bielizniane efekty specjalne - zamierzone

28.05.07, 06:29
Przyznam, ze sie troche zainspirowalam odswiezonym watkiem o bialym/cielistym
staniku pod biale bluzki i pojawila sie tam mysl o kontrastowych stanikach,
ktore maja wywolywac "specjalne efekty".

Dla przykladu podaje dosc swieze zdjecie VB:
e.pudelek.pl/p1194/9aeed8f2001a056246563467
Nie da sie ukryc, ze zolty stanik byl tam dla duzego i zamierzonego efektu,
bo wspominaly o nim wszystkie gazety (jezdzilam duzo metrem po Londynie,
czytalam wszystko co wpadlo mi w rece), w jednej nawet napisano gdzie go
kupila (nie pamietam).

A jak jest z Wami? Nosicie kontrastowa bielizne na jakies wyjatkowe okazje?
Bo ja przyznam, ze odpowiednio dobrane moga dawac fajny efekt. Baaardzo dawno
mi sie to nie zdarzylo ale powoli zaczynam sie zastanawiac. Kiedys na impreze
zalozylam fioletowy (nieprzeswitujacy) plunge o efekcie godnym Inferno pod
biala, lekko rozpieta bluzke. Efekt byl 40 razy bardziej spektakularny od
zamierzonego i zrobilam lekka sensacje w klubie. No ale to dawno bylo i nie
wem czy teraz bym sie tak odwazyla;)

Nosicie? Jakies pomysly z propozycjami, co by moglo fajnie i zabawnie
wystawac?
    • milva_2 Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 28.05.07, 07:42
      Noszę głównie czarne bluzki z wielkimi dekoldami i czasem lubię jak coś mi
      kolorowego wystaje. Co prawda do tej pory nie miałam się czym pochwalić, ale
      zdarzyło mi się np: kupić różowy stanik za 12 zł i przeszyć jego ramiączka do
      mojego czarnego, żeby kontrastowo wystawały z bluzki typu carmen. Ew. doszyć
      jakąś koronkę do brzegu, żeby wystawało. Krawcowa ze mnie żadna, ale na
      szczęście jakoś się trzymało:)
    • maith Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 28.05.07, 10:43
      Dziewczyny z dużym biustem raczej tego nie robią - przyczynę sama podałaś -
      efekt znacznie bardziej spektakularny od zamierzonego.
      • carmelli Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 28.05.07, 17:20
        nigdy nie wychodzi Ci ramiączko w kontrastowym kolorze spod bluzki??;))
        przecież ja nie mówię o zakładaniu na siebie różowej Arabelki pod białą
        prześwitującą bluzkę...

        pamiętam jak ładnie wyglądał za to (mówię o efekcie kolorowych ramiączek)
        ciemnoróżowy stanik założony pod biały top (nieprześwitujący) i do tego
        ciemnoróżowa spódnica w kolorze stanika, stosowałam to również z zielonym
        stanikiem do zielonych bojówek plus ten sam top. Teraz już nie mam tych
        staników, ale chętnie bym coś podobnego powtórzyła:)
    • veev Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 28.05.07, 11:25
      w liceum nosilam z upodobaniem bluzki i swetry z wielkim dekoltem opadajacym na
      jedno ramie (wlasciwie w wiekszosci ciuchow sama wycinalam te dekolty, bo
      defaultowe byly zawsze za male), a pod spod nosilam staniki z doszytymi
      ramiaczkami z szerokiej bawelnianej koronki. a to bylo kilkanascie lat temu i w
      kwestii pokazywania ramiaczek i innych czesci bielizny "uchodzilo" zdecydowanie
      mniej.

      sympatia do dekoltow i odslonietych mi zreszta zostala do dzis i lubie ubrac
      stanik z ladnymi ramiaczkami, ktore z takiego dekoltu niby przypadkiem
      wygladaja. mam na przyklad takiego czarnego gossarda z ramiaczkami przeplatanymi
      rozowa wstazeczka - efekt interesujacy, ale jeszcze nie wyzywajacy. jasne, ze
      nie na kazda okazje, do pracy w biurze bym w tym nie poszla - ale na szczescie
      nie pracuje w biurze ;)

      v.
    • milva_2 Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 29.05.07, 03:56
      Fakt, że z czasem te bieliźniane "prowokacje" stają się bardziej stonowane. Np.
      dzisiaj nie założyłabym pewnych rzeczy, które bez skrępowania nosiłam w liceum,
      czy na uczelni. Sporo z tego byłoby teraz dla mnie zbyt prowokujące. Zresztą
      biust mi urósł od tego czasu, więc efekt byłby rzeczywiście bardziej
      "dramatyczny". Ale nadal uważam, że odrobina koronki wystająca, bądź
      prześwitująca spod bluzki, może wyglądać bardziej interesująco od wielkich
      dekoltów (nie to żebym miała coś przeciwko tym ostatnim:)).
    • annasi23 Re: bielizniane efekty specjalne - zamierzone 29.05.07, 10:24
      Ja w poprzedniej pracy miałam szefową (a właściwie żonę szefa - firma prywatna,
      do tej pory mam o tym koszmary senne), kobietę, która lubiła błyszczeć i być
      widoczna. Oprócz tego gust miała dość jarmarczny i duuużo kasy na ubrania. Do
      tego była duża (minimum 180cm na moje oko), i nienajszczuplejsza - ale nie
      tłusta, tylko taka właśnie duża baba. Książkę można by o tym napisać.
      W każdym razie uważała się za bardzo seksowną i wyrażała to swoim ubraniem -
      bielizną również. A robiła to w ten sposób, że pod białą, naprawdę mocno
      prześwitującą bluzkę zakładał czarny biustonosz. Żaden tam casual friday, w
      poniedziałek rano przychodziła w tym uroczym komplecie.
      A ja zastanawiałam się czy wypada mi przyjść w dżinsach czy nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja