Moje dzisiejsze warszawskie zakupy

19.07.07, 21:42
Wyszlam wyjatkowo wczesnie z pracy i postanowilam wykorzystac to i ladna
pogode na wycieczke do Avocado. Wielkie rozczarowanie. Nie widzialam ich
stanikow wczesniej na zywo. Modeli niewiele, najladniejszy miala puszysta i
biusciasta ekspedintka - bardzo ladna, mila i pomocna. nie doradzala, dawala
co ma. Maja sporo 65, znalazla nawet kilka 65J, ale wszystkie na mnie za
szerokie i za male w miskach. Powiedziala, ze ejst duze zapotrzebowanie na 60
i mysla nad tym, zeby zaczac szyc. Staniki mi sie nie podobalo, szczegolnie w
porownianiu z angielskimi. Tasmy na ramiaczkach jakies sztywne, toporne.
Rozciagliwe i ogolnie takie sobie. Nic nie kupilam.
Korzystajac z okazji udalam sie do nowej Hani. Wiesc gminna musi sie niesc,
bo pomimo, ze sklep upchniety na tylach to stala kolejka. Pani Hania mila
tak, ze gdyby nie czerwone wlosy to bym nie uwierzyla, ze to ona. Nie
powiedziala, ze mam zly stanik, tylko, ze jak za szeroki, to trzeba zwezac.
Wcisnela mnie w Feline 70G zwezane na moja prosbe, bo sama narzekalam ze za
luzny. Teraz sie obawiam o miske, bo felinowe mneijsze, ael zalozylam, ze jej
ufam i jak mowi, ze dobra bo zanizona numeracja to tak ma byc. Stanika nie
znalazlam w sieci, pokaze w galerii jak odbiore. Seria Conturelle, model
Scarlet. Malinowy. Zadnych rakiet nie robi, sliczny jest. A w sierpniu maja
byc tez granatowe i czerwone, wiec jak ktoras boi sie pani Hani ze wzgledy na
jej nieuprzejmosc, nudne kolory i brzydkie staniki, to polecam jednak
sprobowac. Podejrzalam troche: misek H malo, E, F, G do wyboru do koloru.
Wiekszych nie uswiadczysz. Wszystko zwezane oczywiscie. Alwe milo, pokazala
mi katalog, zeby zachecic do tych nowych kolorow. Powiedziala, ze ejstem
szczuplutka i dla tego jednego slowa warto bylo isc:) Jedyna wada: 250 zl
stani, 25 zwezanie. A trudno u niej nie kupic... Ja jestem niesmiala, ale
gdyby wpadla ktoras z was, moze namowilaby ja na sprowadzenie Frei czy
Panache.
Zawsze chcialam meic malinowy stanik, modle sie zeby nie byl za maly:) Jak
bedzie dobrze lezal, to niech sobie kosztuje i prawie 300 zl. Czekam ejszcze
na internetowa Inez.


My name is Jones. Bridget Jones.
Garfield
    • kasica_k Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 19.07.07, 22:11
      mela1 napisała:
      > Ja jestem niesmiala, ale gdyby wpadla ktoras z was, moze namowilaby ja na
      > sprowadzenie Frei czy Panache.

      W Avocado bedzie Freya. Wiadomosc z pierwszej reki :)

      Co do p.Hani - co biust, to gust, ale w zwezane staniki to ja nie wierze i
      nie przekonam sie nigdy (zwlaszcza za ponad 200 PLN). To naprawde nie jest to
      samo, co wlasciwy rozmiar.
      • swierszczowa1 Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 19.07.07, 22:15
        W Avocado będzie freya?????????????? niedługo w Warszawie będzie jak w raju:P
        • kasica_k Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 19.07.07, 22:20
          Spokojnie, nie cala i nie natychmiast - ale cos bedzie :) Ogolnie idzie ku
          dobremu, mam wrazenie. Przynajmniej w Warszawie.
      • mela1 Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 19.07.07, 22:18
        Bylam w potrzebie i z brakiem wiary w moje mozliwosci. Efekty pokaze w galerii,
        ocenisz. Nie zamierzam sie u niej zaopatrywac w staniki, chce sie nauczyc, a
        lepiej do mnie dociera, jak ktos mi pomoze dobrac stanik. Na razie moje
        szalenstwa samodzielne wypadly kiepsko. Ale spokojnie, mam nadzieje, ze zdobede
        kiedys takie doswiadczenie jak Ty (i oby tyle stanikow:)
        A z Frei sie bardzo ciesze. Niestety w mojej gazecie wyleciala z "ramowki"
        strona o sklepach, zostal tylko taki maly kawalek, ale umiescilam informacje o
        sklepie.
      • szarsz Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 20.07.07, 09:18
        boszsz, ja się tam chyba przeprowadzę! Ale Wam zazdroszczę dziewczyny
        • swierszczowa1 Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 20.07.07, 09:52
          Też o tym myśle;) Coraz bardziej mi się, ta Warszawa podoba. Maja Avocado,
          Panache, będa mieć Freye.I to wszystko w stacjonarnych sklepach. Ja chcę tam
          mieszkać:P
          • limonka_01 Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 20.07.07, 09:58
            Nie polecam pomysłu zamieszkania w Warszawie, ale wycieczkę na zakupy to i
            owszem :)
    • dadaczka Freya ma być też w Złotych Tarasach 20.07.07, 09:49
      w tym sklepie z bielizną na samej górze, gdzie jest m.in. Anita. Buduar? Chyba
      jakoś tak się to nazywa. Jeśli ktoś chce przymierzyć anitę, to można tam
      smiało, wprawdzie największy rozmiar to G i obwody są raczej mocno elastyczne,
      ale polecam Anity mimo ich hmm ... no jak to powiedzieć.. dość topornej urody,
      bo są po prostu bardzo wygodne.
      • szalicja Re: Freya ma być też w Złotych Tarasach 20.07.07, 13:01
        Bedzie gdzie meza bezpiecznie wysłać po bieliznę na prezent. Dotychczas miał
        kategorycznie zabronione, bo wiadomo, że by pewnie przyniósł 80 C, hehe, choć
        mam teraz 75 FF. No ale wiadomo, facetowi wszystko wmówią.
      • kasica_k czyli jednak 20.07.07, 13:24
        bo jak bylam w Buduarze jakis miesac temu, to w ogole o tej marce nie
        slyszeli (mimo ze w Avanti figurowali jako jeden ze sklepow z Freya).
        A czy bedzie pelen zakres rozmiarow? Bo slyszalysmy tu juz o
        sklepach, ktore sprowadzaja Freye do E :)
        • kasica_k Buduar 21.07.07, 01:23
          Bylam, widzialam Arabelke sorbetowa w 80F i Antoinette, tez w jakichs nieduzych
          rozmiarach. G nie bylo ani jednego. Panienki ekspedientki wygladaly na malo
          zorientowane, ale obiecywaly, ze bedzie wiecej, i ze to dopiero poczatek Freyi.

          Wiec sugeruje, zeby chodzic i nagabywac ich o wieksze miski, bo inaczej
          w zyciu sie nie odwaza sprowadzic chociaz G ;)
    • mela1 No i sie zalamalam 20.07.07, 21:41
      Odebralam dzis stanik, sliczny, ale... doskonale oko Hani zawiodlo. Za maly.
      Mam wielkie buly. Do tego bardzo miekki, z delikatnej siateczki i srednio
      trzyma. Ramiaczka mi sie wbijaja. No i buly:( Wywalilam prawie 300 zl.
      Wszytsko, co sobie kupie oakzuje sie niedobrane albo paskudnie na mnie wyglada.
      • metalowiec77 Re: No i sie zalamalam 20.07.07, 21:54
        mela1 napisała:

        > Odebralam dzis stanik, sliczny, ale... doskonale oko Hani zawiodlo. Za maly.
        > Mam wielkie buly. Do tego bardzo miekki, z delikatnej siateczki i srednio
        > trzyma. Ramiaczka mi sie wbijaja. No i buly:( Wywalilam prawie 300 zl.

        Ale oczywiście żartujesz, że nie idziesz z nim do reklamacji na Smolną???

        > Wszytsko, co sobie kupie oakzuje sie niedobrane albo paskudnie na mnie
        wyglada.
        >

        Nie mów tak, jako inteligenta dziewczyna wiesz na pewno, że to kwestia marek -
        nie chce mi się wierzyć, że w innych ubraniach nie ma tak jak z biustonoszami.
        Może dopiero się szykują do podboju rynku, ale nadejdą.
        Ostatnio ktoś mnie oświecił, że w USA kupuje się ubrania i buty wg. kilku
        wymiarów. Np. but 40 dla wąskich/szerokich stóp z wysokim/niskim podbiciem.
        • mela1 Re: No i sie zalamalam 20.07.07, 23:35
          Po co mam isc z reklamacja, skoro zwrotow nie przyjmuja, a stanik jest w
          dodatku zwezony. Kurcze, widzialam, ze rozmiar jest zly, ale dalam sie
          przekonac do zawyzonej numeracji. 70G to ja moge miec angielskie, a nie
          felinowe. I miska mi sie wydawala mala, ale zaufalam wyroczni. Zla jestem jak
          cholera, zwezanego stanika nie sprzedam nawet. Ale za to model moge polecic,
          sliczny.
          • olusimama Re: No i sie zalamalam 20.07.07, 23:41
            każą sobie płacić tyle forsy za _zwężany_ stanik w nieodpowiednim rozmiarze i
            zwrotów nie przyjmują? a rękojmia? a prawa konsumenckie?

            szczerze mówiąc, nie rozumiem fenomenu "pani Hani". wiedząc to co wiem o doborze
            biustonosza, wiedząc to co wiem o propozycjach producentów w życiu bym się nie
            dała namówić na zwężany stanik. nawet za 50 złotych, o 300 nie wspomnę.

            ciekawe co by na to powiedział rzecznik praw konsumenta.
            • mela1 Re: No i sie zalamalam 21.07.07, 08:36
              Niestety z rzecznikiem praw konsumenta i urzedem ochrony konkurencji i
              konsumentow mam czeste kontakty i dlatego wiem, ze nie ma sensu sie domagac
              zwrotu, bo sklep nie ma obowiazku tego robic. One nawet sobiekartke z wyciagiem
              z ustawy powiesily.
              Przymierzalam, zakladala mi ta druga swoja metoda i bulek nie bylo. Ale jak
              wszystko pozgarnialam poluzowalam ramiaczka, bo mialam obwod na karku, to sie
              okazalo, ze za maly jest przynajmniej o numer.
              A awanturowac sie nie umiem. I nie powiem, ze to nie ten stanik, bo dobrze mnie
              pamietala, wiedziala od progu po ktory przyszlam.
              • popea1 Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 09:22
                mela1 napisała:


                > Przymierzalam, zakladala mi ta druga swoja metoda i bulek nie bylo. Ale jak
                > wszystko pozgarnialam poluzowalam ramiaczka, bo mialam obwod na karku, to sie
                > okazalo, ze za maly jest przynajmniej o numer.

                O zwrocie towaru oczywiście nie ma mowy, bo nie ma ku temu podstaw. Ale możesz
                wrócić do sklepu i powiedzieć, że nie radzisz sobie z zakładaniem stanika. Skoro
                wydawał się dobry w sklepie, to niech Cię nauczą go zakładać. Takiej pomocy nie
                powinny Ci odmówić. Chyba, że od poczatku był to niewypał z tym zwężaniem i
                wcisnęły Ci byle co (ale Pani Hania z tego nie słynie, więc nie chcę nikogo
                oskarżać).
                • mela1 Re: Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 09:27
                  Właśnie sęk w tym, że ja umiem zakładać. Po założeniu przez jej kolezanke
                  wygladal dobrze, ale ona nie układa wsyztskiego jak nalezy. Ja zawsze zbieram
                  co sie da spod pachy, szczegolnie, ze w waskim obwodzie wszystkie bulki na
                  plecach czy pod pachami widac. Moglabym tylko schudnac, ale chyba sie nie
                  zanosi. Moze uda mi sie zrobić dzis zdjecia i wyslac do galerii, ale jakos mi
                  sie odechcialo, sama widze, ze jest do kitu. Stracilam czujnosc i bralam, co
                  daje, bo poprzedni stanik od niej byl idealny.
                  • limonka_01 Re: Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 11:08
                    Chyba nie chodzi o to, żeby zapytać jak się zakłada, ale pytając jak go założyć
                    bardzo delikadnie zasugerować, że sprzedali Ci coś co nie da się dobrze założyć.
                    Ale mogę sie mylić :)
                    • mela1 Re: Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 14:14
                      Tak, tak, malo dzis spalam, mlot pneumatyczny mnie obudzil i ciezko mysle:)
                      Ale moze nei jest tak zle, chodze w nim dzis, czuje sie dziwnie, poprawiam w
                      kolko, ale moze sie ulozy. Moglby byc wiekszy, ale moze nie bedzie tragicznie i
                      niepotrzebnie panikowalam.
          • anna-pia Re: No i sie zalamalam 20.07.07, 23:50
            mela1 napisała:

            > Po co mam isc z reklamacja, skoro zwrotow nie przyjmuja, a stanik jest w
            > dodatku zwezony.

            Jak to nie przyjmują? A nie jest to ich obowiązkiem?
            Zwężenie wymyśliła p. Hania, nie ty. Przymajmniej pójdź z awanturą, może ci
            wymieni. Albo coś.

            Kurcze, widzialam, ze rozmiar jest zly, ale dalam sie
            > przekonac do zawyzonej numeracji. 70G to ja moge miec angielskie, a nie
            > felinowe. I miska mi sie wydawala mala, ale zaufalam wyroczni. Zla jestem jak
            > cholera, zwezanego stanika nie sprzedam nawet. Ale za to model moge polecic,
            > sliczny.

            Sprzedasz na Allegro.
      • popea1 Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 07:15
        Rozumiem,że po zwężeniu nie przymierzyłaś juz tego stanika? Błąd, trudno, ale
        juz po fakcie i teraz trzeba wrócić do paszczy lwa, czyli Pani Hani. Nie jestem
        psychologiem, ale skoro Pani Hania uważa się za wyrocznię w doborze stanika, to
        "nie honor" będzie dla niej sprzedać bubel.I może ci na cos wymieni, albo odda
        pieniądze. Po prostu idź i powiedz jej to,co nam tu napisałaś. Tam jest zawsze
        mnóstwo ludzi, więc może nie będzie jej zależało na antyreklamie.
        Albo fortelem: powiedz,że prez pomyłkę sprzedano ci nie ten stanik,pewnie
        przeznaczony dla innej klientki - bo ten jest za mały i robi wielkie buły, a
        takiego by Ci Pani Hania przecież nie sprzedała, prawda?
        A jak już wszystko zawiedzie, spróbuj sprzedać na allegro.Nie szkodzi, że
        zwężany , napiszesz, że profesjonalnie zwęzony do rozmiaru X i już (dla
        niektórych opis - zwężony przez Panią Hanię to wręcz rekomendacja).
        Trzymaj się:)
        • maith Re: Wracaj do sklepu i się nie łam 21.07.07, 10:08
          popea1 napisała:
          > Albo fortelem: powiedz,że prez pomyłkę sprzedano ci nie ten stanik,pewnie
          > przeznaczony dla innej klientki - bo ten jest za mały i robi wielkie buły, a
          > takiego by Ci Pani Hania przecież nie sprzedała, prawda?

          To może być metoda, pozwalająca Ci uniknąć bezpośredniej konfrontacji.
          I jeszcze dobrze sobie biust wyjmij twierdząc, że ona przecież sama Ci
          pokazywała, jak należy stanik zakładać.

          Tylko zamiast sprzedano powiedz wydano. I zaznacz od razu, że za mały w
          miseczkach, a nie w obwodzie. Dlatego jesteś taka strasznie zdziwiona.

          A jakby Ci kazała czekać i nic, to dodawaj co jakiś czas "Ale co z tym moim złym
          stanikiem?"
    • maith Jej 21.07.07, 02:27
      Właśnie chciałam Ci napisać, że pomysł kupowania za 300 zł stanika zwężanego do
      obwodu 60 z 70-ciu nie może się udać, kiedy doczytałam do końca i widzę, że tak
      właśnie wyszło.
      Szkoda, że go odebrałaś. Rozumiem, że zapłaciłaś już wcześniej, ale trzeba było
      powiedzieć "chwileczkę, ale przecież to są bułki.
      Czy ona Ci go oddała bez mierzenia?

      Myślę, że możesz pójść tam jutro i powiedzieć, że wczoraj odebrałaś i jak
      przymierzyłaś w domu, to widzisz, że stanik wciska Ci się w biust - w miseczkach
      robią Ci się bułki, to nie jest Twój rozmiar.
    • ewosko Re: Moje dzisiejsze warszawskie zakupy 21.07.07, 21:14
      Ja też tu niedawno pisałam o wizycie u p. Hani. Tylko że ja nic nie kupiłam,
      bo, podobnie jak Tobie, zaproponowala mi zwężenie obwodu z 70, dała mi 70G, a w
      Melissie mam 70F, ale miseczki były chyba ok. Tylko jakoś nie spodobał mi się
      sam pomysł zwężenia, bo jakby nie bylo, ten stanik kosztuje prawie 300 zł...
      Aha, no i mi bardzo stożkował piersi, a tego nie znoszę. I doskonale rozumiem
      twoją wściekłość, sama byłabym cholernie zla. I poznawszy p. Hanię, wiem, jak
      trudno przechodzi przez gardło jakaś krytyczna dla niej uwaga. No ale to
      przecież twój biust, twoje pieniądze i skoro już je wydałaś to masz prawo
      oczekiwać tego, po co w końcu przyszłaś. I właściwie to dlatego wybrałaś ten
      sklep, bo tutaj ktos miał ci fachowo doradzić rozmiar... A nieomylna p. Hania,
      ktora na pierwszy rzut oka ocenia rozmiar piersi, tutaj się nie spisała.
      Spróbuj pójść do sklepu i tak jak któraś już wcześniej napisała, poproś, żeby
      jeszcze raz dokładnie ci pokazała, jak się zakłada, i wtedy mimochodem rzuc:
      ten stanik to chyba jednak trochę za maly... Zobaczysz, jaką bedzie miała minę,
      a nic przecież nie stracisz...powodzenia i napisz, jak poszlo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja