"Biuściasta szuka stanika"... ;)

06.06.06, 20:04
...czyli opowieść edukacyjna dla nowych dziewcząt w naszym gronie:)

Otóż musicie wiedzieć, drogie Biuściaste, że poszukiwanie swojego rozmiaru
stanika obejmuje kilka faz:

Faza 1 - TESTY:
Przymierzanie wszystkiego, co się da (włącznie z absolutnie zbyt dużymi
obwodami) - po to, żeby się przekonać, że miseczki, jakich potrzebujemy,
naprawdę ISTNIEJą - tyle, że towarzyszą im zbyt szerokie obwody. Zaczyna się
więc żarliwe przeliczanie - "jeśli przymierzam 80E i miseczka jest mi dobra, a
obwód podjeżdża mi pod kark, to spróbuję 75F... Może to będzie odpowiedni dla
mnie rozmiar??" - itd.

Faza 2 - RADOŚĆ:
Znalazłaś już swój rozmiar i na fali euforii ruszasz do sklepów, by uzupełnić
braki z całego życia! Snujesz bajeczną wizję siebie wracającej do domu z
naręczem biustonoszy - jednym bordowym, bo pasuje Ci do sukienki, drugim bez
ramiączek, bo na lato, trzecim gładkim, satynowym pod obcisłe bluzki...

Faza 3 - KONFRONTACJA Z RZECZYWISTOŚCIĄ:
Wracasz ze sklepu z przeświadczeniem, że natura - stwarzając Cię z takim
biustem - zapomniała uprzedzić o tym producentów bielizny. Oni bowiem (nie
uwierzysz!) nadal nie wiedzą o Twoim istnieniu!

Twoja satysfakcja z powodu odkrycia swojego rozmiaru jest zagrożona -
zastanawiasz się, czy nie uwierzyć ekspedientce, która twierdzi, że w
rzeczywistości nosisz 90C (bo tylko takie rozmiary mieszczą się w standardzie...)

(Istnieje też wariant optymistyczny - spotykasz miłą ekspedientkę, która
sprzedaje Ci jedyny model, jaki ma w Twoim rozmiarze - niezupełnie satynowy,
niezupełnie seksowny, niezupełnie z odpinanymi ramiączkami... Ale co tam! -
cztery haftki na plecach, miseczka zabudowana po szyję i kolor "brudny beż" -
też mają swoje zalety!)

Faza 4 - W SIECI SIECI:
Pałając żądzą wymordowania wszystkich ekspedientek, decydujesz się na zakupy w
internecie. Ach, ileż tam rozmiarów, fasonów, kolorów..!
Przy pierwszych zakupach orientujesz się jednak, że.. ile firm, tyle
rozmiarówek. Co więcej - jeden model danej firmy wypada inaczej niż drugi.
Odsyłasz więc paczkę, czekasz na wymianę...

I dopiero na koniec, po kilku tygodniach/miesiącach od rozpoczęcia poszukiwań
masz przed sobą upragniony stanik. Ładny, wygodny i w odpowiednim rozmiarze...
Jest super! Ale tyle to trwało, że zdążyłaś sie już zaręczyć albo zbliża się
lato i czas zacząć szukac kolejnego stanika - na ślub, do sukni sylwestrowej
lub kostiumu bikini...

Witamy wśród nas:)
    • lakie Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 06.06.06, 20:45
      Świetny opis, ja bym wcisnęła jeszcze gdzieś pomiedzy wściekłosć spowodowaną ceną staników w rozmiarach pasujacych, bo ze staniki w rozmiarze 75B/C można kupić od kilkunastu zł (tu mam na myśli bazarki wszelkiego rodzaju), a staniki w naszych rozmiarach nie wyglądające a la "ciotka Klotylda" raczej trudno kupić w cenie sensownej, ale to moje osobiste spostrzeżenie, niestety nie stać mnie nastaniki za 100 zł :( Ja wiem ze nie ma co żałowac na bieliznę szczególnie dobra jakościowo ale najzwyczajniej nie mogę wydac 100 zł na raz na stanik więc śliczne staniki z różnych stron internetowych są dla mnie nieosiagalne. A i jeszcze jedno, chadzam sobie po stronach producentów bielizny i sprawdzam czy uwzględniają mnie w swojej rozmiarówce, potem zachodzę do sklepu pewna ze rozmiar z danego fasonu danej firmy jest produkowany/osiagalny, a uśmiechnieta pani za lada twierdzi że oczywiscie nie posiada takiego na składzie, może zamówić ale bede musiała kupić.

      Kasia
      • popea1 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 06.06.06, 21:07
        lakie napisała:

        > Świetny opis, ja bym wcisnęła jeszcze gdzieś pomiedzy wściekłosć spowodowaną ce
        zachodzę do sklepu pewna ze rozmiar z daneg
        > o fasonu danej firmy jest produkowany/osiagalny, a uśmiechnieta pani za lada tw
        > ierdzi że oczywiscie nie posiada takiego na składzie, może zamówić ale bede mus
        > iała kupić.
        >
        > Kasia
        >

        Wszytsko to racja to piszesz, ale -kurczę-ja się buntuję czytając "będę musiała
        kupić" a co jesli nawet rozmiar będzie dobry, ale będziesz w nim źle wyglądała?
        Nie mówiąc już o tym, że pozornie dobry rozmiar może wcale nie pasować (por.
        różne rozmiarówki, różne modele w obrębie tego samego rozmiaru itp przygody
        które dobrze znamy). A jak nie kupisz to co? Powiesi Cię ekspedientka za
        ramiaczka? Nie przejmuj się tak....

        Ech ciężki nasz los i biust....
        • butters77 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 06.06.06, 22:01
          Lakie, masz absolutną rację, jeśli chodzi o ceny! Zapomniałam o tym punkcie, ale
          to prawda - nie ma co liczyć na jakiś spontaniczny zakup w sklepie czy na bazarku.

          Popea, wiesz co zrobi taka ekspedientka, jeśli nie kupisz? Więcej nic dla Ciebie
          nie zamówi:) Oczywiście Twój bunt jest słuszny, każda z nas by się pod nim
          podpisała - ale co zrobić, kiedy panie w sklepach wciąż trwają w przekonaniu, że
          robią nam łaskę...
    • popea1 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 06.06.06, 21:15
      Wszystko się zgadza.
      Bardziej nerwowe dziewczyny w akcie desperacji szukaja też w miedzyczasie
      informacji o operacjach plastycznych.
      Ewentualnie trafiasz do sklepu "Atut" z którego wychodzisz ze łzami/w dobrym
      staniku (nieopotrzeane skreślić)i dyskutujesz na forum o skomplikowanym sposobie
      bycia i formie marketingu pani Hani.
      A jak masz sporo szczęscia trafiasz na "swój" stanik/model/firmę/fason, czego
      wszytskie sobie i Wam życzę.

      pozdr.
      popea
    • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 07.06.06, 00:35
      Lubię ten tekst :-)
      I mam pomysł na kolejne 2 akty. Piąty
      Po znalezieniu idealnego stanika mamy ochotę zakupić go sobie natychmiast we
      wszystkich kolorach i wtedy okazuje się, że właśnie ten wspaniały model powoli
      znika ze sprzedaży, bo istnieje już od wielu lat, tylko my wcześniej nie
      wiedziałyśmy, że produkują go w naszym rozmiarze. Znikanie rozpoczyna się
      oczywiście od naszego rozmiaru, niezależnie od tego, jaki rozmiar nosimy ;-)
      Na szczęście i tu jest rozwiązanie - zwykle jest szansa znalezienia swojego
      ulubionego modelu choćby na zagranicznych aukcjach internetowych, gdzie
      reklamują się mniej znane sklepy.

      I szósty.
      Kiedy przestajemy robić sobie z biustu bonsai, ten może wreszcie poczuć się
      naturalnie i ułożyć prawidłowo. A to, patrząc na rozmiarówkę, można niesłusznie
      odebrać w ten sposób, że biust jeszcze bardziej "urósł", kiedy on tylko pokazał
      swój właściwy rozmiar do końca :-) Na szczęście z forum już wiemy, gdzie i w
      takim rozmiarze możemy znaleźć ładne staniki.
      • margaretka02 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 09.06.06, 09:59
        Wszystko to prawda :D

        Ja przeplatam te fazy jeszcze jedną: zwątpieniem, że idealny stanik istnieje.
        Po dłuższych poszukiwaniach zaczynam omijac szerokim łukiem wszystkie sklepy z
        bielizną "bo i tak nic tam nie ma, a jeśli jest, to i tak nie będzie pasowało".
        Jeszcze nie zaczęłam walić głową w ścianę z rozpaczy, że znowu nic nie pasuje,
        ale tylko dlatego, że jestem raczej cierpliwa w poszukiwaniach.
        • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 09.06.06, 23:14
          Nie no, jak ja ostatnio odwiedziłam stacjonarny sklep (w Polsce) mając na sobie
          piękny stanik (sprowadzony z UK) i zobaczyłam, co mi w tym sklepiku mogą
          zaoferować na mój rozmiar (śmiech na sali), porównałam to z tym, co mam na
          sobie, to doszłam jedynie do wniosku, że Ci sklepikarze, to chyba celowo na
          nasze rozmiary sprowadzają tylko to, czego na pewno nie kupimy. Statystyki sobie
          chcą poprawić, czy co? ;-)
          • bemaja Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.08.06, 18:38
            Witajcie miłe Panie przeczytałam wasze skargi i muszę przyznać wam rację, ale
            do wczoraj.
            Od dzisiaj jest inaczej znalazłam przypadkowo (szukając coś dla koleżanki
            amazonki w Internecie) sklepik Melissa dessous, również z bardzo ładną bielizną
            w dużych rozmiarach w cenach dużo poniżej 100 zł!!! Zaryzykowałam i zamówiłam
            taki skromnie wyglądający Melissa 0253 w moim standardowym rozmiarze (80G)
            Ale się zdziwiłam jak otrzymałam maila z podziękowaniem za zamówienie i paczkę
            w dwa dni od zamówienia, a stanik SUPER!!! Piękna koronka lepiej wygląda jak na
            zdjęciu i trzyma świetnie. Polecam jak chcecie zobaczyć podaję adres tego
            sklepu www.melissa.com.pl
            Józefina
            • asica74 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.08.06, 19:21
              a gdzie sa zdjecia na owej stronie?
              • bemaja Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.08.06, 19:51
                Asica74 nie rozbrajaj mnie!!! Z boku przecież po lewej stronie są napisy
                klikasz na to, co Cię interesuje np. biustonosze lub komplety i otwierają się
                zdjęcia i opisy- wszystko- tam sobie umieścili.
                Józefina
                • l.e.a Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.08.06, 19:59
                  Rzeczywiście śliczne i tanie :)
                  Po wypłacie nawpewno coś zamówię :)
                • asica74 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.08.06, 21:38
                  Rozbroje cie:) Mi sie zadne zdjecia nie otwieraja, tylko napisy. Probowalam w
                  explolerze i w mozillii... no, bede probowac dalej.
            • nawik1 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 10.08.06, 19:10
              noooo!!! piękne te staniczki na www.melissa.com.pl
              aż załuję, że chwilowo mam pełne zaopatrzenie w szufladzie. mam nadzieję, że
              ceny im nie podskoczą jak będę kuż na kupnie
            • kasindaa Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 27.04.07, 17:56
              mam pytanie
              czy ten model ma usztywniane boki takie w stylu push up. ja mam biust 75ff i sek
              w tym ze biust mam dosyc wasko osadzony i biust w takim czyms mi po prostu wyskakuje
              ale cena przyzwoita
              chyba sobie cos od nich zamowie maaja rozmiary az do k!!!!!!
              super link
            • metallingxiaoyu Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 11.05.08, 20:22
              No może rozmiarówkę to mają pokaźną, ale mnie niestety interesują delikatne,
              seksowne staniki, nie takie zabudowane i szerokie. Wedle waszych tabeli
              rozmiarów mam 65G, którego to rozmiaru nigdy jeszcze nie przymierzałam, bo nie
              miałam okazji, ale szczerze powiem, że bardziej ściśliwe 75D z H&M (tak, to
              tylko sklep odzieżowy niemający pojęcia o szyciu staników) leżało na mnie
              dobrze. Więc myślę, że to kwestia producenta, modelu etc etc.
        • quasimodo82 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 29.09.08, 20:43
          Ja bym dodała jeszcze taka mała mini-fazę:
          W końcu zaczynasz walić głową w mur. Albo raczej podejmujesz taka probe. Two
          biust tworzy jednak bufor i ratuje ci tym samym życie...
          Proszę się nie obrażać. Ja sama przeszłam wszystkie, albo prawie wszystkie te fazy.
      • ananke666 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 09.05.07, 14:00
        Maith, w pełni doceniam teraz akt piąty. Rozmiar znalazłam, forsę powinnam niedługo mieć, modele upatrzyłam (w galerii zresztą...), tylko co z tego, jak właśnie modele wyszły z produkcji, a na ebayu są... oczywiście nie w moim rozmiarze.
        --
        Tupecik
    • badarka kolejny etap: biuściasta zachodzi w ciążę 30.08.06, 23:34
      (na własnym przykładzie)
      po pierwszej euforii (jeśli ciąża była planowana) zaczyna się rozpacz:
      piersi rosną, rosną i rosną. Jeśli masz szczęście to o rozmiar albo dwa.
      Jeśli nie masz, to o ...?
      Co zrobić, jeśli Twój stanik był największym z kolekcji? Jeżeli rozmiarówka już
      dawno się skończyła?
      Przepraszasz się z babcinymi stanikami, z gorseciarką, ze wszystkimi, którzy
      mogą zrobić "coś". Zamawiasz w sieci najbardziej obrzydliwy stanik tylko
      dlatego, że ma miseczkę J i zwężasz obwód.
      A kiedy dziecko jest już po drugiej stronie brzucha, a piersi obrzmiewają
      mlekiem okazuje się, że może być jeszcze gorzej. Położne pokrzykują "udusi go
      pani tym cyckiem!" Piersi nie stają się może większe, ale tak ciężkie, jakie w
      życiu nie były... Chodzisz w staniku, śpisz w staniku, najchętniej kąpałabyś
      się w staniku i szukasz ogłoszeń w gazecie pt "pomogę nosić". Stanik do
      karmienia? Taka sama abstrakcja jak staniki z supermarketu za 25pln.
      W końcu odstawiasz dziecko od piersi, a po jakimś czasie okazuje się, że masz
      całkiem inne piersi niż przed ciążą. A to oznacza powrót do fazy I...


      ps. I tak warto :)
      • xseniaw Re: kolejny etap: biuściasta zachodzi w ciążę 19.05.07, 10:39
        :D a jak kończysz laktację i się mierzysz to padasz trupem na miejscu :) Ja
        byłam święcie przekonana że mam w biuście 106 cm, a okazało się że
        mam.....126 :/
      • oshinka5 Re: kolejny etap: biuściasta zachodzi w ciążę 27.08.07, 21:46
        Ja musiałam sobie stanik do karmienia zamówić u gorseciarki - nie mogłam znaleźć
        w sklepach, chociaż biust mi się prawie wcale nie powiększył (może natura
        uznała, że jest już go wystarczająco dużo).

        Mam za to zupełnie inny problem - laktacja u mnie nie ustała. Nie karmię już 2,5
        roku, badałam hormony i robiłam badania reakcji na podanie leków, wszystko
        wyszło w normie. Przeszłam już dwie kuracje Bromergonem, a z piersi nadal leci
        mleko - nie ciurkiem na szczęście, ale tam jest. No i co? Lekarz stwierdził, że
        może jestem "nadreaktywna" i drugie dziecko powinno pomóc. Świetnie po prostu.
    • maheda Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.12.06, 10:05
      Jestem na etapie szukania, wczoraj byłam w Felinie ("tam na pewno będzie
      odpowiedni stanik"). Pani mi powiedziała, że z miseczek H Felina się chyba
      wycofuje, bo od jakiegoś czasu nie miała w sklepie takich...
      Przymierzyłam 85G - pod biustem zapięłam się na ostatnią haftkę i mogłam
      odciągnąć pasek daleko do tyłu, więc już wiedziałam, że to nie to, ale - jeszcze
      chciałam sprawdzić miseczkę. Zgarnęłam więc uczciwie biust spod pachy, no i
      biust mi wyszedł górą - sporą bułką. Jednym słowem - w Felinie na pewno nic na
      siebie nie dostanę, bo musiałoby to być 80I, jak nie lepiej.

      Pani mi poradziła, żebym zerknęła jeszcze na ul. św. Marka 16 (Kraków), tam jest
      sklep z drogą bielizną zagraniczną.

      Weszłam - faktycznie, głównie francuska ekskluzywna (przepiękna!) bielizna, ale
      też angielskie - Fantasie, Freya, nawet Rigby&Peller, ale wszystko maksymalnie
      do E-F (tu uwaga dla nieco mniej biuściastych ode mnie - warto tam zajrzeć).
      Rigby&Peller faktycznie jest koszmarnie drogi, model, który oglądałam wczoraj,
      kosztuje 420 zł (czarny półprzezroczysty biustonosz).
      Pani zdecydowanie odradziła Fantasie ("to takie tryumphopodobne... jeśli już
      wydawać pieniądze, to lepiej kupić Freyę"), a Rigby bardzo polecała ze względu
      na jakość wykonania i użyte materiały.
      Generalnie powiedziała, że współczuje osobom z miseczką H i wyżej kupowania
      biustonoszy, ze względu na zerową ofertę na polskim rynku...
      • butters77 Mahedo, już nie ma (wiesz czego;) n/t 12.12.06, 10:45
        • maheda dzięki :) n/t 12.12.06, 13:12
      • kasica_k Freya lepsza od Fantasie? 12.12.06, 17:17
        maheda napisała:
        > Pani zdecydowanie odradziła Fantasie ("to takie tryumphopodobne... jeśli już
        > wydawać pieniądze, to lepiej kupić Freyę")

        Czy ktoras z uzytkowniczek obu firm moglaby to jakos skomentowac?
        Nie mam jeszcze zadnego Fantasie, a wlasnie zamierzalam cos zamowic...
        naprawde takia marna ta Fantasie?
        • maheda Re: Freya lepsza od Fantasie? 12.12.06, 17:48
          Nie wiem, jak użytkowniczki, miałam wczoraj po raz pierwszy w rękach staniki
          obydwu firm, Freya faktycznie była dużo lepsza jakościowo od Fantasie.
          Ponoć Fantasie też się dużo szybciej znasza.
        • maith Re: Freya lepsza od Fantasie? 12.12.06, 18:31
          Freya ma nietypowe fiszbiny - takie bardziej ciasne. Mogę ją nosić, ale po
          jakiejś godzinie, dwóch czuję ucisk i dlatego więcej staników Freyi sobie nie
          kupiłam. Dyskomfort mnie przerósł ;-)
          Z Freyą generalnie jest tak, że są dziewczyny, którym przeszkadzają te wąskie
          fiszbiny i takie, którym nie przeszkadzają ;-) Musisz sprawdzić, do której grupy
          się zaliczasz.

          A że Triumph mogę nosić cały dzień bez szkód na ciele ;-) zatem dla mnie
          stwierdzenie "to takie tryumphopodobne" jest raczej sugestią, co by się tym
          zainteresować :-)
          A propos trwałości, dopiero niedawno wyrzuciłam mój wieloletni, niezniszczalny
          stanik Triumpha używany jako stanik sportowy i prany bezczelnie w pralce we...
          wstyd się przyznać, ale raz to chyba nawet 60 stopniach ;-)

          Fantasie jeszcze nie mam, ale z tego co piszesz, jest szansa, że jak już się na
          którąś zdecyduję, to będę zadowolona :-)
          Freyę mam jedną i prawda jest taka, że jak przeglądam propozycje staników w
          moich rozmiarach, to zawsze cierpliwie przeprowadzam selekcję, odrzucając
          właśnie Freyę. Jaka by nie była śliczna, wystarczy że przypomnę sobie "wygodę"
          tej, którą mam :-(
          • kasica_k Re: Freya lepsza od Fantasie? 12.12.06, 18:58
            Mnie tez jest niespecjalnie wygodnie we Freyi ze wzgledu na
            fiszbiny, wiec zaliczam sie do tej pierwszej grupy. I trafia mnie,
            bo Freya ma naprawde piekne modele. Czy oni nie mogliby tych
            fiszbin wymienic na takie, jak w Panache? Co do Triumpha -
            dawno, dawno temu, kiedy kasica miala miseczke C, nosila
            Triumpha latami i tez nic mu pralka nie zrobila, ale to bylo
            juz tak dawno, ze od tego czasu firma mogla calkiem zmienic
            swoje oblicze :)
        • mrb62 Re: Freya lepsza od Fantasie? 02.11.08, 01:46
          Co prawda sporo się spóźniłam z tą odpowiedzią, ale "oświecona" :) jestem od
          bardzo niedawna. Jednak moje doświadczenia z tymi firmami są dokładnie odwrotne:
          ostatnio mierzyłam chyba z kilkanaście modeli Freyi w różnych rozmiarach i w
          końcu nawet ekspedientka stwierdziła, że: "Freya chyba nie jest dla pani...".
          Podobnie nie potrafię się odnaleźć w stanikach Panache. Piękne są, ale coś jest
          nie tak dla mnie z ich rozmiarówką. Natomiast w Belli Fantasie wyglądam i czuję
          się świetnie! Podobnie we wszystkich ich bellopodobnych modelach typu Full Cup.
          Być może, nie są one tak seksowne jak modele konkurencji, ale powiedzmy sobie
          szczerze: jaką część naszego życia przeznaczamy na rozbierane randki, a jaką na
          pracę, bieganie po sklepach, czynny wypoczynek, sprzątanie, zabawy z dziećmi
          itp. A uważam, że do tego drugiego celu staniki Fantasie są wręcz idealne. Co do
          zużywania się, to na razie noszę głównie sztuki z drugiej ręki kupione na
          Allegro, bo mojego rozmiaru, 75HH, nawet w sklepach internetowych ze świecą
          szukać, więc trudno mi to ocenić, ale z drugiej strony, jeśli stanik noszony i
          prany nadaje się jeszcze do odsprzedania i to za wcale nie symboliczne kwoty, to
          chyba nie jest z jego jakością tak źle. Znamienna jest też liczba konkurencji -
          licytację wielu modeli, na które ostrzyłam sobie zęby, niestety przegrałam...
          Reasumując: w moim prywatnym rankingu firm F kontra F zdecydowanie wygrywa Fantasie!
      • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.12.06, 18:48
        maheda napisała:
        > angielskie - Fantasie, Freya, nawet Rigby&Peller, ale wszystko
        > maksymalnie do E-F

        > Generalnie powiedziała, że współczuje osobom z miseczką H i wyżej kupowania
        > biustonoszy, ze względu na zerową ofertę na polskim rynku...

        Wstrząsnęło mną. Co to u licha jest? Kobieta ma w sklepie propozycje firm
        dochodzących do JJ i .... współczuje osobom, które mają H?
        Ona... wpółczuje? Zamiast zamówić właściwe rozmiary?
        Wydawało mi się, że jak ktoś prowadzi sklep i dostrzega istnienie grupy
        klientów, którym czegoś wyraźnie brakuje, to ten ktoś powinien raczej zobaczyć w
        tym szansę na większą sprzedaż, a nie stać i współczuć ;-))

        Oczywiście nie dziwię jej się, że polecała Rigby&Peller (to chyba najdroższa
        bielizna świata (a przynajmniej jedna z najdroższych) - a drożyzna wynika tam w
        dużej mierze z tego, że jest to oficjalny dostarczyciel bielizny na brytyjski
        dwór królewski, poważnie :-).

        Na jej miejscu zamiast polecać Ci piekielnie drogą bielizny, której nie ma w
        Twoim rozmiarze, zaczęłabym sprowadzać właściwe rozmiary, skoro już dostrzegła
        "zerową ofertę".
        • maheda Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.12.06, 22:47
          Owszem, od razu powiedziała, że ma Fantasie i Freyę, które szyją takie i większe
          miseczki, ale od razu też zastrzegła, że jestem drugą jej klientką pytającą o
          taki rozmiar w ciągu ostatnich lat, więc nie opłaca się jej sprowadzać stanika,
          który przez ponad rok będzie jej leżał na stanie.

          Co do Rigby - polecała mi wcale nie ten stanik, który miała, tylko na zasadzie
          "jak będzie pani gdzieś kupowała, to polecam tę firmę".
          • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.12.06, 23:57
            > miseczki, ale od razu też zastrzegła, że jestem drugą jej klientką pytającą o
            > taki rozmiar w ciągu ostatnich lat, więc nie opłaca się jej sprowadzać stanika,
            > który przez ponad rok będzie jej leżał na stanie.

            Im więcej osób prowadzących w Polsce sklepy z bielizną będzie nadal tak właśnie
            myślało, tym częściej my będziemy robiły zakupy w Internecie.
            Ja mam tylko F/G i też nie chadzam w takie miejsca. Z prostego względu - bo po
            co mam się kolejny raz denerwować? Kolejny raz dowiadywać, że nic dla mnie nie
            mają, bo im się nie opłaca? Albo mają tylko najbrzydszy babciny model? W tym
            samym czasie ta sama ja kupuje następny i następny i następny śliczny stanik :-)

            Gdyby ta pani myślała racjonalnie, to sprowadziłaby Ci wybrany model na życzenie
            i dopiero jakby Ci nie pasował, to najwyżej wtedy zostałby na wszelki wypadek. A
            jakby Ci pasował, to by go sprzedała. Skoro opłaca jej się sprowadzać
            Rigby&Peller (na które stać naprawdę niewiele klientek), to tym bardziej
            opłacałoby jej się sprowadzić na próbę kilka ładnych staników w większych
            rozmiarach i zachęcić klientki informacją, że je ma.
            • kasica_k swiete slowa 13.12.06, 00:40
              Trafilas w samo sedno, maith. Tak, jak tamta pani, dziala niestety
              wieksza czesc polskiego handlu, do ktorego bardziej pasowaloby okreslenie
              "handelek" :)
              Podstawowa zasada, jaka kieruje sie nasz odziezowy (i nie tylko) biznes jest:
              towar ma "schodzic". Wiec jesli dzis "zeszly" 4 staniki 75B, to jutro
              sprowadzimy ich 40, a innych wcale, bo ta pani, co przyszla po E, byla tylko
              jedna :)
              I "dzieki" takiej polityce wszedzie mamy ciuchy tylko w rozmiarze 38, buty w
              rozmiarze 37, szczoteczki do zebow wylacznie sredniej twardosci, marnej
              jakosci karme dla kotow i tak dalej, a klient sie dostosowuje, bo co
              ma robic, albo idzie kupowac w sieci. Podobna sytuacja jest z branza
              spozywcza - drobni handlowcy jecza, ze supermarkety im zabieraja
              klientow, a sprobowal by jeden z drugim choc raz sprowadzic oliwki po
              grecku czy swieza kolendre, jesli klient o to zapyta... Ale nie, oliwki
              "nie schodza", wiec beda tylko ogorki konserwowe. A niech sobie je
              sami jedza, a ja swoje pieniazki wydam w Piotrze i Pawle, a po bielizne
              pojde do supermarketu zwanego Internet.
              • besame.mucho Re: swiete slowa 13.12.06, 10:17
                Zgadzam się i jeszcze dodam, że z ubraniami to nie tylko kwestia rozmiarów, ale i kroju/koloru. Wchodzę do naszych sklepów - albo szare i proste, albo tak kolorowe i uszyte, że aż strasznie kiczowate. Znajduję coś, co mi się podoba - jest w kolorze tylko białym, czarnym, szarym i brązowym. Wchodzę do sklepu tej samej firmy w Anglii - widzę pięć razy więcej ubrań (z tej samej kolekcji), znajduję ciuch, który podobał mi się u nas - w sześciu kolorach więcej.
                Bo po co sprowadzić coś ładnego, lepiej przyjmijmy, że kobiety dzielą się na takie, które lubią chodzić w smutnych ubraniach i na takie, które lubią wyglądać co najmniej wulgarnie.
                Ile to się trzeba nachodzić, żeby znaleźć ciuch, który nie dość, że będzie dobrze leżał, to jeszcze będzie ładny :-).
                • maheda tyz prowda... 13.12.06, 10:44
                  Z małym zastrzeżeniem - żadnych ciuchów na mnie pasujących (bluzki, żakiety
                  itepe) W OGÓLE nie da się w Polsce kupić.
                  Chciałabym móc wejść do sklepu i móc wybrać coś z szarości, bieli i czerni ;)
                  Widać na powyższym przykładzie, jak apetyt rośnie w miarę jedzenia ;)
        • kasindaa Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 27.04.07, 18:14
          ja mam jeszcze taką dygresje w zakresie tych najbardziej popularnych rozmiarow.
          otoz wcale nie sądze by rozmiary b-c byly najpopularniejsze. widze w koncu
          dziewczyny na miescie czy sposrod grona wlasnych kolezanek i naj popularniejszym
          rozmiarem jest raczej d tylko ze polki w to po prostu nie wierza i sie wciskaja
          w za male rozmiary bo kiedys na nie pasowaly. przyklad: mam kumpele ktora ma na
          oko rozmiar gdzies e-f ale z uporem maniaka wciska sie w d mimo ze z kazdej
          strony jej sie wylewa . a powody sa takie:
          -"kasia, ja wcale nie mam takiego wielkiego biustu jak ty" (jak jej kazalam
          przymierzac moje stre juz za male w rozmiarze e to sie bronila
          -"trimph to dobra firma a to jest moj ulupiony model" (taki babciny bez fiszbin)
          i nie przetlumaczysz moze wiec same jestesmy sobie winne wciskaniu sie w za male
          rozmiary
          Drugi aspekt jest taki ze polska rozmiarowka wydaje sie byc mniejsza jesli
          chodzi o miseczki. mam przesliczny stanik gorgeus sprowadzony oczywiście z gb w
          rozmiarze f i co prawda znowu biust mi urosl ale i tak nosi sie dobrze i jest
          jak druga skóra ten sam rozmiar jakiejs poskiej firmy jest duuuuuzo za maly wiec
          jak to jest, chmmm?

          pozdrawiam i mam nadzieje ze polskie kobiety wreszcie uwierzą ze ich biusty sa
          wiekszea wlasciciele sklepow na to odpowiedza

          trzeba pamietac ze czesc z nas jest po prostu zmuszona do wciskania sie w
          mniejsze rozmiary
          • kasica_k kasindaa 27.04.07, 18:20
            Poczytaj jeszcze troche forum - coz, dokladnie wszystkie podniesione przez
            Ciebie kwestie znajduja tu swoj wyraz :)

            Co do polskiej rozmiarowki - slusznie Ci sie wydaje, rozmiarowka polska rozni
            sie bardzo znacznie od brytyjskiej. Co do sklepow i linkow - pobuszuj w
            odpowiednich watkach, ponadto kazda marka stanikow ma tu swoj wlasny watek (np.
            Melissa, o ktora zdaje sie pytalas wczesniej). Tam znajdziesz info o konkretnych
            modelach.
            • butters77 Re: kasindaa 27.04.07, 19:15
              kasica_k napisała:

              > Poczytaj jeszcze troche forum - coz, dokladnie wszystkie podniesione przez
              > Ciebie kwestie znajduja tu swoj wyraz :)

              Otóż to:)
    • besame.mucho Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.12.06, 10:13
      W Felinie na pewno musiałabyś wziąć I, bo rozmiarówka Feliny jest o rozmiar inna niż wszystkie mi znane (noszę F, w Felinie G). Poinformowała mnie o tym pani jak tylko pierwszy raz weszłam do Feliny i poprosiłam o F :-).
      Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach. A jeśli nie znajdziesz sklepu - zawsze zostają próby w internecie.
    • ananke666 Jeszcze jedna faza... 02.05.07, 10:11
      Niekiedy do wymienionych faz należy dodać kolejną przejściową, co widać gołym okiem z niektórych wpisów z forum.
      1 a - Wersja pesymistyczna - NIEDOWIERZANIE/PANIKA
      Po wyliczeniu prawidłowego rozmiaru nadchodzi fala paniki - "JIIIILEEEE??? to takie rozmiary istnieją??? Niemożliwe!! Ja nie mam/nie mogę/nie chcę mieć takiego WIELKIEGO biustu" - poziom paniki jest wprost proporcjonalny do różnicy z dotychczas noszonym rozmiarem. Np. jeśli ktoś nosił D czy DD albo zgoła "duże C" a wyjdzie mu z tabel i doświadczeń H - zanim przejrzy ofertę sklepową i przejdzie do fazy 4 - odpracuje jęki niedowierzania/złość/zaprzeczanie rzeczywistości/chowanie głowy w piasek - niepotrzebne skreślić.
      Po czym:
      scenariusz pesymistyczny - dojrzewać do zmiany będzie pół roku. Kiedy przymierzy coś dobrego - nie ma strachu, do obwodu o 15 cm za dużego nie wróci.
      scenariusz optymistyczny - obejrzy co jest, wybierze dla siebie, prędzej czy później trafi rozmiar i krój, obejrzy się w lustrze... i już mamy kolejną maniaczkę :)
      • zielone.pojecie Re: Jeszcze jedna faza... 02.05.07, 11:20
        jak czytam ten "dramat w 4 aktach" to jakbym czytala o sobie...
        chadząc dziasiaj po sklepach z bielizna narazilam sie tylko na niewybredne
        spojrzenia ekspedientek ktore twierdzily ze nie ma 70FF/G ale maja 80E i na
        pewno bedzie pasował... o zgrozo... w koncu znalazłam jednen egzemplarz 70F w
        Triumphie w kolorze zdechłego łososia z 154zł z miseczka zabudowana tak ze
        przypominalo to top...to chyba jakis zart?!
        W jednym sklepie firmowym Samatny pani dala mi katalog i pokazala jedyny stanik
        70G jaki tam mają prezentowany na Kasi Cichopek...
        ratujcie...
        • limonka_01 Re: Jeszcze jedna faza... 02.05.07, 11:31
          zielone.pojecie napisała:

          > pewno bedzie pasował... o zgrozo... w koncu znalazłam jednen egzemplarz 70F w
          > Triumphie w kolorze zdechłego łososia z 154zł z miseczka zabudowana tak ze
          > przypominalo to top...to chyba jakis zart?!

          Czyżby to była słynna Doreen Triumpha?

          > ratujcie...

          Kolejny etap to chyba zakupy przez interent.
          Pamiętaj, żeby nie odrywać metek od stanika, gdyż nie przyjmą Ci do wymiany lub
          zwrotu. I przygotuj się na kilka nietrafionych zakupów.
          Chyba że jesteś z Warszawy, Poznania, Krakowa lub Malborka. Tam są sklepy
          stacjonarne, w których masz pewne szanse trafić swój rozmiar.
        • kasica_k zielone.pojecie! 02.05.07, 15:10
          Przestan sie dolowac, wejdz kobito wreszcie do jakiegos przyzwoitego
          sklepu... np. tu:
          www.bravissimo.com/bravissimo/CategoryList.aspx?cid=Lingerie&language=en-GB
          albo tu: www.intimo4you.com (wybierz marke Freya)
          albo tu: www.bellissima.com.pl
        • maith Te same przeżycia 02.05.07, 15:53
          Dlatego właśnie my robimy zakupy w necie. Nawet jeśli sklepy stacjonarne coś nam
          proponują, to to jest zwykle straszliwie brzydkie i stanowczo, jak na swoją
          brzydotę za drogie. Gdy tymczasem stoi przed nami otworem cały Internet. Zakupy
          z Anglii docierają szybko i potrafią się wraz z przesyłką zamknąć w cenie 80 zł.
          Wystarczy zapolować na swój rozmiar w
          www.brastop.com
          Jeśli wolisz zamawiać z Polski, to znajdziesz sporo propozycji do 70 zł w
          www.melissa.com.pl
      • maith Re: Jeszcze jedna faza... 02.05.07, 14:40
        Tak to właśnie wygląda - trzeba będzie ten tekst pokazywać nowym osobom, może
        szybciej przejrzą na oczy :)
      • kasiamat00 Re: Jeszcze jedna faza... 02.05.07, 19:41
        > 1 a - Wersja pesymistyczna - NIEDOWIERZANIE/PANIKA

        Też to miałam. Teraz się zastanawiam co mi wtedy odbiło.

        > i już mamy kolejną maniaczkę :)

        Która nie potrafi sobie przetłumaczyć, że naprawdę nie potrzebuje 6. wersji
        kolorystycznej tego samego stanika (wariacje Ines i Tii).

        Ale mi się podoba :)
    • xseniaw Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 19.05.07, 10:56
      Przeoczyłyście miłe panie jeszcze jedną fazę.
      Gdy już zorientujesz się jaki rozmiar noszisz, w moim przypadku powinnam 80L,
      zaczynasz wręcz maniakalnie szukać biustonosza dla ciebie, przestajesz zajmować
      się domem, mężem i dziećmi, w pracy przez 7 godzin siedzisz i przeszukujesz
      internet (jeśli możesz przychodzisz w sobotę tylko po to by szukać) :) I
      stajesz się STANIKOCHOLICZKĄ. I powoli zastanawiasz się, czy już powinnaś się
      leczyć i pójść na spotkanie Anonimowych Stanikocholiczek, czyjeszcze masz
      czas :D
      • swierszczowa1 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.05.07, 03:26
        o to to! :) Własnie powinnam konczyc prace dyplomową a pół nocy juz siedze i
        czytam to forum, przegladam te sklepy internetowe. Przechodizłam przez
        wszystkiemwcześniejsze etapy. Kupowałam 70e i tył stanika miałam prawie na
        szyi. nie sposób było kupic węższego:/ Według moich najnowszych obliczeń mam
        60g:/ Zamówiłam juz jeden staniczek na stronie bellisimy i zobaczymy co z tego
        wyniknie. A panie w sklepach zawsze mi proponowały 75d:P i patrzyky na mój
        biust z niedowierzeniem. Ze wcale nie jest taki duzy:P Aż mi głupio było zawsze
        prosic o takie duze miseczki.
        • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.05.07, 13:19
          swierszczowa1 napisała:

          > A panie w sklepach zawsze mi proponowały 75d:P i patrzyky na mój
          > biust z niedowierzeniem. Ze wcale nie jest taki duzy:P

          Bo te panie w sklepach były skrajnie niedouczone. Najwyraźniej wierzyły, że np.
          B to jest zawsze wielkości cytrynki, a D zawsze wielkości jabłka itp.
          A wystarczyło żeby położyły obok siebie 70D, 75D i 80D i od razu zobaczyłyby
          różnicę. Bo literka oznacza całkiem co innego w zależności od tego, od jakiego
          obwodu jest wyliczana. Oczywiście wątpię, żeby te panie kiedykolwiek widziały na
          oczy stanik z obwodem 60, chociaż trudno uwierzyć, jak wiele Polek tego obwodu
          potrzebuje.
          Świetnie że do nas trafiłaś i nie będziesz już nigdy więcej skazana na takie
          przeżycia :)
          • onyx.4 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 07.06.07, 23:13
            Nienawidzę serdecznie tych wszystkich małobiustych i nietolerancyjnych
            sprzedawczyń!!!!BRRRRR
            • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.06.07, 00:19
              Hohoho, a Ty myślisz, że jak do nich dociera panienka z 60A, to co ją tam niby
              spotyka?
              To nie jest kwestia rozmiaru biustu, tylko niedouczenia i braku empatii
              sprzedawczyń. Oczywiście, że im klientka bardziej się od takiej kobieciny różni,
              tym brak wiedzy sprzedawczyni bardziej rzuca się w oczy. Ale to nie jest kwestia
              rozmiaru jej biustu.
              • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.06.07, 00:21
                Natomiast wizyty w sklepach stacjonarnych faktycznie zwykle do przyjemności nie
                należą. Na szczęście mamy Internet i całą wiedzę lobby. Możemy tam nie chodzić :)
                • onyx.4 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 08.06.07, 21:24
                  Dlatego kocham internet!!!
    • agata00123 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 28.07.07, 23:26
      jestem przerazona, normalnie juz sie boje...
      ale brne w to dalej i zaczynam szukac bo juz dluzej nie moge nosic szmat na moich melonach:) mam 21 lat i musze z tym skonczyc. mam nadzieje ze doswiadczone biusciaste pomoga:) pozdrawiam.
      • swierszczowa1 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 28.07.07, 23:33
        Agatko tu się nie ma czego bać:) Juz niedługo będziesz wyglądać super:) I
        będzie Ci super wygodnie:) Wierz mi:) Czytałaś juz stanikomanie ? Obowiązkowa
        lektura na początek stanikowej drogi :)
        • agata00123 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 28.07.07, 23:37
          jeszcze nie czytalam, juz lece nadrabiac zaleglosci. :) no i mam nadzieje ze do poczatku wrzesnia juz sie wyrobie i bede miala tan upragniony biustonosz bo zaczynam aerobic i bieganie no i nie chce zeby mi biuscik oczy powybijal:)
          • turystka54 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.08.07, 23:51
            witam,kochane biusciaste,jestem w tym gronie i mam to szczescie ze
            znalazlam sie w USA na kilka tygodni i oczom nie wierze jaki tu maja
            wybor,pzbylam sie kompleksow i msm nsdzieje problemow ze stanikami
            kupilam sobie kilka.Jak sie trafi mozha dobrej firmy za kilka 10-15
            dol.kupic.,sa tanisze po5-8 dol.rozmiary od 40DDdo 48DD w naszych to
            jest rozm.G-H
            • maith Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.08.07, 23:58
              Które G-H?
              Bo wiesz i G i H jest po kilkanaście.
              A ogromne znaczenie ma też obwód.
              Jaki to jest obwód to 40 czy 48, po amerykańsku?
              • maith O zerknij na te zdjęcia 27.08.07, 00:52
                Tu masz taki doskonały tekst ze zdjęciami, pokazujący wyraźnie, czemu mając duży
                biust nie wolno poszerzać obwodu na miseczkach DD/E, do skutku. Tylko trzeba od
                swojego pasującego, szczupłego obwodu wyliczyć właściwy numerek miseczki. Bo to
                w końcu biust jest duży, a nie obwód pod :)
                stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
                • maith Tfu, właściwą literkę miseczki się wylicza n/t 27.08.07, 00:53

                  • demeter2007 Doradźcie, proszę 27.08.07, 16:29
                    Nosiłam 75E, dobrany w Wwie na Grochowskiej jeszcze. Teraz na
                    Smolnej dowiedziałam się, że tu zaszła zmiana i mam 70F. Ale z tego,
                    co mi zaproponowano nic mnie nie przekonało, bo o ile mogę zgodzić
                    się z "zasięgiem" czy promieniem zaokrąglonego fiszbina, to w górnej
                    części miseczki mam prawie pusto. Słynna pani naciągnęła mi skórę
                    spod pachy, trochę wypełniła miskę, ale miska zachodzi prawie na
                    szyję, a pierś na wysokości pachy zapada się (taka głęboka jakby
                    zmarcha się robi). Myślę, że może jest jakaś firma, która robi
                    płytsze i mniejsze miski, chociaż mają rozmiar F (przy E też było
                    podobnie, ale kobieta upiera się, że musi być F). Mam wrażenie, że
                    ona ma za mały wybór firm. Poradźcie coś.
                    • kasica_k Uzbrój się w miarkę krawiecką 27.08.07, 17:17
                      i przejdź do tego wątku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=67467219&s=0
                      Zobaczymy, co się da zrobić :)
                      • demeter2007 Zażegnałam problem?! 27.08.07, 22:02
                        Dzięki Wam pojechałam na Puławską 24 i do AVOCADO. I mam 2 fajne
                        staniki!!Dziewczyna z Puławskiej jest bardzo miła i naprawdę
                        pomocna, a przy tym kulturalna. Trzeba powiedzieć, że rozmiar
                        oceniła mi tak samo jak słynna p.Hania, ale miała do zaproponowania
                        więcej niż 1 model stanika i w normalnej cenie. Zaszalałam natomiast
                        w Avocado, kupując jakieś francuskie rozkoszne cudo, w cenie jak u
                        p.Hani, ale za to leży jak ulał. Tu będzie dostawa niebawem innych
                        cudów (dostałam katalog). Przy okazji powiem Wam, że sklep czynny
                        jest do 20tej, a w sobotę do 17tej.
                        Dziękuję Wam za ten wątek!!!!!!!!
                        • limonka_01 Re: Zażegnałam problem?! 27.08.07, 22:16
                          demeter2007 napisała:

                          > w Avocado, kupując jakieś francuskie rozkoszne cudo, w cenie jak u
                          > p.Hani, ale za to leży jak ulał.

                          To luksusowa francuska marka Emperiente. Niesamowite, że pani Hania sprzedaje swoje przerabiane staniki w cenie tych luksusowych.
                          • kasica_k Re: Zażegnałam problem?! 28.08.07, 01:05
                            Noo. Empreinte jest znakomite, zwłaszcza poniżej G :) Pochwal się, który to model.

                            No i powtórze za limonką, jakby mnie ktoś oferował przerabiany stanik za cenę
                            Empreinte we właściwym rozmiarze, to... nie skorzystałabym :)
                            • demeter2007 Re: Zażegnałam problem?! 28.08.07, 10:39
                              To jest Thalia 70E w kolorze ni to beż, ni kakao. Bardzo mi się
                              podoba:))
                              Jeszcze raz dzięki:))
                              • demeter2007 Re: Zażegnałam problem?! 28.08.07, 10:58
                                Przy okazji powiem Wam, że jednak to p.Hania uświadomiła mi ileś lat
                                temu, że mam biust nie 75B, tylko dużo więcej, bo gdyby nie ona,
                                dłużej nosiłabym deformujący stanik. Więc sporo jej zawdzięczam.
                                Dobrze, że świadome siebie dziewczyny wymusiły postęp w tej
                                dziedzinie i mamy wybór i w sklepach i w sprzedawczyniach.
    • irtardo Mnie się staniki śnią 06.10.07, 10:34
      A właściwie ja, w tych dobrze dobranych i bardzo ładnych. Zakładam jeden, przeglądam się w lustrze, zdejmuję; zakładam drugi, przeglądam sie w lustrze, zdejmuję; zakładam trzeci... I tak przez całą noc. :)
      • limonka_01 Przymierzanie stanikow :) 06.10.07, 11:09
        Postopniujmy:
        stopień 1 - mierzymy staniki tylko w sklepie, nie wyobrażamy sobie przymierzania kupowanych w ciemno przez interent
        stopień 2 - mierzymy tylko te z internetu, nie wyobrażamy sobie łażenia po sklepach i mierzenia staników w ciasnych przymierzalniach w asyście nieuprzejmych ekspedientek
        stopień 3 - mierzymy staniki podczas snu, bez zamiawiania przez interent, kłopotliwego oczekiwania na przsyłkę i odsyłania, nawet kasy nie trzeba wykładać :)
        • irtardo Re: Przymierzanie stanikow :) 06.10.07, 11:28
          A jaka satysfakcja w stopniu trzecim. Wszystkie pasują, wszystkie są piękne, nie ma wrednych ani głupich ekspedientek. :)
    • ooptymistka Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.10.07, 12:30
      Jestem po wczorajszej wycieczce sklepoblieliznoznawczej - podłamana -
      nie ma znowu dla mnie biustonoszy - ja juz nie chce przeszywać
      ręcznie obwodów podbiustem, ramiacek itp - chce ładny i dla mnie ;-)
      Aktualnie mam jeden stanik - tak nie mozna żyć ;-)
      Mój rozmiar 85-90 miseczka G-H ( zaleznie od firmy )
      Nie ma - nie chce przez Internet - chce przymierzyć nie chce
      odsyłać, chce zeby był w okolicach Sosnowca, Katowic. Któraś z Was
      wie gdzie?
      • butters77 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.10.07, 12:44
        Najpierw radziłabym Ci upewnić się, że nosisz 85-90 G/H - zapraszam do wątku
        poświęconego dopieraniu rozmiaru:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69863573
        Jeśli jednak nie chcesz tego robić, przejrzyj "Sklepy tradycyjne" w wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27220992
        Ja znalazłam tam np. taki wpis dotyczący Katowic:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27220992&a=58382613
        i taki dotyczący Sosnowca:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27220992&a=35609988
        Jeśli znajdziesz coś jeszcze w swojej okolicy, koniecznie się dopisz!:)
      • kasica_k Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 26.10.07, 12:44
        ooptymistka napisała:
        > Nie ma - nie chce przez Internet - chce przymierzyć nie chce
        > odsyłać

        Dlaczego? Większość z nas w ten sposób zdobywa staniki.
        A jeśli szukasz sklepu w swojej okolicy, to przejrzyj wątek
        "Przyjazne sklepy".
    • yrael_88 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 09.11.07, 19:19
      huhu, to ja dziś w nocy przeszłam na najwyższy stopień przymierzania stanika :) śniło mi się, że mierzyłam panache tango II wiśniowe ale ze było takie bardziej koszulkowate :D huuh, to w związku z tym, że czekam na paczke od bellissimy z nowymi staniczkami w nowym, dobrym rozmiarze xD dramat w 4 aktach już moze nie powtórzyć się prędko xD
    • mimi_p Mam nadzieję, że ta opowieść... 11.11.07, 12:51
      ...naprawdę tak się kończy!! Jestem na przełomie fazy 3 i 4, tzn. po kryzysie
      emocjonalnym wywołanym wizytami w sklepach bieliźniarskich w moim mieście,
      oczekuję na pierwszy stanik zamówiony w internecie. Jedyne co mnie powstrzymuje
      w tej chwili od popadnięcia w głęboką depresję to myśl, że skoro początek tej
      opowieści sprawdził się w 100%, to kiedyś znajdę ten _upragniony_.
    • charm Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 16.11.07, 15:26
      Aż nadto prawdziwe :-(

      Jestem na przełomie 3 i 4 fazy, a jednocześnie wkraczam w fazę piątą - "gdy
      nawet sklepy internetowe nie mają tego, co byś chciała w rozmiarze, jaki
      potrzebujesz"...

      Ale cóż, takie już nasze biuściaste życie ;-)
      • bonsai_88 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 23.01.08, 15:34
        Co do szukania punkt 6 to... serdecznie pozdrawiam - BONSAI :D

        A po pierwszym będę zamawiać po raz pierwszy stanik prze internet - biuściasta
        znajoma poczarowała i wywróżyła mi 75G lub 70I/H... A ja całe życie 75 D nosiłam
    • akubaga Całą noc śniło mi się, że szukam właściwego rozm. 19.11.07, 11:19
      Kilka dni temu kupiłam wreszcie pierwszy biustonosz z prawdziwego zdarzenia :)
      To Panache Breeze rozm. 36G.
      Leży świetnie, więc myślę, że na początek wystarczy... Jak mi cały tłuszczyk
      wróci na właściwe miejsca, to spróbuję kupić mniejszy obwód (np. 34H)
      Mam nadzieję, że mój tok myślenia jest OK i weszłam na właściwą drogę :))
      Całą noc śniło mi się, że szukam właściwego rozmiaru biustonosza... chyba
      naprawdę mocno się tym wszystkim przejęłam ;)
    • goyam Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 28.02.08, 21:55
      Witajcie dziewczyny!!! Jestem pełna podziwu dla waszego optymizmu!
      Przeszłam już wszystkie fazy polowania na odpowiedni biustonosz,nie
      wyłączając szukania gorseciarni. Efekt...MASAKRA! Kiedy trafiłam do
      Avocado myślałam, że jestem w raju. Nie stac mnie na kupno tak
      drogiej bielizny,jednak jestem w stanie ciułac, żeby coś zdobyc!
      Niestety po przymierzeniu 10-go fasonu byłam zrozpaczona! Nie
      wierzę, że cokolwiek na mnie będzie pasowało! Pomocy!!! Serdecznie
      pozdrawiam :)
    • malalawinka Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 11.03.08, 15:49
      Dawno temu przestałam szukać odpowiedniego rozmiaru. Przyzwyczaiłam
      się do tego, że biust dotyka mi pempka a zapięcie od stanika obciera
      mi szyję...
      Jakiś rok temu miałam mały zryw - trafiłam na Avocado w internecie.
      No ale nie znam własciwej numeracji dla moich skarbów i odpuściłam.

      Przeczytałam wszystkie wypowiedzi tutaj i obejrzałam zdjęcia i
      stwierdzam że moje staniki są gorsze niż ta wersja 90E za zdjęć.
      Chyba czas już coś z tym zrobić. Poczytam jeszcze, pomierzę się
      dokładnie i poprosze Was o pomoc.
    • heradil Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 18.03.08, 21:50
      Kobietki, trafiłam na to forum zupełnym przypadkiem i nie mogę przestać czytac :) W moim przypadku faza sklepowa została z góry odrzucona, w mojej mieścince mogę liczyć jedynie na jakiegoś Triumpha czy Samantę. I nawet z nich nie ma pełnej (czytaj: większej) rozmiarówki. No więc w ruch poszedł od razu internet. I teraz czekam na moją piękną Freyę Maisie i Pollyannę:) Mam nadzieję, że będą pasowały..jak nie za pierwszym to drugim razem:) Dziękuje Wam za uświadomienie i pozbycie się 85C :D
      • butters77 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 18.03.08, 21:57
        Cała przyjemność po naszej stronie;)

        Trzymam kciuki, żeby zakupy się udały!
        • heradil Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 18.03.08, 22:13
          Pomierzyłam się na wszelkie sposoby, poczytałam o modelach Freyi, ktory większy, który mniejszy... :) Trochę mi to zrobiło mętlik w głowie, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam :) Po wystrojeniu się w nowe cudeńka mam zamiar nawracać Mamę. Nosi obecnie 80B, ale już jej wyliczyłam (cudownie oświecona hihi), że powinna 70E. Trochę ją to zszokowało, ale jest pozytywnie nastawiona na zmiany :)
    • lowca.stanikow FAZA 5 - zaskoczenie 20.03.08, 16:30
      po dobraniu odpowiedniego stanika Biuściasta stwierdza ze zdumieniem
      a nawet i z przerażeniem, że już nie jest Biuściasta (pomagają jej w
      tym komentarze znajomych oraz widok licznych Forumowiczek z dalszymi
      literkami alfabetu), przepisuje się do Lobby Małobiuściastych i
      zaczyna szukać stanika, który pomoże wyeksponować jej nikły biust :)
      • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 17:30
        forum odnalazłam 2 dni temu i już poczyniłam pierwsze próby
        odnalezienia stanika. Zawsze wiedziałam, że staniki 70 były na mnie
        za duże, musiałam już w momencie kupna zapinać się na ostatnią
        haftkę :( Cóż za zaskoczenie przeżyłamjak zobaczyłam, że nareszcie
        producenci zaczęli produkować 65 a nawet 60! Przedwczoraj pojechałam
        na smolną i tam pani hania zaproponowała mi jeden stanik (do
        przeróbki oczywiście) w rozmiarze 60G/H w cenie 380zł!serdecznie
        podziękowałam i wyszłam, bo nie jestem w stanie wydać tyle na jeden
        stanik! Dziś w Avocado na brackiej (przemiła sprzedawczyni, długie
        brązowe włosy, okulary) i najlepsze były staniki 65J i 60K!! O
        ZGROZO!!koszmarnie się czuję z takim rozmiarem! Do tej pory nosiłam
        70 E/F wiedząc, że rozmiar jest zły. Moje wymiary to 73/93 (bardzo
        mnie zdziwiło, że staniki 60 są dla mnie najlepsze). Przymierzam się
        do zamówienia 60J w melissie. Trochę się boję ryzyka, ale cóż
        zrobić...
        • kasica_k Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 17:53
          ewawuem napisała:
          > najlepsze były staniki 65J i 60K!! O
          > ZGROZO!!koszmarnie się czuję z takim rozmiarem!

          Dlaczego? :) Przecież to tylko literki i cyferki. Twój biust nie
          zmienił się przez to, że postanowiłaś ubrać go w pasujący rozmiar stanika :)
          • swierszczowa1 Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 17:59
            65J i 60K? Bardzo fajne rozmiary. Ja wszędzie podaje mój polski
            rozmiar 60J, a nie brytyjski 60GG, bo ten polski lepiej brzmi :D.
          • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 18:52
            kasica_k napisała:

            > ewawuem napisała:
            > > najlepsze były staniki 65J i 60K!! O
            > > ZGROZO!!koszmarnie się czuję z takim rozmiarem!
            >
            > Dlaczego? :) Przecież to tylko literki i cyferki. Twój biust nie
            > zmienił się przez to, że postanowiłaś ubrać go w pasujący rozmiar
            stanika :)


            właściwie to nie o te numerki chodzi czy literki. Tak samo
            koszmarnie czułam się z 70F :P
            Od zawsze należałam do biuściastych i jakoś nadal sie nie
            przyzwyczaiłam...
            No cóż... grunt w tym, że nareszcie zaczęli produkować większą
            liczbę rozmiarów, które można dostać w Polsce!!
            >
        • martvica Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 20:30
          Yyyy, ja mam takie same wymiary i... jesteś pewna tego 65J? Bo ja przy obwodzie
          65 celowałabym raczej w 65FF-G (angielskie) tudzież H (polskie).
          Byłaś w wątku rozmiarowym?
          • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 29.03.08, 21:02
            martvica napisała:

            > Yyyy, ja mam takie same wymiary i... jesteś pewna tego 65J? Bo ja
            przy obwodzie
            > 65 celowałabym raczej w 65FF-G (angielskie) tudzież H (polskie).
            > Byłaś w wątku rozmiarowym?


            leżał świetnie! oprócz tego odstawania od mostka w niewielkim
            stopniu (ale na rozmiarowym wątku dowiedziałam się, że taka
            specyfika avocado). Angielskich jeszcze nie próbowałam. Jestem w
            trakcie poszukiwań i nie kupię dopóki nie będę w 100% pewna, że to
            właśnie stanik dla mnie ;P
          • kasiamat00 Re: FAZA 5 - zaskoczenie 30.03.08, 17:41
            No ale między polskimi H i J jest jedna miseczka różnicy, więc nic dziwnego :)
            Do tego mówimy o rozjechanej rozmiarówce Avocado, a u nich wszystko jest możliwe.
        • wild_orchid Re: FAZA 5 - zaskoczenie 30.03.08, 11:24
          ewawuem napisała:

          >pani hania zaproponowała mi jeden stanik (do
          > przeróbki oczywiście) w rozmiarze 60G/H w cenie 380zł!

          A jakiej firmy to byl stanik? Bo to jeden z drozszych musial byc?
          Elixir de Lejaby? Chantelle? Inny phrancuz?
          • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 08:39
            wild_orchid napisała:

            > ewawuem napisała:
            >
            > >pani hania zaproponowała mi jeden stanik (do
            > > przeróbki oczywiście) w rozmiarze 60G/H w cenie 380zł!
            >
            > A jakiej firmy to byl stanik? Bo to jeden z drozszych musial byc?
            > Elixir de Lejaby? Chantelle? Inny phrancuz?
            >
            >

            a szczerze to nie wiem. taka cena mnie w ogólę nie interesowała, a
            pani hania powiedziala, że żaden inny na pewno nie będzie pasował.
            Uparła się jędza, że ona wie najlepiej. Oczywiście to była 70 do
            zwężania, bo stwierdziła, że 65 czy 60 nie ma na rynku. Dodając do
            tego 380 pewnie ze 2-3 przeróbi to zapłąciłabym prawie 500zł... za
            jeden stanik...?dziękuję postoję. Szczególnie, że z tego co mówicie
            po miesiącu noszenia dobrego stanika zmieniaja się wymiary i stanik
            przestaje być dobry ;P
            • martvica Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 09:06
              Może by jej trzeba było przynieść pokazać jakiś katalog...

              380 za zwężany stanik, aua. Wolałabym dwie Maskaradki ;)
              • wild_orchid Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 09:26
                A ja sie zastanawiam nad legalnoscia takiego dzialania- w sensie-czy
                ona prowadzi firme krawiecka oferujaca poprawki? Sprzedaje stanik
                kosztujacy powiedzmy 120-150 zl a poprawki jak ksieguje? i poprawki
                kosztuja tyle samo co stanik? No dziwne to dla mnie. Az mam ochote
                isc tam kiedys i wypytac pani o wszystko.
              • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 09:37
                martvica napisała:

                > Może by jej trzeba było przynieść pokazać jakiś katalog...
                >
                > 380 za zwężany stanik, aua. Wolałabym dwie Maskaradki ;)


                dlatego też zaczęłam intensywanie czytać to forum i już wiem, że ta
                baba nie jest moją ostatni deską ratunku. Chudzielec z dużymi
                balonami też może sobie wyszukać super sexowny stanik za znacznie
                niższą cenę ;P. Ewidenstnie teraz przechodzę fazę stanikomanii!!
                siedzę w necie i szukam i szukam ;P aż znajdę ;P
            • kasiamat00 Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 14:21
              > Oczywiście to była 70 do zwężania, bo stwierdziła, że 65 czy 60 nie ma na rynku.

              Która wygadana 60tka ma ochotę się zabawić i powkurzać panią Hanię? Najlepiej
              wybrać się chyba z katalogiem Avocado i Freyi w torebce :) No dobrym stanikiem
              na sobie.
              • szarsz Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 14:51
                Któraś już była, usłyszała mniej więcej:

                "niech Pani zdejmie ten stanik, niech go pani nie nosi, on Pani
                zrobi krzywdę, już lepiej niech Pani chodzi bez"

                Tylko nie umiem teraz znaleźć wątku
                • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 14:56
                  szarsz napisała:

                  > Któraś już była, usłyszała mniej więcej:
                  >
                  > "niech Pani zdejmie ten stanik, niech go pani nie nosi, on Pani
                  > zrobi krzywdę, już lepiej niech Pani chodzi bez"

                  też to usłyszałam, no i że niedługo osierocę moją córkę bo będę
                  miała za chwile raka piersi. A ja nie mam jakoś baaaardzo źle
                  dobranego stanika, moje złe dobranie wynika przede wszystkim z tego,
                  że głupia nie zdawałam sobie sprawy, że robią już mniejsze obdwody i
                  są one w miarę powszechne
              • ewawuem Re: FAZA 5 - zaskoczenie 31.03.08, 14:53
                kasiamat00 napisała:

                > > Oczywiście to była 70 do zwężania, bo stwierdziła, że 65 czy 60
                nie ma na
                > rynku.
                >
                > Która wygadana 60tka ma ochotę się zabawić i powkurzać panią
                Hanię? Najlepiej
                > wybrać się chyba z katalogiem Avocado i Freyi w torebce :) No
                dobrym stanikiem
                > na sobie.
                >

                a wiesz chyba mnie podpuściłaś! jak tylko zakupię mój dobry stanik
                oczywiście w obwodzie 65 lub 60 (pewnie na początek 65) to się tam
                udam i zobaczymy co mi powie ;P
    • violent_act_of_beauty Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 14.05.08, 08:04
      no więc, wczoraj przeszłam piekło :(
      wiedziałam, co mnuie czeka, ale szukałam :)
      i sobie przypomniałam ten wątek i to mnie podtrzymywało jakoś na duchu, chociaż przyznam ,że czułam się jak mutant albo gorzej. niewymiarowa, gruba, bezkształtna, zmęczona po pracy i zdenerwowana, no i nigdzie nie ma mojego rozmiaru, a ja nie szukałam w zwykłych sklepach.

      no ale, wchodzę do pierwszego, mówię, że nie wiem, potrzebuję F albo większego. dostaję to swoje 85 F, ale model...i to w triumpie, hę, więcej do nich nie zajrzę. :):):) ale odbsługa była miła, wszędzie, nikt się nie czepiał, nie komentował, nie było litościwych spojrzeń na mój biust, raczej podziw <niesamowite>

      no i że nigdzie nie znajdę w sklepach FF. to sama wiem, pfff...

      z każdym kolejnym przymierzonym przeze mnie stanikiem stawałam się coraz bardziej zła, rozpaczona i czułam, że się popłaczę. łzy mi ciągle napływały do oczu :( wiedziałam,że to jest trudne, ale że AŻ TAK :(:(:( no i z nienawiścią patrzyłam na swój biust. fe!!!

      oczywiście nie znalazłam NIC, jeden stanik był prawie idealny, cena, wygląd, kolor, romiar, ale...ramiączka były za długie i już nie mozna było ich koregować :(

      wkurzyłam się na wszystkich, na te głupie sklepy!!!! i na swój ogromny biust :( bo jak wchodzę, to chcą mi dać DD, a jak mówię F FF , nie wierzą. więc przymierzałam wszystkie, żeby im pokazać [ale miąłam ubaw!], jak fatalnie leżą. huhiihii :):):))

      to taką miałam wczoraj przygodę.

      a dziś, przed chwilą, spojrzałam na swoje cycki z miłością, bez zdenerwowania, i doszłam do wniosku, że moje cyce są piękne, tylko sklepy sda do bani :)

      ot.
      miłego dnia, dziewczyny:)
      • didulina Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 03.06.08, 11:06
        Wracaj szybko do tego prawie dobrego biustonosza w sklepie i zbadaj
        go pod kątem możliwości skrócenia ramiączek (i ewentualnie własnych
        możliwości w tym względzie). Ja właśnie oglądam w domu topik z
        Bravissimo i mam ochotę ćwiachnąć mu te długaśne ramiączka :))
        • m_rzata Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 16.07.08, 19:49
          Dołączam się do wątku: dziś kupiłam pierwszy swój biustonosz o
          względnie dobrym rozmiarze 80F :)) Oczywiście powinnam mieć jakieś
          75H/J, ale jak nietrudno się domyślić nigdzie w okolicy takich nie
          ma, a ja na razie nie chcę zamiawiać przez net, bo na miesiąc
          wyjeżdżam. Potem jak wrócę do Warszawy (teraz Szczecin, czyli
          totalna biustonoszowa pustynia), wybiorę się do jakiegoś miłego
          sklepu i poszukam w końcu dobrego stanika.
          Ale i tak: ufff, jaka ulga.
          Swoją drogą to niesamowite, że człowiek żyje 21 lat na świecie, przy
          czym ze 4-5 z dość pokaźnym biustem i jest święcie przekonany, że ma
          rozmiar 85C... Gorzej niż średniowiecze ;) I rzeczywiście: w prawie
          dobrym staniku mam taki mały biust.. Coś niezwykłego, jakby go
          prawie nie było. Mam nadzieję, że jak znajdę ten naprawdę dobry
          stanik, to mi nie zniknie zupełnie, hihi;)
          Dzięki Wam serdeczne za pomoc i uświadomienie jednego z najgorszych
          przesądów w moim życiu.
          Ps. A stanikomania to taki pożeracz czasu, że ho! :D
      • end.of.world11 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 06.06.08, 23:07
        nie wiem, czy to właściwe miejsce, jeśli nie, przepraszam. Jednak nie mogłam znaleźć bardziej odpowiedniego wątku, a sądzę, że informacja istotna, szczególnie podczas poszukiwania właściwego rozmiaru.

        Ja w tym celu udałam się do stacjonarnego Bravissimo. Miałam na sobie swoje stare, nieszczęsne 85C, ale z bardzo rozciągliwą miseczką, przez co sprawiała wrażenie, że jest tylko trochę za mała.

        Pani, która pomagała dobrać mi stanik nie zapytała o wymiary (moja wina, że nie powiedziałam, ale byłam taka podekscytowana!PAMIĘTAJCIE O TYM), jedynie o rozmiar jaki miałam aktualnie na sobie. Rozciągliwości miseczki wprowadziła kobietę w błąd, przez co przyniosła mi Lilly Panache w rozmiarze 34E (moje wymiary to 85/110). Nie wiedziałam, co to za rozmiar jak go przymierzałam. Układał się świetnie- ciaśniutko pod, na górze nic się nie wylewa, piersi nie wyskakują, obwód nie podjeżdża do góry i w ogóle tyle radości na raz :) więc w tym szale radości wziełam go (jak mi powiedziała jaki rozmiar, to byłam w szoku, że upchnęła mnie w obwodzie o 4 numery mniejszym, literka jakoś do mnie nie dotarła, bo wiem że sama w sobie znaczy niewiele). Kupiłam też Sienne Panache, tyle, że z większą miseczką, bo podobno inaczej ją szyją i jest mniejsza. Po dwóch dniach, jak już ubytki w biuście pomalutku zaczęły wracać na swoje miejsce, stanik zrobił się za mały! Mało tego, to 34F też już zaczyna ciutke 'bułkować' na górze. Po 5 dniach noszenia nowego rozmiaru!

        Oczywiście metki odciełam (bo przecież będą dobre moje nowe staniczki, specjalistka dobierała!a ja je przymierzałam!) i teraz szukam wad ukrytych, żeby móc reklamować.
        Więc dziewczyny, uważajcie żeby nie stracić głowy w tym szale radości z nowego rozmiaru. Jeśli ktoś na żywo będzie dobierał Wam bieliznę, przygotujcie sobie np. na karteczce najistotniejsze informacje (wymiary, do czego chcecie nosić dany model, stosunek do fiszbin itp), żeby o niczym nie zapomnieć.

        Poczucie strasznego żalu, niesprawiedliwości oraz złości, to nie było to, czego się spodziewałam po konsultacji ze specjalistą :( i nikomu tego nie życzę.
    • end.of.world11 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 02.06.08, 19:31
      Jejciu, jak czytam o Waszych przejściach to mam ochotę zabrać swoje cztery litery i otworzyć w Polsce (w moim kochanym mieście Wrocławiu na przykład) SKLEP Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
      Ja miałam to ogromne szczęście, że trafiłam do stacjonarnego Bravissino. Nic chyba więcej mówić nie muszę:)potraktowana jak klijent a nie jak jakiś natręt, który chce gwiazdki z nieba :/
      • mai_clamor Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 10.10.08, 22:29
        Ja też mam chrapkę na własny sklep :)
        Całe Lobby by się ucieszyło ;))

        Gdzie trafiłaś na stacjonarny sklep Bravissimo? :)
    • jolka-pol-ka FAZA 6 02.06.08, 23:59
      nawracanie wszystkiego co się rusza!
      • end.of.world11 Re: FAZA 6 07.06.08, 21:13
        jolka-pol-ka napisała:

        > nawracanie wszystkiego co się rusza!


        <buhaha> nawracam wszystko, facetów też 'oświecam'- narazie tylko kolegów z pracy co to swojej kobiecie chcieliby bieliznę kupić:)

        ps. proszę, nawet nie wiedziałam, że moje imię się tak ładnie rymuje z nazwą 'stanu ducha' ;D
    • ilonapl5 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 17.06.08, 14:32
      Oj dziewczyny jak ja Was rozumiem. Ale od wczoraj przechodzę fazę
      zwątpienia. 3 godziny na zakupach różne sklepy i nic. Boję sie
      zamówić przez internet że będzie nie pasował. A jak powiedziłam
      jednej pani mój rozmiar to oczywiście chciała mi wcisnąć to co ona
      uważa za słuszne. Koszmar
      • agafka88 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 17.06.08, 14:33
        jak nie będzie pasował stanik zamówiony przez internet, to w polskich sklepach
        masz 10dni na odesłanie, a w bravissimo np. prawie 30 dni
        • ilonapl5 Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 17.06.08, 14:36
          No tak masz rację coraz bardziej sie do tego przymierzam. Męczy
          mnie już szukanie w normalnych sklepach dla typowców.
          • ewa-r Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 04.07.08, 22:21
            no chyba się dołączę.... mnie szlag trafia od szukania po sklepach -
            ja chcę kostium dwuczęściowy ...buuuuu ( w necie się obawiam ,
            chciałabym przymierzyć, i do tego żeby cna nie była bardzo kosmiczna-
            to chyba nierealne)
      • mai_clamor Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 10.10.08, 22:35
        Też się bałam internetu, ale już się przyzwyczajam :)
        Trochę kasy się niestety marnuje, ale zawsze można odsprzedać komuś ten
        nieszczęsny nietrafiony w rozmiar biustonosz :) Ja tak zamierzam ;)
    • agnieszkadubiel Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.07.08, 01:13
      Rzeczywiście wciągający sensacyjny opis poszukiwań biustonosza.
      Jako właściciel sklepu w realu, a obecnie internetowego z bielizną, a zwłaszcza
      ze stanikami na duży biust(dla mnie duży biust to F-G+) mogę zaświadczyć że
      wybór biustonoszy Big jest naprawde duży, bogaty i to nawet w przedziale 60-100
      zł. W tej mnogości przodują właśnie polscy producenci. Prześcigają się w
      designie i dopracowaniu konstrukcji. Jest też i tak że wycofują z produkcji
      wydawałoby się hitowe modele z dużymi miseczkami F,G,H... np bardotki,
      biustonosze do głębokich dekoltów, gorsety E,F...
      bo hurtownie, a przez nich sprzedawcy nie zakupują ich.
      Rzeczywiście nie wszyscy producenci szyją wg tej samej rozmiarówki. Ale o tym
      bardzo dobrze wie dobry srzedawca, który obsługę klientki zaczyna od zmierzenia
      klientki: w biuście i pod biustem oraz posługuje sie tabelami rozmiarów.
      Ale teraz coś z mojego doświadczenia obsługi klienta.
      Drogie Panie!
      Bardzo często nie chcecie współpracować ze sprzedawcą. Uważacie że lepiej
      wiecie jaki rozmiar jest dla Was odpowiedni. Nawet mimo rozmowy telefonicznej,
      kompetentnej, pełnej konkretów, wymiarów i rozmiarów wg tabel... Zdarza się
      niejednokrotnie że Panie nie chcą się zmierzyć i podać nam swoje wymiary.
      Zaczynałam pracę w branży 5 lat temu prowadząc sklep w realu. Miseczka F a już G
      wywoływała strach i niedowierzanie klientki że taki rozmiar jest dla niej
      odpowiedni. Przeglądajac zamówienia naszych klientek możnaby wywnioskować że w
      Polsce kobiety z dużym biustem to właściwie 75G... A tak precież nie jest. A
      gdzie inne rozmiary- jest ich parędziesiąt( wszystkich jest -70 rozmiarów)
      Kiedyś na stronie głównej naszego e-sklepu wisiało hasło proponujące pomoc w
      doborze rozmiaru bielizny. Niestety z kiepskim odzewem. Owszem są też klientki
      które korzystają z naszej konsultacji.Zazwyczaj już te bezradne, po długich
      poszukiwaniach biustonosza lub kostiumu kąpielowego ...
      Jak widać, wina takiego ,,biuściastego" stanu rzeczy leży po obu stronach lady.
      Możemy sobie życzyć większego zaufania i słuchania siebie nawzajem.
      Pozdrawiam Agnieszka Dubiel
      • adomix Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 12.07.08, 01:56
        Piszesz,że dla Ciebie duży biust to F-G+,a przecież literka to
        jeszcze nie rozmiar.Rozmiar stanika to obwód w cm + literka
        oznaczająca wielkość miseczki.Np.ja noszę staniki w brytyjskim
        rozmiarze 65FF(30FF),prawdopodobnie niedługo "przesiądę się" w 65G,a
        gdzie mi tam do dużego biustu...
      • maith To jest wątek żartobliwy 12.07.08, 03:28
        To jest wątek żartobliwy. Jeśli chciałaby Pani porozmawiać sobie z konsumentkami
        i porównać doświadczenia, to najlepiej w osobnym wątku. Bo tu nie piszemy, a
        teksty nie będące fragmentem wątku-żartu są tu kasowane.
      • martvica Re: "Biuściasta szuka stanika"... ;) 17.07.08, 10:52
        Jest też i tak że wycofują z produkcji
        > wydawałoby się hitowe modele z dużymi miseczkami F,G,H... np bardotki,
        > biustonosze do głębokich dekoltów, gorsety E,F...

        Powiedz mi proszę kto szyje bardotki i gorsety z miską F, umieram z ciekawości.
        Po zmierzeniu bardotki 70F Wies-Manna zwłaszcza.
Pełna wersja