Edukacja ... a raczej jej brak

19.07.07, 12:41
Witajcie:)
Naturalnym chyba wynikiem trafienia na forum jest baczna obserwacja na ulicy
innych biustów, przekopywanie sklepów stacjonarnych i sieciowych, mierzenie,
wściekanie się i irytacja.

Ale także, że tak powiem, refleksja.
No bo skąd kobiety mają wiedzieć jakie popełniają błędy? Zwłaszcza w naszych
realiach, kiedy:

-sklepy stacjonarne obfitują głównie w A i B (wniosek po wczorajszej wizycie
w Galerii Centrum, jedyne E z Chantelle, D sztuk trzy na jakieś 100 modeli
staników)
-ekspedientki nie są wogóle zainteresowane jaki powinny dobrać rozmiar, ba,
wogóle są niezainteresowane klientkami w sklepie
-są nieprzeszkolone, równie dobrze mogłyby pracować w spożywczym, nie
ujmując niczego ekspedientkom ze sklepów spożywczych
-co i rusz ukazują się artykuły z myślą przewodnią 'nosimy za duże miski i za
małe obwody'
-WAŻNE wg mnie: sklepy internetowe (wiodący polscy producenci, nie każdego
stać na brytyjczyki) zamieszczają instrukcję dobioru rozmiaru: "jeśli twój
obwód pod biustem to 85, to rozmiar twojego biustonosza to właśnie 85". A do
tego najcześćiej pasuje "C".
Na takie dictum ręce opadają - i to jest wniosek po kilkutygodniowej dopiero
przygodzie z forum.
-nasze mamy i babcie noszą staniki w których możliwość regulacji ramiączek
jest rzeczą niewidzialną, a potem się denerwują, że jedynym sposobem na
potówki latem jest podłożenie chusteczki z przodu (tak, tak, moja babcia
światła kobieta tak robi, chociaż ja namiętnie jej te ramiączka skracam), że
o jakimkolwiek układaniu biustu w staniku nie wspomnę.
-nie wszystkie kobiety mają stały, o ile wogóle mają, dostęp do internetu
-a nawet jak mają, to 95% z nich tutaj nie trafi
-nie przechodzi im przez myśl, że coś jest nie tak, ten fakt wogóle nie
istnieje w ich świadomości - no bo przecież wokół cisza na ten temat

Jakoś nie wyobrażam sobie ogólnopolskiej kampanii "większość Polek nosi źle
dobrane staniki". A może...?:)

Więc co jest główną przyczyną?
Skłaniałabym się ku niemal zerowej ofercie z rozmiarami powyżej D w sklepach
stacjonarnych i nie inwestowanie w szkolenie personelu. Jedna 'ruda małpa' na
całą Polskę to trochę za mało.
Więc co robić?

Można by powiedzieć, "to nie mój biust, niech się sama martwi", ale dzisiaj w
jednym z wątków przeczytałam, że noszenie od kilku miesięcy właściwych
staników spowodowało u dziewczyny odrzucenie dość konkretnych myśli o
operacjii plastycznej! Tia, sama nie raz tym myślałam! A, umówmy się, dla
większości kobiet to super ważny element ich kobiecości i są w stanie dużo
poświęcić, żeby biust wyglądał świetnie.Włącznie z cierpieniem, nie zawsze
łatwym do przewidzenia efektem i wielkimi pieniędzmi.

Na razie czekam sama na dostawę właściwych staników i jesli po kilku
miesiącach osiągnę efekty jak niektóre z Was, to naprawdę jeszcze bardziej
się będe zastanawiać jak uświadomić kobietom błędy...
Na razie pomysłu brak.

Pozdrawiam ciepło-refleksyjnie,
s.
-
    • kasica_k Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 13:03
      Co robić? Dwie rzeczy: nieść kaganek oświaty wśród kobiet (choćby we własnym
      otoczeniu) tudzież wśród sklepów (pytać o nasze rozmiary, wspierać rodzimy
      handel - jeśli na to zasługuje ;)). Co prawda nasze indywidualne akcje maja
      nieduzy zasieg, ale zawsze to cos. Wiele z nas bywa na innych forach, gdzie
      bywaja inne kobiety, i tam rozsiewa wiedze... No i nie musze chyba przypominac
      wszystkim - jesli macie znajomosci "w mediach" - starajcie sie podsuwac ten temat.
      • annnullla Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 16:16
        miłe Panie! skontaktowałam się juz w tej sprawie z butters77 i postaram się Was
        troszeczkę rozpropagować na stronie broszka.pl. Trafiłam na to forum właśnie
        dzięki temu że jedna z Was zostawiła mi linka pod moim artykułem dotyczącym
        rozmiaru stanika (za co jestem jej niezmiernie wdzięczna, bo nie mogę się
        napatrzec na mój biust w nowym staniczku 65J) w związku z tym postanowiłam się
        Wam jakoś odwdzięczyć. We wrześniu powinien ukazać się artykuł dotyczący
        problemu z biustonoszami, rozmiarami oraz o Waszym forum i linkami do sklepów
        internetowych, blogu kasicy i besame. Mam nadzieję, że tym sposobem poszerzy się
        grono uświadomionych i może cos się ruszy. póki co na koncie mam 6 osób
        uswiadomionych;)
        • maheda SUPER :) 19.07.07, 16:27
          Daj nam link, jak już będzie artykuł w sieci :)
        • kasica_k annnullla 19.07.07, 17:43
          Ekstra! Jakby co - służymy wszelką pomocą! Niech o nas przeczytają :-)
          (i niech sie 65J dobrze nosi :))
          • annnullla :D 19.07.07, 20:58
            oczywiście, że jak juz artykuł będzie to link się pojawi. A 65J się nosi super;)
    • szarsz Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 13:17
      Tu niestety wszystko w naszych rękach.
      Nikt tego za nas nie załatwi, bo to nikomu nie na rękę.

      Po co sklepy mają sprowadzać staniki w 70 (od 60 do 90 i od A do J) różnych
      rozmiarach jak mogą w 9 (70 do 80 i od A do C)?

      Po co mają się wysilać producenci, skoro mają 20 form zamiast 300?

      I niestety, jakby to beznadziejnie nie wyglądało, to jesteśmy zdane tylko i
      wyłącznie na siebie.

      Ja (jak i pewnie każda z nas) robię co mogę, uświadamiam kogo się da, bo wiem,
      że bez zmasowanych ataków ani sprzedawcy ani producenci się nie ugną.
      Na razie mam na swoim koncie dwa sukcesy. Mało, ale mam nadzieję na więcej.
      Dwie dziewczyny udało mi się przekonać do innego stanika. Jedną z 85D na 75H -
      moja kochana reformowalna przyjaciółka i drugą z 75C na 70E (na razie).
      I trzecia jest bliska ugięcia się.

      A przecież one też mają siostry, koleżanki, mamy i ciotki. Może pokażą też
      innym jak trzeba dobierać stanik...

      Jeśli komuś się uda cokolwiek załatwić w mediach - to będzie wielki wielki
      sukces.

      Marzy mi się otwarcie naziemnego sklepu z bielizną. Marzę o tym, bo uwielbiam
      dobrą i piękną bieliznę. Tylko obawiam się, że nie z taką motywacją powinno się
      otwierać sklepy ;)
    • bianna Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 14:14
      Ach, gdyby tak zrobic zmasowany atak, jakąś kampanię na ten temat. Przecież to
      także jest w naszym interesie. Może w końcu udałoby się nam kupić dobry
      biustonosz o ładnym kroju i kolorze w sklepie naziemnym, gdzie na słowa 60g czy
      70h pani za lad nie robiłaby okrągłych ze zdziwienia oczu?
      • silie Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 14:38
        Tylko jak??
        Jak było napisane wyżej, nie leży to (teoretycznie) w
        interesie 'sklepikarzy' ...
        Aż się normalnie roześmiałam na myśl o takim sklepie, ze śmiesznym szyldem
        typu "staniki na każdy biust!", kolorowym, przyjaznym, z wieeeelką ofertą, w
        moim dużym mieście Łodzi byłaby to nowość wszechczasów.Jakbym się trochę znała
        na prowadzeniu takiego biznesu i miała środki (ooo, dofinansowanie z UE??), to
        bym zaryzykowała:)))

        Biorąc pod uwagę fakt, że jedyny POLECANY w wątku o sklepach naziemnych sklep w
        Łodzi sprzedał mi jako świetnie pasujący (i ja byłam o tym przekonana) puszap
        85B to może warto to przemyśleć...

        s.
        • szarsz Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 14:48
          > Aż się normalnie roześmiałam na myśl o takim sklepie, ze śmiesznym szyldem
          > typu "staniki na każdy biust!", kolorowym, przyjaznym, z wieeeelką ofertą,

          Mi się marzy od dawna taki sklep.
          Staników nie musiałoby być dużo (w sensie modeli) na początek. Ot te najlepsze
          wg nas: z Frei Zeta, Arabella, z Panache Tango II, Inferno i co tam jeszcze
          (nie znam się na Panache, mi nie leży), może udałoby się dogadać z Melissą, z
          Avocado...
          ale za to te które by były, to w różnych kolorach i w pełnej rozmiarówce.

          I tysiąc jeszcze pomysłów mam, jak by ten sklep prowadzić i co by tam można
          było zrobić :)

          > moim dużym mieście Łodzi byłaby to nowość wszechczasów

          w moim dużym mieście Wrocławiu takoż. Ja nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz
          byłam w sklepie naziemnym...

          > na prowadzeniu takiego biznesu i miała środki (ooo, dofinansowanie z UE??),
          > to bym zaryzykowała:)))

          myślisz że UE by dała na staniki? która się zna?
          • bianna Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 14:53
            Myslę, że można spróbować z funduszami unijnymi. Słowo klucz to "innowacyjność"
            - a to przecież innowacja produkować czy sprzedawać staniki w rozmiarze 60g :)
            Wystarczy, że coś jest nowe i niespotykane, no i trzeba umieć jeszcze to dobrze
            uargumentować... Pamiętaj tylko, że aby skorzystać z dotacji, najpierw trzeba
            wyłożyć swoje środki...
            • silie Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 15:33
              Z UE chyba by dało radę. Przeca nie tylko na innowacyjność dają, ale wogóle na
              rozkręcenie własnego biznesu. A jakby się podłączyć pod jakiś program dla
              kobiet, typu właśnie 'rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej'?
              Trzeba by poszperać i poszukac znajomych po kursach tego dotyczących.

              Z drugiej strony to na pewno nie jest prosta sprawa, skoro drugi sklep Avocado
              tak długo się objawiał.A przydałoby się miec w takim sklepie naszych marzeń nie
              tylko zagramaniczne cuda, ale i Comexim, Melissę, Dalię, itd.

              s.
              • bianna Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 19:46
                Na rozkręcenie własnego biznesu to najlepiej wziąć pieniążki z PUP, bo dostać
                bezpośrednio dotacje - to już wyższa szkoła jazdy. Trochę w tym siedzę
                niestety...
                • szarsz Re: Edukacja ... a raczej jej brak 20.07.07, 12:01
                  bianna napisała:
                  > Na rozkręcenie własnego biznesu to najlepiej wziąć pieniążki z PUP, bo dostać

                  A czy to nie trzeba być bezrobotnym na ten PUP?

                  > bezpośrednio dotacje - to już wyższa szkoła jazdy. Trochę w tym siedzę
                  > niestety...

                  Szkoda.
                  Ale dałoby się, gdyby nad tym mocno usiąść?
              • agastrusia Re: Edukacja ... a raczej jej brak 10.09.07, 14:28
                Są takowe szkolenia i nawet są dotacje ale jak na mój gust dość skromne aby od
                zera rozkręcić działalność :/
                akademia.eduportal.pl/30/
          • bajgla We Wrocławiu jest generalnie dno 19.07.07, 21:05
            jeżeli chodzi o staniki, tak wygląda przynajmniej z moich obserwacji.
            Sklepów stacjonarnych nie odwiedzam po tym, jak mi pani w Triumphie w Oszołomie rzuciła hasłem "75A". Ja wiem, że mam mały biust (65E), ale żeby mi zaproponować obwód 75 to trzeba oczu nie mieć. Taką jakby wątławą mam górę :)

            Jeden raz byłam przyjaźnie obsłużona w sklepie w Solpolu, którego już nie ma. Ekspedientka się naprawdę przejęła moim problemem i była bardzo miła. Ale gdzie indziej ... brrr

            W związku z powyższym taki sklep w moim pseudodużym, lecz stanikowo niezwykle małym, mieście Wrocławiu, powitałabym z wielką radością :)
    • olusimama Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 19:54
      ja sie tez nie mogę nadziwić.

      Weszłam dziś do sklepu Triumpha. Największą miskę jaką widziałam to E, ale w
      parze z obwodem 85.

      Dlaczego to wszystko o czym tu na forum mówimy to jest tak bardzo TAJEMNA wiedza?

      a jeszcze mnie ciekawi jedna rzecz - ja wiedzę tę posiadłam tutaj, na forum. a
      skąd ją mają założycielki i pionierki Lobby?
      • bajgla Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 21:07
        olusimama napisała:

        > ja sie tez nie mogę nadziwić.
        >
        > Weszłam dziś do sklepu Triumpha. Największą miskę jaką widziałam to E, ale w
        > parze z obwodem 85.
        >
        > Dlaczego to wszystko o czym tu na forum mówimy to jest tak bardzo TAJEMNA wiedz
        > a?
        >
        > a jeszcze mnie ciekawi jedna rzecz - ja wiedzę tę posiadłam tutaj, na forum. a
        > skąd ją mają założycielki i pionierki Lobby?
        >
        >

        Przyłączam się do pytania.

        A co do miseczki E, to nie wiesz, że taką w Polsce to ma tylko Ewa Sonnet, a myśmy sobie coś ubrdały :P ?
        • olusimama Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 21:13
          no wiem,my nosimy za..biście duże D przecież ;D
      • turzyca Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 21:31
        ja tez sie chetnie dowiem, bo tym samym sprawdze moja teorie, ze kobieta dobrze
        ostaniczona pochodzi od malpy. Rudej malpy. ;)
        Gdzies mi mignelo kilka postow, ktorych autorki odkryly, jaka jest roznica
        miedzy stanikami dobieranymi na grochowskiej, a tymi gdzie indziej. Do tego
        posluchaly albo przeczytaly, jakie jeszcze pani Hania ma uwagi. I posiadlwszy te
        wiedze zaczely sie uniezalezniac. Z czasem metoda eksperymentalna dopowiedzialy
        dalsze zasady.
        • mela1 Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 21:51
          W innym watku opisalam dzisiejsza wizyte u rudej malpy, kroea zrobila sie ruda
          landrynka. Stalam chwile w kolejce i obcerwowalam reakcje klientek. Podgladalam
          tez niektore w przymierzalni:) U tych, ktore pierwszy raz: przerazenie, jak ja
          bede oddychac, niechec do wlasnych biustow, ze brzydki i maly (malobiusciaste
          glownie byly), niechec do wspolpracy przy prawidlowym zakladaniu, do
          prostowania plecow. Przy wychodzeniu nadzieja, ze kregoslup przestanie bolec,
          ze piersi zmienia ksztalt. Te ktore drugi raz: pewne, zadowolone, domagajace
          sie zwezania. Jedna biedna ofiara obmacywania w przymierzalni miala male,
          sterczace piersi i nie chciala wierzyc,. ze zmienia ksztalt i sie powieksza
          (miala juz 4 od zlego stanika), wiec Hania sie wychylila i kazala czekajacym
          doswiadczonym, potwierdzac, ze biust zmienia ksztalt. Czego by o kobiecie nie
          powiedziec - jest droga, ma maly wybor, nie mozna z nia dyskutowac - to jednak
          robi duzo dobrego. Dziewczyny sie boja, a ida do niej i stoja w kolejce. Gdyby
          taki byl kazdy sprzedawca, nie widaialabym tyle bistow na brzuchach.
          A spacerujac po centrum Warszawy przyjrzalam sie uwaznie (zamkna mnie za
          molestowanie wzrokiem): mnostwo kobet, zeby nie powiedziec, ze zdecydowana
          wiekszosc ma duze piersi. Ze swieza szukac 75B. Sporo chodzi misek K i L.
      • kasica_k Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 22:16
        Ja nie zalozycielka, a czy pionierka - tez nie jestem pewna, ale powiedzmy, ze
        weteranka ;) No i ja swoja wiedze mam z przymierzalni Marksa&Spencera. Kiedy sie
        okazalo, ze 36E jest lepsze od 38DD, to mi zaswitalo, w ktorym kierunku mam
        zmierzac :)
    • turzyca Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 21:27
      Ja mysle, ze za jakis czas dojdziemy i do kampanii. Czy my jako tworczynie, czy
      my jako kobiety-adresatki - tego nie wiem. Ale wiem, ze kilka lat temu byla
      jedna ruda sprzedawczyni na cala Polske. Teraz jest juz forum - kilkadziesci
      osob posiadajacych niezla wiedze i kilkaset uswiadomionych. Za jakis czas
      dojdziemy dalej, rewolucji edukacyjnej nie da sie zrobic w dwa miesiace.
      • bianna Re: Edukacja ... a raczej jej brak 19.07.07, 22:05
        Może jeszcze dożyję czasów, że kupię swój rozmiar w stacjonarnym sklepie... I
        może jeszcze będę mogła powybrzydzać? :))
        • silie Re: Edukacja ... a raczej jej brak 20.07.07, 10:50
          Cieszę się, że macie podobne zdanie:)
          Nabieram jednak ochoty na te wizytę u Rudej - może w wyniku wczorajszej dostawy
          z Dalii. 80E (bo akurat 75 nie było,a był taniuchny, tak na próbe wzięłam),
          miękki, katastrofa.
          Piersi w szpic (jak zdjęłam to stwierdziłam, ze mój biust bez stanika jest
          bardziej okrągły niż w nim...), małe takie, że ledwo je spod bluzki widać,
          KATASROFA! Po czym założyłam mój żelowy puszap i widac , że mam biust.Szit, jak
          mi nie urośnie, to sie zastrzelę.Zresztą zrobię zdjęcia i wyślę Ansil, same
          zobaczycie, że nie przesadzam...:(
          A możecie podac dokładny adres aktualnego sklepu Małpy?

          s.
          • mela1 Re: Edukacja ... a raczej jej brak 21.07.07, 08:44
            Sklep Hanna, Smolna 13 (chyba). Ale ja od dzis nie polecam.
    • popea1 Re: Edukacja ... a raczej jej brak 20.07.07, 10:54
      Z edukacją stanikową jest jak z każda inną - nie wszyscy chcą się edukować.
      Bywa, że biust w złym biustonoszu wcale nie wyglada żle (mówię szczególnie o
      małych rozmiarach)i kobieta wcale nie chce innego rozmiaru nosić. Mimo że w
      staniku innego rozmiaru wyglądałaby pewnie ładniej.
      Sklepy też nie ułatwiają sytuacji, bo ekspedientkom zależy na tym, żeby po
      prostu sprzedać towar (trudno się dziwić - mają procent od sprzedaży). Już
      widze scenkę: "powinna nosić pani 65E ale takiego nie mamy, więc nic pani nie
      sprzedam". Lepiej sprzedac byle co, niż nic. Bo to jest po prostu handel, mało
      powiązany z niesieniem kaganka oświaty:(
    • krasnalek4 a robie tak... 20.07.07, 11:09
      Oczywiscie wszystkim mozliwym kolezankom wyslalam link do forum i zadzownilam
      czy juz odwiedzialy, wiec moze uda sie je jakos uswiadomic. Siostry dalsze i
      bliżesze przekonane!
      Drugim sposobem jest to, ze jak widze niektore biusty na ulicy, to poprostu
      podchodze i mowie, co jest nie tak. Reakcje sa rozne, kilka razy malo nie
      oberwalam, ale sie nie zniecham :)
      Poza tym w pracy mam duzy kontakt z ludzmi i niektorym kobietom tez tlumacze,
      czesto pokazuje nawet swój biustonosz, bo niestety mieszkam "w biurze".
      I dalej bede tak postepowac, zeby kobietki sie dowiedzialy ze istnieja inne
      rozmiary niz 75 B. Chociaz moja Tesciowa dalej wierzy ze nosi 75 B. Nad nia
      jeszcze pracuje :)
      Pozdrawiam
      M.
      • popea1 przegięcie 20.07.07, 11:26
        > Drugim sposobem jest to, ze jak widze niektore biusty na ulicy, to poprostu
        > podchodze i mowie, co jest nie tak. Reakcje sa rozne, kilka razy malo nie
        > oberwalam, ale sie nie zniecham :)
        Intencje Twoje są wspaniałe i godne pochwały, ale tylko intencje. Uważam, że to
        już przesadne wchodzenie w czyjąś "intymną strefę".
        • mary_lu Re: przegięcie 20.07.07, 11:37
          A ja podziwiam... Nie mam tyle odwagi. To jest przekroczenie konwenansów, ale
          wyobrażam sobie, że kilka lat temu zostałabym zaczepiona na ulicy przez
          sympatyczną dziewczynę, która by mi powiedziała, że mam zły stanik i że gdzieś
          się da zdobyć i wiedzę na temat właściwego rozmiaru, i świetne staniki. Napewno
          bym jej była bardzo wdzięczna... Po chwili lekkiego szoku, oczywiście :)
          • popea1 Re: przegięcie 20.07.07, 12:00
            Moim zdaniem to przekroczenie granic nie konwenansów, ale kultury. A
            dziewczynom niegustownie ubranym z zbyt obcisłe spodnie, z których wylewa się
            tłusty brzuch też trzeba mówić, jak mają naprawić sylwetkę/polecić stylistę? A
            osobom z łupieżem polecać dobry szmapon/dermatologa?
            Fanatyzmem trąci.
            • swierszczowa1 Re: przegięcie 20.07.07, 12:06
              Moze trąci, ale ja tez bym była zadowolona gdyby mi ktoś o tych stanikach
              wczesniej powiedział. Ja naprawde wiezyłam ze staniki robi się od 70cm w
              obwodzie co mnie strasznie wkurzało. Jakby mi ktoś powiedzial że da sie kupic
              węższe to bym go chyba usciskała na tej ulicy:) W dodatku ekspedientki wpedzały
              mnie w kompleksy głupimi komentażami, wiec uwazałam sie za osobe niewymiarową.
              A jakby mi jesze powiedzial ze te staniki ładne mogą być. Ja z wielkim trudem
              zdobywalam brzydkie staniki 70E które i tak byly na mnie za szerokie. w dodatku
              mój biust tak zle wyglądał.
            • szarsz Re: przegięcie 20.07.07, 12:06
              Ja nawet mam problem, jak zacząć rozmowę ze znajomą :D

              Najczęściej pokazuję katalog z jakąś ładną bielizną i mówię, że tu przynajmniej
              ludzkie wymiary są (jeśli i ona biuściata), bo my takie biedne, że nic sobie
              kupić nie możemy... Jak rozmowa się zaczyna kleić, to pakuję ideologię do
              głowy, jeśli nie - odpuszczam. Sama nie znoszę, jak ktoś na mnie naciska, to
              jakoś nie umiem się narzucać.
            • maith Wow, jaka ja bym była wdzięczna 22.07.07, 20:45
              Wow, jaka ja bym była wdzięczna jakby ktoś mnie parę lat wcześniej oświecił i
              dał mi obecne możliwości w jednym linku.
              Natomiast jakbym się teraz dowiedziała, że ktoś chciał, ale się powstrzymał, bo
              mu kto inny dał do zrozumienia, że to by był brak kultury... to nawet nie będę
              pisać, co bym powyrywała sprawcy przedłużenia moich mąk ;)))
              • popea1 Przede wszytkim trzeba chcieć 23.07.07, 08:41
                Jesteśmy na tm forum, bo chciałyśmy zmienić nasze biustonosze. Trzeba było
                wykonać minimum wysiłku i poszukać stanika, poszperać w sieci, poszukać
                informacji na temat dużych biustów i dużych miseczek. I tak trafiłyśmy tutaj.
                Dziś, kiedy tak łatwo jest jechać za granicę, kupowac w zagranicznych i
                polskich sklepach internetowych trzeba przede wszytkim chcieć to zrobić. I
                wykonać pewnien wysiłek, odważyć się na zakupy bez mierzenia, itp. Odesłać ileś
                razy, trafić wreszcie w swój rozmiar. Trzeba się najpierw postarać. I kto chce -
                ten sobie poradzi. A osoba "z ulicy" może po prostu nie chce niczego zmieniać?
                Może jest jej dobrze, tak jak jest? Ileż razy czytamy wypowiedzi, że "75 jest
                ok" i często jest - mimo że 70 byłoby lepsze. Nie każdemu się chce starać,
                przechodzić tę drogę "do dobrego stanika". I ten, kto nie chce, choćby był
                zaczepiony na ulicy i tak tego stanika nie zmieni. A ten, kto chce poradzi
                sobie. Taka jest moja opinia. Minimum dobrej woli.
                • szarsz Re: Przede wszytkim trzeba chcieć 23.07.07, 09:33
                  Tylko że to nie do końca tak.
                  Ja ostatnio rozmawiałam z jedną znajoma o bieliźnie.

                  Ona nosiła cały czas 75C (mojej postury, a ja noszę 65, arabellę zamawiam
                  właśnie 60) i pytam jej - a nie podjeżdża Ci do góry zapięcie? Ona na to, że
                  podjeżdża, że ją to wkurza ale co ma zrobić?
                  No jak to co? Zmniejszyć obwód!
                  I wiesz, że podziałało. Od razu chciała się zmierzyć, dobierać, dopasowywać.
                  Jej właśnie brakowało takiego impulsu do działania, dlatego sama nigdy w życiu
                  by tu nie trafiła. Ani tu ani do żadnego sklepu z normalną bielizną.
                  Bo nikt jej nigdy nie powiedział, jak powinno być.

                  I pewnie takich kobiet są tysiące. I gdyby się udało do nich dotrzeć, to ja
                  wierzę w to, że i nasze życie by się poprawiło. Bo opłacałoby się sprowadzać
                  pełną rozmiarówkę, bo opłacałoby się trzymać w sklepie moje 30H, bo opłacałoby
                  się to szyć.

                  Zeby nie było. Ja do obcej nie podejdę i nie zaczepię. Ale już ulotkę chyba bym
                  dała.
                  • popea1 Re: Przede wszytkim trzeba chcieć 23.07.07, 10:03
                    szarsz napisała:

                    > Tylko że to nie do końca tak.
                    > Ja ostatnio rozmawiałam z jedną znajoma o bieliźnie.
                    >
                    > Ona nosiła cały czas 75C (mojej postury, a ja noszę 65, arabellę zamawiam
                    > właśnie 60) i pytam jej - a nie podjeżdża Ci do góry zapięcie? Ona na to, że
                    > podjeżdża, że ją to wkurza ale co ma zrobić?
                    > No jak to co? Zmniejszyć obwód!
                    > I wiesz, że podziałało. Od razu chciała się zmierzyć, dobierać, dopasowywać.
                    > Jej właśnie brakowało takiego impulsu do działania, dlatego sama nigdy w
                    życiu
                    > by tu nie trafiła. Ani tu ani do żadnego sklepu z normalną bielizną.
                    > Bo nikt jej nigdy nie powiedział, jak powinno być.
                    >
                    > I pewnie takich kobiet są tysiące. I gdyby się udało do nich dotrzeć, to ja
                    > wierzę w to, że i nasze życie by się poprawiło. Bo opłacałoby się sprowadzać
                    > pełną rozmiarówkę, bo opłacałoby się trzymać w sklepie moje 30H, bo
                    opłacałoby
                    > się to szyć.
                    >
                    > Zeby nie było. Ja do obcej nie podejdę i nie zaczepię. Ale już ulotkę chyba
                    bym
                    >
                    > dała.


                    Wiesz, mi się po prostu w głowie nie mieści, że ktoś może nie wpaść na to, że
                    jak się ma za szeroko, to trzeba węziej. Może jestem pozbawiona wyobraźni, ale
                    tak - nie mieści mi się w głowie, że jak ktoś ma problem to nie szuka
                    rozwiązania. Ale tu też wchodzą w grę cechy osobowości - mnie życie nauczyło,
                    że człowiek może liczyc tylko na siebie :( i ja jestem zwyczjanie bardzo
                    samodzielna. I jak widzę, że za szeroko to biorę i zwężam ;)Proste.
                    Ale to ja. Wiem, że są też inni ludzie na tym swiecie. I im pomóc może jakiś
                    bodziec - chociaż niekoniecznie prosto w oczy, z ulicy. Może w formie ulotki.
                    • szarsz Re: Przede wszytkim trzeba chcieć 23.07.07, 10:29
                      popea1 napisała:
                      > Wiesz, mi się po prostu w głowie nie mieści, że ktoś może nie wpaść na to, że
                      > jak się ma za szeroko, to trzeba węziej.

                      :) fakt, że to zadziwiające.

                      > Ale to ja. Wiem, że są też inni ludzie na tym swiecie. I im pomóc może jakiś
                      > bodziec - chociaż niekoniecznie prosto w oczy, z ulicy. Może w formie ulotki.

                      Taką ulotkę trzeba dobrze przemyśleć. Nie może być na niej za dużo informacji,
                      bo nowe będą się czuć zwyczajnie zagubione i przytłoczone górą informacji.
                      Trzeba umiejętnie wybrać co najistotniejsze, a to nie będzie łatwe.
                      • xseniaw Re: Przede wszytkim trzeba chcieć 23.07.07, 10:44
                        Zgadzam się powinna być dość zwięzła i nie opisywać traktowania w sklepach
                        (takich rozmiarów nie ma itp.), to mogłoby je zniechęcić
                    • agastrusia Re: Przede wszytkim trzeba chcieć 10.09.07, 14:53
                      popea1 napisała:


                      > Wiesz, mi się po prostu w głowie nie mieści, że ktoś może nie wpaść na to, że
                      > jak się ma za szeroko, to trzeba węziej. Może jestem pozbawiona wyobraźni, ale
                      > tak - nie mieści mi się w głowie, że jak ktoś ma problem to nie szuka
                      > rozwiązania.

                      No to czas najwyższy poszerzyć swoje horyzonty ;-)
                      Ja jeszcze niedawno nosiłam 80 F (mając 82 w obwodzie) i za nic nie mogłam dojść
                      co jest nie tak, a dlatego, że nigdy w życiu bym nie pomyślała aby nosić
                      mniejszy obwód niż ten który wychodzi mi z centymetra. Teraz nosze 75 h i
                      jeszcze czuje pewien niedosyt obwodowy.
    • maith Edukacja :) 21.07.07, 02:16
      Zostawienie komentarza pod jakimś artykułem na temat biustu, czy podobnym
      tekstem na innym forum, czy przekazanie przydatnej wiedzy koleżance w źle
      dobranym staniku już poszerza grono osób wyedukowanych.
      I to poszerza w postępie geometrycznym :)
      Wiecie jak fajnie jest usłyszeć od wyedukowanej koleżanki, że właśnie
      wytłumaczyła kolejnej koleżance, jak to się robi.
      A do edukacji wystarczy 10-minutowa rozmowa zaczęta od niewinnego pytania o...
      obwód :)
      • brunetka24 Re: Edukacja :) 10.09.07, 10:25
        W sobotę próbowałam wyedukować dziewczynę mojego kolegi... No i zaczęłyśmy sobie
        rozmowe nt. staników, najpierw o obwodach rozmawiałyśmy (była z nami jeszcze
        moja przyjaciółka, która nosi 75C, ją wyedukowalam, ale za Chiny nie chce
        zmienić na większy - przynajmniej 75D, nie mówiąc już o obwodzie 70...).
        Musiałam jakoś ją ośmielić i powiedziałam, że ja noszę (a raczej powinnam nosić)
        rozmiar 60E, no,ale takich nie ma... Ona - dziewczyna kolegi - zrobiła "oczy jak
        5 złotych",spojrzała na mój biust i powiedziała: "No coś Ty!! Przecież miseczka
        "E" jest taka wieeeeeeeeeeelka "(pokazala ręką wielkość miseczki - zatoczyła
        ogromniaste półkole na wysokości swego biustu;D ).Ja jej na to - na szczęście
        poparła mnie przyjaciolka, która zna moją manię stanikową;)- że się myli, bo
        miseczka "E" przy obwodzie 60 nie jest duża a już na pewno nie ogromna;D No i
        przeszlam do rzeczy. Zapytalam jej, jaki nosi rozmiar:D I zgadnijcie co
        odpowiedziała;D " 80B, czasem 75B " !!Hahahahaha ;) Troszę ją opieprzyalm za
        to 80B i zaczęła obstawać przy 75B, zapominając, co mowila wcześniej. Fakt,
        dziewczyna jest troszkę masywna (jednak nie ma nadwagi itp.), ale 75B to ona nie
        ma na 100%, a już na pewno nie 80B ;) Spokojnie by mogła nosić 70D, jak nie
        więcej. Powiedzialam jej, że mi pasuje z Triumpha 70C , ale obwód mam za duży,
        to zmierzyla mnie wzrokiem z niedowierzaniem ;D ( "miseczka "C"??? to
        niemożliwe!!") W jej głowie panuje ten odwieczny sąd, że miseczka "C" to już
        jest ogromny biust;D Ona w ogóle nie bierze pod uwagę obwodów!!! No i na tym
        edukacja się skonczyła, bo ja już zaczęłam się denerwować, ona obstawała przy
        swoim 80B-75B (pomijam fakt,że to zupelnie dwa różne rozmiary, nie wiem, jak
        ona może to zamiennie nosić...). Przypomniala mi się moja mama, którą
        wyedukowalam - nosila 75B/80B (a naprawdę jest drobinką) ;D a teraz ma 70D/E ;D
        Mam też jedną koleżankę - 75B - i za nic w świecie nie da sobie powiedzieć, że
        chociaż 70D byłoby lepsze, bo jest naprawdę szczuplutka, no a o 65E nawet boję
        się wspominać ;P
    • olusimama Pomysł mam. Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 17:16
      Właśnie sobie pomyślałam, ze można by było spróbować zainteresować tematem panie
      prowadzące program "Salon Piękności" na TVN Style.

      Co Wy na to?

      Zamierzam wysłać maila do redakcji programu, z linkiem do forum i prośba o
      przyjrzenie się tematowi.

      Może dobrze by było, gdybyśmy się podpisały pod tym większa grupą??

      tvnstyle.pl/kontakt.html
      • mary_lu Pomysł mam. Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 17:32
        O tym samym dzisiaj pomyślałam, gdy ogladałam "Lekcję stylu". Siedziała tam
        wyfiokowana Jolka i razem ze swoim gościem - Claudią Carlos przez 15 minut
        tłumaczyły kobietom z dużym biustem, żeby kupowały dwuczęściowe stroje
        kąpielowe o szerokich ramiączkach, żeby te ramiączka im ciężkie biusty dźwigały.

        A w poprzednim oglądanym przeze mnie programie, pani prezydentowa zapowiedziała
        materiał o MM mniej więcej tak "Była to piękna kobieta, która nie wstydziła się
        swoich bujnych kształtów, a przecież miała aż miseczkę C".

        Może najpierw do pani Jolanty? Może marzy o ciekawym programie?
        • maith Pomysł mam. Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 20:57
          Można zacząć, że z przykrością obejrzałyście program, w którym tak łatwo można
          było podać przydatne rozwiązania... a podano zamiast tego ledwie półśrodki.
          Kobietom z dużym biustem prowadzące zasugerowały kupowanie kostiumów kąpielowych
          na szerokich ramiączkach. Gdy tymczasem ciężar biustu powinien dźwigać obwód.
          Wtedy ramiączka mogą być nawet cieniutkie. Bez dopasowanego obwodu biust na
          ramiączkach dynda, a biust opada. I owszem jednym ze skutków jest wtedy ból
          ramion od dyndania, co można zmniejszyć poszerzając ramiączka. Ale to jest tylko
          półśrodek.
          • maith I a propos tego aż C 22.07.07, 20:59
            Jeśli będziecie cokolwiek wysyłać, to koniecznie dodajcie linki do Stanikomanii
            do biustów tygodnia. Najlepiej jeszcze do tej wersji przed i po.
            Pokażcie im, jak wygląda biust "ledwie F" i "przeciętny duży, czyli J" :)
      • olusimama Pomysł mam. Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 23:31
        Wklejam to co im naklepałam.

        Obawiam się, że jeden list nie spowoduje, że zaczną myśleć. Może tez napiszcie?

        "w dzisiejszym programie dotyczącym kostiumów kąpielowych z ogromna przykrością
        usłyszałam, jak prowadząca i jej gość tłumaczą kobietom z dużym biustem, że
        kostium dla nich powinien mieć przede wszystkim szerokie ramiączka, które,
        cytuję "muszą udźwignąć ciężar biustu".

        Przykre , że w programie, który jest adresowany do kobiet i mógłby zrobić dużo
        dobrego (w duecie z "Salonem Piękności") rozgłasza się szkodliwe i nieprawdziwe
        informacje.


        Około 80% Polek nosi źle dobrane biustonosze i kostiumy kąpielowe. Im większy
        biust tym bardziej istotny jest prawidłowo dobrany OBWÓD stanika, ponieważ to na
        nim, a nie na ramiączkach powinien się opierać ciężar piersi. Przy dobrze
        dobranym, odpowiednio ścisłym obwodzie, ramiączka mogą spełniać rolę głównie
        ozdobną i być cieniutkie jak sznureczki.


        Serdecznie zapraszam na stronę :
        stanikomania.blox.pl/html
        szczególnej uwadze polecając cykl "Biust Tygodnia" , który ilustruje jak
        istotny dla wyglądu i kondycji biustu jest odpowiednio dobrany rozmiar stanika
        -ścisły obwód i wyliczona od niego miseczka.

        Uważam, że kwestia doboru odpowiedniego rozmiaru biustonosza to ważny i
        interesujący temat do jednego z wydań "Salonu Piękności" oraz "Lekcji Stylu".
        Należy uświadomić biuściaste Polki, ze wcale nie są skazane na staniki z
        metrowym obwodem i miseczką D. Że alfabet ma o wiele więcej liter a biust może i
        powinien wyglądać pięknie, że nie musi zwisać na wrzynających się w ciało
        ramiączkach, że zapięcie biustonosza powinno być w połowie pleców a nie w
        pobliżu karku. I że istnieją firmy szyjące przepiękną bieliznę w rozmiarach od
        60 (obwody) i do L (miseczki)

        Zapraszam również do lektury forum
        biusciaste.prv.pl/
        gdzie doświadczone kobiety pomagają tym, które żyły w przeświadczeniu, że ich
        biust to " duże D " i że nie ma dla nich ładnych staników.


        serdecznie pozdrawiam
        Monika KP, Świnoujście
        81cm pod biustem, 103cm w biuście, rozmiar 70FF"
        • maith Olusimamo, odbierz mail n/t 23.07.07, 00:18

        • molowiak Pomysł mam. Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 11:45
          ja już kiedyś pisałam do "salonu piękności" - zaraz po programie o dobieraniu
          biustonoszy - niestety do tej pory nie doczekałam się odpowiedzi, ale może jak
          dostaną jesze parę listów to coś im zaświta w głowach :P
    • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 18:35
      Mnie też się marzy sklep z bielizną na duży biust. Aż dziw że na takie tabuny
      kobiet mieszkających na Śląsku nie ma takiego ani jednego (a podobno Ślązaczki
      słyną z pełnych piersi). I tez bym chciała taki otworzyć.
      A co do edukacji, to uważam że pomysł z telewizją jest super. Większość kobiet
      ufa telewizorowi bezgranicznie (o zgrozo niestety!!) i może gdyby to
      rozpropagować w telewizji właśnie to może po jakimś czasie okazało by się, że
      standartowy biust z 80D zmieniłby się na 75F :). Ja również zaczełam
      uświadamiać znajome wokół mnie (w pracy nie bardzo bo otaczają mnie chłopy
      tylko :( ). Niestety nie odważyłabym się zagadać do obcej kobiety na
      ulicy: "Hej co masz taki mały stanik?", ale coraz bardziej mam ochotę
      wydrukować ulotki z tabelką rozmiarów, opisem jak przymierzać i jak ubierać
      biustonosz, gdzie szukać porad i odpowiedzi (Lobby Biuściastych oczywiście) i
      adresy sklepów staników dla biuściastych. Coraz bardziej mam ochotę to napisać,
      wydrukować i wręczać na ulicy biuściastym kobietom. To jest mniej agresywne nż
      gadanie bezpośrednie i może bardziej by trafiało. Już nawet wiem co bym
      napisała na samej górze: "NIEWYGODNIE CI W STANIKU KTÓRY NOSISZ? PIERSI CI
      SKACZĄ GDY TY SKACZESZ? Przeczytaj jak tego unikać !!!"
      • bajgla Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 19:20
        bardzo dobry pomysł z tą ulotką, też trochę o tym myślałam, zwłaszcza teraz latem, jak wszędzie widać kobiety - jojo :(
        • effka454 A propos ulotki - droga Butters czy można 22.07.07, 19:40
          wykorzystać w takiej ulotce Twoją "Wiedzę w pigułce" zaczerpniętą z FAQa:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=64532723&a=64536770???
          • maith Chodzi o to? 22.07.07, 21:26
            Butters się urlopi. Ale jeśli chodzi Ci o kawałek nazwany wprost"Wiedza w
            pigułce" będący elementem FAQ, to on akurat jest mój :) Co zresztą Butters
            bardzo ładnie zaznaczyła w tytule :) A ja akurat zgadzam się na zaulotkowanie i
            wiedzy w pigułce i dowolnego innego mojego tekstu, włączonego do FAQ :)
            • effka454 Re: Chodzi o to? 23.07.07, 01:45
              Bardzo przepraszam Maith, ale w pośpiechu nie zauważyłam tego co w nawiasie -
              kajam się i proszę o wybaczenie :) oraz ślę różę na przeproszenie @-'
              Tak chodzi mi o ten tekst, ale z małymi pominięciami - czyli odnośnikami/linkami
              do konkretnych stron, bo trudno je zamieścić w tekście drukowanym, za to z
              podaniem adresu na LB.
              • maith Naprawdę nie ma problemu :) n/t 27.07.07, 00:23

        • kasica_k Ulotka 22.07.07, 22:55
          Jesli chodzi o ulotke - tego typu projekt jest już w przygotowaniu :)
          • effka454 Re: Ulotka 23.07.07, 01:47
            Jeżeli będzie już przygotowany jakiś konkretny projekt do ściągnięcia - to
            chętnie skorzystam.
            A na początek pomyślałam, że tekst Maith jest świetny do wykorzystania na już.
          • szarsz Re: Ulotka 23.07.07, 09:25
            kasica_k napisała:
            > Jesli chodzi o ulotke - tego typu projekt jest już w przygotowaniu :)

            a można jakoś pomóc w tym przygotowywaniu?
      • popea1 Święte słowa 23.07.07, 09:24
        xseniaw napisała:

        Coraz bardziej mam ochotę to napisać,
        >
        > wydrukować i wręczać na ulicy biuściastym kobietom. To jest mniej agresywne

        > gadanie bezpośrednie i może bardziej by trafiało. Już nawet wiem co bym
        > napisała na samej górze: "NIEWYGODNIE CI W STANIKU KTÓRY NOSISZ? PIERSI CI
        > SKACZĄ GDY TY SKACZESZ? Przeczytaj jak tego unikać !!!"


        I to jest świetny pomysł. Taki sposób edukacji mnie przekonuje.
    • la_parisiene Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 21:13
      Też tak mam, może nie zawsze ale jak stoję obok kobity, która ma ewidentnie za
      mały biustonosz tzn. małe miseczki, bo z tyłu to większość ma go i tak na szyi:
      ( mam ochotę zagadną :) ale nie mam odwagi za bardzo, przecież to ich prywatna
      sprawa. To tak jakbym podeszła do kobiety z niezbyt ładnymi nogami np. i
      polecała zmienić mini na maxi :D albo zmianę spodni biodrówek na wyższe w
      stanie przysadzistej panci :)
      Ostatnio spotkałam się z bardzo dobrą koleżanką, której już parę lat temu
      sugerowałam, że powinna nosić e zamiast c. Wtedy powiedziała, że w c lepiej się
      czuje i lepiej jej piersi wyglądają w dekoltach...
      Nawet nie próbowałam podnosić tego tematu, mimo, że wiele intymniejszych
      tematów poruszamy. Skoro chce takie nosić- niech sobie nosi.
      Kiedyś miałam więcej takich zapędów, próbowałam dyskretnie edukować, ale
      ostatnio przeczytałam w zwierciadle pewien felieton K. Jandy i ... odpuściłam
      sobie. (nie, felieton nie miał nic wspólnego z biustonoszami:))
      Ale nieuświadomione kobiety nie są naszą domeną, istnieją na całym świecie,
      vide programy "trinny&susannah" lub "jak dobrze wyglądać nago" - kobiety
      przechodzą z 36c na 32g na przykład :D
      • turzyca Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 22:19
        A ja wlasnie jestem na etapie rozwazania, czy to jest to samo, co powiedziec
        kobiecie z krzywymi nogami, ze powinna zalozyc maxi. Bo przeciez zalozenie maxi
        ksztaltow nog jej nie poprawi, a zmiana stanika i zmieni ksztalt piersi i ulatwi
        zycie. Ale jeszcze tak odwazna nie jestem.
        • maith Zgadza się - to nie to samo, co sugerowanie maxi 23.07.07, 00:11
          Sugerowanie maxi mówi "jesteś brzydka, zakryj się"
          Sugerowanie zmiany stanika mówi "to nie z Tobą jest coś nie tak, tylko z Twoim
          stanikiem".
          I to jest ogromna różnica :)
      • magdalaena1977 Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 23:20
        la_parisiene napisała:
        > To tak jakbym podeszła do kobiety z niezbyt ładnymi nogami np. i
        > polecała zmienić mini na maxi :D albo zmianę spodni biodrówek na wyższe w
        > stanie przysadzistej panci :)
        A ja nie rozumiem, jak można nosić za małe ubrania. Byłam ostatnio na pogrzebie,
        patrzyłam całą mszę na kilkanaście kobiet od tyłu i miałam wrażenie, że cała
        moja rodzina, to czarne balerony. Było gorąco więc wszystkie panie ubrały się
        raczej lekko, tylko że chyba w rzeczy powyciągane z dna szaf i zdecydowanie za
        małe. Na plecach większość miała trzy bułki od stanika.
        Mam nadwagę, wiem jak to przykro nie móc się dopiąć w sukience, ale wolę mieć
        jedną dobrą dużą rzecz niż trzy za małe.
        • mary_lu Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 23:26
          To Ci wytłumaczę :) Ja też często chodzę w za małych ciuchach. Jak utyję
          powyżej jakiegoś rozmiaru, to nie ma bata, żeby mnie zapędzić na zakupy
          ubraniowe.

          Wiem, że kobieta w za małych ubraniach wygląda na grubszą, zdaję sobie sprawę,
          że gdy mi się wszystko wbija, to wyglądam jak baleron, ale ciuchów
          przekraczających rozmiar 40-42 nie kupię i już :)

          Czekam, aż schudnę. I zwykle mi się to udaje. Za ciasne spodnie to dobra
          motywacja do niejedzenia.
          • turzyca Re: Edukacja ... a raczej jej brak 22.07.07, 23:33
            Eeeee... chyba jednak w wiekszosci wypadkow obciskajacy mylony jest z dopasowanym.
    • bianna Chyba sie poddałam 23.07.07, 08:15
      Na piątkowej babskiej nasiadówie, w zasadzie tak przypadkiem rozmowa zeszła też
      na sprawy biuściaste. Powiedziałam dziewczynom, że w końcu znalazłam swój
      rozmiar. Gdy się dowiedziały, że aktualnie mam na sobie stanik w obwodzie 65,
      jedna przez drugą zaczęły się przekrzykiwać, że zwariowałam. Robię sobie
      krzywdę... Koleżanka - szczuplejsza ode mnie powiedziała, że sobie nie wyobraża
      żeby coś ją gniotło i ściskało, i 75 wg niej jest akurat. Poza tym wszystkie jak
      jeden mąż oglądały TVN style, gdzie wyraźnie była mowa o tym, że kobiety nosza
      za ciasne obwody... Cóż mogę ja wobec siły telewizji? Szkoda, że byłyśmy w
      miejscu publicznym, bo bym im pokazała, że 65f nie ejst takie straszne...
      • szarsz Re: Chyba sie poddałam 23.07.07, 09:24
        bianna napisała:
        > jedna przez drugą zaczęły się przekrzykiwać, że zwariowałam.

        no właśnie... Ja też zauważyłam, że jeśli rozmawiać, to tylko w stosunku 1:1,
        bo inaczej "one" się zaczną nakręcać i nic nie osiągniesz.
        Ja raz próbowałam rozmawiać z dwiema na raz i się podddałam.

        Jedna nosi 80C, bo słuchajcie słuchajcie!
        Jej babcia taki nosiła i jej mama taki nosi!!!!!!!!!!

        Nosz, %#%^#^#!, wpadłaby która na taką argumentację? Mi wszystko opadło, a
        dziewczyna okazała się nieprzemakalna. całkowicie.
        No w końcu skoro babcia nosi, to co ja moge?
      • turzyca Re: Chyba sie poddałam 23.07.07, 16:18
        "Kolezanka szczuplejsza ode mnie powiedziała, że sobie nie wyobraża, żeby coś ją
        gniotło i ściskało, i 75 wg niej jest akurat."
        Uslyszalam dzis ten tekst od Siostry. Mojej szczuplej Siostry! Ktora jest ode
        mnie wezsza 5 cm pod biustem i 10 w biuscie (swoja droga mocno to podlamujace,
        nawet nie wiedzialam, ze taka wielka jestem...) i ktora siega nawet po 80!!!

        Szatanski plan na najblizsze trzy dni: kupienie sobie slicznego staniczka w
        Avocado albo w Zlotych Tarasach (bo moj jedyny naprawde dobry jest tylko ladny),
        prezentacja go Siostrze z podniesieniem rak do gory (mi nie podjezdza, nie musze
        nic poprawiac) i wkladaniem reki pod obwod, zabranie jej na zakupy - niech nawet
        70 nosi, ale nie 80.... W odwodzie bede miala argument o heblowaniu deski. A w
        razie czego nakabluje chlopakowi. ;P


        A zmierzylam ja w ogole z zaskoczenia - mierzylysmy ciuchy w jednej
        przebieralni, popatrzylam sie na nia, wyciagnelam miarke z portfela i nie
        zdazyla zaprotestowac. :D
    • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 08:34
      Mam jeszcze jeden pomysł oprócz ulotek. Chodzi mi o namioty. Pamiętacie namioty
      na ulicy z Oriflame, bądź Avonu, bądź innych. Można by wynając taki namiot (lub
      kupić) i w środku mierzyć kobiety prosto z ulicy, i dobierać im odpowiednie
      rozmiary. Oczywiście musiałoby to być za darmo, tak jak mierzenie ciśnienia na
      ulicach. I w takim przypadku jest szansa, że taką akcją zainteresowałyby się
      media, tym bardziej jeśli odbyłoby się to w dużych miastach (np. Warszawa,
      Kraków, Katowice, Wrocław, Gdańsk i Szczecin). Wtedy byłybyśmy w całej Polsce i
      media nie mogłyby tego przeoczyć :)
      • szarsz Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 09:52
        Problem jest w tym, że najpierw trzeba kogoś zainteresować, żeby dał na to
        pieniądze. Kto da?
        • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 10:28
          można by tym zainteresować stowarzyszenia kobiet np.:
          "Stowarzyszenie Kobiet Aktywnych i Twórczych" www.skat.org.pl/
          "Polskie Stowarzyszenie Kobiet Biznesu" www.pskb.pl/
          "Stowarzyszenie Kobiet Konsola" free.art.pl/konsola/
          "Kobieta2000" www.kobieta2000.pl/news.php (piszą na przykład, że zajmują
          się: "2.Wspieranie wszelkich inicjatyw służących rozwojowi zainteresowań i
          uzdolnień kobiet")
          • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 10:42
            A tu katalog.onet.pl/9360,organizacje-na-rzecz-kobiet,k.html jest cała
            masa fundacji, stowarzyszeń i innych instytucji pomagających kobietom :)
            • szarsz Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 11:13
              Tak sobie je oglądam... I one wszystkie maja takie szczytne cele. Gdzie my, z
              naszymi stanikami, do ofiar przemocy w rodzinie czy wyrównywania szans
              zawodowych?

              To by trzeba było jakoś równie górnololtnie nazwać. Nie wiem, że promujemy
              zdrowie i piękno?
              • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 12:36
                tak, mnie się wydaje, że to podpada pod zdrowie, bo w końcu kobieta nosząca źle
                dobrany stanik, garbi się, biust jej skacze, to wszystko działa na kręgosłup,
                więc po co wydawać pieniądze na leczenie wypadniętych dysków i skrzywionych
                kręgosłupów, czy nie lepiej przeciw działać takim chorobom. Ja bym tp
                podciągnęła pod zdrowie
    • mantha Re: Oto ja - ofiara braku edukacji 23.07.07, 09:32
      Witam,
      to moj piewrszy post na tym forum, ktore czytam ktorys dzien z rzedu. Jest dla
      mnie odkryciem i oczy mam coraz bardziej kwadratowe od kolejnych zdobywanych
      tutaj informacji.
      Jestem klasyczna ofiara ekspedientek i beznadziejnego zaopatrzenia naszych
      sklepow bielizniarskich. Teoretycznie nosze staniki w rozmiarze 75 C lub 80 C
      (te numerki brytyjskie to dla mnie na razie czarna magia), ale wynika mi z
      lektury waszego forum, ze moja miska to jakis gigantyczny rozmiar - jakies E co
      najmniej. Czy to jest mozliwe, aby te rozmiary sklepowe byly tak zupelnie do
      niczego?? przejrzalam sie sobie w lustrze i stwierdzam, ze stanik nie lezy
      wcale tak zle. odnosze wrazenie, ze jakbym sie scisnela bardziej pod biustem to
      utworzylyby mi sie niesmaczne faldy nawet na plecach, ktore w moim przypadku
      nie sa znowu az tak bardzo otłuszczone.
      Nie dziwcie sie zatem, ze ludzie nie maja zielonego pojecia jak sie sprawy ze
      stanikami maja naprawde - skad maja wiedziec, skoro w gazetach, tv i sklepach
      wystepuja 3 rozmiary misek: A, B i C a D to juz ekstremalny biust matki ktora
      wykarmila gromade dzieci i wazy 150 kg :-(
      nie pozostaje mi nic innego jak zmierzyc sie wzdloz i wszerz i zdobyc nie wiem
      jakim cudem stanik w odpowiednim rozmiarze...
      • szarsz Re: Oto ja - ofiara braku edukacji 23.07.07, 09:44
        Przede wszystkim witamy :) i zapraszamy tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=66225136
        > Czy to jest mozliwe, aby te rozmiary sklepowe byly tak zupelnie do niczego??

        To nie tylko jest możliwe, ale niestety taka jest smutna prawda.
        Paradoksalnie takim jak ja jest łatwiej, bo ze swoimi wymiarami nie mam czego
        szukać w stacjonarnych sklepach, ale dziewczyny, które w coś tam się wciskają
        mają po prostu przerąbane.


        > Odnosze wrazenie, ze jakbym sie scisnela bardziej pod biustem to
        > utworzylyby mi sie niesmaczne faldy nawet na plecach, ktore w moim przypadku
        > nie sa znowu az tak bardzo otłuszczone.

        To działa odwrodnie. Po pierwsze każda z nas ma na żebrach z tyłu tendencję do
        tworzenia się bułeczek, które powinien obciskać obwód. jeśli jest za luźny, to
        układa się nad tymi bułeczkami, spychając je na dół i uwypuklając. Pięknie to
        widać na każdej ulicy.
        Po drugie, jeśli masz za luźny obwód, to on ciągnie do góry, zbierając tłuszcz
        z pleców i wywalając go górą, nad zapięciej.
        I masz już 4 buły zamiast żadnej.


        > stanikami maja naprawde - skad maja wiedziec, skoro w gazetach, tv i sklepach
        > wystepuja 3 rozmiary misek

        No i właśnie to nas boli. ja bym chciała sobie pójść do sklepu i kupić stanik :
        ( Nie mam większego marzenia w tej chwili.

        > nie pozostaje mi nic innego jak zmierzyc sie wzdloz i wszerz i zdobyc nie
        > wiem jakim cudem stanik w odpowiednim rozmiarze...

        hyhy, tu nie ma cudów, tu są konkretne adresy sklepów :D

      • nunia01 Re: Oto ja - ofiara braku edukacji 23.07.07, 09:46
        Luzik:)
        Najpierw musisz sie pomierzyc i dac ocenic w watku wymiarowym:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=66225136
        Pozniej przyjac do wiadomosci, ze od samego pomiaru i zmiany miseczki - biust Ci
        przeciez nie rosnie - a miseczka E z mniejszym obwodem bywa mniejsza od miseczki
        C z duzym obwodem.
        Szybko sie wciagniesz. Nikt nie obiecuje, ze bedzie latwo:)
        Ale dobrze dopasowanego stanika juz nie bedzesz chciala zamienic na za male i za
        luzne.
        Zadne buly na plecach Ci sie nie utworza:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=65047552
        Zdobycie odpowiedniego stanika bywa czasochlonne - ale na szczescie zdarza sie
        znacznie czesciej niz cud!
        • silie Re: Oto ja - ofiara braku edukacji 23.07.07, 11:49
          Łałłłłłłłł...zrobiłam sobie w weekend odpoczynek od netu a tu proszę,
          kwitniecie pomysłami:)))
          Słuchajcie, a jakby tak Wysokie Obcasy?? Przecież to dzięki artykułowi w nich
          zaczął się najazd na Rudą. A, że do Wawy nie każdej z nas po drodze, to pewnie
          setki kobiet zaczęłyby robić COKOLWIEK, nie usprawiedliwiając się faktem,
          że "przecież nie pojadę po stanik do Warszawy!".
          s.
    • xseniaw Re: Edukacja ... a raczej jej brak 23.07.07, 12:42
      dziewczyny. KONIEC GADANIA. Trzeba działać. Piszcie do tych wszystkich mediów o
      których pisalyście: do pań prowadzących programy o modzie, do Wysoklich
      Obcasów, zdaje mi się że Dziennik też ma taki dodatek (ale nie jestem pewna).
      Piszcie wszędzie gdzie może coś zadziałać.
      • xseniaw Kasica_K 23.07.07, 12:44
        Kasica_K jeżeli ulotka jest w przygotowaniu to daj ją tutaj może jak wszystkie
        do kupy się wezmą to szybciej to pójdzie.
        • kasica_k Re: Kasica_K 23.07.07, 13:51
          Ja nic nie dam, bo to nie ja robie :) Jesli chodzi o rozne akcje medialne i inne
          inicjatywy, to w Galerii sa watki na ten temat, szczerze polecam zajrzec, kto ma
          dostep.
        • staro Re: Kasica_K 23.07.07, 14:38
          Hej!

          Jakby był jakiś namiot "do obskoczenia", to piszę się jako pierwsza
          wolontariuszka do obsługi na rejon Cieszyn-Wisła-Ustroń i okolice.
          A jakby było trzeba to wciągnę w akcję Panią-Ze-Stacjonarnego-Sklepu, która
          jest wprawdzie tylko pracownikiem, ale za to uświadomionym (i poleca klientkom
          DOBRE rozmiary i zna "zakute łby" z drugiej strony, spoza lady).

          Pozdrawiam!
    • say_say Re: Edukacja ... a raczej jej brak 10.09.07, 13:52
      no w celach edukacyjnych i akcjach medialnych najelpeij dzialaloby
      sie pod szyldem wlasnego NGO, ale to juz odpowiedzialnosc i zajecie
      na pelen etat przynajmniej dla 2-3 osob plus rzeszy wolontariuszek z
      miarkami:D
    • say_say Re: Edukacja ... a raczej jej brak 10.09.07, 13:58
      a teraz tak sobie mysle, ze pazdziernik miesiacem walki z rakiem
      piersi...bylaby dobra okazja na jakas akcje, gdyby tak np avocado w
      porozumieniu z avon...hmm...takie tam przemyslenia okoloobiadowe!
      howk!
      • chrumpsowa Re: Edukacja ... a raczej jej brak 10.09.07, 16:24
        Wiec w kwestiach edukacji probuje namowic moja siostre na zmiane stanika.
        Niestety nosi ona 85B :((((( i moim zdaniem szkodzi sobie swoim piersiom.

        Wszystkie rewelacje, ktore wyczytalam tutaj, przekazalam na forum, na ktorym sie
        udzielam.

        Mysle, ze problemem jest brak oferty w sklepach. Ja sama (po tym moim kostiumie
        przypadkowo kupionym w rozmiarze 75E) doszlam do tego, ze jednaka to 75E nie
        jest zle, choc przydaloby sie cos z wiekszymi miskami, jednak niczego w moim
        rozmiarze nie znalazlam :(((( No i z braku laku kupilam 80D...

        A Wasze pomysly ogolnie b. dobre :) Mysle, ze dobrym sposobem bylby artykul w
        WYsokich Obcasach, Claudii, czy innym czytanym przez kobiety pismie. Wtedy te
        wszystkie z Was, ktore zaloza wlasne sklpy beda mialy klientki :))) No, a jak
        klientki odplyna ze sklepow z asortymentem A,B,C to to da do myslenia!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja