Jaki stanik pod białą bluzkę?

16.02.07, 15:23
To mój odwieczny problem. Nie wiem czy pod białą bluzkę ubierać stanik gładki,
bez żadnych koronek itp i biały, czy jak to niektórzy styliści twierdzą, że ma
być cielisty. No ale jeśli ja nie mam cielistego i w żadnym się nie widzę,
ponieważ nie podobają mi się cieliste staniki, co wtedy? Niedługo mam ważny
egzamin. Prawdopodobnie będę bez marynarki, tylko w białej koszulowej bluzce.
Mam 2 białe staniki: jeden przezroczysty z ładnymi wzorkami, drugi do połowy
usztywniany, a góry ma ciekawy wzorek. Co proponujecie? Lepiej czuję się w tym
przezroczystym, a on lepiej też trzyma biust. Hmm, ale tak wogóle, czy pod
białą bluzkę ubiera się biały stanik czy cielisty?
    • maheda Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 16:14
      Jeśli materiał bluzki/koszuli jest prześwitujący, to lepiej chyba rzeczywiście
      cielisty, żeby biust się nie odcinał. Krótko mówiąc - powinno się założyć
      cielisty z tego samego powodu, dla którego nie zakłada się stanika czarnego czy
      różowego nawet, jeśli resztę ciuchów mamy w czerni czy różu. Oczywiście za
      wyjątkiem sytuacji, kiedy chcemy zwrócić uwagę na biust :-)
      A jeśli materiał jest absolutnie nieprześwitujący, to wg mnie może być biel,
      byle stanik był gładki, żeby się ozdoby nie odcinały na bardziej obcisłej bluzce.

      Aha - jeśli koszulę masz z choćby trochę prześwitującego materiału, to
      przezroczysty stanik absolutnie nie wchodzi w grę!
    • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 16:22
      Maheda już napisała, że najwięcej zależy od tego, jak prześwitująca jest koszula. Ja jeszcze dodam, że
      sporo zależy od Twojej karnacji. Na własnym przykładzie sprawdziłam, że przy bardzo ciemnej biały
      stanik pod koszulą będzie się odznaczał nawet jeśli koszula jest naprawdę minimalnie prześwitująca.
      Przy jasnej mniej, bo kontrast między stanikiem a ciałem jest mniejszy.
      Prześwitujący stanik nie jest najlepszym pomysłem, bo nawet jeżeli w domu będzie Ci się wydawało, że
      wszystko jest ok, to może się okazać, że przy jakimś mocniejszym oświetleniu prześwitywanie koszuli i
      stanika będzie zbyt silne i po prostu będziesz się czuła bardzo niezręcznie.
      PS. co do cielistych - ja też nie jestem wielką fanką, ale myślę, że warto mieć jeden w szufladzie, bo to
      jednak praktyczna rzecz i nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać :). No i trzeba poszukać - trafiają
      się naprawdę ładne cieliste modele!
    • ananke666 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 17:52
      Chyba jednak cielisty, co przyznaję z oporem, bo do cielistych mam brzyda. Nie mam żadnego, a w życiu miałam tylko jeden.
      Zawsze nosiłam białe, ale też bluzki nie bardzo prześwitujące. Raczej tak zostanie, przynajmniej na czas jakiś...
    • maith Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 18:14
      A ja zdecydowanie odrzuciłabym cielisty.
      Jeśli spod białej bluzki nawet lekko prześwituje stanik śnieżnobiały, to to
      jednak wygląda bardziej elegancko, niż kiedy dałoby się pod nią dopatrzyć
      cielistego.
      Stanik biały-przezroczysty może być niemal niewidoczny pod białą bluzką.
      Oczywiście jeśli bluzka byłaby przezroczysta i stanik przezroczysty, to widoczny
      mógłby się stać biust, a dokładnie brodawki, czego już należy unikać.
      Ja np. pod białe bluzki nie przezroczyste, ale też nie absolutnie kryjące
      zakładam np. Panache Salsa (przezroczysty biały). I jest mi w tym dobrze.
      • ananke666 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 18:21
        Uff. Już myślałam, że tylko ja tak mam. Nie znoszę cielistej bielizny i nie noszę jej, zawsze pod białe rzeczy zakładałam biały stanik.
        Cieliste beże to najgorsze kolory dla mnie, może stąd moja awersja. Wyglądam w tym po prostu ohydnie, jakbym trzy dni nie spała i tyle samo czasu się nie myła...
        • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 18:27
          Ja, jak już pisałam, też za nimi nie przepadam, ale czasem się przydają. Ale w zasadzie to ja nie lubię też białych. Jeśli chodzi o jasne staniki to najbardziej lubię kremowe.
          • ananke666 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 18:48
            Ciekawe swoją drogą, jak rozwiązują takie dylematy kobiety o innej barwie skóry - Indianki, Mulatki, Murzynki...?
            • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 19:01
              Hmm, ja mogę napisać z perspektywy nie Mulatki, ale osoby o karnacji bardzo ciemnej :). Szukając rzeczy "maskujących" wybieram nie te w kolorze typowego beżu, ale raczej trochę cieplejszym i ciemniejszym. Trudno określić - coś pomiędzy kawą z mlekiem, a sproszkowanym cynamonem ;-) (nie mam żadnego takiego stanika, ale stosuję to przy bluzkach, które mają być prawie niewidoczne). Niestety rozwiązanie nie jest idealne, bo jeszcze nie udało mi się trafić na taką o naprawdę dobrze dobranym kolorze - problem polega na tym, że odcień skóry jest jednak cieplejszy.
              A Murzynkom, tym o pięknym czekoladowym kolorze skóry, zazdroszczę. Bo brązowa bielizna jest śliczna, a one ją pewnie kupują po prostu jako własnie taką maskującą.
            • kasica_k Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 17.02.07, 14:51
              Ciemnoskore panie kupuja brazowe staniki. Takie jak Charnos Skin Visible,
              ktory wystepuje w wersji "espresso" :)
              • ananke666 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 17.02.07, 18:38
                Niby tak, ale ciemna skóra ma tyyyyyyyle odcieni, od prawie czarnej poprzez wszystkie odcienie kawy, czekolady, do takiej-mocno-opalonej... aż tylu odcieni brązowej bielizny nie widziałam. Może mało widziałam :p
      • kasica_k Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 17.02.07, 14:55
        Cielisty zawsze mniej widac. Co innego np. wylazace ramiaczko - o, tu
        typowy cielisty mnie tez odrzuca. Ale pod bluzka jak najbardziej,
        moim zdaniem. Jesli mamy wygladac skromnie, a bluzka lekko
        przeswituje (mocne przeswitywanie wyklucza skromny wyglad), to
        najlepszy bedzie gladki cielisty. Zaraz potem gladki bialy :)
    • satia2004 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 19:07
      Ja tam jestem zdecydowanie za cielistym, szczególne jak bluzka przeswituje.
    • anna-pia Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 21:28
      Wyłącznie cielisty.
      W trakcie porządków wpadł mi w oczy tekst otrtzymany od pani zajmującej się
      szkoleniem w zakresie ubioru biznesowego - pod białą bluzkę taki stanik, żeby go
      nie było widać, tzn. zeby się nie odcinał od skóry.
      Nie masz wyglądać _ładnie_ ani _seksownie_, tylko _powaznie_.
      no :)
      • maith Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 16.02.07, 23:39
        Problem w tym, że dobór cielistego taki łatwy nie jest i często też go widać,
        tylko jako "coś brudnego".
        Dlatego jeśli ktoś nie ma stanika dokładnie w kolorze swojego ciała (a jako
        "biali" mamy tych wersji odcieniowych zbyt dużo i one się jeszcze w ciągu roku
        zmieniają), to moim zdaniem lepiej żeby nie ryzykował nie swojego koloru.

        Szczególnie osoby z jasną czy zimową karnacją będą lepiej wyglądać w bieli niż w
        zbyt ciemnym cielistym.
        Natomiast ciemna karnacja rzeczywiście kontrastuje z bielą i biel wtedy
        podkreśla biust. Przy jasnej/zimowej karnacji to wygląda zupełnie inaczej.

        Natomiast podstawą w stroju biznesowym jest unikanie przezroczystych bluzek ;-)
        • anna-pia Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 17.02.07, 21:46
          maith napisała:


          > Natomiast podstawą w stroju biznesowym jest unikanie przezroczystych bluzek ;-)

          Święta racja. Tylko że jak dotąd nie trafiłam na białą bluzkę, na którą byłoby
          mnie stać oczywiście, i spod której nie prześwitywałby biały stanik. Mam
          lekkiego świra na tym punkcie - parę lat pracowałam w silnie zmaskulinizowanym
          środowisku - i dlatego, mimo że IMO zwykły beżowy stanik to nic fajnego, to mam
          jeden taki (Melissy) i pewnie będę musiała nabyć drugi. Siła wyższa :)
        • magdalaena1977 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 00:23
          maith napisała:
          > Natomiast podstawą w stroju biznesowym jest unikanie przezroczystych bluzek ;-)
          A może nienoszenie tych bluzek luzem, tylko pod żakietem ?

          Może jestem jakoś mało przewrażliwiona, ale jakoś wybór białego stanika pod
          normalnie przeźroczystą (tj. bawełnianą czy jedwabną) bluzkę był dla mnie
          absolutnie oczywisty.
          Przecież jeśli patrzysz na mężczyznę w białej bawełnianej koszuli, to pod pewnym
          kątem zobaczysz, że ma na sobie podkoszulek na ramiączkach, ewentualnie T-shirt.
          I na tej zasadzie IMHO widoczność neutralnego biustonosza pod bluzką jest
          normalna. Inaczej jeszcze jakiś kierownik regionu gotów pomyśleć , że "ta.. z
          księgowości; wiecie, ta z dużym biustem, to chodzi zupełnie bez stanika "
          • maith Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 00:27
            Ale ja optuję za bielą właśnie ;-)
            • sunnysmile Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 09:40
              Widzę, że zdania podzielone. Hmmm, cielistego stanika nie mam i na środę raczej
              go nie kupię już. Więc zostaje mi wybrać mniej prześwitujący biały albo inne
              wyjście: czekoladowa bluzka i problem z kolorem stanika sam się rozwiązuje :D A
              właśnie, czy czekoladowa bluzka i szara spódnica mogą być na egzamin
              magisterski? Ostatnio kumpela stwierdziła, że mam nie iść w garniturze czarnym,
              bo w tym się już nie chodzi, tylko spokojnie czekoladową bluzkę mogę wziąć. Ja
              chciałam wziąć białą bluzkę i szarą spódnicę. Ehh, ale mam dylematy. Wy tu o
              stanikach a ja Wam o bluzce. :-) Dzięki za pomoc. Po egzaminie wyruszę na
              poszukiwania stanika białego gładkiego i cielistego gładkiego ;-)
              Pozdrówka!
              • limonka_01 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 09:53
                Może się zdarzyć, że osoby które będą Cię egzaminować nie podzielają poglądów
                Twojej kumpeli odnośnie aktualnych trendów w egzaminacyjnych ubiorach. Ja
                włożyłabym białą bluzkę i żakiet. Natomist czarny garnitur wkładam od czasu do
                czasu, ale są to ważne spotkania służbowe, a nie egzamin, tak więc nie jestem tu
                ekspertem.
              • maheda Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 09:56
                W czarnym garniturze faktycznie nie musisz, ale nie przesadzaj z tą czekoladową
                bluzką - z powodów wspomnianych przez limonkę.
                Wg mnie biała bluzka jest lepsza od czekoladowej bluzki, oczywiście wszystko
                jeszcze zależy od kroju i materiału w/w bluzek.
              • magdalaena1977 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 10:04
                IMHO jeśli masz na bluzce żakiet, to nie musisz się martwić widocznością stanika.
                A biała jest bardziej klasycznie egzaminacyjna niż brązowa.
              • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 10:25
                Zgadzam się z dziewczynami, że biel jest lepsza. Oczywiście, trendy zmieniają się z sezonu na sezon i
                aktualnie brązowe rzeczy też można nosić jako elementy eleganckiego stroju (a może już nie można,
                nie wiem czy nadążam za trendami ;-) ), ale nie wszyscy muszą śledzić modę. Natomiast białą koszulę
                na egzamin założyć można zawsze, niezależnie od tego, co wielcy projektanci wymyślają. Jeżeli boisz
                się prześwitywania stanika, to załóż na koszulę żakiet.
                Ale myślę, że jeśli koszula nie jest prześwitująca, to spokojnie idź w tym białym staniku i się nie
                przejmuj - nikt Cię tam nie zje, jeśli przez chwilę przy jakimś mocniejszym świetle kawłek tego stanika
                da się zauważyć. Mój ulubiony profesor zwykł mawiać, że woli na egzaminach inteligentnych,
                przygotowanych ludzi w wytartych dżinsach, niż głąbów w nienagannych strojach ;-).
              • maith Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 18.02.07, 14:24
                Idź w białej i nie zawracaj sobie tym w ogóle głowy.
                Prędzej zauważą, że nie masz na sobie białej bluzki, do której niektóre osoby w
                środowisku akademickim akurat są bardzo przywiązane na okoliczność egzaminu
                magisterskiego.
                W białej bluzce (ale nie całkiem przezroczystej) z lekko zaznaczonym,
                śnieżnobiałym stanikiem będziesz wyglądała schludnie i tak jak trzeba. Przy
                innym kolorze bluzki ktoś przewrażliwiony mógłby to odczuć jako zmniejszony
                szacunek do komisji.
                • kasica_k Popieram 18.02.07, 14:36
                  Biala bluzka to dobre rozwiazanie. Co prawda ja na swojej obronie
                  bylam w czerni, ale moj wydzial taki troche specyficzny byl.
                  A przewrazliwiency sie zdarzaja, wiec lepiej sie zabezpieczyc.
                  No i zlamania karku zycze ;)
                  • ananke666 Re: Popieram 18.02.07, 15:54
                    I ja popieram biel na egzamin. To ponadczasowy zestaw, biała bluzka + coś w neutralnym kolorze. I szczerze wątpię, żeby komisję obeszła twoja bielizna. Gdyby jej nie było, to co innego, pewnie dałoby się zauważyć ;)
                    Na modę generalnie pluję i teksty w stylu "czarnego garnituru się już nie nosi" spływają ze mnie bez śladu. Nosi się przede wszystkim to, w czym jest do twarzy, a dopiero w dziesiątej kolejności to, co modne (czyt. takie, co wydrukowali w gazecie dla bab i w czym lata połowa miasta).
                    Połamania nóg :)
                    • anna-pia Re: Popieram 18.02.07, 21:28
                      ananke666 napisała:

                      > I ja popieram biel na egzamin. To ponadczasowy zestaw, biała bluzka + coś w neu
                      > tralnym kolorze. I szczerze wątpię, żeby komisję obeszła twoja bielizna. Gdyby
                      > jej nie było, to co innego, pewnie dałoby się zauważyć ;)
                      > Na modę generalnie pluję i teksty w stylu "czarnego garnituru się już nie nosi"
                      > spływają ze mnie bez śladu. Nosi się przede wszystkim to, w czym jest do twarz
                      > y, a dopiero w dziesiątej kolejności to, co modne (czyt. takie, co wydrukowali
                      > w gazecie dla bab i w czym lata połowa miasta).
                      > Połamania nóg :)

                      Ananke, daj linka do blogu!
                      • maith Re: Popieram 18.02.07, 21:35
                        anna-pia napisała:
                        > Ananke, daj linka do blogu!

                        A to jest już blog Ananke?
                        Gdzie link? :-)
                        • anna-pia Re: Popieram 18.02.07, 22:31
                          maith napisała:

                          > anna-pia napisała:
                          > > Ananke, daj linka do blogu!
                          >
                          > A to jest już blog Ananke?
                          > Gdzie link? :-)

                          No nie ma, i dlatego tak namolnie przypominam :)
                          • ananke666 Ni mo... 19.02.07, 01:28
                            Pod presją się stresuję i napiszę w panice tylko na przykład bwrgdrrrrrrrr wurg albo opowieść o wyprawie do mięsnego, fascynującą jak zeznanie podatkowe i tyle sensownego będzie...
                            • maith Re: Ni mo... 19.02.07, 04:07
                              Rozluźnij się :-) I uświadom sobie, że masz niebywały talent, bardzo cięte pióro
                              i cokolwiek skomentujesz, co Cię albo irytuje, albo cieszy, albo zaciekawia, to
                              i tak będzie interesujące. Komentarze mogą być krótkie, chodzi o to, żebyś swoje
                              cenne myśli zaczęła przelewać na... ekran. Bo chwilowo marnują Ci się w głowie,
                              a my ich nie możemy czytać, nad czym ubolewamy ;-))
    • lalinia Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 25.02.07, 21:34
      ja zawsze preferowałam biały gładki, albo z koronki ale niezbyt przezroczysty,
      cielistego nie posiadam i nie zamierzam
    • limonka_01 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 26.02.07, 00:29
      Właśnie sobie kupiłam biały, z tiulu, pięknie haftowany, przymierzam go do białych bluzek i mam wątpliwości czy się nadaje.
      • anna-pia Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 26.02.07, 23:54
        limonka_01 napisała:

        > Właśnie sobie kupiłam biały, z tiulu, pięknie haftowany, przymierzam go do biał
        > ych bluzek i mam wątpliwości czy się nadaje.

        Limonko, IMO to nie kwestia wyłącznie stanika, ale przede wszystkim bluzki.
        No i psychologii :)
    • limonka_01 Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie włożyć! 21.05.07, 23:52
      Przyszły upalne dni, wyciągnęłam z szafy białe bluzeczki, dekoldzik w szpic. A
      co pod spód? Cudna biała Fantasie Gardenia wstaje z dekoldu, takoż kremowe
      Fantasie Conspiracy i Panache Daisy, białe Panache Tango II od dawna za ciasne.
      Jedynie Freya Retro barwy cameo nie wystaje, ale te gąbki są paskudne i nie mam
      ochoty w nich chodzić.
      Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: biały, bez kolorowych dodatków, w rozmiarze
      32G, krój plunge, ale nie typu Retro czy Inferno, proszony jest o wpis.
      • kasica_k Re: Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie wło 22.05.07, 00:03
        Nie wiem, co chcesz od Retro, toc to najlepszy stanik swiata ;-)
        A tak serio, to moze Panache Chantilly? Bialy z rozowym, plunge ze hej, i do
        tego ladny:
        www.bravissimo.com/bravissimo/ProductDetails.aspx?pid=PNB6&cid=Lingerie_Bravissimo+Sets&language=en-GB
        I do tego szorciki...
        • limonka_01 biały stanik 23.05.07, 15:41
          No patrz, o Panache nie myślałam. Ładniutkie te Chantilly, tylko ten obwód taki
          dość leciutki, boję się, że nie da dobrego podtrzymania, podobnie jak w Tangu
          plunge. Poszłam na kolorystyczny kompromis i zamówiłam białą Zetę.
          Gdyby kogoś interesowało jak sobie radziłam rok temu, to spieszę donieść, że
          nosiłam niczym zakonnica bluzki zabudowane aż pod szyję. No i dzięki forum
          zauważyłam ostatnio (trochę późno), że w takich bluzkach znakomicie wyglądają
          tylko całkiem nieduże biuściki. A ja ze swoim 70G niczym bałwanek się
          prezentuję. Musiałam trochę zrewidować swoje ubraniowe zwyczaje.
      • ananke666 Re: Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie wło 22.05.07, 01:14
        Limonka, masz kremowe Conspiracy? Obfoć się niezwłocznie i pokaż w galerii :) Bez bicia się przyznaję, że to właśnie twoje Conspiracy damson skłoniło mnie do wywalania jęzora, dyszenia i zazdrości oraz polowania, które o ile wszystko zgodnie z planem pójdzie, zostanie uwiecznione w połemacie. A także obniżenia opinii Lubego na temat mojego stanu umysłowego, co wyrażał pukaniem się w czoło.
        • malwes Re: Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie wło 22.05.07, 08:54
          Któraś z Was napisała powyżej, że natknęła się na artykuł dotyczący ubioru,
          zasad itp - i że pod białą bluzką to tylko cielisty stanik. Tak się właśnie nad
          tym zastanawiam bo u mnie w pracy obowiązuje strój wyłącznie biznesowy i kiedyś
          nawet przechodziliśmy jakieś tam szkolonka z "bon-tonu biznesowego", trochę
          poczytywałam i wydaje mi się, że tendencja się troche zmienia. Jeżeli
          generalnie bluzka jest taka, że stanik trochę widać, to z ostatnich doniesień
          wynika, że zupełnie dopuszczalna jest biel pod nią. Oczywiście gładka - bez
          wyraźnych koronek, haftów, falbanek itp. Tzn. pod niektórymi bluzkami cielisty
          stanik sprawia wrażenie "braku stanika" i jeszcze bardziej przykuwa uwagę
          rozmówcy :) - z kolei pod niektórymi coś widać, ale widać że to nie białe -
          więc ludzie się zastanawiają co to - a może różowe? :) - i to znow sprawia
          wrażenie, jakbyśmy chcieli na to zwrócić uwagę. Ponieważ zwykle w kontaktach
          służbowych ma się do czynienia z ludźmi "normalnymi" (hi, hi...czytaj - nie
          zboczonymi żadnymi etykietami dworskimi :))) - to "społecznie" przyjęte jest,
          że pod białą bluzką masz czysty biały stanik i to po prostu nikogo "nie dziwi".
          Stąd pojawiają się opinie, że ma żadnego faux pas w białej bieliźnie pod białą
          bluzką ani w czarnej pod czarnę. Natomiast z osobistego doświadczenia
          potwierdzam, że gapię się na koleżanki które pod białą bluzką mają coś
          niewidocznego, bo z czystej ludzkiej ciekawości próbuję ustalić, czy mają coś
          cielistego, czy nic - itp. I to chyba rzeczywiście zwraca uwagi bo nad białym
          pod białym przechodzę do porządku dziennego.
          W każdym razie ja noszę białe bardotki - one się jakoś tak układają, że mam
          wrażenie, że nie rzucają się w oczy, ładnie modelują, zazwyczaj są sztywne,
          gładsze - no nie wiem.... :) Jakoś mi pasują i już.
          • 12345maija Re: Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie wło 22.05.07, 09:46
            jeja, zdębiałam. chyba jestem w lesie z tym co się powinno a co nie. uf, że
            jest dyskusja cielisty czy biały, bo ja ubieram zawsze biały i przez myśl mi
            nawet nigdy cielisty nie przeszedł, ale może też dlatego, że kolor mojego ciała
            biel przypomina a cieliste odcinają się paskudnie:). Ale chciałam Was zapytać o
            czerń pod czernią, jak to z tym jest, nie powinno się nosić?
          • ananke666 Re: Szuflada pełna, a ja nie mam co na siebie wło 22.05.07, 10:00
            Malwes, w tym co napisałaś jest głęboki sens.
            Rzeczywiście, jeśli czegoś całkiem nie widać, to może zwracać uwagę tym, że tego czegoś być może nie ma. Kiedyś tak było z majtkami. Normalne, że lekko mogły się odznaczać, nie mówię - przecinać tyłek jak szynki, ale jakoś tam wiadomo było że były, bo jak nie było widać, niektórzy się zastanawiali, czy one tam są. Kiedy weszły w użycie stringi, też co poniektórzy zastanawiali się, która ma na tyłku stringi, która figi zwykłe, a która zgoła nic. Dziś to się zmieniło, bo stringi stały się jakąś tam normą i odznaczanie się gaci pod cienkimi rzeczami jest niemile widziane. Natomiast "białe pod białym" jeśli chodzi o stanik to faktycznie rzecz codzienna, naturalna i większość traktuje ją jak coś oczywistego, czyli nie zwraca na nią uwagi.
    • dadaczka kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 09:56
      przez biały stanik pod prześwitującą bluzką :-/

      gorąco było bardzo, więc założyłam grzeczną, acz lekko prześwitującą białą
      bluzkę i granatową spódniczke. Wydawałoby się - ideał pilnej studentki. I
      biały, grzeczny, nieprześwitujący (acz koronkowy) biustonosz pod spód. Bluzka
      była cienka na tyle (choć żaden tam tiul czy coś podobnego, normalna koszulowa
      bluzka), że biustonosz się odznaczał. Pani profesor była wyjątkowo upierdliwa,
      odesłała mnie z egzaminu, musiałam drugi raz podchodzić. Potem się dowiedziałam
      od znajomego, że skomentowała, że to bardzo w złym smaku jak spod bluzki widać
      biustonosz. Nauczona tym przykrym doświadczeniem od tego czasu na oficjalne
      spotkania (nie mówiąc o egzaminach, których od paru ładnych lat na szczęście
      już nie muszę zdawać) pod białe prześwitujące bluzki zakładam albo cieliste
      biustonosze albo koszulki na ramiączka. Tak na wszelki wypadek. Jak mam być
      oceniana merytorycznie, to niech nikt nie ma powodu oceniać mojej bielizny.
      • dadaczka Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 10:00
        aczkolwiek mnie samej nigdy nie przeszkadzał ani nie przeszkadza to, ze spod
        bluzki przeswituje stanik. Nie zwracam na to uwagi, no chyba, że jest to czarny
        (lub czerwony itp) stanik pod prześwitującą białą bluzką. Czasem taki efekt
        (zamierzony) jest fajny, czasem nie. Ale na pewno nikogo bym nie uwalała z tego
        powodu na egzaminie.

        A na oficjalnych, zawodowych spotkaniach wolę być zachowawcza, bo w moim
        zawodzie zbytnie eksponowanie seksapilu nie wpływa dobrze na wiarygodność.
        • dadaczka Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 10:02
          ps. 2 "zbytnie" to oczywiście pojęcie względne, ale jak widać z mojej historii
          ludzie na różne rzeczy zwracają uwagę. Ja miałam takie przejście z panią
          profesor, ale z praktyki wiem, że mężczyźni pod tym wzgledem bywają czasem
          jeszcze gorsi.
        • ananke666 Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 10:07
          Myślę, że przy egzaminie trafiłaś po prostu na babę z odmiany suczej, która przywali się do wszystkiego, a szczególnie chętnie do innych kobiet. Gdybyś nie miała stanika, mogłoby się jej nie spodobać cokolwiek innego. Źle trzymałaś nogi albo miałaś za bezczelną intonację. Zresztą przypuszczam, że baba uczepiła się nie barwy stanika a faktu, że bluzka prześwitywała. W ogóle czasem odnoszę wrażenie, że ludzie za bardzo zwracają uwagę na kompletne pierdoły. Duży biust jak wszystkie wiemy jest wulgarny, a bywają i nieprzyzwoite palce u nóg, które należy zakryć. I tak dalej.
          • dadaczka Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 10:21
            tak, masz racje, że to własnie takie "przywalanie się". Ale opowiedziałam tę
            historię tak na wszelki wypadek, ku przestrodze, bo jednak egzamin czy ważne
            spotkanie to taki moment, kiedy .. no wiesz, nie chciałoby się dać nikomu
            pretekstu do uwalania.

            W ogóle miałam szczescie do takich profesorskich wystepów. Kiedys jeden starszy
            pan profesor tak mnie "zachęcał" do dalszego studiowania: "pani jest atrakcyjną
            kobietą, nie myslała pani o tym, żeby się innym zawodem zająć?"... milutkie,
            nie? Jego to nie wskazywał na to, aby myślał np. o aktorstwie... Ale egzamin
            zdałam, to tylko takie "motywujące" miało być :-/
            • dadaczka Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 10:42
              (ps - ja to tak na raty piszę ;-))
              a najsmieszniejsze jest to, ze profesor mowil do zakompleksionego pisklaka,
              kompletnie nieswiadomego wlasnej kobiecosci i atrakcyjnosci, ktory tylko robil
              wrazenie bardziej kobiecej niz byl (m.in. dzieki niewatpliwym - juz i w tym
              wieku - "walorom" ;-)) I wcale nie nalezalam do dziewczyn epatujacych
              seksapilem, ubierajacych sie prowokujaco itp. Pamietam, ze egzamin zdawalam w
              maturalnej bluzce (wtedy jeszcze na maturze i na studniowce obowiazkowe byly
              biale bluzki i czarne, dlugie spodnice :-)), czarnej spodnicy i pozyczonym od
              mamy swetrze... :-) ech martyrologiczne wspomnienia :-))
              • malwes Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 13:40
                Hi, hi...kochana - jakbyś była na tym egzaminie w cielistym to być może
                dostałabyś pałę za:
                - brak stanika ;)
                - interpretację pt. "kolorowy" stanik pod białą bluzką - skandal!!!!
                Na takich ludzi nie ma mocnych.
                A propos egzaminów - ja dawno, dawno temu :) powiedziałam na egzaminie z prawa
                zamiast "falsus procurator" to "fallus procurator" ;) Komisja zdębiała ale
                zdałam :)

                Wracając do tematu i wcześniejszego mojego postu. Chyba miałam szczęście bo od
                wielu lat non-stop w miejscach gdzie "należy wyglądać" i nie zaobserwowałam
                niczego niepokojącego z powodu bieli pod bielą. Choć też i nigdy nie nakładam
                niczego bardzo prześwitującego i bardzo koronkowego.

                Inny temat to właśnie odkryte palce w butach i brak rajstop....o tu to możnaby
                dyskutować :)
                • ananke666 Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 13:51
                  > Inny temat to właśnie odkryte palce w butach i brak rajstop....o tu to możnaby
                  > dyskutować :)

                  Cóż, nigdy nie odważyłam się pójść na żaden egzamin bez rajstop albo pończoch. Inna rzecz, że ludzie czasami dziko przesadzają w pracy, upał jak nie wiem, a żądają kiszenia się w rajstopach i/lub właśnie zakrytych palców, choć praca ma charakter nie-taki-znów-dziko-oficjalny.
                  Co do zakrywania palców, to nie mówię o sandałkach, z których dumnie wystaje wzmocnienie rajstop na palcach, tylko o butach typu dajmy na to peep toe, czy jak to się tam nazywa - takie z malutkim wycięciem na palcach. Widziałam babkę w takich butach i pończochach czy tam rajstopach dostosowanych do tego typu obuwia, czyli bez wzmocnień w tym miejscu. Nie wyglądało źle, prawie niewidoczne. Ale niektórzy się mogą przyczepić. Nie mam tego problemu, bo nie noszę takich butów.
                  Zauważyłyście, że w wielu przypadkach palce są bardziej grzeszne niż pięty? ;)
                  • malwes Re: kiedys o mało nie uwaliłam egzaminu 22.05.07, 16:10
                    ananke666 napisała:
                    < Zauważyłyście, że w wielu przypadkach palce są bardziej grzeszne niż pięty? ;)

                    Tak :)))
                    Wg "etykiety" buty bez pięty są zupełnie dozwolone. Baz palców nie.
                    U nas w pracy 90% damskiej populacji "olewa" etykietę - mamy na korytarzach
                    przegląd szpilek, sandałków, klapków - wszystkiego. Mnie osobiście nie
                    przeszkadza, nie czepiam się :). Niektóre dziewczyny mają przepiękne buty więc
                    już wiem, co będe chciała kupić na lato :)
                    Natomiast sama cały czas do pracy noszę palce zakryte, piętę odkrytą, w
                    rajstopach lub pończochach - zakładam tylko sandałki w tzw. "casual Friday".

                    A tak zupełnie poza "etykietą" to jakoś głupio bym się czuła w butach bez
                    palców, nawet z malutką dziurką - w rajstopach. Wiem, że są tez bezszwowe ale
                    jakoś sama nie mogłam się przemóc.
      • maith A ja kiedyś na egzamin 24.05.07, 18:06
        A ja kiedyś na egzamin wybrałam się w długiej syreniej spódnicy i luźnej, acz
        jak się okazało, szczególnie pod słońce nieco bardziej niż myślałam,
        przezroczystej bluzce.
        Stanik miałam biały, na szczęście, bo jakby mi ktoś mógł wypatrzyć cieliste coś
        tam, to by dopiero było nieciekawie.

        Pani profesor, mimo że była tego dnia generalnie nie w sosie, potrafiła się
        skupić na treściach merytorycznych. Do głowy by jej pewnie nawet nie przyszło,
        żeby się czepiać czegoś takiego, jak prześwitująca spod bluzki bielizna. I ja
        szczerze mówiąc nie potrafię sobie wyobrazić żadnej z moich wykładowczyń,
        zniżającej się do poziomu oceniania studentek po stroju.

        Coś mi mówi, że u tej Twojej to nie o stanik chodziło. I będę szczera, patrząc z
        drugiej strony, pamiętam taką sytuację, kiedy wśród zdających studentów jedna
        dziewczyna wyglądała jak absolutna kwintesencja galerianki. I wiesz co? Była
        najlepiej przygotowana. W tym momencie resztka mojej wiary w stereotypy runęła z
        wielkim hukiem ;)

        A wracając do mojego stroju w stylu hinduskich tancerek ;) to generalnie
        zrezygnowałam potem z półprzezroczystych bluzek, bo kiedy wówczas przechodziłam
        między piętrami po schodach, to dotarło do mnie, że ten tumult na dole, to walka
        o miejsca ;)
        • dadaczka Re: A ja kiedyś na egzamin 24.05.07, 18:24
          maith napisała:

          > I ja
          > szczerze mówiąc nie potrafię sobie wyobrazić żadnej z moich wykładowczyń,
          > zniżającej się do poziomu oceniania studentek po stroju.
          >
          > Coś mi mówi, że u tej Twojej to nie o stanik chodziło. I będę szczera,
          patrząc
          > z
          > drugiej strony, pamiętam taką sytuację, kiedy wśród zdających studentów jedna
          > dziewczyna wyglądała jak absolutna kwintesencja galerianki. I wiesz co? Była
          > najlepiej przygotowana. W tym momencie resztka mojej wiary w stereotypy
          runęła
          > z
          > wielkim hukiem ;)
          >

          mnie tez do glowy nie przyszlo, jak i wiele innych rzeczy. Ale jednak
          wykladowcy to sa tylko ludzie i pozniej, im blizej bylam tego srodowiska, tym
          wiecej ciekawych i nieciekawych rzeczy o nich sie dowiadywalam.

          Wiesz, ja naprawde skromne dziewcze bylam (noo, w sumie nadal jestem ;-), choc
          nie dziewcze tylko starsza (zeby nie powiedzec stara ;-)) baba). I dobra
          studentka, srednia powyzej 4... a w tej dziedzinie, z ktorej byl ten egzamin
          teraz sie poniekad specjalizuje :D

          Przyczyn na pewno bylo kilka, ale stanik mi wtedy zdedydowanie nie pomogl . Sam
          fakt, ze to skomentowala tez o czyms swiadczy, nie? Pamietam te sytuacje i ten
          komentarz, bo raz, ze mnie zaskoczyl i zawstydzil, a dwa, ze byla to pewna
          nauczka (na co zwracac uwage). Ale to mniejsza, bardziej mnie wkurzyl opisany
          wyzej profesor, bo to juz byl tekst zupelnie ponizej pasa, na ktory nie
          powinien sobie pozwolic.

          Koniec o tym, bo sie nawywnetrznialam tutaj za duzo nie na temat.
    • ansil Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 23.05.07, 10:42
      ja mam cielistego ukrywacza z Triumpha.. sam seks normalnie- ale prawda jest,
      ze prawie go nie widac.. natomiast nigdy bym go nie zalozyla pod bluzeczke na
      ramiaczkach tak, zeby bylo widac ramiaczka stanika- a kolorowy lub czarny jakos
      specjalnie mi nie przeszkadza.. sie w likend zmobilizuje i wstawie go do
      galerii ;)
      • limonka_01 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 23.05.07, 10:53
        Ansil, chyba nie chcesz mnie namówić na >>cielisty minimizer z Triumha<< ? ;)
        • ansil Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 23.05.07, 23:42
          ja cie limonka na niego na pewno namawiac nie bede, aczkolwiek ten moj to chyba
          akurat ten model nie jest.. ale prawdopodobnie paskudny tak samo ;)

          gdzie mozna ten cielisty minimizer zobaczyc?
          • limonka_01 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 24.05.07, 07:56
            ansil napisała:

            > gdzie mozna ten cielisty minimizer zobaczyc?
            www.intymna.pl/katalog/complets.php?ctk=show_prod&page_id=catalog&id=3144
            Ja widziałam jeszcze w Galerii Centrum. Nie powiem, wygodny był, ale obwód 75 dla mnie za szeroki. Wolałabym już kupić ostrygową Arabelkę i wypruć turkusowe ozdóbki. Któraś z dziewczyn tak zrobiła, obiecała zdjęcia do galerii i nic, a ja czekam.
            • ananke666 eee?? 24.05.07, 10:58
              Wypruć ozdóbki z Arabelki? Ależ to zgroza i profanacja. Stanowczo protestuję! (taaaaa, wiem że protestować to se mogę... ale w imię zasad muszę ;p)
            • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 24.05.07, 12:11
              To ja wyprułam i obiecałam :). Tylko że przy moim roztrzepaniu odało mi się zostawić aparat na
              działce, więc nie mam czym zrobić zdjęć. Ale w ten weekend wreszcie nie mam góry roboty, więc
              myślę, że się po niego wybiorę i będę mogła tę Arabelkę pokazać.
              A w temacie - jako niewidzialny stanik sprawdza się super. Ale pod bardziej prześwitującą bluzkę bym
              chyba nie ryzykowała, bo bądź co bądź Arabelle specjalnie zakrywające nie są. Ale pod innymi
              sprawdza się świetnie.Poza białymi bluzkami na ramiączka, ale to już kwestia gustu. Jak mi mają
              ramiączka wystawać to wolę, żeby też były białe. Chyba, że bluzka jest kolorowa albo czarna - wtedy
              już się nie trzymam tego, żeby ramiączka były tego samego koloru, lubię jak wystaje coś
              ciekawszego :)). To jeden z powodów dla których nie mogę się doczekać mojej różowej Arabelli.
              • ananke666 Besame, bezwzględna istoto! 24.05.07, 17:10
                Wyprułaś z Arabelki? Ja nie mogłabym. Ręka by mi uschła :p
            • besame.mucho Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 27.05.07, 17:32
              Melduję, że wysłałam zdjęcia do Kasicy, więc niedługo bezhaftowa arabella będzie do obejrzenia w Galerii :).
              • kasica_k Fotki "nagiej" Arabelli juz sa :) n/t 28.05.07, 00:29

    • brytyjka Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 24.05.07, 16:58
      cielisty, podobnie jak dziewczyny mowily wczesniej, wywoluje u mnie chec wypatrzenia, czy dziewczyna
      ma cielisty stanik czy nie ma go wcale etc. dziwne, ale coz, podobno dosc powszechne. chyba, ze bluzka
      jest srednio lub malo przeswitujaca.
      osobiscie natomiast pod lekko przeswitujace bluzki zakladam bialy stanik, gladki, a pod takie mocno
      przeswitujace, na tenze stanik wkladam bialy top na ramiaczka. to mi sie wydaje wyjscie optymalne.

      daj znac co w koncu zalozylas i jak poszlo :)
      • mady4 Re: Jaki stanik pod białą bluzkę? 29.05.07, 06:01
        ja zawsze zakładam biły stanik pod białą bluzkę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja