Dodaj do ulubionych

operacja zmniejszenia piersi Łódź

27.06.10, 10:00
dziewczyny, czy możecie polecić mi klinikę /lekarza w Łodzi, który
wykonuje zabiegi zmniejszania piersi ?
czy któraś z was miała ten zabieg? bardzo proszę o informację
mam już dość, chcę rozwiązać problem raz na zawsze
Obserwuj wątek
    • maith Funia 27.06.10, 14:12
      Funia - no tutaj owszem jest sporo kobiet z dużym biustem, które
      kiedyś myślały o operacji, ale ponieważ wszelkie nasze dużobiuściaste
      problemy potrafimy tu już od dawna rozwiązywać i prościej i taniej i
      bez cięcia, to po prostu ta ilość u nas nie przełożyła się zupełnie
      na operacje.
      Możesz zerknąć do tego wątku, a będziesz wiedziała, czemu cieszymy
      się, że nie popełniłyśmy błędu i nie zoperowałyśmy się w czasie,
      kiedy nie znałyśmy jeszcze prostszych rozwiązań.
      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,75213023,0,Co_mi_dala_zmiana_rozmiaru_stanika_na_wlasciwy_.html

      Ale jak użyjesz wyszukiwarki forumowej, to znajdziesz rozmowy o
      zmniejszaniu, a w nich były podawane jakieś linki do for
      tematycznych.
    • kk345 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 27.06.10, 14:15
      Na naszym forum dość trudno będzie Ci znaleźć wsparcie i rekomendacje dla
      operacji zmniejszenia biustu- jako społeczność uważamy raczej, ze kobiece piersi
      są piękne w każdym rozmiarze i najważniejszy jest dobrze dobrany stanik. Nie
      dopasowujemy sie chirurgicznie do nieistniejącego wzorca, lecz walczymy o jak
      największy wybór rodzajów i rozmiarów staników.
      Jaki rozmiar biustu sprawia, że uważasz go za problem? Jakie masz wymiary?
        • moniach_1 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 27.06.10, 19:00
          OK, ale nie wiemy, do której grupy należy autorka wątku. Podejrzewam, że osób
          źle ostanikowanych i mających z tego powodu problemy jest jednak więcej, niż
          tych, które próbowały się dobrze ostanikować, ale to nie pomogło. Warto na
          wszelki wypadek spytać, czy autorka nosi dobry stanik. Nawet, jeśli w końcu
          zdecyduje się na operację, będzie wiedzieć, jak dobrać stanik nosić po niej.
    • madzioreck Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 27.06.10, 14:43
      Hm... nie wiem, szczerze mówiąc, choć jestem Łodzianką, nigdy się nie
      interesowałam tematem, ale może najpierw spróbujemy coś poradzić bez cięcia?
      Wiesz, operacja nie zając, nie ucieknie ;) a wiem, jak brak odpowiedniego
      rozmiaru może uprzykrzyć przyjaźń z własnymi piersiami - mówię Ci to ja,
      właścicielka biustu 70HH :)
      • madzioreck Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 28.06.10, 09:17
        mniemanologia napisała:

        > Hej, ja też rozważam operację i podobnie jak Ty - nie znalazłam
        > tutaj wsparcia :)

        A jakiego rodzaju wsparcia oczekujesz? Podania adresu kliniki chirurgii plastycznej? Większość z nas go nie zna, bo większość z nas nie dotarła do takiego etapu, by tej kliniki szukać. Nie polecę Ci więc czegoś, czego nie znam, tak samo jak nie powiem Ci, żebyś kupiła sobie ten czy tamten krem, bo sama go nie używałam i po prostu nie wiem. Poza tym działalność Lobby nie polega na promowaniu korekcji chirurgicznych jako panaceum na problemy biustu, tylko na promowaniu noszenia dobrze dobranych biustonoszy i uświadamianiu kobiet oraz producentów. Doradzamy więc z tej dziedzinie, na której się znamy.
        Ja nie zamierzam nikogo na siłę zniechęcać do operacji, jestem po prostu za tym, żeby najpierw wypróbować metody odwracalne. Operacja nie zając, nie ucieknie, będę to powtarzać do końca świata i jeden dzień dłużej. Jeśli ktoś uzna, że przeszkadza mu sam fakt posiadania takiego, a nie innego biustu, mimo dobrze dobranej bielizny i dostępności ciuchów, i naprawdę bezie szczęśliwy z mniejszymi piersiami, to niech sobie operuje. Chciałabym tylko zrobić wszystko, aby uniknąć sytuacji, że po operacji ktoś powie "gdybym wiedziała wcześniej, że mogę inaczej rozwiązać swój problem, nie zrobiłabym tego". Dlatego właśnie, ze wiele z nas kiedyś tam o operacji myślało, a teraz się cieszy, że się na nią nie zdecydowało, bo znalazło się inne wyjście. Tylko tyle, choć naprawdę mam coraz mniej siły, żeby to po raz setny tłumaczyć, za każdym razem czuję, jakbym pisała do ściany.
        • mniemanologia Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 14:09
          Jakiego rodzaju wsparcia? Np. takiego: "Rozumiem Twój ból. Pewnie
          wynika z wielu przyczyn i dobrze przemyślałaś tę decyzję".
          Jeżeli nie mozesz udzielić mi wspacia, to go nie udzielaj, proste.
          Po prostu mam dość uzasadnioną nadzieję liczyć, że jeśli ktoś poddał
          się operacji, to miał bardzo duży biust, jeśli miał bardzo duży
          biust, to go raczej sobie nie redukował do A czy B, więc raczej
          znajde taką osobę na tym forum niż na forum Motoryzacja czy Podróże
          z dzieckiem.

          Jest to Lobby Biuściastych i jako takie wg mnie tyczy się właśnie
          takich osób, ich problemów, śmichów, życia, stylu, ubierania się
          itd. Oczywiście, większość wątków jest o biustonoszach. Wchodzę na
          to forum, bo jestem właśnie biuściasta i redukcje biustu są właśnie
          dla osób takich, jak my. Jeśli mamy tu mówić tylko o stanikach, to
          same siebie ograniczamy.
          • madzioreck Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 14:48
            mniemanologia napisała:

            > Jakiego rodzaju wsparcia? Np. takiego: "Rozumiem Twój ból. Pewnie
            > wynika z wielu przyczyn i dobrze przemyślałaś tę decyzję".

            Czyli jednak nie przeczytałaś uważnie tego, co chciałam przekazać :(
            Szkoda, ze nie zauważyłaś, ze skoro kilka osób po rozmowie na Lobby postanowiło
            spróbować innych sposobów na biust niż operacja, to może to znaczy, że jednak
            nie przemyślały tematu dogłębnie. MOŻE, a nie na pewno. I to co ja mogę zrobić,
            to zachęcić do spróbowania najpierw tych innych sposobów, a jeśli nie pomogą, to
            redukcja. A tymczasem przeczytanie nie tego, co się chciało, powoduje zarzuty,
            że my tu usiłujemy na chama odwodzić od operacji. A co do tego:
            "Rozumiem Twój ból. Pewnie
            > wynika z wielu przyczyn i dobrze przemyślałaś tę decyzję". Cóż, nie raz już
            była rozmowa o tym, ze trudno słowem pisanym przekazać wszystko, co by się
            przekazać chciało, i owszem, rozumiem. Natomiast jestem bardziej nastawiona na
            rozwiązanie problemu, nie umiem pisać pocieszających słów, podobnie jak nie
            wiem, co zrobić, kiedy ktoś płacze - to nie znaczy, że nie chciałabym wesprzeć.
            Robię to, co potrafię i przykro mi, że najczęściej trafiam na ścianę, i wymaga
            się zrozumienia ode mnie, ale nie próbuje się rozumieć samemu, że gdybym nie
            rozumiała takiej osoby, to bym napisała "A to ciachaj i będzie po kłopocie".
            • mniemanologia Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 15:31
              Ok, to, co napisałyście, potraktowałam jako przyczynek do wypowiedzi
              tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/w,32203,113201545,113789111,Podbijam_i_wyjasniam_.html
              dlatego ta moja odpowiedź nie jest wyczerpująca.

              Przemyśliwuję temat dogłębne. Mam za sobą inne sposoby. Nie chcę, by
              poszukiwanie odpowiednich staników i ubrań stało się głównym celem
              mojego życia. Dlatego też rozważam operację. Rozważam i szukam
              opinii osób "po" oraz różnych informacji. Co zrobić, jak zacząć,
              gdzie zapytać, pokazać, skonsultować.
              Pytam tu, bo wydawało mi się, że tu jest odpowiednie forum. Ale
              okazuje się, że a to kogoś to dziwi, a to że "nie przemyślałaś", a
              to że "a ja to bym się nie dała pociąć", a to "ale o co ci chodzi,
              masz problemy z akceptacją, to idź do psychologa".
              Nie chcę tu pisać, że jeśli się nie ma nic do powiedzenia, to po co
              się odzywać, ale wiesz, to jest taki brak akceptacji dla czyjejś
              decyzji. I jakaś taka zarozumiałość - że jak ktoś rozwiązał swoje
              problemy w ten sposób, to dla kogoś innego ten sposób też ma być
              najlepszy. Że nie możesz myśleć, że coś ci się w sobie nie podoba,
              bo cośtam.
              Wiesz, bo wychodzi na to, że to nie jest takie pozytywne forum,
              tylko takie, hm, jak każde. W sumie - a niby czego się spodziewać,
              tu są ludzie jak wszędzie :)
              Dobra, muszę iść po Młodego do przedszkola.
              • roza_am Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 16:14
                > Pytam tu, bo wydawało mi się, że tu jest odpowiednie forum.

                Nie jest. Jak chcesz faktycznie zdobyć wiedzę w temacie "operacja", to najlepiej poszukaj forum o operacjach. Szkoda Twojego czasu i energii na przekonywanie nas, żeby Lobby Biuściastych nagle zmieniło swoją tematykę. Nie zmienimy, a Ty tylko się zmęczysz ;) Szybciej i wygodniej będzie jak poszukasz forum, na którym znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania.

                To nie jest złośliwość czy wyganianie Ciebie stąd za niewłaściwe poglądy. Po prostu próbuję spojrzeć na to zadaniowo i podpowiadam bardziej praktyczne i efektywne IMHO rozwiązanie.
                • mniemanologia Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 16:53
                  Szkoda. Nie rozumiem tego, bo - jak pisałam - jestem biuściastą,
                  pozostanę biuściastą, kwestia dotyczy biuściastych i jest w takim
                  jakby spektrum ich zainteresowań (no bo kogóż innego?) i tematyka
                  jest jak najbardziej odpowiednia (bo nie rozumiem, dlaczgo karmienie
                  dużą piersią nie odsyła się na forum o karmieniu piersią, skoro tu
                  się mówi o biustonoszach) - ale faktycznie poszukam gdzie indziej.

                  Bo może bez sensu jest zakładanie jednego watku o operacjach tutaj,
                  żeby każdą poszukującą (które się przecież co jakiś czas tu
                  zgłaszają) do niego odsyłać.
                  No tak, to jest przykre.
          • myszka.xww Re: Przeczytajcie uważnie to, co napiszę, proszę: 05.07.10, 14:53
            mniemanologia napisała:

            > Jakiego rodzaju wsparcia? Np. takiego: "Rozumiem Twój ból. Pewnie
            > wynika z wielu przyczyn i dobrze przemyślałaś tę decyzję".
            > Jeżeli nie mozesz udzielić mi wspacia, to go nie udzielaj, proste.
            > Po prostu mam dość uzasadnioną nadzieję liczyć, że jeśli ktoś poddał
            > się operacji, to miał bardzo duży biust, jeśli miał bardzo duży
            > biust, to go raczej sobie nie redukował do A czy B, więc raczej
            > znajde taką osobę na tym forum niż na forum Motoryzacja czy Podróże
            > z dzieckiem.

            eeee... są za to fora dotyczące operacji plastycznych, gdzie ucinanie,
            powiększanie i wstrzykiwanie jest remedium na wszelkie niedogodności i
            kompleksy. Tam można znaleźć dużo wsparcia i głaskania po głowie za każdą myśl o
            operacji plastycznej. Tutaj raczej podpowiedzą rozwiązania mniej drastyczne i
            niewymagające ingerencji w żywą tkankę skalpelem.


            > Jest to Lobby Biuściastych i jako takie wg mnie tyczy się właśnie
            > takich osób, ich problemów, śmichów, życia, stylu, ubierania się
            > itd. Oczywiście, większość wątków jest o biustonoszach. Wchodzę na
            > to forum, bo jestem właśnie biuściasta i redukcje biustu są właśnie
            > dla osób takich, jak my. Jeśli mamy tu mówić tylko o stanikach, to
            > same siebie ograniczamy.

            Hm, myślę że powinnaś doczytać wstępniaka forum, bo możliwe, że Ci umknęło.
            Pisze tam wyraźnie, że forum dotyczy biustonoszy i zasady doboru prawidłowego
            rozmiaru. Może tu leży problem w rozmijaniu się Twoich oczekiwań co do forum, a
            tego, co mogą Ci zaoferować forumki?

            Bo owszem, są biusty, które wymykają się wszelkim rozmiarówkom i odzianie ich
            jest problemem, tak samo jak udźwignięcie. Są biusty, które z przyczyn
            zdrowotnych powinny być zredukowane i są redukowane w ramach NFZ. Jednak
            znakomita większość tych określonych jako wielkie jest zaledwie... przeciętnego
            rozmiaru.
            Zapytaj swojego lekarza, czy Twoje piersi kwalifikują się do zabiegu redukcji?
    • ko_kartka Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 27.06.10, 22:15
      A mnie już zawsze będzie dziwić, że wchodzi jedna z drugą na forum o wiele
      mówiącej nazwie Lobby BIUŚCIASTYCH i pyta się o operację OBCIĘCIA tej
      biuściastości. Umiejętność wnioskowania w narodzie słabo się trzyma, o wiele
      słabiej niż wiara w cuda medycyny plastycznej.
      • maith Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 28.06.10, 02:01
        A mnie martwi, że już wkrótce jakaś dziewczyna niezadowolona z
        niezadowalających efektów operacji plastycznej napisze, że...
        ...przecież dotarła na samo Lobby i napisała tam, co chce zrobić i
        nikt jej nie odwiódł!
        A my po prostu nie jesteśmy w stanie dla każdej kolejnej osoby
        tworzyć wątku na 200 postów, czemu nie warto...

        Bo jestem pewna, że więcej jest kobiet, które myślą o operacji
        podając jako przyczyny to wszystko, czego my z taką radością się
        pozbywamy o wiele prostszymi metodami. A mniej takich, które naprawdę
        tej operacji potrzebują.

        No i pamiętajmy, że są wśród nas dziewczyny, które jeszcze rok, dwa
        lata temu nie miały co na siebie kupić, bo nie było na nich ani
        staników, ani ubrań a teraz i ten problem im zniknął, bo zmieniamy
        też rynek.
        • ko_kartka Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 28.06.10, 10:06
          > A mnie martwi, że już wkrótce jakaś dziewczyna niezadowolona z
          > niezadowalających efektów operacji plastycznej napisze, że...
          > ...przecież dotarła na samo Lobby i napisała tam, co chce zrobić i
          > nikt jej nie odwiódł!

          Odmawiam brania odpowiedzialności za kogoś, komu się nie chce nawet przeczytać
          ze zrozumieniem nagłówka. Mnie Lobby bardzo pomogło, nie będę personalnie
          wyliczać osób, ale mnie CHCIAŁO SIĘ przekopać przez jego zasoby. Ale nawet
          gdybym nie była zadowolona ze zmian, które pod wpływem Lobby wprowadziłam w
          swoje zakupy, to do głowy by mi nie przyszło zrzucać na nie odpowiedzialność za
          swoje, bądź co bądź, czyny.

          > Bo jestem pewna, że więcej jest kobiet, które myślą o operacji
          > podając jako przyczyny to wszystko, czego my z taką radością się
          > pozbywamy o wiele prostszymi metodami. A mniej takich, które naprawdę
          > tej operacji potrzebują.

          Tak, myślą. Ja też myślałam. Ale się boją. Ja się bałam. I dlatego trafiłam
          tutaj i z radością znalazłam rozwiązania kompletnie nieinwazyjne. Ale mnie się
          CHCIAŁO... Rozumu nikomu do głowy łopatą się nie nałoży. Skończmy wreszcie z tym
          socjalistycznym wymysłem odpowiedzialności zbiorowej. A gdybym napisała "tak,
          idź, obetnij se cycki, będzie Ci się łatwiej żyło" i dziewczyna to zrobi, to też
          muszę się czuć odpowiedzialna? I zgłosi się do mnie po odszkodowanie w razie
          komplikacji?

          > No i pamiętajmy, że są wśród nas dziewczyny, które jeszcze rok, dwa
          > lata temu nie miały co na siebie kupić, bo nie było na nich ani
          > staników, ani ubrań a teraz i ten problem im zniknął, bo zmieniamy
          > też rynek.

          To ja właśnie. I chwała Lobby na wieki. Ale funkcją jakiegokolwiek lobby jest
          wpływ, kształtowanie - postaw, rynku. A nie jest nią branie odpowiedzialności za
          czyny 3 miliardów kobiet na świecie.
          • pierwszalitera Dyskusja potrzebna 28.06.10, 11:11
            ko_kartka napisała:

            Skończmy wreszcie z ty
            > m
            > socjalistycznym wymysłem odpowiedzialności zbiorowej. A gdybym napisała "tak,
            > idź, obetnij se cycki, będzie Ci się łatwiej żyło" i dziewczyna to zrobi, to te
            > ż
            > muszę się czuć odpowiedzialna? I zgłosi się do mnie po odszkodowanie w razie
            > komplikacji?


            Poczucie odpwiedzialności za członków własnej społeczności nie ma nic wspólnego z socjalizmem. To podstawowa zasada życia gatunku homo sapiens i wyróżnik jego nadzwyczajnego sukcesu. Nie widzę więc powodu, by na dzień dobry powiedzieć komuś idź do diabła. Pewno, że powtarzanie ciągle tych samych rzeczych jest nużące, ale każda forumka wpisująca się po raz z pierwszy na Lobby uważa swój problem za zupełnie nowy i szczególnie ważny. Gdyby miała już okazję wcześniej przedyskutowania z kimś swojego zamiaru i poznania argumentów innych kobiet, to by nie formułowła wątku w ten sposób. Albo w ogóle by nie pisała, bo wiedziałaby, że Lobby w swoich założeniach nie popiera kosmetycznych operacji plastycznych na piersiach. By przeczytać cały wstęp trzeba sobie najpierw zdawać sprawę, z czym ma się tu do czynienia, a chyba potrafimy do tego zachęcić? Pojawiając się w innym, nowym miejscu w internecie też nie czytamy najpierw całego detalicznego wstępu, bo doświadczenie ekonomii uczy, że nie zawsze się to opłaca. Nie zawsze odsyłanie do starych wątków ma też sens, bo niektóre dyskusje powinny być ciągle aktualne, niektórych problemów nie da się załatwić raz na zawsze. Ty szukałaś tu argumentów przeciwko operacji, więc zadałaś sobie trud, by je znaleźć, ale autorka wątku szuka w swojej desperacji raczej czegoś przeciwnego, więc nie będzie aktywnie przegrzebywać się przez coś, co nie pasuje do jej planu. Tylko osobista rozmowa może skłonić ją do zastanowienia się nad wszystkimi za i przeciw. Z wiadomego względu będzie tu bardziej przeciw. I dobrze, bo operacja pomniejszenia biustu, to nie nowa fryzura. Jeżeli wtedy uzna, że te oczekiwane przez nią zalety, które daje operacja, ciągle się opłacają, może sama podjąć decyzję. Bo odpowiedzialność za kogoś nie znaczy ubezwłasnowolnienia, tylko dostarczenia mu jak największej ilości potrzebnych do tej decyzji informacji. A ta forumka, która liczyła tu na wsparcie polegające na potwierdzeniu życzenia operacji, jest naiwna. Jeżeli oczekuje się głaskania, uspokojenia sumienia i zakłamania nieprzyjemnych faktów, to nie pisze się na forum biuściastych, tylko prowadzi rozmowę do lustra.
            • madzioreck Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 11:24
              Literko, sęk w tym, że niektóre forumki nie chcą nawet dyskutować, tylko dostać
              adres kliniki, albo wchodzą z postawą "na złość babci zmoczę nóżki" - i tak się
              zoperuję, i co mi zrobicie.
              Nigdy żadna z forumek pytających o operację nie odpisała mi na post z pytaniem,
              dokąd tak jej spieszno, że nie może najpierw spróbować czegoś innego, a ciąć
              dopiero jak nic innego jej nie pomoże, w rzeczowy sposób, bez złości. To tak,
              jak słuchać, ale nie słyszeć, albo słyszeć tylko to, co się chce.
            • ko_kartka Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 11:46
              > Poczucie odpwiedzialności za członków własnej społeczności nie ma nic wspólnego
              > z socjalizmem. To podstawowa zasada życia gatunku homo sapiens i wyróżnik jego
              > nadzwyczajnego sukcesu.

              A u słoni się jakoś nie sprawdza - ja bym się jednak doszukiwała wyróżnika
              spektakularnego sukcesu gatunku homo sapiens gdzie indziej.

              Mnie szło raczej o socjalistyczny, czyli wypaczony wizerunek
              współodpowiedzialności, do czego wiele jednostek tęskni, bo zastępuje to właśnie
              jednostkową odpowiedzialność za własne czyny.

              Pewno, że powtarzanie ciągle tych samych rzeczych jest nużąc
              > e, ale każda forumka wpisująca się po raz z pierwszy na Lobby uważa swój proble
              > m za zupełnie nowy i szczególnie ważny.

              Och, mój Boże. Pewno, że mój problem jest najważniejszy, bo najmojszy. A jednak
              JA nie zaczęłam od założenia tematu "Co mam zrobić ze swoim okropnym, wielkim
              biustem, bo już chyba tylko obciąć", tylko właśnie przekopałam się przez
              terabajty forumowych wiadomości. Gdybym stwierdziła, że to forum nie ma mi nic
              do zaoferowania, to spokojnie bym się przeniosła na forum o operacjach
              plastycznych. Albo forum gorseciarek. Albo krawcowych.

              > Bo odpowiedzialność za kogoś nie znaczy ubezwłasnowolnienia, tylko dostarczenia
              > mu jak największej ilości potrzebnych do tej decyzji informacji.

              I ja właśnie uważam, że forum tych informacji dostarcza. Aż w nadmiarze. Tyle,
              że niektórym się NIE CHCE szukać informacji, tylko...

              > Jeżeli oczekuje się głaskania, uspokojenia sumienia i zakłamania nie
              > przyjemnych faktów, to nie pisze się na forum biuściastych, tylko prowadzi rozm
              > owę do lustra.

              ... właśnie taką rozmowę prowadzą. I uważam jeszcze, że dla całej społeczności
              Lobby jest to uwłaczające, że ktoś nie zada sobie nawet tyle trudu, żeby
              przeczytać dwa początkowe zdania pod tym wieeeeelkim, różowym napisem - nie
              mówiąc o przekopaniu się przez FAQ, bo to przecież "ekonomicznie nieopłacalne" -
              tylko prosi o podanie adresu kliniki obcinającej cycki.

              Ale to oczywiście, tylko moje zdanie.
              • ko_kartka Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 11:49
                Och, pardon. OBOK wielkiego różowego napisu, a zdań jest bodajże z osiem. No
                faktycznie, co za wielka strata tych 5 sekund, bo przecież w tym czasie można by
                wynaleźć lekarstwo na raka.
              • pierwszalitera Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 12:36
                ko_kartka napisała:

                > A u słoni się jakoś nie sprawdza - ja bym się jednak doszukiwała wyróżnika
                > spektakularnego sukcesu gatunku homo sapiens gdzie indziej.

                A co ty chcesz od słoni? Jako gatunek trzymają się dzielnie i nie jestem pewna, czy nie dłużej od człowieka. Życie w społeczności bardziej się zwykle opłaca, samotnicy tracą, zobacz przykłady polarnego niedźwiedzia i syberyjskiego tygrysa.


                > Och, mój Boże. Pewno, że mój problem jest najważniejszy, bo najmojszy. A jednak
                > JA nie zaczęłam od założenia tematu "Co mam zrobić ze swoim okropnym, wielkim
                > biustem, bo już chyba tylko obciąć", tylko właśnie przekopałam się przez
                > terabajty forumowych wiadomości.

                No to gratuluję. Ja zaczęłam od wolnego wpisu w pierwszy lepszy wątek. Już się czerwienię za moją swawolę. ;-)
                • ko_kartka Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 13:04
                  pierwszalitera napisała:

                  > ko_kartka napisała:
                  >
                  > > A u słoni się jakoś nie sprawdza - ja bym się jednak doszukiwała wyróżnik
                  > a
                  > > spektakularnego sukcesu gatunku homo sapiens gdzie indziej.
                  >
                  > A co ty chcesz od słoni? Jako gatunek trzymają się dzielnie i nie jestem pewna
                  > , czy nie dłużej od człowieka. Życie w społeczności bardziej się zwykle opłaca,

                  No toteż właśnie o to mnie idzie, słonie dbają o członków swojego stada
                  szalenie, ale jednak nie zawojowały tym świata, a więcej czasu miały - to w
                  kontekście tego spektakularnego sukcesu homo sapiens.

                  > No to gratuluję. Ja zaczęłam od wolnego wpisu w pierwszy lepszy wątek. Już się
                  > czerwienię za moją swawolę. ;-)

                  Ano ja do wszystkiego się zabieram jak pies do jeża, to zdążę w trakcie
                  podchodów zdobyć nieco wiedzy wstępnej :)
                  • pierwszalitera Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 20:05
                    ko_kartka napisała:

                    > No toteż właśnie o to mnie idzie, słonie dbają o członków swojego stada
                    > szalenie, ale jednak nie zawojowały tym świata, a więcej czasu miały - to w
                    > kontekście tego spektakularnego sukcesu homo sapiens.


                    To wprawdzie offtop, ale muszę cię rozczarować. ;-) Twoje (nasze wspólne?) egocentryczne spojrzenie na świat płata nam figla. Jeżeli chodzi o zawojowanie świata, to nie człowiek stoi na pierwszym miejscu, a nawet żaden z ssaków. Już o wiele prędzej owady. Pewnie dlatego, że miały więcej czasu od słoni i ludzi, ale na pewno też dlatego, że są wybitnie społeczne. ;-)
            • wodadobra Re: Dyskusja potrzebna 28.06.10, 20:50
              Dyskusja jest potrzebna o ile nie tylko my w niej uczestniczymy.
              Szkoda, że funia79 uciekła z wątku i lobby.
              Wiele z nas pisało w jaki sposób pojawiło się tutaj. Ciekawe ile jest takich,
              które szukały informacji o operacji zmniejszenia biustu czy innej plastyki?
              Myślę, że do czasu uświadomienia w głowie wielu forumek pojawiła się myśl, a co
              by było gdyby. Ciachnąć to i owo. Ale na szczęście nie jest to takie proste.
              Mnie każda chirurgiczna ingerencja na tyle przeraża, że nie wyobrażam sobie
              dobrowolnego poddania się jakiejkolwiek plastyce - a mam to i owo co można
              byłoby chlasnąć. Tylko po co i w imię czego?
              Ja na szczęście jestem na etapie totalnej samoakceptacji. Wiem, że jeżeli mam
              nadwagę to tylko dlatego, że mam wadę - lenistwo. Moją wadą nie jest nadwaga!
              Czasami jednak mam wrażenie, że ludzie nie dość, że nie lubią siebie to nie
              lubią ludzi w ogóle i dlatego dzielą ich na grubasów, chodzące anoreksje,
              kurdupli itd itd.
              Lobby to enklawa fajnych babek lepiej lub gorzej radzących sobie z cielesnością.
              Ciało człowieka - takie czy inne jest fajne. I to nie tylko piersi.
              • funia79 ja z innej beczki 28.06.10, 21:39
                nie uciekłam, nie, tylko nie miałam czasu zajrzeć na forum

                no więc ja nie będę się rozwodzić, powiem konkretnie: właśnie się
                zmierzyłam i mam 83 cm pod biustem i 107 cm w biuście, i jaki ja
                niby mam do cholery rozmiar ?
                staniki kupuję u gorseciarki, są brzydkie jak noc, ale za to
                pasują :-(
                w internecie szukalam i nic

                ostatnio koleżanka złośliwie/niezłośliwie stwierdziła, że kobiety z
                małym biustem, nawet takim malutkim wyglądają sto razy lepiej niż te
                z dużym, bo mały biust to dziewczęca sylwetka, ładniejsze ubrania,
                seksowna bielizna itd, a te cycate to porażka, 10 lat do przodu jak
                się popatrzy i jeszcze potem biust na brzuchu po 40-stce, najpierw
                zrobiło mi się przykro, a potem przyznałam jej rację

                ale szczyt rozpaczy to jak gorseciarka powiedziała mi w trakcie
                przymiarki "jaka pani jest biedna"- no żesz k...wa i to powiedziała
                mi kobieta po mastektomii, że to JA jestem biedna, wiecie jak się
                czułąm ??

                a szczyt szczytów jak w salonie z sukniami ślubnymi, które
                mierzyłam ,to w finale gdy stanęłąm (już w tej wybranej)przed
                lustrem to płakałam jak dziecko, bo ja zawsze kupuję to co na mnie
                pasuje a nie to co mi się podoba, tak było odkąd pamiętam
                i zawsze, ale to zawsze marzyłam o sukeience bez tych cholernych
                ramiączek...
                ja wiem, że ludzie mają poważniejsze problemy, ale ciągle mam
                kompleksy

                • metia Re: ja z innej beczki 28.06.10, 21:50
                  Twoje wymairy wskazują na okolice brytyjskiego 75(34)G. To bardzo fajny rozmiar, mieścisz się w zakresie rozmiarowym straplessów, maskaradek i plungy :) Zajrzyj na blog stanikomania.blox.pl, do działu Recenzje i zobacz, jakie tam są cudeńka. Właścielka bloga jest właśnie z Twoich okolic rozmiarowych (34G-GG).
                • anka-ania Aż się uśmiechnęłam 28.06.10, 21:58
                  jak zobaczyłam Twoje wymiary :)
                  Naprawdę, możesz kupić staniki na swój biust we wszystkich kolorach tęczy! Może nie w każdym mieście, ale i to powoli się zmienia.
                  Sukienka bez ramiączek to też nie utopia, choć przyznaję, że niełatwo dobrać odpowiedni strapless (czyli biustonosz bez ramiączek), ale jest to możliwe.
                  Ubrania dla biuściastych? Proszę: www.biubiu.pl/ i www.bravissimo.com/products/clothing
                  Szczególnie polecam BiuBiu - może na razie nie oszałamia wyborem, ale firma rozwija się i warto śledzić jej ofertę.
                • roza_am Re: ja z innej beczki 28.06.10, 21:58
                  Funiu, masz mniej więcej takie wymiary jak Kasica_k. Zobacz jakie fajne staniki ona nosi: stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?411762

                  Większość z nich możesz kupić w Łodzi. Na biuściastej mapie znajdziesz adresy sklepów. Ponadto masz w Łodzi i okolicach kilka firm - producentów staników (np. Comexim, Milena). Albo mają one swoje sklepy firmowe, albo możliwość zakupów w firmie.

                  Na głupie teksty koleżanek itp. stosuj olewkę lub cięte riposty. Sporo ich przykładów znajdziesz w wątkach na Lobby. Czytaj, zmieniaj swoją świadomość, poprawiaj humor i ruszaj na stanikowe zakupy!

                  P.S. Czytałaś już ten wątek?: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,75213023,0,Co_mi_dala_zmiana_rozmiaru_stanika_na_wlasciwy_.html
                • turzyca Re: ja z innej beczki 28.06.10, 21:59
                  No to mam dla Ciebie dobra wiadomosc. Wlasnie zaczelas nowe, lepsze zycie. Albo
                  przynajmniej mozesz zaczac, jesli sie do nas przylaczysz. :)
                  Masz prawdopodobnie brytyjskie 34G, zwane po polsku tez 75G. W ciasniejszych
                  stanikach zapewne wystarczy Ci 36F alias 80F. Bardzo, bardzo, bardzo dobry
                  rozmiar, w ktorym mozesz przebierac we wzorach i kolorach, a takze materialach.
                  Chcesz koronek? Sa koronki. Chcesz gladkich bezszwowych pod t-shirt? Sa tez
                  takie. Wymien kolor jaki chcesz, a na pewno znajdziesz w nim stanik w Twoim
                  rozmiarze. Jesli samodzielne dobieranie sobie stanikow (z nasza oczywiscie
                  pomoca) Cie przeraza, to w Lodzi sa dobre sklepy stacjonarne z obsluga
                  brafitterska - wskazowki znajdziesz w naglowku forum.

                  Co do ubran - wiekszosc z nas zgrzyta zebami, ale na szczescie pojawiaja sie
                  kolejni probiusciasci producenci. Od jakiegos czasu oprocz bryt. bravissimo
                  dziala tez polskie biubiu. Koniec z bluzkami pekajacymi na biuscie i
                  powiewajacymi wszedzie indziej!


                  A czy duzy biust jest wada? Jesli sie o nim tak mysli - owszem. Ale moze byc tez
                  zaleta, popatrz np. tu: stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
                  • funia79 Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:07
                    aż się popłakałam, dziękuję za pomoc, za każdy post...
                    chętnie się do Was przyłączę :-)

                    poprzeglądam linki, które mi podałyście i za parę dni odezwę się po
                    radę
                    • marisella Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:56
                      Funiu, tak jak piszą dziewczyny, ze swoim rozmiarem możesz być w stanikowym
                      niebie :) Nie jest źle, uszy do góry :)

                      A sukienka ślubna bez ramiączek? Czemu nie!
                      Pójdź do dobrej krawcowej i gorset bez ramiączek nie będzie problemem. Do tego
                      spódnica i mniam!
                      Wprawdzie niby trudno znaleźć dobre staniki bez ramiączek, ale na dobrą sprawę -
                      po co komu stanik? :D Ja Ci powiem, że gorsety do sukienek szyte przez moją mamę
                      noszę absolutnie bez żadnego stanika i jest mi bardzo wygodnie, a wszystko się
                      trzyma na mur beton :) A noszę normalnie staniki w rozmiarze 80 lub 85K, mając w
                      biuście ponad 130 cm :) Więc uwierz mi - da się :) Trzeba tylko znaleźć kogoś,
                      kto to dla Ciebie rzetelnie uszyje, zamiast iść na łatwiznę i wołać, że się nie
                      da :)

                      Trzymam kciuki, żebyś szybko znalazła swój idealny rozmiar, a w dobrym staniku
                      żeby Ci było wygodnie jak we własnej skórze :)
                    • zazulla Funia! 28.06.10, 23:00
                      Najważniejsze już zrobiłaś - znalazłaś forum :) Ja mam obecnie brytyjski rozmiar
                      32/70JJ (brytyjskie wypadają większe w miseczkach niż np. polskie), niedawno
                      nosiłam nawet miseczkę K (mam 28 lat i nigdy nie byłam w ciąży). Przed poznaniem
                      forum ciągle myślałam o operacji, obecnie może pomyśle raz na pół roku jak mam
                      gorszy dzień :)

                      Początkowo forum może być ciężkie do ogarnięcia. Jeśli potrzebujesz pomocy to
                      możesz napisać do mnie maila zazulla@gazeta.pl to pomogę znaleźć potrzebne Ci
                      informacje.
                    • madzioreck Funiu :) 28.06.10, 23:21
                      Ja też jestem z Łodzi, jeśli będziesz potrzebowała jakiejkolwiek pomocy, choćby
                      wsparcia moralnego, to pisz śmiało na pocztę gazetową, mogę się z Tobą wybrać na
                      zakupy :)
                      Cieszę się, że chcesz spróbować :) Brak ciuchów, czy, ło matko, sukni ślubnej na
                      raz, to naprawdę nie powód, żeby ciąć, nikt nie skraca sobie nóg, jak wszystkie
                      spodnie są na niego za krótkie ;) a 75G, to jest raczej przeciętny biust :)
                      Koleżanek nie słuchaj, ja tak kiedyś słuchałam i najpierw byłam za gruba, potem
                      podobno za chuda, a na końcu, jak nie było czego się czepić, to zbyt wyzywająco
                      ubrana, bo śmiałam przestać nosić workowate bluzy. Olać :)
                • aadrianka Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:03
                  Nie wiem, gdzie szukałaś w internecie, ale krótki przegląd
                  popularnych sklepów:
                  Bravissimo, 6 stron www.bravissimo.com/products/lingerie?
                  back=34&cup=g
                  Brastop, www.brastop.com/SearchPage.aspx?
                  type=1&size=34G&brand=&colour=§ionid=&text=

                  i z naszego podwórka dwa
                  Bradea, www.bradea.pl/ext/wyszukiwarka_bradea/79////
                  Lady's Place, www.ladysplace.pl/advanced_search_result.php?
                  products_options_values_id=61&products_options_values_id2=&products_o
                  ptions_values_id3=&keywords=&osCsid=9075f52e7e7e1049ff3f8540763103ce&
                  x=36&y=8

                  i tak dalej:) Do wyboru, do koloru:)

                  Wpisałaś się już do wątku rozmiarowego?

                • aleksandralm Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:05
                  Funia kobieto, glowa do gory. Na tle kobiet tutaj masz calkowicie
                  przecietne wymiary- ze srodka tableki rozmiarow brytyjskich:
                  stanikomania.pl/pliki/tabela_rozmiarow.html
                  Wedlug niej wychodzi ci 34FF lub G tudziez 36 F/FF w zaleznosci od
                  scisliwosci obwodu i wlasnej podatnosci na sciskanie,
                  duzomalomiskowosci, tego jak wiele cyckow ci ucieklo pod pache i
                  paru innych czynnikow.
                  Tak wygladaja biusty odziane w staniki (oraz dopasowana do biustow
                  odziez) w tych rozmiarach:
                  balkonetka.pl/katalog/size/36f
                  balkonetka.pl/katalog/size/36ff
                  balkonetka.pl/katalog/size/34ff
                  balkonetka.pl/katalog/size/34g
                  W tych rozmiarach masz naprawde DUZY wybor pieknych staniorkow, a
                  jesli chodzi o ciuszki to zapraszamy do BiuBiu
                  Lektura obowiazkowa:
                  stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?361780
                • wodadobra Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:07
                  No to super, że zostałaś. Jesteś na dobrej drodze do zmian w twoim życiu,
                  których nie się z całą pewnością nie spodziewałaś.
                  Masz "na oko" jeden, dwa rozmiary więcej niż ja. A ja mam całkiem średniutki
                  biust, biorąc pod uwagę proporcje.
                  Nie pozostaje ci nic innego jak wpisanie się do wątku rozmiarowego i może na
                  początku żmudna procedura ustalania właściwego rozmiaru.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,32203,111048553,111048553,JAKI_POWINNAM_NOSIC_ROZMIAR_STANIKA_45.html
                  Życzę cierpliwości, wnikliwości i posłania bez pardonu w diabły gorseciarki,
                  która chrzani takie farmazony.
                  A na zachętę podsyłam zestawienie staników z twoich okolic rozmiarowych
                  www.bravissimo.com/products/lingerie?back=34&cup=g
                  Pozdrawiam serdecznie i życzę pozostania na tym forum - działa jak balsam nie
                  tylko na biust!
                • estreno Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:07
                  No to jesteśmy zbliżone rozmiarowo :) Patrz na moją sygnaturkę. Z Effuniaków
                  noszę teraz 75GG. Nigdy nie myślałam o operacji. Lubię mój biust :)) Nie
                  obraziłabym się gdyby był większy. Wierzę, że przy odpowiednio dobranych
                  stanikach piersi po czterdziestce nie będą specjalnie rozciągnięte. Jestem po
                  trzydziestce i zauważyłam już, że zaczynały się zmieniać, nieco obwisać i...
                  trafiłam na lobby w listopadzie zeszłego roku. Poprawa jest zauważalna - w
                  konsystencji biustu - piersi stały się twardsze. Nastąpiła też migracja -
                  właśnie przesiadłam się z effuniakowego 75G na 75GG. Ciągle otrzymuję naprawdę
                  przyjemne sygnały - komplementy nt. mojego dekoltu - od mężczyzn i kobiet.
                  Spróbuj poszukać dla siebie odpowiedniego stanika. Daj sobie trochę czasu,
                  poczuj jak fajnie jest mieć dobrze zebrany i uniesiony biust. Jeśli Ci to nie
                  przeszkadza, to zacznij spać w staniku lub chociaż w trzymającym topie, to
                  bardzo pomaga. A koleżanką się nie przejmuj, założę się, że sporo by dała, żeby
                  mieć większy biust :))
                    • pierwszalitera Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:29
                      funia79 napisała:

                      > ;-) ano jest płaściutka jak nowa autostrada

                      Funia, takich wyrażeń tu też nie używamy. Kobiety z małym biustem też mają swoje kompleksy i mogą reagować wrażliwie na podobne porównania. Budowanie sobie pozytwnej samooceny nie polega na deprecjonowaniu innych.
                    • wodadobra Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:35
                      To dla dziewczyn o budowie drobnopiersiastej też mamy lobby:
                      forum.gazeta.pl/forum/f,50580,Lobby_Malobiusciastych_.html
                      I innym problemom starają się tam zaradzić. Chociaż ja lubię zaglądać na siostrzane forum - pozwala spojrzeć na biust z drugiej strony i podpowiedzieć coś fajnego.
                      Polecam.
                      I jedna uwaga - wszelkie odmienności są tutaj szanowane - staramy się, żeby wypowiedzi nie obrażały czy dotykały nikogo - tak jak np. niezbyt grzeczne uwagi twojej koleżanki.
                      A to przekłada się na życie we wszechświecie - człowiek staje się szczęśliwszy i dostaje porządnego pozytywnego kopa.
                • pierwszalitera Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:19
                  Ech, kurcze blade, a ja tu myślałam, że biust funi faktycznie jakiś ponadprzeciętny i ciężką artylerię antyoperacyjną trzeba wyciągać, a tu zaledwie 24cm różnicy. ;-) Ja mam 21 i uważam mój biust za mały i w zasadzie nadający się na Lobby Małobiuściastych. ;-) Kilka seksownych staników robiących apetyczne jabłuszka i będziesz się dziwiła, co w ogóle chciałaś sobie ciąć. :-)
                  • magdalaena1977 Re: ja z innej beczki 28.06.10, 22:54
                    pierwszalitera napisała:

                    > Ech, kurcze blade, a ja tu myślałam, że biust funi faktycznie jakiś
                    > ponadprzeciętny i ciężką artylerię antyoperacyjną trzeba wyciągać,
                    > a tu zaledwie 24cm różnicy. ;-)
                    Ja też. Już chciałam współczuć biednej dziewczynie, a tu okazuje się, że ma
                    biust podobny do mojego (34GG/36G). A mój przecież pasuje do mnie w sam raz !
                    nie jest ani odrobinę za duży (tj. mógłby mieścić się w maskaradki, ale skoro są
                    effuniaki ...)
                    Po co miałabym go sobie ucinać ? Aż mnie dreszcz przechodzi. Brr.
                • kasica_k Oooo 28.06.10, 22:28
                  Ja myślałam, że mamy tu co najmniej miseczkę KK po trzech ciążach i karmieniach, a tu...

                  Więc najpierw załamałam ręce (panią gorseciarkę proszę zostawić na pastwę losu wymierającej - a szkoda - profesji, a panią koleżankę przyprowadzić tutaj, albo przestać z nią poruszać tematy związane z kobiecą urodą), a potem się uśmiechnęłam szeroko widząc te wszystkie porady i Twoją reakcję. Funiu droga! Masz biust chyba mniejszy od mojego (80/110), a ja za drobnicę robię w niniejszym gronie. Zakład, że za parę miesięcy nabawisz się tu kompleksu małego biustu? :-)
                  • kk345 Lobby rządzi! 28.06.10, 23:05
                    Dziewczyny, muszę to napisać- kocham Was miłością czystą i platoniczną za to, co
                    tu robicie. Pojawia się potrzebująca pomocy,zagubiona duszyczka, a Wy wspólnie i
                    w porozumieniu ruszacie z odsieczą, niemal w tym samym czasie niosąc słowa
                    otuchy i dobrą nowinę.

                    No i szacunek dla funi za otwartość na nowe idee- to rzadkie, ze ktoś przyjmuje
                    jednak nowy punkt widzenia jako interesującą alternatywę dotychczasowych poglądów.
                  • mrb62 Re: Oooo 29.06.10, 02:02
                    Dokładnie tak Kasico! Też kiedyś myślałam, że mam najbardziej gigantyczny biust we wszechświecie, aż trafiłam na to forum i szybko zostałam wyprostowana! :) Co prawda nigdy nie myślałam o operacyjnym zmniejszeniu piersi, ale klęłam w żywy kamień na to, co oferowały mi bieliźniane sklepy w całkiem dużym wojewódzkim mieście... Znacie to wszystkie: rozmiarówka kończąca się grubo poniżej tego, w co możemy się zmieścić. I nagle okazało się, że wcale tak być nie musi, że dostępne są sklepy internetowe, jest Allegro i e-bay, a jak już w końcu doszły effuniaki, to już po prostu żyć, nie umierać! :)
                    Tak więc Funiu: oglądaj, podziwiaj, zamawiaj, przymierzaj i kompletuj od nowa swoją stanikową garderobę, tylko pamiętaj, byś nie wpadła w nałóg, jak to się już tu niejednej, włączając w to i niżej podpisaną, przydarzyło... ;)
                    • jul-kaa Re: Oooo 29.06.10, 10:36
                      Hmm, ja mam jeden z największych biustów na Lobby i w sumie... jestem z tego
                      dumna :):) Różnica ponad 40cm.
                      I ja też myślałam kiedyś o operacji, choć raczej niezbyt intensywnie, bo się
                      zwyczajnie bałam.
                • agus2412 funia 28.06.10, 23:14
                  funia, masz świetne wymiary! brytyjskiego 75G jest pod dostatkiem! głowa do góry!

                  Co do kompleksów - miałam straszne. W szkole unikałam WFu, jeśli musiałam
                  ćwiczyć to potrafiłam założyć 2 (DWA) biustonosze i obcisły top pod koszulkę,
                  żeby piersi choć trochę mniej skakały. Nigdy nie biegałam na autobus (piersi by
                  mi zaraz wyskoczyły ze stanika), chodziłam przygarbiona, lato to był jeden
                  wielki koszmar, ech co to były za czasy.. Dobrze dobrany stanik dość szybko
                  oczyścił mnie z kompleksów, po roku czasem nawet myślę, że wcale nie mam aż tak
                  dużego biustu :)
                  • eloquor Re: funia 29.06.10, 06:22
                    No to jeszcze ja coś dorzucę:) Wprawdzie podałam Funi adres kliniki, ale na
                    konkretne pytanie-konkretna odpowiedź;)
                    Funiu, jeśli byłaś w Łodzi u tej samej gorseciarki co ja, to UCIEKAJ precz. Też
                    szukałam gorsetu do sukni ślubnej i znalazłam niejaką panią Marię (Wschodnia 45)
                    i ta cudowna kobieta uszyła mi suknię z wbudowanym gorsetem i cudnym wiązaniem
                    (a mam rozmiar 34JJ (no wtedy może był 34H), więc wiekszy niż Ty)Całe wesele
                    biust ani drgnął. A suknię wybrałam z katalogu dokładnie taką o jakiej marzyłam.
                    Wszystkie renomowane salony ślubne odpadły:)
                    Gdybyś potrzebowała towarzystwa do zakupów - służę, jak weźmiemy jeszcze
                    Madzioreck, to wszystkie sklepy nasze:)
                    • funia79 Re: funia 29.06.10, 08:32
                      oj dziewczyny, bardzo dziękuję niewykluczone, że się spotkamy w
                      Łodzi (teraz co prawda jadę na urlop nad morze :-) ale w sierpniu
                      będę w Łodzi)

                      macie rację, bardzo nieładnie skomentowałam maly biust koleżanki,
                      poprawię się

                      i jeszcze mam pytanie co to są effuniaki ??
                    • funia79 jeszcze jedno 29.06.10, 08:36
                      ja byłam u gorseciarki na Jaracza

                      aha i mam jeszcze jeden problem, bo jedną pierś mam trochę większą
                      od drugiej (jakieś pół rozmiaru)
                      :-(

                      • anka_z_lasu Re: jeszcze jedno 29.06.10, 09:01
                        Funia, asymetria to niemalże standard i większość z nas ją ma, pół rozmiaru to
                        jeszcze nie tak dużo :)

                        Effuniaki to staniki polskiej producentki Ewy Michalak. Tu sklep:
                        www.ewa-michalak.pl/ a tu wątek, w którym dziewczyny wymieniają opinie na
                        temat tych staników:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,32203,111699761,111699761,EFFUNIAK_EWA_MICHALAK_9.html
                        • psuj-ka Re: Na za-ku-py! :) A GDZIE?? 30.06.10, 09:06
                          W Łodzi masz na pewno 2 uświadomione sklepy:
                          - Brassiere www.brassiere.pl
                          - Mercado www.mercado.com.pl

                          Wg strony sklepu, 21.06 było otwarcie kolejnego:
                          biuti-biu.pl/
                          Możesz zobaczyć na stanikowej mapie: stanikowamapa.prv.pl gdzie dokładnie się znajdują - są bardzo blisko siebie, więc możesz obejść wszystkie ;)
                        • eloquor Re: Na za-ku-py! :) A GDZIE?? 30.06.10, 10:38
                          Ja osobiście najbardziej lubię Brassierie na Piotrkowskiej, bo tam tak ładnie
                          jest:) Ale z Twoim rozmiarem to niewykluczone że znalazłabyś coś w Gorsenii
                          (mają sklep firmowy na Strzelców Kaniowskich i są tam bardzo przyjemne ceny)
                          albo z Mileny (stacjonarnie można dostać w Moonlight, na Zielonej, pomiędzy
                          Lipową a Żeromskiego).
                • anka_z_lasu Re: ja z innej beczki 29.06.10, 09:06
                  "ale szczyt rozpaczy to jak gorseciarka powiedziała mi w trakcie przymiarki
                  "jaka pani jest biedna"
                  taki tekst to kwalifikuje się do tego wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,32203,89261267,89261267,Najglupsze_teksty_ekspedientek_cz_3.html
                  Poza tym, niewiele w życiu ta kobieta widziała, bo dokładnie takie same wymiary:
                  83/107 ma na przykład moja mamuś - i wygląda zupełnie normalnie oraz w ogóle nie
                  czuje się biedna...
                • genepi Re: ja z innej beczki 30.06.10, 09:58
                  A mnie pani w LiParie na chmielnej powiedziała że jestem biedna z tym moim
                  biustem i ona mi współczuje. Ale nie potraktowałam tego jako okazji do użalania
                  się nad sobą raczej jako wyraz empatii. Wszystko zależy od nastawienia.
      • mniemanologia Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 05.07.10, 14:13
        ko_kartka napisała:

        > A mnie już zawsze będzie dziwić, że wchodzi jedna z drugą na forum
        > o wiele mówiącej nazwie Lobby BIUŚCIASTYCH i pyta się o operację
        > OBCIĘCIA tej biuściastości. Umiejętność wnioskowania w narodzie
        > słabo się trzyma, o wiele słabiej niż wiara w cuda medycyny
        > plastycznej.

        A mnie dziwi, że Cię to dziwi. Jestem biuściasta. Po operacji dalej
        będę biuściasta. O operacjach redukcji myślą zazwyczaj dziewczyny
        biuściaste. To na które forum mają wchodzić, jak nie na forum dla
        biuściastych? :D
        • kk345 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 05.07.10, 16:19
          Pomijasz jeden istotny szczegół- na tym forum próbujemy zmienić
          rynek staników, akceptując przy tym w pełni swoją biuściastość, a
          nie akceptując braków rynkowych. Tak więc masz tu raczej zbiór
          dziewczyn pogodzonych ze swoim wyglądem i lubiących swoje ciała, a
          próbujących je tylko własciwie odziać. Dlatego właśnie napotykasz
          tak mało zrozumienia dla pomysłu cięcia tej biuściastości, skoro
          naszym zdaniem wystarczy dobry stanik, by rozwiązać większość Twoich
          problemów.
          • mniemanologia Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 05.07.10, 17:07
            kk345 napisała:

            > Pomijasz jeden istotny szczegół- na tym forum próbujemy zmienić
            > rynek staników, akceptując przy tym w pełni swoją biuściastość, a
            > nie akceptując braków rynkowych. Tak więc masz tu raczej zbiór
            > dziewczyn pogodzonych ze swoim wyglądem i lubiących swoje ciała, a
            > próbujących je tylko własciwie odziać. Dlatego właśnie napotykasz
            > tak mało zrozumienia dla pomysłu cięcia tej biuściastości, skoro
            > naszym zdaniem wystarczy dobry stanik, by rozwiązać większość
            > Twoich problemów.

            Wiesz, ja od lat noszę dobre staniki, w rozmiarze 32K. Też dzięki
            temu forum, na którym zaczęłam się udzielać może jakiś 5 lat temu.
            Nie musisz rozumieć moich problemów, nie musisz znać na nie rad,
            podobnie jak nie musisz się wypowiadać o modelu, dajmy na to,
            Masquerade czy jakimtam.
            Myślałam, że operacja też jest w kręgu tematu "mam duży biust".
            Podobnie jak "jak radzicie sobie z uwagami na temat biustu"
            czy "karmienie piersią". Bo nie możesz mi powiedzieć, że to forum
            jest tylko o biustonoszach i zmienianiu rynku staników.
            I nie wiem, nie rozumiem, dlaczego tak bardzo nie możecie
            zaakceptować faktu, że ktoś może zastanawiać się nad operacją.
            I nie rozumiem, dlaczego nie powiecie "no dobra, załóż wątek, jak
            jakiś link czy coś nam wpadnie na monitor, to wkleimy, a dziewczyny,
            które będa przychodzić tutaj i zastanawiać się nad taką opcją, jeśli
            nie dadzą się "nawrócić", będa wiedziały, gdzie znaleźć filmiki,
            plusy, minusy, sposoby, rekomendacje...".
            Tylko "nie znajdziesz tu zrozumienia", "idź na inne forum", "to
            forum jest po to, by zmieniać rynek staników", "ja to bym się nie
            pocięła", "idź do psychologa".
            NB założyłam taki wątek, ale i tak jestem przekonywana, że to nie to
            forum.
            • maith Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 05.07.10, 18:37
              Myślę, że wiem, w czym problem.
              Zwykle docierają do nas dziewczyny przekonane, że jedynym
              rozwiązaniem problemów z dużym biustem jest operacja. Ale ich
              sytuacja jest różna.

              I teraz one dzielą się na 2 grupy:
              1) niektóre naprawdę potrzebują operacji (jak Ty)
              2) ale większości brakuje tylko informacji, więc noszą źle
              dobrane rzeczy i akurat ktoś dał im do zrozumienia, że z takim
              biustem to tylko operacja (jak Funia)

              Problem w tym, że:

              -dziewczyny nie podają od razu informacji pozwalających ustalić,
              z którą grupą mamy do czynienia (Ty np. po iluś tam zirytowanych
              postach dopiero teraz napisałaś nam, że masz 32K i od 5 lat
              nosisz dobrane staniki)

              -druga dziewczyna o Twoich wymiarach po prawidłowym ostanikowaniu
              i podaniu adresu BiuBiu byłaby szczęśliwa, że jej problem został
              rozwiązany

              -ale w większości o operacjach myślą dziewczyny o biustach
              mniejszych, bo w okolicznych sklepikach miseczki kończą się na D,
              czasami jest E i one po prostu nie znają innych możliwości

              -dla nas to ważne, żeby trafiająca do nas dziewczyna otrzymała i
              wypróbowała najpierw informacje, pozwalające naprawdę
              zweryfikować, czy potrzebna jej operacja czy nie. I z tym staramy
              się dotrzeć w pierwszej kolejności.

              Nie chcemy, żeby dziewczyna taka jak Funia trafiła do nas i
              usłyszała "tu masz wszelkie info o operacji (...) ale pomyśl
              najpierw blebleble".

              Nie chcemy, żeby zoperowała się dziewczyna, która wcale tego nie
              chce, a chce jedynie rozwiązać problem, do którego operacja nie
              jest potrzebna. Tylko dlatego, że nie poznała wcześniej innych
              rozwiązań.


              I zwróć uwagę, że Ty nie zapytałaś Funię, a jaki ma rozmiar i w
              czym problem, tylko uznałaś odgórnie, że ona nie uzyskała tu
              wsparcia. A udzielenie takiego "wsparcia" Funii,jakiego od nas
              wymagałaś, byłoby w jej sytuacji, jak zachęcanie samobójcy do
              skoku.
    • maith Funia 29.06.10, 14:35
      Funia, czyli Ty masz mniejszy biust niż ja :)
      A ja noszę wymarzone, śliczne staniki, takie jakie lubię, to Ty tym
      bardziej będziesz mogła.

      Źle, że trafiłaś do gorseciarki robiącej Ci jakieś koszmarki. Jak w
      tym czasie w normalnej sprzedaży jest na Ciebie mnóstwo ślicznej
      bielizny.
      Dobrze, że trafiłaś do nas, gdzie zebrałyśmy informacje o całym
      mnóstwie firm szyjących nie tylko na Twoje, ale i większe wymiary.

      Zobacz, jak tylko dobrany rozmiar poprawia kształt dużego biustu
      stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
      A na zdjęciach jest dziewczyna z większymi od Twoich piersiami.

      Twoja koleżanka ma wyraźne kompleksy (świadczy o tym jej wypowiedź,
      tak właśnie pocieszają się dziewczyny nieakceptujące dla odmiany
      małego biustu). Wyślij ją na nasze siostrzane Lobby Małobiuściastych,
      tam dziewczyny pokażą jej, że też ma fajny biust i będziecie się
      mogły razem wspierać w szukaniu najlepszej bielizny i garderoby.
      Tutaj i kobiety z dużym i z małym biustem doradzają sobie wzajemnie w
      przyjaznej atmosferze. Bo jak lubisz siebie, to lubisz też innych :)
      W efekcie ja np. dzięki lobby poznałam też mnóstwo fantastycznych
      dziewczyn z małym biustem.

      Gorsety da się szyć na miarę, zresztą już Ci dziewczyny podały adres
      w Łodzi. Ubrania szyte na różne rozmiary w biuście, zatem nie tylko
      mieszczące biust, ale i niepogrubiające w talii, już są.
      Dziewczyny odsyłały Cię do BiuBiu i Bravissimo.
      A tu masz tekst, czemu akurat BiuBiu jest takim fajnym wyborem. Bo
      tam chodzi nie tylko o zmieszczenie biustu
      bra-fitting.eu/firma-niemozliwa-biubiu/
      Ja już dawno nie kupuję żadnego mniejszego zła, kupuję tylko rzeczy,
      które naprawdę do mnie pasują. Nie musisz godzić się na zakupy w
      firmach niedostrzegających Twojej figury. Zacznij ubierać się tam,
      gdzie Cię widzą :) Różnica jest kolosalna. Ja teraz mijając zwykłe
      sklepy uśmiecham się tylko do siebie, że w odróżnieniu od ich oferty
      ja mam na sobie piękne ciuchy, dopasowane jak od krawca i do tego z
      bardzo dobrych materiałów. A płacę tyle samo. Tylko nie za reklamę, a
      za rzeczywistą wartość :)

      A czytałaś już ten wątek, Co mi dała zmiana stanika?
    • zuz-anka Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 12:59
      Oj dziewczyny, potraficie być cholernie złośliwe!
      Jak 4 lata temu przeprowadziłam taką operację, to opisałam to na forum, wysłałam
      do galerii zdjęcia, i nikt mi nie ubliżał - spotkałam się z ciekawością,
      pytaniami, zastrzeżeniami, a potem także i radą co do rozmiaru, i życzliwością.
      Teraz, czytając część - podkreślam, część! - postów, mam wrażenie że trafiłam na
      fanatyczki twierdzące "tylko ja mam rację" - nieważne jaki masz biust, na pewno
      da się dobrze ostatnikować.
      Pewnie, że się da, ale..
      Po pierwsze kręgosłup, ramiona, migreny. Po drugie brak samoakceptacji - co
      wcale nie wymaga pomocy psychologa. Ja podjęłam decyzję, zoperowałam się,
      wyleczyłam kręgosłup, no i z pomocą forum ostanikowałam na nowo. Bo po zabiegu
      dobry staniki też jest ważny. Ja noszę teraz 75F i wyglądam, i czuję się
      proporcjonalna do mojej budowy.
      Warto podyskutować, podpytać - a są osoby, które od razu się rzucają - wynocha
      na inne forum, tu się tylko stanikuje...
      Nieładnie, nie takie były początki lobby.
      • bebe.lapin Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 13:07
        to nie do konca tak. skoro jestes na forum od dluzszego czasu, to sama dobrze
        wiesz, ze czesto kobiety mysla o operacji, poniewaz nie moga znalezc dobrego
        stanika, a po dopasowaniu takowego mysl o krojeniu sie odchodzi w niebyt. ja w
        ciagu rocznej bytnosci naliczylam calkiem sporo watkow o podobnym przebiegu
        dyskusji.

        gdyby autorka od razu podala, ze jest dobrze ostanikowana i mimo to nadal
        przeszkadza jej biust, podala rozmiar (poprawny), to wtedy dyskusja tez
        wygladalaby inaczej.

        a, i musze dorzucic cos od siebie, bo mam jednak za wielka ochote to powiedziec
        - argument o klaskaniu biustu podczas seksu to naprawde jest dosc malo powazny
        powod do robienia sobie operacji, zwlaszcza ze osobnik, ktory w danym zdarzeniu
        uczestniczy, pewnie nie ma na ten temat negatywnej opinii, a wrecz przeciwnie.
        kierowanie sie tym, co mysli albo moze pomyslec mezczyzna (swoj wlasny w
        dodatku, ktory najwidoczniej chce byc z kobieta "pomimo wszystkich tych
        okropnych mankamentow figury") i krojenie sie tylko z tego powodu swiadczy o
        niedojrzalosci i calkiem powaznych problemach z postrzeganiem samej siebie, i od
        zmiany tego nalezy zaczac, a nie od zmiany biustu.
            • pierwszalitera Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 14:54
              ebe.lapin napisała:

              > wcale bym sie nie zdziwila, gdyby to ktos podal jako "powazny" argument :/

              Jasne, że może być poważnym argumentem, bo znajduje się na początku łańcucha: Biust mi klaszcze podczas seksu - silikonowym kobietom w pornolach nie klaszczą (innych kobiet podczas seksu nie widziałam) - pornole pokazują, co dla facetów jest seksi- mój biust nie jest seksi - nie czuję się więc seksi - nie czując się seksi, mam mniejszą frajdę przy seksie - ja mam mniejszą frajdę, mój facet ma mniejszą frajdę, nasze życie seksualne jest be, a to przekłada się na jakość związku - mój związek nie jest taki, jakbym chciała, a to ma wpływ na moje zadowolenie z życia - moje życie jest więc do kitu, a wszystkiemu winny jest ten klaszczący biust - jak zmniejszę biust, otworzy się przede mną kraina szczęśliwości. ;-)
        • zireael00 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 16:18
          Ano, pewno niejedna. Przecież dziewczyny piszą, że rozważały taki krok. Ale dopóki nie zostaną wyczerpane wszystkie, absolutnie wszystkie, mniej inwazyjne środki, to nie warto uciekać się do krojenia *zdrowego* biustu. Operacje są dla ludzi, którym coś dolega.
        • maith Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 16:37
          Tak, przecież od początku piszemy, że na początku wiele forumek
          myślało o redukcji. Ale okazało się, że wcale jej nie potrzebujemy,
          bo problemy, o które chodziło rozwiązały nam dobrane staniki i
          ubrania.
          Bo w większości sytuacji to wystarczy.

          Przekładając rzecz na wersję drastyczniejszą.
          X myślał, że jego problemy są nie do rozwiązania i postanowił się
          zabić. Ale po drodze trafił na Y, który podpowiedział mu proste
          rozwiązania. Teraz X jest szczęśliwy i cieszy się, że nie popełnił
          głupstwa. Założył stronę, gdzie pomaga ludziom rozwiązywać problemy.
          Kolejni ludzie są szczęśliwi, bo ich problemy są rozwiązane.

          Ale pewnego dnia na stronę wchodzi Z i pisze, że ma zdiagnozowaną
          nieuleczalną chorobę. Dokładnie wiadomo, na co jest chory i co się
          dalej stanie. Przez najbliższy rok będzie się coraz bardziej męczył,
          dusił itd. aż w męczarniach, ew. na narkotykach umrze. Proces
          destrukcji już się rozpoczął i Z chce się zabić.
          X widząc, że nie istnieje rozwiązanie problemów Z może go pocieszyć i
          podpowiedzieć metody na samobójstwo.

          Ale nie można domagać się od X, żeby na jego stronie metody na
          samobójstwo były traktowane równo z informacjami o możliwych
          rozwiązaniach. Bo większość trafiających tam ludzi tak naprawdę tylko
          nie zna rozwiązań. Jeśli dostaną info o samobójstwie, to popełnią
          samobójstwo. Czyli w ich wypadku niepotrzebny błąd. Ale jeśli dostaną
          najpierw info o rozwiązaniach, to więcej nie będą myśleć o
          samobójstwie, bo ich problem zostanie rozwiązany.

          I podobnie my chcemy najpierw dotrzeć z informacją, że większość
          problemów z biustem da się rozwiązać i pokazać przykłady. W trakcie
          rozmowy dopytać o rozmiary (bo raczej nie da się z tym pytaniem
          wyjechać w 1 poście) zachęcić do sprawdzenia innych metod i dopiero
          jak to nie zadziała i dziewczyna będzie pewna swojej decyzji, to żeby
          dopiero wtedy próbowała z operacją.
      • madzioreck Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 06.07.10, 22:56
        Zuzanko, większość z nas podyskutuje chętnie, ale nie jest w stanie polecić
        kliniki czy lekarza, bo nie tym się tu zajmujemy... i tak właśnie odczytałam
        odpowiedzi niektórych dziewczyn, a nie "wynocha na inne forum". Mogę pomóc w
        takim zakresie, w jakim się znam na zagadnieniu, a jeśli moje rozwiązanie okaże
        się niewystarczające czy nieskuteczne, to trzeba poszukać specjalistów od innych
        rozwiązań, bo ja się na tych innych rozwiązaniach nie znam, po prostu. Jak
        możemy udzielić prostej odpowiedzi na pytanie o klinikę, jeśli jak dotąd jesteś
        w tym wątku jedyną osoba, która ma doświadczenie w tym temacie...?
        Jak widać na przykładzie Funi, wskazywanie najpierw rozwiązań nieinwazyjnych nie
        jest pozbawione sensu, bo nigdy nie wiemy, czy ktoś jest zdecydowany po
        przemyśleniu za i przeciw, czy zdesperowany (choć nie jestem pewna, czy to dobre
        słowo, ale piszę, żeby mi myśl nie uciekła w czasie szukania lepszego), bo nie
        widzi innego rozwiązania. Jeśli ktoś chce zrobić operację, to i tak ją zrobi, z
        nami czy bez nas. Ale może się okazać niepotrzebna...
        • funia79 wracam di tematu 14.08.13, 22:27
          wracam do tematu ;-) urodziłam i odkarmiłam drugie dziecko, więcej mieć nie planuję więc to chyba dobry czas na operację
          stanik mam dobrany odpowiednio 30J, nie będe sobie wmawiać, że jest pięknie bo nie jest
          zdecydowałam się na klinikę Este L'arte z Łodzi, operacje wykonuje dr Bratoś i dr Rykała
          szukam dziewczyn, które miały taki zabieg wykonany przez tychże lekarzy
          chciałabym wiedzieć jak się czułyście po zabiegu, czy jesteście zadowolone z tej kliniki itp
          z góry dziękuję, można pisać na priv
          pozdrawiam
          • maith Re: wracam di tematu 16.08.13, 00:57
            O, to Ty założyłaś ten wątek w 2010 roku :)
            Fajnie, że podejmujesz decyzję teraz, świadomie, mając już wszystko przemyślane.
            Powodzenia i mam nadzieję, że podzielisz się z nami doświadczeniami.
          • yo_anka Re: wracam di tematu 16.08.13, 10:20
            Zwykle omijam tego typu dyskusje, czytam, ale nie zabieram głosu.
            Rozumiem, ze decyzja o operacji to prywatna, indywidualne dobrze przemyślana sprawa.
            A dobrze dobrany stanik trzeba tez ponosić, żeby poznać wszystkie opcje i możliwości!

            Też jestem po urodzeniu i wykarmieniu dwójki dzieci.
            Dawno skończyłaś karmić?: mi biust tak z pół roku po wracał do swojej konsystencji.
            Obecnie noszę okolice 34J. Wymiary 83 po biustem i 116 w.
            Biust mam duży i prawie zawsze po wyżej H+.
            Zawsze okolice 32J/JJ, 34HH-JJ, 36H-HH.
            Nawet jak schudłam 15kg to zeszłam do 30JJ/30J maksymalnie.

            Odkąd pamiętam chciałam sobie zrobić operacje zmniejszania, ale odkładam na później - na "po dzieciach" właśnie.
            Trafiałam tu 6 lat temu jak szukałam gigantycznego karmnika.
            Oczywiście jako nastolatka strasznie wstydziłam się swojego biustu. Krepowało mnie to, garbiłam ramiona, nie mogłam dobrać sobie ubrań, bo za krótkie w nogawkach, rękawach i jak dobre w biuście to za luźne w tali, biodrach i ramionach...
            Dobieranie sukni ślubnej: dół 38 spódnica, gorset 46 do przeróbki zwężania w pasie... ech....

            NA studiach zaprzyjaźniałam się z druga biusciastą i jeszcze wyższą ode mnie (bo jestem jeszcze bardzo wysoka do tego) i obie planowałyśmy operacje.
            Po wielu latach i po 2 dzieciakach każda:
            Ona zrobiła operacje i może chodzić w 75D/80C dostępnym w każdym bieliźniaku czy sieciówce
            Moze chodzić bez stanika, ma sukienki z odkrytymi plecami, bez ramiączek itp całe te cuda na kiju które mnie zawsze omijały.
            JA nadal "męczę się" z dużym biustem, ale wiesz polubiłam go i zaakceptowałam.
            A w akceptacji niema co tu kryć: pomógł mi też mój towarzysz życia i dobrze dobrane staniki.
            Owszem kupuję staniki za dużo większe pieniądze i ciuchy z BiuBiu i na Pepperberry, a i tam nie zawsze pasują, bo wyrastam z tabelek przez wzrost również.

            Wiem że jak się zawezmę i bardzo przyłożę i maksymalnie schudnę to i tak będę nosiła najmniej czyli najwięcej 30J :) Czyli to co teraz Ty.

            Ale do czego zmierzam:
            Operacje przesunęłam na później, nieokreślone na razie później, może po 50-ce, aby nie zwisał smutnie.... To coś o czym zawsze marzę a na co nigdy nie starcza mi odwagi.
            Ale w sumie to: odnajduje w nim parę plusów: biust pasuje mi do sylwetki, to jestem ja, cała ja; dziwnie bym zaczęła chyba wyglądać jakbym nagle zaczęłam nosić 34D.
            Ale najważniejsze, to o czym już rozmawialiśmy z mężem nie raz (nao początku 18lat temu mówiłam mu, że nie lubię swego biustu, bo za wielki i planuje operację) Ostatnio wróciliśmy do tematu.
            I powiedział że jak chcę to on może pomóc sfinansować,
            Ale powiem ci to samo co jemu: że najbardziej boje się utraty czucia w piersiach.
            Moje piersi są dla mnie bardzo ważnym miejscem erogennym. Tak jestem za stara żeby się krygować. :) Po prostu dają mi dużo stratyfikacji w seksie!
            A Jak zmniejszają to odcinają sutek, i wycinają tu i tam skórę z tłuszczem i przyszywają sutek jak wisienkę na torcie, po ukształtowaniu nowej zgrabnej, idealniej piersi dużo wyżej, tam gdzie go nigdy nie było.
            d32dq8khacxhzy.cloudfront.net/contentimgs/orig/566185.jpg
            Ale nie ma już doń połączeń nerwowych.
            I klops.
            Mam w palcu podcięte szkłem na parę mm nerwy (ot niewielkie krwawienie kilkanaście lat temu) i opuszek jest bez czucia; nie czuję w nim zimna, gorąca, dotyk bardzo przytłumiony. Mam jeszcze 9 z czciami, to mi wystarcza. Ale działa na wyobraźnię.

            I tego właśnie, co sobie uwiadomiłam późno dość ;) chyba by mi najbardziej brakowało. Nie ich masy, wagi - tylko stratyfikacji, której mi dostarczają w seksie.
            Ból nie przeraża mnie, blizny już bardziej, ale najbardziej boje ci utraty czucia w nich.

            Jeśli się zdecydujesz zrobić operację to napisz relacje z i napisz czy i w jakim zakresie odzyskasz czucie, bo bardzie mnie to ciekawi. Napisz mi proszę choć na priva, Odbieram pocztę gazetową. Bo dobrze jest mieć wybór i wiedzieć z czym się to wiąże, zawsze mam to w zapasie: alternatywę operacji. A na razie dobrze dobrany stanik. :)
            • helenka333 Re: wracam di tematu 17.08.13, 18:57
              A Jak zmniejszają to odcinają sutek, i wycinają tu i tam skórę z tłuszczem i pr
              > zyszywają sutek jak wisienkę na torcie, po ukształtowaniu nowej zgrabnej, ideal
              > niej piersi dużo wyżej, tam gdzie go nigdy nie było.
              > rel="nofollow">d32dq8khacxhzy.cloudfront.net/contentimgs/orig/566185.jpg
              > Ale nie ma już doń połączeń nerwowych.
              > I klops.

              O masakra, w życiu bym sobie tego nie zrobiła. A ja głupia zawsze myślałam, że zmniejsza się piersi przez odessanie tkanki tłuszczowej...
          • madzioreck Re: wracam di tematu 16.08.13, 13:27
            Hej :) Cieszę się, że dałaś sobie dużo czasu na przemyślenie tematu :) Jeśli chodzi o samą klinikę, widziałam biust po zmniejszeniu tam właśnie - nie wiem, kto dokładnie operował, strona podaje 3 lekarzy. Ale efekt był bardzo OK, a kobieta zadowolona bardzo. Bliżej nic nie wiem.
    • funia79 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 17.08.13, 12:28
      dziękuję za odzew, zwłasza post yo_anki zrobił na mnie wrażenie

      otóż karmić przestałam rok temu, więc nie będę czekać w nieskończoność :-) poza tym moim problemem nie są obwisłe piersi o dziwo pod tym względem nie jest źle, tylko są duże
      ich rozmiar mi przeszkadza

      zanim dobrałam odpowiedni stanik to miałam problem z ramiączkami, które uwierały uciskały itd, poza tym w tym roku po raz pierwszy zrobiło mie się pod biustem małe odparzenie, masakra
      boję się co będzie dalej, co będzie z kręgosłupem

      i marzę o tym, żeby wreszcie kupowanie bluzek i sukienek było przyjemnością
      teraz najczęsciej biorę po prostu to co na mnie pasuje ;-( asortyment biu_biu do mnie nie trafia, wolę Zarę albo Hexeline

      nie boję się bólu ani blizn, wiem, ze będą widoczne, to nic bo zbledną zresztą z cyckami na wierzchu nie będę paradować :-)
      kilka lat temu tuż pod biustem ( w fałdzie piersiowm to się nazywa) miałam usuwanego kaszaka, blizna była na 3 cm, początkowo była widoczna przez wiele miesięcy, teraz nie ma prawie śladu, taka jasna kreseczka
      dlatego blizn sie nie boję
      o brak możliwości karmienia też sie nie boję, szczerze mówiąc mam to już gdzieś :-)

      brak czucia też nie jest dla mnie problemem, za parę lat nie dość że duże to jeszcze będą obwisłe, zwyczajnie będę się ich wstydzić w łózku
      poza tym nie odcinają sutka tylko go przenoszą ukrwienie pozostaje, oczywiście w większości przypadków wystąpi brak czucia
      jeśli chodzi o koszt operacji to szczęśliwie nie jest to problem

      czego się boję: sama świadomość, że to operacja, która nie jest konieczna, ot taka moja fanaberia
      a jak się nie obudzę (chodziaż wiem, że narkoza jak mi mówił znajomy anastezjolog jest ryzykowna mniej niż czynności życiowe jak jazda samochodem czy lot samolotem) a jak bedę miała powikłania, rany nie będą się goić itd

      dlatego chciałam dowiedzieć się coś na temat tej operacji od kobiet które ją miały u tych konkretnych lekarzy

      a jeszcze jedno, co roku robię sobie USG, i według pani radiolog poje piersi to przede wszystkim tkanka tłuszczowa, gruczołowej tam jak na lekarstwo, ona twierdzi, że wystarczy schudnąć i będzie OK,
      no cóż zaczęłam się intensywnie odchudzać, zobaczymy, jak nic nie wyjdzie to sie zoperuję

      chciałabym a boję się
      • pierwszalitera Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 17.08.13, 13:01
        funia79 napisała:

        > i marzę o tym, żeby wreszcie kupowanie bluzek i sukienek było przyjemnością
        > teraz najczęsciej biorę po prostu to co na mnie pasuje ;-( asortyment biu_biu d
        > o mnie nie trafia, wolę Zarę albo Hexeline

        No dobrze, ale za dużo sobie nie obiecuj. Ja mam w biuście tylko 93 cm, noszę teraz stanikowy rozmiar 32DD i niby konfekcyjny rozmiar 36/38. W Zarze, to ja sobie mogę kupić spodnie, spódnice, przy odrobinie szczęścia i luźniejszym kroju jakiś płaszczyk, kurtkę, ale na pewno nie bluzkę, czy sukienkę. Przynajmniej nie z przyjemnością. Guziki i tak się nie dopinają, albo materiał na biuście pęka i muszę brać rozmiar 40/42 wiszący mi w talii biodrach i ramionach. Powiedziałabym, że Zara to wypada nawet bardzo marnie jeżeli chodzi o biuściastość. Nie bardzo wiem, jak bardzo chcesz sobie ten biust zmniejszyć, ale przygotuj się na to, że nie wszystkie drzwi konfekcyjne się automatycznie przed tobą otworzą.
      • roza_am Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 19.08.13, 13:37
        poza tym w tym roku po raz pierwszy zrobiło mie się pod biustem
        > małe odparzenie, masakra

        To mnie zastanawia. No bo w dobrze dobranym staniku piersi nie dotykają tułowia, więc skąd odparzenia? Niewłaściwy (na daną porę roku) materiał stanika? Zbyt ciasny obwód (jakie masz aktualnie wymiary, bo te, które podawałaś przed ciążą nijak się mają do rozmiaru 30J)? Zbyt intensywny antyperspirant?

        > boję się co będzie dalej, co będzie z kręgosłupem

        Pogłoski o zgubnym wpływie wielkości piersi na stan kręgosłupa są mocno przesadzone. Znaczy się - i tak warto się prawidłowo prostować oraz dbać o garnitur mięśniowy, bo przy małym lub zerowym (mężczyźni) biuście też problemy z kręgosłupem mogą występować.

        > no cóż zaczęłam się intensywnie odchudzać, zobaczymy, jak nic nie wyjdzie to si
        > e zoperuję

        W takim razie polecam podczas chudnięcia/tuż po nim stanik do spania (dla poprawy konsystencji biustu).
        • kasiadj07 Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 19.08.13, 14:16
          > poza tym w tym roku po raz pierwszy zrobiło mie się pod biustem
          > > małe odparzenie, masakra
          >
          > To mnie zastanawia. No bo w dobrze dobranym staniku piersi nie dotykają tułowia
          > , więc skąd odparzenia? Niewłaściwy (na daną porę roku) materiał stanika? Zbyt
          > ciasny obwód (jakie masz aktualnie wymiary, bo te, które podawałaś przed ciążą
          > nijak się mają do rozmiaru 30J)? Zbyt intensywny antyperspirant?

          O, dokładnie. Odparzanie pod biustem to problem osób, które noszą biustonosz w złym rozmiarze - za duży obwód i za małe miski. Wtedy piersi stykają się ze skórą na brzuchu, przy upale o odparzenie bardzo łatwo. Przy odpowiednim biustonoszu to się nie zdarza (mnie to nie spotkało już ani razu od ładnych parę lat).
          Takie złe dopasowanie stanika jednocześnie może powodować bóle kręgosłupa. Może to jest przyczyna dolegliwości?
        • myszka.xww Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 26.08.13, 23:15
          roza_am napisała:

          > poza tym w tym roku po raz pierwszy zrobiło mie się pod biustem
          > > małe odparzenie, masakra
          >
          > To mnie zastanawia. No bo w dobrze dobranym staniku piersi nie dotykają tułowia
          > , więc skąd odparzenia? Niewłaściwy (na daną porę roku) materiał stanika? Zbyt
          > ciasny obwód (jakie masz aktualnie wymiary, bo te, które podawałaś przed ciążą
          > nijak się mają do rozmiaru 30J)? Zbyt intensywny antyperspirant?
          >

          Jestem gruba z dużym biustem i tak, w dobrze dobranym staniku dolna część piersi może dotykać brzucha (zwłaszcza przy otyłości brzusznej). Aktualnie dodatkowo inkubuję kolejny kwiat narodu, więc powierzchnia styku jest już bardzo duża.
          No i też się odparzyłam.
          Przy próbie uniesienia piersi tak, by nie dotykały torsu, jak przy mniejszych biustach, istniało ryzyko, że mi stanik urżnie ramionka.

          Pediatra dla starszakowego tyłka dała receptę na maść z balsamem peruwiańskim. Cudowny specyfik - w sumie wystarczyło posmarować na noc. I zadek, i odparzony biust.
          To z leków recepturowych jest. Tzw "maść robiona na odparzenia" :]
      • madzioreck Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 19.08.13, 16:32
        > i marzę o tym, żeby wreszcie kupowanie bluzek i sukienek było przyjemnością
        > teraz najczęsciej biorę po prostu to co na mnie pasuje ;-( asortyment biu_biu d
        > o mnie nie trafia, wolę Zarę albo Hexeline

        No, gwoli ścisłości, na to bym nie liczyła... to oczywiście nie jest argument przeciw zmniejszaniu, ale nie powinien tez być argumentem za. Ja z rozmiarem ok. 32DD/E wcale nie mam mniejszych problemów z kupnem dopasowanego ciucha, niż wtedy, gdy nosiłam 32J... nadal mam do wyboru albo dzianiny, albo w przypadku tkanin zawyżenie rozmiaru, żeby się dopiąć, albo Biubiu/Urkye. Także nie jest tak, że wchodzę do sklepu, podoba mi się i wszystko pasuje, niestety.
          • madzioreck Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 26.08.13, 21:42
            princess_yo_yo napisała:
            a
            > le moje 32 jest tak dobrany ze nigdy sie w nic nie wcina ani nie jest za ciasny

            Moje też nie. Mam 69cm pod biustem i skłonność do noszenia raczej za luźnych staników, niż za ciasnych. 32DD/E to rozmiar tabelkowy, a często wybieram obwód 34.
            No a ciuchy, dopasowane, dopiąć się nie chcą.
            • turzyca Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 26.08.13, 21:55
              Bo do tej dyskusji musialybyscie zmierzyc cala sylwetke, szerokosc ramion, obwod klatki piersiowej nad biustem, odleglosc od szczytu piersi do ramienia i do tarczycy (ten dolek miedzy obojczykami to ma jakas nazwe?), talie, biodra, dlugosc tulowia, odleglosc od krocza do podstawy biustu i pewnie jeszcze z 10 parametrow.
          • pierwszalitera Re: operacja zmniejszenia piersi Łódź 27.08.13, 00:44
            princess_yo_yo napisała:

            > interesujace, ja z rozmiarem 32dd jakos w zarze kupuje I wszystko sie dopina. a
            > le moje 32 jest tak dobrany ze nigdy sie w nic nie wcina ani nie jest za ciasny
            > .

            Bo to zależy jaki nosisz rozmiar konfekcjyny. Z biustem 32dd/e można potrzebować rozmiaru 40/42, wtedy wszystko ci się dopnie, albo tak jak ja 36/38, wtedy się nie dopnie. Ja mam w biuście 93cm (pod biustem 72cm), w talii 66cm i w biodrach 94cm. Według tabeli rozmiarów na stronie marki na talię i biodra pasuje mi więc rozmiar 36, który przewiduje w biuście aż 86cm. Rozmiar 38 przewiduje na talię 70cm, na biodra 98cm, na biust 90cm. Ciągle się nie dopinam. Dopiero rozmiar 40 ma miejsce na 94cm w biuście, ma za to w talii 74cm, a w biodrach 102cm. I chociaż nie przepadam na bardzo obcisłymi ciuchami to w takiej bluzce wyglądam jednak jak w ciąży. Mam nawet z Zary przejściowy płaszczyk w rozmiarze 40. Nigdy nie zapinam wszystkich guzików na górze, bo materiał na biuście mocno się napina, za to w tallli ściągam nadmiar paskiem.
      • yo_anka Po roku? 01.09.14, 13:42
        Ciekawa jestem jak się dalej potoczyły Twoje losy.
        Zdecydowałaś się na operację?
        Schudłaś, zeszło sporo z piersi?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka