gosia.sos
03.03.11, 14:08
Drogie Panie,
Mój wątek bardziej nadaje się na forum Biznes, ale proszę o zrozumienie, bo chciałabym zasięgnąć porady u źródła. Jest tu wiele osób, które znają się na rzeczy i mam nadzieję udzielą mi wsparcia, porady i pomocy.
A więc zacznę od początku…
Aktualnie przebywam na urlopie wychowawczym. Do poprzedniej pracy raczej nie wrócę, a w życiu coś trzeba robić. Poważnie zastanawiam się nad otwarciem własnego biznesu (to dużo powiedziane, raczej ma to być jednoosobowa działalność gospodarcza i ja w osobie szefa i całego personelu). Mam lokal na osiedlu, który mogłabym zaadaptować na sklep. Spożywka byłaby tu najbardziej opłacalna, jednak istniejąca konkurencja mnie powala. Szukam innej alternatywy i wybór padł na sklep z bielizną i biustonoszami z usługą brafittingu. W okolicy jest już sklep z zabawkami, artykułami dla dzieci, dla zwierząt, księgarnia, sklep z winami, alkoholami i wszystko to funkcjonuje raczej średnio. Mój sklep byłby nieco oddalony od tych przybytków. Miejsce to peryferie Warszawy, niedaleko Marek. W okolicy konkurencja tego typu raczej mała – jeden znany sklep/hurtownia z polskim asortymentem plus hipermarket i butiki typu Triumph, Calzedonia. Szacuję, że w promieniu 10 km mieszka tu ok. 25 tys ludności. Mieszkańcy to: w 45% młodzi ludzie z mieszkaniem i kredytem hipotecznym (ok. 30 lat), 30% właściciele dużych domów jednorodzinnych (30-50 lat), 10% osoby starsze, raczej niezamożne, 15% cała reszta.
Proszę o radę czy taki sklep ma szansę powodzenia dla małej społeczności, od czego zacząć i na czym się skupić, kontakty współpracy mile widziane. Na pewno punkt „0” mojego biznesplanu to szkolenie nt. brafittingu.
Liczę na opinie o pomyśle, porady od czego zacząć, również na wpisy w stylu: daj sobie spokój kobieto i zajmij się sprzedawaniem pietruszki na targu.
Gdyby ktoś nie chciał pisać na forum, a zechciał się podzielić ze mną swoimi uwagami to podaję również adres e-mail: goooo@op.pl
Pozdrawiam serdecznie
Gosia