dadaczka
06.08.07, 12:02
moze powinnam w wątku dotyczącym avocado o to pytać, ale moze tu mi szybciej
ktoś poradzi.
Dostałam dzisiaj z rana rialto średniozabudowane. Jest sliczne (wersja
biała). Rozmiar wzięłam 75G - no bo skoro brytyjczyki noszę 75FF, to 75 G
wydał mi się najbardziej zbliżonym rozmiarem. No i trochę klops: bo wprawdzie
ładnie zbiera i podnosi (uwaga, dziewczyny poszukujące podnoszących i
zbierających - ten taki jest!), obwód chyba mogłby być, choć może mógłby być
bardziej sciśnięty, to mostek niestety w ogóle mi nie przylega do klatki
piersiowej. W ogóle. Odległość taka, ze palec wchodzi. I teraz nie wiem: brać
większy? Jaki? 75H? Czy może 70 J? A może w ogóle Avocado ma to do siebie, że
te mostki nie są takie przylegające?? Niestety w sklepie w Warszawie było
rialto tylko w wesji niskozabudowanej (dla mojego biustu w ogóle się nie
nadaje), a ja mam z okresu prób i błędow (którego jak widać ciągle nie mogę
skończyć) z Avocado tylko 80 E creole i poeme - nabyte jako
pierwsze "większobiuściaste" staniki (w które o dziwo wchodzę, choć nie jest
to takie dopasowanie, które zdążyłam polubić po nabyciu brytyjczyków), więc
nie mam z czym porównać.
A swoją drogą, troche mnie kosztuje ten okres prób i błędów ;-) I jak widać,
im dalej tym bardziej jestem ostrożna w określaniu rozmiaru. Zresztą mam
wrażenie, ze zaczyna mnie dodatkowo dotykać migracja biustu, więc chyba w
życiu nie dojdę jaki właściwie powinnam nosić rozmiar.
Poradzcie, jak to jest z tymi mostkami w Avocado: mają dotykać "śródbiuścia"
tak, jak brytyjczyki? Kasica - doczytałam się, ze w Avocado masz 75H - czy
wtedy mostek leży na skórze?
Z góry dziękuję