Dodaj do ulubionych

BIUBIU 18 - probiuściste ubrania

03.12.13, 16:42
BiuBiu - pierwsza w Polsce marka zadedykowana kobietom z większym biustem.
Wyróżniają nas idealnie skrojone i dopasowane do sylwetki ubrania,
uwzględniające trzy wielkości biustu.
Nasze wyroby są produkowane w Polsce, używamy głównie Polskich
surowców z atestami ekologicznymi.

Wątek ten poświęcony jest probiuściastej marce odzieżowej BiuBiu - zapraszamy do opisywania konkretnych modeli, wymiany uwag na temat rozmiarówki itp.

Dla porządku W TYTULE wypowiedzi podajemy zawsze NAZWĘ MODELU - bez względu na to, czy opisujemy model, który już nosimy, czy pytamy o jakiś, który dopiero planujemy kupić.

Ubrania BiuBiu można obejrzeć i kupić w sklepie internetowym www.biubiu.pl/
Kontakt biubiu((@))biubiu.pl
FB: www.facebook.com/BiuBiu.eu

Odnośnik do poprzednich wątków:
tnij.org/biubiu_17tnij.org/biubiu16
tnij.org/biubiu15
tnij.org/biubiu14
Stary wątek przekroczył 500 postów - prosimy NIE PISAĆ W STARYCH WĄTKACH, gdyż powoduje to problemy techniczne.
Obserwuj wątek
    • boziaj krótkie serie 03.12.13, 17:24
      czy to teraz będzie standard, że serie będą tak krótkie, że znikać będą w ciągu kilku godzin?
      Avilę udało mi się upolować przypadkiem, ale kolejne rzeczy które chciałam kupić rozeszły się zanim zdążyłam je zobaczyć w sklepie w moim rozmiarze
      rozumiem, że to jakaś polityka firmy, żeby nie było zalegania towarów, niemniej chcę się upewnić czego mogę się spodziewać przy kolejnych nowościach, bo póki co jestem nieco sfrustrowana ;)
      • la_parisienne.biubiu Re: krótkie serie 03.12.13, 18:41
        I. Polityka - szyjemy tyle, ile się sprzeda, nasz magazyn nas zabija.
        Kiedy wchodzi nowość - klientki kupują po kilka rozmiarów dla porównania, dlatego nagle brakuje niektórych z nich, później wracają i pojawiają się w sklepie.
        II. Dostępność surowców - ostatnie miesiące były dramatyczne pod tym względem, planowaliśmy razem uszycie 3 kolorów żakietów, zmuszeni byliśmy do uszycia 1 koloru, a krojenie takiej ilości rozmiarów osobno jest po prostu nieekonomiczne, nie mieliśmy jednak wyjścia :( To samo z sukienkami - jak był kolor, który chcieliśmy użyć, to akurat w małej ilości, kolejna dostawa za 6 tygodni :/ Więc uszyliśmy tyle sukienek, jakie mieliśmy możliwości techniczne, teraz musimy znów skroić od nowa, taki lajf ;)Do dziś nie doszyliśmy Haarlemów, mimo, że ciągle ktoś pyta, bo nie są dostępne 2 kolory i tak w kółko coś ;) Dlatego jak ognia unikam wszelkich deklaracji co do dat, dostępności itp.
        • jesiennamgla Re: krótkie serie 04.12.13, 08:45
          Pewne plusy widzę- nie natykam się co chwilę na panie ubrane w tę samą sukienkę co ja:) Prawdę mówiąc, po zastanowieniu stwierdzam, że nie widziałam jeszcze nikogo w Biubiu czy Urkye, a mieszkam w dużym mieście. Ciekawe.
    • moopie23 Kiedy żakiety? 04.12.13, 19:43
      I w jakich kolorach będą?
      Marzy mi się granat lub ecru w rozmiarze 38BB, ale w sklepie niestety pustki...

      I czy planowane są jakieś jasne ciuchy w ciepłych odcieniach (ecru, złamana biel, morela)?
    • neiti89 Dostawa 04.12.13, 22:40
      Hej BB... Piszę tutaj, bo moje doświadczenie z wymiany maili z Wami jest dosyć, cóż, fatalne, i jako klient z pytaniami/opiniami czuję się zawsze olana, dlatego raczej po prostu do Was nie piszę (to naprawdę temat na osobny... temat).
      Ale do rzeczy. Zamówiłam sobie sukienkę, wybrałam opcję dostawy pt "Parcel Locker - POLAND only", bo priorytetem była najniższa cena wysyłki, a dzisiaj dostałam mailem, że moja paczka leci Paczkomatem. Nie mam pojęcia, czy Paczkomat InPost, jak zwykle sklepy opisują tę opcję dostawy, i Parcel Locker to to samo, dodatkowo na Waszej stronie nigdzie nie ma takiej informacji, nie ma też, co najważniejsze, pytania o to, do jakiego paczkomatu paczka ma zostać dostarczona. Powiem tak: cieszę się, że zgodnie z mailem z Inpostu, paczka dotrze ostatecznie do mojego miasta. Dlatego sugeruję, byście zmienili opis tej opcji dostawy i dodali gdzieś pogrubioną czcionką "W przypadku dostawy Paczkomatem Inpost podaj adres paczkomatu, z którego chcesz odebrać przesyłkę", to naprawdę ułatwi ludziom życie. Na przykład mi by ułatwiło.
      • magda2em Re: Dostawa 04.12.13, 23:39
        To chyba jakiś błąd sklepu/wtyczki do paczkomatów, bo jeszcze przy poprzednim moim zamówieniu sprzed dwóch tygodni pojawiała się opcja o nazwie "paczkomat" i w dymku obok pojawiała się prośba o podanie maila, na który się ma założone konto.
      • la_parisienne.biubiu Re: Dostawa 04.12.13, 23:44
        Neti89, płacę za to, żeby cały dzień ktoś odpisywał na maile klientek. Przykro mi w naszej poczcie takiego maila o jakim piszesz nie ma, przeczesałam pocztę z kilku dni, bo już się zdenerwowałam, że płacę za nieróbstwo. Nie wiem czy Twój mail do nas dotarł i źle szukałam, czy od nas do Ciebie nie przyszedł, w każdym bądź razie z góry przepraszam jeśli wina leży po naszej stronie. Być może (dopytam jutro) przyszedł Twój mail informujący o numerze paczkomatu i został potraktowany informacyjnie - przyjęto do wiadomości i zrealizowano.

        Parcel Locker- POLAND only - to moja wina - do wczoraj pisało paczkomaty, ale z powodu licznych kombinacji klientek z pewnego kraju zachodniej Europy poczyniłam wczoraj dopiski przy poszczególnych rodzajach wysyłek, tak aby nie było wątpliwości, przy okazji zachachmęciłam paczkomaty po polsku i ostały się oba opisy po angielsku :(
        • neiti89 Re: Dostawa 05.12.13, 13:42
          Paryżanko, tej wiadomości nie słałam mailem, bo, tak jak napisałam, zwykle moje maile zostają bez odpowiedzi, więc nawet nie próbowałam, od razu dałam tutaj - i w zasadzie się cieszę, bo już wiem, że po prostu zrobił się galimatias, dosłownie wypadek przy pracy i na stałe wszystko jest znacznie czytelniej. Po prostu za rzadko robię u Was zakupy, żeby zauważyć, że zwykle było napisane "paczkomat" a teraz wyjątkowo jakieś cuś wyskoczyło :)
          Maila z adresem paczkomatu ode mnie na pewno nie macie, bo do głowy mi nie przyszło, że ta tajemniczo brzmiąca nazwa to właśnie paczkomat, więc nic takiego nie przesyłałam. Namierzyłam już ten, do którego paczka trafi, mam nadzieję, że i ja do niego trafię :P
          Dzięki za odpowiedź :)
    • margo13ak Frontera grey/pink 40B/BB 05.12.13, 11:40
      Najpierw próbowałam z 42B/BB, okazała się za duża dołem, wszędzie. Udało mi się wymienić na 40B/BB (jedyne, jakie zostało kolorem, pierwotnie chciałam z lawendowym). I... sukienka jest rewelacyjna - lekko luźna w talii, ładnie leży, no cudo po prostu... i nie jestem w stanie jej nosić :( :( :(. Rękawy od bicepsu do przedramienia odcinają mi krążenie :( <siedzę i płaczę w kącie>
      Nie mogę przeboleć :( Potrzebna mi taka luźniejsza sukienka, na co dzień, chętnie kupiłabym co najmniej dwie wersje - ale te rękawy :(

      Czy ktoś ma dwie wersje (grey i inną) i może porównać subiektywne odczucie ciasności rękawów? Może to kwestia dodatku poliestru... <łudzi się>

      Postulat - jeśli (proszę, TAK) Frontery będą doszywane, czy nie można ciut szerszych rękawów skroić?... Taka sukienka... <@$%&^#!>
      • wioladd1974 Re: Frontera grey/pink 40B/BB 05.12.13, 12:07
        Margo, niestety wszystkie kolory mają takie rękawy. Akurat ja mam szczupłe ramiona i się w nie mieszczę, ale w większych rozmiarach może być problem. Całe szczęście, że rękawy są długie.
        Może rzeczywiście bawełniana jest są troszkę luźniejsza, ale różnica jest naprawdę minimalna i odczuwam ją raczej na dole /pod biustem i w talii/ niż w rękawach.
        Zamówiłam wszystkie trzy kolory i dobrze zrobiłam. Nie brałam pod uwagę szarego z różem, a właśnie ta wersja kolorystyczna na żywo prezentuje się najlepiej, potem granat i na końcu czerń.
    • neiti89 Monaco 36B - wrażenia 06.12.13, 13:40
      Właśnie odpakowałam i przymierzyłam Monaco Blue, zatem mam wieści z pierwszej ręki ;) Kolor jest doskonały, naprawdę uwielbiam właśnie taki odcień niebieskiego :) Materiał mięsisty, z tych cieplejszych, miły w dotyku, żadnych zastrzeżeń ;) Dekolt wcale nie jest taki głęboki, jak się spodziewałam, ba, nawet jestem jego płytkością odrobinę zawiedziona, bo jest tak idealne w połowie drogi między szyją a biustem. Za grzeczny :P Rękawy na styk, dodatkowe 3-4cm nikogo by nie zabiły (a mam 171cm, czyli de facto tyle, co modelka, która prezentowała Monaco i nie zauważyłam nigdy, bym miała nadprogramowo długi ręce). Cieszę się, że tym razem rękaw jest naprawdę "długi" i nie zmusza mnie do podwijania i udawania, że to 3/4.
      Konstrukcyjnie jedna rzecz zwróciła moją uwagę na minus - talia. To jest sukienka ubierana przez głowę, zatem trzeba pamiętać, że wszystko przez głowę, ramiona i biust musi przejść, zanim zajmie swoje należne miejsce. Talia Monaco jest na tyle wąska, że na moim biuście (a to ledwo 90cm) wcale nie chciała gładko przejść, materiał na tej wysokości nie jest ani odrobinę elastyczny, nie pracuje, gdy wkłada się sukienkę. Gdy jednak już wszystko leży, gdzie powinno, leży ok, chociaż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że podwaja objętość moich bioder. Na stronie napisano, że dzięki zakładkom sukienka zmieści nawet szerokie biodra. Moje zdecydowanie nie są wąskie, ale wydaje mi się, że sukienka jeszcze je poszerza.
      Więc ogólnie jestem z niej zadowolona, trudno się do czegoś przyczepić, bo wierzę, że fakt, że wyglądam w niej jak kręgiel jest efektem mojej budowy ciała, a nie konstrukcji ubrania :)
      I już mniej o samej sukience, bardziej o sklepie - jedno zdjęcie przedstawiające produkt to zdecydowanie za mało. Nie wspomnę już, że przydały by się dwie czy nawet trzy dziewczyny o zupełnie różnych parametrach do prezentacji każdego fasonu, ale skoro macie tylko jedną niewiastę to zróbcie chociaż regulaminowe przód-tył-profil, to naprawdę by pomogło.
      • anika772 Re: Monaco 36B - wrażenia 06.12.13, 22:30
        Na stro
        > nie napisano, że dzięki zakładkom sukienka zmieści nawet szerokie biodra. Moje
        > zdecydowanie nie są wąskie, ale wydaje mi się, że sukienka jeszcze je poszerza.

        Wszystko się zgadza, nic się nie wyklucza- pomieści tyłek dzięki zakładkom, ale optycznie je poszerzy. Dla mnie to oczywiste przy takim fasonie.

        Co do modelek- też marzę o różnorodności, w rozmiarze 40-42, a może nawet i więcej. Naprawdę nie ma chętnych kobiet?
        • neiti89 Re: Monaco 36B - wrażenia 08.12.13, 21:26
          anika772, a widzisz, ja jednak myślałam, że skoro robi się ciuch na kobietę-kręgla, to może ten ciuch pomoże trochę tej kobiecie wyglądać mniej kręglowato, a nie podkreślać jej nie do końca proporcjonalną sylwetkę ;) To, że ciuch coś pomieści nie znaczy, że musi to jeszcze potęgować, na co liczyłam w Monaco :)
          • la_parisienne.biubiu Re: Monaco 36B - wrażenia 09.12.13, 17:36
            Nigdzie nie jest napisane, że to sukienka na kręgla, choć uważam, że jak najbardziej może być :) Osobiście uważam, że lepiej szerokie biodra okryć czymś luźnym - bo wtedy sukienki jest dużo mniej niż tyłka, niż wcisnąć ją w ołówek. Wtedy dobitnie widać czego jest więcej ;)
            W obu przypadkach wiele zależy od własnej samooceny.
    • nientepaura Solina 34b/bb maroon i khaki Haarlem 34b/bb violet 06.12.13, 19:04
      odebrałam dziś zamówienie. Haarlem jest cudny, natomiast Soliny wracają do sklepu. Materiał fajny i mięsisty, nie gryzie. Są natomiast ciasne w części biustowej i ogólnie dość krótkie. Gdyby była wersja 34bb/bbb i do tego przedłużona - brałabym bez wahania, a tak - pocieszę się Sherwoodem, mając nadzieję, że 34bb/bbb nie będzie zbyt duże (bo 34b/bb dawno już nie ma)
    • anna-pia Solina 44 bb/bbb 08.12.13, 17:23
      b/bb już nie było, ale dwie literki więcej krzywdy mi nie robią ;)
      cienki, ale ciepły sweterek, nazwa dokładnie oddaje kolor; długość idealna (na mój wzrost, czyli 163 cm, z czego większość idzie w nogi); troszkę mnie drapie (mnie drapie wszystko), ale pod spód ładnie wchodzą biubluzki z długim rękawem i jest OK
      mam nadzieję, że będą inne kolory i że wróci następnej jesieni :)
    • cookies_77 Monaco Blue & Black 42B/BB 09.12.13, 19:24
      Przyszły dzisiaj i szczerze mówiąc, jestem w rozpaczy, bo napaliłam się na nie niesamowicie od momentu, gdy zobaczyłam je w sklepie.

      Pierwsze wrażenie - ciasneee! Aż w strachu przymierzyłam moją starą Brighton Blue, bo może bebech mi urósł, a ja nie zauważyłam? Ale nie, pasuje tak samo jak wcześniej (BB mam w tym samym rozmiarze). Więc tym, którzy nie lubią opiętych ubrań albo są na granicy rozmiarów, rekomendowałabym brać rozmiar większy o jeden.

      Sekunduję to, co napisała powyżej Neiti89 - przeciągnięcie talii przez biust to seria ostrożnych ruchów na wydechu z myślą: "Pęknie? Nie pęknie?".

      Ubrałam, odkryłam kieszenie (! :D), zakochałam się. A potem spojrzałam w lustro.

      Sukienka mnie, tęgawej klepsydrze, robi sylwetkę Jennifer Lopez po dwudziestu kilogramach hamburgerowego piekła. Innymi słowy - wyglądam, jakbym ukradła prababci tiurniurę :D Początek tych zaszewek/zakładek wypada akurat na takiej wysokości, że z profilu wygląda to tak: plecy, plecy, BAM! tyłek :D

      Jestem rozdarta - podoba mi się w tej sukience właściwie wszystko (dekolt, kieszenie, uroczy paseczek!, rozkloszowanie, kolor - mrr, ten głęboki niebieski) z wyjątkiem tego, jak sama w niej wyglądam.

      Prawdopodobnie do sklepu wróci jedna, jeśli nie obie, choć serce mi krwawi na samą myśl - pierwszy model z rozkloszowanym dołem od długiego czasu, a tu nie leży... Ale nie będę trzymać ciucha, w którym nie wyszłabym z domu.

      Marzę o powrocie kroju a'la Brighton Blue - prosty, luźny dół bez zakładek, może ciut większy dekolt... Ale pomarzyć to sobie mogę.
      • pesteczka5 Re: Monaco Blue & Black 42B/BB 09.12.13, 20:24
        Ja, też 42, z biodrami i biustem, marzę o delikatnie taliowanych ubraniach, najlepiej o linii A. Doły rozkloszowane, z zaszewkami, mnie też robią tyłek i kopę dołem.

        W kwestii marzeń - marzę o bezrękawniku, nie z dzianiny, delikatnie przed kolana, o linii A. Na golfik, bawełnianą bluzeczkę, bluzkę. Bez odcięć. Odcięcia i talie bardzo podkreślają to, co i tak mam wyraźne.

        Marzenie II - chciałabym krótkie sweterki, miłe, do ciała, takie jakie nosi Nigella. Do bioder, z dekoltem w szeroki serek albo kwadratowym, takim jak Monaco. Na przykład czarny, prążekl rękawki nieco poniżej łokci, duży dekolt. A u rękawków mogłyby być białe wyłogi;)
        Rękawy, żeby były wszyte wygodnie, ale głębiej górą, bliżej obojczyków - taki krój zmniejsza bary.
        Druga opcja to krótkie rękawki, takie do połowy ramienia.
      • joan-nako Re: Monaco Blue & Black 42B/BB 10.12.13, 10:29
        Ja niestety też potwierdzam ze założenie Monaco to naprawdę wyczyn. Zamówiłam 40 BB/BBB. Talia jest dopasowana i nierozciągliwa a ponieważ w biuście mam dużo więcej niż w talii, to przełożenie jej przez biust jest bardzo trudne. Szczerze powiedziawszy to miałam już ją odłożyć, bo ostatnim razem taki problem miałam z włożeniem na siebie liverpoola, i niestety wtedy trzasnęło. Sama sukienka fajna, miła w dotyku, na modelce mi się podobała. Na mnie już nie. Problemem pewnie jest i mój wzrost-150 cm, i sukienka nie układa się najlepiej. TZN. do pasa jest ok, ale biodra.. kurcze... dramat.
        • wioladd1974 Re: Monaco Blue & Black 42B/BB 10.12.13, 10:46
          Zamówiłam dwa rozmiary: 36BB/BBB i 38B/BB. Problemów z założeniem nie miałam, ale uważam, że sukienki powinny być zapinane z tyłu na suwak. Standardowe 36 było dobre, ale bardzo dopasowane, swobodniej czułam się w rozmiarze 38. Rękawy dopasowane i jak na mnie dosyć długie. Dół, na który większość narzeka układał się bardzo dobrze. Owszem poszerzał, ale ja mam wąskie biodra, więc u mnie wyrównywał proporcje. Jedyny minus: na mój wzrost /175cm/ sukienki mają za wysoko talię. Gdybym miała wąskie podbiuście, to nie byłby problem, ale tak to pas wypada w najszerszym miejscu i mnie pogrubia. Kolor Blue cudny. Gdyby Lukka była w tym odcieniu, to zostawiłabym bez wahania. Założyłabym szeroki pasek i problem rozwiązany. Tutaj jednak są dekoracyjne tasiemki z klamerkami, które szkoda zakrywać.
    • joan-nako Lukka 40 BB/BBB 10.12.13, 10:48
      Rzuciłam się na nią, jak na wszystko co jest krótkie i ma szanse na mnie pasować.. Zamówiłam cappuccino i violet. Zakłada się dobrze, nie ma problemu z przełożeniem przez biust, rozmiar raczej standardowy. I znowu, do pasa leży fajnie ale te rozkloszowane biodra.. już wiem że to fason nie dla mnie. Zostawię sobie jedną bo na moją figurę kupić jakąkolwiek sukienkę to jest wyzwanie. I nie mogę chodzić ciągle w noli w której wyglądam świetnie.
    • la_parisienne.biubiu Mała awaria 10.12.13, 18:03
      Szanowne klientki, po awarii z 5 grudnia został błąd - przy dodawaniu drugiego produktu do koszyka rozmiary z niewiadomych powodów zmieniają się na inne. Informatyk nad tym pracuje, być może już zostało to naprawione. Prosimy jednak o zwrócenie uwagi czy problem nie występuje podczas Waszych zakupów. Ze swojej strony poinformujemy, jak już będziemy pewni, że wszystko dobrze działa.
    • magda2em Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 18:29
      Na moje 112-88-116 pasowała idealnie rozmiarowo. Nie miałam problemu z przełożeniem talii przez biust - trzeba było ostrożnie, ale bez katastrofy czy groźby pęknięcia szwów. Kolor niebieskiej jest śliczny - na moim monitorze wygląda na bardziej zdecydowany, w rzeczywistości jest nieco przygaszony, bardzo fajny, ale krój... katastrofa :( Czy można liczyć na to, że pojawią się sukienki, które będą po pierwsze miały talię w talii, a nie w połowie drogi między talią a podbiuściem, i po drugie jakiś sensowny dekolt, większy niż w Sens? Owszem, taki krój talii ślicznie maskuje oponkę, ale jednocześnie robi z tyłka i bioder szafę trzydrzwiową inkrustowaną, bo rozszerzanie zaczyna się o 10 cm za wysoko. Zdziwiłam się też bardzo grzecznym dekoltem - owszem, na zdjęciu sklepowym nie wygląda na jakiś szczególnie głęboki, ale oczekiwałam jednak czegoś głębszego, a tu chyba wraz ze wzrostem rozmiaru spada głębokość dekoltu.

      Marzę o nowej wersji tulipanowych sukienek, albo kroju podobnym do Polki tylko z długimi rękawami, w sam raz na zimę... Te nowe kroje mi kompletnie nie pasują, zachwycam się na zdjęciach, a potem zamawiam i zwracam, zamawiam i zwracam :(
      • anika772 Re: Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 19:09
        Na zdjęciach mamy szczupłą modelkę w rozmiarze 36- jasne że wygląda super. Ja bym chciała zobaczyć modelkę w 42...
        Ten krój poszerza, nie ma się co oszukiwać. Słusznie mówi Kinga, że to kwestia samooceny. Pewnie jest tak, że jak ma się tę samoocenę wysoką, to nie przeszkadza optyczne powiększanie i nosimy sobie sukienkę radośnie i beztrosko. Niestety to nie dla mnie opcja.
        • pesteczka5 Krój 10.12.13, 20:33
          Ja nie wiem, skąd pomysł, że kobieta z dużym biustem i dużymi biodrami będzie chciała krojem stworzyć wrażenie, że ma biust jeszcze większy i pupsko jeszcze bardziej zamaszyste.
          Dla mnie ideałem są stroje, które nie będąc workiem, nie robią ze mnie wulgarnego serdelka
          Lubię sukienki lekko dopasowane, doły tulipanowe i A (oprócz ołówka), długość przed kolano, czasem trochę wyżej, dekolty półkoliste, wody i karo. Tymczasem często krótkie sukienki biubiu są dla mnie za krótkie, długie za długie, a zakładane głębokie dekolty V nadają się na randkę (i wymagają specjalnie delegowanego stanika), a nie do pracy.
            • pesteczka5 Re: Krój 10.12.13, 20:57
              Przecież nie twierdzę, że każda ma biodra. Ale w opisie stoi, że sukienka schowa nawet spore biodra, więc do tego się odniosłam - że moim zdaniem to nie jest krój przyjazny dużym biodrom, mimo, że je mieści. Ja akurat nie mam szczególnie dużych, mam proporcjonalną figurę. Co więcej - to w kwestii nadwagi - mam o co walczyć strojem, więc walczę, bo w dobrze dobranym wyglądam zgrabnie i nie mam zamiaru niweczyć tego niepotrzebnym dodawaniem sobie optycznych kilogramów. Klosz na dole wyrównuje proporcje, u mnie nie trzeba wyrównywać, więc w praktyce dodaje.
              Ale rozmiarówka biubiu jak najbardziej dotyczy również kobiet z nadwagą i, w moim rozumieniu, chodzić powinno nie tylko o to, aby mieścić biust, ale generalnie dodawać urody, wyzgrabniać sylwetkę, czynić optycznie lżejszą.
              Żeby efekt wizualny był "ładnie, kobieco, nawet seksownie" ale nie "o matko jakie balony".
              • la_parisienne.biubiu Re: Krój 10.12.13, 21:28
                Dlatego ważna jest umiejętność dobrania odpowiedniego kroju do swojej sylwetki. Uwierz mi, że mam stałą klientkę w rozmiarze 46 BB/BBB, typ figury - jabłko, praktycznie bez widocznej talii i wygląda w Monaco rewelacyjnie. To chyba kwalifikuje się jako "nadwaga"?
                Widocznie Ty wyglądasz "ładnie, kobieco a nawet seksownie" w zupełnie innym kroju :)
                • kryklu Re: Krój 10.12.13, 23:26
                  To odezwie się jeszcze druga stała klientka w rozmiarze 46 B/BB , która wcale nie charakteryzuje się nadwagą, ale otyłością, jest gruszką skrzyżowaną ostatnio z jabłkiem i wygląda w Monaco bardzo dobrze.
                  To jest nie tylko moje zdanie, ale też ludzi w moim otoczeniu.
                  Monaco nie dodaje mi objętości w biodrach, daje tylko wrażenie, że na umiarkowanie szerokich biodrach jest rozkloszowana spódnica. Dobrze się czuję w tej sukience i jest mi w niej wygodnie. I wygodnie się ją zakłada. Na szczęście nie ma w niej zamka (element drażniący moją lekko atopową skórę.
                  Jedyne zastrzeżenia mam do długości stanu (dla mnie za długi, lepszy był w Oii) i wolałabym inne zakładki (lepsze "oiowe" - mają mniejszy potencjał poszerzania).
                  Mam nadzieję, że załapię się na jakąś Lukkę w wersji przedłużonej.
                  Polka, Tulipany i Valparaiso to też moje ulubione kroje. A taka np. Marsala to była kompletna porażka, ale nie mam zamiaru jej krytykować, bo widziałam, jak bosko wygląda w niej moja kuzynka o innych niż ja proporcjach. Nie wszystko jest dla wszystkich. I nie wolno generalizować :)
                • pesteczka5 Re: Krój 11.12.13, 09:57
                  Jak nie ma talii, to kroj Monaco tę talię jej robi.
                  Ja talię mam.
                  To gdzie ja się mam ubrać - w "normalnych" sklepach trudno, bo biust, w biubiu trudno, bo mam sylwetkę normalną, choć bujną.
              • kasienka.body Re: Krój 11.12.13, 11:36
                > Żeby efekt wizualny był "ładnie, kobieco, nawet seksownie" ale nie "o matko jak
                > ie balony".

                No, ale może niektóre klientki chcą właśnie efektu większego biustu? :)
                Ja dajmy na to noszę stanik w rozmiarze 34FF, czyli nie taki znowu mały, wiele osób postrzega nawet ten rozmiar jako duży, a wizualnie wolę jak jest optycznie powiększony niż zmniejszony, bo wtedy lepiej cała sylwetka wygląda.


                -----------------------------------
                Zapraszamy na jesienne kolekcje w sklepie BODY.
                www.body.sklep.pl
                kontakt@body.sklep.pl
                • yaga7 Re: Krój 11.12.13, 12:54
                  Dokładnie, co kto lubi.

                  Ja ze swoimi barami szerszymi od bioder i okolicami 75GG wolę i tak wizualnie powiększać sobie górę niż dorabiać biodra.
      • kasienka.body Re: Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 20:16
        > Marzę o nowej wersji tulipanowych sukienek, albo kroju podobnym do Polki tylko
        > z długimi rękawami, w sam raz na zimę...

        oo, Polka z długim rękawem była by bossska :)


        -----------------------------------
        Zapraszamy na jesienne kolekcje w sklepie BODY.
        www.body.sklep.pl
        kontakt@body.sklep.pl
      • la_parisienne.biubiu Re: Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 21:16
        Magda2m, dziękuję za recenzję :)
        Jednak pozwól, że nie zgodzę się do końca z Twoją oceną. To, że u Ciebie sukienka nie ma talii w talii, to nie znaczy, że u każdego będzie tak samo. Jest wiele osób, na których mierzę ubrania i zwykle widzę, że jest na odwrót. Na siłę, wbrew swojemu doświadczeniu i wiedzy, wydłużałam kilka razy talię i potem widziałam tego skutki.

        Co do dekoltów - nie każdy chce, może czy lubi duże dekolty, do tego mamy zimę.
        Z drugiej strony słyszę ciągle narzekania, że dekolty za duże. Każdy ma inne potrzeby, inną sylwetkę, dlatego staramy się różnicować ofertę w miarę możliwości.
        • magda2em Re: Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 22:22
          No, ostatnio tej różnorodności na lekarstwo - zima zimą, ale ja nie mogę nosić golfów ani dekoltów pod szyję niezależnie od pory roku ze względu na ryzyko dorobienia sobie czerwonych plam na złączeniu szyi z tułowiem i resztą ciała - mój AZS nie znosi szorujących krawędzi odzieży w tym miejscu, toleruje szalik na pół godziny przejazdu, ale całodziennego szorowania po szyi ciucha już nie. Stąd po długich rozważaniach jednak Sens nie spróbuję, bo nie mam ochoty na tygodniowe leczenie skóry w tym miejscu sterydami po jednokrotnym wyjściu w danym ciuchu. Skoro mogę zapobiegać - nie chcę leczyć. Zima czy nie zima, ta zasada u mnie nadal obowiązuje.

          Nie mam pojęcia dlaczego u mnie ta talia tak wypada - bo to kolejny ciuch sukienkowy, który leży na mnie pod tym względem tragicznie. Z ostatnich sukienek dobrze leżało tylko Martini - nawet nie chodzi mi chyba o przesuwanie talii, a o nieodcinanie i nie rozszerzanie ciucha od tej wysokości, od której się rozszerza Monaco, tylko te choć kilka cm niżej. Na kilku, jak nie kilkunastu ciuchach (nie tylko biubiowych) już zaobserwowałam, że mam po prostu bardzo wysoko zawieszony biust, przez co jeśli podbiuście sukienki ma być na podbiuściu, to talia sukienki wypada w połowie drogi między faktycznym podbiuściem a talią. Co dziwne, w sukienkach bez odcięcia w talii tego efektu nie ma. Naprawdę marzę o czymś zimowym, co nie jest odcinane w talii - bo może to właśnie to przeszycie i rozcięcie rozwala wszystko? Skoro różnorodność - to różnorodność...
          • magda2em Re: Monaco & M. Blue 44 b/bb 10.12.13, 23:08
            Żeby nie było - to nie jest w zasadzie wada ciucha, tylko wada potencjalnej właścicielki - która kocha BiuBiu miłością dozgonną i najchętniej nie kupowałaby prawie niczego innego gdyby tylko mogła - tylko jakoś nowe kroje sukienek pasować nie chcą... w zasadzie dziwi mnie to, że ta talia jest ciągnięta w górę dokładnie tak samo w BiuBiu jak i w firmach nie pro-biu - w nie pro-biu ciągnie biust, bo gdzieś się zmieścić musi, ciągnie z pleców i z talii, więc rozumiem skąd się to bierze, a w BiuBiu co...? Bo biust nie ciągnie, miejsce na niego jest odpowiednie, więc czemu ta talia idzie tak wysoko w górę :/ Nie ogarniam :/ Stanikologia skomplikowana jest, ale ciuchologia chyba jeszcze bardziej...

            Aa, przymierzyłam raz jeszcze Monaco do halki, którą kupiłam do innej sukienki o podobnym kroju - i wygląda to lepiej, bo zaczyna być widać, że to rozszerzenie jest celowe, no ale Monaco to jednak sukienka bardziej codzienna i to rozszerzenie halką do niej nie za specjalnie pasuje. O ile na wieczór na imprezę wyobrażam sobie iść w halce, na te kilka godzin, tak chodzić w niej na co dzień - już nie za bardzo.

            Podpisuję się tez pod opinią, że to nawet nie chodzi o tę nieszczęsną szafę trzydrzwiową gdańską inkrustowaną - bo niektóre kroje taki zad robią i koniec, albo się w tym dobrze wygląda, albo nie. "Duży rozmiar" to coś więcej niż zaledwie poszerzenie "wszerz" - zaczyna tu coraz większą rolę odgrywać konkretny układ proporcji: od ramienia do biustu, od podbiuścia do talii, rozmiar oponki lub jej brak, wielkość bioder - czy idzie bardziej "wszerz" czy bardziej "wgrub"... jak dokładnie wygląda tyłek - czy jest bardziej płaski czy raczej zaokrąglony... różne kobiety tyją (załóżmy dla dobra sprawy i dyskusji, że mówimy o biuściastej kobiecie o rozmiarze 42+ i przynajmniej w górnej granicy normy wagowej albo powyżej - bo to od budowy i wzrostu zależy) w różny sposób, nawet jeśli przed przytyciem kobieta A i kobieta B miały takie same wymiary, nosiły ten sam rozmiar i w podobnych krojach było im dobrze, to po przytyciu po równo +10kg czy +15kg nagle może się okazać, że zaczną wybierać inne kroje, a nawet czasem inne rozmiary - bo jednej przybędzie więcej oponki, a innej więcej tyłka.

            Samoocena samooceną - ale w jednych krojach widać, gdzie jest ciało, a gdzie jest ciuch, i nie ma problemu ze stwierdzeniem, że to nie nosicielce ciucha się nagle przytyło 5kg tylko ciuch tak się układa, a w innych ta granica się zaciera - a ja przy rozmiarze 44 i nadwadze nie mam ochoty, żeby patrzący na mnie zastanawiał się, czy te wizualne dodatkowe 5kg to ciuch czy faktyczne przytycie.
    • clarisse Lukka 42 BB/BBB fioletowa 11.12.13, 13:27
      Materiał jak dla mnie super. Dekolt naprawdę nieduży jak na BiuBiu, co czasem się przydaje. Obszycie go dokoła paskiem materiału nadaje sukience wygląd raczej codzienny, nie wizytowy.

      Przy pierwszym założeniu miałam wrażenie, że w biuście jest mało miejsca, ale jednak nie - wrażenie chyba wynikło właśnie z tego, że linia dekoltu jest wyżej niż w innych moich Biu ciuszkach i po prostu wszystko jest bardziej zabudowane.

      Miałam nadzieję, że jako dość krótka sukienka będzie na mnie w sam raz, jednak po przymierzeniu mam wrażenie, że jest ciut zbyt krótka (przy czym talia jest u mnie jak najbardziej w talii).

      Tak naprawdę jednak zdecydowałam się ją zwrócić ze względu na zupełną niekompatybilność z kolorem. Sądziłam, że jasny fiolet będzie na mnie wyglądał ładnie, bo kiedyś nosiłam takie kolory, ale jednak - za blady, zbyt pastelowy. Miałam nawet pomysł, żeby ją po prostu przefarbować na czerń, ciemny fiolet, bordo, może czerwień - w każdym razie na coś wyrazistego, bo akurat Lukki wszystkie są pastelowe.

      Ale ponieważ dowiedziałam się, że mają w przyszłości szansę zaistnieć nieco dłuższe Lukki i w innych kolorach, zwracam z nadzieją, że jeszcze się z tym fasonem zmierzę.
        • clarisse Re: Lukka 42 BB/BBB fioletowa 11.12.13, 16:07
          Wrzucę jak się ogarnę, jeśli zostanie mi wybaczona marna jakość i ohydne tło - zupełnie nie mam teraz czasu na zrobienie porządnego zdjęcia, a sukienka spakowana do odsyłki.

          Przy okazji obetnę sobie głowę, to sama się przekonam, czy nie pasował mi tylko kolor, czy faktycznie długość nie teges, bo jako żywo nie wiem sama.
      • clarisse Re: Lukka 42 BB/BBB fioletowa 11.12.13, 16:57
        Głupotę napisałam:

        > Materiał jak dla mnie super. Dekolt naprawdę nieduży jak na BiuBiu, co czasem s
        > ię przydaje. Obszycie go dokoła paskiem materiału nadaje sukience wygląd raczej
        > codzienny, nie wizytowy.

        Przyjrzałam się sukience jeszcze raz i palnęłam się w głowę. Dekolt wcale nie jest obszyty żadnym paskiem :) Jest podłożony, jak zwykle dekolty, i do tego podłożenie jest podszyte. Rzecz w tym, że ów szew nie jest tuż przy krawędzi dekoltu, a tak w odległości ok 1,5-2 cm, dlatego tworzy wyraźną linię, trochę kojarząca się z czymś doszytym wokół dekoltu. Mea culpa, nic takiego tam nie ma.
    • clarisse Monako 42 BB/BBB niebieska 11.12.13, 13:39
      Jedyne, co mnie w tej sukience zabolało, to kolor - mój, jak najbardziej mój - tylko bardzo zbliżony do Oii (nie identyczny, o jakieś pół tonu ciemniejszy, ale bardzo podobny przynajmniej dla mnie). Spodziewałam się niebieskiego nieco ciemniejszego. Ale nie ma tego złego, po prostu teraz mam dwie niebieskie sukienki :)

      Dekolt jest o wiele mniejszy, niż się obawiałam patrząc na zdjęcia modelki. Tzn. jest oczywiście dość szeroki, ale nie widzę u siebie żadnego niebezpieczeństwa jesli chodzi o wyłażenie ramiączek czy kawałków miski stanika. (U mnie zdarza się, że z dekoltów kopertowych wystają PL Effuniaki, z dekoltu, też kwadratowego bluzek Emerald i Provence te plunge potrafiły leciutko wystawać w rogach, a raczej w jednym rogu - tu natomiast tego niebezpieczeństwa nie widzę). Bardzo przyzwoity dekolt i nie budzi u mnie żadnych obaw jeśli chodzi o przyzwoitość w pracy.

      Paseczki w pasie nadają bluzce bardziej wizytowy charakter, przy czym to nie są prawdziwe paseczki.

      Nie mam wrażenia, żeby mnie jakoś poszerzała, choć układa się jakoś inaczej niż Oia (nie do końca umiem uchwycić, na czym to polega).

      Nie ma suwaka, co mnie zaskoczyło (Lukka też nie). Ale nie miałam problemu z założeniem.

      Ma kieszenie. Już tak się przyzwyczaiłam do kieszeni w sukienkach BiuBiu, że jak zakładam sukienkę BEZ kieszeni, to czuję się jak bez ręki. Tak trzymać! :)

      Zastanawiałam się przez chwilę, czy nie wymienić na czarną (bo niebieską sukienkę w podobnym odcieniu mam), ale mąż zaprotestował, że czarne sukienki kojarzą mu się z żałobą i chce mnie widzieć w niebieskich. Zatem zostaje niebieska :)
    • clarisse Portimao 42BB/BBB niebieskie z długimi 11.12.13, 13:42
      Bez niespodzianek - jest bombowe.
      Mam już Portimao morskie i kocham je ogromnie. Niebieskie jest z innego materiału, tego mniej uciągliwego, jak amsterdamy-rotterdamy - ale na mnie leży równie pięknie. Rozmiar ten sam w obu u mnie się sprawdza.
    • pesteczka5 Re: Monaco 40B/BB 11.12.13, 22:14
      Ponarzekałam na krój, to teraz spis z natury.
      Po doświadczeniach z Fronterą, która na mnie zrobiła wrażenie obszernej, zamówiłam odważnie rozmiar mniej (105-85-106). Odpakowując jak zwykle ślicznie zamotaną paczuszkę, wykrzyknęłam w duchu - ojej, jaka mała! Założyłam ostrożnie, mając na uwadze opisywany przez dziewczyny ciasny pas - siadło gładko. Wszystko na miejscu, choć owszem, blisko ciała. Biust w biuście, talia, biodra się rzeczywiście mieszczą;)
      Wrażenia: wygodna. Wygodnie wszyty, wybitnie biubiowy rękaw - wąski, długi, ale ze sprytną pachą, można machać, ruszać, miejsca jest dokładnie tyle, ile ma być.
      Dekolt - piękny. Mógłby być o cm w każdą stronę większy, ale jest w sam raz. Może większy to byłoby za dużo dobrego. Ten ładnie kształtuje fason, a kryje nawet full cup (taki miałam akurat na sobie, najładniej zbiera biust).
      Talia - super dopasowana. Dość wysoka, mam chęć pociągnąć ją niżej, żeby czuć " talię w talii", a zawsze sądziłam, że mam krótki stan: biust, talia i od razu znowu biodra. Ale może takie umiejscowienie wyzgrabnia fason.
      Teraz ten osławiony tyłek. Wieeeelkiii:-( Zakladki puszczone tuż pod pasem, według mnie lepsze byłyby zaszyte jakieś 7 cm niżej. W ogóle sukienki biubiu chyba są albo na osoby bez bioder, albo na gruszki, które mają bardzo szczupłą talię, a biodra spore, ale dużo niżej. U mnie biodra zaczynają się dość szybko i nie osiągają jakichs niesamowitych rozmiarów. No i według mnie dół jest zbyt zamaszysty. Chciałabym tego materiału mniej. I o ile z przodu zaszewki układają się dość ładnie, o tyle z tyłu mają tendencję - szczególnie jak spróbować usiąść - do wybebeszania się i potęgowania efektu masy. To mnie denerwuje. Taka pyza na polskich dróżkach. Mazowsze tańczy i śpiewa.
      Długość - fantastyczna. Mam 168 cm, dla mnie jest tuż przed kolano.
      Materiał przemiły, czerń głęboka. Gorsik ujęty udatnie, talia osia, prześliczny paseczek, dopracowany, nic się nie przekręca, pełen uroku. Ten tyłek sprawia, że odwieszam sukienkę, raczej by mnie irytowała. Ale reszta zaskakuje pozytywnie.

      Wieczorem sukienka przechodzi test mężowskiego oka. Mąż jest - zachwycony. Mimo szczegółowego uświadamiania, gdzie obciska, gdzie pogrubia, pokazywania, jaki robi wielki tył, powtarza konsekwentnie, że jest pięknie. Że harmonijna, piękna linia, wszystko bez zarzutu. Nic według niego nie wystaje, nie razi, nie jest zbyt nachalne, za duże. Co za piękny krój, twierdzi.
      Jestem w kropce - kto ma rację? Może ja się nie znam?
      Muszę się dobrze zastanowić, jak widać.
        • pesteczka5 Re: Monaco 40B/BB 11.12.13, 23:33
          E, często zgłasza zastrzeżenia - że za krótkie, za długie, workowate, ciotkowate, wydekoltowane, jakieś takie albo po prostu radzi odwiesić. Frontera była stosunkowo najładniejszym, choć workiem;)
          Zdjęcie - chętnie, ale nie obiecuję, jawi mi się ta opcja jako pełna przeszkód, gdy ostatnio chciałam się włamać do galerii, była obwarowana różnymi progami, zapamiętałam jako trudnodostępną.
    • margo13ak Czy będą jeszcze Frontery? 12.12.13, 11:04
      Jak w temacie - już widać, że ze zwrotów raczej nici, poza tym, że gdyby były doszywane, to może z ciut szerszym rękawkiem?...

      Jedna z najfajniej leżących na mnie sukienek, a nie udało mi się dorwać 40 bez dodatku poliestru, bo szara odcięła mi krążenie w rękach i wciąż żyję nadzieją, że te bez dodatku byłyby mniej odczuwalne :(

      Ech, trzeba było zamawiać oba rozmiary na początku, a nie sugerować się lnianymi Gomerami :(((
      • la_parisienne.biubiu Re: Czy będą jeszcze Frontery? 12.12.13, 11:38
        Tak, będą, szare słabiej pracują, stąd ciasnota w rękawie nie wiedziałam, że się aż tak odmiennie zachowują od czarnych. Poszerzyłam już rękawy, w bluzach są też poszerzone, oraz zwężone doły od 40 wzwyż, bo chyba jednak przesadziłam z dodawanie na obwodzie wraz ze wzrostem rozmiaru. Chciałam dobrze, myślałam - większy rozmiar, większy tyłek do schowania, a mniejszy tyłek, jak ściągnie sobie sznureczki dołem, to luzu nie odczuje. No, więc stopiędziesiątadziewiąta nauczka, że każdą teorię, trzeba sprawdzić w praktyce.
        • kasienka.body Re: Czy będą jeszcze Frontery? 12.12.13, 13:35
          > Tak, będą, szare słabiej pracują, stąd ciasnota w rękawie

          Kurczę, zastanawia mnie to co piszecie o rękawach, mam szarą Fronterę, w dodatku o rozmiar mniejszą niż zwykle BiuBiowe rzeczy i rękaw jest dla mnie super.
          A nie mam jakichś wybitnie szczupłych ramion. Nawet wczoraj cienką bluzę zmieściłam pod spodem i było ok :)


          Kingo, mały off top - czy będzie może jeszcze cokolwiek w odcieniach różu/fuksji/amarantu? ;)


          -------------------------------------
          Zapraszamy na jesienne kolekcje w sklepie BODY.
          www.body.sklep.pl
          kontakt@body.sklep.pl
          • yaga7 Re: Czy będą jeszcze Frontery? 12.12.13, 13:39
            Może jednak masz nie tyle szczupłe, co po prostu nie-grube ;)

            Ja z kolei w życiu bym nie określiła swoich ramion jako grubych (po prostu pasują do reszty sylwetki :P), ale jednak czarna Frontera jest przyciasnawa, w życiu nie zmieściłaby mi się pod nią żadna bluzka.
            • kasienka.body Re: Czy będą jeszcze Frontery? 13.12.13, 10:57
              > Fuksja/amarant jestem jak najbardziej za. I marynarka tez mi sie taka sni.

              marynarka jak najbardziej, nasycona fuksja/malina - miodzio :)


              -----------------------------------
              Zapraszamy na jesienne kolekcje w sklepie BODY.
              www.body.sklep.pl
              kontakt@body.sklep.pl
    • nientepaura Sherwood 34bb/bbb 12.12.13, 12:24
      dotarł przed chwilą sherwood z wymiany za soliny;) cudny, mięsisty materiał i kolor;) przymierzałam z duszą na ramieniu, z obawą, że bb/bbb może być za duże w kopertowym dekolcie - i nic z tych rzeczy;) dekolt mogę ułożyć tak, by pokazywał mniej lub więcej - w 34b/bb nie mam tej opcji - o ile w letnich bluzkach mogę mieć duży dekolt, tak tu podoba mi się w wersji bardziej grzecznej;)
      jedyne, czego żałuję, to fakt, że tak późno spróbowałam sherwooda. rękawy ciut za długie, ale w wersji rozszerzanej ma to swój urok;)
    • estreno Monaco 40 BB/BBB 12.12.13, 21:05
      Wzięłam Monaco niebieską 40 BB/BBB na wym. 106/79/102. Rozmiarowo ok. Nie miałam kłopotu z przeciągnięciem biustu przez pas, jak niektóre osoby zgłaszały. Dopadł mnie jednak syndrom szafy, jeśli chodzi o biodra. Bardzo, bardzo mnie poszerza, zwłaszcza patrząc z profilu. Dodaje brzucha, a tyłek robi mi ogromny i odstający. Niestety krój nie na moją figurę. Sama sukienka ładna i gdyby nie te zakładki, zostałaby ze mną.
      Dołączam do postulatów o kroje polko i tulipanopodobne. W tych sukienkach chodzę i mimo wahań wagi zawsze dobrze w nich wyglądam. Nie poszerzają, ładnie opływają.
      • nastarcie Re: Monaco 40 BB/BBB 13.12.13, 15:26
        A gdybyś spróbowała te zaszewki zaszyć, spiąć dalej. Tak by zszyte sięgały bioder, efekt będzie taki sam? Bo ja mam więcej w biodrach od Ciebie i już ostudziłaś mój zapał do niej.
        • estreno Re: Monaco 40 BB/BBB 15.12.13, 10:22
          Powiem szczerze, że nie wiem. Już odesłałam sukienkę. Przyznaję, że nie miałabym jednak ochoty bawić się w przeróbki czy oddawać jej do krawcowej. Popełniłam taki błąd z lnianą Gomerą. Powinnam była zostawić rozm. 40, a nie 42. Próbowałam coś poprzerabiać, a efekt kiepski, więc jej praktycznie nie noszę. Może jeszcze raz ją oddam do krawcowej, tylko innej.
    • yaga7 Sens - pytanie o krój 13.12.13, 16:52
      Przy okazji pomiarów, które robiłam dla przyszłej nabywczyni, zauważyłam, że jak sukienka leży na płasko, to w biodrach jest więcej materiału z przodu niż z tyłu. Czy to jest celowe? Czy ja mam jakoś dziwnie uszytą sukienkę?
      Widać to, jak jest po lewej stronie, po położeniu na płasko i wyrównaniu bocznych szwów, materiał z przodu się marszczy. Podobnie się marszczy w części biustowej, ale to jest logiczne, bo tam jest biust.
      Czyżby ten nadmiar materiału z przodu był na brzuch? ;) Jak tak się szyje, to nic dziwnego, że połowa sukienek mi w tym miejscu nie pasuje, nie mam jakoś bardzo wystającego brzucha ;)
    • yaga7 Olvera 13.12.13, 21:13
      Nie byłam przekonana do tej bluzy po zdjęciach na fejsie, zwłaszcza kolorystycznie brałabym inne zestawienia. Ale zniżka świąteczna przekonała mnie do zakupów i nie żałuję :)

      Wzięłam standardowo 42BB/BBB i jest super. Rękawki znacznie lepsze niż we Fronterze i mam wrażenie, że nawet dekolt jest ciut większy - na tyle, że łatwiej wchodzi przez głowę.
      Na tułowiu układa się ładnie, długość super, kieszonki w dobrym miejscu. Wzięłam dwie wersje kolorystyczne, żeby wybrać jedną, a teraz zastanawiam się nad trzecim kolorem ;)

      Natomiast żałuję, że Frontera nie ma takich rękawów i takiego dekoltu, bo pewnie leżałaby lepiej - czy te nowe Frontery będą właśnie tak szyte?
      • wioladd1974 Re: Olvera 14.12.13, 11:35
        Yaga, dołączam do zachwytów nad tą bluzą. Podobnie jak Ty zamówiłam ją tylko dlatego, że była w promocji i teraz żałuję, że wzięłam tylko jeden kolor (mam grafit z limonką ). Bluza leży dużo lepiej niż Frontera własnie dzięki luźniejszym rękawom. Przez to, że są szersze to wypadają też dłuższe. Oczywiście dla mnie bluza mogłaby być dłuższa, ale nie narzekam, bo teraz jest uniwersalna (dla niskich i wysokich).
        Ach, gdyby jeszcze były inne kolory - może coś z czerwienią lub odwrotnie czerwień z ciemnymi dodatkami.Trochę się rozmarzyłam się. Ale rzadko jestem tak bardzo zafascynowana jakimś ciuchem, że mogę go mieć w różnych kolorach.
      • yaga7 Re: Olvera - update 20.12.13, 21:33
        Wzięłam trzecią Olverę, ale tym razem 42B/BB i jednak jest to lepszy rozmiar w tak szytych bluzkach, bo lepiej się układa na biuście.

        Ponieważ poprzednie Olvery mam BB/BBB, mam takie pytanie - czy operacja zwężenia w biuście Olvery jest bardzo skomplikowana, czy każda przeciętna krawcowa sobie poradzi?
      • anna-pia Re: Olvera 14.01.14, 17:33
        Dołączam do zachwytów - wzięłam czarną, 44 bb/bbb; akurat nie było mojego standardowego 44 b/bb, ale to nic, pod spód wchodzi podkoszulek z długim rękawem i jest mi nie tylko wygodnie, ale i ciepło :)
    • amused.to.death Sens i Lukka 13.12.13, 21:36
      Mam ostatnio problem z pro-biuściastymi ciuchami, chociaż czytając forum widzę, że jestem w mniejszości - tej mniejszości, która chciałaby, żeby ciuchy były odrobinę luźniejsze. Nie luźne tylko luźniejsze.

      Zachęcona niezbyt pozytywnymi opiniami na temat wyglądu bioder w sukienkach lukka i monaco - zamówiłam lukkę (bo biodra mam wąskie) - ze względu na długość. Rozmiar 36bb/bbb.
      Jestem 'jabłkiem', a w biodrach mam ok. 93cm - na biodrach leży idealnie, niestety, powyżej widać każdą fałdkę i przy tak jasnym kolorze wygląda to źle. Nie będę próbować większego rozmiaru, bo doświadczenie z bluzkami mówi, to nie rozwiązuje problemu - było tak z bluzkami - mówiłam, że jak schudnę będzie lepiej, nie było.

      Przy okazji zamówiłam też Sens Navy, też 36 bb/bbb. Myślałam, że zmierzę i odeślę, ale i tak ogromnie chciałam zmierzyć. Zdecydowanie ze mną jednak zostaje! Wygląda świetnie, mimo, że nie lubię takich obcisłych sukienek, nie jest to moja długość, i nie moje połączenie kolorów - po założeniu wszystko mi odpowiada. Tylko trochę powalczę z brzuchem przed świętami....

      Przyznam jednak, że to upodobanie do takiej obcisłości mnie czasami zastanawia, zwłąszcza, że ja widzę o ile gorzej wyglądam jeśli przytyję i nie wchodzę w 36 ale w 38 czy 40.
      • yaga7 Re: Sens i Lukka 13.12.13, 21:40
        > Przyznam jednak, że to upodobanie do takiej obcisłości mnie czasami zastanawia,
        > zwłąszcza, że ja widzę o ile gorzej wyglądam jeśli przytyję i nie wchodzę w 36
        > ale w 38 czy 40.

        No ale nie każda osoba w rozmiarze > 40 musi od razu gorzej wyglądać w ciuchach bardziej przy ciele. Kobiety w rozmiarach powyżej 40 naprawdę mają różne figury, to nie jest tak, że każda ma brzuch, który musi zakrywać ;)
        • amused.to.death Re: Sens i Lukka 13.12.13, 22:25
          ja to oczywiście rozumiem, ale jak nie brzuch to na czymś innym się obciska - biust, ramiona, biodra.
          Przy czym, użyłaś zwrotu 'bardziej przy ciele' a ja 'obcisłe' ;)
          Ja lubię jak jest bardziej przy ciele, ale nie jak obciska. Nie wiem na czym polega ten fenomen - opisywałam to już przy bluzkach. Kupiłam kiedyś bluzki portimao (które uwielbiam) w rozmiarze 38 - były ciut ciasne, ale pomyślałam: schudnę, będą ok. Ale nie, schudłam, bluzki nie zrobiły się luźniejsze tylko zaczęły zwisać, a kupione 36 znowu było za ciasne:)

          Ale w sumie to może jestem mało obiektywna, bo zakupiłam niedawno sweter oversize i stwierdziłam, że to jest to co chcę teraz nosić:D
          • yaga7 Re: Sens i Lukka 14.12.13, 09:32
            Specjalnie użyłam takiego zwrotu, bo dla mnie mój Sens nie jest obcisły. Rozmiar mniejszy faktycznie był obcisły i widać było każdą fałdkę, rozmiar większy już taki nie jest, dlatego nie powiedziałabym, żeby był obcisły.

            Może to znowu kwestia definicji obciska / blisko przy ciele? Ja jeszcze rozróżniam ciuchy, które przylegają, a nie obciskają, obciskiwanie kojarzy mi się właśnie z podkreślaniem każdej fałdki i faktycznym naciąganiem materiału przez ciało.

            > Ale w sumie to może jestem mało obiektywna, bo zakupiłam niedawno sweter oversi
            > ze i stwierdziłam, że to jest to co chcę teraz nosić:D

            Całkiem możliwe ;)
        • anika772 Re: Sens i Lukka 14.12.13, 11:31
          Racja. Ja noszę 40/42, tyłek i biust duże (103cm), w talii 83, ale brzuch raczej płaski. Za to pośladki jak Jennifer Lopez, okrągłe i wystające, stąd fałdy i marszczenia powodują okropny efekt. Pewnie bardziej płaskie pupy wyglądają lepiej w marszczeniach. Dla mnie idealne fasony to Pasadena, szmizjerka z guzikami, Martini, Gomera, Noli, Sines, pewnie i Sens, choć nie próbowałam.
    • ptasia Solina 34 b/bb czerwona 14.12.13, 21:19
      Wrzuciłam dziś zdjęcie do albumu FB w ww. Solinie i uświadomiłam sobie, że nie napisałam recenzji.
      Sweter jest cienki, ale odbieram go jako dość ciepły, co jest dużym plusem w połączeniu z jego lekkością. Noszę tylko na cienkie koszulki, jak i inne grubsze swetry/bluzy. Materiał nie drapie mnie w przedramiona czy dekolt, choć jest lekko szorstki w dotyku - tam, gdzie mam wrażliwszą na np. wełnę skórę (szyja i plecy) właściwie nie dotyka bezpośrednio, więc nie wiem, jak z drażliwością. Na mnie długość bardziej do spodni, ale do spódnicy także źle nie wygląda. Przede wszystkim jednak kocham go za kolor - ciemna, głęboka czerwień, w niektórym świetle jarzębinowa, trudna do uchwycenia np. na zdjęciu. W ogóle to jakoś nigdy nie pociągały mnie bluzki z tzw. wodą, a dzięki BiuBiu mam ich już kilka ;).
      Jedyny minus to taki, że przyciąga jak magnes włosy moich moich kotów ;).
      • nientepaura Re: Solina 34 b/bb czerwona 14.12.13, 22:02
        na Tobie wygląda fajnie, na mnie khaki i maroon były dramatycznie a/za krótkie b/za ciasne (a jestem od Ciebie kilka cm niższa). nie wiem, czy to kwestia koloru, ale moim zdaniem khaki i maroon wypadają jak 32b/bb;)
          • pesteczka5 MONACO 40B/BB - podsumowanie 17.12.13, 18:25
            Miałam wątpliwości, którymi dzieliłam się wyżej (w skrócie - "tyłek & biodra - rola i wpływ zakładek"). Sukienka została. Miałam zaszywać zaszewki, ale w końcu obawiałam się majstrować przy fasonie, nie zaszywałam. I od wszystkich znajomych osób obu płci, które widziały mnie podczas zewnętrznej inauguracji, zebrałam komplementy.
            A od siebie dodam, że jest bardzo wygodna w noszeniu i swietnie się w niej człowiek czuje, siedzi, rusza itp. Założyłam z wysokim obcasem, co proporcje poprawia jeszcze lepiej;)
            Po prostu fason, jeśli ktoś nie nosi takiego na co dzień, początkowo może zaskakiwać.
            I dla mnie, w noszeniu, dekolt jest zdecydowanie wystarczający, człowiek rusza się swobodnie i nie epatuje, a i tak sukienka jest odbierana jako dużodekoltowa.
            No i dobrze. Tak sobie pomyślałam na koniec, współczuję tego wszystkiego, co twórca musi po drodze znieść i wysłuchać na temat swoich dzieł:)
            • bogema Re: MONACO 38B/BB 18.12.13, 08:34
              Ja też chciałabym pochwalić tę sukienkę. W pierwszej chwili po założeniu też miałam wątpliwości - uważałam że bardzo poszerza mi konkretne wszak biodra. Ale pomyślałam - ładny kolor, fajne te aksamitki, wygodna. Ok, niech będzie. Ale teraz ile razy założę tę sukienkę, tyle razy słyszę komplementy, a zdarzyło mi się też je zobaczyć:) Raz nawet usłyszałam w pracy "Pani to fajne te sukieneczki nosi" od dwóch różnych osób w krótkim czasie, co chyba pozwala przypuszczać, że temat został skonsultowany:)
              Reakcja męża na moją wątpliwość pt. "poszerza mi tyłek": "No przecież masz tyłek, to o co Ci chodzi?"
              Może inni widzą nas trochę inaczej, niż my same siebie?
              Noszę ją do kozaków i to fajnie wygląda. Ładna rzecz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka