Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbędne?

25.02.11, 14:41
Coraz częściej mam wrażenie, że niektóre modele zyskałyby na urodzie po odpruciu kokardek przy ramiączkach. Zastanawiałam się, na czym polega problem - i wyszło mi, że irytują mnie te, które są duże i niezbyt ciekawe. Np. Freya daje interesujace, malutkie kokardki z wąskich wstążeczek, a Curvy Kate - pokaźne kokardy, i tych ostatnich mam się najczęściej ochotę pozbyć. Może lepiej byłoby, gdyby producenci inwestowali w oryginalne ozdoby na mostkach, a te na ramiączkach sobie odpuścili? Jak myślicie? Czy zdarza Wam się odpruwać te kokardki? Teoria jest taka, że one nie tylko zdobią, ale i zakrywają szew łączący miseczkę z ramiączkiem, ale staniki często są uszyte na tyle starannie, że to miejsce spokojnie można odkryć.
    • yaga7 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 14:52
      W życiu nie odprułam żadnej kokardki.
      Ale podejrzewam, że gdyby mi _strasznie_ przeszkadzała, to bym odpruła. Ale jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, w której _strasznie_ mi jakaś kokardka przeszkadza. Poza tym jak przeszkadza, biorę inny stanik z mniejszą kokardką... ;)
      • kasica_k Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 15:09
        Ja też jeszcze żadnej nie odprułam. Stosuję takie podejście jak Twoje, czyli biorę inny stanik :) Są jednak osoby, które odpruwają je zawsze - pamiętam, że ktoś się na Lobby przyznawał. A mnie się coraz częściej wydaje, że stanik X czy Y stałby się od razu elegantszy, gdyby mu te kokardki odjąć. Zwłaszcza Showgirlsy.
        • yaga7 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 15:13
          Ostatnio wróciłam do Showgirlsów i faktycznie mają te kokardki ciut większe. Ale w sumie jeszcze nie wiem, czy mi będą przeszkadzać, czy nie.
          • nikusz Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 09:38
            showgirlsy rzeczywiście spore mają. odpruć nie odprułam, ale nie miałabym nic przeciwko temu, żeby były mniejsze. jeśli same odpadną, na pewno przyszywać nie będę
      • czarna.aza Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 04.03.11, 13:06
        yaga7 napisała:

        > W życiu nie odprułam żadnej kokardki.
        > Ale podejrzewam, że gdyby mi _strasznie_ przeszkadzała, to bym odpruła. Ale jak
        > oś nie wyobrażam sobie sytuacji, w której _strasznie_ mi jakaś kokardka przeszk
        > adza. Poza tym jak przeszkadza, biorę inny stanik z mniejszą kokardką... ;)
        >

        Ja raz przycięłam jedną kokardę... kokardzichę, można powiedzieć, bo łaskotała mnie w brzuch, takie miała długie końce :)
        Ale to tylko raz mi się trafił taki fenomen!
        :)
        • czarna.aza Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 04.03.11, 13:08
          czarna.aza napisała:

          > yaga7 napisała:
          >
          > > W życiu nie odprułam żadnej kokardki.
          > > Ale podejrzewam, że gdyby mi _strasznie_ przeszkadzała, to bym odpruła. A
          > le jak
          > > oś nie wyobrażam sobie sytuacji, w której _strasznie_ mi jakaś kokardka p
          > rzeszk
          > > adza. Poza tym jak przeszkadza, biorę inny stanik z mniejszą kokardką...
          > ;)
          > >
          >
          > Ja raz przycięłam jedną kokardę... kokardzichę, można powiedzieć, bo łaskotała
          > mnie w brzuch, takie miała długie końce :)
          > Ale to tylko raz mi się trafił taki fenomen!
          > :)

          Oczywiście to była kokardka na mostku :)
    • po.rzeczka Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 15:20
      Jak dla mnie, mogłoby ich nie byc albo powinny byc mniejsze. Odprułam chyba tylko raz od zielonej Portii ck ,bo wystawał kawałek spod bluzki,a kolor mi się średnio podobał.
    • amoureuse Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 15:22
      Odprułam kokardki w szołgerlsie i nie czuję skruchy. Stanik dzięki temu zyskał (opinia subiektywna), a kokardy nie wychodziły z bluzek na ramiączkach.
      Gdyby był to tylko biustonosz sypialniany pewnie bym sobie darowała tę przeróbkę :)
    • pierwszalitera Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 15:36
      Tak. Mnie przeszkadzają. Nie znoszę przesłodzenia, nie jestem różowo- cukierkowym typem i nie lubię kokardek. Szczególnie tych ślicznych, stonowanych i eleganckich. Muszę zaraz myśleć o Gali, żonie Salwadora Dali, która w poważnym już wieku dała się mu sportretować z kokardą we włosach i to absurdalne połączenie dorosłego wieku oraz dziecinnego akcentu wyjątkowo infantylnie mi się kojarzy. Kokardki są dla małych dziewczynek i koniec. No chyba, że kokardki stosuje się z pełną premedytacją, przerysowane, z przymrużeniem oka, właśnie tak jak u Showgirl Curvy Kate. Większe, kiczowate, chętnie w żarówiastych kolorach, bo nie symbolizują wtedy na pewno dziewczęcej niewinności. Albo na stanikach w wyraźnym stylu retro, gdzie należą do stylistyki. Spoglądając też na współczesny design francuskich marek, które dla mnie są miarą ładnych staników, to raczej rzadko widuje się tam kokardki. Kokardki to moim zdaniem więc trochę stylowa kategoria B, moda dla gospodyń domowych, jak ze starych staników Triumpha. ;-) Odpruwanie kokardek jest jednak czasem trochę ryzykowne, bo nie wiadomo co się odkryje. ;-)
      • ko_kartka Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 28.02.11, 15:41
        Kokardki to moim zdaniem więc trochę stylowa kategoria B,
        > moda dla gospodyń domowych, jak ze starych staników Triumpha. ;-)

        Boże, widzisz i nie grzmisz? Gdzie Twoja kultura, Pierwszalitero? Gdzie poprawność polityczna? Gdzie brak wartościowania? Bo gospodyni domowa to bezgustne pokolenie Triumfa, a kobieta świadoma swej roli społecznej nosi fhancuskie koronki bez kokardek, si? Och, jakże chciałabym dorosnąć do bezkokardkowego gustu jaśnie panującej nam feminizacji, ale nic z tego - za gruba jestem, za duże cycki mam i dla mnie nie szyją fhancuskich koronek... Nie mam wyjścia, jestem skazana na bycie bezgustną gospodynią domową o triumfowskich korzeniach...

        (można mnie wyciąć, ale nie mówcie, że na forum nie ma równych i równiejszych, a jak kto się zabiera za pouczanie innych o dobrym wychowaniu, to powinien sam dawać przykład, a nie wyskakiwać z kwiatkami "kokardki=nurt B, gospodyni domowa")
        • pierwszalitera Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 28.02.11, 21:14
          ko_kartka napisała:

          Och, jakże chciałabym dorosnąć do bezkokardkowego gustu jaśn
          > ie panującej nam feminizacji, ale nic z tego - za gruba jestem, za duże cycki m
          > am i dla mnie nie szyją fhancuskich koronek... Nie mam wyjścia, jestem skazana
          > na bycie bezgustną gospodynią domową o triumfowskich korzeniach...

          No niestety, los nie dzieli po równo. ;-)
          • ko_kartka Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 04.03.11, 09:34
            > No niestety, los nie dzieli po równo. ;-)

            I w gruncie rzeczy - dzięki Bogu. Jak nic, pasuje mi tu dowcip o żabie, co się rozdwoić nie umiała.
        • edhelwen Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 01.03.11, 14:00
          co ciekawe ja nie pamiętam nadmiernych ozdób i kokardek w stanikach z Triumpha ;) Chyba że Pierwszalitera ma na myśli staniki sprzed kilku dekad dostępne w Niemczech, a nie w Polsce.
          Triumph był (i nadal jest w większości modeli?) raczej klasyczno-zgrzebny, nudny, bez "słitaśnych" ozdóbek.
          Jadąc stereotypem to gospodynie domowe noszą Doreen, białe, beżowe, czarne staniki nie patrząc na ich styl.
          Dobrze, że Pierwszalitera dodała "moim zdaniem" wrzucając miłośniczki kokardek do wora z etykietką "kategoria B/ gospodynie domowe". Cóż za doskonały pokaz feminizmu, braku oceny jak napisała ko_kartka :P

          Równi i równiejsi.... czerwono-czarne błyszczące staniki i panterki zawsze kojarzyły mi się trochę "tanio" i "burdelowo", ale pamiętam dyskusję na ten temat i takie podejście jest be.
        • moniach_1 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 21.02.12, 21:51
          Och, jakże chciałabym dorosnąć do bezkokardkowego gustu jaśn
          > ie panującej nam feminizacji, ale nic z tego - za gruba jestem, za duże cycki m
          > am i dla mnie nie szyją fhancuskich koronek... Nie mam wyjścia, jestem skazana
          > na bycie bezgustną gospodynią domową o triumfowskich korzeniach...

          Avocado szyje z francuskich koronek ;)
    • psuj-ka Freya Deco - absolutnie zbędne 25.02.11, 16:16
      No bo po co? :P tu mam gładki t-shirt bra, a przy ramiączkach kokardki odstają? ^^ w beżowej wersji ciachnęłam, bo do tego poszarzały.
    • justinehh Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 17:41
      Nie odpruwam, bo się boję, że uszkodzę coś po drodze.
    • paskudek1 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 18:37
      ja jestem na dobre drodze do odprucia kokardek. Mam jeden plunge Keia Pink i tam sa kokardki nie tyle ogromne ile strasznie szeroko rozstawione są te wolne końce. I one wystają z pod bluzek i sukienki. Musze chować, zawijać. Jak mi lenistwo minie to usiądę i odpruję bo bez kokardek wcale gorzej wyglądać nie będzie:)
      • ania.biulandia Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 28.02.11, 21:24
        W życiu nie odprułam kokardki :) Ewentualnie sama odpadła ;) Ale znam model, który bardzo się klientkom podoba, a drugie ich zdanie na jego temat to: A czy te kokardki można odpruć?
        To Jessica Keia Pink i Ty Paskudku pewnie również o niej piszesz...? ;)
        biulandia.pl/product_info.php?products_id=53&options_id=&rozmiar=
    • magda2em Re: 25.02.11, 18:43
      Odprułam kokardki w CK Emily ze względów czysto praktycznych: pętelka/szew od spodniej strony ramiączka szorowała mi tak po skórze, że robiła rany. W CK Tease me jedna z kokardek odpruła się sama, pozbawiając mnie dylematu ;)

      Ogółem kokardki mi nie przeszkadzają, jeżeli tylko pasują do ogólnej stylistyki stanika. I zdecydowanie nie są decydujące przy wyborze modelu.
    • sylwiastka Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 19:22
      Cienkie kokardki są OK, szczególnie te małe i kolorowe we Frei. Innym moim typem kokardek, które wystają, ale są piękne i pasują do stanika są kokardki w Masquerade antoinette. One nie wydają mi się być ani trochę infantylme. Takie kokardki ozdabiały też kiedyś staniki Kalyani. Z ramiączkowych ozdób zdecydowanie bardziej podobają mi się "ślimaczki" przy Panache harmony, oryginalniejsze. Najgorsze są zwykłe, tanio wyglądające kokardki, które widuję przy stanikach Ewy Michalak, o ile ładniejsze były ozdoby w kształcie motylka.

      Jednak zdecydowanie bardziej od ramiączek, które powinny być po prostu ładnie wszyte i wykończone (a nie zamaskowane kokardą) wolę ozdobione mostki. Masquerade ma śliczne biżuteryjne dyndadełka, choć i wielkie kokardy też lubię.
      • kasica_k Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 23:50
        Kokardka na mostku to dla mnie całkiem inna para kaloszy :) Może być spora, efektowna, ale elegancka i dobrej jakości - nie powinna się strzępić, zagniatać, ani być z najpospolitszej wstążki na rynku. Przy efektownym środku te boczne można sobie spokojnie darować, albo zrobić miniaturowe. Wg mnie detale często "robią" cały stanik - mogą popsuć ładny projekt, albo dodać szyku czemuś zupełnie zwyczajnemu, co bez ozdoby byłoby nudne. Lubię, jak najprostsze modele z bazówki mają jednak jakieś ozdoby, przestają być wtedy takie zwyczajne.

        Ślimaczki rządzą :) A Kalyani miewały kokardki z bardzo wąziutkiej wstążki, te na mostku miały wyjątkowo długie "wąsy", co strasznie mi się podobało.
      • i-w-ona Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 12.03.11, 15:25
        A mi się te motylki właśnie nie podobały. Wolę już kokardki, a tym bardziej guziczki u Ewy Michalak. Za to dołączam się do pochwał dodatków w Maskaradkach - są piękne i z klasą :)
    • lurrina Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 23:21
      Mnie kokardki jakoś specjalnie nie przeszkadzają, czasem się podobają, czasem mniej. Jestem za różnorodnością, więc fajnie by było, gdyby jednak producenci nie pakowali tych kokardek wszędzie. Jest tyle możliwości... Szew, o ile trzeba, możnaby przysłonić nawet kawałkiem jakiejś wstążki wszytym poziomo (taki prostopadły pasek-łącznik pomiędzy ramiączkiem a miską).
    • anna-pia Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 25.02.11, 23:39
      Jeśli nie odpowiadają mi kokardki przy staniku, to go nie kupuję i w ten sposób nie mam dylematu :) Nie chce mi się iść grzebać w szufladzie, ale Frejowa Antoinette, którą mam na sobie, ma jakieś takie małe bździdełka na ramiączkach, które zapewne są rozpaczliwą próbą nadania poloru szelkom, które tu spełniają rolę ramiączek. Nie przeszkadzają mi, nie muszę patrzeć na nie, więc sobie żyją.
      Mam na pewno jeszcze jakiś stanik z kokardką, ale nie podnosi mi ona ciśnienia.
      • justinehh Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 00:29
        Frejowa Antośka ma na ramiączkach na całej długości miniaturową wersję wodorostów. I kokardki przy połączeniu z miskami.
        • anna-pia Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 10:05
          Wiesz co, ciężko mi to obejrzeć mając na sobie, a że nie jest to stanik w wersji pokazowej, to w sumie jego wygląd ma mniejsze znaczenie, kupiłam go ze względu na wygodę i kolor (cielisty).
          • alexis-z Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 11:42
            Ja lubię ramiączka z kokardkami. W Deco są one fajne i w Frida. Moim zdaniem z tymi kokardkami przesadza Curvy Kate tam są one ogromne, mogły by być ciut mniejsze.
    • ciociazlarada Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 11:58
      Mam podejście holistyczne i nawet nie wiem, czy moje staniki mają kokardki. Patrzę na całość i jeżeli dany wzór mi się podoba - biorę, razem z kokardkami, które są przecież częścią tego wzoru. Dlatego podejrzewam, że istnieją staniki w których kokardki mi się nie podobały, w związku z czym ich nie kupiłam.

      Nie lubię też świecących ozdób na mostku, a ze ślimaczkami to nie wiem o co chodzi, bo Harmony i inne Tanga są u mnie na czarnej liście za całokształt wyglądu.

      Mam w szufladzie wyjątek, Arabellę. Jest to jak najbardziej świadomie nabyta kokardka, bo uważam, że jest bardzo, bardzo ładna i bez niej nawet nie zauważyłabym tego modelu. Zwłaszcza w wersji Red i Purple Haze kokardka wymiata.
      • ederlezi1981 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 01.03.11, 01:08
        ciociazlarada napisała:
        > Mam podejście holistyczne i nawet nie wiem, czy moje staniki mają kokardki
        Ja właśnie zajrzałam pod bluzkę, czy moja Freya Lucille ma. Nie ma.
        • koza-1985 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 12.03.11, 14:37
          ale ma pomponiki przy mostku;)
    • besame.mucho Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 26.02.11, 13:14
      Nie przepadam za kokardkami, ale nie na tyle, żeby je odpruwać.

      Kokardki dają radę dla mnie tylko wtedy, kiedy są uzasadnione całym wyglądem stanika. Czyli w przerysowanych buduarowych Showgirlsach są ok. We Freyi Millie, gdzie hippisowski look stanika ładnie dopełniają kokardki ze sznurka, a nie wstążki, też jest ok. W Arabelli, gdzie kontrastowa kokarda na mostku ma podkreślać romantyczno-sypialniany charakter stanika też jest ok (te na ramiączkach już bym odpuściła). W pozostałych przypadkach nie przepadam i wolalabym, żeby kokardki na ramiączkach w ogóle sobie producenci odpuścili (zamienniki w stylu panaszowych ślimaczków często mi się podobają), a na mostku często wolałabym ciekawsze ozdoby (jakiś wisiorek, guziczek czy coś - w każdym razie przemyślane i dobane do charakteru stanika, a nie kokardka, bo jest wszędzie to dajmy i tu).
    • jehanette a przy majtkach? 27.02.11, 12:39
      to zawsze zależy od stanika, ale generalnie lubię kokardki :)przy zakupach raczej myslę o ogólnym wyglądzie stanika, więc jeśli jest jakiś przeładowany kokardkami to nie biorę go pod uwagę.

      Za to chciałabym poruszyć kokardki przy majtkach. Moim zdaniem w typowym miejscu - pod pępkiem - kokardka na majtkach wygląda tak sobie. Podobają mi się np. majtki Comeximu do Palomy czy Laury, bo mają kokardki po bokach, w okolicy kości biodrowych (?) - moim zdaniem lepiej się to komponuje z majtkami niż kokardka na środku.
      • pinupgirl_dg Re: a przy majtkach? 28.02.11, 22:42
        Jakoś wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, chyba, że jakaś wredna kokardka powyginała się w praniu i stała się raczej wątpliwą urodą. Ale w effuniakowych modelujących figach mam taką kokardkę nie z przodu, lecz z tyłu majtek, co mi się bardzo podoba :).

        A kokardki przy stanikach z reguły są mi obojętne, raz tylko pozbyłam Confetti jego kokardki na mostku i przyszyłam ją sobie do pasa do pończoch.
      • yaga7 Re: a przy majtkach? 01.03.11, 07:55
        Tych majtkowych nie lubię. Zwłaszcza z przodu, bo zwykle je widać pod ciuchami, zwłaszcza obcislymi spódnicami. Natomiast z tyłu już mogą być.
    • dziudziulek Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 27.02.11, 13:05
      Całkowicie zbędne gdy drapią. Mam la senzę różowo-turkusową w kratkę. I jest tam na ramiączkach takie maleńkie draństwo z cieniutkiej tasiemki. Jestem dość głupio uparta i się zawzięłam, nie odpruwam. Siłą woli po kilku noszeniach pokonałam drapanie :). Po zmianie rozmiaru stanik leży w szufladzie. I specjalnie za nim nie tęsknię. Jak nic mnie nie uwiera to nawet nie wiem jaki detal jest na ramiączku. Nie wiem czy moje staniki mają kokardki na ramiączkach. Pamiętam, że karmniki melissy miały. Zasłaniały częściowo szew od zapięcia.
      • tiger_lilly Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 28.02.11, 21:12
        ha, a ja wlasnie wyprulam z moich wszystkich ribbonow (mam 3) te malenkie kokardki :) ramiaczka sa specyficznie zbudowane, ale i tak bardziej mi sie podobaja bez tych bzdetow :) Kokardki wyprulam tez z CK Showgirl Tease Me turkusowej, zostawilam tylko te na mostku. Bardzo lubie ramiaczkowe kokardki w Arabelkach, maja przeuroczy ksztalt. Natomiast ogolnie najbardziej mi sie podoba takie rozwiazanie, jakie zostalo zastosowane w chabrowych half-cupach Effuniakach :) Te guziczki sa bombowe!
    • madzioreck Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 27.02.11, 15:53
      Mnie są absolutnie niezbędne, bo je bardzo, bardzo lubię :) Stanik bez kokardek przy ramiączkach, albo ślimaczka, wygląda dla mnie jakoś łyso.
    • falcon_eye Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 03.03.11, 10:00
      Niestety często tak właśnie jest, że według producenta to najtańsze i najprostsze rozwiązanie problemu nieestetycznego łączenia miseczki z ramiączkiem. A wtedy często te kokardki są tandetne, jarmarczne i wizualnie pasują jak świni siodło. Nie podoba mi się to.

      Ale coraz częściej można znaleźć inne propozycje. IMHO guziczki w Effuniakach to jeden z ciekawszych zabiegów. Ale udało mi się też kupić kilka staników M&S, które w ogóle kokardek nie miały (za wyjątkiem tej na mostku) ale łączenie wykonane było bardzo estetycznie (o dziwo) i bardzo dobrze że na kokardki nikt się nie silił.
    • mantha Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 03.03.11, 10:09
      Odpruwam wszystko co sie da, o ile oczywiscie nie zaburzy to konstrukcji stanika :-) ja w ogole mam obsesje na pukcie widocznosci stanika pod odzieza, najbardziej cieszylby mnie taki a'la druga skora, ale niestety nie widzialam czegos takiego.
      na szczescie moj M ma podobny gust i jak zobaczyl showgirlsa z tym calym 'dobrem' to po prostu pokladal sie ze smiechu.
    • maith Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 04.03.11, 11:47
      Nie sa niezbedne i niekoniecznie kokardki.
      Jestem za tym zeby producenci jak dokladaja ozdoby to przemyslane po prostu.
      Pamietam np jak milo mnie zaskoczyly guziczki :)
      • maith Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 21.02.12, 01:20
        O akurat trafiłam na przykład kokardek totalnie nieprzemyślanych. Jeszcze te na ramiączkach są malutkie, ale ta większa na mostku razi już naprawdę mocno.
        Freya Nancy
        Wyrazista czerwień, połączona z wyraźną bielą i małymi elementami szarymi. Całość w zimnej kolorystyce i dość nowoczesnym stylu.
        Do tego ktoś dodał... kremowe kokardki przetykane złotą nitką.
        Pasuje toto jak pięść do nosa.
        Przyjmując, że pracownicy Freyi nie przychodzą do pracy pijani, ktoś musiał się skusić na jakąś wybitną promocję. Chociaż nawet to nie byłoby uzasadnieniem, bo jakby już nawet musieli kupić tę (okropną) wstążeczkę, to z pewnością dało się nią mniej unieszczęśliwić parę innych modeli.
        W takiej sytuacji lepiej sobie kokardki odpuścić.
        A wystarczyło dać nie wiem... proste białe.
    • parapluie Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 10.03.11, 11:24
      Mi dziś odpadła jedna z gigantycznych kokardek od keiowej Emilii. Chyba dokończę dzieła i odpruję też tą drugą...
      • julija_primic Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 10.03.11, 12:03
        To staniki maja kokardki?? Naprawde?
        musialam pobiec do lazienki w pracy i sprawdzic, czy moj ma :p
        Faktycznie, ma. Ale z faktu, ze tego nie zauwazylam wnioskuje, ze nie, jednak kokardki mi nie przeszkadzaja :)
    • anuula12 Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 10.03.11, 17:55
      Słowem - nie bardzo mnie obchodzą. Tzn. kupując stanik zupełnie nie zwracam na nie uwagi, natomiast nie było takiej sytuacji, żeby mi przeszkadzały. A, wyjątek - Showgirlsowe kokardki lubię. Do bluzek na ramiączkach też lubię :)
    • saaarsdej Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 21.02.12, 14:16
      Mnie w sumie nie przeszkadzają, poza jedną jedyną sytuacją - kiedy zaczynają się pruć, a ogólnie przyszyte są na tyle mocno, że boję się ingerować, żeby czegoś nie zepsuć. Sam fakt istnienia kokardek rozumiem i w sumie popieram, zwłaszcza kiedy ramiączka wyglądają na tyle inaczej niż całość stanika, że nawet "czyste" wszycie nie załatwia sprawy i trzeba jeszcze dodatkowo uestetycznić przejście jednego w drugie. I może to kwestia tego, że jestem na tyle młoda, że mnie coś takiego uchodzi, ale jeżeli mam koszulkę na ramiączkach w tym samym przedziale kolorystycznym co stanik, czasem nawet specjalnie wykładam sobie kokardki na wierzch, nad ramiączka, czasem nawet wygląda to tak, jakby to bluzka miała kokardki, nie stanik.
    • asiek_asiekowaty Re: Kokardki przy ramiączkach - zbędne czy niezbę 21.02.12, 23:32
      A ja zrobilam odwrotnie - doszylam do Harmony kokardki. Tzn odprulam rozyczki, przyszylam kokardki i na nie rozyczki. Harmony mam w kolorze czekoladowym, strasznie smutny byl ten stanik, zronbilam kokardy- i to duze -z satyny w kolorzem brudnym lososiowym. Pod obcislejszymi bluzkami sie odznaczaja, pod swetrami nie. Wydaje mi sie, ze wyglada to dosc oryginalnie i zdecydowanie nadaje inny wizerunek Harmonce. A blizej tematu - kokardki teoretycznie nie powinny byc za duze, np. w Destiny mimo ze sa cienkie i prawiem rpzezroczyste, to byly dlugie, popodwijalam je i zszylam(no ale zeby oczywiscie cos tam urozmaicic - doszylam na nie perelki :P ) Producenci chyba naszywaja te kokardki, poniewaz laczenie miska-ramiaczka nie wygladaja za ciekawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja