Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+

27.10.11, 15:40
Chodzi o wszystkie koszulki, koszule nocne, piżamki, szlafroki przystosowane do większych biustów. Mogą być wyposażone w różne podtrzymujące wynalazki, albo po prostu skrojone tak, że dobrze leżą na biuściastych figurach.

Niektóre firmy produkujące bieliznę D+ produkują także bieliznę nocną, np. Freya, Audelle/Lepel, Bravissimo/Pepperberry. A może "zwykłym" firmom też udaje się czasem wyprodukować coś odpowiedniego dla większych biustów? Pomyślałam, że warto zebrać informacje o tych produktach w jednym wątku, zamiast omawiać je w wątkach firmowych. Zapraszam :)
    • kasica_k Lepel/Audelle 27.10.11, 15:45
      Czy macie jakieś doświadczenia z koszulkami, szlafrokami tej firmy?

      Na Brastopie znalazłam ładny szlafrok i nabrałam na niego ochoty :)
      brastop.com/SetDetails.aspx?setId=3415&Product=Lepel_Hush_3/4_Plush_Robe_Violet
      Jest tam zresztą sporo rzeczy tej marki (koszulki, piżamy).

      No i nie wiem: warto, czy lepiej kupić sobie szlafrok w pierwszym lepszym naziemnym sklepie? :) W tym podoba mi się długość, kolor, rodzaj kołnierza, ale np. nie mam pojęcia, czy materiał jest przyjemny, miękki, czy nie zbyt sztuczny w dotyku itp. No i czy dobrze leży :)
      • yaga7 Re: Lepel/Audelle 27.10.11, 15:50
        Miałam normalną piżamkę lepelową (z brastopu), ale się pozbyłam. Generalnie nadawała się tylko do używania razem ze stanikiem, bo inaczej bardzo było widać smętne zwisanie biustu ;))

        Mam też topy z usztywnieniem na biust i te są ok, aczkolwiek tworzą jednopierś i są przykrótkie. Ale mogą być.

        Co do szlafroków, to się nie znam, moje szlafroki muszą być puchate i ciepłe. I nie mam nic przeciwko sztuczności ;)
      • azymut17 Re: Lepel/Audelle 27.10.11, 16:36
        Mieliśmy je w sklepie. W szlafrokach się zakochałam i zamierzam sobie taki kupić, na Figleaves są jeszcze takie długie. W dotyku są bardzo miękkie, pluszowe i ciepłe :-) Na mnie leżał dobrze, na klientkach też, bo sprzedały się wszystkie. Ja takich fajnych w zwykłych sklepach nie widziałam, więc polecam.

        Koszulki z supportem są dobre na mniejsze biusty, max do miseczki G, bo rozmiarówka jest konfekcyjna i razem z pojemnością części biustowej rośnie obwód pod. Robią jednobiust, jak już Yaga napisała, i krechę nawet przy mniejszym biuście (30DD i koszulka 8), ale dobrze trzymają i są wygodne. Rzeczywiście ich długość nie powala, a ja jestem z tych niskich, więc wysokim może być trudniej. Na szczęście to piżamka, więc nie ma to tak dużego znaczenia jak w przypadku ubrań. Spodnie do kompletu są za to bardzo długie i szerokie, na moje 95 cm w biodrach 8 było za duże wszędzie.
        • kasica_k Szlafroki 27.10.11, 17:04
          Dzięki, brzmi zachęcająco :) A jak wypadają rozmiary szlafroków? W brytyjskiej numeracji najczęściej ubieram się w 16, ale w szlafroku na pewno chcę mieć dużo swobody - w szlafrokach Marksa&Spencera wybieram "16-18", więc tu się waham między 16 a 18.
          • besame.mucho Re: Szlafroki 27.10.11, 17:06
            > ale w szlafroku na pewno chcę mieć dużo
            > swobody

            To wypróbuj kiedyś szlafroki Benettona. Mam Skę i się w niej dosłownie topię.
            To moje ulubione, bo są z bawełny, a nie różnych sztucznych materiałów :).
            • kasica_k Re: Szlafroki 27.10.11, 19:19
              Dla mnie nie muszą być z bawełny, chodzi o to, żeby w dotyku nie chrzęścił i się nie elektryzował :) Może kiedyś wypróbuję, na razie mam opory przed wydaniem ponad 2 stówek na _szlafrok_ :)
          • azymut17 Re: Szlafroki 27.10.11, 19:40
            Z tego, co pamiętam, rozmiary wypadają standardowo-brytyjsko. Te szlafroki są dopasowane do figury, nie tak, jak na zdjęciu z Brastopie, gdzie modelka ma za duży. Ale my mieliśmy małe rozmiary, chyba tylko 10 i 12, lub 8 i 10... Może Agnieszka z Only Her wie coś więcej.
      • marcille Re: Lepel/Audelle -szlafrok 28.10.11, 12:36
        Ja użytkuję od roku ten szlafrok, mam kolor lawendowy, rozmiar 10 (ubrania noszę w rozm. 38). W 8 też bym pewnie spokojnie weszła.... ale ta 10 jest ok.
        Przede wszystkim jest dobry jakościowo, mega miły w dotyku, kokardki przy kieszeniach są świetne :) Ogólnie na żywo chyba jeszcze zyskuje w porównaniu do zdjęć.
    • yaga7 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 27.10.11, 15:48
      Chyba nawet kiedyś zakładałam wątek Freya Lounge, ale się nie przyjął.

      Ja osobiście przetestowałam:
      - koszulki Bravissimo - dla mnie fail, za krótkie i zbyt pancerne
      - Lepel - Mam takie topy lekko usztywniane. Są nawet, nawet, ale na lato, bo są dość wycięte. I bardzo zbliżają biust do środka, tworząc jednopierś. Może przy małych biustach nie ma tego efektu, ale przy moim 34FF/G niestety jest, chociaż w normalnych stanikach nie mam żadnej ku temu tendencji.
      - Freya Lounge - dziwna rozmiarówka, wchodzę w M ;) Mam zestaw Lois i koszulkę Gracie. Gracie jest z nowszej linii, dla każdego rozmiaru jest podział na mniejszy i większy biust.
    • magdalaena1977 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 27.10.11, 17:47
      A czy widziałyście może kiedyś koszulki z miejscem na biust w wersji z rękawkiem?
      Np takie jak ta: brastop.com/SetDetails.aspx?setId=3412
      albo ta:
      www.bravissimo.com/products/sale/nightwear/pyjamas/polka-cami-top/spot/rn04sp/?show=16&sort=1
      W koszulce na ramiączkach jest mi za zimno, jeśli temperatura spada poniżej 30 stopni ;-)
      A piżamek nie lubię.
      • yaga7 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 27.10.11, 17:57
        Freya Lois

        www.lazeme.co.uk/images/uploads/lois%20all%20W.jpg
        Tylko to jej miejsce na biust jest takie "umowne". Ale trochę podtrzymuje, na pewno lepiej niż całkiem bez stanika.
        • magdalaena1977 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 27.10.11, 22:59
          Lois to piżama :-( a nie koszulka.
          • yaga7 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 06:03
            Yyy, a czym dla Ciebie jest koszulka??

            Bo dla mnie Lois jest właśnie koszulką ze spodniami, piżama u mnie to zwykle coś z długim rękawem.
            • magdalaena1977 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 06:52
              yaga7 napisała:

              > Yyy, a czym dla Ciebie jest koszulka??
              >
              > Bo dla mnie Lois jest właśnie koszulką ze spodniami, piżama u mnie
              > to zwykle coś z długim rękawem.

              8-o
              Po raz kolejny świat mnie zaskakuje - nigdy, przenigdy nie przypuszczałabym, że można mieć inną niż moja definicję piżamy i koszuli nocnej.

              IMHO -To jest koszula nocna (pieszczotliwie zwana koszulką):
              sklep.mewa.com.pl/?p=26&id=238&cid=57&p_id=1
              A to jest piżama (pieszczotliwie piżamka):
              sklep.mewa.com.pl/?p=26&id=198&cid=40&p_id=1
              Składa się z 1. spodni oraz z 2. góry od piżamy. ;-)

              I ja właśnie nie lubię piżam (ze spodniami) i wolę spać w koszulach nocnych, najchętniej bawełnianych. I o ile latem mogę nosić koszulę nocną na ramiączkach i do pół uda, to zimą chciałabym mieć (i mam) długą koszulę z rękawem. Zimowych koszul nocnych w ogóle nie produkują dużo - jeśli są ciepłe, to nie wiadomo dlaczego także strasznie krótkie, a modelu z gumką pod biustem w ogóle nie ma.
              • yaga7 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 06:57
                Aaa, w moim słowniku koszula nocna to jedno, a koszulka to drugie i góra od piżamy spokojnie może być koszulką, jeżeli nie ma długich rękawów. Jak ma długie, jest górą od piżamy.

                Ale może to ja mam dziwne definicje, bo Luby regularnie mnie informuje, że ja mam jakieś chore definicje, gdyż ja jedno, a cały świat drugie. Więc może podobnie jest z tą koszulą / koszulką? Hmmm.
                • azymut17 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 09:57
                  To ja dorzucę swój kamyczek: dla mnie koszulka, skoro jest zdrobnieniem, musi być mniejsza od koszuli. Czyli koszula jest długa, koszulka krótka :-)
                  • yaga7 Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 10:00
                    Z tym się zgodzę. Wszelkie satynowe cosie na ramiączkach, takie krótkie, są dla mnie koszulkami, w życiu nie nazwałabym ich koszulą nocną.

                    Ale mam problem z nazwaniem satynowego cosia na ramiączkach do ziemi, z rozcięciem, pełniącego funkcję buduarowo-sypialną. Na koszulkę za długie, a na koszulę nocną zbyt seksowne (w moim słowniku ofkors).
                    • kis-moho Re: Bielizna nocno-dzienna, loungewear dla D+ 28.10.11, 10:46
                      > Ale mam problem z nazwaniem satynowego cosia na ramiączkach do ziemi, z rozcięc
                      > iem, pełniącego funkcję buduarowo-sypialną. Na koszulkę za długie, a na koszulę
                      > nocną zbyt seksowne (w moim słowniku ofkors).

                      To jest długa koszulka :o) Koszula (nocna) w moim słowniku ma długie rękawy, a sięgać może do pół uda (wtedy jest krótka), albo do kostek (wtedy jest długa), a wszelkie stany pośrednie to po prostu koszula. Kropka.
                      A koszulka jest na ramiączkach. Koszula do tego często bywa z cieplejszych materiałów niż koszulka, ale to już chyba pochodna kroju.
                      • kasica_k Koszule, koszulki i piżamy 28.10.11, 16:09
                        To jest proste. :)
                        Oczywiście góra od piżamy na ramiączkach to też jest koszulka, nie jest to natomiast koszula - bo koszula to długi, samodzielny ciuch do spania. Nieporozumienie między Magdalaeną a yagą7 wynikało z tego, że Magdalaeno jako drugi przykład tego, czego oczekujesz podałaś właśnie koszulkę od piżamy:

                        www.bravissimo.com/products/sale/nightwear/pyjamas/polka-cami-top/spot/rn04sp/?show=16&sort=1
                        Natomiast o koszuli nocnej, jeśli jest na ramiączkach, także powiem "koszulka", jeśli w danym kontekście jest jasne, że nie chodzi o top od piżamy na ramiączkach. Długi rękaw w koszuli nocnej jednak nie jest wymagany. Wszystko, co długie i służy do spania, jest dla mnie koszulą nocną. Takie od zawsze miałam definicje i nie zauważyłam w otoczeniu różnic :)

                        A piżam też nie znoszę, tj. nie wyobrażam sobie spania w spodniach. Dla mnie tylko koszule i koszulki :)
Pełna wersja