madzioreck
18.09.10, 21:59
Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad formułowaniem ofert przez nasze sklepy (nie tylko nasze zresztą), kiedy za którymś razem, kiedy otrzymałam newsletter na temat promocji, po wejściu na stronę sklepu, skuszona hasłem "promocja", zastaję 2 na krzyż rozmiary biustonoszy. O ile się nie mylę, to promocja, jak nazwa wskazuje, to akcja promocyjna polegająca na wypromowaniu towaru. Natomiast wtedy, kiedy zostają jakieś niesprzedane końcówki kolekcji, kilka rozmiarów, to chyba należałoby mówić o wyprzedaży? Czy się mylę?