija się o indywidualne potrzeby, tylko o
        możliwość wyboru. Ja z moim 65C, 65D mogę powiedzieć: "Chrzanię was, jak wasze
        60 czy 65 jest na mnie za luźne, będę nosić co innego" i wybieram inną firmę i
        noszę. I jest dobrze. I mniej więcej do literki G taką postawę należy promować,
        żeby głosować portfelem na dobre konstrukcje (a elementem dobrej konstrukcji
        jest stabilny, nie wymagający zaniżania obwód). Bo do G jest wybór i naprawdę
        można znaleźć staniki, których zaniżać wcale lub prawie nie trzeba.

        Powyżej G wyboru nie ma. Do wyboru jest kilka firm na krzyż, z których większość
        ma zupełnie skopaną konstrukcję (w której mało stabilny obwód nie jest
        największym problemem). I ja naprawdę wierzę, że to jest wybór między dużym
        zaniżeniem i fiszbinami na plecach (bo stanik zaniżony o 15-20 cm może leżeć
        lepiej, niż ten obwód, który powinien pasować, ze względu na ciaśniejszy obwód.
        Ale byłoby dziwne i nielogiczne, gdyby taki stanik leżał idealnie, bo po prostu
        nie ma prawa, jest zrobiony na inne wymiary) i za luźnym obwodem. Osoby powyżej
        G wyboru nie mają, więc mówienie im, że fiszbina powinna okalać pierś, a obwodu
        nie powinno się zaniżać jest o tyle bzdurą, że takich staników prawie nie ma
        (jest chyba tylko Effuniak i Bravissimo). Niemniej, jeśli któryś stanik jest
        akurat ścisły, warto sprawdzić, czy szerszy obwód nie będzie lepszy (ale to
        chyba oczywiste)

        > mimo że go boli, to już jego sprawa... i jego zdrowie.

        Gdybyśmy wszystkie twierdziły, że to co tam która sobie nosi, to jej sprawa, to
        nie byłoby tego forum. Przecież ono istnieje po to, żeby nosić dobre staniki. I
        żeby zachęcać innych do noszenia dobrych staników. Jeśli ktoś nosi złe staniki,
        bo przegiął ze słuchaniem zaleceń co do zaniżania, to należy go uświadamiać tak
        samo, jak osoby noszące za luźny obwód.
        • myrtle0610 Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 04.03.10, 12:25
          nie do końca akurat to miałam na myśli (chodzi mi o ostatni kawałek tekstu, nie
          umiem wycinać ;)... miałam na mysli raczej sytuację, kiedy ktos mimo
          uświadamiania z każdej strony i tak nosi za ciasne obwody, aż boli.
    • kasica_k O dwóch palcach - uwaga! 03.03.10, 16:12
      qrczaque napisała:
      > Inna zasłyszana teoria (na jakiejś angielskiej stronie o
      dobieraniu
      > bielizny, niestety nie pamiętam adresu) jest taka, że jeżeli pod
      > gumkę da się włożyć więcej niż 2 palce, to obwód na pewno jest za
      > luźny.

      Nie, nie, nie!

      Owszem, spotkałam się z "regułką dwóch palców", ale brzmi ona
      inaczej: jeżeli NIE jesteś w stanie włożyć dwóch palców pod obwód,
      to znaczy, że jest on ZA CIASNY!

      > Z tego wynika, że chyba noszę o wiele za luźny obwód (noszę różne
      > firmy: masquerade, keia pink i freya).

      Jeśli stanik leży prawidłowo i nie musisz go poprawiać w ciągu dnia,
      to Nosisz Dobry Obwód :-)
    • doris.sol Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 07.03.10, 20:16
      Na moje 77 cm. pod biustem dobrano mi 75-tke.Zakupilam wiec pare stanikow " na
      wygode " i okazalo sie ze jeden z nich ma na metce 70-tke.I choc w obwodzie 75
      jest mi wygodnie i nic nie podjezdza to jednak najbardziej pasuje mi ta
      70-tka.Najlepsza dla mnie metoda na sprawdzenie czy obwod jest dobrze czy zle
      dobrany...jestem ja sama.Jesli stanik nie wpija sie mi w cialo powodujac
      dyskomfort ale czuje ze " jest " - wowczas stwierdzam ze jest to odpowiedni dla
      mnie obwod.Nie ufam zadnym metoda na wkladanie dwoch palcow czy naciaganie
      biednego materialu na dwa metry.Tak jak tu wczesniej zostalo napisane - stanik
      ma byc wygodny.WYGODNY I JUZ.
      • myff Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 11:10
        Jak ja się ścisnę miarką to mi wychodzi 72, jak mnie pani w sklepie ścisnęła
        miarką wyszło 74cm, i chyba ona ma rację(nie mam za dużo tłuszczu na żebrach,
        więc chyba mam taką budowę ciała, po dwóch latach treningów wytrzymałościowych
        musiała mi się nieco zwiększyć objętość klatki piersiowej;)). W każdym razie
        teoretycznie powinnam brać 65 w obwodzie. I przez ostatni rok w uporem maniaka
        brałam te 65tki i nie pasowało. Chyba żaden stanik, a wiele ich było nie
        pasował, nie leżał jak trzeba. A ja ciągle winiłam za to miski, fiszbiny, ale
        nie obwód. Dopiero niedawno, jak poszłam szukać kostiumu kąpielowego i pani mi
        podała obwód 70 to było jak spełnienie kolorowego snu! Wszystkie 70 leżały jak
        marzenie. Szkoda, że nie jestem wystarczająco zasobna, bo bym kupiła wszystko co
        tylko się dało:D Jedyną radą jest mierzenie, mierzenie i jeszcze raz mierzenie.
        No i zrywanie z Jedynym Słusznym Rozmiarem. Nie tylko 75B ale i 65tkami dla 75cm
        i mniej... Może nie powinno wystarczyć, że obwód nie jeździ, może spróbować nie
        tylko węższego, ale na przekór nieco szerszego, bo ja się przekonałam, że przy
        zbyt ciasnym obwodzie cała konstrukcja na nic się zda;)
        • beniutka_bo Re: Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 11:57
          przy biustach raczej średnich,jędrnych ,samonośnych należy przecież trochę
          zaniżyć,ale TYLKO tyle,żeby było WYGODNIE i STABILNIE- czyli nie ma sensu
          wciskanie się w stanik o obwodzie z metki o8-10cm czy więcej mniejszym,niż nasz
          obwód pod biustem i duszenie się-chyba,ze ktoś chce sobie udowodnić,że jest
          szczupły,a potem marudzi,ze stanik się szmaci,że haftki wyłażą,ze fiszbiny
          piłują,że z golfem. Musimy sapnąć,ziewnąć,a nie tylko krótkie oddechy,jak panie
          w gorsecie setki lat temu.
          Nie twierdzę,ze to jedyna słuszna droga,zależy,jak kto czuje ścisk-o tym było
          już wielokrotnie,ale nie ma sensu się katować,jeśli luźniejszy obwód też trzyma
          na środkowej haftce przynajmniej.
          • myff Re: Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 13:11

            Hmm...pochlebiasz mi:) czy on taki jędrny, to ja nie wiem, na mój gust raczej
            poddaje się grawitacji, bez stanika kończy się na wysokości łokcia:D (choć to
            może kwestia tego, że ja mam krótkie łapki, w ogóle jestem krótka i łokcie mam
            wysoko, a nie cycki nisko)
            Ale do tej pory rozumiałam, że obwód musi się trzymać w miejscu, bez względu na
            to czy biust jest mały, jędrny, obwisły, duży a nawet bez względu na kształt,
            ergo: TRZEBA ZANIŻYĆ. Oczywiście jeśli dziewczyna jest bardzo szczupła, ale ma
            szeroką klatkę piersiową, ot my sportsmenki;), to nie ma czego zaniżać. Ale
            wracając do sedna, mam rozumieć, że jeżeli mam średni, nie za duży, nie za mały
            biust i w miarę niezniszczony to mogę sobie "folgować" z obwodem?;> (tak, ta
            sama pani której wyszło 74 pod powiedziała mi, że mam biust całkiem przeciętnej
            wielkości:) )
            chciałam tylko powiedzieć, że te miski z większym obwodem teoretycznie
            odpowiadające objętością tym z mniejszym np.70F=65G są jednak ciut płytsze,
            fiszbiny mają też węższe i czasem, na pewno W MOIM PRZYPADKU, znacznie lepiej
            się układają. I dlatego myślę, że czasem warto zaryzykować, o ile można sobie na
            to pozwolić:)
          • milstar Re: Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 20:05
            eniutka_bo napisała:

            > przy biustach raczej średnich,jędrnych ,samonośnych należy przecież
            trochę
            > zaniżyć,ale TYLKO tyle,żeby było WYGODNIE i STABILNIE-

            Ja jestem takie dziwadło, co nie musi zaniżać wcale - ostatnio pod
            biustem wyszło mi 68 cm, a większości 65-tek nie zapnę :)
            Biust jest z tych większych (ostatnio po schudnięciu bywają dobre
            70G) i absolutnie nie-samonośnych.
            Jak widać nie ma reguły
            • indigo-rose Re: Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 22:15
              milstar napisała:

              > Jak widać nie ma reguły

              Nie ma. Mój mały i młody, a do samonośnych absolutnie się nie zalicza. Też bywa ;)
        • agafka88 Re: Ciasno, ale nie za ciasno. 23.03.10, 23:33
          myff napisała:

          > Jak ja się ścisnę miarką to mi wychodzi 72, jak mnie pani w sklepie ścisnęła
          > miarką wyszło 74cm, i chyba ona ma rację

          A nie masz przypadkiem rozciągliwego centymetra? Wiem, dziwnie to brzmi, ale ja
          mam jeden rozciągliwy i potrafię wyciągnąć nawet 67cm, mimo że mam 72.
          • myff Do agafki88 24.03.10, 12:38

            Oooo, taki to ja miałam:D i jak się wysiliłam to mi wychodziło nawet 69 pod.
            Nie, myślę, że to kwestia nie centymetra tylko tego jak strasznie mocno się
            ścisnąć:) pani ścisnęła, że tak powiem ze zdrowym rozsądkiem, ja na chama wręcz:)
            • myff ..i.. 24.03.10, 12:42
              mojej próżności. Bo ja bym chciała, żeby tam było 69cm czy 70 , bo by znaczyło,
              że jestem szczupła, zgrabna i w ogóle powabna, a tak jestem powiedzmy, że
              normalnej budowy lekko przy kości (~60kg/157cm)
              schudłam ostatnio ze 2kg i straciłam 2cm w biuście, ale pod biustem nic..więc
              chyba taką mam budowę, szeroką klatę, pojemną i zaczynam się z tym godzić:)
            • edhelwen Re: Do agafki88 24.03.10, 20:49
              uhm, ja sztukę ciasnego mierzenia się w obwodach opanowałam do perfekcji ;)
              chociaż oczywiście przybranie na wadze robi swoje i tych 2cm tłuszczu to już się
              nie da bardziej ścisnąć ;) ściska się miarkę, robi wyyyydech i jeszcze bardziej
              ściska, starając się nie unosić ramion ;)
    • ochanomizu Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 23.03.11, 21:49
      Ciekawa jestem, ile osób ciągle wierzy w te teorie ;)
      • madzioreck Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 23.03.11, 22:03
        Nie wiem, ile wierzy, ale jest dużo pań, które mocno trzymają się raz wyznaczonego rozmiaru, a jeśli dobrały go przez net na przykład, to nie wiedzą, jak właściwie powinno być i myślą, że ściskanie, które ja np. uznam za nadmierne, jest normalne i tak trzeba :/
        Dlatego uważam, że przy doborze pierwszego stanika nie od rzeczy jest jednak udanie się do sklepu, dobranie stanika przy pomocy brafitterki i wysłuchanie jej pogadanki, jak sobie na przyszłość radzić samodzielnie. Ja najpierw dobieram obwód na podstawie pomiarów i mojej znajomości danego modelu (czyli wiem, że np. na 68 pod biustem z tego modelu lepsze będzie 65, a z tamtego 70, a z siamtego to może dopiero 75), ale ZAWSZE pytam, czy kobiecie jest wygodnie. Jedna przy obwodzie, który wg mnie jest idealny, mówi, że jej ciasno, a druga, co do której sądziłam, że będzie jej za ciasno, bo mnie by było, poruszyła tułowiem i mówi: wie pani co, on luźnawy jest... NIE MA jednej reguły dla wszystkich. Po prostu nie ma.
        • pinupgirl_dg Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 23.03.11, 23:56
          > Nie wiem, ile wierzy, ale jest dużo pań, które mocno trzymają się raz wyznaczon
          > ego rozmiaru, a jeśli dobrały go przez net na przykład, to nie wiedzą, jak właś
          > ciwie powinno być i myślą, że ściskanie, które ja np. uznam za nadmierne, jest
          > normalne i tak trzeba :/
          > Dlatego uważam, że przy doborze pierwszego stanika nie od rzeczy jest jednak ud
          > anie się do sklepu, dobranie stanika przy pomocy brafitterki i wysłuchanie jej
          > pogadanki, jak sobie na przyszłość radzić samodzielnie.

          Prawdą jest, że część z nas przywiązuje się do nowego rozmiaru niczym do poprzedniego 75B i są równie niereformowalne, jak niektóre nieuświadomione, które "całe życie noszą 85C i im pasuje". Zresztą z tym samym spotykam się w przypadku ubrań, butów itd, nie rozumiem, skąd takie przywiązanie do rozmiaru na metce, którą przecież zawsze można odciąć.
          • madzioreck Re: Fakty i mity nt. dobrze dopasowanego obwodu 24.03.11, 00:42
            Nie mam pojęcia, z niewiedzy...? Dlatego od zawsze, nawet, kiedy tylko doradzałam w rozmiarowym, kładę nacisk nie na rozmiar metkowy, tylko rzeczywisty - sama pewnego czasu miałam w szufladzie taki przekrój: 36G, 34H, 34J, 32J, 30J, effuniakowe 80HH, i kostium Grace 30H... CZTERY rozmiary obwodów, najróżniejsze miseczki - cóż z tego, kiedy wszystkie leżały podobnie? Bardzo zwracam na to uwagę przy pierwszym mierzeniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja