roza_am
11.10.11, 15:24
Dyskusja w wątku recenzenckim zwróciła mi uwagę na pewne ciekawe aspekty wysyłania nowych osób prosto do sklepów z bra-fittingiem. Na pozór fakt, że mamy już sporo sklepów, do których możemy skierować nowicjuszkę, wydaje się przynosić same korzyści. Dana osoba nie traci czasu, pieniędzy i nerwów na żmudne zdobywanie wiedzy, zamawianie i odsyłanie kolejnych paczek ze stanikami czy konsultowanie się w sprawie dopasowania via zdjęcia w galerii. Szybkość, łatwość i wygoda. Ale, jak się okazuje, są tez pewne minusy takiej sytuacji.
Dłuższy pobyt na Lobby kształtuje postawę świadomej konsumentki. Takiej, która wie, czego chce, zna swój gust, potrzeby i priorytety. Rozumie sztuczki marketingowe i jest na nie odporna. Kiedy udaje się na zakupy jest partnerem dla sprzedawcy, a nie bezwolną owieczką zdającą się wyłącznie na jego wiedzę i autorytet, nie biorącą aktywnego udziału w interakcji.
Część osób posiada taką postawę sama z siebie i im wstępny pobyt na Lobby nie jest potrzebny, mogą od razu iść na zakupy. Jednak pewna grupa dziewczyn potrzebuje takiej wstępnej konsumenckiej edukacji, a kiedy jest wysyłana prosto do sklepu traci na nią szansę. Oczywiście, zawsze może wrócić na forum i się doedukować, ale czy po jakimś rozczarowaniu pierwszymi zakupami ma do tego motywację?
Inna rzecz - dzięki studiowaniu Lobby dowiedziałam się, że dobry stanik niejedno ma imię i różne osoby różnie do bra-fittingu podchodzą. Np. jedne preferują ściskanie się obwodem na maksa, inne wolą stopniowo przechodzić na węższe obwody, krok po kroku szukając tego właściwego. Są też różne podejścia do tego, co stanik ma z biustem robić, czy ma być zawsze miękki, czy może być też usztywniany itd. itp. Zanim przystąpiłam do testów nabiustnych, miałam rozpoznane różne alternatywy i możliwości. Zaczynałam od tych, które wydawały mi się najlepsze dla mnie i po kolei je weryfikowałam. Krótko mówiąc - podążałam własną ścieżką.
Czy ktoś, kto idzie prosto do sklepu, bez wcześniej analizy tych wszystkich opcji wie czego właściwie ma szukać? Czy raczej oczekuje jedynej słusznej drogi? Czy bra-fitterka jest w stanie przedstawić każdej klientce całą niezbędną wiedzę nie obciążając jej nadmiarem szczegółów czy nowych pojęć? Czy jest w stanie rozpoznać komu zaserwować rewolucyjną zmianę, a kogo prowadzić krok po kroku do nowego rozmiaru?
Jestem ciekawa jak Wy to widzicie. Zarówno od strony klientek, jak i bra-fitterek. Czy grupa osób, którym przydałaby się edukacja przed pierwszą wizytą w sklepie jest spora? Czy warto namawiać nowe osoby do czytania Lobby zanim wybiorą się do sklepu? Czy może szkoda na to czasu, lepiej się uczyć praktycznie, nawet kosztem ew. rozczarowań? A może zgromadzić gdzieś zbiór podstawowych porad dotyczących świadomych zakupów, który można by linkować wraz z adresami sklepów. Co powinien zawierać taki ew. niezbędnik?