Dodaj do ulubionych

URKYE - 2 - probiuściasta marka odzieżowa

10.06.12, 14:19
URKYE to probiuściasta marka odzieżowa kierowana do wszystkich kobiet, bez względu na to, czy mają mały, średni czy duży biust.

Sklep dostępny jest pod adresem www.urkye.pl

W naszej ofercie znajdziecie probiuściaste bluzki, koszule, sukienki, a w przyszłości również sweterki, żakiety, płaszcze i kurtki. W najbliższej przyszłości planujemy wprowadzić ubrania ciążowe i dla mam karmiących.

Wszystkie ubrania dostępne są w rozmiarze głównym 34-42 oraz w trzech rozmiarach pobocznych "o", "oo" oraz "ooo" dla tkanin oraz "o/oo" i "oo/ooo" dla dzianin. Skok między poszczególnymi rozmiarami wynosi 4cm, dzięki czemu łatwiej dobrać idealny rozmiar. Więcej informacji o naszej rozmiarówce znajdziecie tutaj.

Zapraszamy do odwiedzenia naszego bloga sklepowego oraz fan pagea. Dla lubiących szycie i ciekawych aktualnych prac nad nowymi krojami, zapraszamy również do odwiedzenia bloga o szyciu, od którego wszystko się zaczęło.

Starszy wątek dostępny tutaj.
Obserwuj wątek
    • urkye Nasze modelki 10.06.12, 14:20
      Aby jak najlepiej przedstawić Wam możliwości naszych ubrań, modelowa ekipa "URKYE" składa się z kilku kobiet, reprezentujących różne rozmiary i różne typy figur. Wszystkie fasony prezentujemy na każdej z nich, abyście lepiej mogły dobrać rozmiar idealny dla siebie.

      Zachęcamy do zapoznania się z:
      -Kasią noszącą rozmiar 34o lub 36o
      -Olą noszącą rozmiar 36ooo lub 38oo
      -Ulą-urkye noszącą rozmiar 36ooo
      -Kasią noszącą rozmiar 42oo
    • smallfemme Koncert życzeń 11.06.12, 13:14
      Reaktywuję koncert życzeń w nowym wątku. Moje życzenie - gładkie koszulki, które mogłyby robić za tiszerty firmowe/promocyjne i inne pod nadruki :) Sprawa dosyć trudna, bo druk gryzie się z dzianiną, ale osoba, która pierwsza to opracuje może podbić rynek ;) Fajnie by było mieć koszulkę, która nie wisi jak namiot, w któej logo nie jest idelanie pod biustem albo nad biustem i która pozwala pomachać przy tym rękami. Może o i oo nie czują tu aż takiej potrzeby, ale dziewczyny z rozmiarem ooo, które mają jakieś firmowe koszulki pewnie ucieszyłyby się z czegoś, co nie daje efektu ciąży :)
      • imp18 Re: Koncert życzeń 11.06.12, 16:49
        Tylko teraz sobie wyobrażam kogoś z dużym biustem i dopasowanej koszulce z nadrukiem z przodu ... nie wie czy to by w ogóle było czytelne :P Luźne koszulki zachowują mniej więcej prostą powierzchnię co jest wadą i zaletą w przypadku nadruku, ale pomysł ciekawy :P
        • smallfemme Re: Koncert życzeń 11.06.12, 17:11
          Tu jest druga kwestia - odpowiednie rozplanowanie nadruków ;) Ale osobiście wolałabym "zawinięty" napis, którego środek przebiegałby przez środek piersi niż tuż pod szyją :)
          Poza tym czasem można zrezygnować z ogromnych napisów z przodu dla wygody i wyglądu nie zbliżonego do namiotu (może nie dla koszulek firmowych, ale nie mam koszulki wydziału i uczelni, bo na co dzień nie lubię chodzić w "namiotach", a te koszulki mają z przodu tylko małe logo, a duży napis z tyłu.
        • justinehh techniczny koncert życzeń 11.06.12, 22:04
          A można prosić więcej zdjęć Kasi w rozmiarze 40? Bo to by znacznie ułatwiło wybór osobom o podobnej sylwetce ( w tym mnie :). I może zamiast podpisów pod zdjęciami- widok z przodu- konkretna informacja- modelka ma na sobie rozmiar taki i taki.
          I dlaczego te kieski w większych rozmiarach tak szybko znikają? :)
          • urkye Re: techniczny koncert życzeń 12.06.12, 00:07
            Jak najbardziej, przy okazji kolejnej kolekcji zrobimy Kasi więcej zdjęć:) O ile Kasia będzie miała ochotę, oczywiście:)
            Kieski znikają, bo bo prostu było ich mniej na końcu tabelki. Przyznam szczerze, że zainteresowanie nimi w tym rejonie tabelki nas bardzo pozytywnie zaskoczyło:) Przy następnej kolekcji będziemy lepiej przygotowani:)
      • felisdomestica Re: Koncert życzeń 12.06.12, 11:26
        A jeśli można pomarzyć, to mnie się marzą ciuchy nieco mniej "kobiece". Mam po kokardę fatałaszków seksi i dopasowanych, wyeksponowanych dekoltów, talii, bioder itp., królujących w sklepach typu Bravissimo, BiuBiu czy teraz Urkye. Chciałabym ciuchów w typie "paramilitarnym", kurteczek khaki z kieszeniami, ale mieszczących biust, szmizjerek z prawdziwego dżinsu, marynarek czy żakietów z niekoniecznie strzelającymi guzikami w talii. Czy ja jestem dla kogokolwiek targetem -)?
        • yaga7 Re: Koncert życzeń 12.06.12, 11:28
          Ooo, paramilitarną kurteczkę, ale czarną, bardzo chętnie bym przygarnęła. Podobnie jak dżinsową szmizjerkę z prawdziwego dżinsu albo jakiegoś podobnego grubszego materiału.
          • kis-moho Re: Koncert życzeń 12.06.12, 11:32
            Podob
            > nie jak dżinsową szmizjerkę z prawdziwego dżinsu albo jakiegoś podobnego grubsz
            > ego materiału.

            Ja bym też chciała ładną wytaliowaną szmizjerkę, w sklepowych nawet mi bardzo małobiuściastej rozchodzą się guziki. Może tylko niekoniecznie dżinsową.
            • felisdomestica Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:17
              Ale prawdziwa szmizjerka to nie jest kiecka bardzo wytaliowana. Talię zaznacza sie raczej lekkim ściśnięciem paska, niż jakimś skomplikowanym krojem. Szmizjerki mają być luźnawe, to coś pośredniego między sukienką, wdziankiem, płaszczykiem:
              www.ceneo.pl/967960
              obcisłe szmizjerki to pseudoszmizjerki :-).
              Ja bym marzyła o takiej przed kolano, cobym ją mogła nosić do spodni...
              • yaga7 Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:23
                A oglądałaś biubiową szmizjerkę? Bo ona na mnie jest albo za ciasna (i niedobra) albo za luźna i też niedobra, bo wtedy wyglądam jak w fartuchu, a nie w sukience, i do tego +10 kg.
                Ewentualnie może być też prawdą to, że do mojej figury luźniejsze i niewytaliowane ciuchy po prostu nie pasują i dodają kilogramów.
                • felisdomestica Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:31
                  Nie oglądałam inaczej niż na zdjęciach. Być może fartuchowaty wygląd zależy od tkaniny, która jest cienka. Szmizjerka powinna być z grubszej tkaniny szyta.
                  A być może po prostu mamy inny gust. Mnie luz w ubraniu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, pożądam go :-).
                  • yaga7 Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:36
                    Na pewno mamy inny gust ;)

                    Ale mnie luz nie zawsze przeszkadza. Łażę również w bojówkach i tiszertach (niedopasowanych do figury) i jest OK. Aczkolwiek sukienki wolę przy ciele :)
                • pierwszalitera Re: Koncert życzeń 12.06.12, 17:03
                  yaga7 napisała:

                  > A oglądałaś biubiową szmizjerkę? Bo ona na mnie jest albo za ciasna (i niedobra
                  > ) albo za luźna i też niedobra, bo wtedy wyglądam jak w fartuchu, a nie w sukie
                  > nce, i do tego +10 kg.

                  No, jeżli masz na myśli Montparnasse, to jest to dla mnie przykład fasonu grozy. Sukienka z worem na dole. Na modelce w sklepie leży moim zdaniem fatalnie. A wystarczyłoby ją bardziej rozkloszować, a już nie byłoby tego strasznego efektu. Ale o gustach się nie dyskutuje, ja mam w każdym razie wrażenie, że bliżej mi do poczucia proporcji i harmonii u Urkye niż u BiuBiu.
              • kis-moho Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:35
                > obcisłe szmizjerki to pseudoszmizjerki :-)

                To ja bym chciała pseudoszmizjerkę z talią, mam mały biust i w takich workowatych sukienkach wyglądam jak prostokącik albo jak pensjonariuszka sanatorium.
                Szmizjerkę mam taką
                https://data.whicdn.com/images/23009776/31qKH8c6Y6L._SY445__large.jpg
                tylko nieco mniej obcisłą niż modelka. Ale i tak mi się rozchodzi na biuście.
                Być może to się nazywa shirt dress, ja się nie znam :o)
              • pierwszalitera Re: Koncert życzeń 12.06.12, 16:51
                felisdomestica napisała:

                > Ale prawdziwa szmizjerka to nie jest kiecka bardzo wytaliowana. Talię zaznacza
                > sie raczej lekkim ściśnięciem paska, niż jakimś skomplikowanym krojem. Szmizjer
                > ki mają być luźnawe, to coś pośredniego między sukienką, wdziankiem, płaszczyki
                > em:

                Ta twoja szmizjerka jest bardzo fajna. I w cudownym kolorze. Ale o rozkloszowne lekko sukienki już prosiłam, ja też nie lubię takich podkreślających biodra. Wolałbym jednak dokładnie takiej długości, bo krótkich sukienek jest cała masa. Ja nawet czasem w niebiuściastą sukienkę w rozmiarze 40 swój biust wepchnę, tylko rzadko kiedy ta sukienka ma normalną długość, czyli do kolan. Zwykle są krótsze. A ja do spodni nosić tego nie będę, bo nie obraź się teraz proszę, ale sukienka do spodni to mnie kojarzy się z takim eko-girliy stylem z lat 90-tych. 80 procent nastolatek tak się wtedy nosiło. Trażedia... ;-)
        • pierwszalitera Re: Koncert życzeń 12.06.12, 11:50
          felisdomestica napisała:

          > A jeśli można pomarzyć, to mnie się marzą ciuchy nieco mniej "kobiece".

          Ale nic nie przeszkadza połączyć kobiecej bluzki z paramilitarną kurtką. ;-) Ale rozumiem twój ból, bo ja agresywnego eksponowania kobiecych kształtów też nie lubię, te maksymalnie opięte sukienki w rozmiarze 36 na o wiele większych ciałach nieco mnie bawią. Nie chcę tu jednak nikogo urazić, sama miałam taką fazę ileś tam lat temu, więc możliwe, że każda kobieta musi przez tą kobiecą afirmację przejść. ;-) I też chętnie założyłabym nieco luźniejsze żakiety, podoba mi się nieco męski styl safari, z dopasowaną wprawdzie linią, ale bez strzelających guzików. Lubię nawet sztywno podkreślone ramiona, bo biodra są wtedy szczuplejsze i sylwteka wygląda na lżejszą. I tak prawdę mówiąc podobają mi się fasony dla małobiuściastych, w głowie jestem ciągle małobiuściasta, wydaje mi się jednak, że małobiuściastych fasonów nie da się przełożyć 1:1 na duży biust, bo taka szmizjerka uszyta na większy biust od razu staje się ciuchem seksi, poprzez zaszewki i inne cuda sprawiające, że sukienka nie wisi nie worek, podkreślające jednak wtedy biust, talię, biodra. A jako worek wyglądałaby właśnie najlepiej, tylko worek musi być na odpowiednim ciele. ;-)
          • felisdomestica Re: Koncert życzeń 12.06.12, 12:04
            O tak, tak, styl safari, bardzo poproszę !!! Ale prawdziwy. Jak się teraz w gugla wrzuci "safari style" to sukienki safari z bufkami potrafią wyskoczyć...a ja bym wolała styl z "Pożegnania z Afryką".
      • kis-moho Wiązane koszulki (i sukienki?) 12.06.12, 11:39
        Skoro wszyscy lobbują :o) Mi by się marzyły takie wiązane koszulki, jakie ma Kasia w tej notce:
        Kasia
        Marzą mi się też takie wiązane sukienki, ewentualnie z krótkim rękawem:
        https://24.media.tumblr.com/tumblr_lmew4rkzXm1qzwdiqo1_400.jpg https://www.annasuiclothing.org/upfile/P00037608-SOLID-DRAPED-SILK-WRAP-DRESS-STANDARD.jpg
        Zdaję sobie sprawę, że to wakacyjna rzecz, może to byłby pomysł na przyszłe lato?
          • kis-moho Re: Wiązane koszulki (i sukienki?) 12.06.12, 16:50
            ansil napisała:

            > takich wiazanych kiecek jest pelno w sieciowkach- wszyskie H&M, C&A, itp je maj
            > a.. a ze sa wiazane, to mozna sobie na biust wyregulowac..
            >

            Ha, ale żeby one jeszcze były takie, żeby mi się dekolt nie kończył na brzuchu a materiał nie był do bani :o) Ze zmieszczeniam biustu nie mam wielkiego problemu.
            Skojarzyły mi się z tymi wiązanymi bluzkami, dlatego i o nich napisałam.

          • madzioreck Re: Wiązane koszulki (i sukienki?) 12.06.12, 22:39
            ansil napisała:

            > takich wiazanych kiecek jest pelno w sieciowkach- wszyskie H&M, C&A, itp je maj
            > a..

            Niby pełno, a ja wiecznie z pustymi rękoma wychodzę, bo...

            a ze sa wiazane, to mozna sobie na biust wyregulowac..
            >

            ... to nie likwiduje garba na plecach.
        • urkye Re: Wiązane koszulki (i sukienki?) 12.06.12, 21:25
          Wiązane koperty jak u Kasi planowane są na jesień/zimę, z długim rękawem:)

          Takie wiązanie kopertowe, jak pokazane na załączonym przez Ciebie zdjęciu, niestety się średnio spisuje przy większych biustach - łatwo się otwiera i widać stanik. Próbowałam na sobie i nie byłam zadowolona z efektu. Jednak odcięcie pod biustem daje większe poczucie bezpieczeństwa. Przy wiązaniu w talii można ew. zszyć przód od biustu w dół, ale wtedy to by była taka bardzo oszukana koperta;)
      • kis-moho Koncert życzeń - stonowane kolory 11.07.12, 11:24
        Wiem, że temat był już wałkowany wiele razy, ale pozwalam sobie go wyciągnąć jeszcze raz. Poczytałam sobie komentarze pod ostatnimi notkami (BTW świetna bluzka, jeśli ktoś nie widział) i stwierdziłam ze zdumieniem, że wszyscy domagają się nasyconych, żywych kolorów. I bardzo dobrze :o) ale chciałam zaznaczyć, że wśród klientek istnieje też (może mniejsza) grupa wielbicielek kolorów mniej "oczobitnych", zadowolonych z koloru groszków, czy stalowych tub. Bardzo trzymam kciuki za to, żeby takie spokojniejsze kolory nie zniknęły i liczę, że jest tutaj nas więcej niż wśród komentujących na blogu :o)
          • kis-moho Re: Koncert życzeń - stonowane kolory 11.07.12, 17:12
            > Popieram :-). Nie podzielam fascynacji papuzimi kolorami, uwielbiam wszelkie kh
            > aki, lniane beże, kolor bawełnianej surówki, szarości, czerń.

            Ja z kolei lubię stonowane fiolety, róże, błękity czy zielenie (raczej chłodniej niż cieplej), ale nie takie krzykliwe. Bo potem się okazuje, że wszystko trzeba dobierać do jednej bluzki, a ja wolę mocne akcenty w dodatkach, tak mi jest łatwiej.
        • urkye Re: Koncert życzeń - stonowane kolory 11.07.12, 18:30
          Zauważyliśmy, że zarówno delikatne jak i ostre kolory ładnie schodzą, więc będą i takie, i takie. Trochę się boję bieli, ale zobaczymy:) Ogólnie chcemy każdy fason wprowadzać w różnych kolorach, więc mamy nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni:)
    • kis-moho Zmiana języka w sklepie 11.06.12, 16:37
      Groszki Latte już podbijają świat :o) W związku z tym podesłałam niepolskojęzycznej znajomej adres sklepu - i okazało się, że nie wie, jak zmienić język na angielski. Może dorzucicie jakiś symbol, flagę czy coś w tym stylu? Bo na razie żeby zmienić język trzeba wiedzieć co znaczy "wybierz język" :o)
        • kis-moho Re: Zmiana języka w sklepie 11.06.12, 19:28
          > Latte międzynarodowe - super! :D

          No ba :o) Groszki w ogóle są super (recenzję machnę jak trochę ponoszę, dlatego jeszcze się publicznie nie zachwycałam).

          > Już zmieniłam frazę - tzn. dodałam obok select language - mam nadzieję, że to w
          > ystarczy:)

          Gdyby się jeszcze dało zamienić "angielski" na "English", to byłoby idealnie.
          • urkye Re: Zmiana języka w sklepie 11.06.12, 19:39
            Hmmm... Niestety tej frazy już nie mogę podmienić z poziomu admina sklepowego, ale za to znalazłam gdzie się zmienia format wybierania na flagi :) Więc aktualnie są flagi - mam nadzieję, że jest bardziej czytelnie:)
            • kis-moho Re: Zmiana języka w sklepie 11.06.12, 19:49
              > Hmmm... Niestety tej frazy już nie mogę podmienić z poziomu admina sklepowego,
              > ale za to znalazłam gdzie się zmienia format wybierania na flagi :) Więc aktual
              > nie są flagi - mam nadzieję, że jest bardziej czytelnie:)

              Teraz jest świetnie :o)
    • margo13ak Dwulicowa zielona tuba i Francuski turkus 42o/oo 11.06.12, 18:20
      Dziś dotarły.
      Zielona tuba - leży ładnie, przylega nie opinając zbytnio, na wymiary 103/73 i 86 w talii jest w sam raz. Kolor jest bardzo zgaszony, oliwkowo-mchowo-zielony, chyba dość neutralny, gdyby był to typowo ciepły odcień, to wyglądałabym jak upiór, a wyglądam normalnie ;-), ale klasycznie zimny też nie jest. Jest dość długa - chyba wolę ciut krótsze, ale w ten sposób mogę ją trochę udrapować, a to się czasem przydaje ;-). Dzianina jest lekka, letnia, ale dobrej jakości, rozciągliwa, ale zachowuje kształt. Biust pasuje, materiał nie wisi pod piersiami, jest fajnie :-). Z małym prywatnym pytaniem - Urkye, można na gazetowy, czy lepiej na kontakt sklepowy?...
      Francuski turkus - grubsza, miękka, stabilna dzianina, piękne pionowe cięcie, nasycony, lekko złamany morskim kolor. Ale te bufki... cóż, miałam nadzieję - nie wszystkie bufki są dla mnie niedobre, ale te niewątpliwie tak - wyglądam, jakbym sobie ustawiła na ramionach dwie wieże :(. W żaden sposób nie mogę się pogodzić z takim efektem, na moich dość szerokich ramionach to fatalne :( Ja poproszę takie zwykłe rękawy... bluzka szalenie mi się podoba przez moje ulubione francuskie cięcie i "mój" kolor, ale niestety, najprawdopodobniej wraca do sklepu.
      Dla dociekliwych - w porównaniu do bluzek BiuBiu modele Urkye są subiektywnie ciaśniejsze. 42B/BB w BiuBiu dzianinowym jest na mnie luźne, niektóre modele (niekopertowe, typu Sunflower) wręcz lekko wiszą, tu 42o/oo jest w sam raz, przylegające, ale nie bardzo opięte. Z BiuBiu biorę zwykle 40B/BB (z tegorocznych, Azulejos, Prado Verde, również zimowe mam w tym rozmiarze). Mam wrażenie, że różnica to jakieś pół rozmiaru ;-), ale wrażenie jest subiektywne - no i wiadomo, modele się różnią.
      Podsumowując - jestem zadowolona z zakupów (szybko i fajnie), czekam na Dwulicowe czerwone spagetti i mam nadzieję na czarną Kieskę ;-).
    • urkye Nowa sonda - asymetria 11.06.12, 19:35
      Zapraszamy do wzięcia udziału w nowej sondzie dostępnej w prawej kolumnie głównej strony sklepu www.urkye.pl

      Aktualnie sprawdzamy jak to jest z tą asymetrią. Podobno większość kobiet ma nierówne piersi. A Ty, którą masz większą? A może należysz do grona szczęściar, które natura obdarzyła idealnie równym biustem? :)

      Gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie. Jesteśmy niesamowicie ciekawi wyników - będą one dla nas wytyczną podczas konstruowania kolejnych dekoltów kopertowych:)
    • urkye Wybieramy kolor 12.06.12, 00:04
      Aktualnie wybieramy trzeci kolor dla dwulicówek i wody z prądem - będzie czarny, czerwony i... no właśnie;) Jak Wam się podoba taki fiolet: urkye.blogspot.com/2012/06/kolory-kolory.html ? :)
            • pierwszalitera Woda z przodu? 12.06.12, 10:58
              Do mnie woda z tyłu zupełnie nie przemawia, nie lubię niczego na plecach, żadnych kapturów i innych garbów, ale jestem jak najbardziej za wodą z przodu, więc przyłączam się do głosów. Uwielbiam tak krój. Coś takiego tylko lepiej dopasowane do ciała:

              https://de3.vmstatic.com/wasserfall-bluse-bodyflirt-mittelbraun-g000nov7xw.jpg
                • yaga7 Re: Woda z przodu? 12.06.12, 11:27
                  Ja ze swoim 34GG bardzo dobrze się czuję w wodzie z przodu, więc moim zdaniem to nie tylko dla małobiuściastych. Ale z drugiej strony, mnie nie przeszkadza, jeżeli taki dekolt mi trochę powiększa biust.
                  • magda2em Re: Woda z przodu? 12.06.12, 11:47
                    Popieram, ja z podobnych okolic rozmiarowych, i zupełnie nie przeszkadza mi lekkie powiększenie biustu; to jeszcze zależy od ilości udrapowanego materiału w tej wodzie.
                  • kasienka.body Re: Woda z przodu? 12.06.12, 14:31
                    > Ja ze swoim 34GG bardzo dobrze się czuję w wodzie z przodu, więc moim zdaniem t
                    > o nie tylko dla małobiuściastych. Ale z drugiej strony, mnie nie przeszkadza, j
                    > eżeli taki dekolt mi trochę powiększa biust.

                    Mam dokładnie tak samo :) Lubię wodę z przodu, powiększenie biustu mile widziane, mam wprawdzie 34FF, ale takie "małe FF" :D




                    -------------------------------------
                    Zapraszamy na wiosenne kolekcje w sklepie BODY.
                    www.body.sklep.pl
                    kontakt@body.sklep.pl
              • kis-moho Re: Woda z przodu? 12.06.12, 11:31
                > Do mnie woda z tyłu zupełnie nie przemawia, nie lubię niczego na plecach, żadny
                > ch kapturów i innych garbów, ale jestem jak najbardziej za wodą z przodu, więc
                > przyłączam się do głosów. Uwielbiam tak krój. Coś takiego tylko lepiej dopaso
                > wane do ciała

                To jest bardzo fajny pomysł.
              • estreno Re: Woda z przodu? 12.06.12, 19:50
                O, śliczna bluzka. Dochodzę do wniosku, że woda z przodu jest bardziej praktyczna niż na plecach - bo gdyby trzeba było założyć np. żakiet czy sweterek, to by nadmiar materiału z tyłu przeszkadzał. A ja zmarzluch jestem.
              • urkye Re: Woda z przodu? 12.06.12, 21:29
                Przygotuję coś z wodą z przodu, ale myślę bardziej o łódkowym dekolcie [taka wodna łódka;P] - obawiam się, że jeśli woda zejdzie nisko, to po pierwsze bluzka nie będzie trzymać fasonu, stanik będzie co chwilę widoczny i taki dekolt mógłby być lekko wulgarny przy większych biustach...
                Dajcie mi trochę czasu, odszyję sampla:)
                • yaga7 Re: Woda z przodu? 12.06.12, 22:05
                  Niektóre moje wodne bluzki mają z przodu dwie warstwy - pod tą wodą z przodu jest jeszcze fragment materiału przylegający do ciała. Dzięki temu żaden stanik nie wychodzi i dekolt nie jest głęboki.
                • magda2em Re: Woda z przodu? 12.06.12, 23:18
                  W moich bluzkach z wodą z przodu pod dekoltem jest taki dodatkowy panel materiału wszysty na stałe, właśnie na wypadek gdyby woda się zsunęła za nisko. Ten panel jest na tyle wysoki, że zasłania balkonetkowy stanik, ale na tyle niski, że nadal widać trochę biustu.

                  Coś jak to tylko ciut mniejsze niż w tej bluzce.
      • margo13ak Re: Wybieramy kolor 12.06.12, 12:59
        Fiolet śliczny - nie za ciemny, no i smakowity ;-)
        Ja z kolei chętnie przygarnę wodę z tyłu :-) i dwulicową, takoż fioletową, jak i czerwoną (jeśli nie będzie koralowa)
      • kasienka.body fiolet tak! 12.06.12, 14:25
        Taki fiolet jest boski :)
        A jeszcze jakby był ciemny amarant, tego typu:


        https://www.misteromilano.pl/648-1249-large/lakier-do-paznokci-sensuale-amaranto-gleboki-amarant.jpg

        to byłabym w siódmym niebie :D
        W ogóle - cokolwiek w tym kolorze biorę w ciemno ;)


        -------------------------------------
        Zapraszamy na wiosenne kolekcje w sklepie BODY.
        www.body.sklep.pl
        kontakt@body.sklep.pl
        • urkye Re: fiolet tak! 12.06.12, 21:31
          Niestety skubani [tzn. producent;)] nie mają takiego nasyconego koloru. Mają albo milkę, albo potem bakłażany, wrzosy i inne zgaszone odcienie.
    • aggie_01 Kieska turkusowa i dwulicowa tuba 34 oo/ooo 12.06.12, 09:36
      Kieska, gdyby nie te bufki byłaby sukienką idealną! Niesamowicie się układa na ciele, super podkreśla talię, ładnie zaokrągla biodra, długość jak dla mnie po prostu idealna.
      Krój genialny, gdyby tylko nie było bufek... Ale sukienka świetna! I materiał fajny taki grubszy.
      Może będą w przyszłości kieski bez bufek :) ???

      Dwulicowa jest dla mnie sporo za duża w biuście, mimo, że rozmiar taki sam.
      Wygląda na to, że w Urkye mam tak jak w większości bluzek Biubiu, że z kopertowych powinnam brać mniejszy rozmiar niż wynika z tabelki.
            • ptasia Re: koszula kontrast fuksja 34oo 12.06.12, 16:38
              Mam i ja :) Też trafiłam z rozmiarem. W BiuBiu 34 b/bb lub tkaniny 36b, choć ostatnio wzięłam też City fioletową 36b, która podobno wyszła jak 34 i leży lepiej imho niż moje stare Vanity (Fair 36B, Size 34 BB). Wymiary ok. 93 (w staniku ok. 91-92, zależy od stanika, na wdechu też 93 :)/66/97. Rozmiar 34BB z tej koszuli wydaje mi się idealny w biuście i w talii (jak dobrze, że nie wzięłam 36 ;), mogłabym mieć ciut mniej materiału w barkach, ale ok, to nie koszula na miarę. Mogłaby też być ciut dłuższa. Kolor żywy, fajny czarny kontrast, bufki zdecydowanie bufkowate, zwracają uwagę.
              To, co bym zmieniła na przyszłość to materiał - na ciele jest miły, może będzie się dobrze prał/prasował, ale ten nylon imho trochę czuć i widać. Druga rzecz to przyszycie guzików - jest średnio staranne (nitki wychodzą, zaczepiają się przy rozpinaniu, część trzeba będzie zaraz podszyć).
              • nientepaura koszule - postulat 12.06.12, 17:58
                mam postulat odnośnie koszul: żeby do wszywki ze składem doszywać jeden zapasowy guzik - niby nic, a cieszy;) poza tym - super te koszule - to czekam na nowości, co by jedno zamówienie zrobić - i mam nadzieję, że ostanie się kieska w moim rozmiarze - a mogłam od razu zamówić;/
                • urkye Re: koszule - postulat 12.06.12, 21:41
                  Nowości realnie powinny się pojawić najwcześniej za 2-3 tygodnie. Damy znać, jak termin będzie lepiej znany:)
                  Guziki - oczywiście masz rację, jak mogliśmy o tym zapomnieć! Wstyd. Oczywiście guziki zapasowe mamy na stanie, więc jeśli przypadkiem jakiś się Tobie zgubi, to daj znać, podeślemy:)
                  Następne koszule będą miały doszyty dodatkowy guzik.
                • ptasia Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 09:11
                  > Dzięki za uwagi, są dla nas bardzo cenne:)
                  > Następnym razem uwrażliwimy właścicielką zakładu krawieckiego, aby guziki były
                  > staranniej przyszywane:)

                  To fajnie, bo jednak zwraca się na to uwagę i tworzy tzw. pierwsze wrażenie, a to niemiły zgrzyt.
                  I zarazem pytanie: czy planujesz szycie z tkanin z mniejszą zawartością sztucznego (bez lub z mniejszą domieszką nylonu, poliestru)? Koszula podoba mi się stylistycznie, ale więcej z takiego materiału bym nie kupiła, skład Francuzek też niestety mnie nie zachęca.
                  • pierwszalitera Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 11:09
                    ptasia napisała:

                    Koszula podoba mi się sty
                    > listycznie, ale więcej z takiego materiału bym nie kupiła, skład Francuzek też
                    > niestety mnie nie zachęca.

                    Koszula z domieszką (poniżej 50%) niekoniecznie jest wadą. Takie koszule są stabilniejsze, lepiej trzymają formę, lepiej się piorą i mniej mechacą. Dla wielu to może być właśnie zaleta. Bluzki z H&M w tym składzie trzymają u mnie wieki. W noszeniu nie ma moim zdaniem większej różnicy. Koszule o jakie pytasz robi już BiuBiu.
                    Niektórym kobietom podoba się pewnie też ta wyjątkowa elastyczność Francuzek połączona z kryjącą niedoskonałości grubością dzianiy. Gdybyby Francuzki były bardziej "naturalne", to nie możnaby było chyba jej zastosować, nie rozciągałaby się wtedy tak dobrze na ciele. Ja zamówiłam sobie Groszki, a te mają oprócz wiskozy tylko 8% elastanu, dwulicówki zamiast wiskozy mają nawet bawełnę, więc dla każdego się coś znajdzie. Mnie cieszy, że propozycja jest tak zróżnicowana i to w pierwszym rzucie. Jestem pełna podziwu dla tak udanego startu.
                    • ptasia Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 14:37
                      Takie koszule są sta
                      > bilniejsze, lepiej trzymają formę, lepiej się piorą i mniej mechacą. Dla wielu
                      > to może być właśnie zaleta.

                      Jeszcze nigdy w życiu koszula mi się nie zmechaciła, chyba, że flanelowa w czasach grungowych :D Co do zalet - rozumiem, jednak przejeżdżając po materiale ręką czuję plastik, no i na b. ciepły dzień ten materiał nie bardzo mi się widzi, podobnie jak dzianina w 70% poliestru. Akurat ta koszula, a po niej Francuzki, najbardziej odpowiadają mi wzorniczo/kolorystycznie z oferty sklepu (bo wspomniane Groszki niekoniecznie), dlatego pytam o inne materiały.
                      • pierwszalitera Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 17:21
                        ptasia napisała:

                        > Jeszcze nigdy w życiu koszula mi się nie zmechaciła, chyba, że flanelowa w czas
                        > ach grungowych :D Co do zalet - rozumiem, jednak przejeżdżając po materiale ręk
                        > ą czuję plastik, no i na b. ciepły dzień ten materiał nie bardzo mi się widzi,

                        No wiesz, ta koszula ma w składzie: bawełna 62%, nylon 35%, spandex 3%, więc to nie jest plastik. Co do ciepłych dni, to dzisiejsze tworzywa to nie są ceratki sprzed 30 lat, dlatego wiele tkanin oddychających, do sportu itp. to dziś 100% plastik. Oczwiście można preferować naturalne włókna i tylko takie kupować, ale sztuczne nie oznaczają od razu towaru gorszej jakości.
                        • ptasia Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 19:28
                          Pierwszalitero, mam wrażenie, że się nie rozumiemy: użyłam słowa czuję plastik. Rozumiem, że Twoim zdaniem, patrząc po składzie, materiał nim nie jest, ja mówię jednak o swoich odczuciach dotykowych. Poza tym nie użyłam nigdzie słów "towar gorszej jakości" - mówiłam o swoich preferencjach, a są one takie, że o ile to możliwe, unikam syntetyków; chodzi mi między innymi o pocenie się i zapach potu na takim materiale. Już dawno temu się przekonałam, że w tzw. oddychających i szybkoschnących ubraniach do uprawiania sportu pocę się 3 x bardziej niż w innych, zaś ów pot pachnie 10 x gorzej ;)
                      • urkye Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 19:17
                        Tak jak pisałam już niżej, jesienne bluzki typu Francuzki będą szyte z dzianiny bawełnianej z elastanem. Dzianina ta jest dość gruba, powinna się więc zachowywać podobnie jak Ponti:)

                        A co do koszul - mi się niestety mechacą koszule, które szyłam z jednej takiej szarej tkaniny bawełnianej. Mechacą się pod pachami:/
                        • kasienka.body Winna Kieska, Dwulicowa, Francuski, Groszki 42 13.06.12, 19:33
                          Dostałam dziś przesyłkę :)

                          Winna Kieska - mam w rozmiarze 42oo/ooo, czyli największym możliwym i niestety jest trochę ciasna :( Ale jako, że chudnę to zostawiam, nie ma innej opcji - jest absolutnie genialna! Krój, kolor, to jak się układa na ciele - mistrzostwo :) Ula, jak zrobisz taką na jesień z długim rękawem i trochę dłuższą (w kolano, pliiis) to kupuję bez mrugnięcia okiem :)

                          Dwulicowa czarna tuba 42o/oo - rozmiarowo idealna, długość super :) Dekolt fantastyczny. Biorę w innych kolorach jak będą :) Dzianina bardzo przyjemna w dotyku.

                          Francuski błękit 42o/oo - fajna, grubsza dzianina, ale przez to gorzej się dopasowuje do ciała i niestety trochę mi ciasno. W biuście też mogłoby być więcej miejsca, zmierzę jeszcze z innym biustonoszem, ale chyba i tak zostanie :)

                          Groszki latte - 42o/oo, pasuje idealnie, dzianina ładnie się dopasowuje, jest cieńsza, ale o dziwo nie podkreśla fałdek :) Kolor super.

                          Ogólnie jestem bardzo zadowolona, to na pewno nie ostatnie zakupy :)




                          • urkye Re: Winna Kieska, Dwulicowa, Francuski, Groszki 4 13.06.12, 19:41
                            Dzięki za recenzję:)) Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona:)

                            Co do kiesek - tak jak pisałam już kiedyś, całkiem prawdopodobne, że jesienią pojawią się kieski z długim, prostym rękawem, ze stabilnej grubej dzianiny bawełnianej. Jak dostanę próbki dzianin, to odszyję sampla i Wam pokażę:)

                            Produkcja kolejnych dwulicowych tub ruszyła z kopyta - szykuje się 5 kolorów :D Miały być trzy, ale mieliśmy problem z odrzuceniem dwóch z pięciu;)
                            • kasienka.body Re: Winna Kieska, Dwulicowa, Francuski, Groszki 4 13.06.12, 21:05
                              > Produkcja kolejnych dwulicowych tub ruszyła z kopyta - szykuje się 5 kolorów :D
                              > Miały być trzy, ale mieliśmy problem z odrzuceniem dwóch z pięciu;)
                              >

                              oo, super! A jakie w końcu będą jeszcze kolory? :D


                              > Co do kiesek - tak jak pisałam już kiedyś, całkiem prawdopodobne, że jesienią p
                              > ojawią się kieski z długim, prostym rękawem, ze stabilnej grubej dzianiny baweł
                              > nianej. Jak dostanę próbki dzianin, to odszyję sampla i Wam pokażę:)

                              Bosko, nie mogę się już doczekać :)
                                  • urkye Re: Winna Kieska, Dwulicowa, Francuski, Groszki 4 14.06.12, 07:16
                                    Kolory są wynikową ankiety, pierwsze takie typowo ciepłe (żółcie, pomarańcze, brązy, beże itd.) były niestety daleko od podium, a my jesteśmy dopiero w początkowej fazie rozwoju i nie możemy sobie pozwolić na zakup beli dzianiny, która się przyjmie wśród kilku osób, a reszta bluzek będzie zalegać w magazynie:/
                                    Sama mam raczej ciepły typ urody i do mnie dobrze pasuje czerwona, czarna i szara. Więc to nie jest tak, że dla ciepłolubnych totalnie nic nie będzie:) Pod siebie też szyję;)
                                    Fiolet i pink - prawda, raczej jest dedykowany zimnym typom urody.

                                    Na jesień chcemy wprowadzić - tak jak pisałam wcześniej - żółty, jarzębinowy i czekoladowy. Zobaczymy, jak się sample przyjmą:)
                                    • pierwszalitera Ciepłe kolory raz jeszcze ;-) 14.06.12, 12:31
                                      urkye napisała:

                                      > Kolory są wynikową ankiety, pierwsze takie typowo ciepłe (żółcie, pomarańcze, b
                                      > rązy, beże itd.) były niestety daleko od podium, a my jesteśmy dopiero w począt
                                      > kowej fazie rozwoju i nie możemy sobie pozwolić na zakup beli dzianiny, która s
                                      > ię przyjmie wśród kilku osób, a reszta bluzek będzie zalegać w magazynie:/

                                      Ja rozumiem twoją ostrożność, ale nie wierzę w ankiety. Szczególnie jeżeli chodzi o kolory. Ileż tych fuksjowych bluzek można bowiem kupić? A ciepłe kolory, to nie tylko żółcie i pomarańcze. Typowa paleta dla mojego typu to są na przykład taki kolory:
                                      https://www.beauty-ratgeber.de/farbberatung/farbberatung/farbberatung-fruehling.jpg
                                      I owszem, mamy tu sporo beżów itp, ale czysta pomidorowa czerwień, śliwka, czy zieleń to przecież ładne kolory. I czy groszki latte źle się sprzedają? Właśnie je dostałam, ten popielaty beż, to zdecydowanie ciepły kolor.
                                      • magda2em Re: Ciepłe kolory raz jeszcze ;-) 14.06.12, 13:18
                                        > Ja rozumiem twoją ostrożność, ale nie wierzę w ankiety. Szczególnie jeżeli chod
                                        > zi o kolory. Ileż tych fuksjowych bluzek można bowiem kupić?

                                        Fuksjowych czy fioletowych? W każdej ilości, jeśli tylko będzie mi krój pasował ;) Moja szafa jest czarno-fioletowo-fuksjowa, z niewielkimi domieszkami innych wyrazistych kolorów, typu malinowa czerwień albo leśna zieleń.

                                        Moja paleta sugerowanych kolorów wygląda tak:
                                        https://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20110519/typ-urody-zima-paleta-barw-172118_L.jpg
                                        I w zasadzie się stuprocentowo zgadza z zawartością mojej szafy, może zadziwiająco dużo tu niebieskich, jak na mój gust, ale generalnie to jest to.

                                        Ja bym raczej powiedziała "ileż można turkusowych bluzek", turkus jest od dłuższego czasu absolutnie wszędzie, a ja w nim wyglądam jak jakiś zombiak, a próby dopasowania sobie turkusowego odcienia, który by ze mnie tego zombiaka nie robił, spełzły na niczym, więc teraz już niczego opisanego jako "turkus" nie tykam.

                                        W sumie ta ankieta kolorystyczna ma dość intrygujące wyniki, podobno Polki to w większości lata, a zaraz po lecie jesienie; jesień to zdecydowanie ciepły typ kolorystyczny, a kolory królujące w ankiecie do lata pasują tylko częściowo... ;)
                                        • pierwszalitera Re: Ciepłe kolory raz jeszcze ;-) 14.06.12, 14:21
                                          magda2em napisała:

                                          > W sumie ta ankieta kolorystyczna ma dość intrygujące wyniki, podobno Polki to w
                                          > większości lata, a zaraz po lecie jesienie; jesień to zdecydowanie ciepły typ
                                          > kolorystyczny, a kolory królujące w ankiecie do lata pasują tylko częściowo...
                                          > ;)

                                          Ja jestem wiosna. I nie wydaje mi się, że większość Polek to lata. Bardzo często to tak jak ja kiedyś "ulecone" wiosny. Chłodne kolory lata są bowiem bardzo (i ciągle modne). Pamiętam, że w straszno-fascynujących (jeżeli chodzi o modę) latach 80-tych też nosiłam kolory lata. To może i fajnie wyglądało, młodej lasce we wszystkim w sumie dobrze, ale jakoś ciągle podejrzewano mnie o anemię. ;-) A i tak myślałam, że jestem latem, bo kim może być blada, jasna blondynka o szaroniebieskich oczach? Mój prawdziwy typ poznałam przez przypadek, wybierając się pewnego bardzo mroźnego wieczora na imprezę, założyłam wtedy (z wielką niechecią) najcieplejszy w szafie, obrzydliwy zielony płaszcz mojej mamy. I tego wieczora zebrałam całą masę komplementów, wyglądałam w tym płaszczu świetnie. Nie blado i nie szaro. Moje oczy były nagle turkusowe, a włosy bursztynowo- złote. Szczególnie u takich jasnych niewyraźnych typów, do których często zaliczają się Polki, trudno bowiem o automatyczną klasyfikację. Kobiety kupują więc kolory, które są ładne, a nie te w których im ładnie. Ja też chłodne błękity, fuksje i kolory wina uważam za ładniejsze od pomarańczu i żółtego. I jak zaklajstruję się do tego źle dobranym make upem, to nikt nie zauważy nawet, że jestem wiosna. Ale nie zrobię też takiego wrażenia, jakie robię w makowej czerwieni, czy limonkowej zieleni. ;-) Kolorystycznie wyglądam jak naturalna (bez opalenizny i pasemek) Cameron Diaz:
                                          https://lookatbook.de/images/diazcameron3.jpg
                                        • urkye Re: Ciepłe kolory raz jeszcze ;-) 14.06.12, 17:48
                                          Śliczne te kolory:)
                                          Osobiście mogłabym mieć pełną szafę ubrań w kolorze czarnym, szarym, głębokim fiolecie, nasyconej zieleni i w ultramarynie. I byłabym przeszczęśliwa:P Inne kolory zakładam sporadycznie.
                                          Też gdzieś czytałam, że Polki to najczęściej lata, a jeśli chodzi o kolory, to najpopularniejsze są zimne odcienie - i to by pasowało do wyników. U producentów też widać podobne proporcje - odcieni zimnych jest zdecydowanie więcej, niż ciepłych. Przynajmniej tak jest u tych producentów, których próbki mam u siebie;)
                                      • urkye Re: Ciepłe kolory raz jeszcze ;-) 14.06.12, 17:36
                                        O, ten fiolet to dokładnie nasza milka:) Przynajmniej na moim monitorze;)))
                                        Te zielenie są prześliczne:) W ogóle górne dwa rzędy bardzo do mnie przemawiają.
                                        A co do groszków latte - bardzo fajnie się sprzedają, aż żałujemy, że nie kupiliśmy tej dzianiny więcej;)
                            • pierwszalitera Tuby w innych kolorach 14.06.12, 22:22
                              urkye napisała:

                              > Produkcja kolejnych dwulicowych tub ruszyła z kopyta - szykuje się 5 kolorów :D
                              > Miały być trzy, ale mieliśmy problem z odrzuceniem dwóch z pięciu;)

                              A czy już wiadomo kiedy mniej więcej pokażą się w sklepie? Bo chcę czarną, ale wzięłabym chętnie jeszcze w innym kolorze, by przesyłka się bardziej opłacała. Może te kolory nie będę aż tak zimne i któryś mi jednak podpasi. Jak wezmę bardziej opięty rozmiar, to będę miała świetne koszulki na moje treningi tańca. Szkoda, że nie pomyślałam o tym przy zamawianiu Groszków. :-/
                              • urkye Re: Tuby w innych kolorach 15.06.12, 07:17
                                Realnie - w ciągu 3 tygodni. Możliwe, ze będą szybciej. Jak będziemy znać dokładny termin odbioru z zakładu krawieckiego, to poinformujemy o tym na stronie sklepowej, zaś same bluzki pojawią się wraz ze stosowną informacją w dziale zapowiedzi:)
                          • yaga7 Re: Winna Kieska 13.06.12, 19:47
                            A czy możesz mi napisać, czy ogólnie jest ciasna, czy gdzieś konkretnie? Albo może wymiary na płasko? Bo na razie sobie zarezerwowałam ze zwrotów 42o/oo i nie wiem, czy raczej na pewno nie wejdę, czy jednak próbować...

                            A taką mam na nią chrapkę :)
                            • kasienka.body Re: Winna Kieska 13.06.12, 21:04
                              Yaga, wydaje mi się, że na Ciebie 42 powinno być ok na ciele, w biuście może być mała :/
                              Ja teraz jestem utuczona, więc to 42 na mnie trochę ciasne, choć włożyć włożę i nawet nie wygląda to tak tragicznie :D Zrobię zdjęcia jakoś za dnia i wrzucę do galerii.
                  • urkye Re: koszula kontrast fuksja 34oo - do Urkye 13.06.12, 19:07
                    Tak, teraz dzianiny będą głównie bawełniane/wiskozowe z domieszką elastanu, a same koszule - to się jeszcze okaże. Z tego aktualnego materiału jestem prywatnie zadowolona, bo jest nie do zdarcia (mam z niego kilka koszul noszonych już przez lata [najstarsza ze stycznia 2010] i nic się z nimi nie dzieje;)) Ale rozumiem, że nylon może przeszkadzać. Następne szykują się z czystej bawełny, ale tu decyzja jeszcze nie jest ostatecznie podjęta. Niektórym osobom przeszkadzają takie gołe bawełny/lny itp., bo się mocno gniotą i przez to nie wyglądają elegancko. Zobaczymy:)
    • beata-1978 Kieska, Francuzka, Dwulicowa 38o/oo, Kontrast 38oo 12.06.12, 16:41
      Właśnie odebrałam paczkę, więc recenzja na szybko. Moje wymiary biust 98cm/talia 78cm. Jestem nietabelkowa, więc brałam rozmiary mniejsze niż to wynika z rozmiarówki sklepowej. Podobnie mam w BiuBiu. Tam biorę 38b/bb.

      Dwulicowa czarna - jak dla mnie hit hitów. Kupię ją w każdym kolorze, z wyjątkiem zielonego, ale i tu zaczynam się łamać bo ją CHCĘ. Nieco dłuższa niż inne bluzki, materiał delikatny. Przylega do ciała, nigdzie nie wisi, odcięcie wypada pod biustem. Fajna sprawa z tą regulacją dekoltu, bo dzięki temu będę mogła ją też nosić do pracy.

      Kieska czarna - długość sporo przed kolano (mam 170cm), co dla mnie jest minusem, bo pokazuje to, co mam do schowania. Ale planuję ją nosić do grubszych rajstop więc będzie ok. Kieszenie i marszczenie maskuje brzuch!!! A mam go spory (brzuszek podpępkowo - pociążowy). Tylko te bufki.... :( Chociaż, akurat w sukience nie rzuca się to w oczy tak bardzo jak w Francuzce czy Kontraście.

      Francuzka - świetna tkanina, taka grubsza, mięsista, spodziewałam się zupełnie czegoś innego i mile się zaskoczyłam. Troszeczkę za krótka - tak z 3-4 cm, wolałabym długość taką jak w dwulicowej. Ale na to wszystko mogłabym machnąć ręką gdyby nie bufki :( Niestety w tym przypadku przekreśla to zupełnie bluzkę. Jeśli na jesień pojawi się w wersji bezbufkowej na pewno kupię.

      Bluzka Kontrast fuksja - cudowny kolor i idealne dopasowanie. I niestety koniec plusów. Za krótka (ale to moje widzimisię). BUFKI!!! Wyglądam w niej jak połączenie robocopa z terminatorem i zawodnikami wrestlingu. Błagam o taką bluzkę bez bufek!!! I dłuższą o 5cm. Ale nawet jeśli długość się nie zmieni to bezbufkową kupię. I z długim i z krótkim rękawem.


      Przepraszam za pojawiające się braki w odstępach, ale dziecko wyrwało mi część klawiszy w tym spację i nie zawsze zauważę, czy napisałam ok.
    • milstar 38 oo/ooo: kieska, francuzka, groszki, koszula 12.06.12, 16:56
      Przyszły. Śliczne są :)
      Groszki mocca - najluźniejszy ze wszystkich ciuchów. Troszkę dziwnie układa się na biuście, mam wrażenie, że przydałoby się czwarte "o" albo przyszycie górnej wierzchniej części bliżej środka. W sumie najlepiej leży ,kiedy obciągnę ją na tyle mocno, że pasek mam w talii - wtedy robi za tunikę.
      Francuski błękit - faktycznie podkreśla talię, jednocześnie koryguje fałdki. Proszę o więcej kolorów.

      Pozostałe ciuchy są dość mocno dopasowane, ale że w planach mam zrzucenie ok. 5 kg, więc zostawiam dla większej motywacji.
      Winna kieska - genialna konstrukcja. Podkreśla talię, modeluje biodra, ukrywa grube uda. Jest dość krótka, więc bałam się trochę o te nogi, bo sporo ich widać, ale nie wyglądają źle (nie wiem jak to zrobiłaś Ula, wielki plus). U mnie będzie wymagać odpowiednich majtek, najlepiej szortów. Założę ją w sobotę do pracy, zobaczę, jak studenci ocenią ;). A na razie siedzę w niej i co jakiś czas podchodzę do lustra na podziwianie... W samozachwyt wpadnę, no. Poproszę taką z długim rękawem.
      Kontrast w fuksji + 38ooo - mankiety w rękawkach wystarczająco szerokie na moje ramiona, za co duży plus, bo rzadko się to zdarza. Koszula w tym rozmiarze dość obcisła i gdyby nie chęć odchudzania, wymieniłabym na większą. W talii nie wygląda źle, lekko się rozsuwa pod ostatnim guzikiem na dole i ciut-ciut na biuście. Chyba zacznę lobbować o 4o :)

      Podsumowując: zakupy uważam za bardzo udane. Teraz będę czekać na kontrastowe sweterki i fioletowe dwulicowe.
      Faktycznie, w porównaniu z biu-biu ubrania są nieco ciaśniejsze a koszule mniejsze w biuście, przy czym moim zdaniem różnica to co najwyżej pół rozmiaru.