Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów?

    • marikooo Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 11:04
      HM Motyl 70F jest jednym z dwóch najwygodniejszych staników, jakie mam. Nie kupiłam innych modeli HM, bo albo mi nie podpasowały stylistycznie, albo kolorystycznie. Przy czym ja mam staników różnych ponad 20, bazówka skompletowana już dawno, a nowy biustonosz kupuję wyłącznie wtedy, jak mnie czymś zauroczy :)
    • besame.mucho Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 15:21
      Mam dwa halfy Effuniaka i powiem szczerze - waham się czy kupiłabym następny. Staniki leżą znakomicie i są bardzo wygodne, ale zawiodłam się na jakości. Nie reklamowałam, bo sama sobie zapracowałam na szybkie doprowadzenie staników do takiego stanu nie traktując ich zgodnie z zaleceniami producenta - piorę staniki w pralce bez żadnych woreczków, wiruję, suszę w suszarce, itd. Tyle że traktuję tak wszystkie moje staniki, a niestety tylko te dwa halfy szybko się od tego zeszmaciły. Jestem pralkowym leniem, wszystko wrzucam jak leci, z rozmysłem prawie nie kupuję ubrań, które trzeba prać na specjalnych programach/ręcznie/w pralniach chemicznych.
      Drugim problemem są strasznie przebrane rozmiary halfów. Mimo szybkiego zjechania tych, które mam, kupiłabym pewnie inne (zwłaszcza jasne, bo nie mam stanika pod jasne bluzki). Tylko że w moim rozmiarze już od jakiegoś czasu (regularnie sprawdzam) jest w sklepie tylko Gold, którego już mam.
      Trzecia sprawa to dostępność - preferuję zakupy stacjonarne, lubię wejść do sklepu i wyjść ze stanikiem. A tu zamawianie, czasem czekanie na realizację (jak ostatnio zamawiałam to mój stanik był w opcji "14 dni" a nie "48h", w międzyczasie się zaplątał jakiś długi weekend, więc na stanik trochę poczekałam) plus dla mnie zniechęcający brak możliwości płacenia w sklepie kartą.
      Żeby nie było że narzekam dla samego narzekania - te staniki są naprawdę przewygodne i leżą na mnie super, więc gdyby powyższe warunki były spełnione (jakość, dostępność stacjonarna lub więcej rozmiarów w sklepie internetowym + możliwość płacenia kartą), to pewnie miałabym szufladę wypchaną Effuniakami.
      Marzy mi się jeszcze miękka plunge'o-balkonetka - rozumiem, że obniżenie mostka w halfach może się nie sprawdzić konstrukcyjnie (miękka koronka + małe zabudowanie góry + plunge mogą skutkować brakiem podtrzymania), ale ja bardzo chętnie kupowałabym staniki, które są niższe przy mostku (niekoniecznie zupełne plunge, chyba nawet bym wolała mostek który ma z 4-5 cm niż taki zupełnie niziutki) kosztem większego zabudowania góry piersi. To dla mnie najwygodniejszy i najbardziej uniwersalny krój. A sądząc po tym jak na forum zawsze piałyśmy nad Arabellą, Zetą, Eleanor, itd, to chyba jest to ogólnie dosyć lubiany rodzaj konstrukcji.
      • besame.mucho Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 15:53
        I jeszcze jeden zarzut mi się przypomniał - nie mój, ale słyszany od kilku osób przyzwyczajonych do noszenia usztywnianych Effuniaków - halfy za mało eksponują biust (w sensie za mało wysuwają do przodu, bardziej "przyklepują" do klatki piersiowej). Dla mnie to jest akurat zaleta, bo miękkie halfy lepiej odwzorowują mój naturalny kształt biustu, a jak przymierzałam sztywniaki, to miałam trochę wrażenie, że biust mi sterczy do przodu jakbym go położyła na parapecie ;). Ale dla wielu osób mocniejsze zebranie biustu do przodu jest pożądaną cechą, której miękkie halfy nie posiadają.
        • pinupgirl_dg Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 16:06
          > I jeszcze jeden zarzut mi się przypomniał - nie mój, ale słyszany od kilku osób
          > przyzwyczajonych do noszenia usztywnianych Effuniaków - halfy za mało eksponuj
          > ą biust (w sensie za mało wysuwają do przodu, bardziej "przyklepują" do klatki
          > piersiowej). Dla mnie to jest akurat zaleta, bo miękkie halfy lepiej odwzorowuj
          > ą mój naturalny kształt biustu, a jak przymierzałam sztywniaki, to miałam troch
          > ę wrażenie, że biust mi sterczy do przodu jakbym go położyła na parapecie ;). A
          > le dla wielu osób mocniejsze zebranie biustu do przodu jest pożądaną cechą, któ
          > rej miękkie halfy nie posiadają.

          A w jakim rejonie rozmiarowym słychać takie głosy? Mam wrażenie, że wśród małobiuściastych jest raczej odwrotnie, większy nacisk jest na przyciśnięcie biustu do klatki i wypchnięcie go do dekoltu, wąskie fiszbiny i falująca koronka to częsty problem małobiuściastej w halfie.
          • besame.mucho Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 16:16
            > A w jakim rejonie rozmiarowym słychać takie głosy?

            Ja słyszałam te głosy z rejonów dużorozmiarowych. Na moim biuście (raczej większym niż mniejszym) się to potwierdza, rzeczywiście w halfie mam piersi bardziej "przyklepane" do klatki piersiowej niż w sztywniaku, który bardzo mocno je wysuwa do przodu. Tylko dla mnie to "przyklepanie" to akurat zaleta nie wada, no ale preferencje są różne, od osób z innym gustem niż ja słyszałam, że w sztywniakach mi fajniej, bo robią dekoltowy "efekt wow".
        • yaga7 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 16:17
          Tak, ja też widzę to mega wysunięcie do przodu w sztywnych effuniakach i nie do końca mi to pasuje.
          • magdalaena1977 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 16:26
            yaga7 napisała:

            > Tak, ja też widzę to mega wysunięcie do przodu w sztywnych effuniakach i nie do
            > końca mi to pasuje.

            Mnie też. Są chwile, kiedy wrażenie "pancernego" biustonosza mi odpowiada, a są chwile, kiedy wolałabym swoich piersi nie powiększać.
          • slotna Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 22:10
            > Tak, ja też widzę to mega wysunięcie do przodu w sztywnych effuniakach i nie do
            > końca mi to pasuje.

            Ja mialam takie wysuniecie w (tylko mierzonym) CH, wygladalo to straszliwie. W HP i plungach nie ma takiego efektu, ale biust wyglada na duzo wiekszy niz w miekkich, nieco dziobujacych balkonetkach.
          • margo13ak Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 11:12
            A widzisz, u mnie to podniesienie (nie wysunięcie, wysunąć mojego biustu to się nie da... CH jest ze mną totalnie niekompatybilny z tego powodu) jest często potrzebne, choćby ze względy na dopasowane Biu-ciuszki - mam długi tułów, nisko osadzony biust i podniesienie go to dla mnie często warunek noszenia tych ubrań - inaczej mam za nisko biust i wszystkie odcięcia mi na niego wchodzą... nie te proporcje sylwetki :(. Przy tym właśnie tak najlepiej wyglądam - najwęższe miejsce mam pod biustem, w talii jestem 14cm szersza :-D
            W efekcie lubię miękkie staniki, ale - balkonetki na mnie nie leżą, każda praktycznie albo wcina mi się górną krawędzią, albo ma za szerokie fiszbiny (brytyjczyki), albo musi być semi softem... Halfy Effuniaka to jedyne halfy, jakie na mnie leżą - wszystkie inne mają za szerokie fiszbiny. I następne "ale" - chętnie kupię następne, ale w ciekawych kolorach - nie przepadam za jasnymi (białymi, kremowymi) stanikami - i nie pociąga mnie ani Magnolia, ani Stokrotka, ani Finezja (choć się waham...). Ze względu na fakt, że większość bluzek mam z dekoltem kopertowym, a HM mi z nich wychodzą, nie są to dla mnie staniki uniwersalne i na co dzień - muszę więc, kiedy chcę założyć HM, wybrać odpowiednią bluzkę, z pasującym dekoltem i w fasonie znoszącym niżej ułożony biust - w efekcie, jak się śpieszę, to wybieram HP - pasuje mi do wszystkiego... i zawsze dobrze wygląda. Ale HM następnego bym kupiła... zielonego, royal blue, srebro (bez czerni), czerwień, fiolet, brąz, nawet biały, gdyby był łączony z mocnym kontrastem (mam Panterkę, Burgunda, Golda, Motyla mi się nie udało dopasować...). I szufladę pełną "sentymentów" - miękkich Arabelek, Kalyani, Pour Moi?, które zakładam w domu, na kilka godzin, bo je lubię, właśnie za przejrzystość... to już chyba stanikowe zboczenie ;-D
            • pierwszalitera Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 13:12
              margo13ak napisała:

              Ze względu na fakt, że większość bluzek mam z dekoltem
              > kopertowym, a HM mi z nich wychodzą,

              Prawdę mówiąc, sprawa wychodzenie z dekoltów bardzo mnie zastanawia. Sama jak piszesz masz nisko osadzony biust, mój jest raczej wysoko, nieco stożkowy, to znaczy nie układa się jak jabłuszka w koszyczku, tylko podpchnięty w górę unosi się stromą linią aż do obojczyków. Dlaczego więc mi te HM-y z niczego nie wychodzą? Nie noszę wprawdzie na co dzień dekoltów do pępka, ale latem nosiłam Tuby Urkye w rozmiarze 36oo/ooo i 38o/oo, obie bluzki z HM-ami, bo praktycznie noszę tylko HM-y i żaden mostek mi nie wychodził. Uczciwie muszę przyznać, że wycięłam z mostków wszelkie ozdóbki, bo czegoś takiego nie lubię, zostawiłam tylko te dyndadełka w Magnolii i te czasem lubią wędrować na zewnątrz, ale sam stanik jest niewidoczny. No i to tylko gdy naprawdę świecę biustem. To jak głębokie muszą być dekolty, by coś tam wyłaziło? A może istnieją tak znaczne różnice tych mostków pomiędzy rozmiarami? Ile centymetrów mają wasze mostki w HM-ach? Moje mają 9cm.
              • besame.mucho Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 13:29
                Biust mam zdecydowanie wysoko zawieszony, i zdecydowanie kropelkowy nie stożkowy. W moim HM (Gold 75GG, mam jeszcze 80G, ale nie mogę zmierzyć, bo jest w pralce) mostek ma 8,5-9 cm. Obcięłam kokardki z mostka i ramiączek, bo po 1 nie lubię, po 2 przy pochyleniu się np. w Tubie Urkye tę na mostku było jednak trochę widać. Po obcięciu u mnie nic nie widać i mostek nie wystaje.
                Mam jedną letnią sukienkę, z której ten mostek wystaje, ale to jest taka letno-plażowa sukienka, którą zakładam głównie na plażę na kostium kąpielowy, więc mi wsjo jedno czy coś wystaje czy nie. Na co dzień takich dekoltów raczej nie noszę, bo wolę dekolty szerokie (wszelkiego rodzaju łódki, scoop neck, itd) niż głębokie V.
                Założyłam testowo bluzkę, która ma dekolt V mniej więcej tej samej głębokości co Tuba, ale jest na mnie mocno obcisła w biuście (Tubę mam raczej luźną) - z tej mi stanik wystaje, bo materiał ciągnie na boki, żeby biust się zmieścił, i środek się bardziej rozchyla. Może więc to zależy też od tego jak mocno dopasowana jest bluzka?
              • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 16:06
                Moje HM: Panterka 70G-9,5cm, Burgund 75FF-10cm, Gold 75FF-11cm. Każdy z nich wychodzi mi z kopertowych bluzek BiuBiu (Infinity, Porto, Hanoi) i Bravissimo, noszę je (dzianina) w rozmiarze 40B/BB (12RSC) na 102 w biuście i 73 pod (32G). Mówimy tu o wychodzeniu mostka czasem wraz z bokami miseczek, na głębokość do 2cm, w niektórych wypadkach może to i fajnie wygląda - ale musi być dobrane kolorystycznie (hmm... HM mam czarny i czarny i bordowo-różowy...), a i ja tego wyglądania biustonosza nie lubię - zaburza mi linię głębokości dekoltu :-). Owszem, mogłabym próbować 40BB/BBB, ale w większości wypadków mam wrażenie zbyt dużej ilości materiału, kopertowe bluzki BiuBiu mają dużo miejsca na biust i w większym biustowym rozmiarze potrafią mi robić efekt luzu/lekkiego worka pod piersiami... więc noszę 40B/BB. Tuba Uryke 42o/oo była jednak za duża, nosi ją obecnie większa o rozmiar mama ;-), więc nie wiem, czy HM by mi z niej wystawały, do Rotterdamu też jeszcze HM nie mierzyłam. Żeby nie było ;-) z HM Burgundem nosiłam ostatnio Dzwonek Urkye. A lubię nosić kopertowe dekolty. Z kolei w Biu-bluzkach odciętych pod biustem, typu Lagoon, czy Florence - potrzebuję właśnie podniesienia biustu w miarę możliwości tak, żeby odcięcie szło pod biust, zazwyczaj i tak minimalnie nachodzi. I widać, że to kwestia wysokości osadzenia piersi, wystarczy popatrzeć na krzywiznę szwów profilujących biust - jak one się układają w stosunku do wysokości/profilu mojego biustu :(
                Zapewne jest to też kwestia kształtu/konsystencji piersi - moje są dość miękkie, układające się w staniku i trudno uzyskać efekt "wypchnięcia" ich do góry, nie ma mowy o żadnych obojczykach, choć od góry nie jest "pusty", i nie określiłabym go jako "lejący".
                • besame.mucho Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 16:19
                  > Moje HM: Panterka 70G-9,5cm, Burgund 75FF-10cm, Gold 75FF-11cm.

                  Kurczę, aż jeszcze raz zmierzę Golda, jak wrócę do domu, bo coś musiałam chyba źle zmierzyć - nie chce mi się wierzyć, żeby 75FF miał 11 cm, a 75GG - 9. To by było bez sensu :).
                  • pierwszalitera Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 16:31
                    besame.mucho napisała:

                    > > Moje HM: Panterka 70G-9,5cm, Burgund 75FF-10cm, Gold 75FF-11cm.
                    >
                    > Kurczę, aż jeszcze raz zmierzę Golda, jak wrócę do domu, bo coś musiałam chyba
                    > źle zmierzyć - nie chce mi się wierzyć, żeby 75FF miał 11 cm, a 75GG - 9. To by
                    > było bez sensu :).

                    No to zmierz, bo coś tu faktycznie nie gra. Nie bardzo rozumiem jednak, jak 75FF może mieć innym wymiar w Goldzie niż w Burgundzie, a korespondujący rozmiar w 70G jeszcze inny. U mnie wszystkie o tej samej miseczce (5 sztuk dwa, rozmiary: 80D i stary Szmaragd 75DD) mają dokładnie 9cm.
                    • kryklu Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 17:31
                      pierwszalitera napisała:

                      > besame.mucho napisała:
                      >
                      > > > Moje HM: Panterka 70G-9,5cm, Burgund 75FF-10cm, Gold 75FF-11cm.
                      > >
                      > > Kurczę, aż jeszcze raz zmierzę Golda, jak wrócę do domu, bo coś musiałam
                      > chyba
                      > > źle zmierzyć - nie chce mi się wierzyć, żeby 75FF miał 11 cm, a 75GG - 9.
                      > To by
                      > > było bez sensu :).
                      >
                      > No to zmierz, bo coś tu faktycznie nie gra. Nie bardzo rozumiem jednak, jak 75
                      > FF może mieć innym wymiar w Goldzie niż w Burgundzie, a korespondujący rozmiar
                      > w 70G jeszcze inny. U mnie wszystkie o tej samej miseczce (5 sztuk dwa, rozmiar
                      > y: 80D i stary Szmaragd 75DD) mają dokładnie 9cm.

                      No to i ja zmierzyłam:
                      Szmaragd 75FF 9,5cm,
                      Wyzwolenie z grawitacji i Magnolia 70G oraz Burgund, Gold i Szarak 75FF 10cm,
                      Classic 75FF 10,5cm.

                      Ich mostki wychodzą mi z dekoltów kopertowych, chociaż mam biust nisko zawieszony. Ale od czego są plunge?

                      Kupuję HM-y (mam prawie wszystkie modele) bo mi się najbardziej podobają.
                      Jednak najczęściej noszę usztywniane effuniaki. Wbrew nazwie wcale nie są sztywne, tylko mięciutkie. Są dla mnie wygodniejsze i lepiej kształtujące/podnoszące, niż HM-y. Paradoksalnie w czasie upałów cieniutkie koronkowce sa dla mnie praktycznie nie do noszenia, a grubsze, wyścielone bawełną są bardzo łagodne dla wilgotnej skóry.

                      Oczywiście rzucę się zachłannie na nowego miękkusa, jeśli nie będzie w zupełnie nie moim kolorze. Ale to jest taka moja fanaberia, chęć posiadania "eleganckiego stanika". Tak naprawdę wystarczyłyby mi effuniakowe HP, PL i S (ten mający się wkrótce pojawić nowy model zapowiada się rewelacyjnie!).
                  • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 17:30
                    Mój ma... Aż sprawdziłam jeszcze raz, przy Burgundzie i Panterce mostki są porównywalne, powiedzmy, że ta różnica ok. 0,5cm jest pomijalna (wystające ząbki gumki na dole, Panterka jest ze starszą konstrukcją, potem były zdaje się wprowadzane jakieś zmiany), ale HM Gold MA te 11cm, w rozmiarze 75FF (i to nie jest pomylona metka, bo pasuje na mnie), jest nowiutki - jeszcze z metką, dostałam go jakieś 1,5tyg temu (i założę jutro, planowo ;-))... i przy porównaniu do identycznego w rozmiarze Burgunda jest wyraźnie wyższy. Ja nie narzekam - koronka w Goldzie jest inna, gdyby mostek był niższy, nie wykluczam, że podtrzymanie byłoby słabsze. Może coś się zmieniło znowu w konstrukcji?... Mój był dla mnie szyty, nie było go na stanie.
                    • besame.mucho Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 22:26
                      Dziwne to jest strasznie, zmierzyłam Golda 75GG i 80G dwiema miarkami dla pewności i jak nic mają 8,5-9 cm. Choćbym się nie wiem jak starała, to 11 nie wyciągnę ;). Podtrzymanie jest jak należy (chociaż nie mam porównania z innymi halfami Ewy, może w innych jest jeszcze lepsze? w każdym razie to jest dla mnie zupełnie wystarczające). Jeśli takie różnice się zdarzają częściej, to przestaje być dziwne, że część z nas narzeka na wysokie mostki, a inne nie ;). Gdyby mój Gold miał te 2 cm więcej, to byłby zdecydowanie za wysoki - tak jak pisałam mam biust wysoko zawieszony, zmierzyłam sobie miarką i wyższy o 2 cm mostek kończyłby mi się 9 cm od wgłębienia między obojczykami, to jest jednak konkretne zabudowanie.
                      • miss-alchemist Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 22:45
                        > Dziwne to jest strasznie, zmierzyłam Golda 75GG i 80G dwiema miarkami dla pewno
                        > ści i jak nic mają 8,5-9 cm. Choćbym się nie wiem jak starała, to 11 nie wyciąg
                        > nę ;).

                        Mam dwie teorie na ten temat:

                        1) każda z Was mierzy inaczej - np jedna od linii fiszbin na żebrach do ich końca na mostku, druga tylko po materiale, trzecia np na ciele.

                        3) różne serie/rozmiary/obwody HM mają różnie podkrojony dół, jedne mniej, drugie bardziej i mierząc nie od linii fiszbin, tylko od linii materiału wychodzą różne wyniki.

                        Moja propozycja na ustalenie pomiarów jest taka ;) Stanik położyć na kartce papieru, całkowicie na płasko. Zaznaczyć na kartce linię wyznaczającą dolny poziom fiszbin (nie obwodu na mostku, tylko fiszbin właśnie, po prostu poziom szczytu ich łuku) oraz linię wyznaczającą koniec fiszbin na mostku. Dopiero wtedy zmierzyć odległość, żeby móc porównywać [może nawet zrobię rysunek poglądowy zaraz :P]

                        Natomiast i tak będą występować różnice w odczuwaniu wysokości mostka, bo tak jak piersi mogą mieć różną szerokość podstawy, tak mogą mieć różną jej wysokość. I wtedy mostek będzie wypadał niżej lub wyżej nawet przy tej samej wysokości.
                        • miss-alchemist Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:00
                          Okej, zrobiłam rysunek poglądowy :D.

                          Proponuję ujednolicić pomiary w ten sposób:

                          i1153.photobucket.com/albums/p507/miss_alchemist/wysokoscmostka.jpg
                          I możemy wtedy dalej dyskutować, dlaczego mostki są dla nas za wysokie ;)
                          • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:18

                            Ok, według tego schematu moje HM mają: Szara Panterka 70G 10,5cm, Burgund 75FF 11,2cm, Gold 75FF 11,8cm. Mierzone bez gumek, na krańcach kanalików fiszbin, z możliwym błędem 0,1. Owszem, jest nieco inny podkrój, ale wciąż Burgund jest niższy i ma krótsze fiszbiny o ok. 1,5cm, przy tym samym rozstawie i łuku. Czekam na dane porównawcze ;-)
                            • pierwszalitera Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:32
                              margo13ak napisała:

                              >
                              > Ok, według tego schematu moje HM mają: Szara Panterka 70G 10,5cm, Burgund 75FF
                              > 11,2cm, Gold 75FF 11,8cm. Mierzone bez gumek, na krańcach kanalików fiszbin, z
                              > możliwym błędem 0,1. Owszem, jest nieco inny podkrój, ale wciąż Burgund jest ni
                              > ższy i ma krótsze fiszbiny o ok. 1,5cm, przy tym samym rozstawie i łuku. Czekam
                              > na dane porównawcze ;-)

                              Ja nie rozumiem dlaczego mam mierzyć mostek w ten sposób, w końcu przy większej misce łuki fiszbin są większe czyli pomiar będzie większy, ale łuki ma się pod biustem, a nie w dokolcie i na dodatek są one na ciele rozciągnięte obwodem, czyli leżą bardziej płasko. Ale zmierzyłam i tak, w moim rozmiarze 80D podkrojenie jest niewielkie, stanik jest prawie poziomy i mój Gold ma wtedy (bez gumek) 9,5cm.
                          • pierwszalitera Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:19
                            miss-alchemist napisała:

                            > Proponuję ujednolicić pomiary w ten sposób:

                            To co proponuje zmierzyć twój rysunek, to nie jest dla mnie mostek. Mostek, to jest to, co ma się pomiędzy piersiami, a nie szerokość fiszbin z boku. Chodziło bowiem o wystawanie mostka z dekoltów, a nie stanika pod pachą. I dlatego ja mierzę materiał pomiędzy piersiami.
                            • besame.mucho Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:51
                              Ja mierzyłam tak jak Ty i tak jak jest na zdjęciu Margo - pionowo od góry fiszbin do dołu materiału.
                              https://img22.imageshack.us/img22/9513/20121027233811.jpg

                              Na zdjęciach wygląda jakby u Margo materiał na dole szedł prostą linią, u mnie jakby był podcięty. Może to robi tę różnicę (ale aż 2 cm?). Ale kurde, to jest ten sam model stanika.
                              • pierwszalitera Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:57
                                besame.mucho napisała:

                                > Ja mierzyłam tak jak Ty i tak jak jest na zdjęciu Margo - pionowo od góry fiszb
                                > in do dołu materiału.

                                U mnie wygląda to identycznie jak na twoim zdjęciu, małe podcięcie, wymiar metrem krawieckim do końca materiału 9cm (plus minus 1-2 mm).
                                • besame.mucho Re: Wystające mostki w HM-ach 28.10.12, 00:03
                                  To mi tym bardziej mąci w głowie, bo próbowałam sobie to logicznie wytłumaczyć, że może większe miseczki z jakiegoś konstrukcyjnego powodu mają większe podcięcie. Wtedy różnica w wysokościach by tak mogła wyjść, bo by było tak, że z tych naszych trzech pomiarów Twój stanik ma najmniejsze miseczki i dlatego najniższy mostek (bez podcięcia), później stanik Margo ma wyższy mostek, bo też jest bez podcięcia, ale miseczki większe, a na koniec mój znów niższy, bo się pojawia podcięcie.
                                  No ale jeśli u Ciebie podcięcie jest to moja teoria pada i nie ogarniam.
                                  • yaga7 Re: Wystające mostki w HM-ach 28.10.12, 07:46
                                    Mój Gold 80FF ma spore podcięcie, mostek po materiale (czyli na środku) 10 cm.

                                    Czy Wam to do czegoś pasuje? ;)
                              • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 28.10.12, 00:40
                                Gorzej, ten sam rozmiar, zdaje się, w tym samym modelu ;-D
                                U mnie faktycznie podcięcie jest minimalne - jakby przeprowadzić prostą dołem po najniższych punktach łuku fiszbin (tym razem z gumkami), to jakiś 1cm różnicy do góry w podcięciu.
                                Częściowo może to wynikać z metody zbliżania do siebie fiszbin na mostku - u mnie się nakładają tak mocno (i są tak zszyte razem), że materiał od tego styku w dół się marszczy, dopiero na ciele fałdka się prostuje. Swoją drogą uwielbiam wąskie mostki, a ten na pewno się do nich zalicza.
                                W efekcie - co ci się trafi, to masz... egzemplarze indywidualizowane ;-) do pewnego stopnia jest tak w każdej firmie, zależnie od partii materiału, czy szwaczki. Ale i tak to ciekawe :-)
                                • margo13ak errata... 28.10.12, 01:08
                                  A nie, przepraszam, większy rozmiar, besame, twój to 75GG chyba?...
                                  • besame.mucho Re: errata... 28.10.12, 09:23
                                    Tak, mój ze zdjęcia to 75GG, mam też 80G i on ma tyle samo co 75GG..
                                    Nadal nie ogarniam ;).
                            • miss-alchemist O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 11:00
                              > To co proponuje zmierzyć twój rysunek, to nie jest dla mnie mostek. Mostek, to
                              > jest to, co ma się pomiędzy piersiami, a nie szerokość fiszbin z boku. Chodziło
                              > bowiem o wystawanie mostka z dekoltów, a nie stanika pod pachą. I dlatego ja m
                              > ierzę materiał pomiędzy piersiami.

                              Akurat przypadkowo na moim rysunku wysokość fiszbin na mostku jest identyczna jak pod pachami (chciałam narysować halfcupa :P), ale to jest po prostu rzutowanie wymiaru. Narysowanie tej strzałki na środku zaśmieciłoby rysunek, te linie są po to, żeby pokazać tę wysokość obok.

                              Ażeby uściślić mój punkt widzenia, przedstawiam wam kolejne rysunki.

                              i1153.photobucket.com/albums/p507/miss_alchemist/podkroj.jpg
                              Rysunek pierwszy przedstawia biustonosze o identycznych fiszbinach (metoda kopiu-wklej), ale o różnym podkroju obwodu na mostku. Pokazuje on, że mierzenie wysokości fiszbin do podkroju nie sprawdza się zupełnie w przypadku różnych modeli biustonosza, które ten podkrój mają o innym kształcie. Okazuje się bowiem, że biustonosze o identycznym kształcie fiszbin (ergo - identycznie układających się na tej samej osobie) będą miały zupełnie inny wymiar wysokości mostka (tzn zmierzony tą metodą)

                              i1153.photobucket.com/albums/p507/miss_alchemist/mostekwysokosc.jpg
                              Stąd też zaproponowałam metodę pomiaru, która uwzględnia nie podkrój, ale szczyt łuku fiszbiny - na ciele wyznaczający miejsce, gdzie zaczepiony jest biust, dół jego podstawy. Ten stanik nie wypadnie wyżej lub niżej na mostku, bo fiszbina ma swoje określone miejsce na ciele i nie zależy ono od podkroju. Specjalnie teraz narysowałam biustonosz o innym kroju niż halfcup, żeby było widać, co jest mierzone.

                              Ostatni rysunek pokazuje natomiast, że te pomiary i tak nie przekładają się ani na uwieranie, ani na wystawanie spod bluzek. Założmy, że mamy dwie osoby, które następujące wymiary mają identyczne:
                              - wymiar pod biustem,
                              - wymiar w biuście - ale nie tylko w centymetrach ogółem, ale mają też identyczne plecy, boki, no wszystko - po prostu identyczną "wystawalność biustu", tak samo mają te same potrzeby wobec szerokości fiszbin. De facto - pasuje im na głębokość i szerokość ten sam rozmiar biustonosza
                              - identyczny łuk biustu od fiszbiny do wysokości brodawki.

                              Inną mają jednak podstawę biustu - u jednej z tych osób biust jest "wysoki", podłużny w pionie. U drugiej jest niższy. Okazuje się wtedy, że choć potrzebują tego samego rozmiaru, u jednej z tych osób fiszbiny będą "wyżej", bo po prostu ta osoba nie ma już tam biustu. Miska mniejsza jest za mała, bo jest zbyt płytka/ma za wąską fiszbinę etc. Wtedy mamy niekompatybilność z modelem, chociaż wydawałoby się, że rozmiar jest ok. Na moim rysunku te proporcje są przesadzone, ale nawet 0,5 cm może sprawić, że u danej osoby mostek będzie zbyt wysoki, będzie uwierał czy wystawał z dekoltu.

                              i1153.photobucket.com/albums/p507/miss_alchemist/roznepodstawy.jpg
                              Do tego dochodzi jeszcze kwestia zawieszenia biustu - u osób, u których ten biust jest zawieszony wyżej, dekolt tej samej głębokości odsłani więcej biustu i, co za tym idzie, więcej stanika.

                              Konkluzja jest taka, że nawet jeśli w pomiarach nam wyjdzie, że wszystkie mamy identyczną wysokość mostka, to i tak jednym będzie on wystawać, a innym nie.
                              • indigo-rose Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 12:37
                                A jest tu może właścicielka okolic 65E/F? Może jakieś 70DD/E? Chciałabym znać wysokość mostka, zwłaszcza w nowszych HMach i porównać ze swoim niebieskim prototypem :>
                                • pierwszalitera Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 13:20
                                  indigo-rose napisała:

                                  > A jest tu może właścicielka okolic 65E/F? Może jakieś 70DD/E? Chciałabym znać w
                                  > ysokość mostka, zwłaszcza w nowszych HMach i porównać ze swoim niebieskim proto
                                  > typem :>

                                  Ja mam Szmaragda w rozmiarze 75DD. I według zasad Ewy Michalak przechodzenia po skośnej o jedną miskę, powinna to być objętościowo, ta sama miska co 70E i 80D. U mnie się zgadza, wysokość mostka w 75DD jest identyczna z 80D. Mierząc po materiale, bo Szmaragd w przeciwieństwie do innych nie ma u mnie podcięcia. Porównując jednak łuki fiszbin, Szmaragd mostek 75DD jest pół centymetra niższy od nowszych 80D i wynosi jakieś 9-9,5cm.
                                  • indigo-rose Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 13:41
                                    Czyli nowsze nie są niższe? Ja mierzyłam Szmaragda albo któryś z bliźniaczych modeli, a potem jeszcze Motyla i Panterkę, a później dałam sobie spokój z próbowaniem. Teraz liczyłam na to, że może te najnowsze są niższe.
                                    Mój HM prototypowy w 65e, odkupiony od innej dziewczyny, ma 6 cm w mostku mierzony od łuku fiszbiny, po materiale mniej, bo jest dość podcięty. Mój biust stolerowałby może pół cm więcej, 9 cm (albo nawet 8) fizycznie nie ma gdzie się zmieścić. Moje piersi nie tylko są "kreskogenne", czyli bardzo blisko osadzone, ale też się dość nisko zaczynają. Kicha, chyba że zostanie wprowadzony model z niskim mostkiem.
                                • alexis-z Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 16:43
                                  Odpowiadam na pytanie. Stokrotka i Szarak HM mają 8 cm wysoki mostek, rozmiar 65f
                                  • indigo-rose Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 17:24
                                    Czyli mnie nie urządza. No nic, dzięki za mierzenie. Może kiedyś Effuniak zrobi niższe, takie jak szufladowe.
                              • pierwszalitera Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 13:12
                                miss-alchemist napisała:

                                > Stąd też zaproponowałam metodę pomiaru, która uwzględnia nie podkrój, ale szczy
                                > t łuku fiszbiny - na ciele wyznaczający miejsce, gdzie zaczepiony jest biust, d
                                > ół jego podstawy.

                                Ok, ale u mnie ta różnica w pomiarze pomiędzy wynosi wtedy najwyżej 1 cm. W moim rozmiarze łuk fiszbin nie jest aż tak duży.
                                Z drugiej strony zainteresował mnie rysunek przedstawiający biust o większej i mniejszej podstawie. Pod zerknięciu do lustra i zastananowieniu, doszłam do wniosku, że mój biust to jest chyba ten pierwszy. Duża podstawa, jak to nazywam naleśnikowa (jak zaczął rosnąć to były to takie właśnie płaskie naleśniki), sięgająca aż po obojczyk, typowy stożek. A ponieważ reaguję na tycie powiększaniem się biustu, z przybieraniem wagi z naleśnika ze sterczącym środkiem, robi mi się coraz okrąglejsza pierś. Ulegająca jak najbardziej prawom grawitacji, ale jednak bardzo trudna do ubrania w balkonetkę, bo dopiero w bardzo dużym rozmiarze miska przestaje się wbijać na górze, ale wtedy jest ona już za głęboka. Full cup obejmuje za to wszystko. W half cupie mogę pozwolić sobie jednak na rozmiar mniejszy, niż wynikałoby to może nawet z wymiaru, bo górna połowa "trzyma się" się samonośnie ciała i muszę "ubrać" i podtrzymać tylko dolną.
                                I tak jak wynika z rysunku, mostek wypada mi tam gdzie mam jeszcze piersi, a nie jak na drugim rysunku, czyli powyżej. Czy mam w takim razie wysoko zawieszony biust, to nie wiem, bo ta duża podstawa piersi może być myląca, ale to, że stanik nie wychodzi mi z dekoltu spowodowane jest też tym, że bardzo głębokich dekolotów nie noszę, to nie mój styl i dlatego rzadko natrafiam na ten problem. Nawet wspomniane tu przez mnie Tuby Urkye układam na biuście tak, by nie było widać zbyt dużo dolinki.
                                Mimo wszystko, nie mam nic przeciwko, by mostki HM-ów były trochę niższe. Plunge też na mnie dobrze leżą.
                                • miss-alchemist Re: O pomiarach i stanikologii teoretycznej 28.10.12, 19:03
                                  > Ok, ale u mnie ta różnica w pomiarze pomiędzy wynosi wtedy najwyżej 1 cm. W mo
                                  > im rozmiarze łuk fiszbin nie jest aż tak duży.

                                  W staniku ten 1 cm może robić naprawdę dużą różnicę ;) Np u mnie mostek o 1 cm wyższy, niż jest w CHP byłby już za wysoki prawdopodobnie, bo dochodziłby do miejsca, gdzie moje piersi są bardzo blisko siebie i zwyczajnie nie ma miejsca na dwie fiszbiny (dlatego HM gorzej leżą).

                                  W ogóle u mnie sprawa jest ciekawa o tyle, że gdy mam stanik rozstawiający lekko na boki, to ten wyższy mostek nie jest aż tak krytyczny (tzn przeszkadza, ale kilka godzin w staniku daje radę, nie boli, tylko po prostu odstaje). Gorzej, gdy model dobrze zbiera, tak jak u mnie HM. Wtedy fiszbiny na mostku przekręcają się na bok i dziabią pierś.

                                  > I tak jak wynika z rysunku, mostek wypada mi tam gdzie mam jeszcze piersi, a ni
                                  > e jak na drugim rysunku, czyli powyżej. Czy mam w takim razie wysoko zawieszon
                                  > y biust, to nie wiem, bo ta duża podstawa piersi może być myląca, ale to, że st
                                  > anik nie wychodzi mi z dekoltu spowodowane jest też tym, że bardzo głębokich de
                                  > kolotów nie noszę, to nie mój styl i dlatego rzadko natrafiam na ten problem. N
                                  > awet wspomniane tu przez mnie Tuby Urkye układam na biuście tak, by nie było wi
                                  > dać zbyt dużo dolinki.

                                  Tu wychodzi pewna ciekawa kwestia - czym w takim razie jest "zawieszenie" biustu. Wydaje mi się, że warto to zdefiniować dla dalszych rozważań ;)

                                  Byłabym skłonna uznać, że za zawieszenie biustu odpowiada raczej dolna jego linia (tam, gdzie wypada fiszbina), niż górna. To ułatwiłoby porównywanie staników u innych osób, bo od tego, gdzie wypada nam to miejsce, będzie zależało np. czy stanik dziabie w pachę albo jak wysoko będą piersi po zebraniu i uniesieniu biustonoszem. U mnie akurat ta kwestia nie podlega jakiejś dyskusji, bo dla mnie baaardzo wiele staników ma fiszbiny za wysokie pod pachą, ma materiał sięgający zbyt głębko pod pachę nawet w za małym rozmiarze, szczyt piersi też wypada mi dosyć wysoko. Osoba o "zawieszeniu" niższym wg mojej definicji, a o biuście w tym samym rozmiarze, nie będzie miała tych problemów w wielu z biustonoszy, które dla mnie są kłopotem.

                                  Haha, chyba tworzymy nową teorię do stanikologii :D Od zdefiniowania stożków dawno się nic nie działo ;)
                      • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 23:06
                        Choroba... no, jak bym nie mierzyła:
                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3270550,2,1,BG1.html
                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3270550,2,1,BG1.html
                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3270552,2,3,BG3.html
                        oba 75FF. Na dwóch innych miarkach (cm krawiecki i miękka zwijana) wychodzi identycznie. Może to kwestia dostępnych w momencie szycia fiszbin?... Jednak głupio :\
                • yaga7 Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 17:04
                  Ja od zawsze uważałam, że mam długi tułów, bo w sukienkach talię miewam pod biustem, a nie w talii, ale w biubluzkach pomogło mi przejście na BB/BBB - odcięcie wtedy wypada faktycznie pod biustem i wcale nie mam za dużo materiału w biuście (a stanik zwykle okolice 34G).

                  Ze starych kopert BiuBiu HM faktycznie wyłazi (podobnie jak sztywne Fauve czy Freye), ale z nowych typu Rotterdam już nie wyłazi.

                  Mostek Golda w 80FF 10 cm.
                • kryklu Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 17:39
                  margo13ak napisała:
                  Z kolei w Biu-bluzkac
                  > h odciętych pod biustem, typu Lagoon, czy Florence - potrzebuję właśnie podnies
                  > ienia biustu w miarę możliwości tak, żeby odcięcie szło pod biust, zazwyczaj i
                  > tak minimalnie nachodzi. I widać, że to kwestia wysokości osadzenia piersi, wys
                  > tarczy popatrzeć na krzywiznę szwów profilujących biust - jak one się układają
                  > w stosunku do wysokości/profilu mojego biustu :(

                  Mam ten sam problem, dlatego te niekopertowe, odcinane pod biustem bluzki staram się kupować w rozmiarze BB/BBB, podczas gdy w przypadku kopertowych biubiu-bluzek w rozmiarze B/BB mam w biuście luzy.
                  • margo13ak Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 18:00
                    No widzisz, a mnie potrafią w niekopertowych BB/BBB robić się takie "puste miejsca" i luzy na szwie NAD piersią, właśnie w skutek niedopasowania profilu... nie w każdej, ale jednak, efekt jest minimalny w wiskozie (bo lejąca), gorzej przy sztywniejszym materiale (np. sukienkach odcinanych). Stąd wolę B/BB, nawet, jak mi trochę wejdzie od dołu na biust.
                    • kryklu Re: Wystające mostki w HM-ach 27.10.12, 18:56
                      margo13ak napisała:
                      > No widzisz, a mnie potrafią w niekopertowych BB/BBB robić się takie "puste miej
                      > sca" i luzy na szwie NAD piersią, właśnie w skutek niedopasowania profilu... ni
                      > e w każdej, ale jednak, efekt jest minimalny w wiskozie (bo lejąca), gorzej prz
                      > y sztywniejszym materiale (np. sukienkach odcinanych). Stąd wolę B/BB, nawet, j
                      > ak mi trochę wejdzie od dołu na biust.

                      Och, oczywiście ten sposób z większym biustowym rozmiarem sprawdza się tylko w przypadku lejących dzianin.
    • clarisse Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 15:50
      Bo nie istnieją w moim rozmiarze :)
      Nawet o usztywniany nie jest łatwo.
    • boziaj Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 17:07
      Chetnie kupię miekkie halfy.
      od EM mam 2. Chetnie kupiłabym inne, ale albo mi się nie podobały (dla mnie HM ma być po pierwsze ładny), albo jeden, który podobał mi sie bardzo nie leżał tak dobrze jak bym oczekiwała, albo w jednym modelu przegapiłam rozmiar.
      Na pewno nie kupię na zamówienie bez możliwości zwrotu (to dotyczy też każdego innego stanika), bo ten model różnie sie na mnie układa w zaleznosci od rodzaju koronki i nie zawsze efekt jest akceptowalny.
      Na 10 (?) wypuszczonych effuniakowych HM spróbowałam 3, 2 kupiłam. To statystyka o wiele lepsza niz w przypadku effuniakowych sztywniaków, chociaz ich mam wiecej
    • snowflake86 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 18:04
      Tyle napisałyście, że aż nie chce mi się wszystkiego czytać ;), więc tylko odpowiem na pytanie:
      nie kupuję HMów, bo:
      1. mają za wysokie mostki;
      2. w miękkich stanikach nie można wyrównać asymetrii (którą niby mam nie jakąś wielką, ale ją mam i nie lubię jej widzieć);
      3. w miękkich stanikach widać brodawki (tak, wiem, że wszystkie piersi mają brodawki i to normalne, fizjologiczne, blablabla, ale i tak nie lubię, jak je widać przez ubrania; taki efekt to może oglądać mój mąż w domu, a nie koledzy w pracy :P)
      Zatem ja może i bym zakupiła HM, ale tylko jakby wyszły z niskimi mostkami i tylko 1 sztukę w celach wyłącznie kusidełkowych (choć nie wiem w sumie po co, skoro najlepszym kusidełkiem jest brak stanika i to dużo taniej wychodzi :P).
    • kamuzy30 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 18:16
      Szukałam tych słynnych pierwszych Effuniakowych kolorowych kusidełek i nie znalazłam, ktoś wie gdzie można je zobaczyć?
      Mnie osobiście bardzo pomogłyby w podjęciu decyzji zakupowej kolorowe miękkuski, nie czarne i szare, tylko w kolorze burgundowym albo zielonym <marzy> :)
      (tak, wiem był burgund ale on taki mało burgundowy był i za dużo się na nim działo)
      • magdalaena1977 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 21:04
        kamuzy30 napisał(a):

        > Szukałam tych słynnych pierwszych Effuniakowych kolorowych kusidełek i
        > nie znalazłam, ktoś wie gdzie można je zobaczyć?

        Np. na balkonetce:

        balkonetka.pl/2008/9/14/chrapka-na-effuniaka
        • saaarsdej Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 00:05
          Jakie to piękne! Coś w stylu drugiego i trzeciego mogłabym zamówić nawet bez możliwości zwrotu, choćby nawet nie pasowały do końca!

          Ogólnie większość halfów ma za wysoki (i najczęściej za szeroki) mostek dla mnie. Te effuniakowe jeszcze są najmniej krzywdzące, da się je założyć tak, żeby mostek nie kończył się akurat tam, gdzie mam wystającą kość, tyle że spóźniłam się na wzory, które podobały mi się najbardziej (przede wszystkim te cuda powyżej, poza tym panterka, krokodyl i wyzwolenie z grawitacji). Dodatkowo koronkowe obwody są dla mnie mało praktyczne: zapięte odpowiednio luźno, żebym mogła w nich nabrać pełen oddech, zaczynają się przesuwać po ciele, a zapięte ciaśniej co najmniej lekko podduszają.
          • magdalaena1977 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 00:18
            To pomyśl sobie jak się czują stare Lobbystki, takie jak ja, które miesiącami śliniły się do takich zdjęć, a potem dostawały same plunge?
          • pinupgirl_dg Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 01:05
            > Dodatkowo koronkowe
            > obwody są dla mnie mało praktyczne: zapięte odpowiednio luźno, żebym mogła w ni
            > ch nabrać pełen oddech, zaczynają się przesuwać po ciele, a zapięte ciaśniej co
            > najmniej lekko podduszają.

            Ale obwody HM chyba nie są koronkowe, tylko takie, jak innych Effuniaków. U mnie problem z obwodami jest taki, że dolna gumka jest zbyt ciasna, albo górna za luźna, ale to już zupełnie inna bajka, nie związana z miękką halfcupowatością, poza tym nie tylko w Effuniakach tak mam.
            Ja też jestem z tych wzdychających do pierwszych effuniaków, nawet byłabym gotowa kupić, chociaż i tak moje serce ciągnęło mnie w stronę spokojnego wzornictwa. Z tych na balko najbardziej podoba mi się ten biały i biało-różowy, chociaż wszystkie są śliczne. Fioletowy miałam na sobie na zlocie, jeśli dobrze pamiętam i nijak nie chciał leżeć, za to na innej forumce o innym kształcie biustu leżał super i odwrotnie, mój testowy faworyt jej zupełnie nie podszedł. Ten krój jest chyba jednak dość kapryśny.
            • besame.mucho Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 10:53
              Były też spokojne - ja miałam czarny stanik z bardzo delikatnym haftem krzyżykowym i czerwonym dyndadełkiem na mostku. Piękny był. I pamiętam jeden przepiękny model z galerii - czarny z czarnym haftem. Żałuję, że z mojego Effuniaka szybko wyrosłam (już kiedy go kupowałam był bardzo na styk) i przyznaję, że kiedy oddawałam ostatnio za małe staniki, to Effuniaka zostawiłam sobie razem z Zetami na dnie szuflady z marzeniem, że kiedyś jeszcze w niego wejdę :).
          • pierwszalitera Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 01:11
            saaarsdej napisała:

            Dodatkowo koronkowe
            > obwody są dla mnie mało praktyczne: zapięte odpowiednio luźno, żebym mogła w ni
            > ch nabrać pełen oddech, zaczynają się przesuwać po ciele, a zapięte ciaśniej co
            > najmniej lekko podduszają.

            Effuniakowe HM-y nie mają koronkowych obwodów. Są one za takich samych tkanin jak w stanikach usztywnianych. Koronki, w właściwie nie jest to ogóle koronka, tylko siateczka o różnej gęstości oczek w zależności od modelu, znajduje się tylko na miskach.
      • margo13ak Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 10:48
        Z czasów zamierzchłych, halfy w zasadzie jednoegzemplarzowe ;-):

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/efe57ecc016c6d9d.html
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ab470837c59baffe.html
        • ptysiowa_7 Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 12:46
          Ech, pamiętam, mierzyłam ten czarny z fioletowym haftem i jeszcze jakiś...
        • ganbaja Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 03.11.12, 11:03
          > rel="nofollow">www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/efe57ecc016c6d9d.html
          > rel="nofollow">www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ab470837c59baffe.html

          To są najpiękniejsze staniki jakie moje oczy widziały - plus arabelka i zeta :-)
          Mam 3 miękuski EM i kocham je nad życie, jednak wzornictwo w tej chwili jest nijakie i nie ma w czym wybierać, dlatego nie kupuję miękkich.
          Gdyby wróciło to co powyżej, to miałabym pół szafy. Prawie każdy mi się podobał.
          Ech, szkoda, ze można tylko pomarzyć............
    • pinupgirl_dg Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 26.10.12, 23:07
      Przemyślałam sprawę jeszcze raz i doszłam do wniosków:
      - w sumie obojętnie mi, czy stanik jest miękki, czy usztywniany. Ważne, żeby był wygodny i żeby mi się podobał. I żeby nie był typową skorupką, wolę delikatniejsze uszywnienie. Czasami mam "fazę" na miękkie koronki, czasami na sztywne plunge.
      - gryzącym koronkom, szczególnie w okolicy sutków, mówię głośne nie.
      - niższy mostek wydaje mi się dobrym pomysłem
      - przy usztywnianych stanikach chyba statystycznie łatwiej o kształtowanie

      Jeśli chodzi o staniki EM, to bliższe mi jest wzornictwo np. Orchidei, Maku (i podobnych), niż HM. Gdyby to były staniki miękkie, chętnie widziałabym je w mojej szufladzie, chociaż usztywnienie ich nie skreśla. Generalnie miękkusy podobają mi się w stylu Natural Charm Kalyani, albo Cool in Cotton
      images.bravissimo.com/products/bp-fb01wha-large.jpg - śliczny.
      Chociaż z trzeciej strony - nie najgorzej się dogaduję też z balkonetkami, więc jeśli mam ochotę na miękki stanik, to mogę szukać też w innych krojach, niż half cup. Nie pogardziłabym też miękkim plunge w tym stylu:
      www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/moonlight-in-paris-bra/black/ln123blk/?show=16&sort=1&level=3
      ale to chyba jeszcze większy rarytas, niż miękki halfcup.
      • besame.mucho Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 10:59
        > Nie pogardziłabym też miękkim plunge w tym stylu:
        > www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/moonlight-in-parisbra/black/ln123blk/?show=16&sort=1&level=3
        > ale to chyba jeszcze większy rarytas, niż miękki halfcup.

        Były takie w czasach testowych Effuniaków. Ale na wielu biustach leżały dobrze z przodu, a fatalnie z boku, ewidentnie były problemy z konstrukcją. Ewa pisała niedawno, że nie będzie robiła takich staników. Ja dlatego bym chciała miękkie plunge'o-balkonetki, jak Arabella, Zeta, itd - tu chyba nie ma aż takich problemów konstrukcyjnych, bo np. Freya ma przecież tego typu staniki od lat i są lubiane. A dla mnie to świetny krój codziennego stanika - na tyle zabudowany, że nic mi na górze nie faluje kiedy gdzieś podbiegam, a na tyle niski na mostku i pod pachami, że nie czuję się jak w pancerzu i nic mnie nigdzie nie dziabie. Ach jakbym chciała wrócić do miseczki G :).
        • pinupgirl_dg Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 14:17
          > Były takie w czasach testowych Effuniaków. Ale na wielu biustach leżały dobrze
          > z przodu, a fatalnie z boku, ewidentnie były problemy z konstrukcją. Ewa pisała
          > niedawno, że nie będzie robiła takich staników. Ja dlatego bym chciała miękkie
          > plunge'o-balkonetki, jak Arabella, Zeta, itd - tu chyba nie ma aż takich probl
          > emów konstrukcyjnych, bo np. Freya ma przecież tego typu staniki od lat i są lu
          > biane. A dla mnie to świetny krój codziennego stanika - na tyle zabudowany, że
          > nic mi na górze nie faluje kiedy gdzieś podbiegam, a na tyle niski na mostku i
          > pod pachami, że nie czuję się jak w pancerzu i nic mnie nigdzie nie dziabie. Ac
          > h jakbym chciała wrócić do miseczki G :).

          Domyślam się, że to trudna konstrukcja. Ale balkonetka z obniżonym mostkiem też może być, bo balkonetki noszę na równi z usztywnianymi plunge. Nie mam Arabelli ani Zety, ale mam Polyannę, jestem zadowolona. W sumie dzięki tej dyskusji doszłam do wniosku, że wiele moich wyborów stanikowych podyktowanych jest asymetrią. Dużo łatwiej mi dobrać plunge (tu asymetria objawia się bułą na większej piersi, ale do zniesienia) czy balkonetkę (marszczenie wzdłuż ukośnego szwu), niż halfa, czy miękkiego, czy usztywnianego. Bardzo dobrze sprawdzała się u mnie konstrukcja Confetti, chyba w żadnym innym staniku moja asymetria tak cudownie nie znikała (jestem w nim na jednym z filmików Mahedy, moim zdaniem asymetrii nie widać prawie wcale), do tego świetnie podtrzymywał i mniejszą, i większą pierś. Mam wrażenie, że wiszące fiszbiny mi tak dobrze robią. W każdym razie halfa nie mam praktycznie żadnego, poza miękkim Kalyani Dress Up Denim, którego i tak nie noszę. Ale gdyby nie asymetria, pewnie nosiłabym halfy chętnie.
    • veev Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 27.10.12, 12:46

      Parę miesięcy temu, w związku z dość gwałtowną zmianą rozmiaru, zaczynałam kompletować kolekcję staników od nowa. Nawet zaczęłam w związku z tym wątek w rodzaju "a gdybyście miały mieć tylko jeden stanik...?". I ponieważ nie bardzo mogłam i też nie bardzo chciałam (nie wiem, na jak długo mi ten rozmiar zostanie) kupić sobie od razu pełnej szuflady, zaczęłam właśnie od totalnej bazówki, czyli gładkiego beżowego plunge (Deco). Potem kupiłam dwa gładke czarne (Tiffany i Fauve Rosa), cielistego straplessa (EM) i tym w zasadzie bez problemu opędziłabym ogromną większość swoich stanikowych potrzeb.

      No OK, wiadomo było, że przydałby się jeszcze czerwony do czerwonych kiecek i granatowy do jednej granatowej, jakiś biały, poza tym jakiś sportowy i jeszcze jedno Deco w dowolnym kolorze, bo w nim chodzę najczęściej (bo jest wygodne, bdb trzyma i kształtuje i pod każdym ciuchem wygląda dobrze). Ale miękkie halfcupy zaczęłabym z premedytacją kupować dopiero po skompletowaniu całej bazy (czyli jako ...nasty stanik w kolekcji, a nie trzeci czy czwarty).

      To raczej dla mnie zakup-fanaberia, na zasadzie "o, takiego odcienia fioletu jeszcze nie mam", "pasuje mi do kolczyków" albo "ładne ramiączko, będzie fajnie wystawać z dekoltu tej kiecki w kwiatki". Czyli taki miękki halfcup musiałby po pierwsze idealnie leżeć, po drugie nie odstraszać ceną, a po trzecie mieć w sobie jakieś wyraźne coś, czego nie mają inne staniki. Żaden z dostępnych modeli EM nie mówi do mnie "MUSISZ MNIE MIEĆ" - pewnie gdybym jakiś dostała, to bym nosiła z zadowoleniem, ale średnio mi się chce wydać 100+ zł na stanik, który przez 29 dni w miesiącu będzie leżał w szufladzie.

      Poza tym mój biust - w średnim wieku i po przejściach - w lekko usztywnianych stanikach zwykle wygląda po prostu lepiej. Praktycznie wszystkie staniki kupuję przez sieć - wolę więc wziąć coś, o czym wiem, że będzie pasować i sensownie się zachowywać w czasie eksploatacji (czyli w praktyce decopodobne plunge od Freyi/Fauve albo halfcupo-balkonetkę Masquerade). Może gdybym miała okazję stacjonarnie pomierzyć parę miękkich halfów i przekonać się, że są naprawdę dobre, to bym się skusiła, ale przy zakupach zdalnych szkoda mi czasu i kasy na eksperymenty.
      • babciun Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 28.10.12, 14:12
        Moim marzeniem jest zakup choćby jednego miękkiego stanika.. bo bolesnym (dosłownie- poraniona skóra w miejscu zakończenia fiszbin) rozczarowaniu stanikiem panache (z metki: Full Cup Bra suprbra; EU 90 J), chcę już tylko stanika- jakiegokolwiek pasującego na ten mój wielgachny biust i nieposiadającego "ukrytej" broni w postaci fiszbin:)
    • hermenegilda_k Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 28.10.12, 17:23
      nie kupuję bo ich nie ma - przynajmniej u Ewy Michalak jak zajrzę na stronę to nie są produkowane w moim rozmiarze czyli 90F lub 95E
      przynajmniej w stałej ofercie ich nie ma a nie chce mi się polować albo mailować, prosić o specjalne zamówienie itp

      mam dwa halfy miękkie Masquerade - Casablancę białą i czarną, upolowane na ebayu
      i są to jedne z moich ulubionych staników, z przyjemnością kupiłabym je w każdym z możliwych kolorów

      a HM od Ewy mam jednego - Magnolię - i niestety dziubie mnie fiszbina w pachę po kilku godzinach, ewidentnie za wąskie fiszbiny :/
    • sbarazzina Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 30.10.12, 17:37
      Ja kupuję miękkie halfcupy :)

      To mój ulubiony krój i pierwszy po jaki sięgam, o ile mam taką możliwość. Bo faktycznie nie ma ich dużo na rynku.

      Mam lub miałam 3 halfcupy od EM, poza tym po jednym od Bravissimo, Chantelle, Faubourg, Ann Summers.

      Z nich wszystkich, najbliżej do ideału miały te 2 ostatnie.

      Demi Diva od Bravissimo miała bardzo długi obwód (nie luźny) i bardzo szerokie fiszbiny. Przy okazji niezbyt urodziwe majtki do kompletu. Z tych powodów nie kupiłam później jej klonów.

      Halfy EM mają za to zbyt wąskie fiszbiny. Motyl dodatkowo był ze mną niekompatybilny (wmniejszym i większym rozmairze leżał źle). Poza tym nie lubię obwodów w EM. Moim zdaniem za mało pracują. Są tak ścisłe, że nie pozwalają na optymalne dobranie. Kupuję 75-tki na 70/75 i nie są dla mnie komfortowe jeśli chcę wziąć głęboki oddech :) 80-tki są za luźne, no i pojawia się znowu problem fiszbin.
      Mostek akurat mi nie przeszkadza, chociaż czerwone ślady zostawia.

      Stylistyka EM to jeszcze inny problem. Mało który stanik tej firmy mi się podoba, ale akurat miękkie halfcupy bym kupowała o ile mniej więcej odpowiadałby moim gustom.

      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
      • dadaczka ja też kupuję miękkie halfy i to chętniej 02.11.12, 15:23
        niż usztywnianie. Zwłaszcza na lato. I ciągle mi ich mało. Proszę więc uprzejmie producentow o więcej...
        • mohherowa Re: ja też kupuję miękkie halfy i to chętniej 17.11.12, 16:19
          I ja! I ja! To mój absolutnie ukochany rodzaj stanika. Kupuję wszystkie i noszę z dziką chęcią :)
    • po.rzeczka Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 30.10.12, 23:51
      Kupiłam Granatowego Motyla, bo był bardzo w moim guście. Ale obwód 70 wydawał mi sie ryzykowny a d odsłaniało jak dla mnie za duzo, natomiast kupione 75c okazało się za wąskie fiszbinowo. teraz bardzo podoba mi sie Gold, 70d dobre w miskach ale ciasne, i znów boję się powtórki,ale moze zaryzykuje ze sklepu internetowego i dobrze obejrze, gdzie odbijaja sie fiszbiny.
    • edhelwen Re: Dlaczego nie kupujecie miękkich halfcupów? 20.11.12, 23:07
      Ponieważ potrzebuję bazy. Jak mam kupić ciemny stanik, to od razu wybiorę plunge. Tak samo z cielistym. Kusidełkowy mięczak będzie na trzecim miejscu, a na trzeci stanik w pełnej cenie przeważnie brakuje mi kasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja