aagnes
03.03.11, 14:40
Postanowilam celem rozluznienia po powaznych tematach dotyczacych ksztaltu forum itp zalozyc watek calkiem luzny...mianowicie mam taka przypadlosc - stanik wczesniej upatrzony, ukochany, cudowny w koncu zakupiony - calkiem traci urok. Ostatnio mam 2 takie przypadki - arabelka czarno/rozowa - strasznie mi sie pdobala, upolowalam, dostalam i... lezy w szufladzie, a juz kompletna porazka okazal sie jeden z showgirlsow - jeszcze w momencie przymierzania i zachwycania sie soba w lustrze byl ok, przynioslam go do domu, popatrzylam, pomacalam i ogarnia mnie co najmniej niesmak jak go widze. zupelnie odwrotnie ze stanikami kupoonymi na przetrwanie - na allegro, w jakims ciucholandzie - chodze w nich, trzymaja sie swietnie, taka druga skora, a dwa w/w? coz... pojda chyba w swiat.