sunrise2006
14.11.06, 09:23
Słuchajcie, jak kiedyś koleżanka mi opowiadała, że jej chłopak lubił płaskie
dziewczyny, to ja sie dziwiłam i myślałam - niemożliwe, przecież wybrał ją
biuściastą. A ostatnio sama się na takiego natknęłam. I wróciły kompleksy,
mój facet (były, bo mnie rzucił) powiedział, że mam za duży biust (75E).
Ogólnie jego typem jest płaściutka chudziutka blondlaleczka. WIęc zupełnie
coś innego niż ja. No i jak tu się nie stersować swoją sylwetką, jak to uczą
wszystkie mądre podręczniki??