anna-pia
06.10.11, 11:45
Jak właściwie wygląda bra-fitting? Często pojawiają się opinie typu "brafitterka mi dobrała, ale...", więc zastanawiam się, czy to "ale" mogłyście już wyrazić w sklepie ("ciśnie mnie w mostek" => reakcja brafitterki "tak to jest na początku"/"bierzemy inny model"), czy dopiero później (to już nie podpada pod bra-fitting, nikt nie jest w stanie przewidzieć, że po paru godzinach stanik będzie uciskał w żebra, skoro w przymierzalni był wygodny). Czy rozmawiacie z brafitterkami? Rozumiem, że może być trudno powiedzieć "tej miłej pani", że stanik uwiera, ale ta miła pani właśnie po to jest miła, żeby klientce było łatwiej zwierzyć się, że coś jest nie tak. Poza tym, jeśli brafitterka nie dostanie do klientek informacji, że stanik X uwiera osobę o figurze A, osobom o figurze B obcina pachy, a osoby o figurze C są nim zachwycone, to dalej będzie go proponować wszystkim trzem, zamiast osobie A i B pokazać model Y czy Z. Tak więc informowanie brafitterki leży w interesie obu stron - brafitting nie jest nauką ścisłą, tylko doświadczalną, więc każda opinia użytkownika jest cenna. Wtedy klientka będzie zadowolona, a brafitterka podniesie swoje kwalifikacje zawodowe i następnym razem obsłuży was (jeszcze) lepiej. Nieprawdaż?
Poza dopasowaniem, jest też kwestia gustu. Jeśli stanik jest najlepiej dopasowany, ale nie podoba mi się wzór / kolor / cokolwiek, trzeba brafitterce to powiedzieć - wyjmie inny model o tym samym kroju, ale w innej wersji kolorystycznej, zamówi dla nas... Jeśli to będzie niemożliwe, mamy wtedy możliwość wyboru: bierzemy wygodny stanik, który niespecjalnie nam się podoba, albo zostajemy bez :)
No i wcześniejsze doświadczenia - czy mówicie, że macie już model X firmy Y, który leży świetnie i jest według was piękny? Taka informacja jest dla brafitterki bardzo cenna: może sięgnąć po model o tym samym kroju.
Czy mówicie, czego szukacie?
Tak więc, moje panie, czy i jak rozmawiacie z brafitterkami?