G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze?

22.04.13, 14:41
Mam pytanie do Was, nosicielki rozmiarów powyżej G - czy zauważacie, że coś zmieniło się na lepsze na rynku przez ostatni rok-dwa?
Zarówno chodzi mi o konkstrukcje modeli, jak i zaopatrzenie w rozmiary w polskich sklepach.

Ciekawa jestem m.in. czy np. Panache zaczęło się bardziej nadawać do noszenia, po zapowiadanych zmianach w fiszbinach, po wprowadzeniu nowych konstrukcji, np. Jasmine?
W siedzibie firmy powiedziano mi, że jeśli chodzi o Tango, to możemy porzucić wszelkie nadzieje na zmiany, bo jest to model z długą tradycją i posiadający mnóstwo stałych klientek. W związku z tym firma się po prostu boi cokolwiek w nim ruszać, z obawy o spadek sprzedaży (ja to rozumiem, kryzys jest). Więc jeśli jakieś zmiany, to w innych modelach.

Marki Evedenu raczej nie widzę, żeby coś zmieniały w konstrukcjach, chyba że się nie przyznają :) A ja niestety nie mogę tego sprawdzić jako nie-gieplus. Jesienią ma być half do H, do H będzie też nowy krój Marvel, i to tyle rewolucji.

A może wolicie polskie marki (Effuniak? Avocado? Dalia? KrisLine? Inne?)?
    • katherina1986 Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 23.04.13, 15:31
      ja noszę Dalię - sami soft, tylko ona pasuje .... ale czuję, że to nie do końca to czego szukam...
      W większośći sklepów nie mają ani mojego obwodu ani miski większej niż G
      • pajeczyna1903 Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 23.04.13, 18:05
        Moim zdaniem tak, obecnie jest dużo więcej bielizny G+ w dorbych konstrukcjach. Przede wszystkim panache superbra czy cleo, polskie Ewa Michalak z imponującą rozmiarówką czy Dalia, która w semisofcie sięga np. w obwodzie 70 do polskiej miski Ł. Na większych biustach fajnie również układa się Kris Line i Curvy Kate :) Ogólnie idzie ku lepszemu i coraz więcej sklepów stacjonarnych się pojawia, które w swojej ofercie mają G+. Chociaż G+ to chyba nie jest problem, mam wrażenie, że ten problem coraz mniej dotyczy też J+. ( jeśli nie sklepy stacjonarne to chociaż internet)
        • katherina1986 biustonosz sportowy 23.04.13, 19:00
          dla mnie największym problemem jest biustonosz SPORTOWY. W Panache Sport nie ma mojej miski... Dalia obiecywała sportowy (także w dużej misce przy 65 cm obwodzie) na połowę lutego, jest końcówka kwietnia i nadal CISZA....
          • agafka88 Re: biustonosz sportowy 23.04.13, 21:08
            A jakiego rozmiaru potrzebujesz ze sportowego?
            • katherina1986 Re: biustonosz sportowy 23.04.13, 21:17
              wiesz co, to jest tak że rozmiary nigdy nie odpowiadają sobie nawzajem. Pod biustem mam 67 cm w biuście 109cm. Dalia jest na mnie idealna w rozmiarze 65 Ł w semi sofcie
              • pierwszalitera Re: biustonosz sportowy 23.04.13, 21:47
                Freya ma biustonosz sportowy (Active Underwired Sports Bra) do brytyjskiej miseczki 30K. Powinnaś się zmieścić, może nawet w 30JJ, tym bardziej, że sportowce lepiej mieć ciut za małe niż ciut za duże.
                • babciun Re: biustonosz sportowy 24.04.13, 13:02
                  Ja jestem jedną z osób noszących tylko tanga panache... napisałam w liczbie mnogiej, a mam ich aż dwa:) Pierwszy "Tango Ocean Blue 38 JJ) z trudem dał się dostosować do noszenia, bo mimo dobrego rozmiaru a to zwijały się ramiączka,a to boleśnie obcierał pod biustem, ale powoli się przyzwyczaiłam i mogę nosić prawie cały dzień:). W sklepie, w którym go kupiłam, kosztował ok. 150 zł (nie mam już paragonu), następny stanik kupiła mi koleżanka w tym samym sklepie. Kosztował więcej (znowu brak w moim archiwum paragonu:( , bo ponoć NOWOŚĆ! Ta nowość nazywa się "Tango II " na metce info, że to balconnet Bra jest. Ma bardzo dobre ramiączka, nie zwijają się, nie wpijają się bo są szerokie, dołem nic nie obciera. I nie mogę zrozumieć, dlaczego piękna, czarna Andorra nie daje się nosić, chociaż ma te same parametry, co oba Tanga. W Andorze wbijają mi się w biust czy też w okolice pach fiszbiny i to tak boleśnie, że nie mogę stanika nosić.
                  • kasica_k Tango 25.04.13, 00:18
                    Tango II to dawna nazwa obecnego modelu Tango, więc nie taka nowość ;) A II wzięło się stąd, że kiedyś dawno temu było też Tango I, znaczy poprzednik Tango II. Teraz o I wszyscy zapomnieli, więc dano sobie spokój z numerkami i znowu jest samo Tango.

                    Jeżeli Twoje Tango Ocean Blue ma na mostku zawieszkę, to jest to zapewne Tango Luxe :) staniki.blox.pl/resource/Tango_luxe_02_b.jpg - i ten model rzeczywiście ma inne ramiączka niż Tango, miękkie i obszyte satynką.
                • katherina1986 Re: biustonosz sportowy 24.04.13, 14:36
                  pierwszalitera napisała:

                  > Freya ma biustonosz sportowy (Active Underwired Sports Bra) do brytyjskiej mi
                  > seczki 30K. Powinnaś się zmieścić, może nawet w 30JJ, tym bardziej, że sportowc
                  > e lepiej mieć ciut za małe niż ciut za duże.
                  Wszystkie żywe osoby, które znam realnie (nie z neta znaczy się) odradziły mi biustonosz marki Freya... że niby nie trzyma, że się strasznie rozciąga... niestety nie miałam szansy go przymierzyć... czekam na Dalię... :(
                  • katherina1986 Re: biustonosz sportowy 24.04.13, 14:41
                    dobra.. tak płakałam, że Dalia nadal nie ma sportowego, otóż godzinę temu ogłosili, że jest www.facebook.com/photo.php?fbid=646828191999995&set=a.646828168666664.1073741832.157009057648580&type=3&theater link do FB, mam nadzieję, że Wam zadziała. Rozmiarówka uwzględniająca moje 65 i Ł :D jakże się cieszę :D wygląda dość podobnie do Panache Sport
                    • kasica_k Re: biustonosz sportowy 24.04.13, 16:43
                      Twoje posty w tym wątku wieją reklamą szeptaną marki Dalia. Nieładnie. U nas można się promować, ale tylko w jawny sposób. Przykro mi, że dzieje się to w założonym przeze mnie wątku, w którym oczekiwałam autentycznych wypowiedzi, nie reklamy.
                      • katherina1986 Re: biustonosz sportowy 24.04.13, 17:04
                        kasica_k napisała:

                        > Twoje posty w tym wątku wieją reklamą szeptaną marki Dalia. Nieładnie. U nas mo
                        > żna się promować, ale tylko w jawny sposób. Przykro mi, że dzieje się to w zało
                        > żonym przeze mnie wątku, w którym oczekiwałam autentycznych wypowiedzi, nie rek
                        > lamy.
                        >
                        umiesz czytać ze zrozumieniem - good 4 u <lol2>
                        skoro uważasz, że moje pwypowiedzi są reklamą, promocją czy czymkolwiek to albo nie czytasz wcale albo naprawdę jesteś mistrzynią czytania ze zrozumieniem :)
                        Dlatego też to mój ostatni post. dobranoc
                        • kasica_k Re: biustonosz sportowy 25.04.13, 00:20
                          Niech wobec tego zadecydują moderatorki. Osobiście bardzo cenię tę firmę i wolałabym, żeby moje podejrzenia okazały się niesłuszne.
      • agafka88 Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 24.04.13, 18:27
        katherina1986 napisała:

        > ja noszę Dalię - sami soft, tylko ona pasuje .... ale czuję, że to nie do końca
        > to czego szukam...
        > W większośći sklepów nie mają ani mojego obwodu ani miski większej niż G

        Katherina, widzę, że Twój problem ze sportowcami został rozwiązany. CO do normalnych staników, to co konkretnie w Dalii Ci nie odpowiada? próbowałaś kiedyś mierzyć staniki Ewy Michalak lub Kris Line? One też mają przyjazną większym biustom konstrukcję. Bardzo chwalony jest też model Panache Jasmine. Ale polecenie kntretnego modelu zależy już od tego, co przeszkadza Ci w Dalii.
    • clarisse Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 24.04.13, 18:19
      Ostatnio bardzo mało mierzę, mniej jeszcze kupuję, w sklepach stacjonarnych bywam rzadko, więc miałam się nie odzywac. Ale co tam, dorzucę jednak swoje 3 grosze jako przedstawicielka bądź co bądź niedużej grupy J+ ;)

      Zauważyłam ostatnio w Warszawie więcej sklepów oferujących staniki z dużymi miskami - w ciągu ostatniego roku wyczaiłam takie trzy (niestety, w jednym do K było tylko Panache Harmony, a poniżej Maskaradki dla mnie o miskę za małe, w drugim Kris Line o jakąś 1-2 miski dla mnie za mały - trzeciego sklepu jeszcze nie sprawdziłam, widziałam, że jest Dalia i hasło "do K"). Na pewno świadczy to o tym, że sprzedawcy zaczynają widzieć sektor G+. Nawet w lokalnym bieliźniaku, w którym widywałam sporadycznie 75F polskie, zobaczyłam raz - możliwe, że też sporadycznie biustonosz z (polską) miską I. Przy czym nie chodzi o sam biustonosz, bezfiszbinowy full cup naśladujący kształt Doreen Triumpha, ale o fakt że był w zwykłym sklepie pasmanteryjno-bieliźniarskim. Wygląda mi to trochę tak, jakby rynek warszawski oswajał się powoli z coraz większymi miskami i G+ przestaje być bardzo dziwne.

      Osobiście ze swoimi okolicami brytyjskiego 32J nadal czuję się niszowo. Ale przyzwyczaiłam się już, że przez internet najwięcej kupię. (Przy okazji mam coraz silniejsze wrażenie, że J+ tak naprawdę są skazane na internet ze względów ekonomicznych, i że może wcale nie należy oczekiwać szerokiej oferty staników z miskami J+ w sklepach stacjonarnych, bo nie ma to sensu dla nikogo, łącznie z klientkami. Ale to zupełnie inna kwestia, i do tego dyskusyjna, bo zawsze są jakieś za i przeciw.)

      Co do konstrukcji Panache, to na pewno coś uległo zmianie - już dwa lata temu mierzyłam Panache Fern (30K to było czy 32K - nie pomnę) i ku mojemu zaskoczeniu leżał niemal idealnie, nie dziabał mnie w pachy (w przeciwieństwie do Arizy, Sienny, Andorry) - ani też druty nie właziły mi na plecy jak w Harmony. Niestety potem już nie miałam okazji mierzyć kolejnych nowości, więc ciężko mi się wypowiedzieć o Jasmine. Rozwija się też cały czas marka Bravissimo - tu też nie mam wielkiego doświadczenia, bo miałam tylko przez jakiś czas Alanę, ale widzę co jakiś czas, że ciągle pojawiają się nowe modele do J lub do K. Istnieje gorset bieliźniany do miseczki K i pojawia się w coraz to nowych odsłonach kolorystycznych. To samo dotyczy Curvy Kate, z którą wprawdzie jestem zupełnie niekompatybilna, to jednak widzę jak się rozwija i wzbogaca wybór możliwości (ładne są ich stroje!). Nawet jeśli dla mnie samej wybór się nie zwiększa znacząco, to oferta jest jednak coraz szersza i coraz więcej typów biustów ma szansę znaleźć coś dla siebie, więc idzie w dobrym kierunku.

      To, co naprawdę odczuwam pozytywnie, to coraz większa rozmiarówka i lepsze wzornictwo kostiumów kąpielowych. Tego też wprawdzie nie można dostać stacjonarnie, tylko przez internet, ale postęp jest ogromny. Kilka lat temu bikini z miskami do K było oferowane przez jedną-dwie firmy i w ogromnej większości stroje takie były jednobarwne, najchętniej czarne. W tej chwili rozmaitość jest ogromna, coraz więcej marek, coraz więcej wzrorów, w kropki, kratki, ciapki, esyfloresy, kwiatuchy... aż mi żal coraz częściej, że nie mam ani pieniędzy, ani realnej potrzeby nabywania tych strojów :) Niestety tankini pozostają nieco w tyle, bo tam miski sięgają maksymalnie do HH/J - dla mnie wystarczy, bo mogę ewentualnie zawyżyć obwód, w końcu to na plażę. No i kostiumów jednoczęściowych jest stosunkowo nieduże - ale też są i też już nie wszystkie jednobarwne.

      Jeśli chodzi o mnie i o to, co nosi mój biust - bardzo ważne dla mnie jest wprowadzenie dwóch nowych fasonów na duże biusty przez Ewę Michalak, S piankowy i SM miękki. Do tej pory jedyną opcję był dla mnie PL (albo za mały CHP). Żałuję bardzo, że firma nie zdecydowała się poszerzyć rozmiarówki CHP, ale fakt pojawienia się dwóch innych fasonów w znacznym stopniu mi to rekompensuje. SM przetestowałam i na pewno nie jest to ostatni mój SM. Co do S, ciągle się przymierzam, ale to tylko kwestia czasu. W każdym razie cieszy mnie, że zamiast jednego mam do wyboru trzy fasony w moim rozmiarze i mogę wybrać zależnie od potrzeby (np. od kształtu dekoltu).

      To tyle moich luźnych spostrzeżeń. Niestety mało w nich konkretów, ale mój portfel oraz lenistwo stają na przeszkodzie ciekawości świata w tej kwestii :)
      • kasica_k Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 25.04.13, 00:05
        clarisse napisała:

        > Zauważyłam ostatnio w Warszawie więcej sklepów oferujących staniki z dużymi mis
        > kami - w ciągu ostatniego roku wyczaiłam takie trzy (niestety, w jednym do K by
        > ło tylko Panache Harmony, a poniżej Maskaradki dla mnie o miskę za małe, w drug
        > im Kris Line o jakąś 1-2 miski dla mnie za mały - trzeciego sklepu jeszcze nie
        > sprawdziłam, widziałam, że jest Dalia i hasło "do K"). Na pewno świadczy to o t
        > ym, że sprzedawcy zaczynają widzieć sektor G+. Nawet w lokalnym bieliźniaku, w
        > którym widywałam sporadycznie 75F polskie, zobaczyłam raz - możliwe, że też spo
        > radycznie biustonosz z (polską) miską I. Przy czym nie chodzi o sam biustonosz,
        > bezfiszbinowy full cup naśladujący kształt Doreen Triumpha, ale o fakt że był
        > w zwykłym sklepie pasmanteryjno-bieliźniarskim. Wygląda mi to trochę tak, jakby
        > rynek warszawski oswajał się powoli z coraz większymi miskami i G+ przestaje b
        > yć bardzo dziwne.

        To jest dobra wiadomość, sama mało chodzę po stacjonarkach i mam ograniczony ogląd sytuacji tam. Tu jednak trzeba zaznaczyć, że jest różnica między rozmiarówkami i to polskie I nie zawsze jest choćby G-plusem. Moje G nosi od H do J w polskiej bieliźnie (nie licząc Effuniaka i KrisLine). O G-plusach made in Poland można mówić w okolicy dopiero K. Ale, jak wiadomo, mamy polskie firmy szyjące do polskiego M (Dalia, Gorsenia, nie wiem, kto jeszcze).

        > Osobiście ze swoimi okolicami brytyjskiego 32J nadal czuję się niszowo. Ale prz
        > yzwyczaiłam się już, że przez internet najwięcej kupię. (Przy okazji mam coraz
        > silniejsze wrażenie, że J+ tak naprawdę są skazane na internet ze względów ekon
        > omicznych, i że może wcale nie należy oczekiwać szerokiej oferty staników z mis
        > kami J+ w sklepach stacjonarnych, bo nie ma to sensu dla nikogo, łącznie z klie
        > ntkami. Ale to zupełnie inna kwestia, i do tego dyskusyjna, bo zawsze są jakieś
        > za i przeciw.)

        Zastanawiam się nad tym.
        Czy sensowniejszym działaniem w kwestii promowania ostanikowania J-plusów nie byłoby bardziej lobbowanie w sklepach internetowych oraz - przede wszystkim - oświecanie samych klientek i zachęcanie ich do zajrzenia właśnie do sieci, skoro osiągnięcie dobrego wyboru stacjonarnie jest tak trudne.

        > To tyle moich luźnych spostrzeżeń. Niestety mało w nich konkretów

        Jak dla mnie to całkiem sporo :) Na przykład rynek kostiumów słabo śledzę i nie miałam pojęcia, że jest o tyle lepiej...
        • clarisse Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 25.04.13, 11:07
          Kasica napisała:
          > To jest dobra wiadomość, sama mało chodzę po stacjonarkach i mam ograniczony og
          > ląd sytuacji tam. Tu jednak trzeba zaznaczyć, że jest różnica między rozmiarówk
          > ami i to polskie I nie zawsze jest choćby G-plusem. Moje G nosi od H do J w pol
          > skiej bieliźnie (nie licząc Effuniaka i KrisLine). O G-plusach made in Poland m
          > ożna mówić w okolicy dopiero K. Ale, jak wiadomo, mamy polskie firmy szyjące do
          > polskiego M (Dalia, Gorsenia, nie wiem, kto jeszcze).

          Oczywiście mam świadomośc, że polskie I to niekoniecznie G+. Chodziło mi raczej o zaznaczenie zjawiska "coraz większe miseczki trafic można w zwykłym bieliźniaku".

          A co do chodzenia po sklepach - to ja własnie TEŻ nie chodzę po sklepach bieliźnianych celowo. Te które zaobserwowałam, zaobserwowałam bardziej po drodze, przy okazji - stąd wrażenie, że musi być lepiej, skoro są, a kiedyś nie było. Oczywiście sklep z Kris Lajnem do HH czy Dalią do K to dla mnie jako J-plusa mała pociecha, ale dla G-plusa to już jak najbardziej sensowne miejce może być.

          > Zastanawiam się nad tym.
          > Czy sensowniejszym działaniem w kwestii promowania ostanikowania J-plusów nie b
          > yłoby bardziej lobbowanie w sklepach internetowych oraz - przede wszystkim - oś
          > wiecanie samych klientek i zachęcanie ich do zajrzenia właśnie do sieci, skoro
          > osiągnięcie dobrego wyboru stacjonarnie jest tak trudne.

          No bo tu problem napędza się wzajemnie. Miseczki duże są ciężkie do dopasowania (pamiętam mierzenie 10 staników w teoretycznie moim rozmiarze, z których żadne nie pasował...) i osób je noszących jest statystycznie mniej. Więc właścicielowi sklepu nie opłaca się mieć ich wielu, bo blokuje sobie środki na coś, co się szybko sprzedaje, na nowości itp. Bierze więc jeden, dwa modele, żeby jednak mieć. A klientka? W większości przypadków z tych 1-2 modeli albo sobie nic nie dopasuje, albo zwyczajnie jej się nie podobają, albo chce porównać z innymi nim wyda 150 złotych - więc nie kupuje. Zamiast tego sięga do internetu i tam zamiast 1-2 modeli ma 12, od kilku różnych producentów i z rozmaitym wzornictwem. Owszem, po odjęciu marek niekompatybilnych wybór się zawęża, ale nadal jest większy niż wybór z 1-2 sztuk. Więc najprawdopodobniej w sklepie stacjonarnym nie kupi, tylko przez internet. A towar w stacjonarnym będzie leżał, utwierdzając sprzedawcę w przekonaniu, że nie ma ekonomicznego sensu sprowadzać więcej.

          Problemem są tak naprawdę klientki nowe, dla których dopasowanie biustonosza nie jest rzeczą oczywistą. Bo nawet ja, choć uważam się za oświeconą stanikowo, po wizycie u brafitterki każdorazowo mam wrażenie, że pewne rzeczy odkrywam na nowo, a już w szczególności że tylko brafitterka może mnie prawidłowo zmierzyć. Osoba z dużym biustem po raz pierwszy dobierająca sobie stanik bardzo takiej pomocy potrzebuje, bo o pewnych zjawiskach może nie mieć pojęcia, np. że lekko za luźny stanik może obcierać z powodu zaluźności, że odczucie ciasności to może być problem z miską, a nie z obwodem, że trzeba regulować ramiączka itp. ... I co z nimi, jeśli będą miały tylko internet?
          • bear80 Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 28.04.13, 10:58
            No to też się wypowiem. Noszę głównie 36JJ albo 38J i moim ukochanym stanikiem było i jest Panache Harmony, taki ze mnie dziwoląg. Możliwe że nie jest to stanik dopasowany najlepiej jak mógłby być, ale ja się w tym modelu najlepiej czuję i chyba o to w tym wszystkim chodzi.
            Jednak na fali poszukiwań nowego stanika odwiedziłam kilka sklepów w Krakowie i niestety nie jest wesoło. W większości sklepów pojedyncze modele - można prosić o sprowadzenie ale to trwa około miesiąca - więc prościej zamówić przez internet.
            Tylko co zamówić? W sklepie z największym wyborem zmierzyłam koło 15 różnych modeli - nie pasował ani jeden! W końcu wyrwałam z najnowszej dostawy Andorrę Full Cup w rozmiarze 38J. A kupiłam ją m.in. dlatego że ma ramiączka podszyte miękkim materiałem - czego w poprzednich wersjach nie było i już w przymierzalni ramiączka zwijały się w trąbkę i gniotły. W Cleo wszystkie ramiączka wszyte za szeroko jak dla mnie i spadały mi z ramion. W dostępnym modelu Effuniaka fiszbiny z 10 cm od mostka i efekt falującego biustu (tak nawiasem mówiąc na 100 pod biustem mierzyłam 90 i zapinałam się swobodnie - więc kalkulator na stronie też na wiele by mi się nie przydał). Fiszbiny w Dali za wąskie - mój biust się nie mieścił. Freya Arabella 38J za szeroka w obwodzie i fiszbiny nie przylegające do mostka a mniejszego rozmiaru nie było. Z Elomi nie zaproponowano mi nic po tym jak stwierdziłam że Caitlyn nie dla mnie - może byłam za mało asertywna, a może po prostu już zmęczona.
            A przypominam że wiedziałam mniej więcej w jaki rozmiar celować!
            Co do brafitterek - niestety jeżeli jest to łączona funkcja ze sprzedawcą wygląda naprawdę nieciekawie. Nadrzędnym celem jest sprzedaż.
            A po za wszystkim mam wrażenie że osoba, która ma 100 cm pod biustem jest uważana za jakieś kuriozum i nie ma co się spodziewać wielkiego wyboru - niech się cieszy że ma chociaż jeden stanik! Zaznaczam że to są moje odczucia po "zwiedzeniu" 5 sklepów w Krakowie, 1 w Poznaniu i 1 we Wrocławiu. Na ulicach nie spotykam samych modelek w jednym słusznym rozmiarze i może właściciele sklepów ze stanikami powinni sobie uświadomić że jest nisza na rynku? Gruba osoba też chce mieć dobrze dobrany fajny stanik.

            Podsumowując w rozmiarach J+ nie widzę wielkich zmian - nawet ta nowa odnoga Panache Sculptresse ma chyba tylko 2 modele sięgające miski J. Za mało się udzielamy? Jesteśmy zakompleksione i uważamy że grubasy nie potrzebują fajnej bielizny? Nie wiem :-(
            Chaotyczny post mi wyszedł.
            • kasica_k Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 29.04.13, 00:03
              bear80 napisała:

              > Podsumowując w rozmiarach J+ nie widzę wielkich zmian - nawet ta nowa odnoga
              > Panache Sculptresse ma chyba tylko 2 modele sięgające miski J.

              Obecna (wiosenna) kolekcja ma 1 model do miski J - Bellise, ale za to w 3 kolorach ;) Mam tę wersję w wielokolorowe kwiatki i moim zdaniem jest bardzo fajna i wygodna, no ale ja ją mam w 36G. Ale gdybyś miała okazję, to radziłabym jeszcze spróbować Willow. Jest co prawda do HH, ale ma bardzo duże miski, ja poprosiłam o wymianę i będę testowała o rozmiar mniejszą miskę niż normalnie. W zimowej kolekcji do J oprócz Bellise będzie Dina (taka czarna z hafcikiem). Jak będzie z dostępnością tej marki w PL - jeszcze nie wiem, ale ogólnie wróżę jej nieźle, jest nadspodziewanie wygodna i porządna, przynajmniej na ile moge stwierdzić po niezbyt długim jak dotąd noszeniu 3 modeli. Bellise jest całkiem inaczej skrojona niż Caitlyn Elomi, raczej przypomina Panaszowe balkonetki.

              > Za mało się udz
              > ielamy? Jesteśmy zakompleksione i uważamy że grubasy nie potrzebują fajnej biel
              > izny? Nie wiem :-(

              Z mojej perspektywy - udzielacie się stanowczo za mało. ;) Ja się też zaliczam do grubszych, bo raczej nie noszę już mniej niż 80 pod biustem. I zależałoby mi osobiście na tym, żeby bra-fitting nie kończył się na obwodzie 75. Tymczasem - że tak wypomnę - notka o nowej kolekcji Elomi i pokazie, na którym wystąpiły zawodowe modelki plus size, jest u mnie na blogu już ponad tydzień i komentarzy grupy docelowej jest pod nią wciąż bardzo mało, a naiwnie sądziłam, że to będzie istna sensacja ;) (bo dla mnie nią jest).

              Rozumiem, że nie tylko Elomi istnieje na świecie i nie każdemu akurat ta marka pasuje (choćby ze względu na ceny), a Sculptresse jest jeszcze nowa i nieznana. Ale dobrze byłoby pokazać światu, że takie zjawiska jak Elomi i pokazy z modelkami w tym zakresie rozmiarów są dostrzegane i pożądane, że w ogóle ktoś to widzi i odbiera pozytywnie. Bo moim skromnym zdaniem, dopóki nie pokażemy kobietom 80+, że istnieje dla nich specjalnie dedykowana bielizna, że jest modna, uznana na świecie i pokazywana na pokazach (na odpowiednich modelkach), to większość wciąż będzie uważała, że to temat "nie dla nich".

              Ogólnie - po prostu za mało widać w naszych społecznościach kobiet z większych rejonów rozmiarowych. A jeżeli firmy nie będą widziały popytu, to i podaży nie będzie. Nasze sklepy i dystrybutorzy szerokich rozmiarówek naprawdę czerpią mnóstwo informacji i inspiracji z for, blogów bieliźniano-brafittingowych. Jeśli nie widzą większego zainteresowania tematem, to i sami się nim nie interesują - każdy woli inwestować w to, o czym najwięcej się mówi i na co na pewno jest popyt.
            • clarisse Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 02.05.13, 09:46
              Bear, jeśli w większości polskich marek fiszbiny są za wąskie, czy próbowałaś Curvy Kate? Z reguły mają miski płytsze i szersze niż taka np. Ewa Michalak. Ja się właśnie z tego powodu z CK nie dogadałam, może dla Ciebie właśnie byłyby dobre? (nie wiem, czy w Twoim rozmiarze byłyby dostępne w polskich sklepach stacjonarnych, ale mozna spróbować na Brastopie, który bardzo często miewa przeceny i ma mnóstwo CK)
              • bear80 Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 02.05.13, 12:15
                Clarisse mam jedną Emily CK jest lepsza od Arabelli Freya ale nie do końca się dogaduje z moim biustem - jest delikatniejsza i nie utrzymuje mi biustu na miejscu tak jak staniki Panache. Będę polować na Sculptresse :-)
    • ma.ya Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 29.04.13, 00:38
      Według mnie niewiele się zmieniło. Ja noszę 65J lub HH, mam wąskie ramiona, jestem wysoka, ale nie szczupła, biust budyniowaty, kompresowalny. Bardzo niewiele modeli na mnie pasuje, głównie Freyowe, ale tylko niektóre.
      Czuję się niszą nisz.
      W sklepach stacjonarnych, jak piszesz, Kasico, prawie nie ma modeli w takim rozmiarze, bo to mało biznesowe. W sklepach interentowych musiałabym zamawiać kilka modeli, to może którys byłby dobry, ale mnie nie stać na to, żeby na raz zamówić 5-10 szt, a kolejne wymiany to koszty przesyłek.
      A jak mi się zamarzy jakiś konkretny kolor, to w ogóle beznadzieja.
      Zwykle więc kupuję kolejny model taki jak już mam, tylko się zużył.

      Acha, próbowałam 3 polskich marek: Dalia (65K) - ładnie leży, ale bardzo jest niewygodna, drapią mnie fiszbiny boczne, ramiączka muszę co chwilę poprawiać, bo nie wytrzymują siły grawitacji, fiszbiny po kilku tygodniach wychodzą mi z kanalików na mostku. Samanta podobnie. Ewa Michalak - za szeroko rozstawione ramiączka przy moich wąskich ramionach obcierają mi pachy, przymierzyłam kilka modeli, żaden nie był wygodny, niestety, bo biust ładnie w nich wygląda.
      • effuniak Kasico - a czego się spodziewasz ? 29.04.13, 08:17
        Ten wątek jest już na Lobby równy tydzień i zaliczył raptem 21 postów w tym prawie co drugi - Twój

        Takie jest docelowe zainteresowanie skrajnymi rozmiarami i takie jest odzew producentów.
        Koszt poszerzenia rozmiarówki w górę o jedną miskę to kilka tysięcy - czasem nawet kilkanaście zatem jeśli zwrot miałby się pojawić w ciągu kilku lat to, przyznaj, gra jest nie warta zachodu .
        Brutalne, ale prawdziwe.
        Tak samo, jak uwzględnianie skrajnie wąskich ramion czy innych , rzadziej spotykanych typów sylwetki.
        Ekonomia jest prosta i mimo, że by się serdecznie chciało pomóc niektórym klientkom - prawa rynku są bezwzględne .
        Robi się standard ponieważ ten sie sprzeda.
        Niektóre nisze są tak bardzo niszowe, że nie ma szans na dostateczną stopę zwrotu.
        I jeśli piszę to ja , osoba zwykle porywająca się "z motyką na słońce" to jest to, niestety, przykra prawda.
        • clarisse Re: Kasico - a czego się spodziewasz ? 02.05.13, 09:48
          <evil grin>
          Jak wygram wreszcie w tego totolotka, to chyba sobie zafunduję poszerzenie rozmiarówki tu i tam, zamiast jechać na Hawaje :D
        • wiesiolek65 Re: Kasico - a czego się spodziewasz ? 08.05.13, 14:26
          > Ten wątek jest już na Lobby równy tydzień i zaliczył raptem 21 postów w tym pra
          > wie co drugi - Twój
          >
          > Takie jest docelowe zainteresowanie skrajnymi rozmiarami i takie jest odzew pro
          > ducentów.

          Hola, hola ;-)
          nie wszystkie potrzebujące i zainteresowane są na lobby co kilka dni na lobby.

          To ja przyczyniałam się miedzy innymi do artykułu Kasicy "czy jestesmy nasycone", pisząc o mojej frustracji. Być może jestem "niszową nisza", ale...
          jest światełko w tunelu.
          Ze zdziwieniem czytam posty dziewczyn twierdzących , że w G+ druty są za wąskie- dla mnie wszystkie firmy robią za szerowie, za wysokie i za wielkie fiszbiny- podejrzewam ,że zbyt małe jest zróznicowanie wielkości fiszbin do obwodu, wiele firm powiększając miskę zwięk sza jej szerokość i wysokość a nie głębokość.
          Niemniej jednak wyćwiczyłam się w kowlastwie stanikowym i już teraz wiem, że po godzinie wyginania drutów jestem w stanie doprowadzić jako-taki stanik do moich potrzeb.
          Może to jest rozwiązanie dla innych noszowych-nisz?
          Wracając do meritum, dla mojego 65 I (poslkiego) po przejściach i w wieku 40+ nadal najbardziej kompatybilne są Gorsenie ( Dalia ma za szerokie druty, a Effuniaki za niskie zabudowanie mostka i generalnie dla mnie są zbyt gołe)- na szczęście zaczeli je robić w mniej konserwatywnej kolorystyce.
          Próbowałam przerobic Goprseniowe 65J u krawcowej poprzez wszycie węższej fiszbiny i obniżenie boczków, ale skończyło się to zbyt wąkim obwodem, więc koniec końców pogodziłam się z losem i noszę przymałe 65I z przygiętymi fiszbinami.
          Odkryłam, ku mojemu zdziwieniu postęp w Kris Line, którą to firmę kiedyś skreśliłam jako niereformowalną w zakresie zbyt wysokiego i szerokiego prowadzenia pod pachami skutkującego otarciami pach.
          Ostatnio likwidowano skelp Body and Senses wiec zaryzykowałam i po cenach wyprzedażowych kupiłam kilka staników Kris Line i Ewę Bień. Stanik Ewy Bień, choc wizualnie śliczny okazał się do niczego- przy obwodzie 65 i misce J rozwlekł siędo 80 cm a fiszbiny sięgały łopatek. Niestety, zbyt miekkie by je stabilnie przygiąć. Pod pachą za wysokie co najmniej o 2 cm. Na szczęście pasuje na kogoś innego, normalnie noszącego 75 FF, więc pieniądze nie poszły w błoto. Ale za staniki Ewy Bień już się więcej nie wezmę.

          Kupiłam też z przedostatniej kolekcji Krils Line staniki Grey Rose oraz Ivena - po dokonaniu fiszbinoplastyki i wyjęciu fiszbin boczncyh ( te same działania co w przypadku Gorseni) okazały się całkiem niezłe, choć biust w Kris Line'ach (65HH) wydaje się wiekszy niz w Gorseniach (65I) - jakich taki wystawiony do przodu w kształcie kubków na lody...
          Na koniec zostawiam sobie wspomnienie modelu Juicy 65HH, który okazał się najlepszym stanikiem jaki sobie kupiłam w ciągu mojego dotychczasowego życia z takimi wielkimi atrybutami (w młodości były znacznie mniejsze, więc nie porównuję z modelami o innych rozmiarach). Po odpowiedniej fiszbinoplastyce jest prawie idealny, a miękka dzianina pozwala na uzyskanie kształtu mniej sterczącego. Do tego nigdzie nie uwiera. Jestem w szoku pozytywnym, i czekam na więcej miękkich , dzianinowych, miękkich modeli Kris Lina w takiej rozmiarówce.
          • ladybird_91 Re: Kasico - a czego się spodziewasz ? 09.05.13, 11:32
            > Hola, hola ;-)
            > nie wszystkie potrzebujące i zainteresowane są na lobby co kilka dni

            Zgadzam się. Ja jednak przymierzałam się do napisania tego postu już jakiś czas.

            > Ostatnio likwidowano skelp Body and Senses wiec zaryzykowałam i po cenach wypr
            > zedażowych kupiłam kilka staników Kris Line i Ewę Bień.
            Na szczęście udało mi się również kupić kilka staników na wyprzedaży. Na nieszczęście byłam ich stałą klientką i już nie będę kupować Krisów i Dalii za połowę ceny.
            Dzięki temu sklepowi pierwszy raz wypróbowałam powyższe marki. Bardzo sobie je chwalę za wąskie fiszbiny i ładny kształt. Do tego były dostępne w ludzkich cenach (poniżej 100zł, zdarzały się promocje 30-50% taniej, więc Krisa można było kupić za 60zł). Cena grała tutaj dużą rolę.
            Jednak gdy będę musiała wydać powyżej 100zł wybór padnie na pewno na Effuniaka. Przymierzałam stacjonarnie SM. Ten krój to mistrzostwo świata :)
            Jestem bardzo dumna z postępów polskich marek!

            Uważam, że w strefie brytyjskiego GG+ jest również coraz lepiej. Mamy Cleo, które dobrze leżą, mają stosunkowo wąskie fiszbiny i robią bardzo ładny kształt (niestety nie wszystkie). Nawet niektóre modele Masquerade dają radę.
            Do Panache oraz Freyi i spółki nawet się nie przymierzam. Nie leżą na mnie dobrze. Dodatkowo fiszbiny freyowskie mają dla mnie zły kształt. Kłują w pierś nawet przy dobrym rozmiarze. Fiszbiny w Panache są dla mnie nadal zbyt szerokie, natomiast kształt biustu w tych stanikach jest dla mnie nie do zaakceptowania.
            • wiesiolek65 Re: Kasico - a czego się spodziewasz ? 09.05.13, 15:30
              >Dzięki temu sklepowi pierwszy raz wypróbowałam powyższe marki

              Dla mnie likwidacja tego sklepu to dramat, nie rozumiem, jak takie zaopatrzenie mogło nie dać zysku :-(

              >Mamy Cleo, które dobrze leżą, mają stosunkowo wąskie fiszbiny i robią bardzo ładny kształt

              Cleo faktycznie robi sliczny kształt, ale niestety nie nadaje się do kowalstwa fiszbinowego, bo jak dla mnie ma druty i za szerokie i za wysokie - czyli dołem uciskają w żołądek, a górą wbijają się w pachę, zaś tyłem w łopatki...
              Panache jeszcze bardziej szerokie druty jak na obwód 65 pod biustem - wogóle nie zauważam, aby cokolwiek zmniejszyli...

              Kiedyś mogłam się ubrać tylko w Fantasy, ale po przymierzeniu ostatnio kilku staników tej firmy i wspomnianych zakupionych -te poskie dają mi większą możliwość dokonania zadawalającej pracy metaloplastycznej ;-)

              Pozostaję wiec przy polskich firmach, choć uważam , że dobrzeby było gdyby producenci róznicowali nieco modele w tej rozmiarówce, bo jak widać każdej z nas odpowiada coś innego- zwłaszcza w aspekcie wyszokości i szerokości drutów pod pachą i na mostku.
    • felisdomestica Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 29.04.13, 13:56
      Byc może na świecie się cos zmieniło na lepsze, nie znaczy to jednak, że w polskich sklepach jest lepiej. Ja mam wrażenie, że akurat odwrotnie :-(. Wybór w rozmiarach powyżej H jest nader skromny. Oferta w przeciętnym sklepie internetowym to kilka, kilkanaście "modeli', z tym że jako model traktowany jest inny kolor tego samego stanika. Dochodzą ponadto staniki w polskiej rozmiarówce i z tych kilkunastu właściwie zostaje kilka.
      Dalia, Avocado i Ewa Michalak jak dla mnie (i z tego co czytam nie tylko dla mnie) mają stanowczo zbyt wąskie fiszbiny i nie dają się nosić.
      Na stanikomanii naogląda się człowiek nowości, ale i tak większość z nich pozostaje niedostępna, o ile robi się zakupy tylko w Polsce. Więc na pytanie czy jest lepiej, odpowiadam, nie, nie jest.
    • darchangel Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 29.04.13, 15:45
      Szczerze, to nie wiem, brytyjczyków już nie używam (poza Panache Sportem, który jest super), używam tylko Avy i Dalii, głównie Avy. I tam się niestety zmienia na gorsze - mostki wyższe, brak halfcupów. Tzn. te wysokie mostki, o dziwo, nie są dziabiące, ale ja po prostu lubię niskie.
      Jeśli chodzi o inne polskie marki, to do KrisLine się zniechęciłam - rozstawiały mi podczas ostatniego mierzenia piersi na boki tak, że miałam płaską klatę i biust pod pachą, a jak nie rozstawiały, to górna częśc miseczki tworzyła "balon". Effuniaki są za niskie pod pachą i mają ramiączka wszyte za blisko środka, a dwa, jak ostatnio mierzyłam - 75 na 67 pod biustem to też przesada, te cyferki powynny jakoś przystawać do rzeczywistości (no chyba, że to celowe, żeby nie przerażać nowo ostanikowanych ciasnym 70 czy duszącym 65...). Avocado nie próbowałam nawet, jakoś głupio mi było iść tylko pomierzyć takie drogie staniki (bo i tak bym nie kupiła). A, jeszcze Comexim - ładny design, ale ichnie balkonetki jak mierzyłam, to leżały na mnie jak złe plunge'e: mostek nisko i biust wypadający środkiem. Że to balkonetki, to uświadomiła mnie brafittterka, kiedy powiedziałam, że te plunge'e z Comeximu jakieś niedobre dla mnie są.
      Poza tym zdecydowana większość polskich firm ma miseczki do kontynentalnego H, co dla mnie jest trochę za małym zakresem.
      A, no i problem, który mam w zdecydowanej większości modeli: wbijanie się krawędzi bądź całej górnej części miski w pierś. Albo wbijanie się brzegiem z jednoczesnym odstawaniem materiału (taki "balon"). Nie wiem, czy większość konstrukcji powstaje w oparciu o przekonanie, że piersi "wypukłe" od góry, takie kuliste w kształcie, to tylko z silikonem, twarde i niepoddające się naciskom materiałów i gumek, czy też producenci są święcie przekonani, że ich elastyczne koronki się dopasowują do kształtu biustu i w związku z tym pasują na każdy kształt (tak, czytałam gdzieś takie zdanie).

      I czasem też się czuję jak nisza nisz, nic nie leży, wszystko złe, a to co by leżało, akurat jest nie w takim kolorze (po co komu białe staniki ja się pytam?)

      Ale jak schudnę jeszcze trochę, to wpadnę do strefy G i będę mogła wieść normalne życie ;) W miarę normalne. Mam nadzieję. Ostatnio, jak tam byłam, to było prawie dobrze.
      • ewka36jj Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 12.05.13, 21:49
        Czy coś się zmieniło? - wg mnie w Poznaniu niewiele. Nadal istnieją panie w sklepach, które na moje pytanie o rozmiar J+, rozkładają ręce, mówiąc, że takich staników nie sprowadzają i wmawiają mi, że przecież nie mogę nosić taaakiego rozmiaru! Przytoczę historię sprzed tygodnia:
        W podpoznańskim outlecie zakupiłam stanik 36j ( freya ), a że zawsze mi mało, postanowiłam zajrzeć do innych sklepów, by sprawdzić, czy coś się zmieniło... Od wielu lat nie byłam w triumphie, ale pomyslałam, a co mi tam. Z nowym zakupem w ręce podeszłam do ekspedientki, zapytałam o właściwy rozmiar i cóż się stało> Pani mnie wymierzyła ( ale tylko w biuście, pod już nie!) i zaproponowała mi 90! F - tak jej wyszło z wymierzenia mojego biustu. W ręku trzymała taką cudowną miarkę, która pokazywała rozmiar pod biustem ( po co mierzyć?) na podstawie obwodu biustu. Mój Boże - pomyślałam i uciekłam!
    • felisdomestica Re: G+, J+ - czy coś zmieniło się na lepsze? 13.05.13, 16:31
      A propos, czy coś się zmieniło na lepsze. Właśnie poszukuję w polskich sklepach internetowych tankini 70J. I co? I guzik...
      Jedna sprawa to nowe konstrukcje, nowe marki, cuda wianki, a inna - ich dostępność w Polsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja