URKYE - 2 - probiuściasta marka odzieżowa

    • anette_29 38o/oo 20.06.12, 21:31
      Dwulicowa zielona tuba-strzał w dziesiątkę.Podobnie turkusowa kieska(nogi mam w niej, jak stąd do nieba:)
      Nie będę wiarygodna rozmiarowo,bo schudłam ostatnio,ciężko pracuję od trzech miesięcy.
      Wymiary dzisiaj-93 cm w biuście,87 w biodrach.
      Jakość doskonała.
      Czekam z niecierpliwością na nowości.
      Dziękuję:)

      • urkye Re: 38o/oo 21.06.12, 17:14
        Bardzo się cieszymy, że jesteś zadowolona:D Nowości już wkrótce, szyją się :D
    • pierwszalitera Dwulicowa czarna tuba 38o/oo 21.06.12, 13:03
      No więc okazało się , że jestem jednak rozmiar 38, a nie 40. ;-) Jestem pewna, że weszłabym w Tubie nawet w rozmiar 36, ale 38 leży super, żadnego obciskania w talii, żadnego odstawania w biodrach, wszytko przylega z leciuteńkim luzem. W biuście też dobrze. Trochę mniej miejsca niż w Groszkach 40o/oo, wiadomo mniejszy rozmiar, bardziej przez to dekoltowo, ale dobrze. Dzianina w Groszkach była przyjemniejsza na skórze, gładsza, ale tego się spodziewałam, bo bawełna i wiskoza nieco inaczej się odczuwają. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie dekolt na plecach. Myślałam, że jest mniejszy, a to wycięcie jest tam jednak całkiem spore i bluzka wygląda przez to uroczo, mniej t-shirt, bardziej Audrey Hepburn. ;-) Jestem bardzo zadowolona z zakupu i chętnie przygarnęłabym kilka bluzek o kroju tuby w innych kolorach. Także takich z krótkimi rękawkami.
      Jedyny minus - obie bluzki, Groszki i Tuba zalatywały tytoniowo po wyciągnięciu z koperty. ;-) Aż tak bardzo to mi nie przeszkadza, bo i tak wszystko przed użyciem piorę, no i Audrey Hepburn też pozowała chyba często z papieroskiem. ;-)))
      • urkye Re: Dwulicowa czarna tuba 38o/oo 21.06.12, 17:18
        Dzięki za opinię, cieszymy się, że tuba pasuje:) Nowe kolory już się szyją:)

        Co do zapachu - bardzo nas zaintrygowałaś. U nas w domu nikt nie pali, w zakładzie krawieckim też nie palą - bo to byśmy czuli przychodząc po odbiór ubrań.. Hmmm... Ciekawe, skąd więc taki zapach?
        • pierwszalitera Re: Dwulicowa czarna tuba 38o/oo 21.06.12, 17:25
          urkye napisała:

          > Co do zapachu - bardzo nas zaintrygowałaś. U nas w domu nikt nie pali, w zakład
          > zie krawieckim też nie palą - bo to byśmy czuli przychodząc po odbiór ubrań.. H
          > mmm... Ciekawe, skąd więc taki zapach?

          Może to mój kurier pocztowy kurzy? Paczki podwożone są samochodem, więc możliwe, że w środku pali i wszystko przechodzi dymem. Już kiedyś czułam ten tytoniowy zapach na paczce z ciuchami z Chin.
          • urkye Re: Dwulicowa czarna tuba 38o/oo 21.06.12, 17:29
            Możliwe, że to ktoś z przewoźników. Ja jedynie mogę zapewnić, ze u nas nikt nie pali i w zakładzie nie palą;)
    • pierwszalitera Długość bluzek 24.06.12, 16:20
      Chciałabym podyskutować na temat długości bluzek. Jesteście z niej zadowolone? Posiadam Groszki w rozmiarze 40 i czarną Tubę w 38, przy wzroście 168 i po kilku dniach użytkowania mam wrażenie, że są nieco za długie. Noszone na zewnątrz na spódniczkach wyglądają odrobinę niezręcznie. Oczywiście wysokie kobiety są może zadowolone z tej długości. Myślę. Ale istnieją też kobiety sporo niższe ode mnie, prawda? Czy ta długość jest dla was w porządku? Czy istnieje jakiś standardowy wzrost, według którego orientuje się rozmiarówka firmy?
      • psuj-ka Re: Długość bluzek 24.06.12, 17:08
        Z mojego nadzwyczaj wysokiego punktu widzenia wygląda to tak:
        - groszki i dwulicowe wypadają b. długie i skrócenie 3-5cm by im nie zaszkodziło
        - francuzki i kieski za krótkie
        - koszule na styk, mogłyby być dłuższe.
        • pierwszalitera Re: Długość bluzek 24.06.12, 17:24
          psuj-ka napisała:

          > Z mojego nadzwyczaj wysokiego punktu widzenia wygląda to tak:
          > - groszki i dwulicowe wypadają b. długie i skrócenie 3-5cm by im nie zaszkodził
          > o
          > - francuzki i kieski za krótkie
          > - koszule na styk, mogłyby być dłuższe.

          Ok, to znaczy, że długość jest różna i ja przypadkowo zdecydowałam się na te długie produkty.
          • psuj-ka Re: Długość bluzek 24.06.12, 19:11
            pierwszalitera napisała:

            > Ok, to znaczy, że długość jest różna i ja przypadkowo zdecydowałam się na te dł
            > ugie produkty.

            Dokładnie tak ;)
            • urkye Re: Długość bluzek 24.06.12, 19:41
              To może dodam tylko jeszcze jedną informację - na stronie produktów podajemy długość od talii - na bazie tego wymiaru można ocenić, czy dana długość będzie pasować.
              Do długości od talii trzeba dodać 40cm długości pleców, zeby otrzymać długość produktu mierzoną od 7go kręgu szyi.
        • magda2em Re: Długość bluzek 24.06.12, 17:29
          Dla mnie i moich 168 cm groszki są okej. Kieska też była na długość idealna (szkoda że w biuście i bufkach nie).
          • pierwszalitera Re: Długość bluzek 24.06.12, 17:40
            magda2em napisała:

            > Dla mnie i moich 168 cm groszki są okej.

            Wiesz, ale to zależy trochę od preferencji i kombinacji. Do spodni moje Groszski też były w porządku, do krótkiej spódnicy (odrobinę nad kolano) wolałabym nieco krócej, proporcje byłyby lepsze. Ale ja ma też trochę krótki tułów, wysoko pupę i raczej długie nogi, więc przy tym samym wzroście może ta sama bluzka leżeć nieco inaczej.
      • kk345 Re: Długość bluzek 24.06.12, 17:30
        Dwulicowe zdecydowanie są najdłuższe...
      • urkye Re: Długość bluzek 24.06.12, 19:35
        Ubrania są szyte na średni wzrost 168cm i na długość pleców 40cm. Niektóre bluzki są krótsze, a niektóre dłuższe - tak jak już pisały dziewczyny. Z tą długością jest tak, że trudno trafić w złoty środek :P Te same bluzki są przez jednych krytykowane, że za krótkie, a przez innych, że wreszcie mają sensowną długość. I na odwrót;)

        Staram się unikać krótkich bluzek, zgodnie z zasadą, że podwinąć zawsze można, a wydłużyć już trudno. Najkrótsze bluzki i tak zakrywają mi brzuch, jak mam założone spodnie biodrówki. Do spódnic - przyznam szczerze - nie mam porównania, bo spódnic za bardzo nie noszę.

        Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby mocniejsze zróżnicowanie długości w następnej kolekcji. I chyba tak zrobię:) Ale z drugiej strony - na zimę zazwyczaj wolimy dłuższe bluzki... Pomyślę jeszcze:)
        • pierwszalitera Re: Długość bluzek 24.06.12, 20:41
          urkye napisała:

          > Ubrania są szyte na średni wzrost 168cm i na długość pleców 40cm.

          Zmierzyłam właśnie u siebie odcinek, o który chodzi i mam przy 168cm wzrostu faktycznie 39-40cm. ;-) Nie mówię, że Groszki i Tuba są za długie, tylko przy spódnicy wyglądałyby lepiej gdyby był nieco krótsze. Głównie chodziło mi o to, czy wszystkie modele mają taką samą długość i cieszy mnie, że są nieco zróżnicowane. Przy moim wzroście zresztą i tak nie będę miała większego problemu z długością, to tylko marudzenie na wysokim poziomie. ;-)
          • urkye Re: Długość bluzek 24.06.12, 20:46
            Pierwszalitero, a jaka długość Twoim zdaniem byłaby odpowiednia do takich spódnic, o których myślisz? Chodzi mi o długość od talii na środku pleców lub tułowia - jeśli długość pleców masz 39-40cm, to wielkość dla bluzek, którą mi podasz, bardzo mi pomoże:)
            • pierwszalitera Re: Długość bluzek 25.06.12, 00:16
              urkye napisała:

              > Pierwszalitero, a jaka długość Twoim zdaniem byłaby odpowiednia do takich spódn
              > ic, o których myślisz?

              Ja to jestem trochę taka domorosła krawcowa, więc nie wiem dokładnie, czy teoria odpowiada praktyce, ale mnie najbardziej odpowiadałoby tak około 17-18cm. Czyli jakieś 5cm krócej niż jest w Groszkach. No, przynajmniej z 3 cm, czyli około 20cm. Wtedy bluzka leżałaby mniej więcej tak jak tutaj:

              https://www.yopi.de/image/prod_pics/5006/e/5006217.jpg

              Teraz ma długość taką jak tu, co wydaje mi się nieco nieproporcjonalnie:

              https://cdnc.yourzoom.com/pc/b/b40382.yz/detailnew.jpg


              Ale ja mam krótką talię i zaraz pod nią zaokrąglają się biodra (dokładnie typ sylwetki jak ta pani z pierwszego zdjęcia), więc możliwe, że odcinek od talii do nogi jest u mnie krótszy, bo wizualnie mam krótki tułów i długie nogi. Gdy wybieram spódnice do tańca brzucha, takie do ziemi, to normalna długość dla mojego wzrostu około 95cm jest mi zawsze za krótka i biorę tą przeznaczoną dla kobiet powyżej 170cm, czyli 1m.
              • kis-moho Re: Długość bluzek 25.06.12, 08:39
                > Ja to jestem trochę taka domorosła krawcowa, więc nie wiem dokładnie, czy teori
                > a odpowiada praktyce, ale mnie najbardziej odpowiadałoby tak około 17-18cm. Czy
                > li jakieś 5cm krócej niż jest w Groszkach. No, przynajmniej z 3 cm, czyli około
                > 20cm.

                Mam właśnie na sobie Groszki - dla mnie skrócenie o 3 cm to jest max tego, co byłabym w stanie zaakceptować, aczkolwiek też nie bez bólu. Po skróceniu o 5 cm bluzka byłaby na mnie po prostu kusa.

                > Ale ja mam krótką talię i zaraz pod nią zaokrąglają się biodra (dokładnie typ s
                > ylwetki jak ta pani z pierwszego zdjęcia), więc możliwe, że odcinek od talii d
                > o nogi jest u mnie krótszy, bo wizualnie mam krótki tułów i długie nogi.

                Myślę, że tutaj jest pies pogrzebany i stąd tak różne opinie nt długości zarówno bluzek, jak i spódnic. Ja mam długą talię i krótkie nogi, i często problem z podjeżdżającymi bluzkami. Z drugiej strony, spódnice wypadają na mnie często krótsze, bo potrzeba więcej materiału żeby dotrzeć do kolana :o)
                Na pewno nie da się tak zrobić, żeby każdy był zadowolony, ale podoba mi się pomysł z dłuższymi wersjami, bo skrócić można (chociaż oczywiście nie każdy ma ochotę się w to bawić), a przedłużyć już nie.
                • pierwszalitera Re: Długość bluzek 25.06.12, 11:01
                  kis-moho napisała:

                  > Na pewno nie da się tak zrobić, żeby każdy był zadowolony, ale podoba mi się po
                  > mysł z dłuższymi wersjami, bo skrócić można (chociaż oczywiście nie każdy ma oc
                  > hotę się w to bawić), a przedłużyć już nie.

                  Ale nie wszystkie model są tak długie jak Groszki. Bluzka kontrast ma długość 19-21 (w zależności od rozmiaru), przy rozmiarze 38 wypada chyba 20 cm i to jest dla mnie osobiście już lepsza długość. Ja jestem więc za zróżnicowanymi modelami, najwyżej tych długich nie będę kupować, jak nie będą pasować mi do konceptu, bo jak napisałaś, nie będę bawić się w skracanie odzieży. :-)
                  Acha, mnie czasem też dzianinowe bluzki podjeżdżają, ale tylko wtedy gdy kupuję za wąskie na moje biodra. Nie tylko dopasowanie do biustu i talii jest ważne. ;-)
                  • kis-moho Re: Długość bluzek 25.06.12, 11:23
                    > Acha, mnie czasem też dzianinowe bluzki podjeżdżają, ale tylko wtedy gdy kupuj
                    > ę za wąskie na moje biodra. Nie tylko dopasowanie do biustu i talii jest ważne.
                    > ;-)

                    To na pewno, szczególnie przy takiej figurze jak Twoja, gdzie masz zaraz po krótkiej talii okrągłe biodra. U mnie najszersze miejsce na dole sylwetki wypada na górze ud, praktycznie pod biodrami, tam żadna bluzka nie sięga. Dlatego biodra nie grają takiej dużej roli w dopasowaniu, tułów mi się rozszerza dość powoli, a przy tym jestem bardzo szczupła. Natomiast problemem jest sama odległość biust-biodra. Nie poszło mi w nogi, za to poszło mi w brzuch, na długość :o)
                    Żeby pokazać, że nie mówimy tutaj o abstrakcyjnym dopasowaniu co do centymetra, tylko o znaczących różnicach u producentów porównawcze zdjęcie Groszków i Prado:
                    https://img837.imageshack.us/img837/723/dsc06230i.jpg
                    Obie bluzki w rozmiarach 34 (b/bb lub o/oo). Prado zakrywa mi brzuch, ale przy chodzeniu niestety muszę pilnować, żeby nim nie świecić, jest zdecydowanie za kuse. Groszki są idealne, mogę się przeciągnąć a świat nie ogląda mojego pępka.
                    • magda2em Re: Długość bluzek 25.06.12, 18:56
                      Dla mnie Prado też jest za krótkie - podobnie jak i inne biubiowe bluzki odkąd są krótsze, ciągle podjeżdżają do talii, nie w są w stanie utrzymać się na biodrach, a zwiększanie taliowego rozmiaru nie pomaga, podjeżdżają tak samo.
                      • yaga7 Re: Długość bluzek 25.06.12, 19:24
                        Mnie na przykład podjeżdżają bluzki za szerokie, za wąskie jakoś mi nie podjeżdżają...
                  • urkye Re: Długość bluzek 25.06.12, 18:55
                    pierwszalitera napisała:

                    > Acha, mnie czasem też dzianinowe bluzki podjeżdżają, ale tylko wtedy gdy kupuj
                    > ę za wąskie na moje biodra. Nie tylko dopasowanie do biustu i talii jest ważne.
                    > ;-)

                    O tak, szczerze tego nienawidzę. Wszystkie sieciówkowe bluzki mi tak robiły - po kilkunastu minutach bluzki się pięknie rolowały w talii. Masakra, aż wstyd iść do ludzi, ciągle trzeba było sobie obciągać bluzkę. Ale w sumie nie dziwne - jak szew boczny szedł prawie prosto:P A ja jednak jakieś tam biodra mam;)
              • urkye Re: Długość bluzek 25.06.12, 18:52
                Hmm... Zobaczymy w takim razie, bo 17cm to bardzo mało - wtedy takie bluzki nadawałyby się tylko do noszenia ze spódnicą lub ze spodniami aż do talii. Np. przy moich biodrówkach pępek mam na wierzchu;))
                Takie minimum, które i tak jest często krytykowane, że za krótkie, to imo 19cm :)
                • yaga7 Re: Długość bluzek 25.06.12, 19:24
                  Dla mnie na pewno takie bluzki by były za krótkie, no ale ja lubię długie, a w wysokich spodnicach i tak rzadko chodzę.
                • pierwszalitera Re: Długość bluzek 25.06.12, 20:02
                  urkye napisała:

                  > Hmm... Zobaczymy w takim razie, bo 17cm to bardzo mało - wtedy takie bluzki nad
                  > awałyby się tylko do noszenia ze spódnicą lub ze spodniami aż do talii. Np. prz
                  > y moich biodrówkach pępek mam na wierzchu;))
                  > Takie minimum, które i tak jest często krytykowane, że za krótkie, to imo 19cm
                  > :)

                  No tak, ale u mnie to specyficzność mojej budowy i pewnie też preferencja. Moja mama woli na przykład długie bluzki, lepiej się w nich czuje, chociaż przyznała, że w krótszych wygląda lepiej, czyli sprawa osobistych upodobań. Nie upieram się więc przy bardzo krótkich bluzkach, ale 19-20 cm, tak jak przy bluzkach koszulowych byłoby miło, nie wyobrażam sobie bowiem koszuli tak długiej jak przy Groszkach. Musiałbym wpuszczać w spódnicę, a za tym nie przepadam. No chyba, że koszula ma być z założenia obszerna i duża, ale wtedy dopasowanie w talii i biuście mniej mnie interesuje, a takie koszule istnieją w wielu sieciówkach. Super jednak, że podajesz długość na stronie sklepowej, a teraz potrafię sobie nawet coś pod tymi centymetrami wyobrazić, dobrze, że o tym rozmawiałyśmy. :-)
        • anika772 Re: Długość bluzek 25.06.12, 20:43
          Mam na razie tylko bluzkę spaghetti, i długość mnie zaskoczyła- pozytywnie (wzrost-168 cm). Zbyt krótkie bluzki rolują mi się nad biodrami, mam dodatkowo mocno "wciętą" część lędźwiową, więc tym bardziej. Fakt, nie do każdej spódnicy ta bluzka mi pasuje, do rozkloszowanej nie bardzo. Ale do większości dołów tak, zwłaszcza, że można ją fajnie udrapować. (przy okazji- może by tak kiedyś sznureczki w tunelach po bokach, do dowolnego "modelowania" i drapowania bluzki na ciele??).
          • pierwszalitera Re: Długość bluzek 25.06.12, 20:56
            anika772 napisała:

            przy okazji- może by tak kiedyś sznurec
            > zki w tunelach po bokach, do dowolnego "modelowania" i drapowania bluzki na cie
            > le??).

            Wow! Super pomysł! Wtedy bluzkę można nieco "skrócić" bez cięcia długości. I przy okazji fajnie wygląda.
            • anika772 Re: Długość bluzek 25.06.12, 21:00
              Miło mi:-)
          • urkye Re: Długość bluzek 30.06.12, 08:26
            Fajny pomysł, zobaczymy, jak się sprawdzi w samplach:)
      • kis-moho Re: Długość bluzek 24.06.12, 22:10
        Ja mam Groszki (36o/oo), na 165 cm i raczej długo tułów są świetne - w innych bluzkach czasem mi się zdarza niechcący świecić brzuchem, tutaj nie ma takiej możliwości. Jestem zdecydowanie z frakcji zadowolonej z długości.
        • beata-1978 Re: Długość bluzek 26.06.12, 19:07
          Dla mnie długość czarnej tuby 38o/oo to ideał (170cm). Francuska w tym rozmiarze była zdecydowanie za krótka.
    • justinehh koszula fuksja 42oo 24.06.12, 18:58
      Odebrałam wczoraj przesyłkę, przymierzyłam i mam zgryz. Kolor zarąbiasty, detale też, leży nieźle, tylko chyba wzięłam o rozmiar za dużą, z przodu mam trochę za dużo luzu. No i bufki, które robią mi mega bary enerdowskiej pływaczki. I teraz nie wiem, odesłać, czy wymienić na 40 ooo?
      • urkye Re: koszula fuksja 42oo 24.06.12, 19:39
        Jak możesz, to podeślij mi zdjęcia - postaram się podpowiedzieć:) A co do bufek - spróbuj ułożyć zapas od szwu rękawa w kierunku wnętrza bufki - wtedy one są bardziej sterczące, nie leżą. A leżące bufki faktycznie mocno poszerzają. Na zdjęciach sklepowych mamy sterczące jakby co:)
        • justinehh Re: koszula fuksja 42oo 26.06.12, 21:59
          A nie da się tak jakoś opisowo- wymiarowo? Mój aparat nie bardzo chce współpracować w takich sytuacjach ( do tego umarła mi jedna bateria), i nie za bardzo mam kogo poprosić o wykonanie fotek. Bufki próbowałam układać, ale dalej są bary...
          • urkye Re: koszula fuksja 42oo 30.06.12, 08:28
            Możemy spróbować wymiarowo-opisowo, aczkolwiek często wymiary nie do końca się przekładają na wygląd (bo taki sam obwód biustu może się rozłożyć na szerokie plecy i mniejszy biust lub bardzo wąskie plecy i bardzo duzy biust), pod tym względem zdjęcia są lepsze:)
            Ale jak pisałam, możemy spróbować:)
    • urkye Nowe tuby 08.07.12, 00:13
      Nowe kolory tub już są dostępne w sklepie:) Zapraszamy! :)

      Tym razem zrobiliśmy mały mix rozmiarowy, aby pokazać, jak wyglądają minimalnie za małe i za duże tuby. Ola pozuje w tubie w kolorze hot pink w rozmiarze 38o/oo - w biuście na styk, w talii lekko za duża, zaś ja mam na sobie szarą w rozmiarze 36o/oo - więc dekolt jest baaardzo głęboki:) Tuba czerwona i fioletowa w rozmiarze standardowym, czyli 36oo/ooo :)

      Jeśli macie jakiekolwiek pytania - piszcie:)
      • pierwszalitera Różowa tuba 08.07.12, 02:04
        O ile sobie przypominam, to nazwałaś ten kolor hot pink. Czy jest to więc taki cieplejszy odcień różowego? Ja mam bowiem kurtkę w kolorze hot pink i wygląda jak to jak ta tuba, ale monitor zmienia czasem kolor.
        • urkye Re: Różowa tuba 08.07.12, 10:27
          Hmmm... trudno jednoznacznie określić - wolę nic nie sugerować, bo nie mam skończonego kursu odczytywania ciepła barw;) Na pewno jest to bardzo nasycony kolor, więc będzie dobry dla tych, którym pasują nasycone barwy. Przyłożyłam łatkę do pomarańczu i do niebieskiego, niby pasuje do obu. Na moim monitorze kolory się zgadzają jakby co;)
        • madzioreck Re: Różowa tuba 10.07.12, 23:14
          Mam w kolorze tuby sukienkę - kolor jest... hm, ciepławy. W sensie, że nie przychodzi mi na myśl żadne skojarzenie z fioletem, jak na nią patrzę...
          • pierwszalitera Re: Różowa tuba 10.07.12, 23:52
            madzioreck napisała:

            > Mam w kolorze tuby sukienkę - kolor jest... hm, ciepławy. W sensie, że nie prz
            > ychodzi mi na myśl żadne skojarzenie z fioletem, jak na nią patrzę...

            Ja mam też takie wrażenie, kolor w sumie dobry dla mnie ale chyba nie podejmę ryzyka. Jeszcze zastanawiam się nad czerwoną, ale w sumie sama nie wiem. Te bluzki bez rękawów są takie... niepraktyczne. ;-) W ciepłe dni nosić ich nie mogę ze względu na słońce (za dużo odkrytych ramion), w chłodne są znowu zbyt przewiewne. Na elegantsze wyjścia zbyt t-shirtowe, do pracy znowu zbyt seksowne, a do knajp nie chodzę. ;-) Groszki noszę chętnie i często, ale czarną tubę, pomimo lepszego dopasowania, miałam tylko raz na sobie, jakoś nie mam okazji na tego typu odzież. Czekam na jakieś koszule w innych kolorach i bluzki z rękawami. Albo kurcze, kupię sobie tą czerowną, Urkye wygląda w niej rewelacyjnie, kontrast do skóry jest zabójczy, a ja też jestem taka blada. ;-)
            • madzioreck Re: Różowa tuba 11.07.12, 00:25
              Kup czerwoną w takim razie, choć szczerze, to myślę, że przy Twoich kolorach w obu będziesz wyglądać (my chyba podobne kolorystycznie, a mnie dobrze i w hot pinkach, i w czerwieniach) :)
            • urkye Re: Różowa tuba 11.07.12, 07:09
              Zależy w jakim stylu lubisz się ubierać:) Jeśli tego typu bluzki rzadko nosisz, to faktycznie podejmowanie ryzyka może się nie opłacić. Na pewno te bluzki są świetne na upały i ogólnie świetnie się wpisują w konwencję wakacyjną;) Ale wiadomo - do pracy się nie nadają.
              Czerwony fajnie kontrastuje z bladą, ciepłolubną karnacją - potwierdzam :)
              • the_pipeline Re: Różowa tuba 11.07.12, 13:44
                Na pewno te bluzki są
                > świetne na upały i ogólnie świetnie się wpisują w konwencję wakacyjną;) Ale wia
                > domo - do pracy się nie nadają.

                O matko ale jak to? ;) Bo ja właśnie zamówiłam tube jako elegantszą bluzkę do pracy między innymi :D zazwyczaj nosze gładkie, t-shirtowate, 100% bawełny, więc te wszystkie marszczenia, drapowania i dodatek elastanu wydał mi się bardziej hm... elegancki, kobiecy?
                Czy moze miałaś na myśli kolory, róż, czerwień? No ale to też nie rozumiem, chyba zalezy gdzie kto pracuje.
                • kk345 Re: Różowa tuba 11.07.12, 14:42
                  Mają dość głęboki dekolt:)
                • the_pipeline Re: Różowa tuba 11.07.12, 16:03
                  Napewno nie omieszkam podzielić sie swoimi subiektywnymi wrazeniami :) ale troche się dygam bo nie wiem czy nie przekombinowałam z rozmiarem, a teraz jeszcze to ;)
                  • urkye Re: Różowa tuba 11.07.12, 19:33
                    Wiesz, to zależy, jak można się ubierać do pracy. Jak ma się sztywny dress-code, to na pewno nie przejdzie. A jak można sobie pozwolić na więcej luzu, to można spróbować:) Osobiście do pracy w dwulicówkach chodzę, ale mam dość "tolerancyjny" zawód:P
                • pierwszalitera Re: Różowa tuba 11.07.12, 20:51
                  the_pipeline napisała:

                  > Czy moze miałaś na myśli kolory, róż, czerwień? No ale to też nie rozumiem, chy
                  > ba zalezy gdzie kto pracuje.


                  Jasne, że to zależy gdzie kto pracuje. Do mojej pracy odkrywająca sporo nagiej skóry i podkreślająca bardzo figurę tuba zupełnie się nie nadaje. Kolor nie gra tu roli. W takim stroju mogę wywoływać bowiem u moich klientów zamieszanie, niepewność i niepotrzebnie powiększać dystans. W pracy nie chcę działać też zbyt "kobieco", bo zajmuję się intymną dziedziną związaną z ciałem (klienta) i akcentuowana seksualność (moja) jest nie na miejscu.
                • kasienka.body Re: Różowa tuba 11.07.12, 21:22
                  Zamówiłam różową i milkę i jak najbardziej do mojej pracy się nadają :D
                  • madzioreck Re: Różowa tuba 11.07.12, 21:54
                    No, do mojej takoż :)
      • margo13ak Re: Nowe tuby - spagetti i z prądem kiedy?... 08.07.12, 10:01
        Chętnie zamówię tubę, pytanie - kiedy inne? Chciałabym jedno zamówienie, żeby nie mnożyć przesyłek, problem mam z urlopem (od przyszłego weekenndu) i nie wiem, czy czekać. Tzn. Tubę zamówię i tak, żeby nie zniknęła ;-)
        I w jakich kolorach będą inne bluzki (tzn. czy wszystkie w każdym wzorze, czy nie)?
        :-)
        • urkye Re: Nowe tuby - spagetti i z prądem kiedy?... 08.07.12, 10:29
          Kiedy inne? Hmm... Latem pojawi się jeszcze tylko bluzka z prądem, powinna być za +- 2-3 tyg. w sklepie. Już się szyje. Będzie w czerni, szarości, fiolecie, czerwieni i hot pink. Innych bluzek latem nie planujemy. Kontrastowy sweterek postanowiliśmy przesunąć na początek jesieni. Potem będziemy szyć kolejno modele do kolekcji jesienno-zimowej, bo samo szycie zajmie nam trochę czasu:)
    • kk345 Urkye w mediach:) 10.07.12, 17:49
      poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12105439,Szyje_ciuchy_na_duze_biusty__I_sprzedaje_w_internecie.html
      Czuję, że to poczatek pieknej międzynarodowej kariery Ulki:)
      • filoruska Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 17:56
        Właśnie też na to trafiłam. Gratuluję Uli i wszystkim modelkom.
      • indigo-rose Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 19:29
        Nie wiem czy zauważyłyście, ale autorką jest Lobbystka. Nie zdradzę która, jeśli chce to niech się sama ujawni :)
        • kis-moho Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 19:34
          indigo-rose napisała:

          > Nie wiem czy zauważyłyście, ale autorką jest Lobbystka. Nie zdradzę która, jeśl
          > i chce to niech się sama ujawni :)

          Aha, bo już się zdziwiłam, że taka wiedza jest i poza Lobby :P
          A Urkye gratuluje!
          • kis-moho Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 19:35
            > A Urkye gratuluje!

            I radzę, żeby nie czytała komentarzy pod tekstem...
            • urkye Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 19:51
              już przeczytałam;) Jak zwykle internauci się "popisali" ;)

              A ten artykuł jest dla nas bardzo fajną niespodzianką:) W ogóle sama możliwość rozmowy była niesamowitym, pozytywnym zaskoczeniem i autorce tekstu jeszcze raz dziękujemy, że o nas pomyślała:)))
            • kk345 Re: Urkye w mediach:) 10.07.12, 20:47
              > I radzę, żeby nie czytała komentarzy pod tekstem...
              Bydło jest wszedzie... już admin zareagowal
      • besame.mucho Re: Urkye w mediach:) 11.07.12, 00:11
        Ula, gratulacje :) !
        • urkye Re: Urkye w mediach:) 11.07.12, 07:05
          dzięki! :)
      • anulla1974 Re: Urkye w mediach:) 13.07.12, 11:48
        Czytałam. Gratulacje :)
        A wczoraj odebrałam turkusową kieskę i zieloną tubę. Kieska ma bardzo fajny materiał.
        Tuba trochę za duża w biuście, ale zostaje.
        • urkye Re: Urkye w mediach:) 13.07.12, 18:01
          Bardzo się cieszę, że jest OK :)
      • zireael00 Re: Przyznaję się, że to moje 13.07.12, 12:47
        Artykuł popełniłam ja. Został dość ciepło przyjęty w redakcji, trochę mnie pogłaskali po główce redaktorzy. ;)
        W internecie miał sporo czytelników, mam nadzieję, że przełoży się to na zainteresowanie sklepem Uli.

        Pozdrawiam,
        Zir
        • sbarazzina Re: Przyznaję się, że to moje 13.07.12, 12:58
          Zireael00, gratuluje! :)
        • urkye Re: Przyznaję się, że to moje 13.07.12, 18:00
          Przełożył się :))) jeszcze raz wielkie dzięki! :)
      • chomiczkami Re: Urkye w mediach:) 15.07.12, 22:45
        Brawo!
        • urkye Re: Urkye w mediach:) 16.07.12, 17:57
          dzięki :)
    • pierwszalitera Czerwona tuba 10.07.12, 23:56
      Czy czerwone tuby będą może doszywane? Rozmiaru 38o/oo już bowiem brak.
      • urkye Re: Czerwona tuba 11.07.12, 07:06
        Nie planujemy kolejnego doszywania dwulicówek w tym roku, więc jeśli nic nie wróci do sklepu ze zwrotów, to niestety rozmiar będzie nieosiągalny:/
      • helejabea Re: Czerwona tuba 20.07.12, 10:57
        pierwszalitera napisała:

        > Czy czerwone tuby będą może doszywane? Rozmiaru 38o/oo już bowiem brak.

        Jeśli jesteś nadal zainteresowana , to mam czerwoną tubę 38o/oo (nowa z metką) i chętnie wymienię na mniejszy rozmiar 36oo/ooo w tym samym kolorze. Interesuje mnie tylko wymiana.
        • pierwszalitera Re: Czerwona tuba 20.07.12, 11:51
          helejabea napisała:

          > Jeśli jesteś nadal zainteresowana , to mam czerwoną tubę 38o/oo (nowa z metką)
          > i chętnie wymienię na mniejszy rozmiar 36oo/ooo w tym samym kolorze. Interesuje
          > mnie tylko wymiana.

          Ja właśnie czekam na moją 36 oo/ooo. Spodziewam się jej dzisiaj. Nie oczekuję jakieś strasznej zaciasności, bo w 38 spokojnie zmieściłabym jeszcze kilka centymetrów, ale możliwe jest wszystko. Nie wiem tylko, czy wymiana ze mną ci się opłaca i czy nie lepiej ci odesłać do sklepu, bo ja mieszkam za granicą (Niemcy). Ja nie jestem też pewna, czy do bluzeczki za 15 euro chcę jeszcze dopłacać 9 euro, bo tyle kosztuje mnie przesyłka do Polski. Na dodatek bez ubezpieczenia. To już wolę zrzucić 2cm w talii. ;-) Z drugiej strony jak będzie bardzo źle dopasowana, to na początku sierpnia jestem w Polsce (przylatuję do Wrocławia) i może wtedy da się wymienić?
          • helejabea Re: Czerwona tuba 20.07.12, 12:52
            pierwszalitera napisała:

            > Ja właśnie czekam na moją 36 oo/ooo. Spodziewam się jej dzisiaj. Nie oczekuję j
            > akieś strasznej zaciasności, bo w 38 spokojnie zmieściłabym jeszcze kilka centy
            > metrów, ale możliwe jest wszystko. Nie wiem tylko, czy wymiana ze mną ci się op
            > łaca i czy nie lepiej ci odesłać do sklepu, bo ja mieszkam za granicą (Niemcy).
            > Ja nie jestem też pewna, czy do bluzeczki za 15 euro chcę jeszcze dopłacać 9 e
            > uro, bo tyle kosztuje mnie przesyłka do Polski. Na dodatek bez ubezpieczenia. T
            > o już wolę zrzucić 2cm w talii. ;-) Z drugiej strony jak będzie bardzo źle dop
            > asowana, to na początku sierpnia jestem w Polsce (przylatuję do Wrocławia) i mo
            > że wtedy da się wymienić?


            OK, poczekam na Twoją wiadomość na temat 36oo/oo i wtedy ewentualnie się umówimy.
            • pierwszalitera Re: Czerwona tuba 26.07.12, 14:16
              helejabea napisała:

              > OK, poczekam na Twoją wiadomość na temat 36oo/oo i wtedy ewentualnie się umówim
              > y.

              Bluzkę dostałam, ale wymieniać raczej nie będę. Rozmiar 36 oo/ooo jest na pewno większy w biuście od 38 o/oo, nawet sporo. Mam wrażenie, że nawet większy od Groszków w rozmiarze 40 o/oo. Ale to nie szkodzi, nie mam wprawdzie z przodu zarąbistego dekoltu, tylko skromny trójkąt, ale to nadaje bluzce chyba nawet większej elegancji, bo dopasowanie w talii i czerwony kolor, to już wystarczające sygnały. Jeżeli chodzi o talię, to mam pewną rozmiarową zagwozdkę, bo rozmiar 36 jest tylko minimalnie węższy od 38, na brzuchu i biodrach leży za to prawie identycznie. W sumie nie wiem, który rozmiar jest dla mnie lepszy, 36 nie jest w każdym razie za wąski. Nie widzę potrzeby zmiany na 38. Tuby mieszczą sporo, są bardziej elastyczne od Groszków i bardziej łaskawe dla ciała, nawet w rozmiarze 36 nie podkreślają u mnie żadnych fałdek. Nawet się dziś zmierzyłam, czy nie schudłam, czy coś, ale nie, w talii mam 73cm, a w biodrach całą setkę. Tylko kolor, wprawdzie ładny ten czerwony, ale na zdjęciach wygląda na jakby jaśniejszy, bardziej pomidorowy, w rzeczywistości jest nieco ciemniejszy, bardziej stłumiony. Trochę szkoda, ale to drobiazg. ;-)
              Acha, czerwone tuby będę doszywane, wię masz szansę na wymianę swojej w sklepie.
              • kis-moho Re: Czerwona tuba 26.07.12, 14:20
                Tylko k
                > olor, wprawdzie ładny ten czerwony, ale na zdjęciach wygląda na jakby jaśniejsz
                > y, bardziej pomidorowy, w rzeczywistości jest nieco ciemniejszy, bardziej stłum
                > iony. Trochę szkoda, ale to drobiazg. ;-)

                Ooo, a możesz z czymś porównać? Bo dla mnie ten ze zdjęć wydał się zbyt strażacki, żałowałam, że taki fajny krój, będą doszywane bluzki a kolory (poza szarym) nie moje.
                • pierwszalitera Re: Czerwona tuba 26.07.12, 14:42
                  kis-moho napisała:

                  > Ooo, a możesz z czymś porównać? Bo dla mnie ten ze zdjęć wydał się zbyt strażac
                  > ki, żałowałam, że taki fajny krój, będą doszywane bluzki a kolory (poza szarym)
                  > nie moje.

                  To jest dosyć intensywna czerwień, ale nazwałbym ją raczej klasyczną, może ciut, ale to naprawdę tylko ciut w kierunku cieplejszym. Jeżeli chcesz ją z czymś porównać, to jest to kolor identyczny z kolorem szminki Clinique High Impact nr. 13 Flamenco. Właśnie sprawdziłam w świetle dziennym. Ale musisz tą szminkę zobaczyć na żywo i koniecznie namazać sobie trochę na skórę, bo w internecie ten kolor wygląda inaczej i na każdym monitorze pewnie jeszcze inaczej.
                  • kis-moho Re: Czerwona tuba 26.07.12, 14:51
                    > To jest dosyć intensywna czerwień, ale nazwałbym ją raczej klasyczną, może ciut
                    > , ale to naprawdę tylko ciut w kierunku cieplejszym. Jeżeli chcesz ją z czymś p
                    > orównać, to jest to kolor identyczny z kolorem szminki Clinique High Impact nr.
                    > 13 Flamenco.

                    Dzięki, popatrzę. Ale chyba to jednak będzie zbyt intensywny dla mnie odcień, nabrałam nadziei po tym, jak napisałaś, że jest bardziej stonowany. Ale żywa czerwień to żywa czerwień, nie będzie mi w tym dobrze. Szkoda, że nie ma wrzosowych albo piaskowych tub :o)
                    • pierwszalitera Re: Czerwona tuba 26.07.12, 15:15
                      kis-moho napisała:

                      > Dzięki, popatrzę. Ale chyba to jednak będzie zbyt intensywny dla mnie odcień, n
                      > abrałam nadziei po tym, jak napisałaś, że jest bardziej stonowany.

                      Stonowany w tym sensie, że mnie lepiej w jaskrawej, ciepłej czerwieni. Coś jak to. I robiłam sobie nadzieję, że bluzka będzie trochę w tym kierunku. Jest jednak ciemniejsza.
              • helejabea Re: Czerwona tuba 26.07.12, 20:45
                pierwszalitera napisała:

                > Acha, czerwone tuby będę doszywane, wię masz szansę na wymianę swojej w sklepi
                > e.


                Pierwszalitero, udało mi się zrobić wczoraj wymianę w sklepie, bo któraś dziewczyna odesłała 36oo/ooo. Dziękuję za wiadomość.
    • magda2em Tuby 42o/oo 13.07.12, 18:37
      Zamówiłam praktycznie wszystkie kolory poza czerwienią, z myślą, że poprzykładam do siebie i zobaczę, w których mi najlepiej, a zostają wszystkie. Są absolutnie cudowne - dekolt układa się świetnie, część biustowa leży cudnie - nie odsłania stanika, a jednocześnie robi przepiękny dekolt.

      Te bluzki mają jeszcze jedną, gigantyczną zaletę: są cudownie długie, dzięki czemu trzymają się na biodrach, zamiast zwijać się brzydko w pasie, a nerki gołe (co coraz częściej zdarza mi się w BiuBiowych bluzkach i nie jest to spowodowane za małym rozmiarem).

      Ja chyba zbankrutuję...

      A skoro już tak chwalę - to czy będą może jakieś sukienki wizytowe przed wrześniem? Będę potrzebowała na początek września kiecki na wesele; liczyłam na kieskę, ale bufki i okrąglusieńki dekolt rozwiały liczenie. Będzie coś tego typu, czy mam szukać gdzieś indziej?
      • kasienka.body Re: Tuby 42o/oo 13.07.12, 19:59
        Podpisuję się - tuby są boskie. Różowa i milkowa już siedzą w mojej szafie, bardzo chętnie widziałabym sukienkę z takim dekoltem jak w tubach :)
      • urkye Re: Tuby 42o/oo 14.07.12, 10:55
        Super! :D Bardzo się cieszymy :)))

        Sukienek wizytowych na razie nie planujemy - niebawem pojawią się bluzki z wodą, a potem robimy przerwę na szycie kolekcji jesiennej. Chyba, że wolicie system wprowadzania pojedynczo ubrań jak się uszyją, ale z tego co mi się wydaje, sensowniejsze jest wprowadzenie całej kolekcji lub części kolekcji, zamiast pojedynczych sztuk - ekonomiczniej wychodzi wtedy wysyłka:)

        Ps. A ja całkiem prywatnie, nie sklepowo, też potwierdzę, że tuby są boskie;) Też moje noszę na okrągło :D No i moje spaghetti też :)
        • pierwszalitera Bazówka? :-) 14.07.12, 13:31
          urkye napisała:

          > Ps. A ja całkiem prywatnie, nie sklepowo, też potwierdzę, że tuby są boskie;) T
          > eż moje noszę na okrągło :D No i moje spaghetti też :)

          Tuby naprawdę bardzo ładnie się układają. Z braku rozmiaru 38 w czerwieni skusiłam się na zamówienie rozmiaru 36, ciekawe jestem czy nie przeceniłam elastyczności dzianiny. ;-)
          No i skoro tuby, spaghetti i groszki tak dobrze zostały przyjęte, to nie dałoby się powtórzyć tego kroju w przyszłych kolekcjach, także z długim rękawem? Jako coś w rodzaju bazówki? Ten rodzaj dekoltu wygląda ładnie zarówno na mniejszych jak i na większych biustach, a okrągłe dekolty i wody z tyłu są chyba bardziej specyficzne. Okrągłych dekoltów osobiście na przykład unikam, nie wyglądam w nich dobrze. Jestem zdania, że nadają sylwetce ciężkości, ale tu każdy może mieć swoje spojrzenie na sprawę. ;-) Wodę wolałabym z przodu, bo nie chcę mieć garba na plecach, zresztą mieszkam w klimacie, w którym trzeba ciągle mieć ze sobą jakieś ubranie wierzchnie (ze względu na deszcz) i wtedy te wody na plecach są niepraktyczne. Ale coś jak groszki (z paskiem czy bez) mogłabym nosić na okrągło, w przeróżnych kolorach. I jak już napisałam, z długim rękawem, bo to nie musi być przecież tylko letnia bluzka. :-)
          • urkye Re: Bazówka? :-) 15.07.12, 12:09
            Tuby cieszą się takim powodzeniem, że sensownym pomysłem wydaje się powtórzenie ich w następnym roku;)
            Co do wersji z rękawami - na pewno nie w opcji z kopertowym dekoltem z tyłu, boję się, że góra będzie się zsuwać. Ale sam przód kopertowy, a tył pełny... why not :) Zobaczymy, jeszcze ciągle nie powstała ostateczna koncepcja co będzie jesienią dostępne, więc ciągle jesteśmy otwarci na propozycje/sugestie/koncert życzeń :)

            Aha, coś w stylu groszków chcemy puścić jesienią, a dokładniej w pełni regulowaną kopertówkę, o kroju takim jak tu: szycie.blox.pl/2011/11/Ultramaryna-w-wersji-kopertowej.html i tu: szycie.blox.pl/2011/10/Kopertowka-zdatna-do-karmienia.html
            • pierwszalitera Re: Bazówka? :-) 15.07.12, 13:43
              urkye napisała:

              > Co do wersji z rękawami - na pewno nie w opcji z kopertowym dekoltem z tyłu, bo
              > ję się, że góra będzie się zsuwać. Ale sam przód kopertowy, a tył pełny... why
              > not :)

              No jasne, o zsuwaniu w ogóle nie pomyślałam, ale pełny tył, to chyba żaden problem dla klientek. Też ładnie wygląda i nie każdy chce chyba też pokazywać plecy. W każdym razie przód jak u tub, tylko z rękawami byłoby miło. Chcę na początek w czerwieni, czerni i taupe. ;-)))

              > Aha, coś w stylu groszków chcemy puścić jesienią, a dokładniej w pełni regulowaną kopertówkę,

              Całkiem fajne, jeżeli układa się tak jak Groszki, to chętnie. Ja w Groszkach krzyżuję sobie pasek na plecach i wiążę z przodu niżej, czyli w talii. U mnie wygląda to lepiej niż wiązanie pod biustem. Trochę martwi mnie więc, czy te w pełni regulowane koperty dadzą się dopasować (wiązać) w talii, bo u mnie (krótka) talia to jest najwęższe miejsce, pod biustem mam dosyć szeroko i podkreślanie tego miejsca z luźnym zwisem pod spodem robi z mojej sylwetki cegłę. To wtedy wolę już całkiem luźne koszule, bez ambicji na podkreślanie czegokolwiek. ;-)
              • urkye Re: Bazówka? :-) 16.07.12, 18:15
                Hmm... Takie w pełni regulowane koperty raczej musiałyby być wiązane pod biustem, nie mm pojęcia, jak by się układały, gdyby je wiązać w talii... Zobaczymy:)
                • pierwszalitera Re: Bazówka? :-) 16.07.12, 21:44
                  urkye napisała:

                  > Hmm... Takie w pełni regulowane koperty raczej musiałyby być wiązane pod biuste
                  > m, nie mm pojęcia, jak by się układały, gdyby je wiązać w talii... Zobaczymy:)

                  Normalnie wygląda coś takiego tak:
                  https://www.anziehend-online.com/images/product_images/info_images/271_2.jpg

                  Tylko to nie jest bluzka odcinana pod biustem. Musi być odcinana pod biustem? Francuzki i bluzki koszulowe przecież też nie są.
                  • yaga7 Re: Bazówka? :-) 16.07.12, 21:49
                    Ja mierzyłam podobne bluzki - Bravissimo miało taką - i na mnie nie leżała dobrze. To wiązanie nie było pod biustem, tylko w talii i teoretycznie rozmiar był ok, ale praktycznie w biuście miałam wór, bo było za dużo miejsca - odcięcie powinnam mieć pod biustem, a nie w talii, 10 cm niżej. Nie wiem, może powinna być inaczej uszyta, czy inaczej dopasowana, nie znam się na szyciu :)
                    • urkye Re: Bazówka? :-) 18.07.12, 17:28
                      Taka bluzka chyba musiałaby mieć dużo zaszewek tworzących kulki na piersi, żeby się nie przesuwał materiał... Hmm...
                  • urkye Re: Bazówka? :-) 18.07.12, 17:27
                    Przy małym biuście taki krój się sprawdza, przy większych pojawia się realna szansa, że bluzka się po prostu rozjedzie, ukazując piękny stanik;))) Musiałabym trochę pokombinować z konstrukcją, możliwe, że można temu zaradzić:)
        • genepi Re: Tuby 42o/oo 16.07.12, 21:30
          urkye napisała:
          > Chyba, że wolicie system wprowadzania pojedynczo ubrań jak się uszyją,

          Ja wolę wprowadzanie pojedyncze bo nie cierpię czekać, a tak krok po kroku się pojawiają nowości. I tak nie kupię wszystkiego, a przynajmniej nie muszę cierpliwości nadwyrężać.
          • yaga7 Re: Tuby 42o/oo 16.07.12, 21:44
            Ja z kolei wolę wprowadzanie po kilka, bo jednego ciucha to nigdy nie chce mi się kupowac :)
            • pierwszalitera Re: Tuby 42o/oo 16.07.12, 22:37
              yaga7 napisała:

              > Ja z kolei wolę wprowadzanie po kilka, bo jednego ciucha to nigdy nie chce mi s
              > ię kupowac :)
              >

              Ja też wolę wprowadzanie na raz, bo do tej pory kupiłam trzy rzeczy osobno, ok, pierwszy zakup był orientacyjny, ale gdyby wszystkie kolory tub były w tym samym czasie, to zaoszczędziłabym 24 zł na międzynarodową przesyłkę. Bluzki z prądem już na pewno nie zamówię, gdyby była jednak od samego początku, zaryzykowałybm może we większym zamówieniu i ten krój, do którego nie jestem aż tak przekonana, by płacić za osobną wysyłkę.
              • milstar Re: Tuby 42o/oo 16.07.12, 22:52
                Przyłączam się do frakcji preferującej wprowadzanie po kilka ciuchów.
          • urkye Re: Tuby 42o/oo 18.07.12, 17:25
            No właśnie tak się zastanawiamy and ew. szybszym wypuszczeniem tej bluzki z marszczeniem na biuście i może też sukienki... Hmmm... Wrzuciliśmy sondę do sklepu i obserwujemy wyniki:)
            • kasienka.body Re: Tuby 42o/oo 18.07.12, 22:12
              o tak tak, sukienkę poproszę :D
    • ogrod.zmyslow URKYE stacjonarnie "u Brafitterki" - Puławy 14.07.12, 00:15
      Informujemy wszystkie klientki, że od 1 czerwca mamy dostępne w ofercie naszego sklepu ubrania idealnie dopasowane do sylwetki firmy Urkye.
      Na bieżąco dostępna pełna rozmiarówka.

      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,76905300,137419857,Re_u_Brafitterki_Pulawy_lubelskie.html
      Zapraszamy
    • the_pipeline bluzki dwulicowe i francuski turkus 34o/oo 14.07.12, 15:34
      Zamówiłam dwulicowe zielone spaghetti, czarną tubę i francuski turkus. Zamawiając rozmiar kierowałam się doświadczeniem z innych "okołolobbowych" firm (BiuBiu, Greta), że powinnam brać najmniejsze co jest żeby nie było za duże.
      Jak już zamówienie poszło naszły mnie wątpliwości czy jednak nie trzeba było brać oo/ooo, bo tak wynika z tabelki na moje wymiary: 64-69-91, w Effuniakach 70F.
      Potem jeszcze wyczytałam że tuby nie nadają się do chodzenia do pracy ;P

      Bluzki przyszły i są bardzo fajne, ładne, porządnie wykonane. Francuska jest ze świetnej mięsistej, grubej dzianiny. chyba nigdy takiej nie mialam w ręku.
      Nie są za małe. Dwulicówki idalnie, więcej materiału na biuscie byłoby za dużo, francuska jest dośc opięta ale dla mnie ok. Może większa leżałaby lepiej, kiedyś może sprawdze. Ładnie przylegają w tali, są dosyć długie co też mi się podoba.
      Jeśli chodzi o dekolt w tubie nie odebrałam go jako mega-ogromny :) Ja w takich chadzam w każdym razie, biust mam średni, takie odłsoniecie na lato jest jak najbardziej wskazane:) Ale mostek od miękkiego HM Effuniaka wystaje, więc tylko do plandży.
      Ogólnie bardzo udany zakup.
      • urkye Re: bluzki dwulicowe i francuski turkus 34o/oo 15.07.12, 12:13
        Bardzo się cieszymy, że jesteś zadowolona:))

        Na Twoje wymiary faktycznie tabelkowo powinien być lepszy rozmiar 34oo/ooo, ale w rozciagliwych dzianinach rozmiar 34o/oo się dostosuje:)
        No i bardzo się cieszę, że dekolt w dwulicówkach jest OK :)
    • yaga7 Tuba 42o/oo 18.07.12, 11:15
      Wzięłam czarną i czerwoną. I obie zostają, są ekstra :) Część biustowa spokojnie mieści okolice 34G, długość rewelacyjna, fason też, dekolt z tyłu super.
      Jestem zachwycona, te tuby powinny być doszywane non stop w coraz innych kolorach ;)
      • urkye Re: Tuba 42o/oo 18.07.12, 17:29
        Super, bardzo się cieszymy:))))
        Na jesień nie będziemy ich doszywać, ale wygląda na to, że wiosnę zaczniemy nowymi kolorami tub:) No i powtórzeniem czerni i czerwieni, które sprzedają się świetnie:)
        • ciri1971 Re: Tuba 42o/oo 18.07.12, 19:05
          O tak, błagam o powtórzenie czerwieni:). Byłam na urlopie, kiedy się pojawiły i już się nie załapałam.
      • beauty-gosiek Re: Tuba 42o/oo 18.07.12, 23:00
        bardzo proszę o fotke w galerii :)
    • urkye Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 18:48
      Konstrukcja bluzki z kokardą już gotowa, sample odszyte... Wybieramy kolory:) Co sądzicie o kolorach sampli? Który Wam się podoba najbardziej? urkye.blogspot.com/2012/07/kokarda-gotowa.html
      • kis-moho Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 18:54
        Ten fiolet to milka, czy taka przyszarzała milka? Bo mi się podoba taki przyszarzały, ale nie wiem, czy to nie kwestia oświetlenia? Piaskowy też fajny, ale bardziej mi się podobał na Twoich zdjęciach, nie wiem, czy nie były lepiej oświetlone?
        • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:00
          ten fiolet to raczej wrzos, obok milki nawet nie stał;) Kolor jest z tych stonowanych.
          Za to zieleń... O taaak, ta zieleń jest pooczachdająca ;) Ale zarówno Kasia jak i Ola stwierdziły, że jest genialna:) Mój kolor to to nie jest, więc trudno mi się wypowiadać :)
          Piaskowy jest bardzo delikatny, wysmakowany, po prostu. Mój osobisty faworyt :)

          Generalnie wczoraj z dziewczynami nie byłyśmy w stanie wybrać jednego faworyta, bo z tego co pamiętam (jeśli coś kręcę, to mnie Olu i Kasiu poprawcie) Ola i Kasia były za zielenią, Czarna Kasia za wrzosem, a ja za piaskiem:)
          • yaga7 Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:04
            Kolory kompletnie nie moje, ale mam nadzieję, że się będą dobrze sprzedawać.

            Planujesz może na jesień jakąś podobną bluzkę w czymś ciemniejszym?7
            • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:08
              Ta bluzka będzie jeszcze w czerni:) I może szarym... I może czerwonym... Jeszcze nie wiemy:)
              Tzn. czarny będzie na pewno, zastanawiamy się nad szarym i czerwonym. Nie chcemy przesadzić z ilością kolejnych bluzek w tych samych kolorach;)
              • yaga7 Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 09:02
                To czarny pewnie wezmę do przetestowania.
                A czy od talii ona będzie się zachowywać jak te francuskie bluzki (które mi nie pasują), czy jak tuby (pasują)? Bo nie wiem, czy układanie / brak układania się na ciele zależy od fasonu czy od materiału.
                • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 18:45
                  Ta dzianina nie jest tak mięsista jak ponti francuzkowe, więc układa się delikatniej - na pewno nie będzie sama z siebie "robić" bioder, raczej nadmiar będzie spływał - tak samo jak w tubach, bo to ta sama rodzina dzianin:)
            • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:09
              A jeśli się będzie dobrze sprzedawać, to puścimy kolejną partię w nowych kolorach:)
          • kis-moho Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:21
            > ten fiolet to raczej wrzos, obok milki nawet nie stał;) Kolor jest z tych stono
            > wanych.

            Świetnie!
          • kk345 Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:46
            > bo z tego co pamiętam (jeśli coś kręcę, to mnie Olu i Kasiu poprawcie) Ola i K
            > asia były za zielenią, Czarna Kasia za wrzosem, a ja za piaskiem:)

            Ola i Kasia prywatnie były za zielenią ale obiektywnie stwierdziły, że lepiej się przyjmie ciemniejsza, bardziej stonowana:)
      • magda2em Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 18:57
        Fiolet zawsze i wszędzie! :D I może ewentualnie piaskowy. Ta zieleń jest bardzo... oczojątrząca :D Przynajmniej na zdjęciach ;)
      • milstar Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 19:25
        O rety... ja też się nie mogę zdecydować. Fiolet to fiolet, a zielony też ciekawy, mimo, że generalnie nie mój. I znów będę miała problem z wyborem.
        • justinehh Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 20:12
          ja obstawiam fiolet :)
      • kasienka.body Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 24.07.12, 20:16
        wrzos i piasek bankowo - są cudne :)
      • veev Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 10:45

        Jestem za piaskowym, zwłaszcza jeśli materiał jest trochę grubszy niż przeciętna koszulka (żeby nie prześwitywał i się nie przyklejał - wydaje mi się, że jasne kolory są "mniej wybaczające").
        I tradycyjnie za czarnym :)
        • edzia100 Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 16:35
          Jeżeli to jest wrzos, to fajnie. Zielony bardzo fajny, o ile to jest chłodny odcień (a nie z żółcią jakąś) – kolory na monitorze czy na zdjęciach czasem jak wiadomo mogą być inne niż w rzeczywistości, więc trzeba by na żywca zobaczyć
          • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 18:42
            Zielony raczej z tych chłodnych... Na pewno pasuje dobrze Kasi, a Kasia najlepiej wygląda w soczystych i raczej chłodnych odcieniach.
        • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 25.07.12, 18:43
          Ten piaskowy jest dość gruby - tzn. to jest ta sama dzianina, co z dwulicówek.
          Deco nie przebija i z tego co kojarzę, kiedyś mierzyłam też na eleanorkę raisin i też nie prześwitywała - ale to jeszcze raz sprawdzę i dam znać:)
          • pierwszalitera Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 26.07.12, 14:26
            urkye napisała:

            > Ten piaskowy jest dość gruby - tzn. to jest ta sama dzianina, co z dwulicówek.

            Ten piaskowy jest moim faworytem. Ogólnie jako kolor do wszystkiego. Z żalem muszę przyznać że, kokarda mniej mi się podoba, te latające rękawki i zebranie z przodu to zupełnie nie mój styl. Szkoda gdyby był to jedyny model w kolorze piaskowym, bo uwielbiam takie niewidzialne kolory (także bardzo jasny popielaty) i chętnie zobaczyłabym ich więcej w sklepie, w różnych krojach.
            • urkye Re: Kokardy prawie gotowe-wybieramy kolory! 26.07.12, 17:31
              Generalnie jak już się zdecydujemy na jakiś kolor, to zrobimy z niego co najmniej dwa modele. Więc coś piaskowego jeszcze będzie:)
    • urkye Wodniki & promocja 26.07.12, 19:10
      Wodniki już są w sklepie, a przy okazji zapraszamy na małą obniżkę cen :)
      • yaga7 Re: Wodniki & promocja 26.07.12, 19:17
        A z jakiego są materiału? :) Z takiego jak francuskie bluzki (sztywniejsze) czy jak tuby?
        • urkye Re: Wodniki & promocja 26.07.12, 19:34
          Z dokładnie tej samej dzianiny co tuby - więc jeśli Ci tuby pasują , to Wodnika też powinnaś polubić :))
    • genepi Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 18:13
      Wczoraj zlozylam zamowienie, dostalam mail z nr konta. Zrobilam przelew. Dzis dostaje drugiego maila z wyjasnieniem i nowym nr konta oraz prosba o potwierdzenie przelewu. Teraz nie wiem ktory mail jest prawdziwy, potwierdzenie wysle ale prosba o potwierdzenie sytuacji tutaj, chyba ze wyhakowano tez haslo do loginu lobbowego. Pierwszy raz sie z tym spotkalam stad obawa.
      • urkye Re: Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 18:58
        Tak, niestety to prawda, ktoś włamał się na platformę sklepową, gdzie mamy nasz sklep i został podmieniony nr konta do przelewów. Aktualnie wszystko zostało naprawione, platforma sklepowa zajęła się włamaniem, a policja szuka sprawcy.

        Oczywiście wszystkie zamówienia zostaną normalnie zrealizowane, bez względu na to, na które konto zostały przelane pieniądze - więc o to się nie martw:) Musimy jedynie otrzymać potwierdzenie przelewu (dowód, że pieniądze zostały wpłacone), stąd mail do klientek, które złożyły zamówienie wczoraj wieczorem. Podsumowując: chodzi tylko o przesłanie potwierdzenia przelewu. I jeszcze raz podkreślę - bez względu na to, na które konto zostały przelane pieniądze, ubrania zostaną wysłane zgodnie z zamówieniem.
        • cookies_77 Re: Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 20:22
          O nie, ale nic mi nie grozi? Nikt mi nie wyczyści konta? :(
          • urkye Re: Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 23:41
            Nie martw się, Twoje konto jest bezpieczne. Atak polegał jedynie na zmianie nr konta na stronie sklepu i w mailu potwierdzającym zakup. Generalnie finansowo tylko my - "URKYE" na tym straciliśmy. Klientki nie muszą się o nic martwić, zamówienia zostaną normalnie wysłane.
            • madzioreck Re: Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 23:49
              Ula, strasznie mi przykro :( Mam nadzieję, że złapią skurczygnata :(
              • urkye Re: Włamanie - falszywy mail ze sklepu 27.07.12, 23:57
                Też mamy taką nadzieję... Ech, żal słów na takich beznadziejnych ludzi. No. ;)
    • urkye Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 30.07.12, 18:39
      Jak Wam się podoba taka sukienka z koła? :) szycie.blox.pl/2012/07/Skolowalam-szaraka.html Mogłaby się pojawić w kolekcji jesiennej, w różnych wariantach kolorystycznych. Ten szaro-czarny jest bardzo zachowawczy;) Aż się prosi o mocniejszy kontrast... ;)
      • veev Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 30.07.12, 19:42
        Platonicznie mi się bardzo podoba, właśnie w wersji szaro-czarnej (i widziałabym inne wersje "monochromatyczne", tzn. np. jaśniejszy i ciemniejszy fiolet albo rudy+czekolada, albo beż+taupe. I jeszcze odwrotnie, granat z białym pasem. Albo z czerwonym, żeby nie było, że jasne w talii pogrubia).

        Chociaż model chyba nie dla mnie, bo a) średnio wyglądam w spódnicach z koła, wolę linię A albo ołówek*, b) być może to czysto subiektywne, ale taka ukośna linia pod biustem sprawia wrażenie, że piersi "patrzą" na boki i w dół, a tego wrażenia nie lubię. Generalnie (smuteczek) to chyba raczej kiecka dla młodszych i chudszych ;)

        *Po namyśle: (koncert życzeń mode=on) akurat chyba zrobić drugą wersję z ołówkowym dołem by się dało bez większego problemu? :)
        • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 17:56
          Wersję z ołówkowej dołem da radę zrobić bez problemu;)
          Ta ukośna linia wcale nie sprawia wrażenia, że piersi patrzą na boki i w dół - możliwe, że to kwestia ujęć, ale na żywo jest bardzo dobrze:)
          • veev Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 18:52
            urkye napisała:

            > Ta ukośna linia wcale nie sprawia wrażenia, że piersi patrzą na boki i w dół -
            > możliwe, że to kwestia ujęć, ale na żywo jest bardzo dobrze:)

            Ajajaj, nie chodziło mi o to, że to u Ciebie tak wygląda, bo zupełnie nie! :) U Ciebie jest bdb :)

            Po prostu u mnie jest taki efekt (i być może tylko ja go widzę w ogóle) i unikam takich ukośnych cięć w ciuchach, nawet jeśli nad tym jest odpowiednia ilość miejsca na biust i cała reszta jest ok. Ale ja jestem od Ciebie pewnie o jakieś trzy rozmiary większa i mam zupełnie inne proporcje wszystkiego, więc nie ma co porównywać.

            A co do ołówka jeszcze: to jest jedna z moich ulubionych kiecek:
            www.asos.com/ASOS/ASOS-Sexy-Pencil-Dress-with-Pockets/Prod/pgeproduct.aspx?iid=667555
            Ona jest z grubej, mięsistej, "zbitej" dzianiny (coś jak Wasze francuskie bluzki, tylko bardziej). Ten materiał nie zwisa i nie leje się ani nie odkształca (tzn. np. nie robi wypchanego worka na pupie), tylko po prostu dobrze się układa, bez przyklejania się do ciała. I fason dołu tej kiecki jest IMO bezbłędny - i to mniej więcej sobie wyobrażałam, pisząc o ołówkowym dole. Przy czym mam ją w rozmiarze 16, który nie jest na mnie obcisły, tylko po prostu przyjemnie dopasowany (w 14 albo i 12 też bym się zmieściła, ale w 14 pewnie byłoby gorzej, a 12 byłaby właśnie obcisłą tubą, przez którą byłoby widać wszystko łącznie z koronką przy majtkach).

            Tak w ogóle bardzo chętnie widziałabym u Was sukienki z tkanin, ale domyślam się, że i koszt większy, i problemów z dopasowaniem/krojem więcej
            • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 02.08.12, 18:26
              Sukienka jest śliczna! :))))

              A z tkaninowymi kieckami jest dokładnie tak, jak piszesz - niestety finansowo są "trudniejsze" niż dzianinowe, więc musimy jeszcze się z nimi troszkę wstrzymać. Ale mam nadzieję, że na lato 2013 coś się pojawi :)
          • kk345 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 00:17
            > Wersję z ołówkowej dołem da radę zrobić bez problemu;)

            To teraz trzeba uszyć obie wersje dołu w rozmiarze 42- ocenimy, jak lezy i co robi z biodrami każda wersja ;P
            • felisdomestica Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 00:53
              ołówkową sukienkę z cienkiej dzianiny uszyło Biubiu (Messina) i chyba nie za bardzo sie sprzedaje.
              Kurcze, za moich młodych lat z dzianiny to się dresy i piżamy szyło, a teraz elegancja...
              • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 06:32
                No bo z takiej cienkiej dzianiny to faktycznie masakra, zgadzam się. Ale to nie znaczy, że ołówek z każdej dzianiny to masakra, bo w przypadku czegoś grubszego jest ok - takie sukienki jak zalinkowała Veev, z grubszej dzianiny, leżą w porządku.
              • kis-moho Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 21:24
                felisdomestica napisała:

                > ołówkową sukienkę z cienkiej dzianiny uszyło Biubiu (Messina) i chyba nie za ba
                > rdzo sie sprzedaje.

                Z Messiną jest chyba problem z jakością materiału (masakrycznie się mechaci), nie z krojem.
                • anika772 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 23:54
                  > Z Messiną jest chyba problem z jakością materiału (masakrycznie się mechaci), n
                  > ie z krojem.
                  To prawda, moja po dwóch praniach (ręcznych!) zmechaciła się okropnie.
      • pierwszalitera Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 30.07.12, 20:03
        urkye napisała:

        > Jak Wam się podoba taka sukienka z koła? :) rel="nofollow">szycie.blox.pl/2012/07/Skolowalam-szaraka.html Mogłaby się pojawić w kolekcji jesiennej, w różnych wariantach
        kolorystycznych. Ten szaro-czarny jest bardzo zachowawczy;) Aż się prosi o mocniejszy kontrast... ;)

        Dla mnie jest to sukienka typu: wszystkim się podoba, każda chciałaby nosić, ale mało która wygląda w niej dobrze". Na wszystkich zdjęciach pokazałaś bowiem, że masz fantastyczną figurę, z rewelacyjną talią i ładną linią bioder, a w tej sukience moim zdaniem wyglądasz najmniej zgrabnie. Sukienka może i podkreśla talię, ale ma tendencję do pogrubiania brzucha i dziewczyny spoza rozmiaru 34-36 będę wyglądały w niej jak mała karuzela. Lekko rozkloszowana, owszem, wtedy można nieco zakamuflować mniej idealny brzuszek i biodra, większość kobiet wygląda w takim kroju dobrze, ale koło to jest coś dla szczuplusieńkich z wąskimi biodrami i absolutnie płaskim brzuchem. No chyba, że o takich właśnie myślałaś. Ale nie wątpię, że sukienka będzie wzbudzała zachwyt, bo chętnie nosiłbyśmy się jak Audrey Hepburn, tylko zapominamy, że nie mamy jej sylwetki. ;-)
        • anika772 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 30.07.12, 23:57
          Niestety nie dla mnie. To czarne za bardzo przyciąga uwagę do biustu, nie chcę takiego efektu. Koło mnie poszerzy, też nie chcę tego efektu. Będzie mi w niej zimno jesienią, bo ma krótkie rękawy.
          Uparcie lobbuję o sukienki z nierozciągliwych tkanin:-)
          • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 17:53
            Lobbowanie przyjęte:) Sukienki z tkanin będą później, na razie koszty szycia nas by prztłoczyły, wolimy pójść w inne fasony :)
            Ale za rok... Może się uda :)
      • kk345 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 30.07.12, 23:56
        Obawiam się, ze sukienka nie sprawdzi się powyżej rozmiaru 38:) Jest bezlitosna dla brzucha, talii i fałdek na plecach- chociaż i tak mniej bezlitosna, niż proponowana tu wersja z dołem ołówkowym:)
        • veev Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 09:48
          kk345 napisała:

          > Obawiam się, ze sukienka nie sprawdzi się powyżej rozmiaru 38:) Jest bezlitosna
          > dla brzucha, talii i fałdek na plecach- chociaż i tak mniej bezlitosna, niż pr
          > oponowana tu wersja z dołem ołówkowym:)

          Etam. W dobrze skrojonym ołówku każdemu jest dobrze ;)
          Pod warunkiem oczywiście, że to nie będzie obcisła tuba z cienkiej dzianinki (ani luźna prosta tuba z czegobądź) tylko spódnica uszyta z uwzględnieniem faktu, że kobieta się przewęża tu i ówdzie i że nie jest dwuwymiarowa.
          • kk345 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 10:10
            > Etam. W dobrze skrojonym ołówku każdemu jest dobrze ;)
            W dzianinowym??? NO daj spokój, w pewnym rozmiarze dzianinowy ołówek staje się tubą i przestaje zdobić:)
            • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 10:14
              Yyy, nie wiem, może mam klapki na oczach i nie mam lustra, ale uważam, że w swoich dzianinowych ołówkach w rozmiarze 42 wyglądam dobrze :P
              Ale oczywiście rozumiem, że być może ktoś inny o mojej figurze czułby się jak wieloryb, ja się nie czuję ;)
              Co nie znaczy, że nie ma fasonów, które wyglądają na mnie źle, bo oczywiście, że są, ale akurat w moim przypadku na pewno nie są to ołówki.
              • pierwszalitera Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 10:45
                yaga7 napisała:

                > Yyy, nie wiem, może mam klapki na oczach i nie mam lustra, ale uważam, że w swo
                > ich dzianinowych ołówkach w rozmiarze 42 wyglądam dobrze :P

                Bo to nie od rozmiaru zależy, a od proporcji i stanu ciała. Widziałam dziewczyny noszące rozmiar 36 ze zdeformowaną tłuszczykiem talią i trzęsącym się brzuszkiem oraz potężne kobiety, sporo powyżej rozmiaru 42 z figurą jak najbardziej wartą podkreślania. Moim osobistym zdaniem jednak, na ołówkowy dół najlepsze są nieco sztywne tkaniny, trzymające stale fason. To jest w noszeniu bardziej komfortowe od miekkiej, podkreślającej wszystko dzianiny. Zaletą dzianiny jest, że sobie lata i spływa, nadaje się więc świetnie na luźniejsze doły, ale koło to jest trochę za dużo materiału, nieco szersza linia A jest lepsza, nie tworzy się aż tyle fałdek na brzuchu:

                https://woman.brigitte.de/asset/Image/briwoman/4-mode-schoenheit/4-1-mode/marilyn-monroe-stil/kleid-rot-arsvivendi.jpg
                • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 10:59
                  No właśnie, mnie się też wydaje, że to po prostu zależy od kilku czynników i nie można powiedzieć, że powyżej / poniżej jakiegoś rozmiaru jakiś fason z założenia kompletnie odpada u wszystkich.
                  • pierwszalitera Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 11:25
                    yaga7 napisała:

                    > No właśnie, mnie się też wydaje, że to po prostu zależy od kilku czynników i ni
                    > e można powiedzieć, że powyżej / poniżej jakiegoś rozmiaru jakiś fason z założe
                    > nia kompletnie odpada u wszystkich.
                    >

                    Pisząc, że coś nie sprawdzi się powyżej 36 nie ma się zwykle na myśli, że żadna kobieta powyżej tego rozmiaru tego fasonu nosić nie może. Na pewno znajdą się i takie. Jednak statystycznie biorąc takich kobiet będzie mniej niż w mniejszych rozmiarach. Tutaj szansa na nienaganną sylwetkę, podobnie jak możliwości wyboru fasonu są po prostu większe. A producentka chce pewnie, by produkt sprzedawał się dobrze w każdym rozmiarze.
                    Swoją drogą, komentarze na blogu wypadają nieco korzystniej dla sukienki niż tu na forum. Mam wrażenie, że dziewczyny pisząc tam o "podkreślaniu atutów kobiecości" oceniają bardziej modelkę, która niewątpliwie ładnie wyglądałaby nawet w worku, a mniej indywidualną przydatność sukienki przekładającą się na późniejszy zakup.
                    • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 11:30
                      Odnosiłam się do zdania wyżej, że "w pewnym rozmiarze dzianinowy ołówek staje się tubą i przestaje zdobić:) "
                      A mnie się wydaje, że to zależy - ja osobiście nie lubię takich kategorycznych stwierdzeń, bo to wszystko zależy ;)

                      A co do reszty, to masz rację, że "statystycznie biorąc takich kobiet będzie mniej niż w mniejszych rozmiarach. " Wiadomo.

                      A sukienki z koła ja osobiście i tak nie kupię, bo wiem, że u mnie się nie sprawdzi. Ale ołówki się sprawdzają, dlatego broniłam ołówków ;)
                • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 17:49
                  Pozwolę sobie się nie zgodzić z zarzutem, że koło tworzy wiele niepotrzebnych fałdek na brzuchu. W moim odczuciu koło świetnie maskuje ew. nierówności - chociażby wbijające się w pośladki majtki. Jeśli miałabym na bazie swoich doświadczeń z sukienkami dzianinowymi określić, jaki krój wymaga bardziej "zbitej" struktury ciała, to zdecydowanie jest to dół ołówkowy. Takie koło przełknie praktycznie wszystko. A ołówek już jest bardziej wymagający;) A ilość materiału - czyli pełne koło zamiast formy litery "A" w moim odczuciu działa tylko na korzyść - zwiększa ilość załamań materiału, co optycznie jeszcze lepiej maskuje.
                  Oczywiście mówimy o spływającej dzianinie, bo w przypadku tkanin sytuacja nie wygląda tak samo.

                  Nie zgadzam się też z argumentem, że koło poszerza biodra/uda - w moim odczuciu w tej sukience mam optycznie mniejsze biodra, niż normalnie. Dla porównania - w zwykłych jeansach mam je o wiele bardziej "wybiające się" na pierwszy plan;)

                  Jeszcze w kwestii dziewczyn z tłuszczykiem w rozmiarze 36 - to prawda, sama mam problem z fałdkami w okolicy nadtaliowej na plecach i podtaliowej po bokach, więc jest to w pełni prawdziwe. Koleżanki - noszące większe rozmiary - te obszary mają w o wiele lepszej kondycji. Kwestia genów, ot co;)
                  • madzioreck Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 18:16
                    Jeśli miałabym na bazie swoich doświadcze
                    > ń z sukienkami dzianinowymi określić, jaki krój wymaga bardziej "zbitej" strukt
                    > ury ciała, to zdecydowanie jest to dół ołówkowy.

                    Też tak uważam... mimo, że jestem szczupła, to pod bardziej przylegającym ołówkiem odbija się dosłownie wszystko, łącznie z tym, co między wcięciem pachwin ;) Dla mnie to akurat w dzianinie trudny fason.

                    A ilość materiału - czyli
                    > pełne koło zamiast formy litery "A" w moim odczuciu działa tylko na korzyść - z
                    > większa ilość załamań materiału, co optycznie jeszcze lepiej maskuje.

                    No właśnie... przecież pod szeroka spódnicą totalnie nie widać ud ani bioder...

                    Uszyj, uszyj, tak dawno mi się marzy sukienka z koła...:)
                    • pierwszalitera Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 22:53
                      madzioreck napisała:

                      > No właśnie... przecież pod szeroka spódnicą totalnie nie widać ud ani bioder...

                      Moim zdaniem, to nie całkiem tak, że jak czegoś nie widać, to wygląda na szczuplejsze. Nie zgodzę się też z Urkye, że ta sukienka wyszczupla jej biodra, moim zdaniem jest zupełnie przeciwnie i ta sukienka dodaje jej kilogramów, bo robi wrażenie obfitych bioder pod spodem, znacznie ofitszych niż są w rzeczywistości. Do tego przy dużym biuście ten dół skraca jakoś tak nieładnie proporcje. Mnie się osobiście nie podoba, ale oczywiście nie znaczy to, że sukienka nie będzie się sprzedawać.
                      • kis-moho Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 22:58
                        Nie zgodzę się też z Urkye, że ta sukienka wyszczupla jej biodra, moim
                        > zdaniem jest zupełnie przeciwnie i ta sukienka dodaje jej kilogramów, bo robi
                        > wrażenie obfitych bioder pod spodem, znacznie ofitszych niż są w rzeczywistości
                        > . Do tego przy dużym biuście ten dół skraca jakoś tak nieładnie proporcje.
                        > Mnie się osobiście nie podoba, ale oczywiście nie znaczy to, że sukienka nie bę
                        > dzie się sprzedawać.

                        Moim zdaniem to nie jest kwestia koła (chociaż widzę, o co Wam chodzi, o te marszczenia przy talii, tak?), tylko mocnego kontrastu z czarnym. Ja mogę sobie tą sukienkę wyobrazić nawet z jednego koloru, albo z jakąś bardziej subtelną wstawką, i od razu byłoby lżej.
                        Plus pasek na biuście wolałabym w kolorze sukienki, nie wstawki.
                        (pisałam już na blogu, ale skoro dyskusja tutaj taka żywa...)
            • kasienka.body Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 12:38
              > W dzianinowym??? NO daj spokój, w pewnym rozmiarze dzianinowy ołówek staje się
              > tubą i przestaje zdobić:)

              ee, nie prawda :) Mam sporo dzianinowych ołówkowych sukienek (rozm. ok. 44) i w takich wyglądam najlepiej. Nie robi się tuba, są dopasowane, ale nie oblepiają ciała :)
      • madzioreck Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 00:10
        Ta czarna wstawka podoba mi się średnio, ale ogólnie - super, będzie moja :D
      • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 06:38
        Dla mnie fason odpada, bo pewnie i tak będzie mieć odcięcie nie w mojej talii, a po drugie nie sądzę, żeby to był fason do mojej figury, wolę sukienki bardziej przy ciele, ewentualnie dół w linię A. Ale nie koło. Z trzeciej strony nigdy takiej nie mierzyłam, więc sobie gdybam.
        Ale dla mnie to fason wybitnie letni, do sandałków itp., a nie do jesiennych kozaków ;)
        • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 17:52
          > Ale dla mnie to fason wybitnie letni, do sandałków itp., a nie do jesiennych ko
          > zaków ;)

          No właśnie... Kurczę, już sama nie wiem, czy jej sens puszczać ją na jesień, czy nie lepiej poczekać na wiosnę? Bo realnie dopiero w okolicy września by się pojawiła... Z drugiej strony moja kumpela z pracy twierdzi, że to w niczym nie przeszkadza i ona by ją nosiła... Kolorowe ponczochy, żakiety - można dowolnie dodawać. A i grube kozaki wyglądałyby dość nietypowo i kontrastowo... Ach te dylematy:P
          • yaga7 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 17:57
            Jeżeli te sondy, które macie na stronie sklepu, się jakoś z sensem przekładają na faktycznie wyniki sprzedaży, to może zrób sondę?
          • milstar Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 01.08.12, 03:06
            urkye napisała:

            > > Ale dla mnie to fason wybitnie letni, do sandałków itp., a nie do jesienn
            > ych ko
            > > zaków ;)
            >
            > No właśnie... Kurczę, już sama nie wiem, czy jej sens puszczać ją na jesień, cz
            > y nie lepiej poczekać na wiosnę? Bo realnie dopiero w okolicy września by się p
            > ojawiła... Z drugiej strony moja kumpela z pracy twierdzi, że to w niczym nie p
            > rzeszkadza i ona by ją nosiła... Kolorowe ponczochy, żakiety - można dowolnie d
            > odawać. A i grube kozaki wyglądałyby dość nietypowo i kontrastowo... Ach te dyl
            > ematy:P

            Jeśli chodzi o mnie, to letnich sukienek mam trochę,niej letnią za to tylko jedną: winną kieskę, która ma krótki rękaw, więc jesienią też jej za długo nie ponoszę. Jakaś jesienno - zimowa by mi się przydała. Nie podoba mi się tylko kontrast, zwłaszcza z dodatkiem marszczenia u góry - moim zdaniem to trochę za dużo.
            • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 02.08.12, 18:24
              Mam już wstępnie opracowany nowy krój sukienki typowo jesiennej, z grubszej dzianiny i z rękawami 3/4. I nie bufkami ;) Dekolt kwadratowy/lekko s kształcie serca. No i planuję ją do kolan minimum. Jak wreszcie będę miała trochę więcej wolnych wieczorów, to ją odszyję - bardzo jestem ciekawa Waszych opinii :)
              • anika772 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 02.08.12, 20:05
                Rękaw 3/4, I love you:-) Jeśli o mnie chodzi, to do kolan maximum. Albo całkiem maxi, ale dotąd tylko latem praktykowałam. W życiu nie trafiłam na spódnicę/sukienkę kończącą się gdzieś na łydce, w której wyglądalabym dobrze.
                • kis-moho Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 02.08.12, 20:27
                  > Rękaw 3/4, I love you:-) Jeśli o mnie chodzi, to do kolan maximum. Albo całkie
                  > m maxi, ale dotąd tylko latem praktykowałam. W życiu nie trafiłam na spódnicę/s
                  > ukienkę kończącą się gdzieś na łydce, w której wyglądalabym dobrze.

                  No właśnie, ja też... Nie jestem fanką sukienek do pół uda, w których nie można sensownie usiąść, ale zawsze mi się wydawało, że sukienki tuż powyżej kolana są najkorzystniejsze dla większości sylwetek, a tylko niesamowicie wysokie i szczupłe osoby mogą sobie pozwolić na kaprysy do połowy łydki. Dlatego niezmiernie mnie dziwią pytania o taką długość sukienek...
                  • veev Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 02.08.12, 21:32
                    kis-moho napisała:

                    > No właśnie, ja też... Nie jestem fanką sukienek do pół uda, w których nie można
                    > sensownie usiąść,

                    O to to. Ja nie mam problemu z pokazywaniem nóg na praktycznie całej długości, ale jak przy siedzeniu kiecka odsłania manszetę od pończochy (a rajstopy noszę bardzo rzadko), to jest kiepsko. Tzn. są okazje, kiedy jest fajnie, ale takie mało wyjściowe raczej ;)

                    Głosuję za opcją tuż przed kolano albo równo do kolan (przy czym ja raczej z tych wyższych z dłuższymi nogami, więc może się okazać, że planowane "równo do kolan" i tak wypada u mnie powyżej).

                    Rękaw 3/4 i kwadratowy dekolt - LIKE :)
                    • urkye Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 03.08.12, 07:09
                      Takie widoczne pończochy mi też przeszkadzają, więc spokojnie, długości wybieram takie, żeby pończoch nie było widać - próby przeprowadzam na sobie:)
                  • kasienka.body Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 03.08.12, 12:49
                    > zupłe osoby mogą sobie pozwolić na kaprysy do połowy łydki. Dlatego niezmiernie
                    > mnie dziwią pytania o taką długość sukienek...

                    Ale chyba większość tych co pyta o długie ma na myśli takie, żeby zakryły kolano, nie całkiem midi do łydki. Dla mnie wystarczy te 100-103 cm, nie mniej. Chociaż długość midi też mi się podoba i całkiem nieźle w takiej wyglądam, mimo, że nie jestem szczupła.
                    • kis-moho Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 03.08.12, 12:58
                      > Ale chyba większość tych co pyta o długie ma na myśli takie, żeby zakryły kolan
                      > o, nie całkiem midi do łydki. Dla mnie wystarczy te 100-103 cm, nie mniej.

                      Wg. mnie już zakrywające kolano nieco skracają nogi (ale ja mam bardzo krótkie), ale przy samych kolanach masz rację, nie wszyscy lubią je pokazywać. Dla mnie z kolei idealne jest 98 cm (tak myślę, moja Messina taka jest i ma idealną długość) - biorąc pod uwagę różnice we wzroście i długości nóg wcale nie mówimy o istotnych różnicach. Mi się zawsze wydawało, że dyskusja toczy się o 10 cm :o)
                    • kasiamat00 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 05.08.12, 15:26
                      Kwestia wzrostu - dla mnie 100 cm to absolutne maksimum długości sukienki, optimum to 95 cm. Dlatego optuję za 100 cm, wszyscy będą szczęśliwi ;)
      • mszn Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 09:33
        Góra bardzo fajna, ale koło to chyba za dużo - mam wrażenie, że wielu osobom może to dodawać za dużo bioder. Ale trochę bardziej obfite A - jak najbardziej. A i materiału mniej pójdzie ;)
      • paskudek1 Re: Wzór - sukienka z koła, prośba o opinie :) 31.07.12, 11:31
        jak nie będzie miała V na plecach..... :) wzór mi się bardzo podoba
    • genepi Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 11:30
      Na obwód talii 74 cm oraz 104 cm w biuście wzięłam rozmiar 42oo/ooo
      Zacznę od plusów:
      bardzo ładny kolor, intensywna czerwień. Podoba mi się koncepcja wody z tyłu, uważam ją za ciekawą.
      Niestety bluzka jest obcisła i uszyta z bardzo cieniutkiej dzianinki, widać więc nie tylko fałdki brzuszne ale także odcinają się szwy i koronka biustonosza, widać również sutki choć nigdy nie było to problemem w innych bluzkach z dzianiny.

      Woda z tyłu jest trudna do ładnego ułożenia samodzielnie, może to kwestia tego że z przesyłki wyszła pomięta, pewnie po praniu i prasowaniu będzie równa i górna krawędź wody może nie będzie przysparzać aż takich problemów. Ale na razie pomimo usilnych starań nie udało mi się jej schludnie i atrakcyjnie ułożyć.
      I chociaż jest obcisła to u mnie na biodrach odstaje. Nie jest to wielką wadą, ale jak ktoś ma wąskie biodra to warto o tym pamiętać.

      • yaga7 Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 11:32
        A masz porównanie z tubami?
        Jeżeli tak, to czy to ta sama dzianina i jak leżą na Tobie tuby?
        • genepi Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 11:36
          Niestety z tubami nie. Mam porównanie z francuskim błękitem i to całkowicie zupełnie inne tkaniny, błękit był gruby i mięsisty, z takim kiciem pod spodem.
          Wodnik jest cienki.
          • yaga7 Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 11:41
            Tak, to tuby też są z cieńszego niż błękit i wydawało mi się, że w wątku gdzieś widziałam info, że wodniki to ten sam materiał jak tuby. Ja ze swoich tub akurat jestem zadowolona, ale po Twojej recenzji się zaczęłam zastanawiać, czy jednak przypadkiem wodniki nie są jeszcze z innego materiału, skoro tak źle go oceniasz :)
            No nic, czekam na swoje wodniki, zobaczymy.
            • veev Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 17:16
              Na moje niefachowe oko wodnik i tuba są z tego samego materiału (właśnie do mnie przyszły obie w wersji czarnej).
        • yaga7 Mój Wodnik 42o/oo 01.08.12, 20:52
          Przyznam się, że na początku ta woda z tyłu to mi się średnio podobała (bo wolę z przodu), ale stwierdziłam, że jak nie zaryzykuję, nie będę wiedzieć. No i dobrze zrobiłam, bo bluzki leżą fajnie - mam czarną i czerwoną. Czarna leży ciut lepiej, bo ma ciut grubszy materiał, ale czerwona też może być.
          Mogłyby być dłuższe o parę centymetrów, ale Luby stwierdził, że mam hopla z tymi długimi bluzkami, bo te wyglądają bardzo dobrze.
          Rozmiarowo są OK.
          Bardzo mi się podoba to, że to odcięcie pod biustem wypada ciut niżej i ładnie się układa - zwykle odcięcia podbiustowe często lądują u mnie na biuście. A tu jest sporo poniżej.

          Jestem zadowolona :)
          • kasienka.body Re: Mój Wodnik 42o/oo 01.08.12, 22:03
            Ja zamówiłam czarną i różową :)
            Bardzo mi się podobają obie, dziś już czarna przetestowana :)
            Też miałam początkowo wahnięcie, czy nie za krótkie są, ale nie, w noszeniu są akurat.

            Mam tylko jeden problem - zarówno z wodnikami jak i z tubami, bo to ten sam materiał. A mianowicie - strasznie zostawiają mi pyłki na ciele, nie wiem czy to wina materiału, czy mojego ciała - teraz głównie upały, ja jestem prawie notorycznie mokra (b. dużo ćwiczę -> dużo piję -> sporo tej wody ze mnie wyłazi).
            I potem cały dekolt, pachy i okolice w czarnych/różowych/fioletowych pyłkach ;)
            • beata-1978 Re: Mój Wodnik 42o/oo 02.08.12, 13:17
              Ja tak miałam w czarnej tubie (a to a sama tkanina) - po pierwszym ubrania miałam pachy, część biustu i brzuch sinoczarne. Wyglądałam jakby mnie ktoś ostro pobił. Po kilu praniach bluzka przestała mnie "kolorować". Z czerwoną i szarą tubą nie mam tego problemu.
              • kasienka.body Re: Mój Wodnik 42o/oo 02.08.12, 13:35
                czyli to jednak kwestia materiału. Tuby prałam dopiero chyba raz czy dwa, więc mam nadzieję, że ten efekt w końcu zniknie :) Różowa tuba też mnie malowała, nie pamiętam jak fiolet, ale chyba też lekko, chociaż niewątpliwie czarna najbardziej :)
                • urkye Re: Mój Wodnik 42o/oo 02.08.12, 18:17
                  Zaskoczyłyście mnie tym brudzeniem... hmmm... na moich niczego takiego nie zauważyłam, ale możliwe, że po prostu jestem ślepa:P
                  Podczas pierwszego noszenia możecie zauważyć małe, luźne puszki - pozostałość po szyciu/nożu od overlocka, ale one powinny zniknąć po praniu i na pewno nie brudzą;)
                  No nic, grunt, że po praniu problem znika :)
                • kk345 Re: Mój Wodnik 42o/oo 02.08.12, 22:32
                  Ja mam czarną i nie brudzi:) Chyba, ze moja jest z innej partii materialu?
                  • urkye Re: Mój Wodnik 42o/oo 03.08.12, 07:06
                    Sample dla nas szyłam z tej samej partii materiału, co późniejsze tuby :)
                    • urkye Re: Mój Wodnik 42o/oo 03.08.12, 07:08
                      Sprecyzuję - co pierwsza partia tub i spaghetti. Bo potem, przy drugiej partii tub, była kolejna belka. Ale ciągle to jest ta sama dzianina z punktu widzenia producenta.
          • urkye Re: Mój Wodnik 42o/oo 02.08.12, 18:22
            Uff:) To się bardzo cieszymy :)
      • urkye Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 17:37
        Dzięki za recenzję:)

        Genepi, Wodniki są uszyte z dokładnie tych samych dzianin, co tuby. Ta dzianina jest cieńsza niż ta z Francuzek i Kiesek, między kolorami też jest pewna rozbieżność w odczuwalnej grubości. Teoretycznie powinny być identyczne, bo to ta sama rodzina, powinny różnić się tylko kolorem. Jednak na żywo zauważamy delikatne różnice i tak: czarna jest najgrubsza, potem zielona/szara/fioletowa i końcu czerwona. Czerwona jest z nich najcieńsza. Zaś w dotyku naszym zdaniem to fioletowa jest najmilsza :)

        Co do układalności wody - warto złozyć ją na pół (wyczujesz linię projektowanego zgięcia - to jest miejsce, gdzie woda się załamuje na środku ramienia), wtedy zdecydowanie najfajniej się układa. Tak mamy ją ułożoną na zdjęciach sklepowych.
        Co do grubości - Kasia w szarym wodniku ma pod spodem Freyę Eleanor, szary kolor jest już na tyle gruby, że szwy się tylko minimalnie przebijają. W czarnej prawdopodobnie byś nic nie zauważyła;)
        • genepi Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 31.07.12, 18:26
          Gdyby tylko ten czarny był czerwonym...
      • anika772 Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 02.08.12, 20:13
        Czy wodniki wypadają mniejsze niź spaghetti i dwulicowe? Moje pierwsze spaghetti wzięłam 42o/oo (mam 102-80-102, czyli w talii więcej niź Ty), jest luźnie wszędzie, a najbardziej na brzuchu. Dwulicowe wzięłam 40o/oo i są idealne. To jak celować w wodniki?
        • veev Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 02.08.12, 21:24
          anika772 napisała:

          > Czy wodniki wypadają mniejsze niź spaghetti i dwulicowe? Moje pierwsze spaghett
          > i wzięłam 42o/oo (mam 102-80-102, czyli w talii więcej niź Ty), jest luźnie wsz
          > ędzie, a najbardziej na brzuchu. Dwulicowe wzięłam 40o/oo i są idealne. To jak
          > celować w wodniki?

          Ja mam wodnika 42o/oo i tubę 40oo/ooo i mam wrażenie, że są porównywalne (wymiary 104-82-98). Właściwie tuba z mniejszą częścią biustową też by pewnie była ok.
          Ale wydaje mi się, że to raczej kwestia innego kroju niż faktycznie różnic rozmiarowych.
        • urkye Re: Wodnik 42oo/oooo recenzja 03.08.12, 07:16
          W Wodnikach zrezygnowaliśmy z dodawania dodatkowych cm zapasu w talii, tak jak to miało miejsce w groszkach i tubach - to się nie sprawdziło, bo klientki zaniżały rozmiar, aby dostać większe dopasowanie w talii. Osobną kwestią są koperty, te z Dwulicówek były bardzo hojne;) Wodniki są w biuście tabelkowe.
          W Wodnikach (i wszystkich kolejnych fasonach dzianinowych) najlepiej sugerować się więc tabelką. U Ciebie powinno być OK 40oo/ooo i 42o/oo - zależy, jak mocno chcesz mieć ją dopasowaną w talii. Na zdjęciach sklepowych mam 36oo/ooo, więc możesz zauważyć minimalny luz w talii, jaki prawdopodobnie by był u Ciebie w rozmiarze 42. Zaś u Czarnej Kasi, Kasi i Oli bluzki są w talii minimalnie mniejsze, niż sugeruje tabelka, więc mogą dać Ci obraz jak będzie dopasowany rozmiar 40. Mam nadzieję, że pomogłam :)
          • pierwszalitera Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 09:43
            urkye napisała:

            > W Wodnikach zrezygnowaliśmy z dodawania dodatkowych cm zapasu w talii, tak jak
            > to miało miejsce w groszkach i tubach - to się nie sprawdziło, bo klientki zani
            > żały rozmiar, aby dostać większe dopasowanie w talii.

            Bardzo jestem za tabelkowością i porównywalnością wszystkich modeli. Nieprzewidywalność rozmiaru doprowadza mnie do rozpaczy. Oczywiście zawsze będę jakieś minimalne rozbieżności zależne od tkaniny i fasonu, ale nie znoszę doszukiwania się w recenzjach, jaki rozmiar wziąć tym razem, bo model ma jakieś zapasy, albo i nie. Sama mam teraz trzy rozmiary. Od Groszków w rozmiarze 40, które wzięłam z ostrożności, bo nie lubię zbyt opiętych ciuchów, poprzez czarną Tubę w rozmiarze 38, po Czerwoną Tubę w rozmiarze 36, która w sumie leży najlepiej i na pewno nie jest zbyt obcisła. Ani w talii, ani w biodrach, a z tabelki wychodzi mi dobre 38. Nie lubię zaniżania i łaskotania sobie ego rozmiarem. 36 to ja nosiłam 20 lat temu, kiedy w talii miałam 63cm, a w biodrach 90. To jakieś 10 kg i 10 cm w każdym miejscu mniej od stanu aktualnego. Nie wiem, dlaczego dzisiejsze 36 jest takie obszerne, ale kiedy widzę w niektórych biuściastych sklepach (nie Urkye) modelki wyglądające wizualnie na sporo okrąglejsze ode mnie, noszące rozmiar 36, to coś tu nie gra. I nie wiem wtedy, czy tabelka podana na stronie ma w ogóle jakieś zastosowanie, a na loterię wysyłkową mam małą ochotę. Dlatego fajnie by było, gdyby zarówno w talii i biodrach oraz w biuście człowiek wiedział czego może oczekiwać, to również dla producenta oznacza mniej odsyłanych produktów, a dla klientek liczących po cichu na obszerniejsze rozmiary można po prostu rozszerzyć rozmarówkę w górę? Co za różnica, jak wysoki numerek się nosi? Ja moje metki i tak odpruwam.
            • yaga7 Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 09:46
              Może to jeszcze zależy od osobistego gustu czy wrażliwości, czy czegoś tam?

              Bo ja tuby, wodniki i winną kieskę mam w tym samym rozmiarze i wszystko gra i pasuje.
              Nie mówię, że wszystko leży identycznie, ale na pewno pasuje dobrze, żadne kombinacje rozmiarowe nie są potrzebne.
              • pierwszalitera Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 10:40
                yaga7 napisała:

                > Bo ja tuby, wodniki i winną kieskę mam w tym samym rozmiarze i wszystko gra i p
                > asuje.
                > Nie mówię, że wszystko leży identycznie, ale na pewno pasuje dobrze, żadne komb
                > inacje rozmiarowe nie są potrzebne.
                >

                No ja też chodzę we wszystkich trzech rozmiarach i one jakoś wszystkie na mnie pasują. Żadnego nie wymieniałam. Groszki w rozmiarze 40 nie leżą aż tak bardzo inaczej niż Tuba 36. To w końcu dzianina. Mam mniej więcej też mojego rozmiarowego faworyta, ale czy mogę być pewna, czy przy innym kroju będzie podobnie? Najchętniej brałabym tabelkowy rozmiar 38 i jeżeli raz byłyby ze względów produkcyjnych odrobinkę luźniejszy, a raz odrobinkę opięty, to nie byłoby problemu.
                • yaga7 Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 10:54
                  pierwszalitera napisała:

                  Naj
                  > chętniej brałabym tabelkowy rozmiar 38 i jeżeli raz byłyby ze względów produkcy
                  > jnych odrobinkę luźniejszy, a raz odrobinkę opięty, to nie byłoby problemu.

                  No i mi się wydaje, że tak właśnie jest :)
                  • kis-moho Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 11:05
                    > Naj
                    > > chętniej brałabym tabelkowy rozmiar 38 i jeżeli raz byłyby ze względów pr
                    > odukcy
                    > > jnych odrobinkę luźniejszy, a raz odrobinkę opięty, to nie byłoby problem
                    > u.
                    >
                    > No i mi się wydaje, że tak właśnie jest :)

                    Też mi się wydaje, że tak jest. Groszki mam w 34 i 36, oba leżą dobrze w biuście, oba są nieco za wąskie w ramionach (ale to już inna historia). Tuba 34 leży w talii i biuście świetnie, 36 była już za duża, ale powodem jest nieco inny materiał niż groszkowy, który się tak łatwo nie dopasuje do ciała, tylko będzie odstawać. Tak że wydaje mi się, że powtarzalność jest. Wodnika nie mierzyłam, więc trudno mi powiedzieć jak to wygląda. Plus różnica z zapasami dotyczyła większych rozmiarów, więc może ja na moich egzemplarzach nie zobaczę różnicy.
                    Natomiast zgadzam się co do vanity sizing. 34 to ja nosiłam w liceum, i to było już naprawdę dość dawno temu. Teraz noszę 36-38, albo S na zmianę z M. Nie do końca mi się podoba to zaniżanie rozmiarów, tym bardziej, że realne 34 po prostu wypadają z rozmiarówki, a realne 44 mogą się przez literkę nie zdecydować na zakup, chociaż ciuchy są jak najbardziej na nie pasujące.
                    Inna sprawa to to, że nowe firmy nieco dopasowują rozmiarówkę po wejściu na rynek. Ja po cichu liczę na poszerzenie ramion u Urkye. OnlyHer też nieco zwęziło po pewnym czasie obwody, bo takie było zapotrzebowanie rynku. To moim zdaniem normalny proces, część założeń weryfikuje się "w praniu".
                    • yaga7 Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 11:13
                      Oo, też bym była za poszerzeniem ramion :)

                      Co do vanity sizing, to mnie to osobiscie nie przeszkadza, bo dzięki temu wchodzę w 42, tak to bym się musiała obejść smakiem.
                      Natomiast nie mam pojęcia, na ile to faktycznie vanity sizing, a na ile jakaś ogólna tendencja całego rynku. W sumie 42 odpowiada UK 14, a to jednak najczęściej kupowany przeze mnie rozmiar.

                      Poza tym rozmiar też zależy od fasonu - w Biubiu mam 40 z ciuchach poszerzanych w talii, albo nawet 44 w czymś bardziej obcisłym ;)
                      • kis-moho Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 11:25
                        > Co do vanity sizing, to mnie to osobiscie nie przeszkadza, bo dzięki temu wchod
                        > zę w 42, tak to bym się musiała obejść smakiem.

                        Druga strona medalu jest taka, że jak polecam Urkye niektórym znajomym, to się pukają w głowę, bo szyje przecież tylko do 42. A jak się nie jest oblatanym w zamawianiu przez net i zwrotach, to może być trudno się przełamać.

                        > Natomiast nie mam pojęcia, na ile to faktycznie vanity sizing, a na ile jakaś o
                        > gólna tendencja całego rynku. W sumie 42 odpowiada UK 14, a to jednak najczęści
                        > ej kupowany przeze mnie rozmiar.

                        Moim zdaniem to jest vanity sizing, jeżeli ja wchodzę w najmniejszy dostępny na rynku rozmiar. Owszem, jestem dość szczupła, ale bez przesady, i znam wiele drobniejszych ode mnie dziewczyn, które wypadają w ten sposób z rozmiarówki.

                        > Poza tym rozmiar też zależy od fasonu - w Biubiu mam 40 z ciuchach poszerzanych
                        > w talii, albo nawet 44 w czymś bardziej obcisłym ;)

                        To już jest chyba pewna nieprzewidywalność rozmiarowa...
                        • veev Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 18:19
                          > > Poza tym rozmiar też zależy od fasonu - w Biubiu mam 40 z ciuchach poszer
                          > zanych
                          > > w talii, albo nawet 44 w czymś bardziej obcisłym ;)
                          >
                          > To już jest chyba pewna nieprzewidywalność rozmiarowa...

                          Tak i nie (nie mam aż tylu ciuchów BiuBiu, żeby mieć porównanie, jak to akurat u nich wypada).
                          Ja nie mogę się przyporządkować do jednego rozmiaru (zwykle jeśli w biuście pasuje X, to w talii X-2 a w biodrach X-3) i nawet w "probiuściastych" ciuchach muszę szukać odpowiedniej kombinacji fason/rozmiar/materiał. Bo o ile pewna zamałość/opiętość dzianinowej bluzki czy kiecki w biuście jest dla mnie do przyjęcia, to już w talii nie, bo nie lubię obklejania fałdek. Zadużość też jest zła, bo robi namiot na plecach i ciążę z przodu, wiadomo. Kiecka z dołem o fasonie "A" może mieć parę cm za dużo w biodrach, ale ołówkowa już nie powinna, i tak dalej.

                          Zawsze, jak się nad tym zaczynam dłużej zastanawiać, to dochodzę do wniosku, że w końcu zacznę sama sobie szyć ;)
                    • urkye Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 17:37
                      W najnowszych krojach poszerzyliśmy troszkę ramiona. Minimalnie, bo próbne mocniejsze poszerzenie skończyło się pruciem i poprawkami - nie przeszło testu na żywym manekinie;)

                      Co do naszej rozmiarówki, to postanowiliśmy opracować tabelę będącą wynikową różnych zestawień, w tym też danych zawartych w podręcznikach konstrukcji oraz w naszej dawnej ankiecie rozmiarowej.
                      Najpopularniejsze okazało się dopasowanie 66-68cm do rozmiaru 36 i potem skok idzie co 4 cm w górę i dół. Oczywiście biodra i biust żyją własnym życiem;) W tej kwestii przyporządkowaliśmy wielkości, które nam bardziej pasowały z wyników starej ankiety rozmiarowej.

                      Zaś co do rozmiaru 44 - na razie planujemy wypuścić pierwszą bluzkę próbnie, zobaczymy, jak zostanie przyjęta:)
                      • kis-moho Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 17:44
                        > Najpopularniejsze okazało się dopasowanie 66-68cm do rozmiaru 36 i potem skok i
                        > dzie co 4 cm w górę i dół. Oczywiście biodra i biust żyją własnym życiem;)

                        Fakt, racja z tym biustem... Ja z talią 67 cm noszę (chyba) 34, ale to raczej ze względu na nieduży biust, w 36 w talii też jest bardzo dobrze, tylko w biuście za luźno (a przynajmniej tak było w Tubie). Powinnam chyba odwołać to vanity sizing, patrząc na samą talię tak by nie było, po prostu z mniejszym biustem jestem podtabelkowa.
                        • pierwszalitera Re: Przewidywalność rozmiaru 08.08.12, 19:22
                          kis-moho napisała:

                          > Fakt, racja z tym biustem... Ja z talią 67 cm noszę (chyba) 34, ale to raczej z
                          > e względu na nieduży biust, w 36 w talii też jest bardzo dobrze, tylko w biuści
                          > e za luźno (a przynajmniej tak było w Tubie). Powinnam chyba odwołać to vanity
                          > sizing, patrząc na samą talię tak by nie było, po prostu z mniejszym biustem je
                          > stem podtabelkowa.

                          No ale ja jestem w sumie bardzo tabelkowa, bo rozmiar 38 o/oo jest wyliczony teoretycznie na moje wymiary, pasowałby w każdym miejscu idealnie. Ale skoro wchodzę z powodzeniem w rozmiar 36 i nigdzie mnie nie obciska, to według mnie jest to vanity sizing. Owszem, jestem w miarę szczupła, ale jestem dojrzałą kobietą, której przybrało się 10 kg na wadze w ostatnich latach i jako młoda dziewczyna nosząc rozmiar 36 według standardów lat 80-tych też nie miałam niedowagi. W każdym razie w dyzajnerską spódnicę (bo nie uwzględnia biustu) w rozmiarze 36 już na pewno się nie zmieszczę, a mam kilka takich ze starych lat, drogie były, więc mi szkoda wyrzucić, chociaż wiem, że do wymiarów talia 63, biodra 90 już na pewno nie spadnę. Przy talii 68 i biodrach 95 nosiłam jeszcze rozmiar 38, a teraz przy talii 73 i biodrach 100 nie wiem jaki rozmiar noszę, bo w międzyczasie nastąpiła jakaś rewolucja rozmiarowa i w każdym sklepie mam coś innego. Powinnam chyba nosić 40, więc nie bardzo wiem, jak podchodzić do firmy, w której dopasowana do ciała bluzka w rozmiarze 36 nie jest za ciasna. W sumie jest mi wszystko jedno, jaki noszę numerek, bo osobiście raczej nie wypadnę z tabelki, ani dołem, ani górą, ale wolałabym by ta sklepowa tabelka była w jakiś sposób zobowiązująca. Tylko tyle. :-)
                          • magda2em Re: Przewidywalność rozmiaru 09.08.12, 07:04
                            Na moje wymiary w tabelce jest 42/44 w BiuBiu (jestem na granicy rozmiarów dokładnie; w M&S zależnie od kroju i materiału pasuje zazwyczaj 16). Dzianinowe noszę 38, niektóre 40. Jako jedyna chyba Kyoto Violet (pozostałe dwie Kyoto były dobre) była nawet w 40 za mała; we wszystkich pozostałych jak 38 jest za bardzo na styk, to 40 leży świetnie. I jak czasem dekolt nie mieści biustu w pionie i odcięcie podjeżdża, to wtedy też sięgam po 40. Fakt, że lubię ubrania mocno przy ciele, więc do pewnego stopnia jest to preferencja osobnicza, pewnie ktoś, kto by nie lubił aż tak bardzo podkreślać figury, wybrałby standardowo 40, a czasem 42. Dla porządku: nie są to ubrania za małe czy za ciasne, są dopasowane. To chyba wychodzi, że jakieś vanity sizing to być musi, przynajmniej w dzianinach. Natomiast tkaniny są bezlitosne - tutaj 42/44, zależnie jeszcze od kroju ciucha, co z grubsza odpowiada i tabelce, i temu, co kupuję w zwykłych sklepach, jeśli mi się tam zdarzy zapędzić.

                            A u Urkye mam zdrowe 42, w dzianinach, póki co konsekwentnie pasuje. Kieska, gdyby nie to że za mały biustowy rozmiar w biuście wzięłam, też by pasowała w 42 (i bardzo za nią płaczę, Kiesko winna w 42oo/ooo, wróć!); natomiast tabelka tak naprawdę sugeruje, że powinnam być w Urkye 44-ką, bo wykraczam ciut poza zakresy dla 42. Co zapewne będzie prawdą - w tkaninach, dlatego póki co koszul nie tykałam ^^'

                            Rozmiarówki w zwykłych sklepach są od sasa do lasa; każdy sklep ma własną, ale głównym moim problemem jest to, że mam praktycznie równe wymiary w biuście i w biodrach - klepsydra wita. Ostatnio kupowałam sukienkę wizytową, których w naszych probiuściastych firmach nie ma zbyt wiele lub o rozmiar trudno - na karteczce z określeniem rozmiarówki wiszącej obok ciuchów: biodra w 42, talia na granicy 42/44, biust w 48 (!!!), a pasowało finalnie na całe szczęście 44 - bo dekolt kopertowy, a luz w biodrach do zniesienia, wygodniej będzie się poruszać ;)
    • helejabea Kieska monochrom 36oo/ooo 01.08.12, 22:12
      Skuszona promocją, zamówiłam kieskę czarną, pomimo zaklinania, że bufki nie dla mnie.
      Dzisiaj przyszła i jest cudowna pod każdym względem. Tkanina milutka, krój genialny. Wreszcie mam talię, a bufki okazały się nie straszne dla mojej barczystej figury. Rozmiar trafiony w 10. Jestem zachwycona.
      • urkye Re: Kieska monochrom 36oo/ooo 02.08.12, 18:19
        Bardzo nam miło, że kieska spełniła oczekiwania :)))
    • puellapuellae Wodnik czerwony 42 o/oo 02.08.12, 12:04
      Zamówiłam bluzkę w rozmiarze 42 o/oo na wymiary ok. 101/90/116. Bałam się, że się w nią nie zmieszczę i będę musiała odesłać do sklepu a tymczasem jestem mile zaskoczona - rozmiar 42 jest (przynajmniej w tym modelu) całkiem pojemny - bluzka nie jest ani zbyt opięta ani za luźna. Gdybym lubiła bardziej dopasowane fasony mogłabym nawet nosić rozmiar 40. Odpowiada mi, że bluzka przylega w biuście i w talii a biodrach jest trochę luźniejsza - przy moich wymiarach czuję się z tym komfortowo. Myślę, że to dobra wiadomość dla wszystkich z górnej granicy tabelki Urkye a zwłaszcza mających szerokie biodra:) Wodnik nie podwija się do talii podczas noszenia, co niestety często zdarza mi się w innych bluzkach z dodatkiem elastanu. Kolor jest piękny, po prostu intensywnie czerwony, nie idzie ani w stronę różu ani wiśni, dzięki czemu bardzo mi odpowiada:) Jeśli chodzi o dekolt z tyłu - faktycznie może być trudny do eleganckiego ułożenia. Mi to akurat nie przeszkadza, nie wymagam od mojego stroju dopracowania i odprasowania:) Materiał jest dość cienki, ale ładnie się układa. Podsumowując - jestem na tak:)
      • urkye Re: Wodnik czerwony 42 o/oo 02.08.12, 18:18
        Bardzo się cieszymy, że jesteś zadowolona:)
    • kis-moho Kopertowe bluzki z długim/krótkim rękawem? 13.08.12, 09:27
      Będą jesienią? Chodzi mi o te, które można tutaj zobaczyć na Kasi. Ostrzyłam sobie na nie zęby w lecie, i wtedy się mówiło, że jest na nie szansa jesienią. Takie uzupełnienie bazówki bardzo by mnie ucieszyło :o)
      • urkye Re: Kopertowe bluzki z długim/krótkim rękawem? 14.08.12, 21:21
        Tak, są jak najbardziej planowane :) Jeszcze nie wiemy, czy zrobimy opcję w pełni kopertową, czy też coś w stylu tub, ze stałym dołem i z długim rękawkiem. :) Dzianiny na sample już mamy, prawdopodobnie jakoś niebawem (początek września) pojawią się sample na blogu :)
        • kis-moho Re: Kopertowe bluzki z długim/krótkim rękawem? 14.08.12, 21:25
          > Tak, są jak najbardziej planowane :) Jeszcze nie wiemy, czy zrobimy opcję w peł
          > ni kopertową, czy też coś w stylu tub, ze stałym dołem i z długim rękawkiem. :)

          Świetnie! Mi się podobają obie opcje, i tuby, i koperty.
    • urkye Nowe Tuby i promocja wakacyjna! 15.08.12, 11:42
      Nowe Tuby w czerni, szarości i czerwieni już w sklepie! A przy okazji naszej przerwy urlopowej zniżka -10% na wszystkie produkty do końca sierpnia! :) Zapraszamy na zakupy: www.urkye.pl
      • anika772 marynarki? 27.08.12, 22:26
        Czy będą i kiedy? I czy na pewno nie z tfu-dzianiny?
        A może już coś wiadomo o kolorach i fasonie?
        • kasienka.body dzianinowe żakiety 28.08.12, 10:45
          a ja bym właśnie chciała dzianinowy żakiet, bardziej casualowy :) Takie z tkaniny są strasznie oficjalne i niewygodne ;P
          • felisdomestica Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 11:00
            Dobrze uszyty żakiet jest bardzo wygodny. Inna sprawa, że dobrze uszytego żakietu to ja nie widziałam z 15 lat.
            • kasienka.body Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 13:38
              > Dobrze uszyty żakiet jest bardzo wygodny.

              Nie przeczę, że może być wygodny, dla mnie zazwyczaj nie jest. I to nie kwestia dobrego uszycia, bo posiadam tkaninowe ciuchy dobrze uszyte, dopasowane i one jednak są mniej wygodne niż dzianina. W dzianinie czuję się swobodniej. Także z dobrej jakościowo, grubej dzianiny chętnie bym żakiet przygarnęła.
              • felisdomestica Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 19:10
                Owszem, w dzianinie jest wygodniej, i dlatego szyje się z niej dresy i piżamy :-). Dzianina nie jest elegancka, dlatego kłóci mi się z ideą żakietu. Niedługo suknie ślubne będzie się szyło z dzianiny...pora umierać...
                • kasienka.body Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 20:13
                  > Owszem, w dzianinie jest wygodniej, i dlatego szyje się z niej dresy i piżamy :
                  > -). Dzianina nie jest elegancka

                  Bez przesady, mam akurat sporo kiecek dzianinowych, jak najbardziej eleganckich.
                  Dresy dresami, są różne rodzaje dzianin.
            • urkye Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 09:51
              Potwierdzam, dobrze uszyty jest wygodny :)
          • anika772 Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 13:25
            Na pewno nie kupię dzianinowego. No nie stać mnie na to, żeby po 3 praniach (ręcznych, w letniej wodzie i z delikatnym płynem) wyrzucać ciuch. Moja turkusowa kieska jest okropnie zmechacona:-(
            Z tkanin też mogą być casualowe. Można np. zrobić marszczony rękaw 3/4. Albo jakieś ciekawe przeszycia czy lamówki.
            • genepi Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 16:16
              Może to nie wina prania tylko obcierania czegoś, najczęściej torebki tak powodują.
            • pierwszalitera Re: dzianinowe żakiety 28.08.12, 16:58
              anika772 napisała:

              Moja turkusowa
              > kieska jest okropnie zmechacona:-(

              To loteria. Moje Groszki też się mechacą. W różnych miejscach, nabardziej na biuście i pod pachami. Mam o wiele starsze bluzki z niby podobnej dzianiny i nic się z nimi nie dzieje. Tuby się za to nie mechacą.
              • urkye Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:13
                To mechacenie to faktycznie loteria, tym bardziej, że niektórym osobom dane ubranie się mechaci, a identyczne moje lub innych nie. Możliwe, że zależy to od tego co nosimy "na wierzchu" oraz jak dokładnie pierzemy, a może od czegoś innego? Mimo wszystko postanowiliśmy zrezygnować z dostawców dzianin, gdzie pojawiły się głosy o mechaceniu. Aktualnie korzystamy głównie z producenta dzianin "tubowych", więc incydentów z mechaceniem nie powinno być:)
                • anika772 Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:20
                  Tuby i spaghetti są nie do zdarcia!
                • kasienka.body Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 20:10
                  Ja się ostatnio zastanawiałam od czego mechacą mi się ubrania mniej więcej na wysokości biustu - nowa, założona dwa razy sukienka już ma meszek, groszki Urkyowe też się zmechaciły. No i doszłam do wniosku, że to chyba od pasa w samochodzie :/
            • urkye Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:03
              Aniko, bardzo zmartwiło mnie to co piszesz o dzianinie ponti, tym bardziej, że piszesz, że prałaś ją ręcznie w letniej wodzie... A powiedz mi, prałaś ją na lewej stronie (to dużo daje szczególnie w dzianinach)? Moją turkusową i winną piorę w pralce, ale na lewej stronie. W winnej nic nie zauważyłam, turkusowa w kilku miejscach ma "kulki", ale na lewej stronie, na wysokości końca pasa pończoch, zakładałam, że tarcie o koronkę pasa dało taki efekt. Ale ciągle to tylko lewa strona, prawa jest OK.

              Aktualnie korzystamy z dzianin innego producenta, predyspozycji mechacących nie zauważyliśmy. Mam nadzieję, że ta dzianina będzie Ci bardziej odpowiadać:)
              • anika772 Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:23
                Tak, na lewej. Prasuję też po lewej. Traktuję ją jak księżniczkę, nauczona wcześniejszymi doświadczeniami z dzianinowymi sukienkami.
                • urkye Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:32
                  Hmm... Nie mam pomysłu, dlaczego tak się zachowała:/
                  Co najwyżej mogę jeszcze raz podkreślić, że zrezygnowaliśmy z tego dostawcy i kolejne modele szyjemy z dzianiny tubowej :)
                  Przy okazji - chciałabym się z Tobą skontaktować, jednak nie wiem, na jaki adres pisać - czy mogłabyś do nas napisać na urkye @ urkye.pl, w treści napisz cokolwiek, domyślę się, że to Ty :)
                  • anika772 Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 22:56
                    Napisałam:-)
              • pierwszalitera Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 10:59
                urkye napisała:

                A powiedz mi, prałaś ją na le
                > wej stronie (to dużo daje szczególnie w dzianinach)?

                Też jestem zdania, że to dużo daje. Normalnie delikatne rzeczy, które podejrzewam o możliwość mechacenia, piorę też na lewej stronie. Nie wiem dlaczego, ale beżowe Groszki ciągle mi się w praniu wywijają na prawo. Może przez te wiązania? W każdym razie wkładam do pralki na lewo, wyciągam prawie kompletnie na prawo. I właśnie to Groszki pokazują u mnie objawy mechacenia. Nie jest to dla aż taką tragedią, bo moim bardzo osobistym zdaniem, od bluzki za 20 euro nie można oczekiwać, że posłuży nam dłużej niż jeden sezon. Czasem się to zdarza, ale to jest moim zdaniem szczęście. Z drugiej strony, dla mnie ta poddatniejsza na mechacenie, wiskozowa dzianina jest przyjemniejsza na skórze, więc kupuję ją nawet chętniej niż bawełnę (jak w tubach). A kieski są zdaje się też z wiskozy.
                • urkye Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 13:44
                  Hmmm, nie mam pojęcia, możliwe, że faktycznie przez te wiązania. U mnie też czasami wrzucone na lewo ubrania się wywijają, ale raczej rzadko. Załamuje mnie za to co innego - jak w pralce ubranie zaklinuje się przy drzwiczkach, co mojej pralce niestety zdarza się stanowczo za często. Dzisiaj wyjęłam z prania szorty od czarnej freyowej polly z wielką, przetartą dziurą z przodu. Nic, tylko się załamać:/

                  Kieski są z grubej dzianiny typu Ponti, czyli wiskoza z poliestrem. Bardzo ciepła i przyjemna dla skóry. Co ważne, mniej się rozciąga w porównaniu ze zwykłymi dzianinami z elastanem.
                  • psuj-ka Re: dzianinowe żakiety 30.08.12, 17:17
                    Kup pralkę ładowaną od góry - problem z głowy :P
                    • urkye Re: dzianinowe żakiety 31.08.12, 16:18
                      Oj Psujko, na Ciebie zawsze mogę liczyć :D Ale chyba przeboleję jedne majtki na jakiś czas (jakieś kilka m-cy temu pralka wciągnęła mi i mocno zżuliła Pandorowe szorty... więc jak na 2 lata nie jest aż tak fatalnie), za równowartość nowej pralki wolałabym jednak kupić sobie coś do maszyn:P
          • ania.biulandia Kasienka.body 28.08.12, 17:43
            Jak przeczytałam Twój wpis, to nasunął i się na myśl żakiet, który sobie kupiłam późną wiosną
            www.tchibo.pl/Krotki-zakiet-z-dzerseju-p400007973.html
            Wzięłam 42 ze wzgl. na biust 34H, ale ogólnie na plecach leżałby 40.
            Fajny mięsisty, cieplutki żakiet tylko z dzianiny, bez podszewki, zapinany na haftki. Prałam go na razie 2 razy, ani kolor się nie zmienił, ani fason.
            Mogę polecić Tobie z czystym sumieniem gdybyś szukała czegoś do dżinsów, do niezobowiązującej sukienki itd. :)
            • kasienka.body Re: Kasienka.body 28.08.12, 20:14
              O, dzięki Aniu :) Całkiem fajnie wygląda ten żakiet, pomyślę nad nim :)
        • urkye Re: marynarki? 30.08.12, 09:47
          Tak, planujemy żakiety, na 99% pojawią się w kolekcji jesienno-zimowej. Dokładniejszego terminu na razie nie jesteśmy w stanie podać, szycie żakietów jest bardzo czasochłonne ;) Ale dołożymy wszelkich starań, by stało się to jak najszybciej.
          Co do kwestii materiałowych - chcemy zaproponować Wam żakiety tkaninowe, z grubszej bawełny, w kilku kolorach. Jakie kolory? To na razie jest otwarte zagadnienie, jeśli macie swoich faworytów, to czekamy na sugestie:) O dzianinowych na razie nie myśleliśmy :) Fason - mamy kilka pomysłów, bardziej szalonych i tych zachowawczych, propozycje na pewno będą się pojawiać na blogu szyciowym:)
    • urkye Konkurs blogowy (EN) z ciekawymi nagrodami 30.08.12, 09:34
      Zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie na blogu Boosaurus: www.boosaurus.com/2012/08/boosaurus-blog-contestgiveaway.html Do wygrania wiele ciekawych stanikowych i okołostanikowych nagród, w tym bon o wartości 70zł na zakupy w naszym sklepie :)

      Jedyny minus- blog jest anglojęzyczny, za to nagrody są naprawdę świetne, zachęcamy gorąco:)))
    • pierwszalitera Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 12:23
      Weszłam sobie z ciekawości na jesienne zapowiedzi BiuBiu i co tam widzę? Między innymi tubo i groszkopodobne bluzki z długim rękawem i bluzki z wodą z przodu. Tak jaby BiuBiu czytało komentarze do ciuszków Urkye i spełniało życzenia jej klientek. ;-) Niebieska, mocno rozkloszowana sukienka też wygląda mocno na propozycję sukienki z koła, a tulipanowo zebrana na dole z kieszeniami, to jakby echo kiesek. Telepatia, proszę pań, telepatia. ;-)
      • kis-moho Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 12:50
        Ja miałam deja vu już przy letnich bluzkach z regulatorami :o)
        Ale myślę, że nie ma co rozpowiadać teorii spiskowych, w końcu biuściastych krojów jest ograniczona liczba, i różne koperty zawsze będą się pojawiać. Plus akurat przy wątpliwych krojach pojawia się na FB wyjaśnienie, że to kroje z początków sklepu i dawnych zlotów. Być może i BiuBiu zauważyło podobieństwo i postanowiło wyjaśnić z góry potencjalne wątpliwości :o)
        Tak czy inaczej, uważam, że konkurencja dobra rzecz, moim zdaniem jesienna kolekcja biubiu jest dużo lepsza od poprzednich, jak tak dalej pójdzie, będziemy mieć dwie świetne firmy i problem z tym, co wybrać.
        • magda2em Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 13:06
          Regulatory to akurat pomysł z ubiegłego sezonu, kiedy o Urkye jeszcze za bardzo wróbelki nie ćwierkały... Nie doszukujmy się teorii spiskowych tam, gdzie ich nie ma. W wątkach BiuBiu i na FB też jest koncert życzeń, często pojawiają się te same postulaty. Dopóki kroje tylko przypominają siebie nawzajem a nie są identyczne, nie ma sensu doszukiwać się kopiowania konkurencji.
        • pierwszalitera Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 13:15
          kis-moho napisała:

          > Tak czy inaczej, uważam, że konkurencja dobra rzecz, moim zdaniem jesienna kole
          > kcja biubiu jest dużo lepsza od poprzednich, jak tak dalej pójdzie, będziemy mi
          > eć dwie świetne firmy i problem z tym, co wybrać.


          No właśnie, to jest moje największe zdziwienie. Nie chcę rozsiewać teorii spiskowych, ale BiuBiu brakowało do tej pory dobrych pomysłów i dizajnerki z prawdziwego zdarzenia, i jeżeli konkurencja zmusiła firmę do porzucenia artystycznego chałupnictwa na rzecz lepszego stylu, to lepiej dla klientek. Osobiście jestem zdania, że Urkye kreatywności wystarczy, nawet gdy ktoś mniej utalentowany coś od czasu do czasu ukradnie. ;-) Z drugiej strony dwie identyczne marki, to trochę nuda, nie uważasz? ;-)
          • yaga7 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 13:18
            Moim zdaniem to nigdy nie będą identycznie marki :)

            Ciuchy są jednak ciut inaczej szyte i u mnie na biuście leżą ciut inaczej.

            Natomiast mam nadzieję, że w końcu w którejś z firm pojawią się fajne sukienki, które będą na mnie pasować - stąd jak najbardziej jestem za konkurencją.
            • anika772 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 15:14
              Bardzo mocne słowa, Pierwszalitero, mimo że okraszone uśmiechniętymi buźkami.
              Osobiście cieszę się z konkurencji, klientki na tym skorzystają.
              • kasienka.body Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 15:23
                > Bardzo mocne słowa, Pierwszalitero, mimo że okraszone uśmiechniętymi buźkami.

                Dokładnie. Zupełnie nie potrzebne wg mnie.
                Dobrze, że jest konkurencja, dzięki temu każdy będzie mógł wybrać coś dla siebie, ale nie uważam, żeby którakolwiek firma wzorowała się na tej drugiej.
                Zarówno Ula jak i Kinga mają swój styl i mimo, że na pierwszy rzut oka niektóre ciuchy mogą wydać się podobne, to jednak mają coś charakterystycznego dla swojej marki.
                • pierwszalitera Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 15:44
                  kasienka.body napisała:


                  > Dokładnie. Zupełnie nie potrzebne wg mnie.

                  Będziemy się licytować, co z tego, co napisano w tym wątku jest najbardziej potrzebne? Niedawno Samsung przegrał z Apple sprawę o kopiowanie dizjanu, więc komuś takie rzeczy są jednak ważne. Naturalnie, to inna kategoria biznesu, ale będąc Urkye nie pokazywałabym wszystkich swoich pomysłów przed wprowadzeniem ich do gotowej kolekcji. Ale zainteresowani mogą sami wyciągać swoje wnioski.
                  • maith Kiepski przykład 12.09.12, 19:06
                    pierwszalitera napisała:
                    > Niedawno Samsung przegrał z Apple sprawę o kopiowanie dizjanu

                    Kiepski przykład. Pokazuje tylko, jak chory jest amerykański system, gdzie w ramach designu można sobie zastrzec coś tak banalnego, jak prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Całe szczęście, że do naszego systemu patentowego ta zaraza nie dotarła. I nie dotrze, jeżeli tylko Polska nie zawrze umów o uwzględnianiu patentów, które w Polsce byłyby niezgodne z prawem.

                    Nie chciałabyś się pewnego dnia obudzić w kraju, w którym kilka korporacji na krzyż zastrzeże sobie wszystkie możliwe typy dekoltów, rękawków i kieszonek. Bo w takim świecie nie byłoby miejsca ani na Urkye ani na BiuBiu, ani w ogóle na jakość i branie pod uwagę potrzeb klientek.
                • urkye Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 16:04
                  Generalnie krojów probiu nie ma zbyt wielu, więc podobieństwo między propozycjami firm szyjących takie ubrania jest nie do uniknięcia. Moim zdaniem tak długo, jak nie ma identycznych w 100% modeli, nie ma problemu;) A to, że pojawia się woda, koło, czy cokolwiek innego - bez przesady, to jest tylko część całości i w krawiectwie takie rozwiązania znane są od dawna.
                  Konkurencja jest dobra dla wszystkich, klientki mają w czym wybierać, a producenci dostają pozytywnego "kopa" do pracy nad swoimi projektami;))

                  Przy okazji pisania o projektach - właśnie siedzę nad konstrukcją kolejnej bluzki, koszuli i żakietu i tak się zastanawiam - iść w wersje proste/klasyczne, czy może lepiej dać coś nietypowego? Co wolicie?
                  • yaga7 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 16:08
                    Ja wolę typowe kolory (chłodne, ciemne) w nietypowych fasonach :)
                    • pierwszalitera Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:33
                      yaga7 napisała:

                      > Ja wolę typowe kolory (chłodne, ciemne) w nietypowych fasonach :)
                      >

                      A ja zupełnie odwrotnie, czyli jasne i ciepłe w klasycznych fasonach. ;-)
                      Koszulowej bluzki w kolorze kremowym, albo jasno-popielatym na przykład nigdzie nie uświadczysz.
                      • yaga7 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:53
                        Poza latem nie noszę jasnych ciuchów :) Przy czym jasny kolor to dla mnie fuksja ;)
                        A zastosowania do jasnych bluzek to już zupełnie nie mam.
                        • pierwszalitera Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 19:02
                          yaga7 napisała:

                          > Poza latem nie noszę jasnych ciuchów :) Przy czym jasny kolor to dla mnie fuksj
                          > a ;)
                          > A zastosowania do jasnych bluzek to już zupełnie nie mam.

                          Ja noszę i jasne i ciemne. Kremowe równie chętnie jak głęboką śliwkę, czy nawet czarny, ale fuksji, kolorów wina i chłodnych turkusów jest wszędzie do obrzydzenia. Jestem, jak podobno wszyscy tutaj, tylko za większą różnorodnością. ;-)
                          • kis-moho Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 19:06
                            > Ja noszę i jasne i ciemne. Kremowe równie chętnie jak głęboką śliwkę, czy nawet
                            > czarny, ale fuksji, kolorów wina i chłodnych turkusów jest wszędzie do obrzydz
                            > enia.

                            Bo to chyba najbezpieczniejsze kolory i najlepiej się sprzedają?
                            Ja tęsknię za butelkową zielenią. Podobno nareszcie ma być modna tej jesieni, może wreszcie coś zielonego znajdę :o)
                            • amused.to.death Re: Konkurencja nie śpi ;-) 01.09.12, 09:46
                              > > Ja noszę i jasne i ciemne. Kremowe równie chętnie jak głęboką śliwkę, czy
                              > nawet
                              > > czarny, ale fuksji, kolorów wina i chłodnych turkusów jest wszędzie do ob
                              > rzydz
                              > > enia.
                              >
                              > Bo to chyba najbezpieczniejsze kolory i najlepiej się sprzedają?

                              Jest jeszcze kwestia odcieni. Ja np. lubię wszelkie kolory czerwone i niebieskie + pośrednie (czyli fiolety i róże) z małymi wyjątkami i mam wrażenie, że Ula szyje właśnie te wszystkie wyjątki. I jedyny kolor który mi w sklepie odpowiada to czarny, a ponieważ czarnego latem nie noszę to na razie tylko oglądam i czekam na propozycje jesienne.
                  • kasienka.body Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 16:50
                    > Przy okazji pisania o projektach - właśnie siedzę nad konstrukcją kolejnej bluz
                    > ki, koszuli i żakietu i tak się zastanawiam - iść w wersje proste/klasyczne, cz
                    > y może lepiej dać coś nietypowego? Co wolicie?

                    Ja jestem jak najbardziej za czymś ekstra ;) Oczywiście w stopniu umiarkowanym, ale patrząc na Twoje projekty, to nie boję się, że coś będzie "od czapy" ;)

                    I podoba mi się Twoje zdanie na temat konkurencji, dobrze, że nie dajesz się "podjudzać".
                    Nie wiem po co wprowadzać zamęt, skoro same zainteresowane strony jak widać nie mają z tym problemu.
                    • anika772 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 17:16
                      Widziałam ostatnio w jednej z popularnych sieciówek fajne wdzianko- rękaw marszczony 3/4 (a może 7/8?), świetnie to wyglądało.
                      Niestety, z resztą już gorzej- nie miał guzika i był słabo dopasowany w biuście/talii. Kolor kanarkowy:-)
                      No w każdym razie- dla mnie mogą być takie rękawy!
                      Ps. Można dać linka? Bo widzę je na all.
                      • kk345 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:19
                        > Ps. Można dać linka? Bo widzę je na all.
                        Dawaj tego linka, opis brzmi, jak cos, co mnie zainteresuje;)
                        • anika772 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:31
                          allegro.pl/zakiet-marynarka-hm-limonka-nowa-kolekcja-xs-i2590292113.html
                          Jeszcze jeden plus- brak kołnierzyka.
                          • kk345 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 19:11
                            Niebiusciasty kroj i za mało intensywny kolor:)
                    • pierwszalitera Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:39
                      kasienka.body napisała:

                      > I podoba mi się Twoje zdanie na temat konkurencji, dobrze, że nie dajesz się "p
                      > odjudzać".

                      Twoja pochwała czyjegoś zachowania jest tyle samo warta, co moja krytyka. Jest bowiem też tylko głosem jednej z klientek.
                  • kis-moho Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:45
                    > Przy okazji pisania o projektach - właśnie siedzę nad konstrukcją kolejnej bluz
                    > ki, koszuli i żakietu i tak się zastanawiam - iść w wersje proste/klasyczne, cz
                    > y może lepiej dać coś nietypowego? Co wolicie?

                    Dodaję swój głos do tych za nietypowymi rozwiązaniami.
                  • felisdomestica Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 22:30
                    Ja proszę klasykę. Marzę o żakiecie do kolan, który można nosić w charakterze płaszcza, albo o wdzianku w stylu hinduskich męskich strojów, tyle że mniej kolorowym :-).
                  • butters77 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 01.09.12, 12:24
                    > Konkurencja jest dobra dla wszystkich, klientki mają w czym wybierać, a produce
                    > nci dostają pozytywnego "kopa" do pracy nad swoimi projektami;))

                    Podzielam w 100% Twoje zdanie, Urkye - zarówno w temacie konkurencji, jak i podobieństwa na rynku biuściastych ubrań.
                  • ramerysta Re: Konkurencja nie śpi ;-) 10.09.12, 17:26
                    urkye napisała:


                    > Przy okazji pisania o projektach - właśnie siedzę nad konstrukcją kolejnej bluz
                    > ki, koszuli i żakietu i tak się zastanawiam - iść w wersje proste/klasyczne, cz
                    > y może lepiej dać coś nietypowego? Co wolicie?

                    A może nietypowa klasyka? ;) ja to wciąż czekam na probiuściate ciuchy w takim frywolnym stylu, troche hippie, trochę safari, trochę nie wiem co jeszcze, generalnie aby było zwiewne i młodzieńcze:) brakuje mi czasem wzornictwa rodem ze stradivariusa czy h&m. Te ciuchy z sieciówek nieraz urzekają mnie designem, ale przez rozmiarówkę, rzadko cokolwiek tam kupuję. Wiem że trudne może być pogodzenie podkreślenia biustu i talii ze zwiewnością. Myślę jednak ze jest to do zrobienia. Dla mnie urkye jest taką marką, która daje mi nadzieję, że kiedyś takich stylowo ubrań się doczekam:P

                    Nie wiem co na to inne klientki, ale ja czasem chętnie kupiłabym coś nieco "gorszego" materiału (made in taiwan :P), typu zara stradivarius, który fajnie właśnie tak zwiewnie leży, może dla niektórych wyglada tandetnie i szmatkowato, ale tego luzu właśnie mi brakuje. A bluzki wbrew pozorom nie rozpadają się po pierwszym praniu ;P

                    nie wiem czy się wyraziłam dobrze ale czy cośw ten deseń ma szanse bytu?

                    www.we-dwoje.pl/zielona;sukienka;pull;and;bear;-;jesien;zima;2011;2012,33,foto,41398.html


                    www.google.pl/imgres?start=92&hl=pl&client=opera&hs=lgR&sa=X&rls=pl&channel=suggest&biw=1362&bih=630&tbm=isch&tbnid=MogetVH1FOFoKM:&imgrefurl=http://idolo.pl/moda/pull,and,bear,khaki,sukienka,na,jesien,zime,2011,2012,g,5078,20.html&docid=SM_gTL-jO4MtoM&itg=1&imgurl=http://idolo.pl/i/galeria/175/22/s2_117423.jpg&w=725&h=926&ei=2AROUPLtMsjVsgb_s4GoCQ&zoom=1&iact=hc&vpx=420&vpy=2&dur=4012&hovh=254&hovw=199&tx=65&ty=138&sig=102058825420408582178&page=4&tbnh=136&tbnw=106&ndsp=33&ved=1t:429,r:10,s:92,i:37


                    www.zeberka.pl/fotki_moda.php?idfot=23363&u=stradivarius


                    No wzorki wzorki i jeszcze raz wzorki:) taką dwulicową tubę w drobne kolorowe kwiatki albo jakieś tropikalne wzorki brałabym w ciemno!

                    I szyfony są mile widziane, szczególnie w krótkich letnich sukienkach:)

                    Rozpisałam się, mam nadzieję że nie wyjdę na marude co w zasadzie to wszystko chce inne (co to to nie, czekam na sukienkę wodnika i go biore choćby niewiem co;P ) ale bardzo chciałam przekazać mą potrzebę zakupienia probiuściatych ciuchów w typowo młodzieńczostudenckim designie :D
                    • urkye Re: Konkurencja nie śpi ;-) 12.09.12, 07:00
                      Z tą nietypową klasyką musimy niestety obchodzić się bardzo ostrożnie;) Planujemy wprowadzanie różnych nietypowych modeli, ale całkiem możliwe, że w bardzo ograniczonych seriach. Aktualnie skończyłam odszywać pierwszą koszulę - bardzo klasyczną, niebawem pokażę na blogu. W planach mam jeszcze jedną, zdecydowanie nietypową;) Jestem ciekawa, która z nich Wam się bardziej spodoba :)

                      Szyfony i styl hippie - chciałabym coś w tych klimatach wypuścić na wiosnę/lato 2013 :)
                      Wzorki też są planowane, ale muszę znaleźć taki, który mi się spodoba:P Na razie w hurtowniach widziałam same erm... "dziwne", a takich się nie odważę kupić, bo sama bym ich nie założyła;P Zobaczę, co będzie w ofercie w następnym roku, oby było coś fajnego :)))

                      Potrzeby młodzieżowo-studenckie doskonale rozumiem, wiek pasuje :)))
                      • ramerysta Re: Konkurencja nie śpi ;-) 12.09.12, 13:20
                        Bardzo mnie cieszy że się rozumiemy :D

                        tak przy okazji, przglądałam blog szyciowy i w koszulach znalazłam parę prawdziwych perełek :) Jak chocby te:

                        szycie.blox.pl/2010/03/Komedia-pomylek.html#ListaKomentarzy (tu bym widziała jakiś materiał niezobowiązujący we wzorki, bo to jest stworzone na randkę!)


                        szycie.blox.pl/2010/11/Pierwszy-snieg-do-zimowego-snu-usypia.html (hmmm czarną gładką biorę w ciemno ;P )


                        a te dwie to bez zastrzeżeń mi się podobają ;)

                        szycie.blox.pl/2011/02/Wiosenne-sniadanie-w-ogrodzie.html
                        szycie.blox.pl/2010/04/Worek-pelen-lata.html (chociaz worek mógłby mieć leciuteńką talie;) )

                        może kiedyś coś się w ten deseń pojawi? :D

                        • ciri1971 Re: Konkurencja nie śpi ;-) 12.09.12, 19:36
                          Ooo, tę przezroczystą białą to bym wzięła w wielu wersjach kolorystycznych:)
                        • urkye Re: Konkurencja nie śpi ;-) 12.09.12, 20:11
                          Też lubię te szyfonowe:) Zobaczycie niebawem, nad czym aktualnie pracuję, mam nadzieję, że się Wam spodoba :)))) Będzie zwiewnie i jesiennie :)
          • kis-moho Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 13:20
            > Z drugiej strony dwie identyczne marki, to tro
            > chę nuda, nie uważasz? ;-)

            Są moim zdaniem w BiuBiowej kolekcji rzeczy typowo w stylu BiuBiu, jak bluzka w ciapki, sukienka-sweter czy niebieska sukienka odcięta w pasie. Identycznie więc na pewno nie będzie. Dla mnie jedyny problem to to, że obie firmy robią kopertowe bluzki wiązane w talii, i nie mam pojęcia na co się zdecydować, bo i jedne i drugie mi się podobają - a większej liczby jednak nie potrzebuję.
            Ale mimo wszystko nadal uważam, że oby takich problemów było jak najwięcej, są dużo lepsze niż problemy "nic mi się nie podoba".
            • anka-ania Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 17:42
              kis-moho napisała:

              > > Z drugiej strony dwie identyczne marki, to tro
              > > chę nuda, nie uważasz? ;-)
              >
              > Są moim zdaniem w BiuBiowej kolekcji rzeczy typowo w stylu BiuBiu, jak bluzka w
              > ciapki, sukienka-sweter czy niebieska sukienka odcięta w pasie. Identycznie wi
              > ęc na pewno nie będzie. Dla mnie jedyny problem to to, że obie firmy robią kope
              > rtowe bluzki wiązane w talii, i nie mam pojęcia na co się zdecydować, bo i jedn
              > e i drugie mi się podobają - a większej liczby jednak nie potrzebuję.

              Zamówić obie i zdecydować po przymiarce, która lepiej leży. :)

              > Ale mimo wszystko nadal uważam, że oby takich problemów było jak najwięcej, są
              > dużo lepsze niż problemy "nic mi się nie podoba".

              Otóż to! Miło mieć takie dylematy.
              • kis-moho Re: Konkurencja nie śpi ;-) 31.08.12, 18:44
                Dla mnie jedyny problem to to, że obie firmy robi
                > ą kope
                > > rtowe bluzki wiązane w talii, i nie mam pojęcia na co się zdecydować, bo
                > i jedn
                > > e i drugie mi się podobają - a większej liczby jednak nie potrzebuję.
                >
                > Zamówić obie i zdecydować po przymiarce, która lepiej leży. :)

                Żeby one tylko wyszły w tym samym czasie... Bo wiesz jak to jest, zagapisz się dwa dni, a potem już wszystko znika ze sklepu :o)
    • urkye KONIEC WĄTKU 12.09.12, 20:13
      Przy okazji - pora na nowy wątek, ten już przekroczył przepisowe 500 postów:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja