Cena : internet contra stacjonarny a zakupy

16.04.12, 08:39
Nurtuje mnie pytanie natury technicznej
Jeżeli w moim sklepie stanik kosztuje 139 + 12 wysyłka = 151 zł
a w stacjonarnym sklepie ten sam stanik z możliwością przymierzenia, doboru i wyboru rozmiaru kosztuje 160 zł to jaką formę zakupów wybierzecie ?

Realna różnica = 9zł

oszczędność czasu (zwłaszcza, że do sklepu i tak trzeba dojechać i stracić czas na przymiarki) pewność, że stanik jest dobry, możliwość przymiarki bez konieczności zamrażania własnej kasy czy - oszczędność 9zł

Co będzie ważniejsze ?

Oczywiście zakładając, że w sklepie jest odpowiedni wybór rozmiarów i modeli

Czy rzeczywiście problem z traktowaniem sklepów jak przymierzalnie jest spowodowany oszczędnością 9zł czy może wynika ze słabego zaopatrzenia sklepu ?
Czy wolicie czekać na wybrany stanik czy wolałybyście ze sklepu wyjść z zakupionym towarem od razu gotowym do użytkowania ?
Bo np. ja mam tak, że jak mi się coś podoba to bym w tym najchętniej wyszła już ze sklepu i czekanie wcale mnie nie rajcuje .
Ale to ja a Wy jak na to patrzycie ?
    • yaga7 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 08:44
      Na pewno należę do mniejszości, bo nie lubię łazić po sklepach ciuchowych i mierzyć - mogę łazić po sklepach i oglądać. Dlatego wybiorę internet - kupię sobie parę rozmiarów, zmierzę na spokojnie.

      ALE: teoretycznie gdybym taki sklep stacjonarny miała po drodze z pracy i lubiłabym robić zakupy w normalnych sklepach, to różnica 9 zł nie byłaby dla mnie różnicą i pewnie taki stanik kupiłabym stacjonarnie.
    • tfu.tfu Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 08:59
      do sklepu mam teraz 30 zeta ;-) jakiegokolwiek stacjonarnego z wyborem. dla mnie istnieją tylko zakupy online i takich osób jak ja jest jednak wiele.
      rachunek ekonomiczny jest prosty. freye np. w UK 30 funtów, na brastopie fauve np. po 14-20 funtów, w PL freye po 200PLN, fauvy powyżej 300...
    • besame.mucho Stacjonarnie 16.04.12, 08:59
      Wybieram zwykły sklep. Zresztą od jakiegoś czasu kupuję w zasadzie tylko w stacjonarnych sklepach, głównie brytyjczyki, więc różnica jest zazwyczaj większa niż 9 zł. Ale po 1 - mam tak jak Ty, kiedy coś mi się spodoba, to lubię to mieć JUŻ, a nie za tydzień. Po 2 - mam w szufladzie sporo staników, więc często kiedy coś kupuję, to nie dlatego, że mi się tylko podoba, ale dlatego, że "o cholera, muszę jutro iść w tej kiecy i nie mam pod nią żadnego stanika" - nie mam wtedy tego tygodnia na czekanie. No i nie znoszę bawić się w odsyłki, kiedy chcę kupić stanik innej firmy niż Freya, którą biorę z zamkniętymi oczami bo mam opracowane jakie kroje i rozmiary dobrze na mnie leżą, to wolę zwykły sklep, gdzie sobie wszystko spokojnie przymierzę i nie będę się zastanawiała, czy jak nie leży 70GG to opłaca się zamówić 65H czy może fiszbiny będą złe.
      Czyli sumując - więcej Effuniaków w Warszawie! ;)
      • kis-moho Re: Stacjonarnie 16.04.12, 09:06
        > Czyli sumując - więcej Effuniaków w Warszawie! ;)

        Tak! Przy każdej wizycie w Warszawie zaglądam do Dopasowanej, i mam wrażenie, że z wizyty na wizytę Effuniaków coraz mniej. O moim rozmiarze (w Effuniakach pi razy oko 65D) mogę tylko pomarzyć, ostatnio nigdy go nie ma.
        Oczywiście nie jestem tam regularnie, tak raz na trzy-cztery miesiące, ale mam wrażenie, że jest taka tendencja.
        • nikusz Re: Stacjonarnie 16.04.12, 12:54
          ja się przyłączę do kis-moho, lubię stacjonarnie, zwłaszcza że odsyłka drogo mi wypada, więc przy każdej wizcie w warszawie robię rajdy po stanikowych sklepach pod kątem effuniaków głównie. udało mi się wygrzebać teraz w biustokracji burgund half-cup, w dopasowanej effuniaków na mnie też żadnych nie było :(
    • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 09:02
      Zdecydowanie sklep. W sklepie chętniej przymierzę nowe kroje, których bym normalnie nie sprowadzała przez internet. Dlatego np. nie kupuję Twoich nowych miękkich half-cupów, bo zupełnie nie wiem, w co celować, czy nie będą odstawać jak te, które kiedyś mierzyłam, czy foszbiny będą ok, itd. Zabieram sie do zamówienia od dłuższego czasu, ale - no właśnie, jeszcze się nie zabrałam. Stacjonarnie przymierzyłabym od razu. Plus zawsze mogę się poradzić brafitterki, gdybym miała wątpliwości. To wszystko jest dla mnie warte zdecydowanie więcej niż 9 zł. Poza tym - jak piszesz - mam stanik od razu i mogę się nim cieszyć.
      Ale jeżeli w sklepie mam dwa rozmiary na krzyż, a mój może zostać sprowadzony, to już wolę przez net. Mam wtedy stanik w domu/na poczcie, nie muszę jechać do sklepu. Plus odpada mi ta dość krępująca sytuacja, że ja chciałam, zamówiłam, jeszcze dobrze leży, a mi się nie podoba. Spotkałam się już z taką sytuacją, że przymierzałam w sklepie różne staniki, wiele na mnie nie leżało, wreszcie - bingo, pasuje świetnie. Niestety, nabiustnie mi się nie podoba. I wtedy głosy brafitterek "dlaczego pani nie bierze, przecież leży świetnie". Mam na tyle dużo staników, że nie muszę kupować nowych tylko dlatego, że pasują. Dlatego unikałabym sytuacji, kiedy stanik podoba mi się na wieszaku, sklep zamawia dla mnie rozmiar, stanik leży dobrze, ale mi się jednak nabiustnie nie podoba. Wtedy wolę już sama odsyłać.
      Jeszcze co do cen - być może na niektóre osoby działa psychologiczny mechanizm pt. w sklepie u Ewy staniki są po 139 (czyli prawie 130), a w sklepie 160. To już 30 zeta. Oczywiście bzdura, ale wiele osób liczy na zasadzie "mieć sto złotych i nie mieć stu złotych to razem dwieście złotych".
    • anna-pia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 09:31
      Przy tej cenie 9 zł w tę czy w tamtą to żadna różnica.
      Ale i tak kupię przez net, nie znoszę stacjonarnych zakupów i już, wolę bawić się w odsyłanie czy sprzedaż na giełdzie/allegro.
      Ale gdybym trafiła do stacjonarnego i był stanik, który koniecznie chciałabym mieć (przy posiadanej liczbie staników każdy nowy to czyste chciejstwo), a byłby w moim rozmiarze i dobrze leżał, to biorę i już.
    • mniickhiateal Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 09:39
      effuniak napisała:

      > Nurtuje mnie pytanie natury technicznej
      > Jeżeli w moim sklepie stanik kosztuje 139 + 12 wysyłka = 151 zł
      > a w stacjonarnym sklepie ten sam stanik z możliwością przymierzenia, doboru i [
      > b]wyboru [/b]rozmiaru kosztuje 160 zł to jaką formę zakupów wybie
      > rzecie ?
      >

      Zdecydowanie wolę kupować stacjonarnie - bo widzę od razu wszystko (jakość, dopasowanie), bo mam możliwość poradzenia się brafitterki, bo natychmiastowa gratyfikacja to miła rzecz, na koniec bo chcę wspierać dobre sklepy stacjonarne, żeby było gdzie stanikować nowe pokolenia i to wszystko z pewnością warte jest tej różnicy w cenie. Ale: po pierwsze ja jestem w komfortowej sytuacji mieszkanki dużego miasta, a po drugie niestety stacjonarne sklepy nie zawsze stać na to, żeby na stanie był zawsze pełny asortyment modeli i rozmiarów, i często też trudno dostać gacie do kompletu. Tak więc mając już ustalony rozmiar, czasem wygodniej mi kupować przez internet.
    • wielebnna Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 09:47
      przy różnicy 9 zł? stacjonarnie!
      można pomacać, przymierzyć, powczuwać się w model

      mam to szczęście, że effuniaki kupuję stacjonarnie u producenta :)
      a brytyjczyki, coraz rzadsze, u brytyjczyków intenetowo - koszty dopasowania rozmiaru już poniosłam przy kilkakrotnym odsyłaniu, teraz mam zakupy znacznie tańsze tyle, że odroczone o tydzień
    • izas55 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 09:52
      To zależy od wielu rzeczy. Jeżeli chodzi o brytyjskie marki - wolę internet i brastop czy figleaves, gdzie często można upolować perełki.
      Jeżeli chodzi o effuniaki to chyba wygrałby sklep stacjonarny, nawet za nieco wyższą cenę. Ale wyłącznie wtedy, kiedy różne modele będą dostępne od reki. Jak do tej pory zdarzyło mi się to jeden raz, w dopasowanej znalazłam kosmiczny rozmiar 90H. Nigdy więcej taki cud się nie powtórzył.
    • kryklu Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:19
      Cena jest najmniej ważna.

      Dostępność.
      W żadnym sklepie stacjonarnym nie ma takiego wyboru, jak w Twoim internetowym. I w jakim sklepie znalazłabym majtki do kompletu w rozmiarze 46-48?
      Oczywiście brakujący rozmiar można zamówić (tylko w spośród modeli sprowadzanych przez dany sklep). Ale to jest zupełnie bez sensu, jeśli ten sklep nie jest w moim mieście.
      Poza tym rzadko kupuję jeden stanik, częściej kilka i prawie zawsze majtki. W takiej sytuacji te 12 zł staje się zupełnie nieodczuwalne.
      Gdyby w moim mieście był dobrze zaopatrzony w effuniaki sklep, to pewnie bym tam zaglądała, jeśli by mi było po drodze, ale i tak kupowałabym częściej przez internet. Nie znoszę chodzenia po sklepach, uwielbiam zakupy internetowe.

      Na marginesie. Noszę uświadomione staniki od ok. 5 lat, Gdyby zebrać wszystkie staniki, które w tym czasie kupiłam, nie tylko dla siebie zresztą, możnaby spokojnie otworzyć sklep. Ani jeden z tych staników nie był kupiony w sklepie stacjonarnym!
      Kiedy zaczynałam, w Polsce sensowne sklepy były tylko w Krakowie i Poznaniu, potem w Warszawie. Wysyłkowe zakupy zagraniczne były znacznie lepszą opcją, również pod względem cenowym. Kiedy później powstało więcej sklepów, mnie już nie były potrzebne. Nawet dwa miękkie effuhalfy dostępne w różnym czasie tylko we wrocławskim Onlyher, kupiłam przez internet, bo mi się nie chciało jechać po jeden stanik.

      Oczywiście nigdy nie traktowałam sklepu stacjonarnego jak przymierzalni. Nigdy w żadnym nie byłam. Za to sporo znajomych kierowałam do dobrych sklepów stacjonarnych. Takie sklepy są bardzo potrzebne.
      • yaga7 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:23
        Też nie kupiłam żadnego uświadomionego stanika w sklepie stacjonarnym. I w sumie też nigdy nie byłam w takim sklepie, chociaż w Krakowie jest ich kilka.
        Ale adresy znam i ludziom podsyłam.
    • greylin Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:29
      W teorii: stacjonarnie, bo to byłoby logiczne.
      Niestety praktyka jest inna. Kiedyś się uprałam kupić stanik stacjonarnie. Konkretny model, rozmiar i sklep. Bo tak, bo chcę wreszcie coś kupić stacjonarnie. Zanim znalazłam czas, żeby dojechać do sklepu (trzeba poświecić conajmniej godzinę na dojazd, mierzenie, i jeszcze zrobić tak, żeby to było w godzinach pracy sklepu) minęły dwa tygodnie. Dużo szybciej byłoby mi kliknąć (nawet o 22) i poczekać aż mi kurier do domu przyniesie, ale ja się głupio uparłam, ze chcę osobiście.

      A ja zapytam w drugą stronę: dlaczego inna cena stacjonarnie skoro to jest tylko 9zł? Klientów często zniechęca, to że stacjonarnie jest dużo drożej (tak jak dziewczyny zauważyły prawie 30zł!) chociaż jakby policzyć to wcale tak dużo drożej nie jest. Zwróć uwagę, że darmowa wysyłka (chociaż jej cena często nie jest jakaś szczególnie wysoka) powoduje większą chęć zakupu (no bo jest promocja, szkoda nie kupić).
      • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:00

        > A ja zapytam w drugą stronę: dlaczego inna cena stacjonarnie skoro to jest tylk
        > o 9zł?

        Jeśli mówisz o sytuacji "sklep internetowy firmy X" kontra "sklep stacjonarny firmy X" to różnicy być nie powinno, chyba że w przypadku jakichś promocji określonych jako "tylko stacjonarnie" albo "tylko przez internet".

        Ale jeśli mówisz o sytuacji "sklep internetowy firmy X" kontra "sklep stacjonarny firmy Y, który sprzedaje staniki firmy X i innych" to różnica jest oczywista, bo:
        - Y jest pośrednikiem, który też coś musi zarobić
        - Y na pewno kupuje staniki hurtowo od X dużo taniej niż X sprzedaje klientkom przez internet, ale też Y musi zapłacić pensję sprzedawczyni, czynsz za powierzchnię sklepową, opłaty za energię i inne "dyrdymały" - prowadzenie sklepu kosztuje; dlatego Y będzie tak kalkulował swoje ceny, żeby 1) sprzedać towar 2) z przychodu opłacić wydatki 3) zarobić, i to nie "cokolwiek" a tyle, żeby cały trud włożony w prowadzenie sklepu było warto ponosić

        Chociaż w sumie - to nie ja powinnam odpowiadać na to pytanie, i nie producent stanika sprzedający go wyłącznie przez internet - tylko właściciel sklepu stacjonarnego :)
        • dopasowana_pl Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:13
          Ja niestety kilka razy w tygodniu spotykam się z kobietami, które chcą pomierzyć a później nam wprost mówią, że kupią w internecie, bo może będzie taniej, bo darmowa wysyłka, bo jak pojawi się nowy model to będzie tańszy a znam już swój rozmiar z danego kroju więc mam sprawę ułatwioną.

          monika
          • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:17
            > Ja niestety kilka razy w tygodniu spotykam się z kobietami, które chcą pomierzy
            > ć a później nam wprost mówią, że kupią w internecie, bo może będzie taniej, bo
            > darmowa wysyłka, bo jak pojawi się nowy model to będzie tańszy a znam już swój
            > rozmiar z danego kroju więc mam sprawę ułatwioną.

            To fakt, bo co prawda różnica 9 zł nie jest duża, ale jak już się odejmie wysyłkę, to mamy różnicę 139 a 160, a jak będzie nowy model w promocyjnej cenie, to różnica robi się bardzo duża...
          • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:38
            Ja z tego powodu praktycznie zrezygnowałam z wizyt w sklepach.

            Niestety biust mam taki, że przymierzam bardzo dużo. I najczęściej nic nie kupuję. I nie chcę być zaliczana do kategorii tych, co traktują sklepy jak przymierzalnie.

            Z kolei zamawiać przez sklep nie chcę - bo co, jeśli nie bedzie pasował? Jeśli nadal będę zobowiązana kupić, to wtopa dla mnie. Jeśli nie będę zobowiązana kupić, to wtopa dla sklepu, bo zamówił i teraz będzie leżało przez rok... Ileż w końcu jest osób w Warszawie noszących effuniakowe 75JJ? :)
            • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:46
              Przy Twoim rozmiarze kobiety chcą o zgrozo zmniejszać piersi...sztywne biustonosze nie wchodzą w grę. Uwierzysz? Teraz jest u nas jeden effuniak 75J i tak wisi 1,5 miesiąca :D
              • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:59
                > Przy Twoim rozmiarze kobiety chcą o zgrozo zmniejszać piersi...sztywne biustono
                > sze nie wchodzą w grę. Uwierzysz? Teraz jest u nas jeden effuniak 75J i tak wis
                > i 1,5 miesiąca :D

                Ba - pytanie, jak się wylicza w sklepie okres zwrotu, tzn. ile czasu średnio stanik ma wisieć, żeby miało to sens finansowy dla sklepu. Obawiam się jednak, że przy takich "strasznych rozmiarach" ten okres zwrotu jest z definicji o wiele dłuższy...

                P.S. Aż zajrzałam, jaki to - i smutno mi się zrobiło, bo Pawie Oka już mam :( Co gorsza, ten w Dopasowanej mógłby potencjalnie lepiej pasować... a najszczęśliwsza byłabym mogąc cofnąć czas, bo akurat te Oka wypadają duże i obwód jest luźniejszy z racji materiału - powinnam przed zakupem sprawdzić 70J, 70JJ, 75J, 75JJ ... dlatego dla mnie rozwiązaniem byłby sklep firmowy Effuniak, a nie męczenie Dopasowanej :) No ale wiadomo, jak jest :)
                • roza_am Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:41
                  > > sze nie wchodzą w grę. Uwierzysz? Teraz jest u nas jeden effuniak 75J i t
                  > ak wis
                  > > i 1,5 miesiąca :D
                  >
                  > Ba - pytanie, jak się wylicza w sklepie okres zwrotu, tzn. ile czasu średnio st
                  > anik ma wisieć, żeby miało to sens finansowy dla sklepu. Obawiam się jednak, że
                  > przy takich "strasznych rozmiarach" ten okres zwrotu jest z definicji o wiele
                  > dłuższy...

                  Mnie zawsze dziwi takie analizowanie finansowe pojedynczego egzemplarza ciucha czy stanika. Przecież sklep czy producent sprzedaje całą pulę towaru i na tej całej puli ma mieć określony, sumaryczny zysk, nieważne jak rozłożony na poszczególne egzemplarze. Dla mnie (niefachowym okiem), sens ma rozpatrywanie jedynie tego sumarycznego zysku, a nie jego poszczególnych składowych.
            • genepi Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:51
              > Ileż w końcu jest osób w Warszawie noszących effuniakowe 75JJ? :)

              JAAAAAAAAAAA!
              I Adamantia - to już trzy :-)
              • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:56
                genepi napisała:

                > > Ileż w końcu jest osób w Warszawie noszących effuniakowe 75JJ? :)
                >
                > JAAAAAAAAAAA!
                > I Adamantia - to już trzy :-)

                Wiem, wiem - i za to Was kocham :))
                • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:58
                  no, ale przecież ja też ;) co prawda skromne 75J, ale prawie prawie :D
                  • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:08
                    Łomatko to ja albo Pani nie spotkałam, albo ślepa byłam, kiedy byłam w Dopasowanej :) Zwykle zauważam duże biusty ^^
    • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:49
      No więc ja tu wiedzę dwie zupełnie różne strony medalu :)

      Strona pierwsza.
      Mianowicie, jeśli różnica wynosiłaby 9 zł, to rękami i nogami... hmmm... raczej "i biustem"... jestem za stacjonarnym.
      - Możliwość przymierzenia sąsiadujących rozmiarów jest naprawdę nieoceniona. Bo przy zakupie przez internet jeśli coś będzie pasowało aby-aby, albo to odeślę, albo zostawię sobie niedopasowany stanik; w sklepie (w teorii, przy dostępności rozmiarów), możliwe, że dobiorę inny.
      - Jeśli stanik jest i pasuje, to mam go od razu, co jest fajne - a w wielu przypadkach niezbędne.

      Niestety tak się składa, że w moim zakresie rozmiarowym stacjonarnie w pojedynczym uświadomionym sklepie dostępnych jest zwykle mało staników. A jeśli jest więcej, to zwykle z marek, które mi nie odpowiadają lub odpowiadają mniej. Ten jeden jedyny raz, kiedy znalazłam stacjonarnie dopasowanego (hmm... nomen omen, w Dopasowanej :D) effuniaka, kupiłam go natychmiast (a wcale nie był w rozmiarze, który bym obstawiała). Ale to była wyprzedaż jakichś starych zapasów, które prawdopodobnie leżały w Dopasowanej od dawna. Były tańsze niż na EM :) Nigdy potem już się na effuniaki +/- 75JJ tam nie natknęłam. Owszem, przemiła pani z Dopasowanej oferowała sprowadzenie konkretnego rozmiaru, ale u mnie zawsze jest pewien rozrzut rozmiarowy i nie mam pewności, że rozmiar specjalnie sprowadzany by pasował; po drugie ... i tu przechodzimy do drugiej strony medalu:

      Strona druga.
      - Wizyta w przymierzalni jest w sposób naturalny czasowo ograniczona (u mnie - nawet jeśli przymierzę stanik 3 razy na zmianę z innymi, zdarzają się zakupy nietrafione, z których nie jestem zadowolona)
      - Do przymierzalni nie zabierzemy ze sobą wszystkich bluzek, z którymi chcemy ten stanik "sprawdzić"
      Ale to wszystko nie byłoby takie istotne, gdyby nie to:
      -Zakup stacjonarny jest nieodwracalny.
      To działa mocno na podświadomość - przynajmniej u mnie. Wiem, że jeśli kupię coś w sklepie, to już kupiłam i klamka zapadła. Kiedy kupuję przez internet, to nawet wydając więcej pieniędzy mogę sobie powiedzieć (zgodnie z prawdą lub niezgodnie) że "to tylko na chwilę zamrożone, bo pewnie większość zwrócę". Dlatego od strony psychologicznej łatwiej jest mi zrobić zakupy przez internet. Łatwiej wydać dużą kwotę, jeśli ją mam akurat na koncie, bo zawsze mogę zwrócić zakupiony przedmiot.
      - W internecie zdarzają się po sezonie naprawdę fajne okazje! (niedawno kupiłam na e-bayu nowiutką górę tankini z zeszłorocznej kolekcji Panache - za pół oryginalnej ceny internetowej; nie wiem jak byłaby cena stacjonarna, bo nigdzie tego modelu w swoim rozmiarze nie widziałam - ale sądzę, że wyższa - z przesyłką zapłaciłam równowartość 100 zł).

      W sumie nie wiem, jak to podsumować.

      Hmmm. Może tak, że w obecnej sytuacji ciężko wyrokować, jak się klient zachowa. Nie ma sklepów, które miałyby pełną rozmiarówkę wszystkiego, to fizycznie niewykonalne. :)Gdyby w Warszawie otworzył się stacjonarny sklep firmowy Effuniak z dostępnością towarów jak na stronie - wtedy by się okazało bez gdybania. :) Myślę, że przerzuciłabym się na stacjonarny wtedy. Na stronę zaglądałabym tylko w poszukiwaniu promocji typu "wyprzedajemy resztki kolekcji" :)

      Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz - zależy jakimi funduszami operujemy i jak sklep internetowy liczy koszty wysyłki. Często się zdarza, że przy zakupie większej ilości towaru koszty przesyłki odpadają lub ta sama kwota dzieli się między kilka produktów. Wtedy realna różnica na sztukę bielizny/ubrania może być większa i zaczyna mieć znaczenie.
      • yaga7 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:54
        Dla mnie ta nieodwracalność zakupów stacjonarnych też jest dużą wadą.

        Z ciuchami jest niby lepiej, bo można zwrócić, ale w moim przypadku wiąże się to z kolejną wyprawą i dalszym straconym czasem. A netowo tego problemu nie ma. Przymierzam, robię zestawy, dopasowuję buty itp, itd. I wiem od razu, czy zostawiam czy nie.
      • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 10:59
        > -Zakup stacjonarny jest nieodwracalny.

        Serio? Mi chodzi po głowie, że w Dopasowanej można oddać stanik w ciągu trzech dni? Tygodnia? Nie dam sobie ręki uciąć, bo nigdy nie korzystałam, ale pamiętam, że kiedyś kupując tam Effuniaka bardzo się cieszyłam, bo bałam się uwierającego mostka - a tego podczas paru minut przymierzania w sklepie może nie być widać. Nie wiem jak jest w innych sklepach, nigdy nic stacjonarnie nie zwracałam.
        • clarisse Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:20
          Nie mam pojęcia, jaka jest polityka w Dopasowanej, nigdy nic nie chciałam tam zwracać. :)

          Ale generalnie o ile wiem, sklep stacjonarny ma ustawowo obowiązek przyjąć zwrot przez kilka dni po zakupie w ramach rękojmi - czyli jeśli towar jest felerny. A nie dlatego, że klientowi się odwidziało, bo doszedł do wniosku, że jednak nie ten kolor albo nie ten rozmiar. [Natomiast sklep internetowy ustawowo musi przyjmować zwroty, właśnie dlatego, że klient kupuje towar nie widząc go]

          To, że duża część sklepów stacjonarnych przyjmuje zwroty (zwykle wymagają paragonu, niektóre przy tym określają jakieś terminy, inne nie - wystarczy paragon i ometkowany nienoszony towar) - to jest wyłącznie ich dobra wola. Fajnie, że tak robią, ale po pierwsze nie jest to wymaganie, które można im postawić, a po drugie - paragony też się gubią :)

          Ale poprawcie mnie, bo może się mylę.
          • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:26
            > To, że duża część sklepów stacjonarnych przyjmuje zwroty (zwykle wymagają parag
            > onu, niektóre przy tym określają jakieś terminy, inne nie - wystarczy paragon i
            > ometkowany nienoszony towar) - to jest wyłącznie ich dobra wola. Fajnie, że ta
            > k robią, ale po pierwsze nie jest to wymaganie, które można im postawić, a po d
            > rugie - paragony też się gubią :)

            Jasne, mi chodzi o to, że przy zakupach stacjonarnych nie musisz automatycznie mieć problemu braku zwrotów. Jeżeli nie opowiadam głupot, przynajmniej w Warszawie można kupić Effuniaka czy OnlyHerka i ewentualnie zwrócić, jeżeli w domu okaże się, że np. fiszbina jednak dziabie w mostek. Że tak nie jest wszędzie, to jest dla mnie jasne, prawnie możliwość zwrotu bielizny nie jest zapewniona.
            • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:35
              U nas pisanej możliwości zwrotu nie ma, ale jak ktoś ma problem pt. dziabie mnie fiszbina i po bieliźnie nie widać, że jest przybrudzona to raczej idziemy na rękę.

              Ale wyobraźcie sobie sytuację, że bo 4 miesiącach od zakupu wraca ktoś ze zwrotem, bo w sumie to mu się kolor nie podoba....albo, że nie nosił miękkich nigdy więc nie wie skąd pomysł na zakup miękkiego :D
          • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:29
            Nie mylisz się. My miałyśmy kiedyś możliwość zwrotu stacjonarnego, ale po kilku - kilkunastu awanturach kiedy ktoś nam przyniósł noszoną bieliznę byłam zmuszona zrezygnować z tego, bo kto później chciałby nosić używaną bieliznę? Ludzie nie rozumieją wielu rzeczy albo z głupoty albo z innych powodów, których ja nie znam. W życiu nie sprzedałabym komuś bielizny ze zwrotu, gdzie zwracana bielizna nosi ślady użytkowania. To jest temat rzeka ;)
            • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:36
              > Nie mylisz się. My miałyśmy kiedyś możliwość zwrotu stacjonarnego, ale po kilku
              > - kilkunastu awanturach kiedy ktoś nam przyniósł noszoną bieliznę byłam zmuszo
              > na zrezygnować z tego, bo kto później chciałby nosić używaną bieliznę?

              No tak... To faktycznie bez sensu. A ja przy ostatnich zakupach w Was nadal myślałam, że jak przymierzę w domu i coś będzie nie tak, to dam radę wymienić. Ale wszystko pasowało, szczerze mówiąc przy zakupach stacjonarnych nigdy nic nie wymieniałam. No, poza moimi pierwszymi zakupami w Abrakadabrze, ale ten stanik też zaczął mnie męczyć po dwóch-trzech dniach noszenia, więc i tak bym nie wymieniała ani stacjonarnie, ani wysyłkowo.
            • oleandra20 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 15:09
              Mam nadzieje, ze kiedys lobby konsumenckie zmieni ten glupi zwyczaj.
              W Hiszpanii masz ustawowo 30 dni do wymiany/zwrotu towaru zakupionego w sklepie stacjonarnymm pod warunkiem, ze towar jest w nienaruszonym stanie, w takim jakim go kupilas. W wiekszosci przypadku nie musisz miec nawet paragonu (jezeli ma metki, jak nie ma musisz miec paragon). Nie powiem Ci ile razu kupilam cos bez mierzenia (bo byla kolejka), bez przymierzenia do dodatkow, innych ciuchow etc. i oddawalam BEZ ZADNEGO PROBLEMU. jezeli to sieciowka, albo dom towarowy, nie musisz nawet isc do tego samego sklepu, mozesz oddac w jakimkolwiek na terenie calego polwyspu. Czasami kupie cos i w nastepnym sklepie znajde cos fajniejszego/tanszego i oddaje bez wahania po godzinie wyjscia ze sklepu :) Niewazne czy to stanik, suszarka do wlosow, torebka czy sukienka. To moje prawo jako konsumenta rozmyslic sie. Nie wspomne juz o tym, ze kupuje sie cos na prezent a tej drugiej osobie to sie nie podoba/rozmiar nie pasuje. Dostajesz wtedy paragon-prezent (bez ceny) i obdarowany moze sobie wymienic/oddac prezent z tym paragonem. Doszlo do tego, ze np kupuje prezenty np pod choinke, kupuje to tutaj i woze, zamista kupic w PL. Jak im sie nie spodoba/rozmiar nie ten/juz to maja to przywioze i oddam. A w PL musialabym kombinowac co z tym zrobic i pewnie dalaby kase, a tego nie lubie.
              Z drugiej strony, nie zlicze tego ile razu cos powinnam oddac i nie oddalam (bo zapomnialam, nie chialo mi sie...!). To tez dzialanie psychologiczne, latwiej mi cos kupic jak pomysle, ze moge sobie to spokojnie przemyslec w domu i ewentualnie oddac :)
              • jul-kaa Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 16:16
                W Polsce coraz częściej zdarza się możliwość zwrotu lub wymiany, zwykle w dowolnym sklepie danej sieci. Ostatnio wymieniałam rozmiar w Smyku i oddawałam rzeczy w TKMaxx.
              • besame.mucho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 17:59
                W Polsce niektóre sklepy mają taką politykę i bardzo je za to lubię :). Tak jest np. w H&M - prawie nigdy nie przymierzam tam ciuchów, bo są kolejki do przymierzalni, a lustra są tak wyszczuplające, że nawet nie wiem jak w ciuchu wyglądam. Chwytam z wieszaka, przymierzam w domu, mam 24 dni na oddanie w dowolnym sklepie, więc jak mi się nie podoba, to się nigdzie nie spieszę, tylko spokojnie oddaję przy następnej wizycie w jakimś centrum handlowym.
                Bardzo by było fajnie gdyby we wszystkich sklepach tak było.
                • azymut17 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 18:31
                  Ale w sieciówkach polityka zwrotów nie dotyczy bielizny? Tak coś mi się kołacze po głowie...
                  • besame.mucho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 18:44
                    A tego nie wiem, na staniki tam z moim rozmiarem nawet nie patrzę, majtki kupuję w M&S, zawsze ten sam krój i rozmiar, więc nigdy się nie interesowałam zwrotami, w H&M tylko skarpetki czasami, ale ze skarpetkami też trudno tak źle trafić, żeby człowiek jeździł zwracać ;).
                    • azymut17 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 18.04.12, 18:55
                      Przypomniało mi się, że w Marksie majtki można wymieniać (nie wiem, czy zwracać) - kiedyś przez pomyłkę wzięłam zły rozmiar. W TK Maxxie na pewno nie można, mają przy kasach tabliczki.
                      • ania.kar M&S 18.04.12, 19:35
                        W M&S można zwracać też i bieliznę. Jest na to 35 dni. Ten sklep byłby dla mnie ideałem jeśli chodzi o zakupy bieliźniane, gdyby w Polsce pojawiały się wszystkie rozmiary, które rzeczywiście są produkowane, a nie tylko do DD. Ma wszystko to o czym też wspominała dziś Kasica - duże przymierzalnie, brak kolejek, samoobsługa i możliwość zwrotu. Od czasu do czasu pojawia się coś powyżej DD (obwody 28 i 30 też), ale szybko znika i nie ma możliwości domówienia tych rozmiarów.
                        • kasica_k Re: M&S 18.04.12, 20:17
                          O, właśnie uświadomiłaś mi, że moim ideałem sieciówki bieliźniano-ubraniowej jest po prostu M&S :)

                          Może dlatego, że kilkanaście lat temu kupiłam tam pierwszy w życiu stanik z "kosmiczną" miseczką E. Był to pierwszy w Polsce sklep M&S, który już nie istnieje, wielki, z ogromną liczbą pustych przestronnych przymierzalni i w ogóle pustki tam panowały, bo na owe czasy był to sklep drogi, a ja kupowałam tam tylko na wyprzedażach. Przymierzalnie były wielkie, dział bielizny ogromny, prawie jak ten stary parter Galerii Centrum. Spędzałam w tych przymierzalniach godziny prawie, usiłując wybrać miedzy jakimś 36E a 38DD :)
    • ciri1971 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:01
      Ostatnio wolę kupować stacjonarnie. Nawet jeśli w moim ulubionym sklepie nie ma mojego rozmiaru albo modelu, nie ma problemu z jego sprowadzeniem (chodzi mi wyłącznie o Effuniaki, bo innych staników już nie kupuję). Jakoś nie lubię bawić się z zamawianie i odsyłanie, bo często mam problem z trafieniem w rozmiar, Effuniaki mam w trzech rozmiarach, wszystkie pasują:). W sklepie przymierzam sobie na spokojnie różne rozmiary bez konieczności zamrażania pieniędzy.
    • ciociazlarada Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:29
      Kalkulacja jest dobra, jeśli kupuje się JEDEN stanik. Gdy planuję kupić dwa komplety, różnica w cenia zaczyna być znacząca - 9 pierwszy stanik, 2x9/10 galotki, 30 kolejny stanik, daje bardzo konkretną sumę.

      A tak poza tym, to nie mam możliwości kupować Effuniaków stacjonarnie, więc powinnam cicho siedzieć.
    • 100krotna Stacjonarnie 16.04.12, 11:34
      Bo jeszcze NIGDY nie udało mi się trafić mojego rozmiaru wysyłkowo, zawsze w grę wchodzi minimum jedna odsyłka. To ja wolę jechać do sklepu niż użerać się na poczcie.

      Bo nie stać mnie na zamrożenie na czas nieokreślony większej gotówki.

      Bo w Krakowie w jednym ze sklepów panuje tak miła atmosfera, że nawet jeśli akurat nie ma dla mnie nic pasującego, to warto przyjechać w celach towarzyskich.

      Bo mogę zmierzyć staniki kilku firm, zobaczyć jak na biuście leży stanik który nie podoba mi się wzorniczo.

      Bo brafitterka może zauważyć coś, czego sama nie widzę i czasami ma wiedzę, jak dany stanik zachowuje się w noszeniu - informacja zwrotna od klientek.

      Bo staniki na żywo wyglądają inaczej niż na zdjęciu i czasami spodoba mi się coś, na co bym w sklepie internetowym nie zwróciła uwagi.

      Bo zawsze mogę po przemyśleniu wrócić następnego dnia. A po odesłaniu stanika, już go drugi raz nie zamówię.

      I to wszystko razem kalkuluje mi się nawet do dużo wyższej kwoty niż 9 zł :)
    • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:39
      I jeszcze jedno moje pytania, dlaczego oferta effuniaków w sklepach stacjonarnych maleje zamiast rosnąć? Bo to, że są znakomite nie ulega wątpliwości prawda? Wiem, że w Warszawie oprócz w Dopasowanej były przynajmniej w dwóch sklepach, ale czy są nadal?
      • kis-moho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 11:48
        > Wiem, że w Warszawie oprócz w Dopasowanej były przynajmniej w dwóch sklepach,
        > ale czy są nadal?

        Ja chodziłam oglądać Effuniaki (oglądać, bo Effuniaka dopasowałam tylko raz, potem nie było już mojego rozmiaru) tylko do Dopasowanej, nie wiem, jak jest gdzie indziej. Ale jak ostatni raz byłam jakoś w połowie stycznia to faktycznie była bida w wyborze, w moim rozmiarze nic, a modeli nie za dużo. Za to z OnlyHerków były właściwie wszystkie rozmiary (wtedy były tylko Latte i Espresso, Tabasco chyba jeszcze nie weszło). W sumie żałuję, bo do zakupów w ciemno specjalnie się nie palę (szczególnie, że zdjęć nowych effuniaków na mniejszych biustach jest niewiee w galerii czy balkonetce, więc nie wiem, jak celować rozmiarowo), a przy zakupach stacjonarnych za możliwość wyboru i radę doświadczonej osoby mogę spokojnie zapłacić więcej.
        Pytanie tylko, ile osób ma takie podejście, a ile już wie, co im pasuje i zamawia stacjonarnie. Plus dochodzą do tego osoby, które nie mają problemu z przymierzaniem stanika w sklepie i polowaniem potem na promocje...
    • ptasia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:15
      ja myślę, że to złożona sprawa...
      Jestem osobą, która pokochała internet, jak tylko się z nim zetknęła, i od zawsze uwielbiam zakupy przez net. Od 1,5 roku mieszkam na wsi mazurskiej, więc lokalizacja poniekąd usprawiedliwia.
      Gdy mieszkałam w W-wie, byłam w uświadomionych sklepach kilka razy (tzn. może ze 2 lub 3...). Po wyprowadzce - również kilka razy. Stacjonarnie kupiłam to, co wiedziałam, że nie kupię taniej (nie mówię tu o różnicy 10 zł, tylko np. 50) lub musiałabym wieki czekać na przeceny. Na zakup czegoś z oferty Evedenu stacjonarnie bym się nie zdecydowała, chyba, że w promocji. Owszem, jednego Effuniaka kupiłam na miejscu w Dopasowanej.
      Szczerze mówiąc, w sklepach zazwyczaj rozczarowuję się mogąc obejrzeć na żywo niektóre kolory/materiały; czasem przeżywam miłe niespodzianki, tj. zwracam uwagę na coś, co normalnie by mnie nie zainteresowało, jak np. przy przymierzeniu Tempt me CK właśnie w Dopasowanej (potem wygrałam go w konkursie Brastopu ;) czy Estepony Masquerade (którą kupiłam z szortami i która była moim najdroższym stacjonarnym zakupem).
      Zasadniczo jednak problemem jest to, co poruszyła Kryklu - dostępność. Najwięcej Effuniaków w moim rozmiarze w Dopasowanej podczas moich wizyt było sztuk 4, i by je przymierzyć, musiałam czekać ok. 20-30 minut do przymierzalni. Inną rzeczą jest to, że np. ja nie potrzebuję już takich rad dotyczących dopasowania, jak ktoś początkujący... no i zazwyczaj i tak nie dogaduję się z brafitterkami, jeśli chodzi o percepcję mojej asymetrii :/ (co w dużym skrócie jest przygnębiające). Czasem poza tym przymiarki w pośpiechu, w gorącej przymierzalni, nijak się mają do wrażeń ze spokojnych oględzin w domu (CK Emily, która na żywo wydała mi się rozstawiającym na boki koszmarnym dusicielem, a dorzucona jakiś czas później do zamówienia netowego zrobiła na mnie b. pozytywne wrażenie).
      ... więc summa summarum, ja osobiście i tak w większości przypadków wybiorę internet, ale alternatywa też się przydaje.
    • anka_z_lasu Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:50
      Jednak internet.
      - możliwość przymierzenia sąsiednich rozmiarów stacjonarnie - często ograniczona
      - dużo mniejszy wybór modeli/kolorów stacjonarnie (ze zrozumiałych względów, ale fakt jest faktem)
      - u mnie niestety niewygoda często 'wychodzi' po pół godziny-godzinie-dwóch siedzenia w staniku. Żadną miarą nie mogę tego sprawdzić w przymierzalni sklepu...
      Za dużo już kupiłam w życiu nietrafionych/niewygodnych staników. Dlatego kupuję internetowo nawet gdy mam możliwość kupić stacjonarnie. Wyjątkiem jest możliwość oddania nieużywanego stanika z metkami do sklepu w określonym terminie (czyli jak w przypadku zwrotu po zakupie internetowym). I w sumie szkoda, że więcej sklepów tego nie stosuje - skoro choćby w H&M mogę zwrócić bluzeczkę za 30zł po miesiącu (!) to dlaczego nie zastosować tej zasady do produktu dużo droższego a zazwyczaj rzadziej kupowanego?
      • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 12:55
        Kiedyś miałam przyjemność obsługiwać Panią, której sprzedano Kris Line i powiedziano, żeby pochodziła w nim trochę i oceniła jak się czuję. Wszystko super. Pani była u nas w przymierzalni w testowanym biustonoszu, w prawie upalny dzień, cała przepocona od temperatury na zewnątrz. Myślicie, że ta Pani zrozumie jak ktoś jej powie, że biustonosz nie nadaje się do zwrotu?
        • roza_am Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:17
          A gdyby ta pani kupowała przez internet to wiedziałaby kiedy kończą się testy, a zaczyna użytkowanie? Czy problem w tym, że trudniej klientce odmówić możliwości zwrotu kiedy trzeba to zrobić twarzą w twarz, a nie korespondencyjnie?
          • fanaberia.fanaberia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 20:31
            roza_am napisała:

            > A gdyby ta pani kupowała przez internet to wiedziałaby kiedy kończą się testy,
            > a zaczyna użytkowanie? Czy problem w tym, że trudniej klientce odmówić możliwoś
            > ci zwrotu kiedy trzeba to zrobić twarzą w twarz, a nie korespondencyjnie?

            Ja zrozumiałam wypowiedź Moniki tak, że inny sprzedawca zachęcił klientkę do "przetestowania" stanika sugerując, że zwrot po "teście" jest możliwy. W związku z tym sklep, który odmówi przyjęcia używanej bielizny, będzie przez nią traktowany jako nieprzyjazny, a nie zwyczajnie uczciwy. Dlatego sklepowi stacjonarnemu łatwiej jest wprowadzić zasadę nieprzyjmowania zwrotów w ogóle, niż użerać się z udowadnianiem, że "o, tu plama". (Fuj!) I jasne, że i tak musi się użerać z podobnymi zwrotami, jeśli jednocześnie prowadzi sprzedaż wysyłkową, ale w pełni rozumiem dążenie do ograniczenia sobie takich doznań do minimum.
      • madzioreck Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 19:12
        > - u mnie niestety niewygoda często 'wychodzi' po pół godziny-godzinie-dwóch sie
        > dzenia w staniku. Żadną miarą nie mogę tego sprawdzić w przymierzalni sklepu...

        A zamawiając przez net możesz to sprawdzić...? Bo mnie się wydaje, że godzina czy dwie noszenia to już raczej stanik używany...
        • fanaberia.fanaberia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 20:42
          madzioreck napisała:

          > > - u mnie niestety niewygoda często 'wychodzi' po pół godziny-godzinie-
          > > dwóch siedzenia w staniku. Żadną miarą nie mogę tego sprawdzić w
          > > przymierzalni sklepu...
          >
          > A zamawiając przez net możesz to sprawdzić...? Bo mnie się wydaje, że godzina
          > czy dwie noszenia to już raczej stanik używany...

          Mnie też nieco nieswojo się robi na myśl, że kiedy kupuję nowy i pełnowartościowy towar mogę być np. trzecią "testującą". Albo i czwartą. A każda przede mną "sprawdziła" go tylko przez godzinę. No, góra dwie.
          A dziwnie na mnie patrzą, jak się przyznaję, że nowo kupione rzeczy piorę przed noszeniem. I szczerze żałuję, że z butami tak się nie da.
        • anka_z_lasu Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 20:45
          Towar zwracany ma być: niezniszczony, nieuszkodzony, czysty, nie posiadać zapachów ciała/kremu/perfum osoby przymierzającej, posiadać komplet metek. Większa na to szansa, kiedy mierzę go w domu na umyte ciało niż w upalny dzień w sklepowej przymierzalni.
          Ale może niech wypowiedzą się właścicielki sklepów bo może niesłusznie wierzę, że skoro mój zwrot został przyjęty to jest ok?
          • fanaberia.fanaberia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 20:56
            anka_z_lasu napisała:

            > Towar zwracany ma być: niezniszczony, nieuszkodzony, czysty, nie posiadać
            > zapachów ciała/kremu/perfum osoby przymierzającej, posiadać komplet metek.
            > Większa na to szansa, kiedy mierzę go w domu na umyte ciało niż w upalny dzień
            > w sklepowej przymierzalni.

            Prawda. Tyle tylko, że nawet na tym, pod wieloma względami wyjątkowym, forum zdarzają się entuzjastyczne opisy paczek odebranych w pracy i zawartości przymierzanej w toalecie. Pojawiały się też pomysły ponoszenia stanika z metkami przez dzień czy dwa, żeby sprawdzić, czy wygodny. Takoż prośby o poradę, jak wyprać, żeby metek nie uszkodzić. Pacyfikowane wirtualnie, jasne. Ale na ile skutecznie? I jaki procent takich rozterek w ogóle trafia na forum?

            > Ale może niech wypowiedzą się właścicielki sklepów bo może niesłusznie wierzę,
            > że skoro mój zwrot został przyjęty to jest ok?

            Chyba nie ma powodów, żeby sądzić, że nie było OK. Sklepy nie są przecież bezbronne. Ani charytatywne.
            Nawiasem mówiąc ten akurat element ich pracy wydaje mi się mocno niewdzięczny. Najłagodniej rzecz ujmując.
          • madzioreck Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 22:17
            Ja nie twierdzę, że odsyłasz stanik zniszczony czy brudny. Ja tylko twierdzę, że po 2 godzinach używania, stanik jest używany, a nie przymierzony. Jeśli kupiłam stanik, i po 2 godzinach wywiercił mi w mostku dziurę, i wystawiam go do sprzedaży, to piszę, że stanik był noszony 2 godziny, a nie, że jest nowy. Oczywiście wiem, że na odległość nie jest to do zweryfikowania, jednak wiele rzeczy jest nie do zweryfikowania, a nie są one w porządku. Podobnie, jak na przykład wpadanie do sklepu w celu pomierzenia i kupienia taniej w necie (to uwaga ogólna, nie do Ciebie, żeby nie było).
            BTW, zamówienie przez internet nie oznacza automatycznie, że jest mierzony na świeżo umyte ciało, tak jak mierzenie w sklepie nie oznacza, że każdy kto mierzy, ocieka potem.
            • kotwtrampkach internet 17.04.12, 19:25
              madzioreck napisała:

              > BTW, zamówienie przez internet nie oznacza automatycznie, że jest mierzony na ś
              > wieżo umyte ciało, tak jak mierzenie w sklepie nie oznacza, że każdy kto mierzy
              > , ocieka potem.

              ale to tylko jedna strona mierzenia na umyte ciało - ta sklepowa. A ja np. mam tak, ze zwyczajnie lubię mierzyć nowe rzeczy, kiedy jestem czysta, kiedy nie muszę uważać na fluid, kiedy nie zastanawiam się, czy zapach perfum nie jest za mocny i "nie przejdzie" na ubranie, kiedy nie jestem ograniczona czasowo i wygoda miejsca (choć teraz i tak jest o niebo lepiej niż bywało - ciasne klitki, nieogrzewane sklepy czy bazarki hihihihi) - a pośpiech i stres "bo ktoś czeka" - to np.zwiększone pocenie się.
              Moze to nie będzie popularne, ale tu nie chodzi o dbanie o przymierzane rzeczy (zawsze myślałam, ze to kwestia kultury), ale są osoby które nie lubią być zgrzane i zmęczone (poza siłownią)..

              Przyznam, ze uwielbiam zamawiać w sieci buty. Robię tak, nawet, jak mogę kupić stacjonarnie (staniki mam za daleko, nie mieszkam już w dużym mieście). To kwestia możliwości przymierzenia, różnego stanu zmęczenia stopy, różnych ciuchów, rożnych rajstop/skarpet. i możliwość spaceru po róznych powierzchniach - juz nigdy nie kupię butów, które skrzypią czy piszczą :D

              Pisałyście, ze są osoby, które musza pochodzić w danej rzeczy 2 godziny, zeby wiedziec czy będzie wygodna. Ale nie rozumiem. Ja przymierzam kilka razy w ciągu dnia zeby ocenić wygodę. Zakładam do rożnych rzeczy, żeby ocenić wygląd. Maks 2-3 minuty jednorazowo, 2-3 razy.
    • agafka88 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:07
      Ale z drugiej strony pojawiały się promocje jednodniowe.

      internetowo 99+12=111
      stacjonarnie 160

      to jest 49 zł różnicy, pół następnego stanika w promocyjnej cenie. Więc w takim przypadku wybieram net.

      • roza_am Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:22
        No tak, ale musisz o takiej promocji wiedzieć wcześniej. Być tego dnia na necie, mieć środki na koncie oraz znać swój pasujący rozmiar/fason coby z takiej okazji skorzystać. No i ryzykujesz, że trafisz np. na model z kiepskimi ramiączkami, których jeszcze nikt w necie nie skrytykował. Gdyby promocje były np. tygodniowe, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.
        • yaga7 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:27
          No i jeszcze taka promocja jest tylko na nowy model - przynajmniej tak było do tej pory. A stare modele mają już normalne ceny.
    • jul-kaa Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:17
      Kupuję przez internet. Po pierwsze są promocje jednodniowe, wtedy cena jest bardzo niska (99zł za stanik, prawda?). Po drugie są wyprzedaże - więc podobnie, bardziej mi się opłaca. Po trzecie w sklepie nie ma nigdy tylu modeli w moim rozmiarze, żebym mogła wybierać i jakoś szczególnie mnie to nie dziwi, bo rozmiar mam bardzo rzadki. Czwarta rzecz to możliwość spokojnej przymiarki, zmierzenia do kilku bluzek, pokazanie się mężowi (główny decydujący).
      Gdybym miała kupować w sklepie, cena musiałaby być atrakcyjniejsza, a wybór większy.

      Druga kwestia - dlaczego Effuniaków praktycznie nie ma w sklepach? To jest świetna (moim zdaniem najlepsza) marka, a stacjonarne sklepy jej nie sprzedają. Nie opłaca im się, czy co?
      • monika_dopasowana Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:24
        jul-kaa zadałaś bardzo dobre pytanie, bo ja prywatnie uwielbiam effuniaki. Chciałabym też móc je oferować Klientkom Dopasowanej, oczywiście nie będę miała takiej oferty jak sklep firmowy, bo mam naście innych firm.

        Więc sklepy stacjonarne chcą mieć w ofercie effuniaki i chcą pokazać innym kobietom, że życie może być prostsze, ale nie chce różnic cenowych sklep internetowy - sklepy stacjonarne.
        • besame.mucho Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:54
          Hmmm, ale czy tu nie wchodzi dodatkowe rozróżnienie: własny sklep producenta - inny sklep?
          Ja pewnie bym nie była zadowolona z tego, że w internetowym sklepie, w którym są tylko Effuniaki jest taniej niż w stacjonarnym sklepie, w którym są tylko Effuniaki. I tak bym kupowała w stacjonarnym, ale nie do końca by mi pasowała ta cena. Natomiast fakt, że w Ewy sklepie byłoby taniej niż w Dopasowanej czy innym sklepie różnomarkowym, byłby dla mnie oczywisty i całkowicie do łyknięcia - z większością produktów tak jest, że zaopatrując się bezpośrednio u producenta płacimy mniej niż u pośredników (wyłączam tu wszelkie promocje, outlety, itd, mówię o standardowych cenach).
        • magda2em Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 16:57
          Ale, ja tak chciałam się wtrącić. Ewa jest producentką. Jej sklep jest sklepem producenckim, nie sklepem pierwszym lepszym z brzegu internetowym. Sklepy firmowe wielu producentów (i nie mówię tu tylko o stanikach/ciuchach) mają ceny niższe, niż sklepy, które są "kolejne w łańcuchu sprzedaży". Przykładanie tej samej miary do sklepu Ewy i do sklepu jakiegokolwiek innego w wersji on-line jest bez sensu. Podobnie w przypadku cen stacjonarnych u Ewy bezpośrednio w firmie i cen w dowolnym sklepie oferującym jej produkty stacjonarnie.

          Noszę effuniakowe diabli wiedzą co, bo ostatnio popłynęłam z rozmiarami (gdzieś pomiędzy 75G-GG a 80FF-G), mimo że uważam te staniki za absolutnie genialne, nie trafiłam jeszcze na te rozmiary stacjonarnie w Warszawie, zero szansy na przymierzenie ich, porównanie. Nie bardzo mam ochotę zamrażać jednak sporo gotówki, w przypadku gdybym chciała zamówić staniki z dwóch-trzech modeli do porównania do domu w tych dwóch czy nawet trzech albo i czterech rozmiarach do wyboru, bo autentycznie nie wiem, jaki rozmiar powinnam mieć (poza tym, że plunge nie). W rezultacie jadę do jednego ze stacjonarnych i zwyczajnie kupuję coś innego, mimo że Effuniaki robią mi z biustem cuda. A niby z W-wy do Łodzi blisko... jeśli kiedyś mnie tam zawieje, to się pewnie umówię na wielkie stanikowe przymierzanie. A dodatkowo ze sklepu internetowego te rozmiary też szybko znikają (najbardziej popularne? mało szytych egzemplarzy?), więc do wyprzedaży bardzo mało modeli udaje się dotrwać w tym rozmiarze.
    • szamsun.ka w stacjonarnym można płacić kartą kredytową :) 16.04.12, 13:25
      wiadomo- w brytyjskich internetowych też można, ale już w internetowym sklepie EM nie i w innych polskich też raczej nie (no chyba, że się mylę i jeszcze tego nie odkryłam), dlatego 9, a nawet 20zł mogę bez mrugnięcia okiem dopłacić, jeżeli zejdzie mi z konta za 2 miesiące, a nie od razu. cóż, taką mam słabość ;), bo staniki już teraz najczęściej kupuję na zasadzie zachcianki, a nie realnej potrzeby.
      • yaga7 Re: w stacjonarnym można płacić kartą kredytową : 16.04.12, 13:29
        W kilku polskich netowych jak najbardziej można płacić kartą. Karoline, Dopasowana, Bradea chyba też. Mnie się wydaje, że to już jednak norma i sklepy bez płatności online są raczej wyjątkami.
    • adamantia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:28
      Zdecydowanie stacjonarnie! Jestem gotowa zapłacić sporo więcej za możliwość spokojnego przymierzenia wszystkich obocznych rozmiarów i różnych modeli. Dotyczy to zarówno staników jak i biuściastych ubrań.
      W takiej sytuacji zawsze wybiorę stacjonarny, nawet jeśli wiążę się to (jak to u mnie) z półtoragodzinnym dojazdem z dzieckiem pod pachą.

      (Oczywiście, przez Internet też bym zamawiała, dla wygody jeżeli znam już krój i kolor, albo polując na okazję na Allegro/Ebay.)
    • roza_am Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:31
      Dopóki nie trafię na pasujący rozmiar i fason będę preferowała sklepy stacjonarne. Przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce faktycznie kiepsko z wyborem w sklepach (znam warszawskie - w jednym mojego rozm. brak, w drugim jest słaby wybór).
      Gdybym miała już sprawdzony konkretny fason, który by mi pasował do biustu, wybierałabym wg potrzeby chwili. Potrzebuje właśnie czegoś jasnego, a w necie jest promocja - zamawiam przez net. Jestem w dużym mieście i mam okazje odwiedzić sklep naziemny - idę i jak trafiam na coś odpowiedniego, to mogę kupić. Jeśli w jakimś momencie czytam na forum o problemach ze sklepem internetowym (np. opóźnienia, brak odp. na maile), preferuję zakupy stacjonarne dopóki sytuacja się nie poprawi. Itd. Itp.
    • bluemacia Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 13:45
      Uwielbiam zakupy internetowe i wiekszość przedmiotów tak zdobywam, ale staniki niestety nie należą do tej grupy. Głównie ze wzgledu na trudność w dopasowaniu. Np. ostatnio zamówiłam 6 staników (średnia cena 120 zł), więc zamrażam sporo gotówki i pasuje na mnie raptem jeden. :( Znowu iść na pocztę, odsyłać, przestępować z nogi na nogę i czekać czy dojdzie przesyłka, kiedy sklep przeleje itd. To nparawdę trwa.
      Podstawowy problem - sklep mam 70 km od miejsca zamieszkania - więc w tygodniu tam nie bywam, wchodzi w grę jedynie sobota. No i już jadę - wpadam do pierwszego sklepu - dwa modele do zmierzenia, wchodzę do drugiego - jeden model powtórzony z poprzedniego sklepu. :( Co robię? Siadam i szukam w necie.

      Czyli wybieram rozwiązanie, które mnie najmniej satysfakcjonuje, po prostu z braku możliwości wyboru. A marze o sklepie stacjonarnym z szeroką ofertą w moich okolicach rozmiarowych. Jestem typem, który staniki kupuje pod wpływem emocji znacznie chętniej - czyli spodobał mi sie to biorę, a teraz jest tak: czas wymienić staniki, no to jak mus to szukam czegoś co mi podpasuje.
    • inez69 Re: Cena : internet contra stacjonarny a zakupy 16.04.12, 14:23
      Dla mnie 9 zł to żadna różnica, ale... w łódzkiej Szyfonierze czerwona panterka itp. były po 190 zł! W którymś z krakowskich sklepów za plunge white zaplacilam 145 zł. Bardzo chciałabym poprzymierzać i kupować effuniaki stacjonarnie, bo kompletne zagubienie w rozmiarówce i wizja odsyłania działa na mnie odstraszająco. Nie moge sobie pozwolić na zamrażanie pieniędzy, więc kupuję frejki upolowane na angielskim ebayu za grosze i wzdycham do lata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja