szalicja
03.11.07, 15:19
A bo sobie poszłam do sklepu na Grochowskiej przy Wiatraku (Warszawa, sklep z
listy). No i owszem, jak dla mnie 70G/H było co poprzymierzać. Miały Dalię,
Kris Line, Samantę i pewnie jeszcze coś, chyba Bellę. No i totalna masakra bo
oczywiście wciskanie mi gąbek, czego nienawidzę. Potem dostałam też 80F z
Samanty. powiedziałam Pani, że samanta jest rozciągliwa i 75 po miesiącu
podjeżdza mi pod kark. Pani sie nadeła. W sumie przymierzyłam ok. 20
biustonoszy. Generalnie to były 70G lub H (Gaia). Przy Gai biust totalnie
rozjechany, spłaszczony i buły na wierzchu no i dowiedziałam się, że tak ma
być właśnie. W większości biustonoszy wszystko wychodziło bokami pod pachą,
albo górą, albo była totalna deformacja (samanta). Panie pytały a ja ciągle
oddawałam kolejne na "nie". Próbowały mnie przeciągnać na "złą" stronę czyli
buły itp. a ja na to, że natyle lat doswiadczenia w kupowaniu (a uświadomiona
jestem od lat co do rozmiaru) to wiem, co jest dobre a co nie. Dobry był jeden
Kris Line, ale to była miska GG przy 70 i była za luźna. I podziękowałam.
Panie fuk, fuk. Zniechęciłam się do polskich marek, jednak. Niby ten sam
rozmiar, a w niektórych 70 zapinałam się na najciaśniej (pod biustem 79) a w
niektórych nie mogłam się dopiać. poszłam więc sobie na Grochowską przed
wiatrakiem. Pani oferowała pelną gamę Feliny. Dała mi naręcze, czyli jakieś
kilkanaście modeli. W 90% pasowały mi wszystkie. Wybrałam jeden, Conturelle
waniliowy. Leży idealnie. Kupiłam 75G, bo akurat nie miała 70H, ale to akurat
całkiem ścisły model. Fakt, kosztował 230 zł ale wart jest ceny.
Ciekawa jestem, bo parę tygodni temu zamowiłam Panache Ofelię 34FF bo była na
promocji, czy bedzie dobra. Akurat trochę schudłam i może być za luźna. Ale
trudno. Najwyżej wymienię.
A poza tym tak Wam zazdroszę zakupów zagramaniczych, że już złożyłam wniosek o
e-kartę w MBanku i czekam z niecierpliwością, bo już mam upatrzone promocje".
Musze jeszcze sprawdzić tą Ofelię, rzeby mieć rozeznanie z tą rozmiarówką.
No, to się wygadałam ;-)