Dodaj do ulubionych

slynny sklep z grochowskiej w wwie

29.11.07, 18:15
na pewno czesc z was byla tam u tej slynnej pani, ktora doskonale
dobiera biustonosze, ale jest specyficzna. wlazi do przymierzalni,
dotyka, glosno krytykuje (przy wiecznych kolejkach sluchaja tego
wszyscy i to nie jest mile). znam to tylko z opowiesci. mimo, ze
wszystkie panie mowia, ze biustonosze zostaly dobrane cudownie, to
narzekaly na zachowanie tej pani. boje sie isc. czy ktoras z was
byla i powie, ze nawet z duzym biustem da sie tam przezyc?
Obserwuj wątek
    • effka454 Re: slynny sklep z grochowskiej w wwie 29.11.07, 21:13
      Gdzieś tu się plątał taki wątek o Atucie w Warszawie na Grochowskiej i o Rudej@
      i z tego co pamiętam po przeczytaniu to raczej bym stwierdziła, że większość z
      nas tam raczej NIE była :)
      Ja nie byłam na pewno, całą wiedzę wyniosłam z Lobby - chwała Wam Dziewczyny za
      stworzenie tego tworu @->--
    • maith Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 29.11.07, 22:42
      Ja byłam. Kobieta cały czas robiła klientkom chamskie osobiste uwagi, które było
      słychać w całym sklepie. To co mi zaproponowała na miseczkę wtedy jeszcze F
      wyglądało jak siostra Doreen (najbrzydszy stanik świata).

      A i tak miałam szczęście, bo potrzebowałam obwodu 75. Ofiary, którym dobrała 65
      czy 60 były informowane, że takiego rozmiaru się nie produkuje i zmuszane do
      nabycia przeróbek, nie zawsze dobrze wykonanych (parę takich zawiedzionych osób
      się tu wypłakiwało).

      Nie ma sensu przeżywać czegoś, co było do zaakceptowania jeszcze może z 5 lat
      temu, kiedy nie istniały inne opcje.
      Kto przy zdrowych zmysłach pójdzie teraz, do tej niewychowanej kobiety z
      kiepskim wyborem rozmiarów i modeli? Po co?

      Masz w Warszawie i jeden sklep, gdzie Ci kompetentna osoba w przyjaznej
      atmosferze pomoże dobrać stanik (Avocado na Brackiej)i parę sklepów, gdzie
      istnieje wybór staników na duże biusty (wątek jest podlinkowany na 1 stronie).
      • edzia100 Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 16:21
        A ja tam bywałam kiedyś (na Grochowskiej) i znam kilka zadowolonych
        osób :-) Koleżanka była też już po przeniesieniu sklepu na Smolną.
        Pani jest faktycznie wyrazista, ale mnie i moje koleżanki to raczej
        bawi - zawsze się nieżle bawimy opowiadając sobie o tekstach, jakie
        rzuciła owa pani Hania i o zaskoczonych minach klientek. Ja tam w
        sumie jestem jej wdzięczna, bo to ona mi powiedziała, że powinnam
        nosić 70 F zamiast 80E (a dawniej 80 C, D i co tam mi kto wcisnął).
        I w końcu nie muszę słuchać pań sprzedawczyń, które się dziwią, że
        jęczę, że każdy proponowany stanik jest za luźny... Co do pani Hani
        to od razu zaznaczam, że mam swobodny stosunek do swojego ciała i
        "obmacywanie" przez ekspedientkę absolutnie mi nie przeszkadza
        (czuję się tak jak u lekarza i luz). Co do proponowanych przez nią
        modeli, to pierwszy zawsze daje zwykły (czytaj: brzydki), bo ten
        pierwszy nosi się codziennie przez 3 tygi, co by się do "nowego"
        rozmiaru przyzwyczaić. Więc potem jest prawie do wywałki ;-) Ale
        kolejne modele są ładne - ja w dawnych czasach kupowałam u niej
        bardzo ładne staniki Valisere.
        Przy okazji: cieszę, że natknęłam się na to forum (czysty
        przypadaek: przelinkowało mnie, gdy szukałam... ściereczek z
        mikrofibry). Bo dzięki Wam widzę, że są w Wawie jakieś inne fajne
        sklepy. Chętnie je sprawdzę, ale bardziej na wiosnę (bo może trochę
        schudnę.... hehe). A gdzie warto pójść po staniki 70F? Teraz z kolei
        pilnie potrzebny mi stanik sportowy (najlepiej czarny)... Pozdrawiam
        wszystkich.
        • swierszczowa1 Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 16:53
          Jesli ktos nosi 70F to faktycznei ma szansę coś u Pani Hani kupić.
          Jednak wieeeele kobiet potrzebuje weższych obwodów. Wiele kobiet
          potrzebuje też większych misek niż posiada na składzie pani Hania.
          Jest to wiec sklep dla osób mniej biściastych i nie wąskożebrowych.
          Osoba idaca tam po raz pierwszy moze nie wiedziec ze jest
          waskoobwodowa albo dużomiskowa (przy obwodzie 70 miska "brytyjskie
          G" czyli Polskie I jest przeciętna i popularna). Taka osoba dostanie
          przerabiany stanik, w dodatku drogi. (jak z kolorami i wąskimi
          ramiączkami to nie wiem, ale wiem ze pani Hania nie ma naszych
          ulubionych firm, wiec pewnei też krucho)
          • edzia100 Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 17:29
            Ja to bym nawet chętnie poznała jakieś miejsce inne w
            wawie z obsługą która się zna (bo przeraża mnie, że
            znam tylko jedno, co zakrawa na brak wyboru ;)
            Problem jest tylko właśnie z tym doradzaniem w innych
            miejscach. Podam przykład: gdy już dowiedziałam się,
            że mam 70F (oczywiście jak sie zmierzę pod biustem, to
            pewnie z 8-10 cm więcej by było, nie wiem, bo nie
            mierzyłam od 3 lat, grunt że mam z 18-20 cm różnicy w
            obwodach pod-miska), to wstąpiłam do jakiegoś sklepu
            na Jana Pawła, tak z biegu. Babki pokazały mi chyba z
            10 staników 70F (głównie Feliny). Tylko jeden był
            dobry, i sprzedawczynie to potwierdziły, bo im się
            pokazałam też. Ładni wyglądał pod ubraniem, ale po
            każdym dniu chodzenia odciskał mi się wzorek na
            cyckach ;-) No i przy następnej wizycie u Hani mówię o
            tym, a ona ściąga z półki ten sam model i mówi: pani,
            to nie jest model dla pani, pani ma za pełny biust, a
            rozmiar to nie wszystko. I stanik wywaliłam.
            Co do samej oferty, to babka proponuje głównie
            eleganckie tiulowe staniki na cienkich ramiączkach,
            głównie drogie, ale kumpela coś kupiła za stówę
            również. A przeróbka (np. skrócenie ramiączek, często
            niezbędne przy moim rozmiarze) jest co ciekawe
            ABSOLUTNIE NIEWIDOCZNA, przyznam że nie wiem, jak oni
            to robią, ale to mistrzostwo świata.

            No więc zapytam, jaki sklep Wy polecacie i jaką
            konkretnie osobę z obsługi? Nie interesuje mnie miła
            obsługa, tylko ktoś kto zna się naprawdę na rzeczy.
            • swierszczowa1 Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 17:50
              Skrócenie ramiaczek jest OK. To jest mała przeróbka. Ale już
              zwężanie obwodu? Przeciez wtedy stanik traci fason. nie rozumiem
              dlaczego pani Hania poprostu nie sprowadzi staników o weższych
              obwodach. (i wiekszych miskach). Ja głównie o tą rozmiarówke jestem
              na nią cięta. Na pewno połowa jej klientek chodzi w za małych
              miskach i zwężanych obwodach. nawet tego nie wiedzą bo nie miały
              okazji przymierzyc lepiej dobranych. Mozesz poszperac w watku
              sklepowym, napewno jest kilka sklepów które mają pełna rozmairówkę
              (cóz to jest 70F? Zaledwie brytyjskie 70E (przy tym obwodzie miski
              wystepuja do brytyjskiego K, wiec E to malizna). Jesli chodzi o
              poradę przy dobieraniu rozmiaru to napewno obsługa Avocado jest
              kompetentna.
              stanikomania.blox.pl/2007/07/Swieze-Avocado-juz-w-stolicy.html
              stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?411761
              I Odciskanie się miseczkek na piersiach może było spowodowane tym że
              byly ciut za małe? Moze G by leżało lepiej?Ja mam różnicy 23cm (67
              mierzone cioaaaaasno na wydechu pod i 90w biuscie luzno mierzone)i
              noszę brytyjskie G czyli polskie I. Moze jednak się zmierzysz i
              wpiszesz do wątku rozmairowego?
            • maheda Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 17:51
              Spróbuj jednak to polecane Avocado na Brackiej 1 (pl. Trzech Krzyży).
              Tam jest - z tego, co mówią dziewczyny - taka miła szara myszka w okularach,
              która jest ponoć świetna w dobieraniu staników.
              Na pewno nie będzie Ci wciskać też kitu.
              Co do przerabiania u p. Hani - jeśli przerobienie kończy się na skróceniu
              ramiączek, to ja też potrafię je tak skrócić, żeby tego nie było widać, to
              akurat żadna filozofia.
              Problemy zaczynają się, jak przychodzi do zwężania obwodu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=66187049&v=2&s=0

              • ananke666 Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 18:21
                Ramiączka też potrafię tak skrócić, żeby absolutnie nic nie było widać. Trzeba wiedzieć gdzie ciąć, ot i cała filozofia.
                Jeśli kogoś to interesuje, to ramiączka najlepiej skrócić przy klamerce do regulacji. Tam mieści się właściwy koniec ramiączka, przewleczony przez klamerkę do regulacji i zaszyty w pętelkę. Jeśli skraca się tam i zaszyje starannie, to taka przeróbka jest niewidoczna nawet, jeśli jest robiona ręcznie, a nie maszyną do szycia. Korekta długości ramiączek jest szybka i na tyle banalna, że w życiu nie chciałoby mi się jeszcze za to płacić.
              • narcyza5 Re: niewidoczne zwężanie obwodu to też żaden 01.12.07, 07:49
                problem i można samej w domu. Wypróbowane także na 'siateczkach'.
                Odpruwa się ten pasek, idący wzdłuż brzegu stanika między
                ramiączkiem a zapięciem (ramiączko i zapięcie odpruwa się przy
                okazji również), obcina się stanik z długości, dbając o zachowanie
                firmowego kształtu brzegu, co by ten elastyczny pasek od wykończenia
                pasował, po czym wszystko się zszywa z powrotem.
                Jak ktoś dysponuje maszyną, to może sobie zszyć ściegiem
                bieliźnianym (taki zygzak, którego każde ramię składa się z 3 wkłuć
                igłą, tak, jak one są szyte firmowo, więc na zwężanym maszynowo
                zwężanie wychodzi niezauważalne dla oka), można też sobie zszyć w
                ten sposób ręcznie (choć to straszna dłubanina), albo np. ściegiem
                do haftu richelieu (takim, jak się te wycinane brzegi haftuje). Albo
                jakimkolwiek innym, tylko gęsto i drobno szytym.
            • maith Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 18:05
              Kupiłaś sobie 70F... Feliny?
              Czyli w ogóle na 94 w biuście? Jeśli wcześniej nosiłaś 80E, to nawet brytyjskie
              70F jest dla Ciebie za małe, a felinowe to już całkiem. Nie da się (czy to
              wcześniej czy później) nie zauważyć że stanik jest czy to za mały, czy za duży o
              10 cm.
              Czy Ty się przypadkiem nie powinnaś jeszcze raz zmierzyć i na spokojnie dobrać
              sobie prawidłowy rozmiar?
        • maith Re: Chodzi Ci o ten przereklamowany ;) 30.11.07, 17:59
          Ponoć gdzieś wymyślono park rozrywki, gdzie klienci mieli się wcielać w rolę
          więźniów obozu koncetracyjnego... Cóż, co kto lubi.

          Dziwne, że nosiłaś 80E, a przeszłaś na 70 ledwie F...
          80E jest na 104 w biuście, 70F na ledwie 96...

          70F to rozmiar dostępny w tak dużej ilości warszawskich sklepów, że nawet nie ma
          co ich podlinkowywać.

          Czarny sportowy stanik kupisz choćby w Avocado na Brackiej (ich Grand Prix jest
          znakomity i świetnie trzyma znacznie większe biusty).
      • maith A co z rozmiarem? 30.11.07, 22:02
        Ale nie uciekaj - napisz, jak to możliwe, że z 80E przestawiłaś się na felinowe
        70F. Mnie naprawdę interesuje, jakie staniki dają taki efekt...
        • mefistofelia Re: A co z rozmiarem? 01.12.07, 00:30
          witam
          bylam wczoraj u oslawionej pani hani imoje 75c zamienilo sie w 70e. dostalam
          pierwszy wstretny stanik pancerz, ktory ma mi uformowac biust (fakt, ze mam
          faldki pod pacha, ktore porzadnie sie odznaczaja nawet jak nie mam stanika. jest
          wiec co formowac). pociesza mnie fakt, ze za jakis czas bede mogla kupic sobie
          ladny normalniejszy.

          z tym, ze jednego nie rozumiem....dlaczego stanik od pani hani musi mnie tak
          szalenie sciskac pod biustem? ten bol to element terapii, czy co?:P ufam moim
          pomiarom- mam pod biustem 77cm....skad to 70 wiec?!
          • maith Re: A co z rozmiarem? 01.12.07, 08:01
            Nie powinno Cię "szalenie ściskać". Może zwróć uwagę, czy zakładając na pewno Ci
            się ani kawałek biustu nie gubi pod obwodem i pochylaj się do przodu i wygarniaj
            sobie wszystko ruchem masującym spod pach.
            Jeśli się wtedy okaże, że miseczki są za małe (nie zdziwiłabym się, skoro
            narzekasz teraz na ścisk w obwodzie), to trzeba będzie pomyśleć nad 70F
            (spokojnie, jest już niemal powszechnie dostępne :)

            Jeśli z pomiaru (sztywną miarką) wychodzi Ci 77 cm, to rozciągliwy przecież
            obwód musisz brać węższy, żeby uzyskać odpowiedni naciąg. To normalne, że przy
            77 cm z poprawką na rozciągliwość obwodu bierze się 70-tki :)
          • mary_lu Mefistofelia, 01.12.07, 14:07
            dałaś się wcisnąć we "wstrętny pancerz"??? Ile za niego zapłaciłaś?
            Ja poczytałam forum przez dwa wieczory, poszłam do kilku sklepów,
            kupiłam sobie (a właściwie mąż mi kupił, nie zabrałabym go do
            sklepu, gdzie jakaś baba by wygłaszała niepochlebne opinie o moim
            ciele, czy bieliźnie) dwa BARDZO ŁADNE I WCALE NIE ZABUDOWANE
            staniki według lobbowych zasad (dopasowany obwód, wystarczająco duża
            miska), wygarniałam sobie regularnie ciało spod pach i mam super
            efekt - ujędrniony biust, zero bułek, węższy obwód pod, większa
            miska.

            Czyli to samo, co proponuje p. Hania, tylko dużo taniej, w miłej
            atmosferze, bez ryzyka kupowania zwężanego później stanika, bez
            noszenia BRZYDKIEGO biustonosza.

            Jak czytam o tym, że wiele kobiet "tylko u pani Hani kupuje
            biustonosze od wielu lat", to zastanawiam się - po co? Jest tyle
            staników lepszych firm, tańszych, w lepszej rozmiarówce,
            ładniejszych. Naprawdę taką sztuką jest zapamiętanie kilku zasad i
            samodzielny wybór bielizny?
            • mefistofelia Re: Mefistofelia, 01.12.07, 17:08
              sztuka czy nie sztuka...chyba nie udaloby mi sie samej wpasc na pomysl, ze
              "zaokraglenie do dolu" mojego obwodu pod biustem to 70 a nie 75. zwlaszcza, ze
              przez caly wczorajszy dzien ucisk na zebra byl naprawde bardzo nieprzyjemny.
              teraz jest juz troche lepiej na szczescie.

              na dobieranie wlasciwego rozmiaru i modelu postanowilam sie przejsc do
              specjalisty (polecanej przez kolezanki pania hanie).

              miseczka na pewno nie jest zla (miedzy piersia a fiszbina jest standardowo
              miejsce na grubosc palca i nic mi nie wychodzi po bokach.
              na brzydki stanik (troche przerobiona felina melina) zgodzilam sie po tym jak
              pani hanna mi powiedziala, ze moje piersi sa w takim stanie, ze nie moze mi na
              razie dac bardziej wydekoltowanego). zaplacilam 150zl + przerobki.

              i wbrew temu co wszyscy mowia wcale nie byla niemila. powiedzialabym, ze po
              prostu specyficzna



              • maith Re: Mefistofelia, 01.12.07, 18:01
                To bzdura z tym, że nie może Ci "na razie" dać tego, co byś chciała. Metoda na
                przywiązywanie do siebie klientek.

                Sama może byś nie wpadła, ale jakoś setki dziewczyn potrafiły o to zapytać w
                wątku rozmiarowym :)

                A czy mogłabyś się zmierzyć w tym obwodzie jeszcze raz, ale tym razem na wydechu
                i bardzo ściśle?
                • mefistofelia Re: Mefistofelia, 01.12.07, 18:35
                  ech :) wlasnie takiej odpowiedzi sie balam.
                  przywiazywanie do siebie klientek jak widac jej sie udaje.
                  tym razem w pomiarze wyszlo 75
                  ale bolesnie scisniete zebra bede pamietac jeszcze dlugo...
                  no to zaczynam zbierac pieniadze na ladny stanik (w tym moge nosic tylko i
                  wylacznie tiszerty, bo przy kazdym wiekszym dekolcie go widac).
                  dzieki
                    • mefistofelia Re: Mefistofelia, 01.12.07, 19:12
                      dokladnie. fiszbiny mi sie wbijaja. szczegolnie po lewej stronie, gdzie zebra
                      mam bardziej wystajace. czy to wina tego konkretnego stanika?
                      wydaje mi sie tez, ze kroju nie ma dla mnie najlepszego, bo robi mi piersi
                      madonny ala stozki, co nie dodaje urody
                      • mary_lu Re: Mefistofelia, 01.12.07, 20:05
                        Ja też sama nie wpadłam na to, że przy 82cm pod biustem mam nosić 75-
                        tki i 70-tki. Dowiedziałam się tego z forum, nawet nie musiałam
                        pytać w wątku rozmiarowym, wystarczyło trochę poczytać.

                        Felina robi obrzydliwe dzioby z biustu 90% kobiet, a pani Hania
                        wciska ją niemal każdej. Będziesz miała stanik w szufladzie w cenie
                        angielskiego cudeńka (nawet dwóch, jeśli dobrze poszukać), którego
                        już nigdy więcej nie założysz.

                        Mój biust pięknie się uformował w staniku za 70 złotych, który
                        nadawał się do dekoltów:

                        www.kontri.pl/index.php?action=search&SID=0a3db60a4852540f2eff38889e359f8a&slowo=severine&sub
                        mit=


                        Nie był to wtedy biust w dobrej kondycji, bo zaliczył kilka ostrych
                        chudnięć i tyć plus kiepską bieliznę, ale jakoś nie wylał mi się ze
                        stanika... Większość dziewczyn z forum swój pierwszy dopasowany
                        stanik kupuje ładny i sexy (a potem mogą go odsprzedać na Allegro,
                        gdy po miesiącu zmniejszy się obwód i zwiększy miska). Te
                        ortopedyczne Feliny to wymysł pani Hani.

                        Tak, niektóre klientki się od niej uzależniają, bo dlaczego by
                        kupowały zwężane staniki Feliny, skoro w Warszawie jest kilka
                        sklepów sprzedających lepszą bieliznę w lepszej rozmiarówce i
                        lepszej cenie?
                      • maith Re: Mefistofelia, 01.12.07, 21:32
                        No tak, ja nie wiem, czemu niby stanik robiący dzioby miałby lepiej kształtować
                        biust niż ten ładnie go... kształtujący...
                        Trudno i tak jesteś do przodu w stosunku do dziewczyn, które chodzą tam i kupują
                        od lat, przekonane, że gdzieindziej nie kupią taakiego rozmiaru i że sobie same
                        nie poradzą. To oczywiście bzdury :)

                        Jeżeli odczuwasz wbijanie się dokładnie fiszbin, to trzeba sprawdzić, czy nie
                        padłaś ofiarą specyficznej sytuacji, kiedy obwód jest tylko trochę za szeroki.
                        Wtedy jest już wystarczająco blisko, żebyś go czuła, ale jest na tyle za
                        szeroki, że biust przechylając się do przodu podcina fiszbiny i one zamiast
                        leżeć płasko zaczynają Ci się wcinać w żebra.
                        Oczywiście żeby to sprawdzić, musiałabyś gdzieś przymierzyć 65-tkę z
                        przeliczonymi miseczkami. Już wiele osób miało ten problem i dziwiło się, że
                        rozwiązania należy paradoksalnie szukać odwrotnie niż myślały, ale to działa.
                        A podejrzewam to tym bardziej, że Felina przy całej swojej szpetocie kształtów
                        ma stosunkowo łagodną wersję fiszbin, zatem one same z siebie nie powinny Ci
                        niczego robić.

                        Spróbuj się przejść do Avocado i poprzymierzać tam 70-tki i 65-tki.
                        Poproś, żeby Ci pani pomogła dobrać rozmiar.
                        Przy okazji - mocno się zdziwisz, jak zobaczysz, jakie cudeńka tam mają za cenę
                        podobną do tego, ile zostawiłaś u pani Hani za ten koszmarek...

                        Możesz też przyjąć 2 wersję - najpierw przemęczyć się w tym, co dostałaś przez
                        miesiąc/dwa, a potem kupić normalny stanik już być może w trochę zmienionym
                        rozmiarze. O ile zdołasz się przemęczyć.
                        • mefistofelia Re: Mefistofelia, 01.12.07, 22:05
                          > No tak, ja nie wiem, czemu niby stanik robiący dzioby miałby lepiej kształtować
                          > biust niż ten ładnie go... kształtujący...
                          tez sie wlasnie zastanawialam...

                          > A podejrzewam to tym bardziej, że Felina przy całej swojej szpetocie kształtów
                          ech...przynajmniej nazywa swoje modele odpowiednio. moj, przypomne, nazywa sie
                          melina :)

                          ide w poniedzialek do avocado. nie bede sie umartwiac. nie mam zamiaru
                          wykosztowywac sie dodatkowo na bluzki bez dekoltu, w ktorych mi nieladnie, tylko
                          po to by stanik od pani hani mi nie wystawal (nie przesadzam...po przerobce
                          zaslania 3/4 klatki piersiowej).

                          dzieki za uswiadomienie

                          • maith Re: Mefistofelia, 01.12.07, 22:13
                            Wiem, że nie przesadzasz - kiedyś kupiłam ten model do uprawiania sportu
                            (oczywiście wyłącznie w t-shirtach ;) Jest podobnie zabudowany i podobnie
                            "uroczy" jak staniki sportowe ;)
                            Jakbym miała wybór, czy wymieniać garderobę, czy dokupić normalny stanik, też
                            bym się nie zastanawiała.

                            Istnieje jeszcze jedna opcja - pomierz wszystko w Avocado, a potem zamów
                            pasujący Ci stanik przez net. Wtedy po otrzymaniu paczki masz jeszcze 10 dni na
                            decyzję, jakby coś Ci nie pasowało. Oczywiście w domu też mierzyć należy
                            delikatnie i nie zrywając metek.
                            I koniecznie mierząc sprawdzaj, jak co wygląda pod bluzką, bo oni każdy model
                            mają w kilku typach, które różnie Ci się będą układać.
                            Ale pani jest kompetentna i na pewno chętnie Ci doradzi.
        • edzia100 Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 11:32
          Hej. Uwaga tu edzia100, a nie enella ;-) W czasach przed-haniowych
          nosiłam 80E, bo te 5 lat temu, to w normalnych sklepach był jedyny
          rozmiar, w który się mieściłam (nie wiedziałam, że w ogóle są jakieś
          F). Ale zawsze był problem, że wraz miseczki były za małe, a pod
          biusstem za lużno - i wyobraźcie sobie, że sprzedawczynie w owych
          czasach sugerowały, żebym sobie... haftki przeszyła (zapinałam się
          najciaśniej i wraz było słabo). No więc jak weszłam do tej Hani, to
          Hania zanim jeszcze wlazłam do przymierzalni na mój widok
          zakrzyknęła 70F (baba oko ma, bo byłam w kurtce zimowej). Jej
          pomocnica rozważała 75E, ale wyszło, że faktycznie 70F. Pochwaliły
          mnie wtedy ogólnie, że mam choć duże miseczki, tyle że obwód pod za
          lużny dużo (bo miałam po zmierzeniu 76 cm, ale dają stanik z dużo
          mniejszym obwodem, i faktycznie jak potem próbowałam 75 E, to
          miseczki były za małe, a pod spodem za luzno). W "brzydkim" staniku
          chodziłam 3 tygi. Potem już TYLKO W ŁADNYCH, bo co jak co ale
          bielizna Valisere jest bardzo ładna. Owszem droga, ale ja staników
          nie kupuję co chwila. W ostatnich latach trochę przytyłam, ale tak
          czy owak, mam 80 cm pod biustem i 100-102 w biuście. NIgdy nie
          wlazłam w brytyjskie 70F - fakt.
          • maith Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 12:01
            100-102 to jest 70G (brytyjskie), w ostateczności (też brytyjskie) 70FF. I to by
            się wtedy zgadzało.
            Bo odpowiednikiem 80E w firmach nie mających DD, np. polskich,
            jest 70G.
            Ale czemu Ty dziewczyno z tym biustem nosisz 70F, czyli jakby... mniej? Jak po
            zmianie obwodu robi się raczej... więcej?
            Ja rozumiem, że Valisere w dalszych miseczkach nie produkują, swoją drogą nawet
            70F jakoś nie mogę znaleźć, wygląda jakby najwyższą miseczką było E... Ale
            powiedzmy, że mają, to 70G z całą pewnością nigdy nie mierzyłaś, bo w Valisere
            nie ma takiej opcji...
            Przecież to niewykonalne, żeby po zmianie obwodu na dobry biust Ci... zmalał.
            • edzia100 Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 12:15
              spoko, spoko. Jak wiadomo każdy stanik z czasem, tj. po długim i
              radosnym używaniu, staje się luźniejszy. A że staniki Valisere są
              naprawdę świetnej jakości, to oprócz tego wyglądają świetnie po owym
              dlugim użytkowaniu (o ile nie są białe, he he). A że te w których
              chodzę nabyłam dawno temu, to teraz mimo "zmiany obwodu pod, czytaj
              przytycia" leża naprawdę świetnie.
              Zresztą te słynne przeróbki, na które niektóre z Was tak alergicznie
              reagują ;-), są związane czasem właśnie z tym, że po 2-3 latach
              użytkowani stał się ciut lużny w obwodzie - ja np. poszłam kiedyś w
              takim do Hani (kupionym dawniej), oczywiście celem było kupienie
              nowych, a przy okazji zaproponowano mi przeróbkę starego (bo
              naprawdę świetnie wyglądał, wierzcie mi). I wierzę, że można to
              zrobić samemu, ale sama to ja mogę co najwyżej guzik przyszyć - mam
              dwie lewe ręce do tych rzeczy i wolę, żeby zrobił to ktoś.
              Ale dzięki za rady. Na pewno odwiedzę ten sklep na Brackiej i
              poprzymierzam co trzeba.
              • maith Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 12:34
                Ok, ja po prostu nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że z Twoim
                rozmiarem przestawiłaś się ledwie na 70F.
                80E jest na 104 w biuście, ale z firm małomiskowych na to Twoje 102.
                Przyjmijmy, że nosiłaś małomiskowe 80E.
                Można je wymienić na 75F albo na 70G (brytyjskie, bo te są na to 102).
                Natomiast 70F (brytyjskie, czyli duże) 96,5 maksymalnie do 98,5 w biuście.
                Wg tabeli Triumpha, do którego jak rozumiem należy Valisere,
                to 70F jest w ogóle na 92-94 w biuście.
                Czy już widzisz problem? Wygląda na to, że nosisz staniki za ciasne w biuście o
                10 centymetrów. Coś jest nie tak. Szczególnie że normą, po zmniejszeniu obwodu
                jest przyrost biustu w miseczce, bo wszystko Ci wraca na miejsce.
                Podejrzewam zatem, że musisz być szczęśliwą posiadaczką dużych bułek
                podpachowych, bo inaczej sobie tego nijak wytłumaczyć nie potrafię, a i to
                jeszcze tłumaczenie niewystarczające...
                • maith Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 12:41
                  A skoro przypadkiem dokładnie ta sama zadziwiająca anomalia (która nie zdarzyła
                  się tu do tej pory u nikogo, a przewinęło nam się tu kilka tysięcy osób)
                  występuje również u Enelli, to zaczynam się zastanawiać, co jest jej źródłem, bo
                  nie potrafię uwierzyć, że Wasze biusty.
                  Bardziej prawdopodobne wydaje mi się po prostu, że pani Hania, do której się
                  obie ograniczacie zwyczajnie nie dysponuje brytyjskim 70G (bo że nie dysponuje,
                  to już wiadomo, skoro nie prowadzi firm, które ten rozmiar produkują).
                • mary_lu Namieszam... 03.12.07, 12:45
                  Valisere 75E mojej mamy jest tylko minimalnie za małe na moje 106-
                  108 w biuście. Mierzyłam tylko ten jeden stanik tej marki, ale albo
                  mają wielgachne miski, albo nie trzymają rozmiarówki.

                  Natomiast nie dałabym za ten stanik ponad 300 złotych. Jest może
                  ładny i trwały, ale to kopia stanika, który kupiłam w zwykłej linii
                  Triumpha jeszcze w liceum. Taka sama koronka, też trwała, ten sam
                  krój. Tylko naszywka Valisere, rozmiar normalnie w Triumphie
                  niedostępny i cena trzykrotnie wyższa...
                  • maith Re: Namieszam... 03.12.07, 13:31
                    Żartujesz? A istnieje 75F? I który to był model?
                    Bo jak oni poważnie robią takie cuda, to ja się może wezmę i się skuszę, bo mam
                    sporą słabość do triumphowych fiszbin :)
                    Ale raczej poszukam tańszego dostawcy niż ta cała pani Hania ;)
                    • mary_lu Re: Namieszam... 03.12.07, 13:57
                      Ups, chciałam napisać F, coś mi nie wyszło i rzeczywiście
                      namieszałam. Ale to i tak ewenement, bo teraz jest na mnie zazwyczaj
                      dobre porządne brytyjskie 34G.

                      Zdjęcia modelu już nie znajdę, elastyczna czerwona koronka. To było
                      Valisere Ignis, ale jak teraz wrzucam tę nazwę w wyszukiwarkę, to
                      pokazują się zupełnie inne modele.
                • edzia100 Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 13:45
                  Na 100% od kilku lat nie noszę za małych staników. U Hani byłam po
                  raz pierwszy z 5 lat temu, nawet jeżeli byłam wtedy szczuplejsza to
                  różnica między obwodami w biuście i pod była odpowiednio duża - i
                  pięknie (powtarzam pięknie :-) ) mieściłam się w modele 70F Valisere
                  kupowane w owym czasie. Potwierdziliby to wszyscy faceci widzący
                  mnie w stanikach przed Hanią i po, jak i wszystkie koleżanki, którym
                  z dumą się prezentowałam pól-goła ;- Natomiast od dawna nie
                  kupowałam nowego stanika, więc skoro przytyłam, to najprawdopodniej
                  nie zmieszczę się w nowe 70F , bo stare tak jak pisałam pewnie się
                  rozciągnęły, więc dlatego jest OK... I nie ma żadnych bułek (zresztą
                  zwróć uwagę, że "przyrost" biustu, o którym piszesz, pojawia się,
                  gdy ktoś deformuje sobie biust za małymi stanikami wcześniej, a to
                  nie mój case), a
                  wszelkie fiszbiny pięknie i idealnie obejmują każdy cycek z osobna i
                  oba razem, tak więc jestem bardzo zadowolona z dotychczasowych,
                  dawnych zakupów. Wyjątkiem była tylko porażka, gdy kilka lat temu
                  SAMA sobie kupiłam Felinę (nie u Hani) - stanik był dobry, jeżeli
                  chodzi o rozmiar, ale to był model, który niespecjalnie jest dobry
                  dla mnie - bo jakby rozdzielał piersi na boki (stąd wzorek koronki
                  zostawał mi na ciele z przodu). Mnie najbardziej odpowiadają takie
                  staniki jak ma Valisere - wydekoltowane, całe tiulowe, bez żadnych
                  usztywnień itd., takie w których cycki są dosłownie i w przenośni
                  "do przodu".
              • mary_lu Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 12:49
                Edzia, czym innym jest przerabianie starego, rozciągniętego stanika
                (a właściwie przywracanie mu pierwotnego rozmiaru), a czym innym
                wmawianie klientkom, że takich rozmiarów siś nie produkuje
                i "ratowanie" ich ryzykownymi przeróbkami, podczas gdy owe rozmiary
                można spokojnie kupić (w Warszawie, oczywiśćie).
                • edzia100 Re: A co z rozmiarem? 03.12.07, 16:50
                  Tak czy owak wygląda na to, że na nowe Valisere i tak nie mam co
                  liczyć, bo właśnie sobie luknęłam na ich stronę - i albo im się
                  rozmiarówka przez ostatnie lata zmieniła, albo już nie robią rozmiaru
                  70F i wyższych (albo na stronie są tylko wybrane modele, sama nie
                  wiem). Czyli podsumowując: tym bardziej dobrze, że Was znalazłam :-
    • mefistofelia Re: slynny sklep z grochowskiej w wwie 04.12.07, 23:05
      chcialam sie tylko pochwalic, ze po nieudanej przygodzie z pania hania zostalam
      zadowolona (na razie) posiadaczka avocado creole w rozmiarze 65F. dziwna ma
      troche te koronke na gorze miseczek i moje piersi i tak maja ksztalt bardziej
      trojkatny niz okragly, ale nie sa to juz felinowe dzioby.
      ciesze sie, ze pierwszy raz od dlugiego czasu mam naprawde ladny stanik i do
      tego chyba po raz pierwszy w dobrym rozmiarze.
            • edzia100 Re: Avocado 05.12.07, 17:09
              No to już mi się odechciewa tego sklepu, jak to czytam :-( No bo
              skąd ja mam wiedzieć, czy będzie "kroić" czy nie? Taką wiedzę o
              modelach mógłby za to mieć sprzedawca... Co to za oszczędność kupić
              tani stanik, a potem się ma okazać, że się wrzyna, kroi czy nie wiem
              co tam jeszcze. A jak czytam, że niektóre modele się tak strasznie
              rozciągają, to już w ogóle. (Sama nie zamierzam niczego przerabiać,
              a nie mam też zaufanej krawcowej, a noszenie jakiś przedłużek dla
              mnie trąci jakimś PRL-em. )
              Uff, tak sobie tylko pojęczałam - jeszcze przed wizytą w polecanym
              przez Was sklepie Awokado :-)
              bo z tej perspektywy słynna Ruda Hania ze Smolnej (dawniej z
              Grochowskiej) wypada bardzo pozytywnie.
              • kasica_k Re: Avocado 05.12.07, 17:15
                edzia100 napisała:

                > No to już mi się odechciewa tego sklepu, jak to czytam :-( No bo
                > skąd ja mam wiedzieć, czy będzie "kroić" czy nie?

                Przymierzyć? :)

                > (Sama nie zamierzam niczego przerabiać,
                > a nie mam też zaufanej krawcowej, a noszenie jakiś przedłużek dla
                > mnie trąci jakimś PRL-em. )
                > Uff, tak sobie tylko pojęczałam - jeszcze przed wizytą w polecanym
                > przez Was sklepie Awokado :-)
                > bo z tej perspektywy słynna Ruda Hania ze Smolnej (dawniej z
                > Grochowskiej) wypada bardzo pozytywnie.

                A przerabianie i zwężanie obwodów w drogich stanikach nie trąci PRL-em? Bo moim
                zdaniem znacznie bardziej niż noszenie przedłużek...
                • edzia100 Re: Avocado 05.12.07, 17:44
                  A co mi przeszkadza, że ktoś mi DOBRZE coś przerobi? Przecież ten
                  stanik jest DLA MNIE, a skoro jest i będzie dobry przez długi bardzo
                  czas (ja mam kolorowe Valisere od kilku lat), to co za problem?
                  Mam wrażenie, że drażni Was idea przerabiania, bo myślicie o staniku
                  jako o czymś, co trzeba będzie na przykład sprzedać. Gdybym tak
                  myślała, to nigdy bym nie zamówiła sobie kuchni na miarę - na
                  wypadek, gdybym się miała przeprowadzać.. ;-)
                  Jeżeli coś jest na mnie dobre, to przecież nie będę tego sprzedawać,
                  bo po co? Gdybym na przykład zobaczyła zajebiste spodnie, takie, że
                  naprawdę chcę je mieć, a byłyby za dlugie, to nie miałabym
                  problemu, że ekspedientak w sklepie chce mi je skrócić, prawda? Ale
                  już gdybym miała sama gdzieś łazić i szukać krawcowej to oczywiście
                  bym je olała.
                  • kasica_k Re: Avocado 05.12.07, 17:53
                    edzia100 napisała:

                    > A co mi przeszkadza, że ktoś mi DOBRZE coś przerobi?

                    Jak Tobie nie przeszkadza, to przecież nikt Ci nie broni korzystać :)
                    Ja na przykład zwyczajnie nie wierzę w "dobrze przerobione" staniki.

                    > Mam wrażenie, że drażni Was idea przerabiania, bo myślicie o
                    > staniku jako o czymś, co trzeba będzie na przykład sprzedać.

                    Ja się przywiązuję do swoich staników i nie mam ochoty ich sprzedawać. Po prostu
                    nie wierzę w dobrą jakość i właściwe dopasowanie przerobionego stanika. To nie
                    jest blat kuchenny, który można sobie przyciąć na żądaną długość i będzie
                    pasował :) Wolę kupić stanik, który będzie dobry od razu, albo np. po tygodniu
                    chodzenia z przedłużką (swoją drogą, nigdy nie używałam). Zwłaszcza, jeśli
                    kosztuje zauważalną sumę.
              • maith Re: Avocado 05.12.07, 17:47
                Edzia, nie zrozumiałaś.
                Każda firma ma ileś tam modeli.
                A oni dodatkowo każdy model mają w kilku różnych typach - co komu bardziej
                pasuje, to taki typ wybiera.
                Nie bój się wyboru, przecież nie chciałabyś powrotu do PRL-u :)

                Po ustaleniu, który typ jest dla Ciebie najlepszy, już wiesz, które przede
                wszystkim mierzyć, a masz go zwykle do wyboru w każdym modelu.
                Sprzedawczyni po zorientowaniu się który typ/typy są dla Ciebie najlepsze,
                donosi Ci potem prawie wszystkie modele, bo w każdym może znaleźć Twój typ.
                To ma być problem? ;))
              • turzyca Re: Avocado 05.12.07, 17:56
                To jak idziesz kupowac stacjonarnie, to przeciez sprzedawczynie Ci doradza i
                dobiora najlepszy model. Problem jest wtedy, kiedy kupujesz on-line i dopoki nie
                przymierzysz kilku modeli nie bedziesz wiedziec, ze Tobie to pasuje tylko model
                H, a w zadnym wypadku A (czy odwrotnie.)
                Ale na Bracka sie przejdz, bardzo mile przezycie. :)
                • kasiamat00 Re: Avocado 05.12.07, 18:04
                  Źle się wyraziłam - Avocado ma kroje miseczek oznaczane literkami (A, B, D, F, H).

                  Zazwyczaj w jednej grupce o tej samej nazwie jest kilka staników o różnych
                  krojach (np. Katinka D i F). No i niestety, staniki w rozmiarach <70 występują
                  tylko w wersji A lub D :(

                  Co w niczym nie zmienia faktu, że jak kiedyś mierzyłam w Avocado ileś tam
                  staników, to w miarę dobrze leżał jeden :( Avocado ma jednak rozjechaną
                  rozmiarówkę, przynajmniej jeśli chodzi o obwody :/
      • maith Avocado 05.12.07, 13:05
        mefistofelia napisała:

        > ciesze sie, ze pierwszy raz od dlugiego czasu mam naprawde
        > ladny stanik i do tego chyba po raz pierwszy w dobrym rozmiarze.

        Super, bo o to właśnie chodzi :)
        A Creole jest faktycznie śliczne :)
      • ungore creole 05.12.07, 18:30
        Chciałabym się zapytać jakie masz wymiary i jak z rozciągliwością
        tego stanika ?ja kupilam kitty 65F i mam zamiar kupic creole ale
        podobno creole jest strasznie rozciagliwa i nie wiem co robic...
      • ungore Re: slynny sklep z grochowskiej w wwie 05.12.07, 18:31
        mefistofelia napisała:

        > chcialam sie tylko pochwalic, ze po nieudanej przygodzie z pania
        hania zostalam
        > zadowolona (na razie) posiadaczka avocado creole w rozmiarze 65F.
        dziwna ma
        > troche te koronke na gorze miseczek i moje piersi i tak maja
        ksztalt bardziej
        > trojkatny niz okragly, ale nie sa to juz felinowe dzioby.
        > ciesze sie, ze pierwszy raz od dlugiego czasu mam naprawde ladny
        stanik i do
        > tego chyba po raz pierwszy w dobrym rozmiarze.

        Chciałabym się zapytać jakie masz wymiary i jak z rozciągliwością
        tego stanika ?ja kupilam kitty 65F i mam zamiar kupic creole ale
        podobno creole jest strasznie rozciagliwa i nie wiem co robic...
        • mefistofelia Re: slynny sklep z grochowskiej w wwie 05.12.07, 19:41
          74 pod i 91 w biuscie. creole bylo jednym ze scislejszych, ktore mierzylam
          (arabella 65 dla porownania byla przy nim luzna).
          wiec, nie wiem jak bedzie potem, ale jak na teraz obwod jest scisly.
          70tke mierzylam i chyba tez bylo w miare ok

          co do pani hani i przerobek- moje na pewno nie byly udane. pani hania
          przyblizyla do siebie fiszbiny zwezajac mostek i skrocila ramiaczka. robi tak
          chyba z kazdym stanikiem (widzialam staniki kolezanek stamtad). dla mnie okazalo
          sie to o tyle niefortunne (byc moze chodzilo o model stanika, ale to przeciez
          niewazne. profesjonalista chyba powinien potrafic dopasowac indywidualnie, a nie
          dawac kazdemu taki sam stanik), ze fiszbiny bolesnie wbijaly mi sie w zebra i mostek
    • madzi1 Re: slynny sklep z grochowskiej w wwie 05.12.07, 14:45
      Nie wiecie może czy tam robią tylko poprawki krawieckie?
      Mam tigerlilly 28DD, obwód mi zmalał z 66 na 65, dodatkowo stanik
      się rozciągnął i zapinam się na ostatnią haftkę, ale super ciasno
      nie jest :/
      Sama się nie zabiorę za zwężanie bo boję się, że zepsuję sobie
      stanik.
        • stiwenek Re: enella 06.12.07, 21:07
          pani z grochowskiej to jedna wielka pomyłka , dla niej najlepiej
          jakby wszyscy nosilu w obwodzie 70 , 65 . ona z obwodu pod biustem
          80 czy 85 robi 70 !!!! a potem robia sie tym dziewczyna takie wałki
          jak to za czasow mojej mamy kiedy nie bylo dobrze dobranych
          biustonoszy .nie moze byc tak ze kobieta majaca 80 nagle ma 70 albo
          65 pod biustem , najlepiej by wszystkie biustonosze skracala
          przerabiala , koszmar , bylam tam na sprawdzeniu z czystej
          ciekawosci bo duzo slyszalam o tym sklepie , pani nie mila , okropna
          wrecz. dobrala mi taki rozmiar ze oddychac nie moglam , co z tego ze
          biust zebrany jak fiszbiny odcisniete na ciele , na plecach odciski
          od zamalego obwodu a biustonosz zabudowany namiot . nawet duzy biut
          moze wygladac pieknie w dobrej delikatnej francuskiej
          bieliznie , :))) nie musi byc zabudowany . polecam lise charmele ,
          simone perele , sklepy senlad , splendo - tam to jest dopiero
          bielizna i panie sympatyczne znajace sie na rzeczy.
          • swierszczowa1 Re: enella 06.12.07, 21:19
            Stiwenek obwód musi byc ciasny. inaczej nie podtrzyma biustu (jeśli
            sam nie ma zadnego podparcia). A z namiotami sie zgadzam. Staniki na
            duży biust opowinny byc ładne i nie zabudowane.
            Pani Hania wcale nei ma obwodów 65 ani 60. Ona zweza szersze
            obwody. Predzej u neij znajdziesz obwód 85 niż 65. A napewno wiecej
            kobiet w Polsce powinno nisic 65 niz 85. tez mam po zdjeciu staniak
            odcisniete fioszbiny na zebrach. tak samo jak po zdjęiu spodni,
            rajstop, butów też mam slady na skurze. Nawet jak wstaje rano czasem
            mam odcisniętą poduszkę na policzku. Jeśli slady znikaja, nie ma
            obtarc i nic nie boli to jest ok.
          • maheda Stiwenek 06.12.07, 21:40
            Ja jestem przykładem kobiety, która z 90-95 przerzuciła się na 75tki.
            I uwierz mi - nie przesiadłabym się za żadne skarby z tych swoich brytyjskich
            "namiotów" 75HH na żadne, nawet najdelikatniejsze, francuskie (czy choćby i
            słynne brukselskie) koronki w rozmiarze 95/90E, które nosiłam wcześniej.
            Zresztą, nie powiedziałabym, że te moje staniki to namioty.
            Być może dlatego, że nie widziałam jeszcze namiotu z nadrukiem i kwiatkami?

            Oczywiście, te staniczki są śliczne, ale widzę, że w miseczkach do F, przy czym
            rozmiarówka bez podwójnych literek, więc do brytyjskiego E.
            No i nie ma obwodów poniżej 32. Miseczek poniżej A zresztą też nie.
            A większość staników ma rozmiar między 32A (do D) a 36D (od A).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka