Faceci, którzy lubią płaskie...

14.11.06, 09:23
Słuchajcie, jak kiedyś koleżanka mi opowiadała, że jej chłopak lubił płaskie
dziewczyny, to ja sie dziwiłam i myślałam - niemożliwe, przecież wybrał ją
biuściastą. A ostatnio sama się na takiego natknęłam. I wróciły kompleksy,
mój facet (były, bo mnie rzucił) powiedział, że mam za duży biust (75E).
Ogólnie jego typem jest płaściutka chudziutka blondlaleczka. WIęc zupełnie
coś innego niż ja. No i jak tu się nie stersować swoją sylwetką, jak to uczą
wszystkie mądre podręczniki??
    • besame.mucho Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 09:34
      jak? znaleźć takiego, który na punkcie Twojego 75E (i oczywiście nie tylko na tym punkcie ;-) ) oszaleje.
      a takich na pewno dużo po świecie chodzi.
    • afternoon Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 09:37
      Rzucił Cię z powodu biustu??? To był chłopaczek, nie facet. Może sam miał
      kompleksy... Dziewczyno, daj sobie spokój z ocenianiem siebie jego oczami.
    • anna-pia Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 09:54
      To nie był facet, tylko chłopak. Prawdziwy mężczyzna woli kobietę (nie laleczkę
      czy dziewczynkę) z biustem.
      A na serio: temu, który pokocha na całe życie, będziesz się podobała z E, z F w
      ciąży, z G podczas karmienia, z brzuchem po ciąży, z rozstępami i potargana z
      podkrążonymi oczami.
      Oto moja definicja miłości :)
    • bemola1 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 11:24
      Hm...
      Znacie tez dowcip o tym, co najbardziej psuje slub? Wzwod u ksiedza.
      Na moim slubie na szczescie tego nie bylo, ale bylo zagladanie do -przyznaje
      duzego, a co - dekoltu.
      W ogole jak jeszcze szczupla bylam (a biusciasta bylam zawsze), to jakos nie
      bardzo zdarzalo mi sie spotykac takich, co to wola plaskie. Moj M na pewno do
      takich nie nalezy. Kilku bylych tez nie. Ale moglo to byc spowodowane tym, ze
      zawsze podobali mi sie mezczyzni, a nie chlopczyki badz tez laleczki w typie
      Kena ;-))
      • popea1 a ja nie lubię stereotypów 14.11.06, 12:16
        bemola1 napisała:

        jakos nie
        > bardzo zdarzalo mi sie spotykac takich, co to wola plaskie. Moj M na pewno do
        > takich nie nalezy. Kilku bylych tez nie. Ale moglo to byc spowodowane tym, ze
        > zawsze podobali mi sie mezczyzni, a nie chlopczyki badz tez laleczki w typie
        > Kena ;-))

        Mam wrażenie po tej wypowiedzi, że:
        - prawdziwy mężczyna lubi duży biust
        - nieprawdziwy mężczyzna lubi mały biust.

        I prawdziwemu mężczyźnie podobają się duże piersi, a jak się nie podobają to
        nie jest prawdziwym mężczyną? Poprawcie mnie, jeśli żle to interpretuję (nawet
        jesli jest to pisane z przymrużeniem oka):)
        Taki stereotyp: prawdziwa kobieta "musi mieć duży biust" a prawdziwy
        mężczyzna "musi mieć duży członek". Idąc tą drogą- my, kobiety powinnyśmy
        zadawać się tylko z prawdziwymi mężczyznami (a nie z chłopczykami), którzy
        mają członek wielkosci ręki do łokcia, tak?
        • maith Re: a ja nie lubię stereotypów 14.11.06, 13:48
          Ja też nie lubię stereotypów. I szczerze mówiąc dziwię się, że w ogóle pojawiają
          się u nas niechętne komentarze skierowane na dziewczyny z małym biustem.

          Swoją drogą niektóre z nich pocieszają się czasem, że Ci niedojrzali, to
          interesują się dużymi biustami.

          A prawda jest taka, że biusty podobają się facetom różne i to wcale nie świadczy
          o cechach charakteru.

          Natomiast my naprawdę akurat w tej kwestii pocieszać się nie musimy. Wystarczy
          ocenić, jak małe mamy prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji. Możemy
          sobie odpuścić dowalanie dziewczynom, u których to prawdopodobieństwo jest o
          wiele większe.
        • anna-pia Re: a ja nie lubię stereotypów 14.11.06, 14:39
          popea1 napisała:


          > Mam wrażenie po tej wypowiedzi, że:
          > - prawdziwy mężczyna lubi duży biust
          > - nieprawdziwy mężczyzna lubi mały biust.
          >
          > I prawdziwemu mężczyźnie podobają się duże piersi, a jak się nie podobają to
          > nie jest prawdziwym mężczyną? Poprawcie mnie, jeśli żle to interpretuję (nawet
          > jesli jest to pisane z przymrużeniem oka):)

          Sama napisałam o biuście zaznaczając w następnym zdaiu "a na serio", czyli
          powyższe było z przymrużeniem oka.
          Mężczyzna kocha kobietę niezależnie od jej biustu. Ale biust jest naszym
          atrybutem, więc nie dziwmy się facetom, że się nim interesują. I nie dziwmy się,
          że są prostacy, dla których wielkośc biustu u danej kobiety jest wskazówką dla
          "być z nią czy nie". Po prostu w moim przypadku widzę większe zainteresowanie
          mężczyzn, odkąd mam większy biust (i nie uważam go za wielki, a tak uważałam,
          mając B!), i czuję się - jakby to powiedzieć? - mile połechtana w swojej
          kobiecości. Znam wielu facetów żonatych z kobietami z biustem A czy B (tak na
          oko), i nie wydaje mi się, żeby wybrali żony ze wzgledu na miseczkę stanika.
          Podsumowując: facet ma prawo uważać większy biust za ładniejszy (popatrzcie
          chocby na modelki z Playboya: lansuje się raczej te biuściaste, no nie?), jego
          sprawa. Ale czynienie z wielkości biustu argumentu jest IMO przejawem prostactwa.
          Uff.
        • bemola1 Re: a ja nie lubię stereotypów 15.11.06, 13:04
          Oj, troche mnie nadinterpretowalas. Ja pisalam tylko o moich facetach. A ze mam
          gust co nieco atawistyczny, to w wiekszosci byli zarosnieci, duzi - no tacy, ze
          z daleka widac, ze facet niemajacy nic wspolnego z metroseksualnoscia.
          Ale to tylko i wylacznie o MOICH facetach bylo. O wielkosci czlonka wypowiadac
          sie nie chce (chociaz taki, jak piszesz chyba by mnie wystraszyl ;-))

          Nigdy nie uwazalam, ze o kobiecosci decyduje rozmiar biustu. Gdyby tak bylo, to
          pewna bezdomna czesto bywajaca w okolicach mojej pracy musialaby byc Miss
          Universum ;-))
          • bemola1 to bylo do popei 15.11.06, 13:05
            • popea1 Re: to bylo do popei 15.11.06, 14:48
              Wiem, ja to wszytsko rozumiem, tak, pisałaś o swoich doświadczenich pół żartem.
              Ale nie lubię ulegania takiemu przkonaniu, że "prawdziwy mężczyzna to to,
              prawdziwa kobieta to tamto..." bo potem są te właśnie stereotypy, że prawdziwy
              mężczyzna lubi prawdziwe kobiety, a prawdziwa to ta, co ma duży biust. A duży
              to miseczka D, bo większe przecież nie istnieją.

              Jasne, że dla kochającego mężczyzny biust jego ukochanej kobiety powinien być
              (i jest) atrakcyjny, niezależnie od jego obiektywnej urody. A krytykowanie go,
              czy wyśmiewanie oznacza brak wyobraźni i kultury. I nad tym nie ma się co
              rozwodzić (co najwyżej mozna się rozwieść z takim partnerem).
    • lakie Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 11:44
      ja juz to pisałam w którymś wątku. Mój "jeszcze mąż" nie tyle lubi płaskie co nie bardzo biuściaste (tak miseczka B). Nigdy moim biustem nie był zachwycony, to znczy nic nie mówił ale i się nie zachwycał, jak się nam popsuło w małżeństwie i zaczeły się złośliwosci a zbiegło się to z końcem mojej ciąży i miesiacami już z dzidzią na swiecie to sie nasłuchałam o swoim biuscie :( Wiedział że to jeden z moich największych kompleksów i mi tym konkretnie dopiekał, a wiadomo jaka drażliwa i przejmująca się jest kobieta w ciąży i zaraz po porodzie, normalnie jest człowiekowi przykro a jak jeszcze hormony dojdą do głosu to już wogóle :( Jesli chodzi o kompleks biustu to pogłębił mi się wtedy on znacznie i jakos nie mogę dojść w tej kwestii do siebie do dziś (moja córeczka ma już ponad 2 lata). Wiec jak widać jesli facet woli bardziej płaskie kobiety to potrafi życie zatruć swojej biuściastej.
      Pozdrawiam,
      Posiadaczka 75G obecnie :(

      Kasia
    • butters77 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 11:46
      Dziewczyny, tu nie chodzi o to, jakie biusty - duże czy małe - się OBIEKTYWNIE
      BARDZIEJ podobają mężczyznom (bo wniosek jest jeden: ilu facetów, tyle gustów) -
      problem w tym, że koleś zachował się jak PACAN. Bo nawet jakbyś miała, Sunrise,
      rozmiar LL, to co to za komentarz?! Jeśli na kimś Ci zależy, to żadna cecha
      fizyczna tego nie przesłoni - nawet jesli nie przystaje do Twoich wczesniejszych
      wyobrażeń o ideale kobiety czy faceta. Ja nie lubię dużych nosów, a u mojego
      mężczyzny uwielbiam - bo to jest JEGO nos:) Anna.pia ma rację.
      Najgorsze, co możesz zrobić, Sunrise, to przejmować się wypowiedzią takiego
      buca. Pomyśl sama - czy gdybyś schudła, biust Ci nagle zmalał do C i koleś by
      się wtedy do Ciebie zgłosił - chciałabyś być z kims takim?
    • maith Bądź obiektywna 14.11.06, 13:37
      Sunrise, wejdź sobie na forum "Mały biust" i zobacz jak bardzo często dziewczyny
      tam narzekają, że facetom się małe biusty nie podobają, że one się ich wstydzą.

      Możesz też zobaczyć różnice między naszym wątkiem o głupich komentarzach
      facetów, a tym z jakimi one komentarzami się zetknęły. Nam najczęściej
      przeszkadza nadmiar zainteresowania, im odwrotnie - to że faceci bezpardonowo
      informowali je o swoim braku zainteresowania z powodu ich biustów. Dlatego one
      czasem wierzą, że duże biusty podobają się tym mniej fajnym.

      A to jest po prostu tak, że facet na poziomie nigdy by dziewczynie czegoś
      takiego nie powiedział. A już koleś, który (jak mąż Lakie) wykorzystuje
      kompleksy żony, żeby jej dopiekać, to naprawdę psychopata.

      A co do mężczyzn, prawda jest taka, że duże biusty faktycznie podobają się
      częściej (dlatego u nas takie opisy, jak Twój są znacznie rzadsze, a i Ty masz
      niemal zerowe szanse, że Ci się coś takiego powtórzy), no i my raczej narzekamy
      na zazdrosne, złośliwe komentarze kobiet niż na brak zainteresowania ze strony
      facetów.
      Ale skoro stanowimy mniejszość, to uczciwie by było, gdyby ilość mężczyzn
      zainteresowanych naszą figurą była mniejsza. A tak nie jest. Natomiast nie
      dziwmy się, że w ogóle istnieją faceci, którzy wolą małe biusty. I tak jest ich
      za mało w stosunku do małobiuściastych kobiet. Stąd też często kobiety z małym
      biustem wylewają swoje zakompleksienie żółcią na nas.

      I tak układ jest bardzo nierówny, bo my chcąc nie chcąc najczęściej cierpimy na
      nadmiar zainteresowania, a one na jego brak. Jeśli spotkała Cię sytuacja
      odwrotna, to znaczy, że raz musiałaś mieć wyjątkowego pecha. Prawdopodobieństwo
      powtórki graniczy z zerem. A one opisują, jak kolejni faceci robią im takie numery.
    • zasi Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 14.11.06, 14:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=49639210
      Cóż... Powyzsze pozostawię bez komentarza ;-)

      Ostatnio spotkałam fantastycznego mężczyznę, wyznawcę zasady: "nie ważne duże
      czy małe, ważne zeby były naturalne"
    • mary_lu Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 13:22
      Dziewczyny mają rację, że pewni faceci to psychopaci wykorzystujący kompleksy.
      Przywaliliby w najczulsze miejsce i biuściastej, i płaskiej, i tej z 75 C.

      Prawdziwy facet najbardziej kocha to, do czego ten biust jest przylepiony, a
      jeszcze potrafi sam sobie wmówić, że ów biust jest najpiękniejszy na świecie.

      Psychopatom mówimy stanowcze "won, pętaku"!
      • kasica_k Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 18:53
        Mysle, ze mozemy z duza pewnoscia zalozyc, ze jesli juz
        facet zwroci na nas uwage i poczuje cos wiecej, to naprawde
        nie bedzie nas juz mierzyl centymetrem :) Czesto spotykalam
        sie z opinia facetow, ze w kobiecie liczy sie "caloksztalt" - albo
        zrobi wrazenie, albo nie, i faceci zazwyczaj nie maja pojecia,
        co tak naprawde ich zachwyca, pociaga w danej kobiecie.
        Komentowac wymiary i ksztalty to mozna ogladajac fotki, a
        zywa kobieta to calkiem inne zjawisko, tu bardzo licza sie
        tez inne parametry - sposob zachowania, ruchy, spojrzenia etc.,
        to wszystko, co sie sklada na wdziek, kobiecosc i sex-appeal.
        Efektowny biust niedbale "podany" moze byc calkiem aseksualny,
        dziewczyna plaska jak deska moze byc superseksowna.

        A jesli ktoremus przyjdzie do glowy krytykowac wdzieki swojej
        kobiety, to na pewno przyczyna lezy gdzie indziej, niz w jej
        wymiarach. Zazwyczaj taki osobnik ma cos nie w porzadku z
        samoocena :)
        • milaska Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 19:52
          przyznam się szczerzee, że się duzo nasłuchałam, nie tylko w sprawie biustu. No
          ale cóż pogodziłam się już, że nie jestem w typie lalki barbie z 60 w pasie
          (mimo, że jestem szczupła - obiektywnie rzezc ujmując). Ale macie racje, takich
          pętaków trzeba odsunąć, ja zrobiłam błąd - bo sama nie odsunęłam, a on odsunął
          mnie i dlatego zostałam z niższą samooceną :(. Bo stwierdziłam, no tak- coś we
          mnie nie tak, jako że nie chciał.
          Aczkolwiek potem powiedział, ze tak naprawdę to on nic do mnie nie ma :(. Ale
          to po co było zaczynać?? Żeby ktoś się zaangażował??? :(((
          Mam doła giganta dzis. ;((
          • lakie Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 20:04
            to podołujmy się razem... ja dziś też nie mam najlepszego dnia, samotność mnie dopada, córka mi się rozchorowała, sama pociągam nosem, ogólnie paskudnie. Przepraszam ze tak nie w temacie.

            Kasia
            • milaska Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 20:09
              a dlaczego samotność? A mąż nie pomaga? Ja to się nawet nie mam do kogo
              przytulić :((( sama jak palec :(
              A Ty masz przynajmniej pocieche, która pewnie Ci uśmiech na buzię sprowdaza :))
              A z jakiego powodu u Ciebie konkretnei dół?? Jak cię pocieszy - to tulaki dla
              Ciebie :))
              • butters77 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 22:02
                Milasko, jeśli Lakie pisze wyżej o "jeszcze mężu", to znaczy chyba, że niedługo
                będzie "już nie mąż", a zatem - w nawiązaniu do Twojego pytania - najwyraźniej
                "mąż nie pomaga"...

                Trzymajcie się dzielnie, dziewczyny.
                • sunrise2006 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 16.11.06, 09:15
                  Faktycznie, sorry, byłam zupelnie wczoraj rozkojarzona. A jak dziś Lakie?
                  Lepiej? Napisz coś, daj znak, jak humor.
                  • lakie Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 16.11.06, 09:19
                    dziś już lepiej, chyba jesienno - zimowe wieczory źle na mnie działają i jeszcze do tego gardło boli, w każdym razie dziękuję, dziś jakoś da się żyć, jakby coś się zmieniło to wieczorem znowu pomarudzę ;) A apropos pomocy męża to kochany tatuś nie widzial córeczki od lutego, więc pomoc to raczej telepatyczna.

                    Kasia
                    • sunrise2006 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 16.11.06, 10:00
                      współczuję Ci bardzo :( Wiem, jak to jest, - jestem po rozwodzie.
                      (tak, tak, po rozwodzie, a mimo to nadal angażuję suę uczuciowo w jakieś
                      toksyczne relacje i dupków)
                      Lakie cieszę się, że u Ciebie dziś lepiej, ajkby co marudź. Poardzimy coś na
                      to ;))
                      Ja dziś dalej w markotnym nastroju, dużo rzeczy boli, niepowodzenia w pracy,
                      kontakt z osobą, do której chyba jeszcze coś mam, a która nic nie ma do mnie i
                      to ostro wyłuszczyla. I takie tam, dosyć mam. Ale chyba musi minąć czas, żeby
                      się wszystko zagoiło. Tylko kiedy....
      • metalowiec77 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 15.11.06, 20:54
        <<Prawdziwy facet najbardziej kocha to, do czego ten biust jest przylepiony>>

        Bardzo, ale to bardzo podoba mi się to zdanie. Samo sedno:)
    • nikitka84 Re: Faceci, którzy lubią płaskie... 16.11.06, 00:52
      Calkowicie popieram mary_lu co do tego, ze "prawdziwy facet najbardziej kocha
      to, do czego ten biust jest przylepiony". Dodam wiecej, ze prawdziwy facet to
      ktos, przy kim bedziemy czuc sie piekne, zarowno z malym, jak i duzym biustem i
      nawet wtedy kiedy ten biust beda nam musieli amputowac (czego szczezrze nikomu
      nie zycze).
      Ilu mezczyzn, tyle preferencji, nie da sie wszystkich zadowolic. Sama mam
      nieduzy biust (troszke podrosl ostatnio - w koncu mam wymarzone A :D) i jakbym
      miala sie przejmowac opiniami tych wszystkich, ktorzy wola biusciaste, to bym
      chyba fizia dostala;) Kazda kobieta jest inna i kazda kobiet jest piekna i
      jesli ktos nie potrafi dostrzec w nas tego piekna to juz jego problem:P
      Poza tym uwazam, ze mezczyzna, ktory ma choc ciut klasy nie bedzie krytykowal
      wygladu swojej kobiety, zwlaszcza elementow wyglady na ktore ona nie ma wplywu
      (jak stwierdzi, kochanie nie podobasz mi sie w kitku, wole jak masz
      rozpuszczone wlosy, to jeszcze zrozumiem).
      Z pewnoscia nie brak mezczyzn, ktorzy wola biusciaste szatynki o bardziej
      kobiecych ksztaltach i obys trafila na takiego jak najszybciej:)
Pełna wersja