głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek itd.

08.06.06, 14:45
Witam!
Na poczatku napisze że znalazłam to forum wczoraj i od razu się zakochałam:)
A teraz do rzeczy,mam nadzieje że nie było tego wątku.Czy od waszych znajomych,koleżanek,ogólnie kobiet(lub nie znajomych) też słyszycie niewybredne komentarze?? Mi to sie zdarza dużo częściej niż głupie komentarze od facetów.
    • anikania Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 14:57
      A ja odkąd stukneła mi 30-dziestka wpinam sie jak tylko mogę;)Ja przypadkiem usłyszałam jak tak kumpelka do drugiej mówiła"co z tego że duże jak pewnie do pasa"a na porzadku dziennym sa teksty typu-"Ta to ma te cyce" i to przeważnie wypowiadane przez kobiety...zazdrośniczki jedne ;)))
      • pitahaya1 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 15:41
        Niemal na porządku dziennym są komentarze:

        -moje przynajmniej nie będą wisiały do pasa

        -nie wyobrażam sobie, żeby mieć takie cycki (jak mało człowiek jest w stanie
        sobie wyobrazić:)))

        -gdybym takie miała to chyba bym się powiesiła (też mi powód, choć...pomyślę o
        tym w chwili zwątpienia, czyli podczas kolejnych zakupów)

        -ło matko

        -ale ci współczuję (ja tobie też)

        -no faktycznie, masz przerąbane (czasami na końcówce wchodzi cenzura)

        - a jaki to rozmiar ???!!! (z miną kwaśnej cytryny)
    • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 18:42
      Przyjaciółki, czy koleżanki nigdy. Natomiast zauważyłam, że jak rozmowa schodzi
      na mój rozmiar,to potem zaczynają bardziej eksponować swoje biusty, czyli chyba
      dobrze :-) No ale zaznaczam, że nigdy się nie garbię i nie bułkuję biustu, więc
      to może mieć znaczenie :-)
      Natomiast obce niewychowane, zakompleksione dziewuchy są jak najbardziej zdolne
      do takich zachowań. Na szczęście częściej można je spotkać w Internecie niż w
      realu. I tu się jak najbardziej zgadzam, że to dziewczyny przez swoje
      zakompleksienie same się tak zachowują i jeszcze podświadomie zmuszają do tego
      facetów. Na forum małych biustów (gdzie zwykle są bardzo sympatyczne dziewczyny)
      jedna taka panna wyrażająca się po chamsku o dużych biustach tłumaczyła, że jej
      facetowi na pewno podoba się jej mały biust, na co dowodem miał być też chamski
      komentarz na widok dużego biustu. Nie wpadła na to, że to taka forma
      dopasowywania się do jej, dość niecodziennych, potrzeb ;-)
      • anikania Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 19:10
        Dziewczyna mojego dobrego kumpla wyznała mi kiedyś,że podobno rozmawiali na temat biustów i on takich dużych to sie"brzydzi"to było jakoś po wspólnej wizycie na plaży,głupio mi sie zrobiło że kumpel którego znam pare dobrych lat sie mnie brzydzi...a potem on z nia zerwał,ma teraz nowa kobietke z pokaźną mis.D...i ostatnio na jakims spotkaniu zapytałam go o ta sytuacje i wiecie co,nie dość że nigdy niczego takiego nie powiedział to jeszcze podobno jego była opowiadała mu że pokazywałam jej jakie mam straszne obwisłe piersi,i jak bardzo sie jej żaliłam...złośliwość kobieca nie ma granic;)
        • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 21:51
          No cóż, na plaży rozwiązanie jest bardzo proste - kupić sobie przyzwoity kostium
          na swój rozmiar (np. Freya czy Fantasie mają piękne, eleganckie kostiumy na
          nasze biusty), przyodziać się weń i mieć w nosie to, że jakaś zakompleksiona
          panienka próbuje i nas za sobą wpędzić w kompleksy ;-)
      • anikania Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 08.06.06, 19:22
        Niestety ja z takim zachowaniem czesciej w realu sie spotykam,a najgorzej to własnie latem,ale poszukam tego forum o małych biustach;)
        • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.06.06, 00:04
          Nie no, tam w większości są naprawdę niegłupie dziewczyny, ale ta to jakiś
          skrajny przypadek. I jeszcze jedna napisała sobie, śmiać mi się chce, ale tak
          było, no w każdym razie zapisała sobie w sygnaturce "im kobieta ma mniejszy
          biust, tym ma większy rozum" ;-)). Zastanawiam się a propos od jak małego
          rozumku człowiek staje się podatny na tak absurdalne przekonania ;-))))
          I czego to ludzie się nie chwytają, żeby zagłuszyć kompleksy...
          No dobra, pośmiałyśmy się. Oprócz tych dwóch wyjątków reszta była naprawdę do
          rzeczy. Więc skoro nawet w miejscu, gdzie zbierają się osoby z małymi biustami
          tego typu reakcje są rzadkie, to znaczy, że nie zależą one od rozmiaru biustu, a
          od braku klasy, by nie użyć określenia - prymitywizmu, konkretnych osób. Co
          niestety w połączeniu z kompleksami nie jest przyjemne do oglądania/słuchania.

          • butters77 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.06.06, 12:18
            maith napisała:

            > I jeszcze jedna napisała sobie, śmiać mi się chce, ale tak
            > było, no w każdym razie zapisała sobie w sygnaturce "im kobieta ma mniejszy
            > biust, tym ma większy rozum" ;-)).

            Wiesz co, Maith, jeśli myślimy o tej samej osobie (i tym samym statusie), to
            chyba było coś w rodzaju "Biust może być mały - ważne, by rozumek był duży".
            Pamiętam, że cos takiego miała Nikitka, która jest przemiłą (i rozsądną osobą).
            W jej wypadku - jestem pewna - nie chodziło o uzależnianie intelektu od
            wielkości biustu - znaczyło to raczej tyle,co "mały biust nie jest największym
            problemem na świecie - ważne, by mieć głowę na karku".
            Generalnie było to kierowane raczej do drobnobiuściastych - aby przekonać je, że
            nie warto z kompleksu małego biustu robić tragedii. Czyli wydźwięk był
            pozytywny. Ależ machnęłam interpretację;))

            Natomiast z tym zgadzam się w 100%:

            > to znaczy, że nie zależą one od rozmiaru biustu, a od braku klasy,
            > by nie użyć określenia - prymitywizmu, konkretnych osób. Co
            > niestety w połączeniu z kompleksami nie jest przyjemne do oglądania/słuchania.

            Niestety...
            • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.06.06, 15:09
              Butters, jak możesz mieszać w to Nikitkę ???
              Jej tekst nie ma nic wspólnego z podanym przeze mnie cytatem.
              Nikitka jest przemiła, a jej podpis "Biust może być mały - ważne, by rozumek był
              duży" pokazuje po prostu, co sama stwierdziłaś, że nie ma co robić tragedii z
              małego biustu. I wskazuje, że Nikitka ma głowę na karku :-)

              Podczas kiedy panna opisana w moim poście naprawdę napisała sobie (to był cytat!)
              "im kobieta ma mniejszy, biust, tym ma większy rozum"
              Czyli że naprawdę pociesza się tym wierzeniem, które jest o tyle śmieszne, że
              automatycznie wskazuje na efekt odwrotny od życzeń wierzącego ;-)

              Bo osoba wierząca, że rozum wynika z elementów wyglądu (rozmiar biustu, długość
              nóg czy rąk, kolor oczu, wielkość uszu ;-))) i na poważnie pocieszająca się
              myślą, że posiada element wyglądu, z którego w jej przekonaniu wypływa .......
              mądrość ;-))))) musi być przerażająco głupiutka.

              • czaroffnica24 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.06.06, 19:23
                takich ludzi jest więcej, kiedyś przegladając kafeterie wpadłam na post w
                którym twierdzono, że duży biust=głupota i biuściaste mają powodzenie tylko u
                tępych szerokokarcznych za to małe biuściki toż sama finezja, styl, klasa,
                inteligencja...
                o dziwo znalazło się kilka idiotek <tak musiałam użyć tego słowa> które temu
                wtórowały <wręcz czytając to słyszałam klaskanie i stukot rózowych tipsów o
                siebie, trzepot posklejanych rzęs i cichutkie 'tak to o mnie bo ja mam mały ale
                piękny'>
                • czaroffnica24 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.06.06, 19:25
                  o, gdzieś tu to było

                  f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3122811&start=720
                • msuede Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.02.08, 23:37
                  czaroffnica24 napisała:

                  > takich ludzi jest więcej, kiedyś przegladając kafeterie wpadłam na post w
                  > którym twierdzono, że duży biust=głupota i biuściaste mają powodzenie tylko u
                  > tępych szerokokarcznych za to małe biuściki toż sama finezja, styl, klasa,
                  > inteligencja...
                  > o dziwo znalazło się kilka idiotek <tak musiałam użyć tego słowa> które
                  > temu
                  > wtórowały <wręcz czytając to słyszałam klaskanie i stukot rózowych tipsów o
                  >
                  > siebie, trzepot posklejanych rzęs i cichutkie 'tak to o mnie bo ja mam mały ale
                  >
                  > piękny'>
                  dodalabym jeszcze: nienaturalnie osmalone powiewem solarium..... (do stukotu tych rozowych tipsow, hyhyhy) za kare za zlosliwosc powinnam 2 razy glowa o sciane, z rozpedu...
                  • turzyca Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 26.02.08, 00:05
                    Jak dobrze ze na lobby dyskusje duzy vs. maly biust nie wystepuja.
                    Tym bardziej, ze przeciez tego kwiatu jest pol swiatu i spokojnie starczy dla
                    kazdej mniej i bardziej biusciastej.
                  • aleksandra_lm Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 07.05.08, 03:15
                    dziewczyny, skad ta niechec do tipsow (rozowyuch czy w jakimkolwiek
                    innym kolorze)?
                    • truscaveczka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.06.08, 17:34
                      Nie do tipsów - do tipsów połączonych z tandetnym makijażem, tandetnym strojem,
                      oraz innymi atrakcjami. I z brakiem rozumu.
                      • agacia2025 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.12.08, 17:22
                        Musze przyznac ze ta niechec jest troche nieuzasadniona. Zaczelo sie od
                        zakompleksionych malobiusciastych, potem nie wiadomo dlaczego przyklejono im
                        tipsy, solarium i tandetny makijaz, a ja znam tyle samo malo- jak i
                        duzobiusciastych z rozowymi tipsami, frytkami i tandetnym makijazem, wiec wydaje
                        mi sie ze to bylo troche nie na miejscu. Bo co ma styl ubierania i makijazu do
                        wielkosci biustu? W zadnym wypadku nie jestem za takim stylem, wszystko w mojej
                        garderobie jest czarne bo jestm metalem ale nie jest mile jak do wielkosci
                        biustu dopasowuje sie tak ze styl bycia osoby, bo to tak jak niektore
                        malobiusciaste okreslaja ze maly biust to duzy rozum, a to na takze nie ma nic
                        wspolnego.
        • maith Jest takie hinduskie przysłowie 09.06.06, 00:17
          A tak w ogóle, to jest takie mądre hinduskie przysłowie.
          "Lepiej, żeby biedni stali pod Twoimi drzwiami, niż Ty pod ich."
          Co przekładając na nasz problem znaczy - lepiej, żeby jakieś biedne,
          zakompleksione i przepełnione żółcią kobiety reagowały furią na nasz widok, niż
          żebyśmy to my miały być te biedne, zakompleksione i przepełnione żółcią. Bo my
          takie rzeczy słyszymy z rzadka, a te kobiety wygłaszające te teksty z tą swoją
          żółcią, żyją przez cały czas.
    • yaga7 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.06.06, 07:59
      Hmm, a ja tak sobie myślę, że się z tym nie spotkałam...
      Albo moze się udporniłam i pewnych rzeczy nie widzę?
      Ale może tez dlatego, że w moim otoczeniu nie ma osób przypadkowych i rzadko
      spotykam się z przypadkowymi ludźmi - pracuję sama, więc po pracy spotykam się
      tylko ze znajomymi / przyjaciółmi, którzy oczywiście nic do mnie nie mają.
      Ewentualnie męska część znajomych coś ma ;) pozytywnie oczywiście ;)

      W internecie też się z tym nie spotykam, bo przeciez nie na wszystkich forach
      piszę, że mam duży biust ;)))

      A może nie słyszę takich komentarzy bo on wcale nie jest taki duży w porównaniu
      z "resztą mnie" ? co może być najbliższe prawdy w sumie.
      • margaretka02 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.06.06, 10:20
        Ja nie spotkałam się z głupimi komentarzami, ze strony znajomych, przyjaciółek.
        Ale kiedyś byłam ze sowją przyjaciółką w sklepie, poprosiłam o pokazanie
        biustonoszy w rozmiarze ok 85 F-G, a one zrobiła wielkie oczy i powiedziała:W
        jakim??? Po co ci to???
        Miałam ochotę odpowiedzieć jej: bo potrzebuję czapeczki na głowę.
        • plecha1 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.03.08, 19:58
          Wiesz, to akurat chyba nie było złośliwe - po prostu człowiekowi czasem literka F/G wydaje się monstrualna, gdy zwyczajnie nie kupuje takiego rozmiaru :) A jak to sobie obejrzy, to stwierdza, że wcale nie jest to trzyosobowy namiot ;) A zresztą - jak stanik pasuje, to niech sobie nawet wojskową "dychą będzie" ;)
    • anikania Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.06.06, 10:49
      Mi biuścik urósł bardzo szybko,już w wieku 15lat miałam mis.D,a że było to 15lat temu(dziewczynki nie były tak rozwinięte jak teraz)więc czesto i gęsto słyszałam głupie komentarze od nauczycielek,było to tak nieprzyjemne że na lekcje wf-u owijałam się bandażem elastycznym,chodziłam w za dużych bluzkach,garbiłam się itd. Potem w drugiej kl.Lo poznałam dziewczynę taka jak ja i odżyłam,było z kim na plaże pojechać i beż zażenowania się rozebrać.Kiedyś przez takie głupie komentarze popadałam w kompleksy,teraz też je słyszę ale nauczyłam się z nich śmiać.Ach i jeszcze,nie wiem jak u was,ale moją naczelna krytykującą była niestety moja mama...
      • girlinacoma Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 26.02.08, 10:50
        Ja też zawsze słyszałam od mamy, że chodzę "z cyckami na wierzchu"
        (a, jak każda biuściasta wie, bluzka wcale nie musi być głęboko
        wycięta, żeby się dekolt "zrobił"), kiedyś się tym przejmowałam,
        teraz jej tylko mówię, że mam fajne cycki to po co mam je chować;-)

        Zresztą teraz to się już komentarzami nie przejmuję, ale w szkole
        podstawowej/ wczesnej średniej (baaardzo wcześnie zaczęłam
        dojrzewać) moim stałym pseudonimem był "big cyc"...


        (Mój pierwszy post na lobby:-))
        • aniaoam Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 03.06.08, 18:40
          Jak bym słyszała moją mamę!!! I pewnie Twoja ma malutki biust? - moja tak!
          • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 03.06.08, 20:19
            To mamę wyślij od razu na nasze siostrzane Lobby Małobiuściastych.
            Działa równie odkompleksiająco jak to Lobby, a kobiety odkompleksione są
            znacznie przyjaźniej nastawione do innych kobiet.
            I... pewnie już się zorientowałaś... nie mamy tu dyskusji "duże kontra małe".
      • kwiat-kalafiora Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 16.09.08, 13:26
        anikania napisała:

        > Mi biuścik urósł bardzo szybko,już w wieku 15lat miałam mis.D,a że było to 15la
        > t temu(dziewczynki nie były tak rozwinięte jak teraz)więc czesto i gęsto słysza
        > łam głupie komentarze od nauczycielek,było to tak nieprzyjemne że na lekcje wf-
        > u owijałam się bandażem elastycznym,chodziłam w za dużych bluzkach,garbiłam się
        > itd. Potem w drugiej kl.Lo poznałam dziewczynę taka jak ja i odżyłam,było z ki
        > m na plaże pojechać i beż zażenowania się rozebrać.Kiedyś przez takie głupie ko
        > mentarze popadałam w kompleksy,teraz też je słyszę ale nauczyłam się z nich śmi
        > ać.Ach i jeszcze,nie wiem jak u was,ale moją naczelna krytykującą była niestety
        > moja mama...

        No to chyba nie jestem jedyna :)
        Ja mam obecnie 15 lat i G, na WF-ie, czy podczas szkolnych badań lekarskich
        dziewczyny z klasy patrzą się jak sroka w gnat i komentują. Np. ''Karola, ty
        masz naturalne cycki?'' albo ''Ja to bym nie mogła takich mieć''

        A mama to już zakasowuje wszystkich :D
        • polta Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 16.09.08, 18:56
          U mnie jest podobnie z tym, że rola komentatorów przypada tacie i bratu. Mama po
          prostu nie rozumie po co mi stanik z obwodem 70, a sama nie chce słyszeć, że
          powinna mimo miski D porządnie dobrać biustonosz. Koleżankami przejmowałam się w
          gimnazjum, teraz lubię swój biust i wiem, że mimo rozmiaru jest ładny :)
          • paskudek1 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 16.09.08, 19:40
            ja tam nigdy przesadnie obdarzona biustem nie byłam, więc i komentarze mnie ominęły. teraz tylko mamusia juz ze dwa razy, na moje hasło "musze stanik kupić" zapytała "znowu??" A dowcip polega na tym ze mam DWA dobrze (i to w miarę a nie idelanie) dobrane staniki i trzeci, który od biedy da się nosić. Reszta nadaje się do wywalenia ale trzymam na na prawdę awaryjne sytuacje:)
            a mama niby zropzumiała co mówię ale i tak pewnie niedługo znowu zdziwi się na hasło "musze kupić stanik":))
    • anulenka7 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 19.06.06, 14:08
      Jedno co zauwazyłam obserwując ludzi to nie wiem czemu ale kobiety z duzym
      biustem tudziez puszyste (faceci przy kosci tez) są czesto postrzegane jako
      mniej inteligentne (ale to juz problem postrzegającego - to jemu nalezy
      wspolczuc).
    • satia2004 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.06.06, 01:13
      Nauczyłam się nie słyszeć głupich komentarzy. Skutecznie.

      Kiedyś pod koniec liceum wybierałam się gdzieś z koleżanką i jej siostrą
      samochodem i miałyśmy po drodze zatankować. Koleżanka zażartowała (w dobrej
      wierze), że jakby co to ja "odepnę guzik od koszuli to zaraz znajdzie się jakiś
      miły pracownik do pomocy". A na to jej siostra (z lekkim niesmakiem) "Ona to już
      nie musi niczego odpinać!". Zrobiło mi się głupio, bo wiecie jak to jest, przy
      pewnym rozmiarze chcąc nie chcąc robi się apetyczny "dekolt". Ale... młoda
      byłam, teraz to by mnie w ogóle nie ruszyło :D

      Ogólnie rozbraja mnie tylko to, że większość kobiet zarzuca biuściatym seksowne
      lub "wulgarne" ubieranie się... bo im się bluzki na biuście opinają!!
      Cóż... gdyby producenci odzieży uwzględniali posiadanie biustu to by mi się nic
      nie opinało. A worka pokutnego z powodu biustu nie założę!
      • freja_x Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.06.06, 18:22
        A ja Wam dziewczyny zazdroszcze kobiecych kształtów! Naprawde bardzo... Ja mam
        7cm różnicy między "biustem" a pod... i to dopiero jest koszmar...
        Nie przejmujcie sie głupimi komentarzami. Też bym chciała chodzić w dekoltach,
        oj bardzo, a tak to sie nie da, bo jest jedna wielka pustka;(
        Pozdrawiam!
        • butters77 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 29.06.06, 09:52
          Frejo, podstawowa zasada tego forum brzmi: wszystkie biusty są piękne, od A do
          Z!:) Głowa do góry!
          • freja_x Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 29.06.06, 10:50
            Butters dziękuje za ciepłe słowa... z tego co pamiętam, to wypowiadałaś się "u
            nas" tzn. na Małym biuście... i chyba wiesz jakie większość z nas ma
            problemy... zgadzam się z tym, że wszystkie biusty są piękne, od A do Z! Tylko
            co z tymi, które nawet nie są A?;( nawet nie są AA... 7cm do żadnej rozmiarówki
            się nie nadaje;(
            • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 29.06.06, 14:17
              Hmm, kiedyś widziałam dziewczynę, która miała pewnie podobny biust jak Ty, miała
              dekolt, nawet spory i fantastyczny... makijaż biustu, to będzie chyba dobre
              określenie. Pomiędzy piersiami miała ciemniejszy cień, który delikatnie
              rozjaśniał się na boki i w ten sposób uzyskała efekt wypukłości w dekolcie. Jak
              ktoś ma wprawę, to pewnie może to nawet zrobić samoopalaczem. Aczkolwiek do tego
              przydałby się też stanik z wkładką, żeby nie było różnicy między widokiem z
              przodu i z boku.
              Jeśli czasem chcesz poszpanować dekoltem, to możesz spróbować :-)
      • agacia2025 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.12.08, 17:43
        Wiesz co, wydaje mi sie ze producenci rzeczywiscie nie uwzgledniaja biustow. Ja
        generalnie jestem na lobby malobiusciastych. Moj biust nigdy nie powodowal u
        mnie kompleksow. w sumie to dojrzalam duzo pozniej niz moje kolezanki, ale ja
        akurat mialam to tak toalnie ze nie porzejmowalam sie (w przeciwienstwie do
        mojej siostry). taraz nosze 28FF lub 30E bardzo ciasne i jestem bardzo szczupla
        i przy moim srednim biuscie chcialabym nie raz zalozyc bluze ktora nie bedzie na
        biuscie tak obcisla ze az przeswitujaca i dopasowana w brzuchu. Niestety z takim
        polaczeniem nie moge sie spotkac wiec wiekszosc moich tego typu kreacji jest
        albo luznych na brzuchu, albo rociagnietych do przeswitu na piersiach. Szok, ja
        przeciez mam nieduzy biust. W szkole sredniej bylam raczej jedna z tych mniej
        biusciastych (moze srednio), albo ja to tak postrzegalam. wiec takich jak ja
        jest mnostwo, wiec na kogo producenni szyja szczuple bluzki?- na dzieci? Ja
        rozumiem ze sa takze osoby o malych biustach, ale to jest taki sam odsetek jak
        tych co maja bardzo duzy biust przy szczuplych sylwetkach, wiec najwiecej rzeczy
        teoretycznie powinno byc wlasnie na mnie.
    • songor Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 02.07.06, 00:22
      mi kiedys owczesna bliska przyjaciolka, za kazdym razem gdy mowiło sie o
      facecie, jakies sprawie do załatwienia itp wiecznie mowila "no tak ty masz te
      swoje 2 argumenty", miala maly kompleks.
    • amarandyna Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 06.07.06, 08:06
      Moja koleżanka co chwila stwierdza, że duże biusty są obleśne i sama chciałaby
      mieć mniejszy (ma miseczkę B). I pyta mnie, czy nie rozważam operacji
      plastycznej.
      • karhunvatukka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 06.07.06, 13:03
        Zapytaj sie jej, czy ona nie rozwaza operacji mozgu :D
        Co dziwne, NIGDY nie uslyszalam zadnego komentarza od kolezanki, siostry (zreszta ma taki rozmair jak ja), itd. Ale kiedys na ulicy, jakies gowniary stwierdzily, ze mam melony... czy balony... nie pamietam juz.
    • kurka.mala Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 07.07.06, 23:22
      Kiedyś moja koleżanka zapytała mnie jaki noszę rozmiar miski (celowo użyła
      właśnie tego słowa, a nie np. stanika czy biustonosza), a kiedy z pewnym
      wstydem odpowiedziałam, że D, a miałyśmu wtedy chyba po 17 lat, samej wtedy
      wydawałam się sobie monstrum, dziwiło mnie, że piersi ciągle mi rosną, ale jak
      to możliwe, przecież dalej już chyba nie ma rozmiarów! :D, na to moja koleżanka
      wyraźnie ożywiona, z głośnym śmiechem: "to ty już możesz sobie zupę w tym
      jeść!". Dla mnie to było bardzo przykre, koleżanka zanosiła się śmiechem,
      ciesząc się, że żart jej się udał. nie jest już moją koleżanką, nie muszę chyba
      dodawać, że jest to osoba nierozgarnięta i mało intelignentna, dzisiaj bym się
      tak tym nie przejęła, jest to osoba ktora słynie z takich gaf, i wiele osob po
      prostu sie z niej śmieje.
    • zuza16 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 26.08.06, 12:26
      Pare tygodni temu wraz z kilkoma kolezankami z roku pracowalysmy jako hostessy
      podczas uroczystego bankietu wydanego przez Ambasade Chorwacką (studiuję ten
      jezyk). Bylo tam sporo gosci m.in szef turystyki chorwackiej - pan w srednim
      wieku, ale dobrze wygladajacy. Zaczal ze mna rozmowe, bardzo mily byl. Dal mi
      swoja wizytowke "tak na wszelki wypadek, ze jak bede w Chorwacji, to sie mam
      odezwac jakby co..."

      Jak opowiadalam o tym potem tacie i jego znajomej to ona skwitowala to takim
      stwierdzeniem "Wy cycate to macie zawsze lepiej!"

      ehehehhe moze i jest w tym troche prawdy? ;)
    • nikitka84 moje 3 grosze... 28.08.06, 00:04
      Jako nastolatka z biustem najmniejszym w klasie, lezalam sobie kiedys w lozku i
      doszlam do wniosku, ze w sumie to dobrze, ze mam male piersi, bo przynajmniej
      nieodpowiedni mezczyzni beda sie trzymac odemnie z daleka. Niestety duze piersi
      z duza sila tych niewlasciwych mezczyzn przyciagaja. Oczywiscie to nie jest
      tak, ze przyciagaja tylko tych niewlasciwych, ale niestety Ci niewlasciwi robia
      najwiecej szumu i sie potem tworza glupie stereotypy, ze mezczyzni ktorym sie
      podobaja duze piersi to !@#$%^&*.

      Podobnie jest zreszta w przypadku kolejnego idiotycznego stereotypu,
      ze "biusciaste sa mniej madre". Ale wystarczy, ze jedna czy druga mniej madra
      kobieta, bedzie cos probowala sobie wyeksponowanym biustem ulatwic, to od razu
      dochodzi sie do tego, ze kobiety, ktore eksponuja piersi sa mniej madre, a ze
      duze biusty (jak ktos ladnie napisal) eksponuja sie same to okresleniem "mniej
      madre" zostaja objete wszystkie biusciaste.
      • staro Re: moje 3 grosze... 28.08.06, 18:01
        Z tego wynika, że najlepiej onieśmielać zarówno kobiety, jak mężczyzn, nie
        tylko biustem czy ogólnie aparycją, ale zarazem inteligencją ;)
    • kasiamat00 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.02.07, 23:13
      Mnie dzisiaj zabiła swoim tekstem dobra znajoma. Siedziałyśmy sobie na zajęciach
      i ona narzekała, że zimno. Ja stwierdziłam, że wcale nie, na co usłyszałam, że
      ja mam naturalne ubranko i na pewno nie będzie mi zimno w płuca :)
      • polka_w_brukseli Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 12.06.08, 22:54
        A to jest chyba sympatyczne, nie? Ja bym sie nie obrazila (nawet gdybym miala o
        co :))
        • lawendowata Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.06.08, 14:22
          - moje piersi mają specyficzny kształt, będą wyglądać źle w miękkim staniku
          - muszę mieć gąbkę, bo jedną pierś mam mniejszą od drugiej, żeby widać nie było
          - nie mam takich cyców jak większość
          - mierzyłam kiedyś 70C i było płaskie
          - nie ma dużych rozmiarów z twardymi miskami

          :) ech te baby :)
          • lawendowata Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.06.08, 14:23
            to powyższe się kwalifikuje do wątku z tekstami kobiet odpornych na
            uświadomienie... jest gdzieś taki? bo się zamyśliłam a to wątek o cudzych
            uwagach związanych z własnym biustem, oj...
          • agacia2025 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.12.08, 17:52
            ja mam fajnie bo mialam spora roznice miedzy piersiami i w tej wiekszej po
            urodzeniu zrobil mi sie guz, wielki jak sliwka (az mi piers nizej opadala), wiec
            mi go wycieli i juz sa takie same:-)
        • kasiamat00 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.06.08, 12:48
          No ja się na tę dziewczynę po prostu nie umiem obrazić :) Ale tekst mnie zabił.
    • masaiimara hmmm 20.03.07, 13:45
      Dziś koleżanka ze studiów powiedziała, ze mi współczuje, bo "na mnie sie chyba rozmiarówka kończy" (a mam 65G);) Uświadomilam jej nie czekając, że bynajmniej nie, bo szyja i miseczki J czy I a nawet K. I to wcale nie na jakies wielkie kolubryny, tylko calkiem szczuple babki. I tu uslyszalam tekst dnia! "przecież to jak garb tylko z innej strony". Hmmmm... :/
    • maheda Re: Na szczęście faceci 20.03.07, 13:51
      No i zawsze możesz takiej pannie powiedzieć, że masz piersi tej samej wielkości,
      co kobiety z miseczkami 80C/75DD.
      Tyle, że jesteś od nich dużo szczuplejsza.
      Ciekawe, czy laska uważa, że 80C/75DD to garb? :)
      • ananke666 a i owszem 20.03.07, 14:01
        Usiłowałam nawrócić swoją koleżankę, z racji stanu odmiennego bardziej biuściatą niż ja. I co? I nico. "E? E? to ogromne, blablabla...". Pokazałam jej swój stanik i spytałam, czy to ogromne. "Nie". Stwierdziłam, że moim zdaniem byłoby to na nią za małe. "Nieee ona nie może mieć E... bo są... ogromne". Rozumiecie, stanik E, który widzi przed sobą, jest normalny, ale E to jest ogromne. Moim zdaniem ma najmarniej 75F. Zmierzyć się nie dała. Zachęta do zakupów w sieci padła w zarodku, bo ona z uporem kupuje bieliznę na targu. C, z którego połowa biustu jej wystaje. Bułek jakimś cudem nie ma, miseczki z elastycznej koronki z 3/4 cup stały się po prostu half cupami.
        • kasica_k Re: a i owszem 20.03.07, 14:15
          ananke666 napisała:
          [...]
          > "Nieee ona nie może mieć E... bo są... ogromne". Rozumiecie, stanik E,
          > który widzi przed sobą, jest normalny, ale E to jest ogromne.

          No i opad rak :) Wiecie, ja sie pomalu przestaje dziwic pani
          Hani ze sklepu na Grochowskiej, ze stosuje takie faszystowskie metody.
          Tutaj po dobroci sie chyba nie da... Jak sie takiej nie zmusi, to
          kupi kolejne 85C ;)
          • molowiak Re: a i owszem 20.03.07, 14:29
            Właśnie dlatego przydałaby się i u nas taka reklama, jak ta bravissimo, żeby
            wreszcie uświadomić babkom, że E to malizna. Może zorganizujemy jakąś kampanię
            społeczną? ;)
            • maheda To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 14:32
              Co więcej, ja uważam, że to jest świetny pomysł!
              Nie wiem tylko, kto finansuje takie kampanie społeczne?
              Przydałyby się nawet w sklepach ładne zdjęcia - nawet samych biustów, ładnie
              ubranych, z podpisem, w jakiej miseczce ów biust najlepiej leży.
              • kasica_k Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 14:44
                maheda napisała:

                > Co więcej, ja uważam, że to jest świetny pomysł!
                > Nie wiem tylko, kto finansuje takie kampanie społeczne?
                > Przydałyby się nawet w sklepach ładne zdjęcia - nawet samych biustów, ładnie
                > ubranych, z podpisem, w jakiej miseczce ów biust najlepiej leży.

                Ciezka sprawa. Wiekszosc sklepow nie bedzie tym zainteresowana,
                poniewaz zyje z wciskania kobietom malych rozmiarow, bo wieksze
                malo kto u nas produkuje. Trudno jakos ugryzc ten problem -
                mysle, ze musi to wyjsc albo od strony producentow badz
                sklepow specjalizujacych sie w biusciastych rozmiarach (poprzez
                kampanie reklamowe), albo od mediow, np. od prasy kobiecej.
                W tym ostatnim widze jakas szanse, tylko trzeba jakos ich
                zainteresowac tematem.
                • besame.mucho Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 14:46
                  Jakby urządzić jakąś biuściastą manifestację to na pewno by się media zleciały ;))).
                  • molowiak ooo manifestaja na początek to niezy pomysł :) 20.03.07, 14:50
                    staniki na sztandary :)
                • molowiak może bellissima byłaby zainteresowana :) 20.03.07, 14:49
                  Myśle, że i wsród naszych forumek znalazłoby się parę chętnych do pozowania. Ja
                  nie ze mną to nawet fotoszop by sobie nie poradził.
                  • maheda Myślę, że nie tylko bellissima. 20.03.07, 14:53
                    Napiszę w wątku o sklepach stacjonarnych.
                • maheda Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 14:50
                  > mysle, ze musi to wyjsc albo od strony producentow badz
                  > sklepow specjalizujacych sie w biusciastych rozmiarach (poprzez
                  > kampanie reklamowe), albo od mediow, np. od prasy kobiecej.
                  > W tym ostatnim widze jakas szanse, tylko trzeba jakos ich
                  > zainteresowac tematem.

                  Dokładnie nad tym samym ostatnio myślę, coraz bardziej intensywnie.
                  Prasę kobiecą, a być może nawet i feministyczną, powinno być stosunkowo łatwo
                  zainteresować tematem? Powinny być zainteresowane, zwłaszcza w okresie, gdy
                  zbliża się wiosna i lato, tym, że biusty kobiece są w obecnych czasach nomen
                  omen uciskane?
                  I że producenci robią nam wielką krzywdę, całkiem dosłownie, krzywiąc nam
                  kręgosłupy, garbiąc sylwetki, poprzez brak oferty staników dla około połowy
                  Polek? Przecież w UK 57% kobiet zdeklarowało, że nosi miseczkę "D lub więcej", a
                  na pewno nie wszystkie noszą dobrze dobrane staniki.
                • jaginger Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 14:57
                  Ja to widzę inaczej.
                  Wielgachne biblory na ulicach i reklamy w telewizji z pięknie ubranymi
                  biuściastymi.
                  Chyba bedę musiała uderzyć z listą pytań do znajomego z agencji reklamowej.
                  Może znałazłyby się fundusze z Uni Europejskiej na kampanię społeczna.
                  Trzeba podrązyć temat!
                  ---------------------------------
                  www.gaelonline.com/
                  i reklama:
                  www.sklep.devilnet.pl/
                  • kasica_k Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 15:00
                    jaginger napisała:

                    > Ja to widzę inaczej.
                    > Wielgachne biblory na ulicach i reklamy w telewizji z pięknie ubranymi
                    > biuściastymi.
                    > Chyba bedę musiała uderzyć z listą pytań do znajomego z agencji reklamowej.
                    > Może znałazłyby się fundusze z Uni Europejskiej na kampanię społeczna.
                    > Trzeba podrązyć temat!

                    Taka kampania oczywiscie bylaby najlepsza, ale ktos to musi
                    sfinansowac. To jest potezna kupa kasy. Drąż temat, drąż :)
                    • maheda Re: To NAPRAWDĘ nie jest zły pomysł. 20.03.07, 15:39
                      Nie wiem, czy nie trzeba by podeprzeć argumentacji przeprowadzenia takiej
                      batalii jakimiś wynikami badań lekarskich o fatalnym wpływie źle dobranych
                      staników na zdrowie?
                      Nie wiem, czy sam piękny wygląd wystarczy, żeby dostać kasę na taką kampanię.
                      Pytaj tego kolegi, jak najbardziej.
                  • molowiak ooooo 20.03.07, 15:01
                    niechże mi sie ta unia na coś pzryda wreszcie :)
          • jaginger Re: a i owszem 20.03.07, 14:33
            Ale ja tez kiedyś tak miałam, gdy nosiłanm źle dobrane staniki.
            Myśl o misce E była nie do przyjęcia.
            A teraz 75G i jest mi z tym dobrze. Nawet się ciesze:)
            Ostanio w pracy głupia paplanina zeszła na temat cycków i oczywiście rozmiarów.
            Usłyszałam od dziewczyny, że nie mam wcale duzego biustu.
            Trochę się zdziwiłam, bo całe zycie szłyszałam coś innego.
            Zaczeła się reytacja rozmiarów.
            I co padało najczęsciej: 75B lub 75C:))
            Jak rzuciłam swoim 75G rozmowa natychmist się skończyła i nastąpiła cisza:)
            ---------------------------
            • maheda Hahaha :) Powinnaś jeszcze dodać, 20.03.07, 14:35
              że w rozmiarówce polskie musiałoby to być 75J, albo i 75K :-)
              To by był dopiero efekt! :D
        • molowiak ROTFL 20.03.07, 14:45
          ananke666 napisała:
          "Nieee ona nie może mieć E... bo są... ogromne". Rozumiecie, s
          > tanik E, który widzi przed sobą, jest normalny, ale E to jest ogromne.

          Chyba sobie zacznę kupowac portki w rozmiarze 36. No bo 46 jest przeciez
          OGROOOMNE !!! :DDD
          • kasica_k I pomyslec... 20.03.07, 14:58
            ze w sumie trudno bylo mi uwierzyc w to, co cytowalam na blogu -
            ze kobiety kupuja ubrania i bielizne na swoja psychike, zamiast na
            cialo.

            Ludzie sa DZIWNI.
          • visell Re: ROTFL 13.09.08, 23:43
            No więc właśnie czegoś tu nie rozumiem: skoro np. pod biustem jest 80, po co
            brać 75?
            • turzyca Re: ROTFL 14.09.08, 00:41
              visell napisała:

              > No więc właśnie czegoś tu nie rozumiem: skoro np. pod biustem jest 80, po co
              > brać 75?

              Dlatego ze producenci przestali szyc staniki z plotna bieliznianego, a zaczeli z
              materialow rozciagliwych. Ale wykrojow nie zmienili.
              Efekt? Mam stanik w rozmiarze 75, ktory rozciaga sie do 115 cm. Wiekszosc nie
              jest tak straszna, ale jednak staniki w rozmiarze 75 rozciagaja sie do 85-95 cm.
              Jak moga pasowac na osobe majaca pod biustem 75 cm? W zaden sposob - na takie
              osoby sa po prostu zdecydowanie za luzne. Za to znakomicie pasuja na osoby
              majace pod biustem 80-85-90 cm (zalezy od egzemplarza i osoby).
              Po prostu przeliczamy nierozciagliwe centymetry miarki na rozciagliwe centymetry
              obwodu.
              Wiem, to brzmi absurdalnie. Ale tylko na pierwszy rzut oka, im dluzej sie tym
              czlowiek zajmuje tym bardziej wszystkie elementy ukladanki do siebie pasuja i
              okazuje sie, ze obrazek jest calkiem spojny.
    • masaiimara Babol Górniak E. 14.04.07, 22:07
      Dziś w programie "jak oni spiewaja" w dyskusji z nasza lubianą też Kasia C. na temat oddechu przy spiewaniu- "No Ty to masz czym oddychać!! hihihi wiec nie musisz sie martwic hihihi". Solidaryzuje sie z Kasia C., sytuacja trudna do pozazdroszzcenia w programie na zywo.
      • ananke666 Re: Babol Górniak E. 15.04.07, 02:34
        Nie oglądałam, więc wiele mądrego nie powiem. Jednakże nie przestaje mnie fascynować pogląd, jakoby oddychało się piersiami. Zwłaszcza gruczoły mleczne odgrywają tu niewątpliwie decydującą rolę, a już brodawkami to dopiero można odetchnąć, każdy wie, że przeponę się w biustonoszu nosi.
        Górniak-Krupczatka zgrywa na subtelną damesę, a tu proszę, przaśne pseudodowcipasy z usteczek malowanych się wyrywają. Kogoś chyba za mocno słoma w butach uwiera.
        • joannea Re: Babol Górniak E. 15.04.07, 18:51
          >Zwłaszcza gruczoły mleczne odgryw ają tu niewątpliwie decydującą rolę, a już
          brodawkami to dopiero można odetchną
          > ć, każdy wie, że przeponę się w biustonoszu nosi.

          ananke, popłakałam się ze śmiechu :)
        • maith Re: Babol Górniak E. 15.04.07, 19:59
          Właśnie. Jeśli jeszcze raz ktokolwiek ośmieli się wygłosić przy nas tekst, że
          ktoś "ma czym oddychać", to powinien usłyszeć coś w rodzaju "Niektórym to można
          wszystko wmówić. A potem powtarzają na lewo i prawo, że oddycha się biustem" ;))
          Można też zabłysnąć supertekstem Ananke, jak ktoś się zdoła wyuczyć :))
          Usupełnionym o info, że tkanka tłuszczowa jest przecież kluczowa dla procesu
          oddychania.
          • aska01 Re: Babol Górniak E. 15.04.07, 20:04
            >A potem powtarzają na lewo i prawo, że oddycha się biustem" ;)

            Ciekawa jestem, czym oddychają faceci... ;)
    • masaiimara Górniak 15.04.07, 20:15
      Wyobraźcie sobie:
      Najlepszy czas antenowy
      Na żywo
      Górniak: "Ty to masz czym oddychać, hihihi"
      Cichopek: "Zwłaszcza gruczoły mleczne odgrywają tu niewątpliwie decydującą rolę, a już brodawkami to dopiero można odetchnąć, każdy wie, że
      przeponę się w biustonoszu nosi."
      Ibisz płacze ze śmiechu
      Sala płacze
      Górniak hihihi
      PRZEPRASZAMY ZA USTERKI. ZA CHWILĘ DALSZY CIĄG PROGRAMU.;)
      • estratos Re: Górniak 15.04.07, 21:39
        ale sie czepiacie :/

        Gdyby to facet powiedzial to ja rozumiem, ale Gorniak jest kobieta. Moim zdaniem
        wcale nie byl to przasny i wulgarny zart. Jestescie chyba przewrazliwione.
        • anna-pia Re: Górniak 15.04.07, 22:20
          estratos napisał(a):

          > ale sie czepiacie :/
          >
          > Gdyby to facet powiedzial to ja rozumiem, ale Gorniak jest kobieta. Moim zdanie
          > m
          > wcale nie byl to przasny i wulgarny zart. Jestescie chyba przewrazliwione.

          A to juz jest seksistowskie podejście, niezgodne z Konstytucją RP ;p
        • masaiimara Re: Górniak 15.04.07, 22:35
          Estratos- tak się składa, że my tu na Forum w wątkach dotyczących komentarzy, w rzeczywistości- choć może sugerują to w pewnym stopniu wątki rozgraniczające pleć- nie dzielimy ludzi na kobiety i mężczyzn. Dzielimy ich na durnie i niedurnie komentujące osoby. Płci obojga.
        • ananke666 Re: Górniak 15.04.07, 23:21
          Nie widziałam sytuacji, ale dla mnie jest to przaśne. Ostatecznie tekst pada na antenie, w programie na żywo, a nie na damskich pogaduszkach przy kawce. Żarty o piersiach i majtkach mogą sobie być u Wojewódzkiego, kiedy uczestnik zgadza się na taką, a nie inną formułę programu. Przewrażliwienie niewiele tu ma do rzeczy, tekstów o wielkości piersi nie puszcza się drugiej kobiecie publicznie w twarz, bo jest to żenujące i tyle.
        • maith Re: Górniak 16.04.07, 01:26
          To odwróć sobie sytuację i wyobraź sobie, że Kasia Cichopek odpowiada na to
          "ojej, to Ty się chyba zaraz udusisz, przecież nie masz czym oddychać".
          Nadal wszystko byłoby dla Ciebie w porządku? I tylko przewrażliwionej osobie
          mogłoby to przeszkadzać?
          • ananke666 Re: Górniak 16.04.07, 03:29
            Albo inaczej, Cichopek kontruje: "Prawda? W przeciwieństwie do ciebie". I dodatkowo "A tobie to chyba mocne głośniki przy śpiewaniu potrzebne, bo kompletnie nie masz czym oddychać..." Nie komentuje się publicznie (tu nawet megapublicznie, w tv na żywo) wielkości piersi kobiety, tak jak milczy się na temat grubości jej tyłka czy nóg, bo takie żarty są po prostu nie na miejscu.
            • estratos Re: Górniak 16.04.07, 09:49
              rozumiem w takim razie, ze dla Ciebie duze piersi sa takim samym powodem do
              "wstydU" jak gruby tylek i nogi?

              Mysle, ze tylko kobieta, ktora ma kompleksy na punkcie jakiejs czesci swego
              ciala moze uwazac to za atak. I nie pisze tego, bo uwazam, ze Ty (czy ktokolwiek
              na tym forum) ma kompleksy. Takie mam po prostu swoje zdanie.

              Wiem, ze Edyta nie ma problemu ze swoja uroda. Dobrze wie, ze znacznie przytyla
              po ciazy, z czego sie smiala wielokrotniem mowiac np. ze promuje mode na pulchnosc.
              • maith Re: Górniak 16.04.07, 13:32
                Estratos, nie wiem, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, ale piersi to dość
                specyficzny fragment kobiecego ciała. I komentowanie na wizji piersi kobiety
                siedzącej obok jest zwyczajnie nie na miejscu. Nie wiemy, jakby zareagowała
                Edyta, gdyby ktoś jej powiedział, że ona to nie ma czym oddychać, ale nie
                przypuszczamy, żeby czuła się dobrze, bo wbrew Twoim sugestiom też jest dość
                wrażliwa, tylko nie zawsze jak widać ta wrażliwość przekłada jej się na innych.

                Ja rozumiem, że duży biust jest często uważany za powód do dumy, więc niektórym
                się wydaje, że "no przecież nie ma się czego wstydzić, to o co chodzi, jakby
                powiedzieli że jest deska to rozumiem". Ale prawda jest taka, że biust to biust
                - zbyt intymny fragment ciała, żeby go innej kobiecie komentować na wizji.
          • estratos Re: Górniak 16.04.07, 09:46
            akurat w przypadku Edyty jestem pewien, ze by sie smiala.

            Ona ma specyficzne poczucie humoru i bardzo czesto sama mowi, ze ma male piersi.
            Czesto z tego zartuje. Kiedys zastanawiala sie nad operacja, ale zrezygnowala.
            Sama sie smieje, ze do sesji zdjeciowej wystarczy bluzka o 2 num ery z duze i
            juz ma wiekszy biust. I nie ma juz na tym punkcie kompleksow. A nie od dzis
            wiadomo, ze Kasia Cichopek reklamuje np. bielizne, wiec nie ma problemow ze
            swoim biustem i nie uwaza go za rzecz, ktorej nalezy sie wstydzic.

            a powiedzenie "ma czym oddychac" jest powszechne i o ile nie jest wypowiadane w
            formie seksistowskiej to jest to zwykly zart. A JOS to program rozrywkowy, a
            nie konkurs talentow.

            Dziwie sie, ze tak to odbieracie, atak na Edyte jest moim zdaniem nieuzasadniony
            i tyle.
            Moze lepiej zapytajcie K. Cichopek co wtedy czula, a nie ferujecie wyroki robiac
            z Cichopek ofiare napastliwosci Gorniak.
            • kasica_k Re: Górniak 16.04.07, 15:53
              estratos napisał(a):

              > a powiedzenie "ma czym oddychac" jest powszechne i o ile nie jest wypowiadane
              > w formie seksistowskiej to jest to zwykly zart. A JOS to program rozrywkowy, a
              > nie konkurs talentow.

              Akurat tak sie sklada, ze nic mnie obie panie nie obchodza - nie jestem fanka
              (ani antyfanka) jednej ani drugiej. Bez wzgledu na odczucia, jakie to
              stwierdzenie wywolalo u osoby, do ktorej zostalo skierowane, faktem jest, ze
              mowic tak zwyczajnie i po prostu nie wypada. Nie wiem, jak zostales
              wychowany/a - mnie nauczono, ze takie rubaszne zarciki sa dobre w
              gronie znajomych, a publicznie sa zwyczajnie niestosowne. Inna sprawa, ze
              sposob zachowania i mowienia wielu osob wystepujacych w naszej TV wola o
              pomste do nieba.
            • maith Re: Górniak 10.07.07, 12:41
              estratos napisał(a):

              > akurat w przypadku Edyty jestem pewien, ze by sie smiala. Ona ma specyficzne
              > poczucie humoru

              To się nazywa niedźwiedzia przysługa. Bo kiedy Edycie szmatławce robiły głupawe
              przytyki, to słusznie była broniona, że to po prostu delikatna, wrażliwa
              dziewczyna z talentem muzycznym i że są pewne granice.
              Z pewnością dałoby się wymyślić mniej szkodliwe dla Edyty tłumaczenie jej
              zachowania.
            • gemmavera Re: Górniak 17.04.08, 11:31
              estratos napisał(a):

              > akurat w przypadku Edyty jestem pewien, ze by sie smiala.
              > Ona ma specyficzne poczucie humoru i bardzo czesto sama mowi, ze ma male piersi

              Moim zdaniem jest spora różnica pomiędzy komentowaniem swojego wyglądu (to się
              wtedy nazywa dystans do siebie ;)), a komentowaniem wyglądu kogoś innego, w
              dodatku w jego obecności.
      • sheena777 Re: Górniak 25.04.08, 12:43
        hahahahahahhaha, wyplułam kawe z powritem do kubka :)
        dobrze że nie na monitor...
    • martasap83 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.05.07, 17:05
      a mnie ostatnio poraziła głupota, zawiść, itd kobiet na placu zabaw
      wiadomo ładna pogoda to nie zakładam żadnych golfów tylko koszulkę z dekoltem,
      nawet nie dużym, moje dziecko ma dopiero rok więc muszę chodzić za nią krok w
      krok i często się schylać itp.
      i niestety usłyszałam jak jedna baba do drugiej mówi:" zobacz jaka wulgarna tak
      cycami świecić przy dzieciach"
      wierzcie nie wiedziałam jak mam zareagowac :(
      • maheda najlepiej chyba nie reagować... 25.05.07, 17:13
        Swoją drogą - idiotycznie akurat mówiły ;) Jakby dzieci, zwłaszcza te malutkie -
        nie widziały piersi z bliska i na oczy ;-)
        Zazdrosne i tyle...
        Jedyne, co mi przychodzi do głowy to uprzejme "daje pani fatalny przykład
        dzieciom, zazdrość to brzydka cecha charakteru" - ale nie warto.
        Do takich babiszonów absolutnie nic nie dociera poza tym, w co same chcą wierzyć
        i co same chcą wiedzieć. Żadne argumenty do nich nie trafią.
        Od razu przypomina się któryś król francuski, który nie chciał wierzyć w
        istnienie żyrafy. Kiedyś przywieziono żyrafę i pokazano mu - ten się jej
        przyjrzał i autorytatywnie stwierdził "takiego zwierzęcia NIE MA".
        ;-)
      • ananke666 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.05.07, 17:45
        "Ale pani ordynarna, publicznie i głośno komentować czyjś wygląd to jest powód do wstydu". To mniej więcej usłyszała ode mnie kiedyś jedna baba, co prawda nie o piersi wtedy szło, ale to i tak bez różnicy. Podziałało, zatkała się.
        • maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.05.07, 20:41
          No i pamiętaj, że jakbyście się zamieniły bluzkami, to ona by w Twojej wyglądała
          jak uciekinierka z zakonu o surowej regule.
          Faktycznie pomysł z ukrywaniem piersi przed dziećmi świadczy o poważnych
          zaburzeniach emocjonalnych. Albo o zwykłej zalewającej kobietę żółci.


      • maith Co do reakcji 26.05.07, 15:50
        Następnym razem możesz odpowiedzieć
        "Jakbym się chciała przejmować komentarzami złych ludzi, to nie karmiłabym
        dziecka piersią. W końcu zawsze się znajdzie kobieta, której będzie
        przeszkadzać, że jej przy karmieniu biust mniej urósł". Nie mówiąc już o "Piersi
        są dla dzieci, wbrew temu, co niektórzy myślą, nie wymyślono ich do reklamowania
        piwa. Niby matka a nie wie."
        • maheda Re: Co do reakcji 26.05.07, 15:59
          "Piersi są dla dzieci, wbrew temu, co niektórzy myślą, nie wymyślono ich do
          reklamowania piwa. Niby matka a nie wie."

          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD PYSZNE!
        • limonka_01 reakcja na karmienie piersią 26.05.07, 16:03
          Co do przeznacznia piersi, to nawet w potencjalnie cywilizowanym kraju, za jaki
          przyjęło się uważac Stany Zjednoczone, pracownikom jedenej z linii lotniczych
          wydawało się, że badziej stosowne jest by piersi służyły reklamie np. samochodów
          lub piwa, a nie karmieniu dziecka i poproszono jedną z pasażerek, by karmiła pod
          kocem. Gdy odmówiła, wyproszono ją z samolotu, wykorzystując do tego celu
          przepisy antyterrorystyczne.
          www.pasazer.com/ciekawostka.php?lp=54
          • maith Re: reakcja na karmienie piersią 26.05.07, 19:55
            Co rozpoczęło wielką akcję obywatelską. Kobiety masowo na lotniskach karmiły
            dzieci właśnie w okolicach przedstawicielstw tych linii i generalnie zrobiła się
            afera, z której linie musiały się potem rakiem wycofywać :)

            Ja rozumiem, że istnieją aż tak głupi ludzie, ale nie szukałabym ich wśród
            "młodych matek", które niejako z natury powinny coś na ten temat wiedzieć ;)
          • ananke666 Re: reakcja na karmienie piersią 26.05.07, 20:36
            Sapkowski napisał, że wbrew pozorom w wielu przypadkach amerykańska mentalność przypomina mentalność ich przodków z "Mayflower", podpisujących Mayflower compact. Żenująca sprawa. Nigdy sama nie karmiłam piersią w publicznym miejscu, bo tego nie lubię, ale do licha, nawet tak niechętna osoba jak ja w wyjątkowej sytuacji położyłaby na wszystkim lachę.
          • panna_nie_taka_mloda Re: reakcja na karmienie piersią 26.04.08, 18:55
            mnie spotkała nieprzyjemna sytuacja w parku, kiedy karmiłam corke
            piersia.. ani sie nie obnosilam z tym, ani tez piersi na wierzch nie
            wyjmowalam, tylko dyskretnie pod bluzka odpielam miceczke i
            przystawilam mala do piersi. po chwili uslyszalam z lawki
            naprzeciwko kometarze dwoch starszych kobiet, ze "te mlode w
            dzisiejszych czasach, to zadnego wstydu nie maja. i zeby tak przy
            ludziach?!" :/
            az mi sie nie chcialo komentowac..
    • nunia01 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.05.07, 23:37
      Ostatnio podejmowałam akcje uświadamiające w pracy (w przerwie szkolenia).
      Akurat zeszło na ubrania, rozmawiałam z dwoma paniami koło 50 - jedna mała i
      okrąglutka, druga bardzo wysoka, ja raczej wysoka i też ciut okrągła - ze 20 lat
      młodsza. Marudziłyśmy, że nic w sklepach nie ma, więc sprytnie skierowałam
      rozmowę na staniki "a już ze stanikami to tragedia, takie rozmiary małe robią"
      itp. Panie spytały jaki noszę rozmiar. Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że 80 G
      (polskie, więc angielskie F w porywach do FF). Na co jedna z pań "nie
      wiedziałam, że są takie rozmiary". Uświadomiłam ją, że są i do K. Paniom to dało
      do myślenia. Przeprowadziłam krótką pogadankę na temat generalnej zasady -
      mniejszy obwód, większa miska. Powiedziały, że spróbują przymierzyć coś
      takiego:) Jeszcze musiałam zapięcie prezentować w toalecie, że nic sie nie
      pruje. Bo stwierdziły, że przy mniejszych obwodach to na pewno się rozłazi
      wszystko. Na koniec stwierdziły, że człowiek uczy się całe życie. A w pracy
      wszyscy plotkują o dziedzinie mojej specjalizacji - stanikowej. W związku z czym
      pozwalam sobie na poruszanie tematu co jakiś czas:)
    • zazulla komentarz potencjalnego kupujace z allegro 24.06.07, 09:49
      Z racji, ze pozbywam sie niepasujace Fantasie, wystawilam je na Allegro. Jakas
      osoba sie ze mna skontaktowala, pyta sie o 65HH, 70H, ja jej tlumacze w czym
      roznica miedzy rozmiarowkami itd. Ta osoba pyta o moje wymiary i czy faktycznie
      mieszcze sie w 65. No i jaka mam miseczke, wiec mowie zgodnie z prawda ze
      powinnam miec 30JJ/K a polskie mam 75K/L. No i reakcja:

      "O RANY TO JAKI PANI MUSI MIEC OLBRZYMI BIUST
      REKORDOWY JUZ RACZEJ"

      Napisalam, ze mam przecietnie duzy i nie podobaja mi sie takie okreslenia.
      Zostalam przeproszona itd, ale nie zmiania to faktu jak ludzie postrzegaja takie
      literki. Ehh
      • maith Re: komentarz potencjalnego kupujace z allegro 24.06.07, 11:28
        Wyobrażenia ludzi o biustach są mocno nierealne :)
      • gosia082 Re: komentarz potencjalnego kupujace z allegro 25.06.07, 11:31
        ehhh oni widzą tylko literki
      • marti_1983 Re: komentarz potencjalnego kupujace z allegro 08.07.07, 22:38
        Miałam podobnie na Allegro. Pani szyje bluzki, ładne i niedrogie. W
        opisie "rozciąga się w biuście do 116"
        Piszę więc maila, czy na pewno tyle, bo tyle mam w biuście i chciałabym jeszcze
        oddychać, czy może wziąć większy rozmiar, chociaż tam i reszta wymiarów jest
        większa a mnie to nie potrzebne.
        Pani odpisuje, żebym podała wszystkie wymiary.
        Piszę maila z pełnymi wymiarami.
        Pani odpisuje "O Jezu"

        Tyle, tylko tyle. Potem przepraszała, że zrobiłam wrażenie, że muszę super
        wyglądać i takie tam.

        I nie wiem, albo to był facet, albo ja jestem troszkę jak jak ostatni osobnik z
        ginącego gatunku.
        Dziwny i niespotykany.
        • chocochoco Re: komentarz potencjalnego kupujace z allegro 08.07.07, 22:48
          Ja bym od tej osoby już nic nie kupiła... Straszny brak profesjonalizmu
          wykazała...
    • kitler1 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 07.07.07, 12:12
      "ogladalam" (telewizor brzeczal gdzies w tle) dzisiaj rano jakis beznadziejny
      wakacyjno-plazowy program tvn. mam duza tolerancja na zla telewizje, ale to
      wybitne dzielo produkcji tv jest wyjatkowo fatalnie zrealizowane i jeszcze
      gorzej prowadzone.
      ale ad rem.

      scenka:

      karolina malinowska i omenaa mensach podchodza do jakis nastolatek na plazy
      (mysle ze 14-16 lat), ktore wlasnie wyszly z wody (pogoda fatalna). omenaa rzuca
      tekst "a tu mamy bardzo odwazne dziewczyny, w dodatku jak widze z bardzo duzymi
      biustami. tak sobie patrze i wielkie macie biusty dziewczyny." [dziewczyny robia
      sie czerwone na twarzy]

      ciecie.

      prowadzace wykazuja sie w tym i innych ujeciach wyjatkowa glupota i prostactwem,
      ale to nie program na zywo i zastanawiam sie, jaki geniusz postanowil
      wykorzystac te wyjatkowo blyskotliwa scenke w montazu.

      dno.
      • marti_1983 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 14.09.07, 14:48
        To nie przyjaciółki, ale zasłyszane w H&Mie. Dziewczęta już
        licealne, rozmawiają o szkole i w końcu zeszło na staniki. Jedna
        wyraźnie odstaje od reszty koleżanek ekhem rozmiarem biustu. Reszta,
        że tak powiem bardzo małobiuściasta a ta jedna dośćbiuściasta. No i
        ten biustowy rodzynek zaczął sie skarżyć, że coś z tymi stanikami
        chyba nie tak, że chyba będzie musiała coś zmienić, bo jakoś jej się
        nie mieści, a nosi już 80d. Koleżanki się pośmiały, pożartowały i
        orzekły, że chyba będzie musiałą nosić jakieś 85d. Wtrąciłam się i
        wspomniałam o firmach co robią miszczki e i f i nawet g i może
        zamiast zwiększac obwód to większa miska...
        Reakcja kolaeżanek: OOO są takie firmy? o widzisz, nawet z za dużymi
        piersiami da się żyć i podziękowały za poradę.
        ....z za dużym biustem? ... gdzie się zaczyna za duży biust?
        Nie mówiąc o samopoczuciu tej nastoletniej biudulki "z za dużym
        biustem"
      • ungore Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.12.07, 23:49
        Pracowalam w wakacje w tvnie.. uwierz mi, ze montaż robi się na
        ostatnią chwilę nie wazne czy za pięć 7 do Faktów czy do tvn24...
        przewaznie nikt materiału do obróbki nie ogląda, tylko wybierają co
        im się rzuci w oczy. Tak na koniec.. montują przeważnie Panowie..
        więc to tez nie jest bez znaczenia.. a co do Omeny.. nie błyszczy
        kobieta intelektem :D
        nonsensopedia.wikia.com/wiki/Cytaty:Omenaa_Mensah
    • kawula3 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 24.08.07, 06:59
      Ostatnio moja najlepsza koleżanka mady4,chyba od rana miala niezbyt
      dobry chumor,na pytanie -jak ci się podoba moja bluzka puściła
      kilka niezłych komentarzy.Oczywiście ze bluzeczka ladna ale to
      żle ,a to nie dobrze i takie tam a na koniec ,,stanik to masz chyba
      z pierwszej komuni"No miał trochę male miseczki i miałam niezłe
      buły ,ale nigdy wczesniej nikt nie zwrocił uwagi na mój stanik.Byłam
      trochę zła ale wkońcu wskoczylam na to forum ,bo juz wcześniej mnie
      namawiała.
      • mady4 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 24.08.07, 13:36
        Gośka mam nadzieję ze się na mnie nie gniewasz .A forum jak ? chyba
        miałam rację ze to najlepsze forum i nie musze Cię więcej
        namawiać ,dowiesz się tutaj wszystkiego i to w miłej atmoswerze
        • kawula3 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 24.08.07, 13:48
          No co Ty chyba mnie znasz ,sama widziałaś że bardziej delikatne
          Twoje uwagi do mnie nie trafiały .Ale teraz mam okazję Ci
          publicznie podziękować że mnie oświeciłaś . DZIĘKI
    • oshinka5 "No, takim to by zabił..." 11.09.07, 22:12
      Tak mi się przypomniało...
    • martvica Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.12.07, 09:46
      Moja własna siostra, głucha zupełnie na próby uświadomienia.
      Przywitała mnie kiedyś z triumfalną miną:
      -Przymierzyłam ten stanik, co go najstarszej [siostrze] wysyłasz!
      -No i?
      -On ma obwód 70!
      -No i?
      -Jak w ogóle może być obwód 70? Przecież prawie 70 to ja mam w talii, to jest
      dla takich kobiet co nie maja wcięcia w talii i są wszędzie równe?

      Po n-tym wytłumaczeniu o co chodzi, i że noszę 70-tki, ale chcę 65-tki, i że
      najstarsza już ma 65E angielskie ('przecież E to jest duża miseczka!'), i że ona
      też nie powinna nosić 80-tek (nawet się dała zmierzyć, 74 cm pod biustem)
      usłyszałam:
      -No bo się naczytałyście jakichś bzdur na forach, a teraz się ściskacie!

      Tracę cierpliwość do tej kobiety, naprawdę.
      • turzyca Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 28.12.07, 17:26
        a moze zadbaj by przy okazji Swiat zrobic kilka fotek z profilu sobie i
        siostrze? Zupelnym przypadkiem. ;) Moze jak wlasnymi oczami zobaczy, gdzie Ty
        masz biust i gdzie ona i jak te biusty do tego wygladaja, to zacznie glowkowac?
      • chaje_shukarije ach te siostry ;) 28.12.07, 22:54
        Ja przy okazji świąt spojrzałam rozmiarowo-biusto-krytycznym okiem na swoją
        siostrę. Jak zobaczyłam te megabuły to nie wytrzymałam i wypaliłam jej: masz za
        mały stanik, cycki Ci górą wyłażą!!!
        na co ona: nie, skąd, dobry jest, muszę tu tylko z tyłu ściągnąć troszkę w dół,
        a z przodu pociągnąć do góry i popatrz, dobry jest :)

        cośtam zaczęłam tłumaczyć, żeby wzięła ciaśniejszy w obwodzie i z większą miską,
        ale już mnie kiedyś ostrzegła, że nie zamierza się ściskać i nie chciałam psuć
        świątecznego nastroju kłótniami o rozmiar stanika. Zwłaszcza, że nie mam serca
        namawiać ją na drogie staniki teraz, gdy zaczęła studia i nie wymiata z kasą.
        Poza tym przypomniałam sobie jak mi się kiedyś chwaliła nowonabytym bikini,
        według niej idealnym, a moim zdaniem ekstremalnie za małym (sutkozasłaniacz),
        więc stwierdziłam, ze długa droga przede mną ale kropla drąży skałę ;)
        mama powoli mięknie - wystarczyło jej dać do pomacania moją freyę i sama
        zapytała jak to ma być z tym obwodem :) Następnym razem jak będę w domu to
        obmierze i zaprowadzę do sklepu. Ciekawe tylko czy w tej mojej wiosce znajdzie
        się coś w dobrym w miarę rozmiarze :/
        • martvica Re: ach te siostry ;) 29.12.07, 10:39
          Moja jest nieuleczalna. Najstarsza siedzi w Anglii jakiś czas, kiedyś mi
          napisała że nosi 80B, bo tak jej wygodnie, a 75 zrobiło się za ciasne -
          ochrzaniłam, kazałam się zmierzyć i wjechałam na ambicję że niemożliwe że
          zrobiła się az tak grubsza ode mnie. Przestawiła się na 70D, potem DD, a teraz
          nawet w jakims sklepie jej zaproponowali 65E.
          Średnia natomiast jest niereformowalna, przy wymiarach podobnych do moich nosi
          80C, wszelkie próby nawrócenia spływają po niej jak po kaczce, wierzy że
          miseczka jako taka ma realną wielkość, i nie daje sobie wytłumaczyć że nie,
          każda rozmowa kończy się awanturą. Generalnie ja mogę sobie nosić co chcę, ale
          od niej się mam odstosunkować, ona jest normalna i nie życzy sobie czerwonych
          śladów.
          I kompleks dużego biustu ma, zawsze się go wstydziła, ma taki bardziej
          podnoszący stanik, kiedyś jakiś facet nie wiem czy tylko popatrzył, czy jeszcze
          powiedział coś głupiego, stanik wylądował w szufladzie i został przekazany Mamie
          po roku odbywania kary.

          Ze zdjęciami się chyba nie uda, ona ten biust ma całkiem niezły, nie wiem jakim
          cudem. Ma naturalnie ładny kształt, a te staniki go zasłaniają, ale nie robią
          nic innego. Natomiast fascynuje mnie, jak ona daje radę tańczyć tańce irlandzkie
          i szkockie w czymś takim (dużo skakania i podnoszenia rąk, że też jej to nie
          zjeżdża?)
          • maheda Re: ach te siostry ;) 29.12.07, 10:45
            Poczekaj, aż urodzi dziecko, będzie je karmiła...
            Zmieni się Jej prawdopodobnie punkt widzenia.
            • martvica Re: ach te siostry ;) 29.12.07, 12:25
              Może byc ze tak, ale nie wiem czy ona planuje dzieci, nie jest wprawdzie tak
              antydzieciowa jak ja, ale zawsze myśli o tym jako o odległej przyszłości, a
              teraz trzydziestka na karku, zawirowania związkowe (skończył sie jeden który
              wyglądał bardzo poważnie, drugi się ładnie rozwija), nie wiem czy się zdecyduje.
              A naprawdę chyba ma jakąś stanikową blokadę w mózgu, można do niej mówic,
              pokazywać, a ona wie swoje.
              • ananke666 Re: ach te siostry ;) 29.12.07, 13:49
                martvica napisała:

                > Może byc ze tak, ale nie wiem czy ona planuje dzieci, nie jest wprawdzie tak
                > antydzieciowa jak ja, ale zawsze myśli o tym jako o odległej przyszłości...

                Ponuro stwierdzam, że dzieci to taka zaraza, która się czasem przytrafia mimo zabezpieczenia, które przecież stuprocentowe nie jest... no chyba, że wydziabiemy sobie przydatną anatomię.
                • bathilda Re: ach te siostry ;) 29.12.07, 16:18
                  ananke666 napisała:

                  > Ponuro stwierdzam, że dzieci to taka zaraza, która się czasem przytrafia mimo z
                  > abezpieczenia, które przecież stuprocentowe nie jest... no chyba, że wydziabiem
                  > y sobie przydatną anatomię.

                  Oj tam ponuro. Dzieci się zdarzają i dla wielu nawet na dobre wychodzą ;) A że
                  biust od nich rośnie - cóż to jak z tą kozą od rabina. Jak już wraca do zwykłych
                  rozmiarów to człowiek jest nim zachwycony i już nie narzeka na objętość.
              • nunia01 Re: ach te siostry ;) 21.04.08, 13:37
                Właśnie sobie uświadomiłam, że jestem wredna babą od niemiłych komentarzy.
                np. do koleżanki średnio bliskiej - przy ludziach - "X nie garb się, cycki do
                przodu, masz za luźny stanik i Ci wiszą, do łazienki marsz" Koleżanka jest już
                szczęśliwie ostanikowana i dziękuje mi za każdym razem, ale wtedy myślałam, że
                mnie zabije.
                drugą koleżankę spytałam przy jej mężu - "jaki Ty rozmiar nosisz? Nie mów mi, że
                Ci wygodnie!" zaciągnęłam ją do drugiego pokoju i 'molestowałam' przy użyciu
                stanika i centymetra. Przyznaję, że byłam pod wpływem:) Koleżanka ostanikowana
                już prawidłowo. maż się chyba zastanawiał czy żonie na ratunek nie lecieć.
                Własnej szefowej po tygodniu znajomości powiedziałam, że schowała sobie biust
                pod pachą. Obecnie jej już migruje z powrotem.

                Ostatni durny komentarz należał do mojej kuzynki. Podchodziłam już do niej kilka
                razy, ale ona wie lepiej, że ma 75 B. Ostatnio zrezygnowałam i zabrałyśmy się
                zbiorowo za jej mamę. Ofiara łapie zasady ale jest oporna - nadzieje jednak są.
                Mówię kuzynce, że obmierzyłyśmy jej mamę i sprowadzę jej w maju biustonosze do
                mierzenia .
                Kuzynka - "nie wierzę, moja mama na pewno nie rozmawia na TAKIE tematy"
                - no kurcze mamy zbiorowe przewidzenia, zresztą to niekoniecznie rozmowa była,
                tylko legalne mierzenie łącznie ze zrywaniem biustonoszy i zmuszaniem do
                mierzenia. Następnego dnia kuzynka do potencjalnej bratowej (chyba w ramach
                dodania otuchy jacy jesteśmy strasznie otwarci) -
                "dla nich nie tematów tabu - NAWET o stanikach rozmawiają". Zabrakło mi języka w
                gębie - stanik tematem tabu?
                • kotwtrampkach Re:teksty 08.07.08, 18:44
                  za teksty Cię podziwiam, ja jednak nie mam odwagi tak bezpośrednio do wszystkich i przez to to za długo trwa

                  a z kuzynką, to opisałaś coś przerażającego.. Tak mi się wydawało, ze to "tabu" może być przyczyną, ze czasem nie trafiam z żadnymi najdeikatniejszymi uwagami na temat biustonoszy, ale nie dopuszczałam do siebie myśli że rozmowa o stanikach moze być wstydliwa..
    • say_say siostry, siostry, siostry... 29.12.07, 12:59
      moja siostra rozdziawiła szeroko buzie, gdy poprosiłam ją o kupienie
      stanika (dla mnie) z obwodem 32 (mieszka w anglii)-skomentowała: ale
      to przecież jest nasze 70!!! no i jej pisze, ze i owszem, ale majac
      73 pod biustem nie bede się przecież wbijać w 75 czy 80...westchnęła
      smutno, prośbe spełniła, choć pewnie dalej nie wierzy, że moge się w
      coś takiego wcisnąć, bo podejrzeam, że sama nosi 70 czy nawet 75
      będąc dużo drobniejszą niż ja...
      • wielebnna Re: siostry, siostry, siostry... 06.01.08, 11:48
        moja po demonstracji nawróconego w rozmiarze biustonosza została zapytana, jaki
        to rozmiar; po chwili rzuciła największy jaki orzyszedł jej do głowy :PP - 90 D!
        (85G miałam na sobie)

        ale wczoraj na babskiej imprezie obiecała zarzucić temat dopasowania i pewnie
        będę was zarzucać w watku rozmiarowym pytaniami o rozmiary dla kolezanek :)
Pełna wersja