JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy :-)

25.11.10, 19:12
Dyskusje w innych wątkach zainspirowały mnie do zadania pytania: w jaki sposób przygotowujecie się do stanikowych zakupów?

Czy wybieracie sklep na podstawie recenzji innych (jeśli tak, to gdzie dokładnie ich szukacie?) czy też korzystacie zawsze z jednego, już sprawdzonego adresu? Czy kuszą Was promocje i wyprzedaże, czy też jesteście obojętne na sezonowe obniżki? Czy zaglądacie na strony internetowe sklepów albo korzystacie z ich subskrupcji i newsletterów, by być na bieżąco z ofertą - czy też odwiedzacie sklepy tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujecie?

Co decyduje o Waszym wyborze sklepu - niezależnie od tego, czy jest internetowy, czy stacjonarny?

Mój scenariusz zakupów rozwija się dwojako:

1. Dochodzę do wniosku, że potrzebuję biustonosza (konkretnego - np. gładkiego, czarnego). Odwiedzam kilka ulubionych sklepów internetowych i sprawdzam, co akurat jest w ofercie. Wybieram spośród nich model, który spełnia moje aktualne oczekiwania - również cenowe - i zamawiam.
Jeśli w znanym sobie sklepie nie znajduje niczego interesującego, szukam na LB i zaprzyjaźnionych blogach nowego sklepu - i testuję :-)

2. Śledzę informacje o sklepowych promocjach - na Lobby, na facebooku oraz na Stanikomanii, zaglądając do Kasicowego blipa (i sprawdzając, czy nie ma aktualnie jakiejś promocji na hasło "Stanikomania";-)

A Wy, jak robicie zakupy? Zachęcam do podawania szczegółów - może nasz patent przyda się innej lobbystce.
    • buka_rozzie Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 20:26
      ja najczęściej patrzę czy mam jakies pieniądze -> przeglądam allegro/bra swap czy czasem nie ma czegos w moim rozmiarze
      jesli mam pieniądze i znajdę stanik który jest ładny i ma dobre opinie a LB to najd=częściej go kupuje ;D
      ale z racji tego ze jeszcze gimnazjalistką jestem i pieniędzy zbyt dużo nie mam i nie często na allegro sa staniki takie(!) i w moim rozmiarze to staniki kupuje niezyb czesto ;)
    • darchangel Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 21:52
      U mnie wygląda to tak, w kwestii samych sklepów:
      * sklepy wybieram na podstawie opinii innych (Lobby, blogi Lobbystek), ale zdarzyło mi się wybrać zupełnie przypadkowo, bo akurat tam było to, czego szukałam i to w przyzwoitej cenie - i się nie zawiodłam :) a nawet wróciłam tam na zakupy
      * z subskrypcji korzystam, na stronę sklepu zaglądam zwykle po otrzymaniu newslettera, chyba, że szukam czegoś konkretnego, to i bez tego zaglądam
      * promocje mnie kuszą, regularne ceny nieco odstraszają, chociaż nie powiem, jak mi na czymś bardzo zależy i boję się, że nic w moim rozmiarze nie zostanie do przeceny, to kupuję w cenie regularnej

      Jeśli chodzi o same zakupy, to kiedy czuję, że NAPRAWDĘ potrzebuję nowego stanika (a nie, że mam kaprys ;)), albo jakiegoś specjalnego, to:
      1. przeglądam sklepy internetowe i portale aukcyjne w poszukiwaniu tego, o co mi chodzi
      2. kiedy znajduję coś, co przypomina to, co jest mi potrzebne, bądź nawet jest dokładnie tym - szukam opinii o produkcie tam, gdzie o sklepie ;)
      3. kiedy jestem już pewna co do słuszności wyboru i jest pasujący rozmiar - kupuję.

      Poza tym przydatne bywają opisy na stronie sklepu - te solidnie zrobione, zawierające informację np. o obwodzie - czy ścisły, czy luźny, o wielkości miseczek. Bo stanik, jaki jest, każdy widzi, ale czasem jest trochę inny, niż się wydaje i niż sugeruje tabela rozmiarów.

      A, moja koleżanka ma taki patent, że idąc na zakupy do sklepu stacjonarnego mierzy wszystkie modele w swoim rozmiarze, kupuje najlepiej wypadający pod względem dopasowanie/cena, a do tego wie, co jeszcze pasuje i na co polować w sieci.
    • aankaa Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 21:54
      czytając forum
      - typu "dziś promocja 40%" i mimo, że _nie_potrzebuję_nowego_stanika - maszeruję do sklepu i a nuż coś się trafi w moim rozmiarze ? - akurat trafiło się :)
      - wątki sklepowe (również z promocjami)
      - przy okazji buszowania po stronie sklepu coś mnie zachwyci i "nie ma zmiłuj" muszę mieć :)
      - zakup "bajdełejem" :D - mierzyłam bluzkę z głębokim dekoltem mając na sobie biustonosz zupełnie do niej niepasujący (wyłaził mostek, ramiączka). Podany strapless "do mierzenia" żeby dostrzec wszystkie zalety biubluzki wylądował w torbie z zakupami :)

      - na Stanikomanii z reguły czytam teksty 2-3 dni po zakupie. I okazuje się, że po raz kolejny powinnam najpierw czytać a później kupować = przeoczone rabaty na hasło
      • aankaa najtrudniejsze były początki 25.11.10, 22:09
        Na LB trafiłam przez jakiś link, miałam qpę wolnego czasu i nieograniczony dostęp do netu w pracy i ... wsiąkłam :) Po dwóch dniach czytania, wychodząc do pracy wyniosłam do śmieci wszystkie posiadane "jedynie słuszne ...C", pomknęłam do najbliższych 2 sklepów. W każdym kupując tzw bazę - biały i beżowy (akurat dzikie upały letnie). Następnego dnia stwierdziłam, że brakuje mi czarnego. I tak oto zaczęła się moja biustonoszowa przygoda :)
        Kolejne tygodnie spędzone na forum uzmysłowiły mi, że można zaopatrzyć się taniej (za czarne cudo zapłaciłam prawie 300 zł). Ale też nie miałam zielonego pojęcia ile powinien/może kosztować prawidłowy stanik
    • veev Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 22:54

      Jestem antyprzykładem chyba ;) I powinnam to otagować gromkim #wyznaniazakupoholiczki :)

      Najczęściej działa to tak, że pracuję trzynastą godzinę, jest środek nocy i zaczynam myśleć, że w końcu kurde przecież zasługuję na jakąś nagrodę. I wtedy idę do Brastopu albo do Bravissimo i szukam tej nagrody ;)

      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że tzw. stanikową bazę mam od dawna i kolejne bieliźniane zakupy traktuję czysto estetycznie i przyjemnościowo. No i że wydaję swoje ciężko zarobione, nie robiąc przy tym dziury w rodzinnym budżecie na chlebek, masełko, wino i kredycik.

      I od dość dawna wiem, co mi pasuje, a co nie, więc skuteczność trafień w ciemno mam praktycznie 100%. W zasadzie kupuję tylko w sklepach, które znam od lat, jakoś nie czuję potrzeby poznawania nowych i chodzenia do stacjonarnych. (mówiłam, że jestem antyprzykładem)

      Choć ostatnio miałam okazję odwiedzić Bravissimo i pomierzyć ciuchy. Dość powiedzieć, że po tej wizycie dłuuuugo bałam się zajrzeć na konto ;) Zaś mała czarna pt. NM05 to najgenialniejsza sukienka tej pięciolatki :)

      v.
      • yaga7 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 23:19
        To szkoda, że nie napisałaś o tej sukience wcześniej w odpowiednim wątku (o fotach nie wspominam), bo też o niej myślałam.

        A w temacie - ja raczej też jestem antyprzykładem, który można podobnie otagować, hehe.

        Ja uwielbiam kupować na wyprzedażach. W związku z tym śledzę wątki promocyjne, wątki sklepów netowych, szukam kuponów promocyjnych w necie itp. I jak znajdę jakąś promocję, to coś kupię. Kiedyś kupowałam więcej, więcej eksperymentowałam, teraz raczej staram się ograniczać - to znaczy ograniczam zakupy stanikowe na korzyść innych zakupów po prostu.

        Do sklepów stacjonarnych nie chodzę, nie pamiętam, kiedy kupiłam stanik stacjonarnie. Może z 5 lat temu. No ale to specyfika pracy w domu, bo ja po prostu generalnie nie chodzę na zakupy.
        Co do sklepów internetowych, to mam swoje sprawdzone, ale czasem kupuję też w kompletnie nie znanych, nawet w takich, o których nikt na forum nie pisał. No ale jak znajdę jakiś upatrzony model w jakimś zapadłym sklepie nie wiadomo gdzie, to przecież muszę kupić, nie? ;))

        Oczywiście w wyniku impulsywnych zakupów mam jakieś kartony staników, których nie zwróciłam do sklepu, które w sumie od początku nie były dobre, które przestały być dobre po pierwszym założeniu.... ;)
        Ale powoli wychodzę z nałogu i widzę, że liczba nieprzemyślanych zakupów się zmniejsza :)
        • veev Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 29.11.10, 16:08
          yaga7 napisała:

          > To szkoda, że nie napisałaś o tej sukience wcześniej w odpowiednim wątku (o fot
          > ach nie wspominam), bo też o niej myślałam.

          Yaga, chciałam, ale nie było kiedy...
          Zresztą kupiłam ją ledwo dwa tygodnie temu, a przysłali dopiero w zeszłym tygodniu (jak się zrobi w B. stacjonarnym zakupy, to nie trzeba targać ze sobą i płacić za nadbagaż w samolocie, mogą wysłać na adres domowy, za darmo).

          Jak będę miała czas i światło jednocześnie, to cyknę i wyślę do galerii. Ale na mnie o wiele lepiej leży niż ta z paskiem, którą Ty masz :)

          A w tych kartonach to nei masz jakiegoś ładnego 32GG? Bo schudłam nieco i mi w B. kazali rozmiar zmienić :)

          E.
          • yaga7 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 30.11.10, 07:24
            Ooo, dobrze wiedzieć, że wysyłają. Może jak kiedyś w końcu wybiorę się do UK (po raz pierwszy w życiu, haha), to coś zakupię.
            A foty koniecznie!!

            A co do 32GG to może skrobnę maila, co by wątku nie zaśmiecać.
    • zawsze_zielona Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 23:12
      To ja chyba jestem bardzo konserwatywna w zakupach. Wiem, jaki fason mi pasuje a jaki nie, wiec zwykle wybor ogranicza sie do kolejnego koloru z tego samego modelu. Czas eksperymentow ze sklepami i modelami wlasciwie mi minal. Nosze wlasciwie tylko same Arabelki i plunge Effuniaki- te pierwsze kupuje na ebay albo (jesli to nowy kolor) na listkach figowych lub bravissimo (bo mam juz tam konto i wiem, ze przesylka jest szybka i sprawna) , te drugie w sklepie internetowym. Mam slabosc do Fauve, ale ceny mniej mi sie podobaja, wiec szukam promocji/szukam na ebay, jesli jakis model bardzo przypadl mi do gustu. Inne sklepy mnie nie interesuja. Jesli chce sie czegos wiecej o staniku dowiedziec, ide do galerii malej albo duzej, bo moge obejrzec stanik na niefotoszopowanym zdjeciu. Opinii o stanikach na forum nie czytam, bo odkrylam, ze malo/duzomiskowosc czy scislosc/luznosc to wrazenie bardzo subiektywne.

      Jesli wybieram sie na stacjonarne zakupy stanikowe z przyjaciolka, to liczy sie przede wszystkim lokalizacja sklepu (mowie o Warszawie, gdzie jest duzy wybor) i prowadzone przez sklep stanikowe marki.
    • kasiadj07 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 25.11.10, 23:58
      Na początku mojej uświadomionej drogi stanikowej, kiedy nie było jeszcze salonów stacjonarnych, polowałam na allegro, lub biegłam mierzyć wszystko co popadnie w jednym z naszych sklepów, który umożliwiał mierzenie w mieszkaniu:) Mierzyłam wszystko, co tylko mogło pasować, żeby cokolwiek trafić, migracja nie ułatwiała sprawy, ani dostępność głównie Panaszków, które robiły dziury fiszbinami. Powoli, wraz z rozwojem sklepów, znalazłam swoje ulubione modele i ich się trzymałam. Po kolejnym zwiększeniu rozmiaru znów przestało być różowo, ale wtedy pojawiła się Effuniak ze swoimi genialnymi plungami:) Obecnie moje zakupy ograniczają się do nowych modeli Effuniaków. Czasami, kiedy mam trochę nadmiarowej gotówki, przeglądam ofertę miękkich staników w dobrze znanych na forum sklepach internetowych, czasami zaglądam do jakiegoś stacjonarnego. Również promocje na Brastopie zachęcają mnie do mierzenia nieznanych jeszcze modeli. Marzy mi się coś miękkiego, ale niestety wszystkie jak dotąd przegrywają z wygodą Effuniaków. A niewygodnych biustonoszy już nie kupuję. Żadnych kompromisów. Tak więc raz na jakiś czas zamawiam coś nowego, co bardzo mi się spodoba, ale niestety zazwyczaj odsyłam.
    • nessie-jp Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 00:55
      Nigdy nie kupuję korespondencyjnie. Przekonałam się, że szkoda mojego czasu i nerwów na pomyłki w rozmiarze, pomyłki z pocztą, pomyłki sklepu, moje pomyłki, kolor inny niż na zdjęciu itede, itepe.

      Gdy uzbieram trochę gotówki, przeglądam strony internetowe sklepów, które mają wersję stacjonarną w mojej okolicy.

      Wybieram najtańszą ofertę (jeśli chcę kupić konkretny model), idę, przymierzam, kupję.

      Lub (jeśli nie wiem, co chcę kupić dokładnie), spisuję sobie listę modeli, które chciałabym wypróbować, wybieram sklep, który ma NAJSZERSZĄ ofertę w tym zakresie, idę, mierzę, wybieram najwygodniejszy, kupuję.
    • turzyca Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy h 26.11.10, 03:48
      Z przyjemnoscia zjezdzam do Warszawy i ide do fajnego sklepu. Z odpowiednim zapasem gotowki i z ogolnym wyobrazeniem, czego potrzebuje. I jak nie ma nic w moim rozmiarze/fasonie, to wychodze bardzo zirytowana. Szczegolnie jak uslysze, ze dostawa bedzie za 2 tygodnie. ;)

      W zwiazku z tym, ze w Warszawie bywam od swieta (a raczej na Swieta), kupuje przez net, niemiecka poczta jest zasadniczo godna zaufania. Niestety jestem upiornie niestabilna rozmiarowo, od czasu przybycia na lobby rozmiar mi sie zmienil chyba 5 razy, wiec nie mam szans na wyhodowanie jakiejs poteznej kolekcji.
    • urkye Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 07:03
      Na LB jestem już na tyle długo, że udało mi się skompletować bazę stanikową: mam nudziarze, miękkusy, sztywniaki, plandże, strplessy, odpowiednie stroje kąpielowe i staniki do biegania. Mam więc ten komfort, że nie muszę niczego kupować na JUŻ. Sądząc po jakości i trwałości moich staników, nie będę musiała niczego wymieniać przez najbliższe kilka lat;P (autentycznie jestem w szoku, ale to zagadnienie na inny wątek). Obserwuję więc co się ciekawego dzieje na rynku, zwracam uwagę w szczególności na kuszące promocje - jeśli coś mi się szalenie spodoba i akurat mam trochę nadprogramowej gotówki, to kupuję. Ostatnio nic mnie nie porwało, więc nowości w mojej szufladzie nie ma.


      Kiedy coś sobie upatrzę, czytam recenzje na Stanikomanii, Lobby i w Katalogu Staników (cenne źródło informacji!) oraz oglądam zdjęcia w galerii i na balkonetce. Na ich podstawie decyduję się lub nie:)

      Często kupuję też coś "w nagrodę" lub z jakiejś okazji - wtedy ceny nie grają roli, kupuję coś, na co mam akurat ochotę. Sklep wybieram taki, do którego mam zaufanie. Często staram się łączyć zakupy z innymi osobami, wtedy o wyborze sklepu decyduje asortyment (najczęściej pada więc na Bravissimo, gdzie mają bardzo duży wybór). W sklepach polskich rzadko kupuję, funty w przeliczeniu na pln wypadają duuuużo taniej. W szczególności, jeśli się robi większe zamówienie. Oczywiście wolałabym wspierać polski biznes, ale niestety mój portfel nie podziela tych patriotycznych poglądów;)

      Do stacjonarnych sklepów nie wchodzę - ceny mnie skutecznie zniechęcają. Podkreślam jednak, że duży wpływ na to ma fakt, że mam już skompletowaną bazówkę i mogę sobie pozwolić na fanaberie;) Osobie kupującej pierwsze dobre staniki poleciłabym zdecydowanie wizytę w stacjonarnym - możliwość przymierzenia wielu staników w krótkim czasie jest warta zapłacenia dodatkowych kilkudziesięciu zł za sam stanik. Za przesyłki PP wyszłoby więcej:)
      • iq133 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 08:52
        Też raczej nie jestem dobrym przykładem. Poza tym jestem osobą w słusznym wieku z całkiem dobrze zakonserwowanym biustem. Od dawna mam skompletowaną bazę, a poza tym odkąd jestem na LB (a trwa to już długo), nie zmienił mi się rozmiar. W związku z tym spełniam swoje marzenie. którym była szuflada pełna kolorowych staników. Biorąc pod uwagę liczbę, jakość i trwałość tych, które mam, mogłabym już w ogóle nie kupować nowych przez następne lata. I tak też jest - jak napisała jedna z przedmówczyń, pozwalam sobie tylko na fanaberie, czyli kupuję z rzadka coś, co wpadnie mi w oko i pasuje na biust. Zaczynałam, kiedy były tylko sklepy internetowe i to brytyjskie, więc początek drogi to było mnóstwo przymierzania i odsyłania (mimo czytania LB i porad na nim), z czasem odsyłania było znacznie mniej, a właściwie zdarzało się sporadycznie. W kupowaniu nic mi się nie zmieniło. Zostały sklepy internetowe (z czasem doszły tez sklepy internetowe sprzedające przez eBay - też za radą LB). Ponieważ obkupiłam się zanim powstały sklepy stacjonarne ze słusznymi rozmiarami, teraz nie mam już potrzeby ich odwiedzania, tym bardziej, że ceny raczej nie zachęcają. No cóż, brzmi to może egoistycznie i niepatriotycznie. Ale to bardzo dobrze, że te sklepy są. Początkującym biuściastym mogę tylko pozazdrościć, że mają gdzie rozpocząć dobieranie właściwego rozmiaru.
    • kotwtrampkach Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 11:01
      mam daleko stacjonarne sklepy, dlatego muszę korzystać z sieci. Sprawdzam ofertę na naszym bazarku, sprawdzam niedrogie sklepy, wyszukuję promocje. Niestety nie stać mnie na częste zakupy bieliźniane, ale odkąd kupuję mój rozmiar, opłaca mi się mieć więcej niż dwa staniki i cieszyć się nimi :)
      * Zazwyczaj zaczyna się, ze czegoś potrzebuję - np.kostium kąpielowy. Znajduję np.na ebayu coś, na co byłoby mnie stać, sprawdzam lobbowe opinie i informacje, sprawdzam wg kolorów i rozmiarów (bo nacięłam sie kilka razy czytając np.opinię o miseczce F a kupując GG :) ). wybieram, sprawdzam, spędzam noce przed komputerem szukając, porównując:):)
      * bywa też, że zerkając na lobbowe wątki spotykam informację o czymś interesującym (promocja, przecena, nowość, fajny kształt/kolor/nowy model) i czytam, potem mi się bardzo chce, potem choruję nań i wzdycham. :)
    • pinupgirl_dg Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 11:17
      Kupuję praktycznie tylko stacjonarnie (mam zamiar zrobić wyjątek na Effuniaków) i zaczynam od małych, osiedlowych sklepików. W 9 na 10 będą mnie zapewniać, że 75C to "zamiennik" 70D, ale to tylko okazja do krótkiej uświadamiającej rozmowy. Ale zdarzają się takie, gdzie spokojnie cos na moje polskie 70D-E znajdę, czasami nawet jest szansa zamówić coś z obwodem 65. Lubię mniejsze, mniej ekskluzywne sklepy, duże, uświadomione, eleganckie mnie trochę tremują :), ta bielizna wywieszona niczym eksponaty w muzeum itd - nie zachęca mnie to do zakupów.
      Po okresie szaleństw z kolorami zwracam uwagę tylko na bazówkę. Wtedy mogę spokojnie dobrać do kompletu odpowiedni dół. I uwaga - nie musi być tańszy, ważne, żeby był wygodny. Podcinające brzuszek majtki, gryzące w tyłek za 80zł tylko dlatego, że mają kawałek tej samej koronki co stanik - raz popełniłam ten błąd i nigdy więcej :). Lubię pełne, wysokie figi w stylu retro a do białych czy czarnych staników najłatwiej takie dobrać. Przez internet kupuję raczej tylko pasy do pończoch.
    • sharteel Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 11:50
      IMHO każda z nas jest dobrym przykładem, właśnie dlatego, że każda z nas jest inna :-)

      Ja od stanikowego uświadomienia kupuję tylko w necie, tak jest dla mnie póki co najwygodniej. Do sklepów tradycyjnych chwilowo brak mi asertywności ;-)
      Dlatego jestem szczególnie wyczulona na sposób prezentacji oferty w sklepie internetowym, dobrą wyszukiwarkę, zdjęcia, precyzyjne opisy modeli - a także na warunki zakupu, przesyłki, zniżki, itd. Długo analizuję różne modele (na podstawie wszelkich dostępnych informacji) i kupuję zazwyczaj na wyprzedażach, chociaż nie wyłącznie. Na ogół bez problemu trafiam w rozmiar i coraz lepiej wiem, jakie typy staników są dla mnie dobre, a jakie są ze mną niekompatybilne.
      Z newsletterów korzystam, głównie żeby nie przeoczyć promocji ;-) Nowe kolekcje ignoruję.


    • slotna Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 11:57
      Nie mam ustalonej metody, kupuje zrywami. Na poczatku, kiedy miescilam sie w G, chodzilam do dwoch sklepow stacjonarnych w moim miescie. Ja wyroslam, a sklepy, coz - jeden zlikwidowali, w drugim laskawie pozwolono mi zamowic Arabelle w H, czekalam dlugo az przyjdzie, obsluga byla bardzo nieprzyjemna, a na koniec zaplacilam prawie 60 euro za stanik, ktory wkrotce zaczal bulkowac. Kompletnie bez sensu i zniechecilo mnie to ostatecznie. Kupilam wiec pare stanikow na allegro, ewidentnie od lobbystek (poznaje po opisach), niby dobre, ale jednak nie do konca. Probowalam w polskich sklepach w czasie urlopow, jedynym powiedzmy sukcesem bylo lodzkie Mercado, przy okazji ostanikowalam tam babcie, ale wydalam pewnie ponad 300 zl, a stanik... szybko zaczal bulkowac ;) Pozniej pojawily sie effuniaki, kupilam ich w sumie chyba 6, nie liczac zwrotow, zaden nie jest idealny rozmiarowo, zreszta w ogole sie rozczarowalam nimi calosciowo i nastepnym moim krokiem byl atak na ebay jakies 2-3 miesiace temu. Kupilam z 10, w tym koszulke shock absorbera i body. Polowa kompletnie na mnie nie pasowala, za to pasowala na mame, jeden tylko pojdzie na sprzedaz. Druga polowa jest ok, znaczy w stacjonarnych bym nic lepszego nie dostala, bo rozmiar dobry tylko konstrukcja taka sobie. Poniewaz kwoty jakie placilam za te zakupy byly wrecz smieszne (od 1 funta do 17 za maskaradkowa antoinette), nie czulam sie rozczarowana. Czulam sie natomiast bogatsza w wiedze o to, jakich krojow z cala pewnoscia musze unikac, a jakie robie mi dobrze. Przed licytacja modeli, o ktorych wiedzialam malo albo zgola nic, przeszukiwalam lobby, w wypadku sprzecznych opinii ocenialam na oko, ktore pojawiaja sie czesciej. W ten sposob na przyklad uniknelam kupna Confetti z obwodem 32 i Tresora z obwodem 32, z dwoch przeciwstawnych powodow ;)
    • sbarazzina Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 12:12
      Wychodzi na to, ze ja kupuje bardzo chaotycznie :)

      Na poczatku kupowalam prawie wylacznie stacjonarnie, czasem przez internet modele, ktore wczesniej mierzylam, ale nie bylo mojego rozmiaru albo inna wersje kolorystyczna.

      W tej chwili majac jako tako ustalony i ustabilizowany rozmiar i wiedze jakie modele najlepiej na mnie leza, kupuje glownie przez internet.

      Ze stacjonarnych zakupow w tej chwili wylacznie Onlyher :) Sa tam marki i modele o ktorych niewiele jest informacji na forum i ktorych pewnie nigdy bym nie kupila w ciemno. Od kiedy kupilam tam pierwszy stanik Discover Mademoiselle, poluje na wszystkie modele (i wiekszosc juz mam :)))

      Zakupy internetowe glownie na ebayu i w brytyjskich sklepach internetowych. Nie boje sie nieznanych sklepow:) Nie czytam opinii o sklepach na lobby.

      W tej chwili jako taka bazowke juz mam, a staniki kupuje na zasadzie kaprysu i/lub polowania.
      Regularnie przegladam ebay, curvylicious, listki, brastop (regularnie oznacza kilka razy w tygodniu:) I jak cos mi sie spodoba to kupuje :) Dlatego chyba mam prawie same fioletowe staniki ;)

      Przychodza do mnie newslettery z wielu brytyjskich i polskich sklepow, ale w sumie, jeszcze zaden mnie nie natchnal do zakupow :) Zazwyczaj jak przychodzi to klikam na strone sklepu zajrzec co tam maja ciekawego, ale rzadko z tego cos wynika.

      Generalnie jestem ostatnio uzalezniona od ebaya i wyszukiwania stanikow po 1-5 funtow :)
      Takze kupuje duzo, zazwyczaj juz trafiam z rozmiarem, na szczescie mam kilka osob w moich okolicach rozmiarowych, wiec zawsze komus podpasuje, czesc odprzedaje.

      I ciagle mam za malo stanikow :(((
    • daslicht DL wybiera stanik 26.11.10, 13:02
      A proces ten wygląda tak :)
      • marikooo Re: DL wybiera stanik 26.11.10, 13:07
        To piękne jest :)
        • mania_aniam Re: DL wybiera stanik 26.11.10, 13:29
          Bardzo zyciowe:)
      • butters77 :-) 26.11.10, 13:16
        Najbardziej podoba mi się punkt "serio serio":-)

        Przydałby mi się taki schemat - jako narzędzie dyscyplinujące, bo zwykle gdy coś wpadnie mi w oko, celowo nie zadaję sobie niektórych pytań ;-)
        • daslicht Re: :-) 26.11.10, 13:18
          Zezwalam Ci (i wszystkim) na zapisanie i korzystanie w razie potrzeby :)
          Myślę, że jeszcze ten schemat rozbuduję, bo to jest taki uogólniony.
      • anulla1974 Re: DL wybiera stanik 26.11.10, 13:44
        Cudne. Muszę to sobie powiesić na widocznym miejscu. I jakoś się zdyscyplinować.
      • justinehh Re: DL wybiera stanik 26.11.10, 18:56
        Eeee tam, wolałam wersję podstawową> jest mi potrzebny: tak/nie, stać mnie: tak/nie :P
      • mikaol Re: DL wybiera stanik 26.11.10, 19:19
        Rewelacja !
        Kupuję.
        Narazie metodę.
        Co do staników to się okaże ... jak będę kupować :).
      • effuniak Re: DL wybiera stanik 28.11.10, 08:37
        jesteś bosssska ;))))))))))
      • wronki12 Re: DL wybiera stanik 29.11.10, 17:46
        :) rewelacja - wydrukuje i powieszę na lodówce :)
    • marikooo Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 13:18
      Chciałam napisać, że już mam wszystkie staniki, na które chorowałam, że już tyle nie kupuję, że musi mnie coś rzucić na kolana i że w ogóle się ograniczam... I uświadomiłam sobie, że w ciągu ostatniego miesiąca kupiłam trzy kolejne... Hm.

      No, Drzwi Otwarte u Ewy Michalak, to zrozumiałe, prawda? Raz w roku jak nic zakładam straplessa, to był produkt pierwszej potrzeby. No.

      No i promocja na Comexim we Wzgórzach Olimpu też, bo szukałam turkusowego stanika. Nie wiem po co. A, wiem, bo lubię ten kolor i poza tym chciałam mieć coś, co ma ładne wąskie ramiączka do pokazania pod letnią bluzką (no bo przecież lato idzie...)

      No i jeden stanik na All, bo był tak tani, że grzech było nie kupić.

      Tia. Idę się leczyć.
    • anulla1974 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 13:51
      No cóż - bazówkę mam i jeszcze troche staników też. Niektóre kupione pod wpływem impulsu leżą sobie w szufladzie, założone tylko raz. Kiedyś kupowałam "stacjonarnie" w sklepie internetowym, potem stacjonarnie i jednocześnie na allegro i w raz z rozwojem sklepów internetowych w nich też. Teraz kupuję najczęściej w 2 sklepach internetowych - wiem co ma szanse na mnie dobrze leżeć, a jak potrzebuję dodatkowych informacji to koresponduję z obsługą. Czytam też opinie o sklepach na forum. Przeglądam też wątki sklepowe - w sumie nie potrzebuję kolejnych staników, ale może coś się trafi w promocji :)
    • irenka65f Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 26.11.10, 14:08
      Od początku uświadomienia (blisko 2 lata) poszukuję zwykłego beżowego stanika i gładkiego, bezszwowego, a więc przeglądam oferty sklepów internetowych (polskie i brytyjskie), zaglądam do stacjonarnych, ale rzadko bo mam daleko i kupuję: piękny Tiffany plunge we wszystkich kolorach bo dobrze leży, różne maskaradki bo mi się podobają, plunge Keia Pink bo wygodne, cieniutkie jak mgiełka Avocado bo mam doła i potrzebuje pocieszyciela. Na szczęście dla portfela i miejsca w szafie niewiele na mnie leży poprawnie.
      I wciąż nie mam cielaczka ani bezszwowego no to muszę szukać dalej ;-))
      Nie bierzcie ze mnie przykładu ;-))
    • magdalaena1977 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 27.11.10, 01:56
      Po pierwsze unikam jak mogę kupowania staników w internecie. Kupuję książki, kosmetyki, biżuterię, muzykę, sprzęt RTV, angielską srebrną cukiernicę i tysiące innych rzeczy. Ale staników nie. Bo mimo stażu na Lobby nie nabyłam umiejętności skutecznego przewidywania, jaki rozmiar będzie na mnie dobrze leżał. Dlatego w zasadzie nie czytam opinii na Lobby :-( W polskim sklepie netowym nieudany zakup to wydatek 20 - 30 zł na same koszty przesyłki. W sklepach angielskich jest jeszcze drożej plus dochodzą różnice kursowe.
      Przy zakupach na ebayu czy allegro trzeba zamrozić kasę na pół roku, żeby staniki potem odsprzedać.

      W tej chwili wolę iść do sklepu, zapłacić o te 20 - 30 zł drożej, ale
      - mieć możliwość przymierzenia kilkunastu różnych staników w różnych rozmiarach („w zasadzie to G jest ok, ale chciałabym jeszcze przymierzyć GG, dobrze ?”),
      - liczyć na pomoc ekspedientki - brafitterki,
      - mieć stanik do razu,
      - płacić tylko za pasujące staniki.

      W tej chwili wysyłkowo kupuję tylko effuniaki, ale nawet tu muszę zamawiać dwa rozmiary i mierzyć. Bo one jednak różnią się od siebie. Wolałabym kupić stacjonarnie.

      Ponieważ staniki ciągle są drogie (w porównaniu np. z książkami) każdy zakup muszę mieć starannie przemyślany, ale cały czas mam pewne sprecyzowane potrzeby i gdyby trafiła się superokazja ….

      Mam pełną torbę staników, w których nie chodzę, bo ciągle mam nadzieję, że schudnę i będą na mnie dobre. W ogóle do gromadzenia wielkiej kolekcji zniechęca mnie idealność dopasowania - wystarczy kilka kg w jedną albo drugą stronę, ciuchy mogę trochę bardziej opięte / luźne, a wszystkie staniki leżą źle. Także staram się mieć taką bazówkę - beżowy / czarny / plunge. Niestety najładniejsze staniki wcale nie są wygodne, a najwygodniejsza była dla mnie pierwsza seria effuniaków (ta z paskudnymi podszewkami).

      Ponieważ mieszkam w Warszawie, mam do wyboru kilkanaście sklepów. Niestety dużym utrudnieniem jest dla mnie ich położenie - nie da się tam wpaść przy okazji, bo mieszczą się poza centrami handlowymi i zwykle nie ma gdzie zaparkować. Może jest to plus dla sklepu - nie idę sprawdzić, co mają nowego, tylko z konkretnym zamiarem kupienia stanika. I z tym stanikiem wychodzę. Ale może gdybym zaglądała częściej, kupowałabym więcej ?
      A ponieważ wyprawa do sklepu jest taka niewygodna, staram się zwiększyć swoje szansę na sukces i przeglądam strony internetowe sklepów, żeby dowiedzieć się, czy mają to co mnie interesuje. Np. latem wiele sklepów nie miało tankini albo idiotycznie miało je tylko w małych rozmiarach.
      • aankaa Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 29.11.10, 22:14
        Np. latem wiele sklepów nie miało tankini albo idiotycznie miało je tylko w małych rozmiarach.

        ==
        dlatego tankini (x 2) kupiłam na jesiennych wyprzedażach licząc, że model nie jest zbyt opatrzony i latem 2011 będę miała kostium wygodny/dopasowany/ładny i w dodatku _za_niewielkie_pieniądze :)
    • wielebnna Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 27.11.10, 09:20
      kupuję tylko i wyłącznie przez internet i głównie za funty, wyjątkiem są effuniaki (przeważająco na przecenach), melissa i przemiłe odkrycie pt noszebiustonosze.pl (nabyłam tam 1 szt)
      strategia kupowania na wyprzedaży ma mnie usprawiedliwiać (w oczach własnych) na okoliczność ilości nabywanych dóbr - po ostatniej radykalnej zmianie rozmiaru musiałam w miarę szybko odbudować całkowicie populację szuflady
      po osiągnięciu nasycenia kupuję wyjątkowe okazje, nie tęsknie za nowościami (nigdy nie tęskniłam)
      przyjemności kupowania dostarczają mi również koleżanki, które zaopatruję w angielskich sklepach i u Effuniak (czasem przy okazji dużych zakupów też sobie coś kupię bo koszt przesyłki niższy - takie małe oszustewko)
      kupuję w brastopie, curvyliciuos, listkach i bravissimo, w tej kolejności; o wyborze sklepu decydują wcześniejsze pozytywne doświadczenia własne lub, w przypadku dobrej ofert cenowej, opinia LB
      regularnie przeglądam ofertę sklepów i czytam newslettery
    • moniach_1 Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 27.11.10, 14:44
      Ja kupuję głównie na eBay. Potrzeb bardzo konkretnych nie mam, bluzek prześwitujących też niewiele, więc w zasadzie wszystkie moje staniki są kusidełkami albo szałem kolorów, nie mam i nie potrzebuję bazówki sensu stricto (no, chyba że jasna hestia się liczy jako bazówka, ale chyba nie ;)). Coraz lepiej wiem, które kroje będą na mnie pasować na 90%, a które na 10%, więc skupiam się na polowaniu na te pierwsze. Wiem, że m&s jest nieprzewidywalny, więc go olewam. Ostatnio coraz bardziej czaję się na polskie marki, bo mam jedną Samantę z pionowym cięciem, która leży świetnie i chcę ich więcej, przymierzałam Avę i leży świetnie, tylko mi się aktualne modele wzorniczo nie podobają (ile można, ja już nie mogę patrzeć na połączenie róż-czarny!), Ewa bień pionowa wygląda fajnie, warto spróbować. Biorąc pod uwagę, że na misce D krzyżują się rozmiarówki, nie mam problemu z doborem rozmiaru. Generalnie coraz bardziej mnie kręci tryb polowania, ale to właściwie tylko dlatego, że znam już bardzo dobrze swój biust i coraz rzadziej pudłuję oraz nie jestem w sytacji "nie mam stanika", więc nie muszę mieć czegoś idealnego na już, raczej spełniam tylko swoje stanikowe kaprysy :) Aha, i staniki na mnie się nie rozciągają, więc jak już coś sobie sprawię, to mogę się tym długo cieszyć, nawet jeśli od początku noszę na najciaśniejszej haftce.
    • daria_as Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 27.11.10, 17:06
      Ja idę na łatwiznę - jak mam jakąś wolną kasę, idę do Onlyher i przymierzam wszystko, co Agu ma w moich okolicach rozmiarowych. Jak coś pasuje i mi się podoba - biorę. Ewentualnie zamawiam, jak nie ma. Zwykle idę tam z zamiarem kupienia konkretnego modelu, a wychodzę w czymś zupełnie innym ;)
    • arwena-g Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 29.11.10, 09:29
      Ja teraz kupuję głównie na e-bayu. Bardzo lubię polować na okazje, a i cena nie jest bez znaczenia. Może dlatego, że mam już dość pokaźną kolekcję staników, począwszy od bazówki, poprzez kolory , na straplessach skończywszy. Większość z nich kupiona w angielskich sklepach internetowych. To teraz gdy w zasadzie już bez pudła trafiam w rozmiar, przerzuciłam się na e-bay. Przed zakupem szukam informacji o danym modelu, głównie na forum, albo w galerii, co naprawdę minimalizuje szansę nietrafienia. Stanikomania to nałóg, posiadane staniki chyba spokojnie starczą mi do późnej starości, o ile rozmiar się nie zmieni. Ale oczywiście ciągle kupuję nowe, teraz także zaczęłam dokupować doły do kompletu.
    • klymenystra Re: JAK TO ROBIĄ LOBBYSTKI? - czyli nasze zakupy 29.11.10, 11:59
      Bazowe staniki (tzn. pasujace do ubran ;) mam w ilosci sporej, zakupy sa wiec kwestia przypadku. Od dluzszego czasu kupuje tylko na allegro. Wpisuje po kolei wszystkie osiem wariantow rozmiaru, czasem nazwy modeli, firm itd. Potem siedze godzinami i przegladam. Jak juz znajde cos ciekawego, to sie bije z myslami - czasem licytuje tylko do pewnej sumy, jesli jest Kup Teraz, to mysle, czy jestem pewna danego modelu, czy mnie stac, czy faktycznie powinnam go kupic. Czasem zas trafiam na cos, co albo jest Stanikiem Marzen, albo ma potrzebny mi kolor. Generalnie nic nie planuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja