magda2em
21.04.13, 12:09
Kupiłam jakiś czas temu dwie sztuki, czarne, w dwóch różnych sklepach, rozmiar dobrany przez brafitterkę, najpierw jeden, po jakimś czasie drugi. Po kilku tygodniach raczej mało intensywnego używania (kupiłam nie do sportu, tylko do codziennego zimowego użytku) w obu sztukach fiszbiny zaczęły mnie kłuć w wewnętrzną stronę ramion - zaczęło się polowanie na przyczynę, ale rozmiar wyglądał na dobrany w porządku, pierś się mieści cała, nie odchyla materiału pod pachą, itd., więc stwierdziłam, że to najwyraźniej dobrodziejstwo inwentarza - czułam to tylko przy siedzeniu w staniku, przy ruchu efekt znikał. Nosiłam je więc nadal na zmianę i było wszystko okej - do dziś. Obie fiszbiny w jednej sztuce przebiły materiał od strony pach i wylazły na zewnątrz. I teraz nie wiem - czy ja coś źle zrobiłam, mimo że prałam je ręcznie? W jednym z nich efekt zaczął się zanim go nawet uprałam po raz pierwszy... Czy trafiłam na wadliwą sztukę? Ale z drugiej strony - w drugiej sztuce dziabią mnie te fiszbiny tylko trochę mniej niż w tamtym, z którego te fiszbiny wyszły, teraz tylko czekam, aż materiał pójdzie w drugim. Czy to się nadaje do reklamacji? A może da się to jakoś naprawić samodzielnie?