Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :)

15.12.11, 16:47
Wiem, że były tu już takie wątki, ale dawno :) Mam wrażenie, że brakuje nam świeżych relacji i doświadczeń. Jak to jest teraz z dostępem do stanikowej oświaty w czasach, gdy o bra-fittingu już w sumie sporo się mówi i w wielu miejscach jest dostępny?

Zachęcam do wypowiedzi zwłaszcza osoby, które stosunkowo niedawno zmieniły rozmiar :) Np. w przeciągu ostatniego roku.

Jak Wam się to udało? Co zachęciło Was do spróbowania innego rozmiaru niż przedtem? Czy skorzystałyście z pomocy bra-fitterki, czy eksperymentowałyście samodzielnie?
    • butters77 Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 15.12.11, 21:54
      Świetny wątek! Aż żal, że nie przybyłam tu w ciągu ostatniego roku ;-)

      Do dzieła, dziewczyny!
    • schistosoma Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 15.12.11, 22:09
      U mnie historia długa i rozwlekła w czasie, ale za początek uznaję wizytę w sklepie z braffitingiem rok temu w grudniu :) A więc...
      ...natrafiłam kiedyś na Wizażu na wątek - tam był kalkulator marisski, wyszło mi 60FF, wyśmiałam, bo gdzież tam taka wielka micha, aczkolwiek zasiało to ziarno w moim mózgu, zaczęłam dostrzegać, że noszę za małe miski.
      Potem poszłam do sklepu u mnie w mieście, gdzie pani mi powiedziała, że obwód musi być ściślejszy, fiszbina okalać pierś i należy wygarniać pierś do miski - po czym dobrała mi Konrada 70C - oczywiście rozmiar kompletnie nietrafiony, ale pani bardziej zależało na sprzedaży niż na dobraniu mi odpowiedniego stanika. W każdym razie zaczęłam zwracać uwagę na obwody, zaczęło mi być niewygodnie w za luźnych itd.
      Jakiś rok później potrzebowałam na gwałt stanika na wesele - trafiłam do tej samej pani co wyżej - tym razem dobrała mi 65F i 70E również z Konrada. Już dużo lepiej. Zauważyłam wyraźną różnicę między dotychczasowymi stanikami a tymi nowymi - w końcu obwód nie lata, w końcu biust nie wypada tylko się trzyma.
      Zaczęłam szukać informacji w internecie. Jak powinien stanik leżeć, jak dobrać rozmiar, o fasonach, przeglądałam strony sklepów ze stanikowej mapy swiata, znalazłam uświadomiony sklep - i w tamtym roku w grudniu przed Gwiazdką się do tegoż sklepu udałam, gdzie został mi dobrany biustonosz w rozmiarze 60F i była to jasnoróżowa Georgiana Masquerade ;)
      W dalszym ciągu zagłębiałam się w tajniki braffitingu, trafiłam na balkonetkę, tam poczytałam o cudach Ewy Michalak, postanowiłam więc spróbować z effuniakami. I wtedy wsiąkłam na całego. Koniec ;)
      • butters77 Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 15.12.11, 22:46
        schistosoma napisała:
        > (...) tym razem dobrała mi 65F i 70E również z Konrada. Już dużo
        > lepiej. Zauważyłam wyraźną różnicę między dotychczasowymi stanikami a tymi nowy
        > mi - w końcu obwód nie lata, w końcu biust nie wypada tylko się trzyma.

        schistosoma, zadam Ci niedyskretne pytanie - a czy próbowałaś zakładać miskę nowego stanika na głowę? ;-D Pamiętam, że motywem, który często pojawiał się w opowieściach o nowym rozmiarze, było zaskoczenie wielkością miseczki i... próby przymierzania. Mnie również to nie ominęło, nie ukrywam! ;-)
        • schistosoma Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 15.12.11, 22:51
          Haha, nie :D
          Ale jak ostatnikowałam mamę (75F) to ona próbowała :D
        • agafka88 Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 15.12.11, 22:55
          butters77 napisała:

          > schistosoma napisała:
          > > (...) tym razem dobrała mi 65F i 70E również z Konrada. Już dużo
          > > lepiej. Zauważyłam wyraźną różnicę między dotychczasowymi stanikami a tym
          > i nowy
          > > mi - w końcu obwód nie lata, w końcu biust nie wypada tylko się trzyma.
          >
          > schistosoma, zadam Ci niedyskretne pytanie - a czy próbowałaś zakładać miskę no
          > wego stanika na głowę? ;-D Pamiętam, że motywem, który często pojawiał się w op
          > owieściach o nowym rozmiarze, było zaskoczenie wielkością miseczki i... próby p
          > rzymierzania. Mnie również to nie ominęło, nie ukrywam! ;-)

          Ja też na głowę nie kładłam, ale za to jak przyszło do mnie różowe inferno - latały z nim (na głowie) wszystkie koleżanki i mój chłopak ;)
          • klymenystra Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 17.12.11, 11:49
            O tak, Inferno bylo moim pierwszym uswiadomionym stanikiem, przezylam szok, jak je wyjelam z koperty - od razu poszlo na glowe :)
        • madzioreck Re: Jak się ostanikowałyście? Wasze bra-story :) 16.12.11, 00:38
          Ha, ja próbowałam, a jakże! Nie pasowały - za duże były ;)
    • kasia_j Re: mierzenie miski na głowę 16.12.11, 10:21
      Mój Tato, 30 lat temu kupował dla mojej macochy, wtedy jeszcze w Czechosłowacji, biustonosze, właśnie mierząc sobie miskę biustonosza na głowę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja